www.DobraDieta.pl
Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl

Zdrowa żywność - Miody i produkty pszczele.

Waldek B - Czw Lip 24, 2008 12:42
Temat postu: MIÓD - za i przeciw
Najpierw przeciw: miód ma gigantyczne IG 87, maltozę, fruktozę itp. Błyskawicznie wchłania się i obciąża trzustkę. Ciekawe czy tak samo jest z miodem surowym?

Z drugiej strony pisze, że miód może nawet pomagać leczyć drożdżycę i przedstawia taki oto kontrowersyjny sposób:

Cytat:

W zasadzie trudno wymienić, czego w miodzie nie ma. Oczywiście skład miodu w dużym stopniu zależy od rodzaju i gatunku roślin, z których pszczoły zbierają nektar lub spadź. W różnych typach i odmianach miodu odkryto ponad 300 składników należących do kilkunastu grup chemicznych, a zatem nie sposób wymienić ich wszystkich. Niemniej jednak warto wymienić kilka najistotniejszych.
Najliczniejszą grupę związków występujących w miodzie stanowią cukry (węglowodany) – średnio 80%. Przeważają cukry proste: glukoza 30% i fruktoza 40%, a reszta to dwucukry: sacharoza i maltoza oraz wielocukry, m.in.: trehaloza, izomaltoza, melibioza i gencjobioza. Ponadto w miodach spadziowych znajduje się do 30% trójcukru melecytozy (dzięki czemu miód spadziowy jest mniej słodki od cukrów nektarowych).
http://www.pozytki.pl/for...&a...ategory=21
→ Ważną grupę związków miodu stanowią kwasy organiczne decydujące o jego smaku, głownie kwasy: glukonowy, jabłkowy, cytrynowy mlekowy, bursztynowy, winowy, szczawiowy, masłowy, propionowy, mrówkowy, octowy, benzoesowy i pirogronowy.
→ Do istotnych związków miodu zaliczyć należy także enzymy pochodzące z wydzieliny gruczołów ślinowych pszczół:
→ – inwertaza – powoduje rozpad sacharozy do glukozy i fruktozy,
→ – amylazy (α-amylaza i β-amylaza) powodują rozpad skrobi do maltozy,
→ – oksydaza glukozy – powoduje utlenianie glukozy do kwasu glukonowego (w reakcji tej powstaje nadtlenek wodoru – związek o silnych właściwościach bakterio- i grzybobójczych).
→ W składzie miodu spotyka się także związki flawonoidowe, głównie: kemferol, kwercetynę, apigeninę, hesperetynę, a także antocyjany, leukoantocyjany i katechiny.
→ W zależności od rodzaju, miody zawierają różne, najczęściej niewielkie ilości witamin, głównie β-karoten, który decyduje o barwie miodu. Wyjątkiem jest miód gryczany, który zawiera spore ilości witaminy C (20mg/g).
→ W skład miodu wchodzi około 0,3% biopierwiastków, m.in.: potasu, fosfor, magnez, wapń, żelazo, krzem, siarka, miedź, fluor, cynk, mangan, kobalt, molibden, chrom, a także i jod.
→ W miodzie zazwyczaj spotyka się domieszki, głównie wosk, pyłek kwiatowy i mleczko pszczele.
→ Należy wspomnieć o możliwości występowania w niektórych miodach także substancji toksycznych, głównie hioscyjaminy i skopolaminy (nektar z bielunia i lulka czarnego), atropiny (nektar z pokrzyku), digitoksyny (nektar z naparstnicy żółtej) oraz akonityny (pyłek kwiatowy z tojadu). Jednak zatrucia występują niezmiernie rzadko, po spożyciu dużych ilości miodu zawierającego wymienione substancje.

Miód jako składnik koktajlu z błonnikiem
Miód jest od wieków używany w leczeniu wielu chorób, o czym można przeczytać w wielu publikacjach, na przykład na tej stronie:
http://www.teletronik.com.pl/jaszczyk/leki.htm
Nam jednak chodzi o profilaktykę, a nie leczenie chorób miodem. Miód, prócz rozlicznych zalet, ma pewną wadę, gdyż 70% jego objętości to cukry proste – glukoza i fruktoza, które bardzo szybko, w postaci niezmienionej, wchłaniają się z przewodu pokarmowego.
Oczywiście miód, w przeciwieństwie do oczyszczonego cukru białego, zawiera w swym składzie wszystkie substancje potrzebne do wydalenia produktów przemiany materii powstających w procesie metabolizmu tych cukrów, i z tej strony spożywanie miodu nie naraża naszego zdrowia na szwank. Jednak gwałtowny wzrost stężenia cukru w krwi prowokuje trzustkę do wyrzucenia dużej ilości insuliny. W następstwie takiej reakcji, w niedługim czasie po spożyciu miodu następuje spadek cukru w krwi. U chorych takie wahnięcie poziomu cukru w krwi wywołuje hipoglikemię, natomiast u zdrowych powoduje nadmierną eksploatację trzustki, stając się jednym z przyczynków powstania cukrzycy w przyszłości. Tak oto, dbając o doraźne wzmocnienie odporności poprzez systematyczne spożywanie miodu – nadwyrężamy swoją trzustkę i sami sobie szykujemy cukrzycę.

Inaczej rzecz ma się w przypadku obecności błonnika, który po pierwsze opóźnia przechodzenie miodu z żołądka do dwunastnicy, czyli opóźnia dotarcie miodu do strefy wchłania, a po drugie, działając jako gąbka, opóźnia wchłanianie miodu, dzięki czemu poziom glukozy w krwi wzrasta powoli; łagodnie. W tej sytuacji stosowanie miodu jako składnika koktajlu z błonnikiem ma sens w profilaktyce zdrowia, przy czym unikamy skutków ubocznych związanych z gwałtownym wzrostem poziomu cukru w krwi.

→ Warto przy okazji zwrócić uwagę, że miód, wsród licznych własciwości leczniczych, ma istotne znaczenie w likwidowaniu w przewodzie pokarmowy i organizmie patologicznych bakterii i pasożytów, w tym grzybów z rodzaju Candida, czym podnosi walory zdrowotne koktajlu.


http://mikstura.kei.pl/fo...hp?t=52&start=0






Hannibal - Czw Lip 24, 2008 14:31

to, że ma wysokie IG i zawiera cukry proste nie jest żadną wadą!
jedzony z tłuszczem wolno się wchłania
wysokie IG ma wiele zdrowych produktów, które jadły zdrowe ludy

Hannibal - Czw Lip 24, 2008 14:39

przeniesione z innego tematu -
Hannibal napisał/a:
Waldek B napisał/a:
Hannibal tak z ciekawości ile łyżek tego miodu zjadasz aby dostarczyć ok 30 g węgli?

ja zjadam więcej węgli - z kilkadziesiąt
zjadam go wg apetytu - czasem 20 g dziennie, a czasem z kilkadziesiąt
Waldek B napisał/a:
ps. Patrzyłem na allegro i nie ma surowego miodu. Są "naturalne", "bez cukru" etc ale "surowy" nie występje. Czy surowy się jakoś wizualnie różni od naturalnego niesurowego?

są surowe tylko musisz się dopytać
ja kupiłem ten z pasieki leona Lesia - skrystalizowany, taki, który nie został poddany obróbce termicznej w celu upłynnienia


Hannibal napisał/a:
Waldek B napisał/a:
Przeczytałem że miód ma IG 87. Tan surowy może mniej? :o :?

nie, raczej tyle samo
a co to ma za znaczenie? sprawa indeksu glikemicznego to jest pic na wodę
jest mnóstwo zdrowych rzeczy o wysokim indeksie - surowy naturalny miód, niepasteryzowane niefiltrowane piwo, suszone śliwki (Kwaśniewski je na przykład poleca), suszone morele, daktyle, figi
ale nie jesz tego tonami tylko trochę - ot taka różnica

Waldek B - Czw Lip 24, 2008 15:18

Cytat:
jedzony z tłuszczem wolno się wchłania


masz jakies zródła gdzie o tym piszą?

Kurde korci mnie ten miód bo zdaje się 1 łyżka to będzie 8 g węgli (?). Nie musiałbym tyle marchwi i cebuli jeść by dać te 30 g W na dzień. :?

Jedno pytanie jaką trwałość ma taki surowy nierozgrzewany miód?

Hannibal - Czw Lip 24, 2008 15:30

Waldek B napisał/a:
masz jakies zródła gdzie o tym piszą?

Waldek, przecież setki razy była o tym mowa - węgle razem z tłuszczem wolniej się wchłaniają; podobnie jest z alkoholem pod tłuste żarcie
Waldek B napisał/a:
Jedno pytanie jaką trwałość ma taki surowy nierozgrzewany miód?

na pewno długi jeśli przechowujesz w suchych ciemnych warunkach; może być spokojnie w temperaturze pokojowej

Waldek B - Czw Lip 24, 2008 15:40

bo tam sprzedają zazwyczaj litr tego miodu. to mi chyba starczy na całe życie :what:
Hannibal - Czw Lip 24, 2008 15:41

Waldek B napisał/a:
bo tam sprzedają zazwyczaj litr tego miodu. to mi chyba starczy na całe życie :what:

mi szybko schodzi :]

mm4 - Czw Lip 24, 2008 19:33

Waldek odradzałbym.podejrzany produkt.Nie chce mi sie wykładu robić bo nie mam chęci i isły teraz sie rozpisywać.Ale zarzuce tylko jeden fakt ze słodyczożercy w zastępstwie ze smakiem wcinają miód. PO co ryzykować? Potem sie wkurzysz że wiele miesiecy trzymałeś sie z dala i nieświadomie wszystko zostało zaprzepaszczone.To co ci powiem to wejdź głęboko w temat bo jest dużo przeciw. Jako ze nie podaje argumentów i nie rozpisuje sie merytoryczniepowiem tylko że ja ci mocno odradzam.
Hannibal - Czw Lip 24, 2008 19:39

czyli brak żadnych argumentów... nie bo nie...
spójrz na praktykę - zdrowe ludy spożywały również słodkie rzeczy, takie jak miód, daktyle, rodzynki i inne suszone owoce
ja nie widzę żadnych wad miodu

Waldek B - Czw Lip 24, 2008 20:23

Kwaśniewski miód odradza. Na biblelife też odradzają. Na nutritiondata jak popatrzyłem to wartość miodu jest słaba, wręcz bardzo. :o Gdzieś czytałem (nie pomnę gdzie), że wartościowsza jako pokarm jest sama pszczoła.

Ja miałem z miodem nieprzyjemne doświadczenia, rozwolnienia i bolące zęby, ale przyznam się że nie jadłem tego miodu samego z błonnikiem bądz z tłuszczem tylko z... chlebem. Do tego zdrowy nie byłem i wchłaniałem masę innych syfów więc miód mógł być tylko kroplą, która przeważyła szalę. Zresztą co to był za miód, raczej nie surowy.

Z drugiej strony mamy Westona i . Jaskiniowcy i wolne plemiona myśliwych jadły miód i używały go do konserwowania grzybów niemal od zawsze. Słusznie Hannibal pisze, badania Westona to jest fakt i argument z którym ciężko polemizować.

Więc jeśli macie jakieś działa mm4 i inni to nie straszcie tylko je wytoczcie.

mm4 - Czw Lip 24, 2008 21:04

Owoce też sa naturalne. Problem w tym że słodyczowy narkoman po odstawieniu słodyczy moze ich zjeść 10-20 kilo... by dostarczyć tyle samo cukru.
Uważasz to za dobre?

Potem moze napisze coś więcej

Hannibal - Czw Lip 24, 2008 21:49

ale co ma piernik do wiatraka?
każdy węglowodan i tak musi być rozłożony do cukrów prostych
jak ktoś nie umie się pohamować i musi zjeść od razu cały słoik miodu lub parę kilo owoców to może rzeczywiście lepiej, żeby sobie to darował

Hannibal - Czw Lip 24, 2008 22:13

Jak można sprawdzić ja też byłem kiedyś (w sumie nie tak dawno) przeciwko miodowi i się dziwiłem jak można jeść takie słodkie
ale zobaczyłem, że miód świetnie się komponuje z tłuszczami (masło, olej kokosowy, łój), z jajkami, a także mięsem (rybą już nie) i dobrze się po tym czuję
parę miesięcy temu miałem często ochotę na chleb, więc brałem kawałek do tatara; teraz zupełnie zapomniałem o takich rzeczach
miód mnie wyglowodanowo syci
co do wartości odżywczych - przecież nie tylko tu chodzi o witaminy i pierwiastki śladowe, ale o różne antyoksydanty, flawonoidy, acetocholinę, no i kupę enzymów!
Hipokrates używał miodu w leczeniu wielu chorób
ale jedne zastrzeżenie - obrobiony termicznie miód już nie jest taki zdrowy

Waldek B - Pią Lip 25, 2008 06:45

Cytat:
jedne zastrzeżenie - obrobiony termicznie miód już nie jest taki zdrowy


To już jest pewnie sam cukier :x

Być może z tego względu Kwaśniewski pisze o miodzie "niejadalny". Z drugiej strony co mnie zastanawia poleca ziemniaki gotowane i pieczone, które przecież też są "bombą pustych kalorii" z gigantycznym IG 70 -95. Taki ziemniak przecież nic nie ma, podobnie jak biały ryż czy cukier z cukiernicy. :?

Waldek B - Pią Lip 25, 2008 07:01

A oto co o miodzie pisze:

Cytat:
Biblia była tłumaczona na prawie wszystkie języki i każdy tłumacz tłumaczył ją tak, aby to było korzystne dla niego i dla swych zleceniodawców. A ich interesy były zawsze sprzeczne z interesami ludzi i ludzkości. A oto jak zafałszowano najważniejszą dla ludzkości informację:

1. Masło i miód jeść będzie, aby nauczył się odróżniać dobro od zła.
2. Mleko i miód jeść będzie, aby potrafił wybierać dobro, a odrzucić zło.
3. Kwaśne mleko i miód jeść będzie, aby mógł wiedzieć wszystko.

Oczywiście nie przekazano żadnej informacji o tym, kim ten człowiek ma być. Natomiast w Talmudzie ta informacja jest przekazana tak: "Pasterską strawę jeść będzie, aby nauczył się wybierać dobro, a odrzucać zło" (czyli wiedział wszystko). Jest podana informacja kim ten człowiek będzie. Gdyby ktoś z wykształconych ludzi chciał wiedzieć wszystko i w tym celu jadł masło i miód, mleko i miód, kwaśne mleko i miód, szybko by się utuczył, zachorował na miażdżycę i na inne choroby cywilizacyjne, uzyskałby najbardziej patologiczną czynność swojego mózgu, wydawałoby mu się, że tak jak z nim jest, to jest dobre, że tak być powinno i z takim przekonaniem przedwcześnie przeniósłby się do lepszego świata, ale w mieście przeznaczonym dla głupców.
Autorzy Biblii miodu nie jedli. Na ofiarę dla Boga (bogów - Izraelici w różnych okresach wierzyli w wielu bogów i im składali ofiary) miodu nie przyjmowano. "Miód był niemiły Panu" - napisano w Biblii, co trzeba przeczytać: kapłani miodu nie jedli, był dla nich niemiły, na ofiarę go nie przyjmowano.

JAN KWAŚNIEWSKI

fragment z artykułu 225

Hannibal - Pią Lip 25, 2008 07:35

a z pojawieniem się obróbki termicznej pojawiła się mądrość... :zzz:
Hannibal - Pią Lip 25, 2008 07:41

Waldek B napisał/a:
Być może z tego względu Kwaśniewski pisze o miodzie "niejadalny".

w "Tłustym życiu" znalazłem fragmenty, gdzie mówi, że jednak można
Waldek B napisał/a:
Z drugiej strony co mnie zastanawia poleca ziemniaki gotowane i pieczone, które przecież też są "bombą pustych kalorii" z gigantycznym IG 70 -95. Taki ziemniak przecież nic nie ma, podobnie jak biały ryż czy cukier z cukiernicy. :?

ziemniaki zawierają sporo potasu, są śmiesznie tanie; a do tego ich węgle są wg Kwaśniewskiego najlepsze, bo to skrobia :]

Waldek B - Pią Lip 25, 2008 09:15

jesz te ziemniaki ?
Hannibal - Pią Lip 25, 2008 09:29

Waldek B napisał/a:
jesz te ziemniaki ?

rzadko
zjadłem parę miesięcy temu jednego ziemniaka to tatara i później miałem przez parę godzin ciężar na żołądku
jakoś raz na miesiąc zjem również zupę domowej roboty z małą ilością ziemniaków - coś takiego jest jest w porzo

Hannibal - Pią Lip 25, 2008 12:46

Wracając do miodów -
najrzadszy, najdroższy i mało słodki (ale ostry i gorzkawy) jest miód wrzosowy
niezbyt słodki jest również gryczany

Waldek B - Pią Lip 25, 2008 16:06

Gryczany zawiera witaminę C (20mg/g). To chyba sporo?
Hannibal - Pią Lip 25, 2008 16:31

Waldek B napisał/a:
Gryczany zawiera witaminę C (20mg/g). To chyba sporo?

raczej 20 mg w 100 g :)

Waldek B - Pią Lip 25, 2008 16:46

Więc wychodzi, że ten wrzosowy jest najlepszy? Czy spadziowy?
Hannibal - Pią Lip 25, 2008 17:29

każdy ma inne właściwości
ale w sumie najlepsze są spadziowe (są ze spadzi iglastej i liściastej), wrzosowe (zawierają arbutynę) i gryczane (dużo rutyny)
te mniej słodkie zawierają więcej węgli złożonych, dekstryn

Waldek B - Pią Lip 25, 2008 18:46

Ta arbutyna to coś pozytywnego czy nie ? :?
Hannibal - Pią Lip 25, 2008 18:51

http://pl.wikipedia.org/wiki/Arbutyna
ma działanie dezynfekujące drogi moczowe
ale to jeden z wielu pożytecznych składników miodu, których nie ujrzymy na NutritionData, ani na żadnym innym
tak jak już mówiłem - tutaj chodzi właśnie o te pożyteczne składniki, enzymy, które mają dobroczynny wpływ na zdrowie

Waldek B - Pią Lip 25, 2008 18:55

O znalazłem wreszcie miód "tłoczony na zimno" ! Ciekawe czy ma jakies dodatki?

http://www.....ko-200g-patalas

Hannibal - Pią Lip 25, 2008 19:06

nie tylko tu masz "tłoczone na zimno"
w Pyszne i Zdrowe mają samą drożyznę, więc się nie opłaca
tu masz dobry miód wrzosowy - http://www.allegro.pl/ite...d_wrzosowy.html
30 zł za 1 kg to i tak jest najdrożej, bo spadziowe kosztują 25 zeta
rozmawiałem dzisiaj z pszczelarzem, który sprzedaje ten miód i powiedział, że jak ktoś chce miód, który nie był podgrzewany to nie ma sprawy - trzeba poprosić o wersję skrystalizowaną
to jest miód z zeszłego roku, bo w tym jeszcze nie było
najświeższy jest u niego lipowy z tego miesiąca - masz wtedy wersję płynną, bo świeża
u Pana Lesia jest analogicznie

Waldek B - Pią Lip 25, 2008 19:41

Cytat:
mają samą drożyznę


Heh ja właśnie szukam jak najdroższych, zazwyczaj to oznacza jakąś jakość a nie np dosładzane zwykłym cukrem itp masówki :x

Ale widze ten z twojego linku CESARZ WŚRÓD MIODÓW 8)

Chyba lepiej poczekac do września na świeży z tego roku.. Choć czytałem, że ponoć miód się nie psuje i nawet ten z piramid faraonów można było jesć.. :o [/quote]

Hannibal - Pią Lip 25, 2008 20:23

Waldek B napisał/a:
Heh ja właśnie szukam jak najdroższych, zazwyczaj to oznacza jakąś jakość a nie np dosładzane zwykłym cukrem itp masówki :x

to często również oznacza wysokie marże sprzedawców i robienie kupujących w bambuko
Waldek B napisał/a:
Chyba lepiej poczekac do września na świeży z tego roku.. Choć czytałem, że ponoć miód się nie psuje i nawet ten z piramid faraonów można było jesć.. :o

miód spokojnie zachowuje swoją jakość parę lat, więc roczny jest spoko
a w tym roku to nie wiadomo, czy będzie wrzosowy - jeśli już to bardzo mało (tak się dowiedziałem od tego pszczelarza)

zenon - Pią Lip 25, 2008 22:14
Temat postu: Rada: Style moga byc stosowane szybko do zaznaczonego tekstu
Waldek B napisał/a:
Cytat:
maja sama drozyzne


Heh ja wlasnie szukam jak najdrozszych


Moge ci sprzedac miod wrzosowy 2x drozej niz tam na allegro.

Docen ze robie ci przysluge i decyduj sie szybko, bo sie rozmysle :)

gudrii - Pią Lip 25, 2008 22:18

Cytat:
Docen ze robie ci przysluge i decyduj sie szybko, bo sie rozmysle Smile
no to jak by ktos chcial to moge sprzedac 300ml za 30 zl,jacys chetni? :D
Waldek B - Sob Lip 26, 2008 07:20

:what:
mm4 - Sob Lip 26, 2008 17:09

Ej jak macie za duzo kasy to moge podać nr konta :)
Waldek B - Pią Sie 01, 2008 18:01

Kolejny argument za miodem, przynajmniej w zimie. > http://www.kurierlubelski...-pid-55673.html
Hannibal - Nie Sie 03, 2008 17:51

Waldek B napisał/a:
Kolejny argument za miodem, przynajmniej w zimie. > http://www.kurierlubelski...-pid-55673.html

no właśnie
a miód, ten prawdziwy oczywiście, jest bardzo czysty, bo jeśli pszczoły mają w sobie toksyny to nie uda im się zrobić miodu
tak więc jeśli robią to znaczy, że miód będzie git :)

Waldek B - Pon Wrz 22, 2008 18:03

Ktoś wie jaki jest mniej więcej czas trawienia miodu powiedzmy z żółtkiem?
gudrii - Pią Paź 10, 2008 09:25
Temat postu: Miody i produkty pszczele.
Znalazlem bardzo dobre miodki, jeden z lasow Miombo w Zambii.
Oto jak go zbieraja:
http://www.tropicalforest...er3=home&id=384
o bardzo wyraznym smaku ale trudnym do okreslenia i drugi z Tasmanii
http://www.tasmanianhoney.com/#
delikatny bardzo slodki odswierzajacy smak
:)

Zbych - Pon Paź 13, 2008 10:57

Jak to się ma do diety niskowęglowodanowej - miód zawiera 80% węglowodanów pozostała część to przede wszystkim woda
Hannibal - Pon Paź 13, 2008 11:17

Zbych napisał/a:
Jak to się ma do diety niskowęglowodanowej - miód zawiera 80% węglowodanów pozostała część to przede wszystkim woda

ma się to tak, że surowy miód jest znany ludzkości od tysięcy lat, zawiera kupę enzymów i innych cennych substancji
najstarsze źródła węgli to był właśnie miód, a także dzikie owoce
a to, że ma 80% węgli to akurat nie ma znaczenia, bo nikt tu nie każe jeść go w kilogramach
50 g miodu to tylko 40 g węgli, a taka ilość naprawdę syci organizm w węglowodany

Waldek B - Pią Paź 17, 2008 12:31

Jeszcze dodam co wyczytałem w ajurwedzie i co potwierdziło się w praktyce. Nie należy jeśc miodu do gorących posiłków z duszonym, smazonym, gotowanym mięsem. A już w ogóle miód do wywaru kolagenowego to porażka.

Surowy miód + surowe rzeczy to są dobre kombinacje.

Ostatnio jem takie lekkie śniadania - 10 żółtek plus dwie łyżki miodu.

Hannibal - Pią Paź 17, 2008 12:53

dla mnie najlepsze połączenie to miód z żółtkami i miód z masłem; z łojem też jest niezły
a Ty, Waldku, jakie miody jadasz? wrzosowego cesarza? :)

Waldek B - Pią Paź 17, 2008 14:45

No właśnie kończę cesarza. Szybko poszedł 1,5 kg słój :o
Hannibal - Pią Paź 17, 2008 15:20

Waldek B napisał/a:
No właśnie kończę cesarza. Szybko poszedł 1,5 kg słój :o

te mniej słodkie właśnie szybko idą - u mnie tak było ze spadziowym
natomiast lipowego potrzeba naprawdę niewiele, żeby się nasycić
cesarza jeszcze nie próbowałem; właśnie będę zamawiał

Hannibal - Pią Paź 24, 2008 21:29

Wczoraj dotarły do mnie miody - większość zamawiałem dla ciotek, wujków
ale parę mam dla siebie i dla rodziców
właśnie spróbowałem malinowego - nie przypuszczałem, że będzie taki smaczny; jest bardzo delikatny, mało słodki i świetnie się komponuje z surowym masłem :)

zenon - Pią Paź 24, 2008 22:21

A wrzosowy? Jak smakuje? Czy to prawda, ze jest troche "pikantny"?
Hannibal - Sob Paź 25, 2008 07:29

zenon napisał/a:
A wrzosowy? Jak smakuje? Czy to prawda, ze jest troche "pikantny"?

wrzosowy to nie od tego sprzedawcy
on będzie w przyszłym tygodniu

Waldek B - Sob Paź 25, 2008 11:15

Cytat:
A wrzosowy? Jak smakuje? Czy to prawda, ze jest troche "pikantny"?


Jest w sumie słodki ale też lekko gorzkawy, trochę ostrzejszy niż inne miody. Pikantny to dobre określenie.

Hannibal - Wto Lis 04, 2008 12:56

przeniesione z innego tematu -

wiraha napisał/a:
moze kiedys - dostalem ostatnio 2 sloiki miodow - lipowy i akacjowy chyba - oba surowe, z prywatnej pasieki - i skonczylem kariere na 1 lyzce kazdego. teraz dojada je moja panna. moze ten wrzosowy jest mniej slodki - nie wiem

lipowy i akacjowy to są właśnie te najsłodsze :what:
ale jak je jadłeś? same, czy tak jak mówiłem z surowymi żółtkami, masłem, łojem?
najmniej słodkie są: malinowy, gryczany, spadziowy ze spadzi iglastej i wrzosowy (po prostu zawierają więcej węgli złożonych)

Hannibal - Czw Lis 13, 2008 13:48

ten wrzosowy cesarz to jakieś narkotyczne działanie ma, bo schodzi u mnie ino myk :) w ogóle wygląd ma "fachowy", nie taki przezroczysty, ale mętny, niefiltrowany; widać, że to porządne dzieło :)
Waldek B - Czw Lis 13, 2008 17:18

taka trochę galaretka z bombelkami :>
zenon - Czw Lis 13, 2008 17:35

tez zasmakowalem... Bywaly dni, ze jadlem go po 100g i bylo to jedyne zrodlo wegli.
Hannibal - Czw Lis 13, 2008 17:57

zenon napisał/a:
tez zasmakowalem... Bywaly dni, ze jadlem go po 100g i bylo to jedyne zrodlo wegli.

no widzisz
a dziwiłeś się, że ja tyle tego miodu szamam :]

Hannibal - Pon Gru 08, 2008 12:04

wczoraj rozmawiałem osobiście z takim kumatym pszczelarzem, który twierdzi, że temperatura w ulu wynosi prawie 40 stopni; ma tam zamontowane dokładne czujniki
twierdzi więc, że nie ma sensu traktować miodu tylko do 33 stopni C (jak to zaleca Vonderplanitz)

Hannibal - Pon Gru 08, 2008 14:37

czy ktoś ma więcej info o tej substancji insulinopodobnej, która znajduje się w surowym miodzie? szukałem trochę, ale na nic konkretnego nie natrafiłem
zenon - Pon Gru 08, 2008 23:59

moze tu cos bedzie..
http://www.mothering.com/...ad.php?t=258175
http://askwaltstollmd.com/archives/diet/95724.html
http://www.wewant2live.com/site/811618/page/380973
www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14156302
http://linkinghub.elsevie...022191008000772

Hannibal - Wto Gru 09, 2008 07:49

niestety nic w tych linkach konkretnego nie znalazłem
nigdzie nie ma wyjaśnionego mechanizmu przekształcania 90% węgli w enzymy przez substancję insulino-podobną

wiraha - Wto Gru 09, 2008 08:37

spytaj RawPalaeoGuy'a - na tym forum mozna mu zadawac pytania i on na nie dosc szybko odpowiada

pozd
WiRAHA

Hannibal - Wto Gru 09, 2008 08:54

wiraha napisał/a:
spytaj RawPalaeoGuy'a - na tym forum mozna mu zadawac pytania i on na nie dosc szybko odpowiada

chyba zadam, ale wątpię czy będzie na ten temat coś wiedział
on miodu trochę je, ale bardzo mało na ten temat mówił
z tego, co czytałem to jest specjalistą od owoców morza, ryb, różnych podrobów na surowo
no ale zobaczymy

Hannibal - Śro Gru 10, 2008 08:30

no i jest odpowiedź :) -
http://en.allexperts.com/...ted-honey-1.htm

wiraha - Śro Gru 10, 2008 08:56

Hannibal napisał/a:
no i jest odpowiedź :) -
http://en.allexperts.com/...ted-honey-1.htm


jak wujek WiRAHA doradzi to nie ma ***** we wsi ;)
i niestety tak ja sie spodziewalem - albo AV jest geniuszem i posiada dane ktorych nie ma nikt inny - albo - w wiekszej lub mniejszej czesci tego co pisze jest mitomanem - i stosuje marketingowa taktyke "na czarodzieja"
jesli to dotyczy miodu to pol biedy. jesli juz np pasozytow robi sie nieco gorzej

pozd
WiRAHA

Hannibal - Śro Gru 10, 2008 09:05

wiraha napisał/a:
i niestety tak ja sie spodziewalem - albo AV jest geniuszem i posiada dane ktorych nie ma nikt inny - albo - w wiekszej lub mniejszej czesci tego co pisze jest mitomanem - i stosuje marketingowa taktyke "na czarodzieja"
jesli to dotyczy miodu to pol biedy. jesli juz np pasozytow robi sie nieco gorzej

już nie przesadzajmy; tutaj są różnice paru stopni - AV jest po prostu bardziej radykalny, ale całościowo znajduje to potwierdzenie u innych
jeśli chodzi o pasożyty to znajduje to potwierdzenie u innych osób i praktyka to potwierdza (popatrz na zdrowe dzikie zwierzęta - mają często wiele pasożytów); była taka audycja, gdzie stwierdzono, że wszyscy ludzie mają jakieś pasożyty, bez względu na to, jak się odżywiają
natomiast czy są zdrowi czy nie to już zależy w dużej części od sposobu odżywiania i ogólnie od stylu życia
wirusy i bakterie - już dawno przed AV wiedziałem, że to nie one są powodem chorób; mnóstwo odważnych i mądrych lekarze też to stwierdza
high meaty - praktyka wielu ludów i społeczeństwo potwierdza, że są bardzo pożyteczne
itd. itd.
jeśli mamy być sprawiedliwi to zarzucajmy również nieprawdę Lutzowi i innym; nikt nie jest wszak idealny, ale to już jest temat na inną dyskusję

wiraha - Śro Gru 10, 2008 09:15

Hannibal napisał/a:
wiraha napisał/a:
i niestety tak ja sie spodziewalem - albo AV jest geniuszem i posiada dane ktorych nie ma nikt inny - albo - w wiekszej lub mniejszej czesci tego co pisze jest mitomanem - i stosuje marketingowa taktyke "na czarodzieja"
jesli to dotyczy miodu to pol biedy. jesli juz np pasozytow robi sie nieco gorzej

już nie przesadzajmy; tutaj są różnice paru stopni - AV jest po prostu bardziej radykalny


nie mowilem o stopniach tylko o substancji (wlasnie - jakiej) trawiacej 90% wegli w miodzie

wirusy bakterie i pasozyty to odzielny temat

pozd
WiRAHA

Hannibal - Śro Gru 10, 2008 09:28

wiraha napisał/a:
nie mowilem o stopniach tylko o substancji (wlasnie - jakiej) trawiacej 90% wegli w miodzie

ok, tego nie wiemy na 100%
ale czy ktoś tu je miód tylko dla tej substancji insulino-podobnej? czy jakby okazało się, że nie przekształca ona 90% węgli w enzymy to rzuciliby to w czambuł? nie sądzę
miód to jedno z najstarszych źródeł węgli, mocno skondensowanych, nie psujących się; odżywiał wiele zdrowych ludów (u Westona np. o tym piszą); Hipokrates też zalecał
do tego świetnie się komponuje smakowo z żółtkami, masłem, łojem
mi osobiście to wystarcza, żeby tego miodu trochę jeść

wiraha - Śro Gru 10, 2008 09:47

wydaje mi sie ze wiekszosc ludzi ktorzy uzywaja tutaj miodu jedza go wlasnie dla tej substancji.

zreszta bez znaczenia

ja nie twierdze ze on nie ma racji ani tym bardziej ze nie jest intrygujacy
ja twierdze jedynie, ze momantami jest dla mnie malo wiarygodny

ale takie oto cudaki udalo mi sie "wynajsc" w necie
http://infinity.usanethos...tionFormula.gif
http://infinity.usanethos...onesFormula.gif

pozd
WiRAHA

Hannibal - Śro Gru 10, 2008 10:12

wiraha napisał/a:
wydaje mi sie ze wiekszosc ludzi ktorzy uzywaja tutaj miodu jedza go wlasnie dla tej substancji.
zreszta bez znaczenia

to ma duże znaczenie, bo osoby, które będą chciał jeść miód będą wiedziały, z jakich względu inni go jedzą
zenon, Waldek, i inni - czy jecie ten miód głównie dlatego, iż insulino-podobna substancja ma przekształcać węgle w enzymy?
wiraha napisał/a:
ja nie twierdze ze on nie ma racji ani tym bardziej ze nie jest intrygujacy ja twierdze jedynie, ze momantami jest dla mnie malo wiarygodny

tak samo Lutz jest dla mnie mało wiarygodny zalecając szczepionki i mówiąc o tym, że dzięki nim uniknęliśmy wielu chorób
Vonderplatniz może być momentami mało wiarygodny - tak fakt; ale konowały w przychodniach nie są momentami mało wiarygodni, tylko z reguły po całości tacy są; ot taka mała różnica
nie rozumiem wiraha, co chcesz udowodnić? że nikt nie posiadł patentu na całą prawdę? to chyba wiemy od zarania dziejów :)

zenon - Śro Gru 10, 2008 13:54

Ja jem miod bo jest smaczny, surowy i tani.
Nie wiem jak to jest z zamienianiem sie 90% wegli w enzymy- pachnie to sciema.
Czuje sie dobrze jedzac miod, jest lekkosc na zoladku.

Rok temu wydawalem 10zl dziennie by dostarczyc 50g wegli na low carbie. Teraz wydaje 2-4 zl i jest mi dobrze z taka oszczednoscia.

Waldek B - Śro Gru 10, 2008 16:11

Cytat:
zenon, Waldek, i inni - czy jecie ten miód głównie dlatego, iż insulino-podobna substancja ma przekształcać węgle w enzymy?


Prawdę mówiąc jem ten miód głównie by uniknąć pestycydów i nadmiaru błonnika. No i zdrowe ludy, używanie miodu, choćby do przechowywania grzybów ma kilkanaście tysięcy lat tradycji > http://www.pharmacratic-i...oom_shaman1.gif

A ile lat ludzie jedzą takie ziemniaki i bułki jako zródło węgli? Myślę, że fakty mówią same za siebie.

Nikt też chyba nie poleca żeby ten mód jeść codziennie.

zenon - Śro Gru 10, 2008 17:45

Ja tez daze do tego by uniknac pestycydow.

Ostatnio chyba przeginam, bo jem z wegli tylko miod, czasem ogorki kiszone i kapuste kiszona - ale to wiadomo niewiele.

Hannibal - Czw Gru 11, 2008 12:41

Waldek B napisał/a:
Nikt też chyba nie poleca żeby ten mód jeść codziennie.

w taki dni jak teraz to ja polecam
no chyba, że jesteś extreme-lowcarbowcem - wtedy możesz zjeść ogórka kiszonego i grzybka i Ci starczy węgli na cały dzień
różni goście na rawpaleodiet na yahoo próbowali przez dłuższy czas tak niskich węgli i zawsze okazywało się to nie teges
5-10% energetycznie najlepiej się sprawdza
no ażeby tych węgli tyle było to bez miodu będzie raczej ciężko (pomijam oczywiście produkty zbożowo-mączne i wszelkie świeże owoce i warzywa, na które w obecnym czasie nie ma przecież sezonu)
jeśli żyjesz w ciepłym kraju to oczywiście bez miodu doskonale dasz sobie radę; w klimacie polskim - ciężka sprawa

Hannibal - Pią Sty 23, 2009 12:36

M i T napisał/a:
śliwki w czekoladzie (podobno Hammill je uwielbia) :)

to jak Kwaśniewski :D

Waldek B - Pią Lut 20, 2009 11:34

Bardzo smaczny jest też lekko kwaskowaty miód gryczany oraz z miód z maliny leśniej.
Abhilasha - Nie Lut 22, 2009 15:44

u mnie jest taki sklep ulik...i kiedys widzialam tam czerwony miod - chyba byl z wisni. teraz mi sie jakos tak przypomnialo i chyba z ciekawosci kupie...chociaz za miodami juz nie przapadam to na tego sie nakrecilam :D
Hannibal - Nie Lut 22, 2009 19:37

Geoff narobił mi niezłego smaku, jak przy okazji miodu pisał, że on tylko je go w postaci plastra, czy w najbardziej naturalnej formie, jaka jest możliwa
cytat (ale akurat nie Geoffa):
Q: What's the difference between liquid honey in jars and a honeycomb? Can you eat the honeycomb as it is?

A: In a hive, honey bees construct a hexagonal-celled comb out of beeswax that they use to store their honey. If the cells are small and delicate enough, they can be cut up, packaged and sold for consumption. Commercial honey packed in jars has simply been drained from the comb.
Honeycomb is typically more expensive than liquid honey as it is the product in its purest possible state, and also because of its fragility.

Store honeycomb in a cool place in an airtight container, and use only a very clean spoon or knife to remove what you want to eat.

Comb honey is most attractive served au naturel as an accompaniment to breakfast or tea. You can use small chunks of it to decorate desserts or cakes, though you should cut and position these just before serving, as the honey seeps out eventually.

And yes, you can eat the comb as it is - the wax crumbles easily, especially if you break it up as you spread a chunk of honeycomb on toast or bread. If you nibble on a chunk of honeycomb, once all the honey has slipped down your throat, the wax can be chewed almost like gum.

link

widziałem toto w Organic Farma, ale nie kupiłem za pierwszym razem, bo cena ok. 25 zeta za mały kawałek trochę mnie odstraszyła
macie jakieś namiary, żeby kupić takie cudo, w miarę przystępnej cenie, bezpośrednio od pszczelarza?

zbiggy - Nie Lut 22, 2009 22:16

Z tego co wiem, pszczelarze nie każą pszczołom zajmować się takimi niemerytorycznymi zadaniami, tylko wstawiają fabryczne ramki. No ewentualnie jakieś ubytki i uszkodzenia może są uzupełniane pszczelim woskiem ale to na małą skale, pewnie stąd ta cena. Ale nie widzę sensu jeść tego wosku, to tak jak guma do żucia bez smaku - niby można przełknąć ale rodzi się pytanie : po co?
Anonymous - Nie Lut 22, 2009 22:25

zbiggy napisał/a:
...Ale nie widzę sensu jeść tego wosku...
Ale to takie "paleo" czyli "trendy" 8) ;D :hah:

Jak "ajonus" na pustyni "zjadlszy padline"
i "wyzdrowiawszy" z 18 gnebiacych go przypadlosci
a "natychmiast" z raka i "matolkowatosci wrodzonej"
to zwolennicy "ajonusa" rowniez "zjadlszy" 8) ;D :what: :hah:

Jak piwszy "moczo" to "piwszy" i basta!!! 8) :what: :hah:

zenon - Nie Lut 22, 2009 22:33

nie zadzieraj z Aajonusem, bo on ma solidna bojowke w Polsze :evil:
Hannibal - Pon Lut 23, 2009 07:48

a w którym miejscu Aajonus zaleca tylko ten plaster? :roll:
napisałem wyraźnie, że Geoff Purcell polecał tę formę miodu
poza tym wystarczy sobie poczytaj wypowiedzi osób w internecie, którzy w dzieciństwie to jedli - mówią, że to cudo

zbiggy - Pon Lut 23, 2009 08:11

Hannibal napisał/a:

poza tym wystarczy sobie poczytaj wypowiedzi osób w internecie, którzy w dzieciństwie to jedli - mówią, że to cudo


w necie można też znaleźć relacje osób które w dzieciństwie jadły pączki i do dzisiaj im się wydaje że to cudo :)

co to tego plastra to ja też próbowałem w dzieciństwie, ale po wyssaniu smaku wypluwałem ten wosk i szedł do wytopu, to naprawdę nie wnosi żadnej wartości dodanej

a jak ma być paleo i hunter-gatherer to może udział w miodobraniu - klimat zapewniony :)

Hannibal - Pon Lut 23, 2009 08:40

zbiggy napisał/a:
w necie można też znaleźć relacje osób które w dzieciństwie jadły pączki i do dzisiaj im się wydaje że to cudo :)

a co ma jedno do drugiego?
to, że innym to smakowało to znaczy, że mi ma nie smakować?
ja pisałem w kontekście miód vs. plaster
Jeśli Tobie to nie smakowało to ok, ale nie każdy ma taki smak jak Ty

zbiggy - Pon Lut 23, 2009 08:50

Hannibal napisał/a:
a co ma jedno do drugiego?
to, że innym to smakowało to znaczy, że mi ma nie smakować?
ja pisałem w kontekście miód vs. plaster


OK spróbuj a nie pożałujesz, oby Aajonus nie wymyślił dla Was jeszcze lepszych atrakcji o jakich raczył wspomnieć Grizzly

zenon - Pon Lut 23, 2009 14:45

Aajonus podczas glodowek stosowal urynoterapie :)
zenon - Pon Lut 23, 2009 16:02

Odkrylem genialne polaczenie:

miod malinowy + sok z cytryny.

Na prawde genialna sprawa, smakuje jak takie "cukierki z dawnych czasow - z cukru i kwasku cytrynowego w ksztaltach symboli z kart do gry"

Hannibal - Pon Lut 23, 2009 21:14

zbiggy napisał/a:
OK spróbuj a nie pożałujesz, oby Aajonus nie wymyślił dla Was jeszcze lepszych atrakcji o jakich raczył wspomnieć Grizzly

słuchasz Ty czasem, co się do Ciebie mówi? :D
czy po prostu kreujesz rzeczywistość, która jest dla Ciebie prosta do zrozumienia? :]
Aajonus nic z tego nie wymyślił

Waldek B - Sob Lut 28, 2009 08:42

http://gielda.pszczelarz....of-the-Bees.htm

pestycydy i herbicydy zagrażają pszczołom...

Hannibal - Sob Lut 28, 2009 10:41

Waldek B napisał/a:
pestycydy i herbicydy zagrażają pszczołom...

ale w Polsce nie jest jeszcze z tym tak źle

Hannibal - Sob Lut 28, 2009 17:32

a pytaliście się pszczelarzy czym żywią swoje pszczoły zimą? bo podobno wielu z nich daje im rafinowany cukier! :o
a powinni jeść miód, które same zebrały
oczywiście, to jest droższa opcja, bo trzeba zrezygnować ze sprzedaży części miodu

tadwoj - Nie Mar 01, 2009 09:03

Hannibal napisał/a:
Waldek B napisał/a:
pestycydy i herbicydy zagrażają pszczołom...

ale w Polsce nie jest jeszcze z tym tak źle

A właśnie że jest niewesoło.Jestem pszczelarzem i wiem że padły nawet 200 pniowe pasieki, a mojemu koledze z 11 uli zostało na dzisiaj 3 szt.
a co do karmienia na zimę to prawie wszyscy stosują cukier, bo tego miodu to jest czasami niewiele i pozostawienie go na zimę, pozbawiłoby mnie całkowicie kasy na zakup cukru.I tak to jest niedochodowa zabawa.Ale mam za to bezpłatną akupunkturę z zastrzykiem jadowym :hah: .

Waldek B - Nie Mar 01, 2009 09:14

tadwoj napisał/a:
Hannibal napisał/a:
Waldek B napisał/a:
pestycydy i herbicydy zagrażają pszczołom...

ale w Polsce nie jest jeszcze z tym tak źle

A właśnie że jest niewesoło.Jestem pszczelarzem i wiem że padły nawet 200 pniowe pasieki, a mojemu koledze z 11 uli zostało na dzisiaj 3 szt.
a co do karmienia na zimę to prawie wszyscy stosują cukier, bo tego miodu to jest czasami niewiele i pozostawienie go na zimę, pozbawiłoby mnie całkowicie kasy na zakup cukru.I tak to jest niedochodowa zabawa.Ale mam za to bezpłatną akupunkturę z zastrzykiem jadowym :hah: .


No ale właśnie czysto cukrowa dieta może być jedną z przyczyn słabej odporności pszczół na pestycydy i herbicydy. Popatrzmy jak to działa u ludzi - ci odżywieni cukrem mają słabe kości, zęby, rodzą bardzo brzydkie chorowite dzieci o niskiej wartości biologicznej. To samo psy pokojowe, które jedzą ciasteczka i pizzę chorują na ludzkie choroby jak np cukrzyca. Jest ogromne prawdopodobieństwo, że z pszczołami jest podobnie. :?

tadwoj - Nie Mar 01, 2009 13:01

No ale właśnie czysto cukrowa dieta może być jedną z przyczyn słabej odporności pszczół na pestycydy i herbicydy. Popatrzmy jak to działa u ludzi - ci odżywieni cukrem mają słabe kości, zęby, rodzą bardzo brzydkie chorowite dzieci o niskiej wartości biologicznej. To samo psy pokojowe, które jedzą ciasteczka i pizzę chorują na ludzkie choroby jak np cukrzyca. Jest ogromne prawdopodobieństwo, że z pszczołami jest podobnie. :? [/quote]
Sprawa jest bardziej skomplikowana.Do zaprawiania nasion buraka cukrowego stosuje się nowy preparat"Imidacloprid",Który przechodzi do buraków a później d o cukru.I wierzyć się nie chce że w tak minimalnym stężeniu rzędu ppm, taki cukier użyty jako karma na zimę dla pszczół powoduje u nich zaniki pamięci powodujące że pszczoły nie potrafią trafić z powrotem do ula i giną w polu.Ale z tym środkiem jest poważniejszy problem. Jeżeli prawdą jest, że w cukrze znajdują się śladowe ilości Imidacloprid, to tylko patrzeć jak do sklepu będziemy chodzili z urządzeniami naprowadzającymi drogę powrotną do domu. Przecież budowa komórki nerwowej w całym świecie zwierzęcym są takie same i Imidacloprid może działać na człowieka podobnie jak na owady. Jeszcze udowodniono że syropy używane do zakarmiania na zimę, a sporządzane z kukurydzy modyfikowanej GMO powodują upadki całych pasiek w USA i innych krajach.A jakiej jakości będzie mięso ze zwierząt karmionych taką kukurydzą :sad: .trzeba chyba rzeczywiście będzie polować na dziczyznę, bo tą trudno zmusić do jedzenia GMO.

zenon - Nie Mar 01, 2009 13:49

Waldek B napisał/a:

Popatrzmy jak to dziala u ludzi - ci odzywieni cukrem maja slabe kosci, zeby, rodza bardzo brzydkie chorowite dzieci o niskiej wartosci biologicznej. To samo psy pokojowe, ktore jedza ciasteczka i pizze choruja na ludzkie choroby jak np cukrzyca.


Ludzie to ludzie, a zwierzeta to zwierzeta :P :P :P :hah: :hah: :hah:

Hannibal - Nie Mar 01, 2009 14:26

o kurcze to sytuacja rzeczywiście nie wygląda wesoło :o
Waldek B - Sob Mar 07, 2009 10:46

Cytat:
widziałem toto w Organic Farma, ale nie kupiłem za pierwszym razem, bo cena ok. 25 zeta za mały kawałek trochę mnie odstraszyła


Mnie odstrasza, że "toto" pływa w miodo, którego data produkcji to 8.2008 i do dziś nie skrystalizował. :?

Hannibal - Sob Mar 07, 2009 10:51

Waldek B napisał/a:
Mnie odstrasza, że "toto" pływa w miodo, którego data produkcji to 8.2008 i do dziś nie skrystalizował. :?

masz rację
ale pytałem się właśnie pszczelarzy i nie ma problemu z kupnem takiego świeżego plastra latem

monika s. - Śro Kwi 15, 2009 05:39

jedliści może miody : rzepakowy i wielokwiatowy ?
zastanawiam sie własnie nad miodem tylko nie wiem czy zw. ten rzepakowy bedzie jadalny i czy wogóle warto taki miodek

Hannibal - Śro Kwi 15, 2009 06:15

monika s. napisał/a:
jedliści może miody : rzepakowy i wielokwiatowy ?
zastanawiam sie własnie nad miodem tylko nie wiem czy zw. ten rzepakowy bedzie jadalny i czy wogóle warto taki miodek

myślę, że wszystkie warto spróbować i wyrobić sobie własną opinię
osobiście rzepakowego jeszcze nie próbowałem, bo jakoś jestem do niego uprzedzony; sam nie wiem dlaczego
wielokwiatowy już nie raz jadłem, ale w smaku nie jest jakoś zachwycający

Waldek B - Śro Kwi 15, 2009 07:13

Ja mam kilkanaście różnych miodów. Najbardziej mi odpowiadają spadziowy-iglasty, gryczany, wrzosowy i z maliny leśnej. Rzepakowy jest słodki i łagodny a wielokwiatowy aromatyczny i też dość słodki. Oba stanowią dobre urozmaicenie od spadziowców, które sie mogą czasem znudzić.
monika s. - Śro Kwi 15, 2009 08:53

to ja też chyba wezmę kilka rodzaji, problem w tym że są na ogół w duzych słojach a jak bedzie niesmaczny to byłby problem, dobrze ze to sie nie psuje :D
teraz nie ma zbyt wielu miodów niepodgrzewanych zw. tych wrzosowych, spadziowych...

to jeszcze zapytam o lipowy czy smaczny

zenon - Śro Kwi 15, 2009 12:34

Rzepakowy mam, jadlem i jest ok, choc sa lepsze.

Lipowy jest dla mnie za slodki, nie jem go w ogole juz z 10 miesiedcy.

najlepsze sa: lesny, malinowy, spadziowy.
Wrzosowy mi sie przejadl zupelnie..

Gryczany jest w miare spoko.

Fajne sa tez mieszanki: np gryczano-malinowy.

Waldek, gdzie kupujesz miody?

Allegro, czy w jakims sklepie w Warszawie?

Hannibal - Śro Kwi 15, 2009 13:12

zależy też z jakiej pasieki kupujemy
bo tak jak z innych gryczany był dla mnie poprawny tak od Stanisława Przybysza jest on teraz dla mnie "the best"; spadziowy iglasty też super; malinowy i lipowy również należy zaliczyć do udanych


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group