www.DobraDieta.pl
Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl

Odchudzanie - Czy od nadmiaru bialka mozna przytyc ?

ptaku - Pią Sie 17, 2007 14:40
Temat postu: Czy od nadmiaru bialka mozna przytyc ?
jak w temacie + miej ruchu jak to na urlopie 8)

pozdrawiam ptaku

wiraha - Pią Sie 17, 2007 16:29

mozna bo nadmiar bialka to nadmiar kcal. pomijajac fakt glukogenezy

pozd
WiRAHA

Hannibal - Pon Wrz 10, 2007 16:22

Matti napisał/a:
(...) Za tycie i nadwage obarczyłbym węglowodany a głównie cukier i oczyszczone zboża wysokoglikemiczne.

korelacja jak najbardziej istnieje, ale niezbyt rzetelne jest owe stwierdzenie
na tycie i nadwagę odpowiada prosty fakt - mniej się pali niż spożywa

jurek 1946 - Sob Wrz 15, 2007 15:48

Matti napisał/a:
Sądze ze nie!!

Ale zależy jak rozumiesz nadmiar: przy białku nie masz insuliny która ci zrobi sztucznie apetyt pomimo iż masz węgli nadmiar wiec jesz ile ci potrzeba czasem mniej i więcej gdy np.dajesz za mało węgli by nadrobić.

WIęc ciezko zjeść nadmiar chybaże że wcinasz na siłę 2x tyle po osiagnięciu nasycenia (inna sprawa ze pawia można rzucić ;) )

Wiec jedzac wdg.apetytu sądze zę nie można złapać nadwagi (bo chuidzi łąpią należną wage jeśli mieli niedobory białka)

Za tycie i nadwage obarczyłbym węglowodany a głównie cukier i oczyszczone zboża wysokoglikemiczne.


Myślę że jeżeli obciązamy nasz żołądek zbyt wielką ilością pokarmu ,to mogę się z Tobą zgodzić,że można puścić pawia.A w dodatku samopoczucie nie będzie sprzyjało żadnej chęci aby poprzez spacer,bieg itp, spalić ten nadmiar.Jeżeli jednak zjemy potrawy w których uwzględnimy najlepsze białko,najlepszy tłuszcz i najlepsze węglowodany,a całe menu ułożymy w/g wagi,wzrostu,a dotego obliczymy swoje zapotrzebowanie na b-t-w to napewno będziemy syci i wszystko będzie odpowiadało naszemu zdrowiu.Nie będę nudził niestety jest tylko jeden typ żywienia które potrafi spełnić te założenia.Matti co sądzisz o tym że np. ktoś ma wagę 80kg i wzrost 184cmm .A zjada na jedno posiedzenie,czyli na drugie śniadanie calego 1kg kurczaka z bułeczką i wychodzi i mówi że jest głodny,porównajmy
1kg kurczaka pieczonego to 296g białka i 73g tłuszczu +białko z bułki 100gr to 6,9 i węgle 52,6.Podsumowując na jedno posiedzenie zjadl on ponad 300g -B, T-73G W-52,6.Jeżeli ktoś powie że jest to wszystko ok. to myślę że można spokojnie powiedzieć że ten jegomość,spotka się niedługo z towarzyszką której na imię nadwaga,i nie tylko,resztę można sobie dopowiedzieć.A gdzie jest pierwsze śniadanie ,obiad,kolacja,aż strach myśleć o takim żywieniu,i jeszcze twierdzić że jest ok.Nie uwierzę że ktoś kto ma tak obciążony żołądek potrafi wykonywać jakąś pracę,lub ćwiczenia aby spalić tę kupę śmieci,jakie zalegają w jego układzie trawiennym.A przecie wystarczy tylko pomyśleć co powinien on zrobić aby wielkość zjadanych potraw zamienić na jakośc zjadanych Białek,Tłuszczy iWęgli.które dadzą mu przy bardzo małej ilości tę samą a nawet większą dawkę w kcal.

Witold Jarmolowicz - Pon Lut 04, 2008 10:51

W przypadku człowieka raczej trudno utuczyć się białkiem.
Wskazuje na to zespół chorobowy występujący podczas żywienia samym chudym mięsem.
Czyli jednak nie możemy się żywić jak typowe drapieżniki.
Być może jest to spowodowane tym, nasz mózg zużywa 25% całej spoczynkowej energii, wielokrotnie więcej niż u pozostałych zwierząt.

Niedźwiedz polarny, który żywi się mięsem upolowanych ssaków, przed zimą gromadzi kilkunastocentymetrową tkankę tłuszczową. Powstaje ona
właśnie z białka i także tłuszczu.

Natomiast człowiek potrzebuje jednak węglowodany, żeby utyć.
Proces tycia nastąpi najszybciej, jeżeli do tych węglowodanów dołożymy dużo białka i tłuszczu. Stąd te bzdurne zalecenia, żeby tłuszczu i mięsa unikać.

Pozdrawiam
JW

jurek 1946 - Pon Lut 04, 2008 12:00

Witold Jarmolowicz napisał/a:


Natomiast człowiek potrzebuje jednak węglowodany, żeby utyć.
Proces tycia nastąpi najszybciej, jeżeli do tych węglowodanów dołożymy dużo białka i tłuszczu. Stąd te bzdurne zalecenia, żeby tłuszczu i mięsa unikać.

Pozdrawiam
JW



Panie Witoldzie i właśnie o to chodzi,tylko jeszcze powinien Pan dodać
jakich prawideł się trzymac w/g wzrostu wagi i BTW,oraz stanu zdrowia.
A wtedy już nie będzie żadnej wątpliwości.Jaką dietę wybrac dla każdego z osobna.

martyna - Nie Wrz 13, 2009 13:13

Od białka można przytyć. Ja rozpoczynając Zo przez pierwszy miesiąc czułam się super. Jadłam około 50gram białka przy 50kg wagi (163cm wzrostu), węgli około 40gram dziennie, tłuszczu nie liczyłam, zawsze do syta. Niestety, po około miesiącu zaczęłam tyć bo nie zmniejszyłam bialaka. Przytyłam koło 4 kg, ale to mnie jakoś nie martwiło, bo byłam i tak raczej szczupła. To, co mnie martwiło, to kiepskie samopoczucie, brak energii, agresja, wszystko mnie wkurzało. :mad: Ze spokojnej dziewczynki stałam się wredną babą a w dodatku z hormonami zaczęło się coś mieszać - zaczęły mi wyrastać włosy tam gdzie nie powinny, np na brodzie :-D . Mówi się, ze białka je się tyle ile się chce a ja cały czas myślałam, ze mam ochote na białko - jednak nie zawsze warto ufać własnemu instynktowi. Zaczęły mi także wypadać włosy. Zmniejszyłam białko do 25gram na dobe (są dni, w których nie jem wcale białka ) i zwiększyłam węgle do 50 - 60gram na dobę. Teraz ważę 47kg, pozbyłam się tylko tłuszczu (bałam się, że jak ograniczę białko to spadnie mi masa mięśniowa), ciało stalo się jędrniejsze, jestem bardziej wyrzezbiona mimo, że kompletnie nic nie trenuję, mam więcej energii, lepsze samopoczucie, włosy zaczęły rosnąć na głowie a przestały na brodzie :hah:
Anonymous - Nie Wrz 13, 2009 13:18

Piszesz,że jesteś od 11 lat na ZO,a potem dodajesz;
martyna napisał/a:
Mówi się, ze białka je się tyle ile się chce ...

A kto tak konkretnie mówi?To nie jest zasada DO/ZO.

alejasienieznam - Nie Wrz 13, 2009 13:39

25 gram białka na dobę 8/ nie chce mi się wierzyć, że ci to wyjdzie w dłuższym terminie na zdrowie...a może zwiększenie węglowodanów poprawiło samopoczucie?
M i T - Nie Wrz 13, 2009 14:00

Duże spożycie tłuszczów (do syta), małe białka, zalecane na DO ilości węglowodanów (za mało) spowodowały u mnie:

nieprzyjemne nudności, spadek wagi ciała, zanik mięśni, przyśpieszony puls, trudności z zasypianiem, duże pobudzenie, śluzowaty kał, okresowe zmatowienie włosów, mała zdolność do koncentracji, o wiele gorsza niż na korycie kondycja fizyczna.

Zbyt duże spożycie tłuszczów, zbyt małe białek i węglowodanów na ŻO, dyskryminują ten sposób odżywiania. Sama proporcja będąca dogmatem, nie jest w stanie wytrzymać krytyki.

Tomek

Anonymous - Nie Wrz 13, 2009 14:05

M i T napisał/a:
Duże spożycie tłuszczów (do syta), małe białka, zalecane na DO ilości węglowodanów (za mało) spowodowały u mnie:
(...) mała zdolność do koncentracji, o wiele gorsza niż na korycie kondycja fizyczna.
Tomek

Tomek,nie wydaje Ci się,że te założenia o ilości BTW są celowo wprowadzone po to,aby uzyskać bezmyślną masę?

M i T - Nie Wrz 13, 2009 14:18

Nie sądzę .

To bardziej błąd merytoryczny, który za wszelką cenę jest utrzymywany.
Pan Kwaśniewski w wielu sprawach chyba się nie myli, natomiast wpadł po prostu we własne sidła, tzn. w książkach, odpowiedziach na listy, zawarte są treści zupełnie nie do przyjęcia i nie do pogodzenia z rzeczywistością, wymieszane z faktami.
Może dziś tego nie będę dokumentował w obawie, że mentalny biały szkwał może popsuć niedzielę nabożnym wiernym, którzy reagują ekstremalną wścieklizną na każdą, choćby najbardziej subtelną formę krytyki ich świętego jadłospisu.

Misiek, jak też mam haluny. To znaczy, mam zaburzenia w czytaniu i chyba muszę się leczyć na głowę, bo jak czytam OSBO, to czasem widzę ORMO a czasem ZOMO, i już sam nie wiem, czy we śnie jestem ili na jawie :-? Bo jak tak się zastanowić głębiej, to od tego czytania akronimów, całkiem można skołowacieć, jak takie jeszcze do siebie podobne są.
I powinienem łajać się za takie analogie i kolanami szurać po betonowej wylewce, ale jakoś tak mi wychodzi mimowolnie, jak mam te omamy 8-)

Tomek

Neska - Nie Wrz 13, 2009 15:01

Marishka, Tomek i Iga - mozecie powiedziec jak mniej wiecej jecie? moze nie chodzi mi o ilosc, ale z jakich produktow wybieracie, czym sie kierujecie?
I Iga jak zywisz swoje dziewczynki? jak siebie? Ile bialka u Ciebie a ile u dzieci?

Anonymous - Nie Wrz 13, 2009 16:17

M i T napisał/a:
Nie sądzę .
Tomek

Tak tylko pytałam,bo kiedy wczesniej pisałam na temat innego lekarza,to też nikt nie sądził,ale teraz widzę,że co niektórym oczy się otwierają i takich będzie więcej.

Anonymous - Nie Wrz 13, 2009 16:24

JaśniePani napisał/a:

I Iga jak zywisz swoje dziewczynki? jak siebie? Ile bialka u Ciebie a ile u dzieci?

Przede wszystkim zacznę od tego,że ja nie liczę BTW ani sobie,ani dzieciom ,ani mężowi.
Dzieci jedzą 3 razy dziennie,ja dwa razy i mąż również dwa.
Jemy wszystko ,prócz wszelkiej maści reklamowanych nowości tj.;jakieś płatki,rogaliki "sewendejs",chipsy,coca-colę,dmuchane bułki,danonki,kinderkanapki -tego badziewia ja nie kupuję i moje dzieci tego nie jadają.

licho - Nie Wrz 13, 2009 16:30

Iga napisał/a:
Jemy wszystko ,prócz wszelkiej maści reklamowanych nowości tj.;jakieś płatki,rogaliki "sewendejs",chipsy,coca-colę,dmuchane bułki,danonki,kinderkanapki -tego badziewia ja nie kupuję i moje dzieci tego nie jadają.


Żywisz się niskowęglowodanowo, Iga?

alejasienieznam - Nie Wrz 13, 2009 16:56

Iga napisał/a:
JaśniePani napisał/a:

I Iga jak zywisz swoje dziewczynki? jak siebie? Ile bialka u Ciebie a ile u dzieci?

Przede wszystkim zacznę od tego,że ja nie liczę BTW ani sobie,ani dzieciom ,ani mężowi.
Dzieci jedzą 3 razy dziennie,ja dwa razy i mąż również dwa.
Jemy wszystko ,prócz wszelkiej maści reklamowanych nowości tj.;jakieś płatki,rogaliki "sewendejs",chipsy,coca-colę,dmuchane bułki,danonki,kinderkanapki -tego badziewia ja nie kupuję i moje dzieci tego nie jadają.


a gotujesz w stalowych garnkach? :-D

Anonymous - Nie Wrz 13, 2009 17:10

licho napisał/a:

Żywisz się niskowęglowodanowo, Iga?

U mnie wyglada to tak;mam dni,kiedy nie chce mi się jadać węglowodanów ,jem ich mało.
Czasem np. jadałam przez dzień jajka-nie chciało mi się wtedy nic poza tym.
Czasem mięsko z warzywami ,a czasem miałam ochotę zjeść np. sernika,a nie chciało mi się mięsa . Nie mam ustalonego jadlospisu z góry,nie wiem na co będę miała ochotę jutro.
U mnie w domu jest tak,że kazdy po kolei wybiera co na obiad.Jutro wypada,ze moja starsza córka wybiera :)
Nie ma u mnie w domu tak,że kazdy na talerzu ma wyliczone porcje i musi to zjeść,bo inaczej by się nie zgadzało.
alejasienieznam napisał/a:

a gotujesz w stalowych garnkach? :D

W stalowych garach nie gotuję :D
Zastanawiałam sie nad garami glinianymi ;)

martyna - Nie Wrz 13, 2009 21:34

Iga napisał/a:
Piszesz,że jesteś od 11 lat na ZO,a potem dodajesz;
martyna napisał/a:
Mówi się, ze białka je się tyle ile się chce ...

A kto tak konkretnie mówi?To nie jest zasada DO/ZO.


No właśnie o tym białku różnie się mówi - na forum.dr-kwasniewski niektórzy forumowicze (i sam admin) piszą, że białko do syta -tak, by nie być głodnym.

martyna - Nie Wrz 13, 2009 21:40

alejasienieznam napisał/a:
25 gram białka na dobę 8/ nie chce mi się wierzyć, że ci to wyjdzie w dłuższym terminie na zdrowie...a może zwiększenie węglowodanów poprawiło samopoczucie?


No jakoś jestem już 10 lat (chyba długo) na 25gramach b na dobe i czuję się świetnie. Przypomnę, że ważę 47kg, a JK pisze, że po przebudowie wystarcza 0,5 gram białka na kg masy ciała - jeśli jest to białko najwyzszej wartości oczywiście. Ja jem głównie żóltka, co parę dni podroby.
Samo zwiększenie węglowodanów nie poprawiło samopoczucia, co więcej - spożywanie 70gr. węgli na dobę nie pomogło pozbyć się ciał ketonowych. Dopiero zmniejszenie białka pomogło

martyna - Nie Wrz 13, 2009 21:50

M i T napisał/a:
Duże spożycie tłuszczów (do syta), małe białka, zalecane na DO ilości węglowodanów (za mało) spowodowały u mnie:

nieprzyjemne nudności, spadek wagi ciała, zanik mięśni, przyśpieszony puls, trudności z zasypianiem, duże pobudzenie, śluzowaty kał, okresowe zmatowienie włosów, mała zdolność do koncentracji, o wiele gorsza niż na korycie kondycja fizyczna.

Zbyt duże spożycie tłuszczów, zbyt małe białek i węglowodanów na ŻO, dyskryminują ten sposób odżywiania. Sama proporcja będąca dogmatem, nie jest w stanie wytrzymać krytyki.

Tomek

nieprzyjemne nudności - zdarzyły się tylko raz, gdy przegięłam z tłuszczem
spadek wagi ciała- tak, ale zmniejszyła się tkanka tłuszczowa
zanik mięśni - nie zauważyłam, raczej przeciwnie, gdyż moje mięśnie stały się bardziej widoczne. Często ludzie są przekonani, że coś trenuję. czasem nawet wydaje mi się, że jestem zbyt umięśniona jak na kobietę.
przyśpieszony puls - nie zauważyłam
trudności z zasypianiem - raczej mniejsza potrzeba snu
duże pobudzenie- raczej więcej energii
sluzowaty kal- nie mam
zmatowienie wlosów - miałam jak jadłam więcej białka, co gorsze, strasznie wypadały
mała zdolność do koncentracji - nie zauważyłam
gorsza kondycja fizyczna - po zmniejszeniu białka kondycja fizyczna baaardzo się poprawiła

Neska - Nie Wrz 13, 2009 22:52

Iga fajnie, intuicyjne, rozsadne podejscie. Mi tez czasem nie chce sie jesc 3 posilkow/dz , sa dni kiedy 2 z owocem pomiedzy starcza. Dzieci roznie, synek w przedszkolu niestety zawsze wychodzi z czyms slodkim w lapce :roll: Na pewno jak podrosna spirace od Ciebie pomysl z wymyslaniem przez kazdego obiadow :-)

a jeszcze mam pytanie, co sie dzieje z tym palonym przeze mnie moim wlasnym tluszczem? Jestem ostro zatoksykowana przez wlasny smalec? czy mam sie jakos odtruc potem? Jak organizm sobie radzi z takim uwolnieniem zapasow do ustroju :-? ?

Adam319 - Pon Wrz 14, 2009 00:19

martyna napisał/a:
No jakoś jestem już 10 lat (chyba długo) na 25gramach b na dobe i czuję się świetnie. Przypomnę, że ważę 47kg, a JK pisze, że po przebudowie wystarcza 0,5 gram białka na kg masy ciała - jeśli jest to białko najwyzszej wartości oczywiście. Ja jem głównie żóltka, co parę dni podroby.


To szacunek, z tymi 25g białka zdjęłaś ze mnie pierwszą linię frontu walki pod tytułem „tak mało białka się nie da”. Mam 184cm i przyznaję się max do 60g białka na dobę, ale bywają dni gdzie jest tylko głównie tłuszcz zwierzęcy z odrobiną węglowodanów (do 30gW na dobę). Na ŻO jestem od 1997 roku i też jakoś się jeszcze nie rozsypałem z tego „niedoboru” białka. Masz oczywiście rację, że odpowiednia ilość węglowodanów (taka jak DO przy nowotworach <a nie można profilaktycznie?>) powoduje minimalne zapotrzebowanie na białko.

Pozdrawiam serdecznie,
Adam
:-)

Adam319 - Pon Wrz 14, 2009 00:24

JaśniePani napisał/a:
a jeszcze mam pytanie, co sie dzieje z tym palonym przeze mnie moim wlasnym tluszczem?


Spala się (łączy z tlenem) w organizmie na dwutlenek węgla (wydychany) i wodę.
Własny tłuszcz to najlepsze paliwo dla organizmu.
:-)

Neska - Pon Wrz 14, 2009 19:35

no tak, ale to podobno najwieksze zrodlo toksyn uzbierane z calego organizmu>?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group