www.DobraDieta.pl
Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl

Hyde Park - Wybory 2010 (?)

M i T - Nie Kwi 25, 2010 17:46
Temat postu: Wybory 2010 (?)
No dobra, cokolwiek nie było przyczyną katastrofy tutka na ziemi Wschodniego Brata, będą wybory prezydenckie. Ciekaw jestem Waszych opinii, czy:

- pójdziecie po "mniejsze zło"
- oddacie głos w zgodzie z własnymi przekonaniami, czy też w obliczu ewentualnego braku kandydatów, odważycie się na czyn bohaterski, czyli olanie wyborów.

Ja, gdy tylko Korwin uzbiera niezbędną ilość "punktów" by móc uczestniczyć, idę oddać głos. Zachowam wtedy spokój sumienia i nie będę czuł się jak prostytutka, lub co gorzej, jak sheeple.

http://www.youtube.com/watch?v=LO5xXhg47Pg

Tomek

Anonymous - Nie Kwi 25, 2010 17:53

M i T napisał/a:
Albo gdyby zmęczeni pomiędzy wybieraniem "mniejszego" lub "większego"
wyborcy postanowili zagłosować na osoby mniej znane?...Marishka...

Nie mozna od "jasia" ktory jest DEBILEM
wymagac aby glosowal wedle rozumu. 8-)

Dlatego na razie PiS i "praca organiczna"! 8-)

Na "inteligentnych inaczej" najlepszym "remedium"
jest "maszynka koscielna" do prania, ze sie tak wyraze :hah: - mozgu.
Wtedy nawet "kononowicz" bedzie wiedzial
gdzie glosowac! 8-)

Przecie doskonale wiadomo, ze nikt inteligentny
nie wierzy w "swiete kupy"
a "debil" a i owszem! :viva:

Dlatego warto dostrzegac "potencjal uzytkowy"
jaki daja nam "Faceci w Czerni" :hah: :hihi:
.

Anonymous - Nie Kwi 25, 2010 17:54

M i T napisał/a:
...sterowany zza kulis przez tych samych masters od puppets...

No racja, ale ktos zawsze musi byc i jest w tej funkcji! 8-)

Przecie same "locy" filmow nie "loglondajom"
niezbedny jest "MOZG" :viva:

Tak czy nie "Kwiatuszku"? :-)
.

Anonymous - Nie Kwi 25, 2010 18:00
Temat postu: Re: Wybory 2010 (?)
M i T napisał/a:
...Ja, gdy tylko Korwin uzbiera niezbędną ilość "punktów" by móc uczestniczyć, idę oddać głos....Tomek...

Tomek to "romantyzm" :-)

Ja rowniz zaglosowalbym za Korwinem gdyby mial
jakiekolwiek szanse na wiecej jak 5 %. 8-)

Dlatego najpierw "praca organiczna"
i korzystanie juz dzisiaj z tego co "mamy na tacy"
podsuniete pod nos, czyli DOSKONALEJ
na "mlotkowcow pospolitych", maszynki "chlopakow w kieckach" 8-)
.

Molka - Nie Kwi 25, 2010 18:04

wiesz Tomek ja w przeszłości glosowałam już kilka razy na Korwina -Mikke , choć wiedziałam że nie przejdzie, teraz zastanawiam się czy nie wybrać partii która jednak będzie mieć jakieś szanse w pokonaniu tych którzy mi nie "pasią" :faint:
M i T - Nie Kwi 25, 2010 18:16
Temat postu: Re: Wybory 2010 (?)
grizzly napisał/a:
Ja rowniz zaglosowalbym za Korwinem gdyby mial
jakiekolwiek szanse na wiecej jak 5 %.


A nie sądzisz, że właśnie dlatego, że wiele osób myśli dokładnie w ten sposób (i idzie glosować na "mniejsze" zło) JKM nigdy nie uzyska tych 5%? Sami nakręcamy to błędnę koło.

Marishka


Wyboldował: Tomek. Musiałem :viva: To zbyt ważne, mądre, idealnie logiczne, bezsprzeczne...

Tomek

Molka - Nie Kwi 25, 2010 18:28
Temat postu: Re: Wybory 2010 (?)
M i T napisał/a:

A nie sądzisz, że właśnie dlatego, że wiele osób myśli dokładnie w ten sposób (i idzie glosować na "mniejsze" zło) JKM nigdy nie uzyska tych 5%? Sami nakręcamy to błędnę koło.
Marishka

no niby nakręcamy ale rozkładając głosy dajemy wiekszą szanse zdyscyplinowanym elektoratom, nasze społeczeństwo mentalnie nie dorosło do założeń Korwina, może kiedys to sie zmieni .... :faint:

Anonymous - Nie Kwi 25, 2010 18:40
Temat postu: Re: Wybory 2010 (?)
M i T napisał/a:
...A nie sądzisz, że właśnie dlatego,
że wiele osób myśli dokładnie w ten sposób (i idzie glosować na "mniejsze" zło) JKM nigdy nie uzyska tych 5%? Sami nakręcamy to błędnę koło...


Ale chyba zle ustalamy hierarchie waznosci
naszych "poczynan"? :shock:

Najpierw konieczne jest "pranie mozgow" a nastepnie
final czyli sam "akt glosowania" . 8-)

Inaczej to jest "romantyzm".

Przygotuj najpierw takiego wyborce!
Sprobuj to zrobic bez Kosciola? 8-)

Dzisiaj po "egalitarnym klozecie"
sam widzisz kto wlada umyslami 90% "polaczkow".
Zaznaczam, ze Polacy nie wygineli
ale gdzie jest te 10% POLAKOW???? 8-)
.

M i T - Nie Kwi 25, 2010 18:47
Temat postu: Re: Wybory 2010 (?)
grizzly napisał/a:
Przygotuj najpierw takiego wyborce!


A myślisz, że po co ja tu wałkuję tematy... psychologiczne :hihi:

Marishka

M i T - Nie Kwi 25, 2010 19:05

Nie się nie zmieni Violu, bo społeczeństwa ulegały, ulegają i będą ulegać zbydleniu. A tacy jak Ty, ludzie bardzo inteligentni, wykształceni, będący w coraz ciaśniejszej mniejszości, chcą iść za głosem mającym dołożyć do socjalistycznego pieca.
A ja bym chciał, pragnę tego, by np. podatek dochodowy został uznany za kradzież. Korwin znakomicie mówi, że wolny rynek to taki, w którym państwo nie zajmuje się portfelem obywatela. Ja się pod to podpinam prawie intuicyjnie, jak również pod to, że prawnicy nie powinni układać zapisów prawnych. Oni mają się w nich orientować, jeśli już. Prawo powinni układać ludzie myślący logicznie, a nie bandyci. Prawo ma być logiczne, nie zaś skomplikowane. Zapisy drobnym druczkiem na dokumentach, traktowane winny być jako przejaw bandytyzmu. Dla mnie bank powinien znajdować się w moim domu. Ja wkładam do niego pieniądze, ja nimi rozporządzam, ja je w końcu zarabiam.
Jeśli zapragnę sprzedać dom, to państwo/rząd niech łaskawie od kwoty, jaką za dom otrzymam. Jeśli chcę sprzedać dzieło moich rąk na powiedzmy, allegro, to urząd skarbowy idzie na kawę, bo ja na te pieniądze zapracowałem i dostaję ustaloną z kupującym cenę. Wolny rynek to wolny rynek, a nie złodziejska ściema.

To zupełnie dla mnie oczywiste, że gdyby wygrał Mikke, doszłoby do sytuacji będącej dokładnie takim samym wyjątkiem, jak potencjalna - i też niemożliwa - wygrana w USA tego oto sympatycznego Pana:

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Gdyby R.Paul wygrał jakimś cudem wybory w Stanach, dostałby czapę góra po roku.

No dobra, zostawmy Stany, oni tam mają swoją Pijawę - FED i zakulisową eLytę psychopatów.

Jak wiadomo, większość reprezentuje ZAWSZE głupotę. Jeszcze się tak nie zdarzyło, żeby tłum zachowywał się świadomie, więc nietrudno zgadnąć, że bitwa rozegra się pomiędzy kryptosocjalistami z PO, kryptosocjalistami z PiS a socjalistami z SLD. Chyba nie nazwiecie tego wyborem? Tu nawet nie ma "mniejszego zła"?
Do kogo kierowana jest kampania? Czy to nie jest dobre pytanie? Przecież te trutnie siedzą w swoich pokojach, kawiarniach na Wiejskiej i pośladki im falują w rytm nabijany przez spazmy śmiechu, jak to jednemu lub tamtemu udało się spienieżyć pieniądze podatników na lepsiejszy KIT. Ale pani Józia ze sklepu pod blokiem podrepcze do urny i zakreśli, bo jej się uroi, że pierwszego chłopaka przed wojną to miała takiego jak ten ...no Alek Kwaśniewski.

Tomek

Molka - Nie Kwi 25, 2010 19:53

M i T napisał/a:

A ja bym chciał, pragnę tego, by......
Tomek

tez bym chciała..... :-) pewnikiem zagłosuje na Kowina co by być w zgodzie z samą sobą....
kuźwa Korwin głosi prawdy oczywiste a jednak ludzie "mają pietra", myśle ze wynika to miedzy innymi z tego, iz ludzie nie wierzą we własne możliwości, boją się wyzwań, boją się ryzyka, nasze narodowe kompleksy jak brak pewności siebie, nieufność w stosunku do innych, podejrzliwość , które w nie małym stopniu wynikają z takiej a nie innej przeszłości ( zabory, wojna, komunizm) podświadomie rzutują na teraźniejszość, na młode pokolenia, co nie pozwala otworzyć się na niczym nie skrępowaną wolność..... niestety :razz:

M i T - Nie Kwi 25, 2010 20:01

Molka napisał/a:
kuźwa Korwin głosi prawdy oczywiste a jednak ludzie "mają pietra"


Myślę, że może to być ze względu na 1) sposób w jaki to robi, 2) opinię o JKM lansowaną w mediach. Za bardzo się w to nie wgłębiałam, ale mam wrażenie, że robi się z niego "wariata". To samo było z wizerunkiem Rona Paula w mainstreamowych hamerykańskich mediach. Po jakimś czasie wystarczyło powiedzieć "Ron Paul" i wszyscy wybuchali gromkim śmiechem, bo przecież każdy wie, że "dziadek" ma nie po kolei w głowie. :faint: Media skutecznie zrobili z niego oficjalne pośmiewisko kampanii wyborczej, wystarczyło, że się publicznie naśmiewali, a hamburgerowy plankton to łyknął, nawet nie zagłębiając się w program wyborczy Paula :razz:

A uwieńczeniem tego było dość paskudne podstępne wykorzystanie Paula w "Bruno" :razz:

Marishka

Molka - Nie Kwi 25, 2010 20:07

M i T napisał/a:
Molka napisał/a:
kuźwa Korwin głosi prawdy oczywiste a jednak ludzie "mają pietra"


Myślę, że może to być ze względu na 1) sposób w jaki to robi, 2) opinię o JKM lansowaną w mediach. Za bardzo się w to nie wgłębiałam, ale mam wrażenie, że robi się z niego "wariata". To samo było z wizerunkiem Rona Paula w mainstreamowych hamerykańskich mediach. Po jakimś czasie wystarczyło powiedzieć "Ron Paul" i wszyscy wybuchali gromkim śmiechem, bo przecież każdy wie, że "dziadek" ma nie po kolei w głowie. :faint: Media skutecznie zrobili z niego oficjalne pośmiewisko kampanii wyborczej, wystarczyło, że się publicznie naśmiewali, a hamburgerowy plankton to łyknął, nawet nie zagłębiając się w program wyborczy Paula :razz:

A uwieńczeniem tego było dość paskudne podstępne wykorzystanie Paula w "Bruno" :razz:

Marishka

no tak, zgadzam sie, media na pewno maja w tym nie maly udzial, media nigdy nie poprą kogoś kto zrobił by z nimi należny porządek.... :faint:

M i T - Nie Kwi 25, 2010 20:14

..ale mimo tego, trochę się boją, bo skoro za oznaki, że ktoś może być terrorystą, uważa się:

- posiadanie w samochodzie atlasu drogowego
- t-shirta z Ronem Paulem
- posiadanie tablicy rejestracyjnej samochodu z napisem "głosuj na Rona Paula"

Się buhajom nie dziwię, bo Ron Paul chce zagłady FED-u, wyprowadzenia wojsk z jakiegokolwiek kraju, rządów zgodnych z konstytucją i opowiada się za wolnością obywatelską.

A Boratowi kij w dupala i prawy sierpowy w maskę :shoot:

Tomek

zenon - Nie Kwi 25, 2010 20:23
Temat postu: Re: Wybory 2010 (?)
M i T napisał/a:
Ja, gdy tylko Korwin uzbiera niezbedna ilosc "punktow" by moc uczestniczyc, ide oddac glos. Zachowam wtedy spokoj sumienia i nie bede czul sie jak prostytutka, lub co gorzej, jak sheeple.

Tomek


PPopierasz postulaty typu:
- moj dom, moje krolestwo, moja sprawa jak wychowywac dzieci
- dzieci jako inwestycja - tzn plodze dzieci by potem mial mnie kto utrzymac na starosc
- chlosta w szkolach
- prawo do posiadania broni

popierasz jego poglady nt kobiet?

Pamietam, jak na jakims filmiku JKM mowil, ze dostawal za niesfornosc i jest za to wdzieczny, bo dzieki temu uksztaltowal mu sie charakter, i uwaza, ze taka forma wychowania - behawioralne karcenie - powinna byc stosowana w szkolach dla dobra ogolu.

Ponadto - kojarze incydent jak syn JKM pchnal go nozem. Mysle, ze nie bez powodu, (oczywiscie nie usprawiedliwiam tego czynu)

Poza tym - pewien margines dla pomocy socjalnej powinien byc, choc - IMO lepiej to funkcjonuje gdy srodkami dysponuja organizacje pozarzadowe, ktore musze najpierw te pieniadze, granty wywalczyc, tj napisac projekt, ktory startuje w konkursie, wygrac go, a nastepnie rozliczyc sie, bo inaczej nie bedzie srodkow w przyszlosci + kary i ryzyko odpowiedzialnosci karnej.

Podatki musza byc, nizsze, liniowe, ale jednak.

No, trza byc konsekwentnym w pogladach.
NIE dla Korwina.

M i T - Nie Kwi 25, 2010 20:26

Zenek, nie popieram piertolenia, w sprawach kobiet/dzieci Korwin .

Korwinowi mówię TAK.
I jestem niekonsekwentny.

Tomek

M i T - Nie Kwi 25, 2010 20:29

Zenon, powiedzieć Ci coś o projektach na dotacje?
Przyznano, i owszem, ale nie wolno mi za ich pomocą osiągnąć dochodu. Mówię o pracy. Kumasz? Bo jeśli będzie dochód, to fuck you and goodbye!

Tomek

M i T - Nie Kwi 25, 2010 20:29
Temat postu: Re: Wybory 2010 (?)
zenon napisał/a:
Popierasz postulaty typu:

Zenek, musiało Ci umknać to:

Cytat:
Na dzień dzisiejszy olewam pitolenie pana Janusza o karach cielesnych dla dzieci itp. i skupiam się na jego zbieżnych z moimi poglądach o demokracji, wolnym rynku, swobodzie do indywidualnej przedsiębiorczości, o systemie podatkowym, o VAT i EU itd.

Tomek


http://www.dobradieta.pl/...p=125500#125500

Marishka

M i T - Nie Kwi 25, 2010 20:35

Zenek, "mój dom, moja twierdza". Jasne!!
Dla mnie np. nie ma wizyt niezapowiedzianych, albo gości, których sobie nie życzę.
Prywatność musi być, poszanowanie jej również.

Tomek

zenon - Nie Kwi 25, 2010 20:41
Temat postu: Re: Wybory 2010 (?)
M i T napisał/a:
zenon napisał/a:
Popierasz postulaty typu:

Zenek, musialo Ci umknac to:

Cytat:
Na dzien dzisiejszy olewam pitolenie pana Janusza o karach cielesnych dla dzieci itp. i skupiam sie na jego zbieznych z moimi pogladach o demokracji, wolnym rynku, swobodzie do indywidualnej przedsiebiorczosci, o systemie podatkowym, o VAT i EU itd.

Tomek


http://www.dobradieta.pl/...p=125500#125500

Marishka

OK

Hannibal - Nie Kwi 25, 2010 20:47

grizzly napisał/a:
Dlatego na razie PiS i "praca organiczna"! 8-)

Na razie PO i "wio do przodu".
Za kim jestem? Za wygrywającymi - to sedno praw natury.
Byłem dzisiaj na swojej posiadłości i po raz kolejny przekonałem się, że dla mojej ulubionej suczki istnieją dwie podstawowe zasady:
1) jest głodna tylko na dobre
2) trzyma z wygrywającymi 8-)

M i T - Nie Kwi 25, 2010 20:54

Hannibal napisał/a:
Za kim jestem? Za wygrywającymi - to sedno praw natury.


Czyli z łatwością poparłbyś też faszystowską dyktaturę :shock: ?
Utożsamianie się z silniejszym tylko dlatego, ze jest silniejszy/wygrywający jest baaaaardzo niebezpieczne.

Marishka

M i T - Nie Kwi 25, 2010 21:00

Hannibal napisał/a:
Za kim jestem? Za wygrywającymi - to sedno praw natury.


Jak słowo daję, Kościół Katolicki tak miał i ma :roll:

Tomek

Baldhead - Nie Kwi 25, 2010 21:06

Cytat:
Za kim jestem? Za wygrywającymi - to sedno praw natury.


Czyli trzymałbyś z PZPR i chodziłbyś na pochody majowe 8-)

Cytat:
kojarze incydent jak syn JKM pchnal go nozem. Mysle, ze nie bez powodu, (oczywiscie nie usprawiedliwiam tego czynu)


Jakiś cytat, że to był jego syn?

Cytat:
Podatki musza byc, nizsze, liniowe, ale jednak.


To Korwin jest przeciwko opodatkowaniu?

Cytat:
IMO lepiej to funkcjonuje gdy srodkami dysponuja organizacje pozarzadowe, ktore musze najpierw te pieniadze, granty wywalczyc, tj napisac projekt, ktory startuje w konkursie, wygrac go, a nastepnie rozliczyc sie, bo inaczej nie bedzie srodkow w przyszlosci + kary i ryzyko odpowiedzialnosci karnej.


Toż to przecież dalsza biurokracja - przesuwanie kompetencji w ręce urzędników (domyślam się, że to oni rozstrzygają konkurs na najlepszy projekt). To przecież, gdy urzędnik decyduje o pieniądzach ludzi, dochodzi do patologii takich jak łapówkarstwo.

Hannibal - Nie Kwi 25, 2010 21:15

M i T napisał/a:
Czyli z łatwością poparłbyś też faszystowską dyktaturę :shock: ?
Utożsamianie się z silniejszym tylko dlatego, ze jest silniejszy/wygrywający jest baaaaardzo niebezpieczne.

Wygrywają nie ci, którzy są najsilniejsi, ale ci najlepiej przystosowani. Takie są prawa natury, że każdy chce mieć lepiej, a nie gorzej. 8-)
Baldhead napisał/a:
Czyli trzymałbyś z PZPR i chodziłbyś na pochody majowe 8-)

Tak 8-)
Baldhead napisał/a:
To Korwin jest przeciwko opodatkowaniu?

Jest za pogłównym opodatkowaniem jeno na wojsko i policję.

M i T - Nie Kwi 25, 2010 21:19

Hannibal napisał/a:
Wygrywają nie ci, którzy są najsilniejsi, ale ci najlepiej przystosowani.


Ponawiam pytanie, czy wobec tego poparłbyś faszystowskich (lub innych) dyktatorów tylko dlatego, że byliby "najlepiej przystosowani"? Gratuluję światopoglądu i totalnej autorytarności!

Marishka

M i T - Nie Kwi 25, 2010 21:20

Hannibal, większość - znacznie lepiej przystosowanych (mają prawie cały przemysł spożywczy w łapskach) - lobbuje termizowane jedzenie.

Idziesz z nimi, czy idziesz sam?
O ile pamiętam, gadałeś coś o płynięciu pod prąd.

Tomek

Baldhead - Nie Kwi 25, 2010 21:22

Cytat:
Jest za pogłównym opodatkowaniem jeno na wojsko i policję.

... i aparat sądowniczy, utrzymanie skromnej administracji etc. A przede wszystkim Korwin jest przeciw odbieraniu Kowalskiemu, by dać Wiśniewskiemu. Pod jakimkolwiek pozorem. A druga kwestia to podatek dochodowy i jego (Korwina) gwałtowny sprzeciw przeciwko takowemu.

Cytat:
Czyli trzymałbyś z PZPR i chodziłbyś na pochody majowe


Tak


Nie mam więcej pytań 8-)

Hannibal - Nie Kwi 25, 2010 21:22

M i T napisał/a:
Ponawiam pytanie, czy wobec tego poparłbyś faszystowskich (lub innych) dyktatorów tylko dlatego, że byliby "najlepiej przystosowani"?

Jeśli ich poparcie wiązałoby się z moim lepszym losem to TAK.
M i T napisał/a:
Gratuluję światopoglądu i totalnej autorytarności!

A dziękuję. :)

Hannibal - Nie Kwi 25, 2010 21:24

M i T napisał/a:
Idziesz z nimi, czy idziesz sam?

Idę sam, bo to się wiąże z moim lepszym losem.
Poparcie ich byłoby moją zgubą. 8-)
M i T napisał/a:
O ile pamiętam, gadałeś coś o płynięciu pod prąd.

No jasne, ale nie zapominaj o kontekście. :)

M i T - Nie Kwi 25, 2010 21:25

Hannibal napisał/a:
M i T napisał/a:
Ponawiam pytanie, czy wobec tego poparłbyś faszystowskich (lub innych) dyktatorów tylko dlatego, że byliby "najlepiej przystosowani"?

Jeśli ich poparcie wiązałoby się z moim lepszym losem to TAK.


Podobnie jak Szymon, też nie mam więcej pytań.

Marishka

zenon - Nie Kwi 25, 2010 21:26

Baldhead napisał/a:
Cytat:
kojarze incydent jak syn JKM pchnal go nozem. Mysle, ze nie bez powodu, (oczywiscie nie usprawiedliwiam tego czynu)


Jakis cytat, ze to byl jego syn?


hm, przyznaje, ze teraz nie moge o tym znalezc nic.
Jakis czas temu o tym slyszalem, ze JKM zraniony nozem w klutni z synem, oraz ze na wlasna odpowiedzialnosc wypisal sie ze szpitala.

Ale - nie mam zrodla, nie wiem w sumie tez czy to bylo pchniecie nozem.
Tak to zapamietalem, byc moze projekcja. Niewazne.

Skreslic ten akapit.

[/quote]
Cytat:
Podatki musza byc, nizsze, liniowe, ale jednak.


To Korwin jest przeciwko opodatkowaniu?[/quote][/quote]

Nie wiem, nie nadazam za nim.

Cytat:

Cytat:
IMO lepiej to funkcjonuje gdy srodkami dysponuja organizacje pozarzadowe, ktore musze najpierw te pieniadze, granty wywalczyc, tj napisac projekt, ktory startuje w konkursie, wygrac go, a nastepnie rozliczyc sie, bo inaczej nie bedzie srodkow w przyszlosci + kary i ryzyko odpowiedzialnosci karnej.


Toz to przeciez dalsza biurokracja - przesuwanie kompetencji w rece urzednikow (domyslam sie, ze to oni rozstrzygaja konkurs na najlepszy projekt). To przeciez, gdy urzednik decyduje o pieniadzach ludzi, dochodzi do patologii takich jak lapowkarstwo.

ryzyko jest. Chodzi o to by je zminimalizowac.

Organizacje pozarzadowe nie maja srodkow na lapowki.
Obecnie dziala to w miare ok - mowie o organizacjach pozytku publicznego.
Bo na przyklad szkolenia robione przez firmy zewnetrzne na zlecenie urzedu pracy - to tak korupcja kwitnie.

Hannibal - Nie Kwi 25, 2010 21:28

zenon napisał/a:
Organizacje pozarzadowe nie maja srodkow na lapowki.
Obecnie dziala to w miare ok - mowie o organizacjach pozytku publicznego.
Bo na przyklad szkolenia robione przez firmy zewnetrzne na zlecenie urzedu pracy - to tak korupcja kwitnie.

Silne organizacje pozarządowe funkcjonują tak naprawdę tylko dzięki dotacjom państwowym.

Hannibal - Nie Kwi 25, 2010 21:31

M i T napisał/a:
Podobnie jak Szymon, też nie mam więcej pytań.

Ależ zadawaj. :)
Czy uważasz, że stawianie na pierwszym miejscu jakości życia swojego i swoich bliskich jest złe? Czy hipokryzja jest wg Ciebie lepsza? :shock:

zenon - Nie Kwi 25, 2010 21:34

Baldhead napisał/a:
Cytat:
Jest za poglownym opodatkowaniem jeno na wojsko i policje.

... i aparat sadowniczy, utrzymanie skromnej administracji etc. A przede wszystkim Korwin jest przeciw odbieraniu Kowalskiemu, by dac Wisniewskiemu. Pod jakimkolwiek pozorem. A druga kwestia to podatek dochodowy i jego (Korwina) gwaltowny sprzeciw przeciwko takowemu.


No - tu jest dylemat.
Co zrobic z osobami niepelnosprawnymi?
Sa dwie opcje:
-wesprzec
-pozwolic na wymarcie.

Jezeli idzie o wsparcie, to pewnie, ze lepiej dac wedke niz rybe, lepiej aktywizowac niz utrzymywac itd

Temat mam wrazenie jest nieco bardziej zlozony. Nie wiem jakie sa poglady Korwina w tej kwestii, mnie sie cos kiedys obilo o uszy "filantropia i prywatne organizacje charytatywne".
No spoko. Ale jakos trzeba przejsc od stanu obecnego to stanu z wizji Korwina. Jak?

No - moze wlasnie oddac wiekszosc srodkow organizacjom pozarzadowym, ktore sa prywatne i stopniowo przechodzic w strone utopijnej wizji?

zenon - Nie Kwi 25, 2010 21:37

Hannibal napisał/a:
zenon napisał/a:
Organizacje pozarzadowe nie maja srodkow na lapowki.
Obecnie dziala to w miare ok - mowie o organizacjach pozytku publicznego.
Bo na przyklad szkolenia robione przez firmy zewnetrzne na zlecenie urzedu pracy - to tak korupcja kwitnie.

Silne organizacje pozarzadowe funkcjonuja tak naprawde tylko dzieki dotacjom panstwowym.

No - poza Caritasem, stowarzyszeniem "bardziej kochani", ktora utrzymuje sie tylko dzieki 1%, w ogole nie pisza projektow o granty, oraz fundacjami typu "fundacja tvn" "fundacja polsat", ale to nie sa typowe organizacje pozarzadowe tylko element marketingu, reklamy.

ale ogolnie - Tak.

M i T - Nie Kwi 25, 2010 21:48

Hannibal napisał/a:
Czy uważasz, że stawianie na pierwszym miejscu jakości życia swojego i swoich bliskich jest złe?


TAK, jeśli ta "jakość" ma opierać się na niszczeniu jakości życia innych. Nie uznaję zasad typu "cel uświęca środki", czy "po trupach do celu". Nie uznaję (w sensie, że nie popieram stosowania cech) narcyzmu i psychopatii, aczkolwiek bardzo się tym tematem interesuję.

Marishka

Baldhead - Nie Kwi 25, 2010 21:52

Cytat:
hm, przyznaje, ze teraz nie moge o tym znalezc nic.
Jakis czas temu o tym slyszalem, ze JKM zraniony nozem w klutni z synem, oraz ze na wlasna odpowiedzialnosc wypisal sie ze szpitala.


Z tego, co ja pamiętam, to jedynie to, że nieboszczka "Trybuna" napisała, że ranił go dealer narkotyków - znajomy jego córki. On stanowczo zdementował, podobnie jak córki, podczas konferencji prasowej. Równie stanowczo odmówił podania przyczyn.


Cytat:
Nie wiem, nie nadazam za nim.


Jeśli chodzi o to, jest nad wyraz stały. Może kontrowersyjny, ale stały w poglądach. Czyli "nie" dla podatku dochodowego i jakiegokolwiek wspierania jednych z pieniędzy innych. Korwin jest zwolennikiem państwa-stróża nocnego, a nie anarchistą.

Cytat:
Organizacje pozarzadowe nie maja srodkow na lapowki.

Np. 10 procent grantu? Wszędzie, gdzie krążą jakieś środki, a o ich przyznaniu decydują urzędnicy, dochodzi do takich sytuacji. Dlatego stadiony zamiast rosnąć drożeją nam w oczach - nawet trzykrotnie lub więcej (sic)

Cytat:
No spoko. Ale jakos trzeba przejsc od stanu obecnego to stanu z wizji Korwina. Jak?


Wprowadzić jeden niski podatek liniowy, likwidować parapodatki konsekwentnie. W tej chwili, według wyliczeń Centrum im A. Smitha, państwo okrada nas z 83 procent dochodów. Z pozostałych 17 wiele osób dobrej woli jeszcze wspiera ubogich, bezdomnych, niepelnosprawnych. Myślę, że gdyby sytuacja się odwróciła i zabierano nam 17 procent zamiast 83, liczba osób dobrej woli, których nawet teraz nie brakuje, jeszcze by wzrosła, a sumy pieniędzy darowane na rzecz organizacji dobroczynnych wzrosłyby.

W funkcjonowaniu organizacji pozarządowych nie ma nic złego pod warunkiem, że pozyskują środki od ludzi, a nie walczą o środki zabrane wcześniej przez państwo podatnikom, które są jeszcze uszczuplane o koszty administracji nimi.

figa - Nie Kwi 25, 2010 23:04

zawsze głosowałam na Korwina ,choć nie we wszystkich Jego pogladach sie zgadzam .
a nawet ostatnio w spotkaniu z młodzieżą wqqqq.. mnie . :mad:
Co do kobiet -ma dużo racji -no...może nie do końca .
ale wygłasza szczerze co mysli -zresztą rząd wraz z kościołem
od 20 lat pokazał ,gdzie kobiety miejsce.
kwaśniewski -baaaaaaardzo rozczarował ,
zupełnie z innymi hasłami szedł do wyboru a kobiety jak i swój elektorat wyru....ł
nie sugieruje sie mniejszym czy większym złem -bo w polityke już nie wierze
ale ciagle mam nadzieje ,ze Jego partia wejdzie do parlamentu

figa - Nie Kwi 25, 2010 23:08

Propo tego incydentu -to tak- miał miejsce pare lat temu -
ponoć zieć był narwisty ,ale Korwin nie chciał rozgłosu i nie zyczył sobie wchodzenia
dziennikarzom w jego prywatne zycie . Jego sprawa ,więc po co rozdrapywać
czyjeś rany .

Hannibal - Pon Kwi 26, 2010 05:16

M i T napisał/a:
TAK, jeśli ta "jakość" ma opierać się na niszczeniu jakości życia innych. Nie uznaję zasad typu "cel uświęca środki", czy "po trupach do celu". Nie uznaję (w sensie, że nie popieram stosowania cech) narcyzmu i psychopatii, aczkolwiek bardzo się tym tematem interesuję.

Przepraszam, a gdzie Ty tu widzisz "oparcie się na niszczeniu jakości życia innych"?
Oczywiście z tym PZPR i faszystami to była taka wczorajsza zabawa słowna z mojej strony ;)
Chodzi mi jeno o to, żeby bez względu która opcja wygra ugrać dla siebie jak najwięcej, zapewnić sobie i swoim bliskim godny byt.
Jeśli chodzi o moje poglądy to w niemałej części są one zbieżne z tymi Korwina - np. samochód jest po to, żeby szybko gdzieś dotrzeć, a nie jeno bezpiecznie :D
Ja chcę jeździć z zapiętymi pasami, ale powinien to być mój wybór, niczym nieprzymuszony. Jeśli ktoś chce jeździć bez pasów to jego sprawa.
Kwestia przymusu zapinania pasów jest dla mnie takim bezczelnym dowodem na to, że system w którym żyjemy nie opiera się na wolności. A dla mnie WOLNOŚĆ jest najwyższym dobrem. 8-)

Kangur - Pon Kwi 26, 2010 10:09

Najllepszym prezydentem bylby Grizzly.
Z Wowa jest na ty i razem na dziewczynki by chodzili.
Z Niedzwiedziem tez jest spokrewniony i doszloby do niedzwiedziego bratniego uscisku.
Problem katastrofy w Smolensku i problem Katynia bedzie z glowy. Problem gazu tez rozwiaza wspolnie w pubie.

Wymagana ilosc podpisow mozna zalatwic, tak jak byla zona Polaka w Australii. Zalozyla wlasna partie na martwych duszach i dostala sie do parlamentu.

Maad - Pon Kwi 26, 2010 10:52

Hannibal napisał/a:
Kwestia przymusu zapinania pasów jest dla mnie takim bezczelnym dowodem na to, że system w którym żyjemy nie opiera się na wolności.

Przymus zapinania pasów wynika po części z wadliwego systemu opieki zdrowotnej. Nie byłoby problemu, gdyby osoby poszkodowane w wypadkach były leczone nie na koszt całego, bezosobowego społeczeństwa, ale na własny. Co oczywiście nie wyklucza prawa ofiar do roszczenia zwrotu kosztów wobec sprawcy wypadku, obojętnie czy z jego majątku własnego czy z jakiejś polisy.

Pasy to mały pikuś. Korwin wie, że największy problem to podatki i ich redystrybucja

Neska - Pon Kwi 26, 2010 12:32

Ja tez bym glosowala na Korwina, ale oddac glos na niego teraz to stracic glos.
A co Wam sie nie podobalo w jego gadce o kobietach? mozecie przupomniec? Mi akurat sie podpasowalo - "jesli kobieta chce zostac w domu ok jej wybor, jesli chce isc do pracy tez ok, niech kobiety maja wybor a nie sa zdeprypomowane sytuacja finansowa rodziny, niewystarczajacymi zarobkami mezczyzny" to bylo w kontekscie sytuacji kobiety po urodzeniu dziecka.

Witold Jarmolowicz - Pon Kwi 26, 2010 12:51

W demokratycznym systemie, zbojkotowanie wyborów oznacza aktywne oddanie głosu na kandydata zwyciężającego.
Jeżeli już ktoś chce zaakcentować swoje desinteresmant, to powinien oddać pustą kartkę albo głos nieważny. Co też nie ma wielkiego sensu, bo nieważne wybory będą powtarzane do chwili wybrania kogoś.
ZA NASZE PIENIĄDZE.

A pieniądze pochodzą wyłącznie z naszych kieszeni i z kieszeni naiwniaków, którzy rządowi pożyczają, czyli znowu z naszych kieszeni, tylko za pośrednictwem różnych podmiotów finasowych, które dodatkowo pobierają prowizje, żeby ten przepływ pieniędzy organizować.

Skoro jesteśmy przy drażliwym temacie podatków.
Czy ktoś tutaj konkretnie wyliczy, jaką kwotę do budżetu państwa odprowadza pracodawca, jeżeli pracownik bierze na rękę 2000zł miesięcznie.
I ile oraz gdzie państwo z tych 2000 jeszcze potem zabiera?
JW

Baldhead - Pon Kwi 26, 2010 13:30

Cytat:
W demokratycznym systemie, zbojkotowanie wyborów oznacza aktywne oddanie głosu na kandydata zwyciężającego.


Problem jest złożony - jak wyliczyli libertarianie kanadyjscy, istnieje większa szansa, że wpadnę pod samochód idąc do punkt wyborczego niż, że mój głos zdecyduje o wynikach wyborów. Taka ci to demokracja...

Hannibal - Pon Kwi 26, 2010 13:47

Baldhead napisał/a:
mój głos zdecyduje o wynikach wyborów

To odpowiedz mi na pytanie, czyj głos zdecyduje o wynikach? Znasz taką osobę?

Anonymous - Pon Kwi 26, 2010 13:59

Kangur napisał/a:
...Najllepszym prezydentem bylby Grizzly.
Z Wowa jest na ty i razem na dziewczynki by chodzili.
Z Niedzwiedziem tez jest spokrewniony i doszloby do niedzwiedziego bratniego uscisku.
Problem katastrofy w Smolensku i problem Katynia bedzie z glowy. Problem gazu tez rozwiaza wspolnie w pubie...

Kangurku prezydent opiera sie na "doradcach",
tak wiec, bylbys tym nawazniejszym! 8-)

Kogo jeszcze warto by zaprosic do "wladzy"? :hihi:

Terese, Renie, Tomka, Jana, ................? :-)
.

Anonymous - Pon Kwi 26, 2010 14:01

Hannibal napisał/a:
Baldhead napisał/a:
mój głos zdecyduje o wynikach wyborów

To odpowiedz mi na pytanie, czyj głos zdecyduje o wynikach? Znasz taką osobę?


Ja znam! :viva: A imie Jego jest............. :hihi:
.

Baldhead - Pon Kwi 26, 2010 14:04

Cytat:
To odpowiedz mi na pytanie, czyj głos zdecyduje o wynikach? Znasz taką osobę?


heh, dziwnie postawione pytanie. Znać nie mogę naturalnie, natomiast oczywiście należy założyć istnienie wariantu, gdzie głos pojedynczej osoby może rozstrzygnąć o wyniku wyborów.

Hannibal - Pon Kwi 26, 2010 14:06

Baldhead napisał/a:
heh, dziwnie postawione pytanie. Znać nie mogę naturalnie, natomiast oczywiście należy założyć istnienie wariantu, gdzie głos pojedynczej osoby może rozstrzygnąć o wyniku wyborów.

No tak, ale musisz zaraz dodać, że tak naprawdę niczyi głos będzie rozstrzygający.
Dopiero agregat tychże coś przesądza.

Baldhead - Pon Kwi 26, 2010 14:14

Cytat:
ale musisz zaraz dodać, że tak naprawdę niczyi głos będzie rozstrzygający.

Napisałem coś innego:

Cytat:
jak wyliczyli libertarianie kanadyjscy, istnieje większa szansa, że wpadnę pod samochód idąc do punkt wyborczego niż, że mój głos zdecyduje o wynikach wyborów. T


Istnieje więc oczywiście szansa, że mój (bądź jakiejkolwiek innej osoby) głos okaże się decydujący dla wyborów. Ludzie z jakichś (irracjonalnych) powodów grają przecież też w totolotka.


Cytat:
Dopiero agregat tychże coś przesądza.


W to już się nie bawię 8-) Rozważania, że im większy agregat, tym większa racja, zostawiam demokratom 8-)

Anonymous - Pon Kwi 26, 2010 14:19

Hannibal napisał/a:
...Dopiero agregat tychże coś przesądza...

Moim zdaniem w dzisiejszych realnych warunkach
o wszystkim przesadza "pranie mozgow"! 8-)

Nawiaze jeszcze raz do Bruforda reakcji na
zdjecie z rosyjskiego portalu! 8-)

Takie zdjecie to wlasnie BARDZO SILNY "srodek pioracy".
Kto posiada wiecej "proszku do prania" ten WYGRA! 8-)
.

Waldek B - Pon Kwi 26, 2010 14:30

Hannibal napisał/a:
dla mnie WOLNOŚĆ jest najwyższym dobrem. 8-)


Też tak uważałem przez jakiś czas. Ostatnio jednak skłaniam się do tego, że wolność należy w ogóle do niższej świadomości (do ciał kauzalnego, mentalnego, emocjonalnego i niższych). Natomiast nadświadomość skierowana na Wszechświat (ciało budhialne, atmaniczne)... tam słowo "wolność" traci jakikolwiek sens. Prawdziwa misja dla każdego człowieka jest jedna. Nie ma tu z czego wybierać, trzeba tylko ją odkryć. Na tym poziomie.

Wolność nie jest też wbrew pozorom wartością samą w sobie. To raczej zdolność, uboczny skutek wynikający z innych PRAWDZIWYCH wartości.

Jeśli postawię ją (jak i jakąkolwiek inną zdolność) nad wartości prawdziwe, nad ideały, nad Wszechświat, nad Boga, to spotka mnie kara sroga.

Piotrx - Pon Kwi 26, 2010 18:54
Temat postu: Re: Wybory 2010 (?)
zenon napisał/a:

PPopierasz postulaty typu:
- moj dom, moje krolestwo, moja sprawa jak wychowywac dzieci
- dzieci jako inwestycja - tzn plodze dzieci by potem mial mnie kto utrzymac na starosc
- chlosta w szkolach
- prawo do posiadania broni

popierasz jego poglady nt kobiet?



Popieram wszystko. To co się wyprawia obecnie w szkołach woła o pomstę do nieba.
Jego poglądy na temat kobiet widzę, że tutaj popierają przede wszystkim kobiety. Jeśli ludzie zaczną w końcu zwracać uwagę na gospodarkę, to Korwin wygra wybory.

Cordoba_2004 - Pon Kwi 26, 2010 19:33

Popieram Pana JArosława Kaczyńskiego i jego partię jedyni patrioci.....
niestety obawiam się że przegrają bo tak wielkie pieniądze są przeznaczone na to aby ich zdyskredytować w mediach.

Cordoba_2004 - Pon Kwi 26, 2010 19:34

najbardziej przykre jest to że z PISu zginęli CI najlepsi .........
barb - Pon Kwi 26, 2010 22:06

Cordoba_2004 napisał/a:
Popieram Pana JArosława Kaczyńskiego i jego partię jedyni patrioci.....
niestety obawiam się że przegrają bo tak wielkie pieniądze są przeznaczone na to aby ich zdyskredytować w mediach.


ta, a oto największy patriota...
http://www.youtube.com/watch?v=-ca0jQbbw70

zbynek - Pon Kwi 26, 2010 23:06

Za ten tekst, stracił pracę Marek Król, twórca gazety Wprost
cytat:
„Niezależnie od opinii i ocen prezydenta Kaczyńskiego, Polacy pożegnali swojego prezydenta, podkreślam: swojego prezydenta, po królewsku. Jestem z tego dumny, bo moi rodacy jeszcze raz potwierdzili to, o czym w „Weselu” tak dobitnie pisał Stanisław Wyspiański: „Ptok ptokowi nie jednaki./ Człek człekowi nie dorówna,/ dusa dusy zajrzy w oczy,/ nie polezie orzeł w ”. A dzisiaj już wiemy: nie polezie orzeł w GWna, drodzy redaktorzy”

http://www.wprost.pl/blogi/marek_krol/?B=1200

http://www.blogpress.pl/node/3792

Dalej wyczytałem komentarz :evil: :hah: - Wolę być moherem niż Tuska frajerem.

Anonymous - Pon Kwi 26, 2010 23:53

zbynek napisał/a:
Za ten tekst, stracił pracę Marek Król, twórca gazety Wprost
cytat:
„Niezależnie od opinii i ocen prezydenta Kaczyńskiego, Polacy pożegnali swojego prezydenta, podkreślam: swojego prezydenta, po królewsku. Jestem z tego dumny, bo moi rodacy jeszcze raz potwierdzili to, o czym w „Weselu” tak dobitnie pisał Stanisław Wyspiański: „Ptok ptokowi nie jednaki./ Człek człekowi nie dorówna,/ dusa dusy zajrzy w oczy,/ nie polezie orzeł w ”. A dzisiaj już wiemy: nie polezie orzeł w GWna, drodzy redaktorzy”

http://www.wprost.pl/blogi/marek_krol/?B=1200

http://www.blogpress.pl/node/3792

Dalej wyczytałem komentarz :evil: :hah: - Wolę być moherem niż Tuska frajerem.


Apel do wszystkich Niewierzacych !
Wzbijmy sie ponad wlasne "przekonania"
i dobijmy "konfidenckiego smoczka" 8-)

BTW
Niekch ktos podszepnie Haslo wyborcze dla "Kluzicy" z PiS
Wolnosc dla INTERNETU! :viva:
.

zenon - Wto Kwi 27, 2010 00:40

http://www.youtube.com/watch?v=qxXg4jlqo9E
Bruford - Wto Kwi 27, 2010 08:05

zbynek napisał/a:
Za ten tekst, stracił pracę Marek Król, twórca gazety Wprost
cytat:
„b]


...będący , z uwagi na znamienny staż partyjny w PZPR , niezwykłym autorytetem moralnym , etycznym tudzież wszelakim innym.

Kevo - Wto Kwi 27, 2010 08:29

Cytat:
http://www.youtube.com/watch?v=qxXg4jlqo9E


uff, wyjatkowa zgaga z tej feministki. Wspolczuje mezowi, jezeli takowego posiada.

zbynek - Wto Kwi 27, 2010 09:23

Bruford napisał/a:
zbynek napisał/a:
Za ten tekst, stracił pracę Marek Król, twórca gazety Wprost
cytat:
„b]


...będący , z uwagi na znamienny staż partyjny w PZPR , niezwykłym autorytetem moralnym , etycznym tudzież wszelakim innym.

... sytuacja ta, to zapewne taka ironia losu, że prawda była głoszona przez komuchów. :hah:

Bruford - Wto Kwi 27, 2010 10:28

zbynek napisał/a:
Bruford napisał/a:
zbynek napisał/a:
Za ten tekst, stracił pracę Marek Król, twórca gazety Wprost
cytat:
„b]


...będący , z uwagi na znamienny staż partyjny w PZPR , niezwykłym autorytetem moralnym , etycznym tudzież wszelakim innym.

... sytuacja ta, to zapewne taka ironia losu, że prawda była głoszona przez komuchów. :hah:


.... i dzięki losowi za to ,że Rzplita tak wielu ma takich szeryfów , gotowych zawsze i bezkompromisowo , z otwartą przyłbicą tudzież ryngrafem (okresowo modyfikowanym) na piersi głosic aktualnie obowiązującą prawdę 8-)

Bruford - Wto Kwi 27, 2010 18:36

fink napisał/a:
4.Rozbrajanie polskiej armii
5)[/i]


Co za kosmiczny bzdet. :-D Reszta równie racjonalna?To samozwańczej elicie 1%-owej dziękujemy :-D

M i T - Wto Kwi 27, 2010 19:15

Fink, nie o taki rodzaj operacji z dotacjami mi chodziło. Miałem na myśli blokadę na generowanie zysków na plus w państwowej instytucji po uzyskaniu soc-datki. Innymi słowy, rozliczyć dotację to oczywistym jest, ale gorzej, gdy finansowo odniosłeś zysk. Innymi słowy, skoro zarabiasz, po co dotacja? Ale nie mając - w tym konkretnym przypadku, czyli moim - dotacji, nie wygenerujesz zysku. To wynik komunistycznej degrengolady, dotacje zaś - mimo że służą niby rozwojowi i przedsiębiorczości - stają się i są po prostu kolejnym przejawem rozdawnictwa. Bo kto zarobił na dotacje? To ślepa uliczka. Unia daje kasę, ale już nikogo nie interesuje, skąd kasiwo pochodzi? Jakie ma ono pokrycie?

Tomek

Hannibal - Wto Kwi 27, 2010 19:15

fink napisał/a:
Ależ, B(r)ufo(rd)n, jeszcze wierzysz w obietnice PO z początku rządów, kiedy obiecali, że lekarze będą zarabiać po, no przypomnij ile to tam było, 10000, 12000 zł, coś koło tego jeśli dobrze pamiętam. Bo chyba tyle to nawet w niepaństwowej przychodni czy szpitalu nie dostaniesz, nie ?

Już teraz jest 3-krotność średniej krajowej. Dokształć się.
Poza tym to nie powinna być sprawa rządu, ile lekarze zarabiają - Ci bardzo dobrzy powinni być bogaczami, a Ci mierni biedakami. Urawniłowkę już przerabialiśmy.

Kangur - Wto Kwi 27, 2010 19:24

Patrzac z boku na Polakow.
To tylko Polacy oddali najwyzsze urzedy w panstwie braciom. Gdzie sens, gdzie logika?

Hannibal - Wto Kwi 27, 2010 19:47

fink napisał/a:
Cóż nie wiedziałem, że są takie duże. Ale chwila, moment. Podaj odsyłacz, to się dokształcę. Rozumiesz, jakoś Cię nie znam i jakoś Ci nie ufam. Podaj link.

Strona NFZ-u - podzwoń to się dowiesz.

M i T - Wto Kwi 27, 2010 20:02

Fink, wszystko w swoim czasie 8-)

Póki co, jestem w budżetówce. A w poście wzmiankowałem o dziwnych regułach, jakimi rządzą się unijne ściepy :viva:

Tomek

Bruford - Wto Kwi 27, 2010 21:23

.
fink napisał/a:


1[Ależ, B(r)ufo(rd)n,

2. jeszcze wierzysz w obietnice PO z początku rządów, kiedy obiecali, że lekarze będą zarabiać po, no przypomnij ile to tam było, 10000, 12000 zł, coś koło tego jeśli dobrze pamiętam. Bo chyba tyle to nawet w niepaństwowej przychodni czy szpitalu nie dostaniesz, nie ?


ad 1 Jaki wspaniały przykład :-D kompletnej bezradności polemicznej ,musisz tylko poprawic warsztat bo wyszło Ci dowcipnie i inteligentnie.... nie bardzo :-D

ad2. Wykazujesz niesłychaną nieznajmośc rzeczywistości.....za wymienioną kwotę pracując w prywatnym sektorze lekarz"triple-boarded" heh nie ruszyłbym przysłowiowej d. z łóżka.Wymienione kwoty lekarze szpitalni na kontrakcie zarabiają spokojnie :-D .Doucz się.

Podstawowa kwestia: zadałem pytanie o konkretny zarzut.Udzielę Ci pouczenia w kwestii takiej mianowicie : czym się różni elita 100%-owa od tej 1%-owej.Tym mianowicie ,że ta 100%-owa nie robi z gęby cholewy , kolokwialnie mówiąc.Zatem , nie wątpię ,że niezwłocznie dostarczysz tutaj odnośniki to materiałów stosownie dokumentujących rozbrojenie polskiej armii przez PO.Oczywiście dlatego ,że przecież , jako prawy elitarny (1%) Polak, nie będziesz robił z gęby cholewy , prawda??? :-D

Hannibal - Śro Kwi 28, 2010 06:20

M i T napisał/a:
A w poście wzmiankowałem o dziwnych regułach, jakimi rządzą się unijne ściepy :viva:

Trzeba umieć podług nich żyć, wykorzystywać ich dla swoich celów, a nie ciągle nudzić i marudzić :-D

krzysztof2 - Czw Kwi 29, 2010 16:03
Temat postu: Sponsorzy kandydatów na prezydenta 2010 - JAK BĘDZIE ?
WITAM :hug:

A jak było.....

Gazeta Prawna 26 sierpnia 2005 (nr 166)
http://edgp.gazetaprawna....ticle&id=113065

Cytat:


"WYBORY PREZYDENCKIE. SKĄD PIENIĄDZE NA SPOTY I BILLBOARDY
Prawdziwe pożyczki i lewe kasy "


"W toczącej się kampanii prezydenckiej gołym okiem widać nadużycia finansowe głównie w spotach telewizyjnych, na politycznie zabarwionych koncertach i plakatach z wizerunkami kandydatów.

Już dziś wiadomo, że część kosztów na reklamę nie znajdzie się w oficjalnym zaniżonym zestawieniu wyborczych wydatków. Reklamówki prezentujące wizerunek kandydatów na prezydenta możemy oglądać w telewizji już od początku lata, mimo że zgodnie z prawem powinny się one pojawić na ekranach nie wcześniej niż 24 września.
To nie on, to jego brat Jarek. Do dziś nie pojawił się żaden spot telewizyjny Lecha Kaczyńskiego tłumaczy obecność na ekranie jednego z bliźniaków Stanisław Kostrzewski, pełnomocnik finansowy komitetu kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Koszt tej kampanii pokrywa komitet wyborczy partii, a nie komitet wyborczy Lecha Kaczyńskiego zapewnia.
Takie same wyjaśnienia można usłyszeć od pełnomocnika finansowego komitetu Donalda Tuska. Kampania telewizyjna jest związana ze startem lidera PO do parlamentu i komitet wyborczy kandydata na prezydenta za nią nie płaci. Jego kosztem są natomiast billboardy prezydenckie wyjaśnia skarbnik partii Mirosław Drzewiecki.
Przy połączeniu obu kampanii prezydenckiej i parlamentarnej, w idealnej sytuacji znaleźli się liderzy partii startujący do Sejmu i Senatu, którzy jednocześnie kandydują na urząd prezydenta. Dowolnie decydują, w której funkcji występują w danym momencie i perfekcyjnie obchodzą przepisy. Klasa polityczna zachowuje się tak, jakby wygranie wyborów było ważniejsze niż przestrzeganie prawa uważa Marcin Walecki, doradca programu monitorowania kampanii prezydenckiej Fundacji Batorego i Instytutu Spraw Publicznych.
Do zdobycia są zarówno dodatkowe środki finansowe na kampanie, jak i czas telewizyjny. Wystawiając faktury na partię, można w rzeczywistości wydać więcej, niż przewiduje ustawowy limit 12 mln zł. Przerzucanie kosztów na kampanię parlamentarną pozwala też podnieść jej koszty. Zawyżanie w tym wypadku opłaca się szczególnie ma wpływ na wysokość refundacji kosztów kampanii, zwracanej zwycięskim partiom z budżetu państwa. Bez tych pieniędzy większość partii nie będzie w stanie spłacić zaciągniętych na wybory kredytów cesja budżetowych dotacji i subwencji stanowi ich zabezpieczenie. Zadłużenie jest niezbędne, bo inaczej niż sugerowałby to rozmach kampanii, komitety deklarują, że mają niewiele."



"W.Cimoszewicz - Przewidywnay koszt kampanii - NIE UJAWNIA - 7,5mln zł do tej pory ... Kredyty zaciagniete przez partie - nie planuje.
L. Kaczyński - " Przewidywnay koszt kampanii - NIE UJAWNIA ...Kredyty zaciagniete przez partie .TAK. Nie ujawnia szczegółów
D. Tusk - " Przewidywnay koszt kampani - NIE UJAWNIA - Do tej pory 6 mln.zł. - Kredyty zaciagniete przez partie.99% kosztów finasowania ( z PKO BP ). Na dotychczasowe wydatki - 6 mln zł ".

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :papa:

arrre_opty - Pon Maj 03, 2010 03:47

M i T napisał/a:
Ja, gdy tylko Korwin uzbiera niezbędną ilość "punktów" by móc uczestniczyć, idę oddać głos. Zachowam wtedy spokój sumienia i nie będę czuł się jak prostytutka, lub co gorzej, jak sheeple.


Mało kogo w offline przekonuje jego populistyczny byłkot. Lepiej oddaj na Gracjana Rostockiego, tamten przynajmniej ustroju nie zmieni.

Bruford - Wto Maj 04, 2010 08:52

fink napisał/a:
Jak myślicie, ile ta Ledwo-Powiatowa Sprzedajna K_u_r_w_a Pseudo-Medialna, dostała od tych , faszystowsko-komunistyczno-psychopatycznych POpaprańców za wyprodukowanie w swoim zdegenerowanym ptasim móżdżku a później wydalenie ze swojej obspermionej paszczy tego ? 100'000 PLN ? Więcej ?


Czyżby była to próbka języka prawych 1%-owo elitarnych Polaków?
A będzie coś z faktów na temat rozbrojenia polskiej armii przez PO czy konsekwentnie "cholewa" wiadomo z czego ?

Bruford - Wto Maj 04, 2010 10:21

[quote="finkTo są tylko pewne środki wyrazu do przekazania pewnej treści. No chyba przyznasz, że w tym przypadku bardzo adekwatne ? A może Twoja psychika jest bardzo delikatniusia i zniewieściała i brzydzisz się czytać tego typu teksty. Jeśli tak, to po prostu przestań czytać moje wiadomości - możesz je omijać wzrokiem albo włączyć ignorowanie.

Co do armi, to polecam google.pl 8-) [/quote]

Jakich treści? Ty naprawdę uważasz ,że przekazujesz jakieś treści??? :-D Niesamowite :-D
Chłopczyku , jeśli ktoś o jakiejkolwiek partii w Polsce pisze "faszystowsko-komunistyczna" to oznacza ,że nie przerobił należycie historii na poziomie gimnazjalnym.
Jeśli ktoś uważa ,że szczere obrzydzenie w stosunku do jego prostej i topornej wulgarności świadczy o zniewieścieniu to znaczy ,że ma poważne kłopoty z własną męskością :-D
PS O rozbrojeniu nadal nic - teraz przynajmniej wiadomo ,że g....wiesz i sobie z g..cholewę robisz :-D

Bruford - Wto Maj 04, 2010 11:28

fink napisał/a:
[To jak to jest Bruford, skończyłeś medycynę czy psychologię, że po jednym zdaniu umiesz określić, że ktoś ma kłopoty z męskością ?

.


No fakt , rzeczywiście w Twoim przypadku było to niezmiernie i powalająco proste :-D .Dla wyjaśnienia radzę Ci powtórnie przeczytac co też takiego w moją stronę napisałeś.Zawsze mnie bawi jak to podobni Tobie sami się demaskują 8-)
Radzę też nie rozdzielac cytatów , szkoda roboty biorąc pod uwagę fakt ,że ja z Tobą nie dyskutuję ani nie mam zamiaru 8-) .Z przyczyn zresztą oczywistych - ani warto ani ciekawie.Zresztą nie chce mi się łopatą pracować 8-) .
Cbdu.I EOT rzecz jasna.

Bruford - Wto Maj 04, 2010 14:33

fink napisał/a:
Bruford napisał/a:
Zresztą nie chce mi się łopatą pracować

Mi też się nie chce, więc nie przerzucam, ale jak Tobie się nie chce, to po co zaczynałeś ?

Nie zauważyłeś nader postawowej kwestii - nie zwracałem się do Ciebie (bo to bez sensu) tylko raczej o Tobie.
EOT definit.

Hannibal - Czw Maj 06, 2010 05:34

Rozmowa z Korwinem - http://wiadomosci.onet.pl...osoba,item.html
cytat:
Cytat:
Dzisiaj mamy 4 maja i ja chcę przypomnieć, że wczoraj obchodziliśmy "święto d***kracji" - a Konstytucja 3 Maja odbierała prawo głosu większości szlachty (miała mieć tylko szlachta - posesjonaci , a szlachta bez ziemi nie miała prawa głosu) a na miejsce Rzeczpospolitej Obojga Narodów wprowadzała monarchię dziedziczną... To jest święto demokracji?! Ludzi okłamuje się potwornie, to trzeba ludziom mówić prawdę. Jestem wrogiem d***kracji i uważam, że dzisiaj należy zrobić to samo czyli odebrać ludziom prawo głosu jeśli nie mają posesji, bo tylko ci którzy mają ziemię są tak naprawdę związani z krajem, a inni wyjadą sobie jutro do Anglii, Ameryki czy innego Singapuru.

dobre :pada:

Maad - Czw Maj 06, 2010 11:18

poglądy JKM w pigułce: http://partiawip.pl/abc-wip/
Baldhead - Czw Maj 06, 2010 12:43

Cytat:
poglądy JKM w pigułce: http://partiawip.pl/abc-wip/


Poglądy JKM mniej więcej wiele osób zna. Wiele osób popiera. Problem w tym, że Korwin nigdy nie wygra, bo zawsze zostanie załatwiony numerem w stylu na "dziewczynkę-inwalidkę" czy "Korwina-faszystę".

Większość w soc-"lepszego ustroju jeszcze nikt nie wymyślił"-demokracji jest przeraźliwie głupia i bardziej ją rajcują błękitne koszule Kwaśniewskiego niż gadka-szmatka o podatku progresywnym. A wystarczy głupi gag zaaranżowany przez miłościwie panującą nam telewizję, by uczciwego poniekąd kandydata zrównać z ziemią.

Maad - Czw Maj 06, 2010 20:22

Korwin nie wygra, bo nie wie w jaki sposób i kim, wprowadzić w życie swoje, skądinąd logiczne, poglądy. Ale warto na niego głosować, bo gdyby dostał się w końcu do sejmu, to może byłby w stanie choć trochę kontrolować poczynania władzy.
M i T - Czw Maj 06, 2010 20:24

W żaden sposób niczego nie będzie mógł kontrolować, ale warto iść zagłosować. Oddać choć jeden legalny głos przeciwko demonkracji (czyli złodziejsTFU).

Tomek

Maad - Czw Maj 06, 2010 20:35

Będzie mógł, wystarczy że nagłośni pewne sprawy, obnaży mechanizmy. No chyba że mu ołów zaszkodzi, albo ujawni się znienacka jakaś choroba psychiczna
M i T - Czw Maj 06, 2010 20:42

Tyle, że Korwin nagłaśnia je od wielu lat z tym samym skutkiem: robi za oszołoma i uznawany jest za kogoś w rodzaju Palikota, co jest krzywdzącym i niesprawiedliwym porównaniem. Palikot ma ZA ZADANIE tak się zachowywać, Korwin zaś jest ekscentrykiem z krwi i kości i nie panuje nad tym, co czasem mówi. Dlatego traci. I jak słusznie zauważono na innym forum, niepotrzebnie publicznie gada o swoich zupełnie prywatnych poglądach.
Gdyby Korwin został królem, nie obawiałbym się o swoją wolność słowa. Ponadto, król jaki jest/byłby każdy widzi, zawsze można go "zdjąć", ale w demokracji panuje burdel. Po pewnym czasie już nie wiesz, z której strony i kto rżnie cię bezwstydnie w dupala :-D

Tomek

M i T - Czw Maj 06, 2010 20:49

Maad napisał/a:
albo ujawni się znienacka jakaś choroba psychiczna


Nie musi, wystarczy, że "eksperci" po "stacjonarnych" oznajmią, że jest psychicznie chory, media odpowiednio to zaakcentują, a plankton połknie. Nie pierwszy i nie ostatni raz.

Marishka

Maad - Pią Maj 07, 2010 10:56

M i T napisał/a:
Nie musi, wystarczy, że "eksperci" po "stacjonarnych" oznajmią, że jest psychicznie chory, media odpowiednio to zaakcentują, a plankton połknie. Nie pierwszy i nie ostatni raz.

przecie o tym właśnie mówię,
to stara, sprawdzona przez KGB metoda eliminacji niewygodnych osób - zrobić z niej w mediach wariata

arre.opty - Pią Maj 07, 2010 19:08

Maad napisał/a:
przecie o tym właśnie mówię,
to stara, sprawdzona przez KGB metoda eliminacji niewygodnych osób - zrobić z niej w mediach wariata


A są w ogole jeszcze wariaci prawdziwi? Kononowicza też wrobiło KGB?

M i T napisał/a:
W żaden sposób niczego nie będzie mógł kontrolować, ale warto iść zagłosować. Oddać choć jeden legalny głos przeciwko demonkracji (czyli złodziejsTFU).


Jeszcze lepiej jest wziąść się za siebie i zacząć sobie radzić na tym podole. Wtedy Korwin wyda sie takim samym dobroczyncom, jak Marks i Engels probowali byc.

Maad napisał/a:
poglądy JKM w pigułce: http://partiawip.pl/abc-wip/


I wlasnie dlatego na niego nie glosuje. Przypominaja troche bzdety partyzantow z Pakistanu. Caly swiat naprawic, no a przynajmniej jeden kraj.

Ali tez ma metody na napraweienie wszelkiego zła, a przeciez....

Piotrx - Sob Maj 08, 2010 19:47

arre.opty napisał/a:


I wlasnie dlatego na niego nie glosuje. Przypominaja troche bzdety partyzantow z Pakistanu. Caly swiat naprawic, no a przynajmniej jeden kraj.

Ali tez ma metody na napraweienie wszelkiego zła, a przeciez....


Na Korwina głosują tylko ludzie myślący, a takich w Polsce mamy niestety mało.

Hannibal - Pon Maj 10, 2010 08:16

fink napisał/a:
Hannibal napisał/a:
Już teraz jest 3-krotność średniej krajowej. Dokształć się.
Cóż nie wiedziałem, że są takie duże. Ale chwila, moment. Podaj odsyłacz, to się dokształcę. Rozumiesz, jakoś Cię nie znam i jakoś Ci nie ufam. Podaj link.

Przykład? proszę bardzo -
"Pensja 10 tysięcy zł miesięcznie, mieszkanie, służbowy samochód i telefon czekają na pediatrę, który podjąłby pracę w Warszawskim Hospicjum dla Dzieci. Na razie chętnych brak. "
http://wiadomosci.onet.pl...ie_lokalne.html

Neska - Wto Maj 11, 2010 20:49

Korwin nie wygra tez przez to, ze nie ma zaplecza politycznego, nie wiadomo jacy debile by sie trafili, gdyby wygral.

Ja jestem w kropce co do glosowania. Widzialabym jako kandydata Gowina, potem Jurka ewentualnie.

Hannibal - Wto Maj 11, 2010 20:55

JaśniePani napisał/a:
Ja jestem w kropce co do glosowania.

Ja tam nie mam dylematu. Głosuję na Bronka Komorowskiego i tyle 8-)

Anonymous - Wto Maj 11, 2010 21:04

Hannibal napisał/a:
JaśniePani napisał/a:
Ja jestem w kropce co do glosowania.

Ja tam nie mam dylematu. Głosuję na Bronka Komorowskiego i tyle 8-)

no jak zwyle wybierajmy miernoty jak za komuny
mierny bierny ale wierny
co to nikomu nie pomoże bo zaszkodzić nie może

Hannibal - Wto Maj 11, 2010 21:10

ali napisał/a:
no jak zwyle wybierajmy miernoty jak za komuny
mierny bierny ale wierny
co to nikomu nie pomoże bo zaszkodzić nie może

jak zwykle wypowiadamy się o tym, o czym nie mamy zielonego pojęcia? :D
co Ty możesz wiedzieć o Bronku? tyle, co w TV Ci podadzą?
on mieszka jakiś kilometr ode mnie i mam dojścia do jego otoczenia 8-)

Anonymous - Wto Maj 11, 2010 21:13

Maad napisał/a:
...to stara, sprawdzona przez KGB metoda eliminacji niewygodnych osób - zrobić z niej w mediach wariata...

A co zrobic jesli ktos jest "wariatem"? 8-)

Czy jezeli ktos jest chory na schizofrenie,
jak jedna z naszych kolezanek forumowych,
to nalezy to ukrywac? :shock:

Osoba publiczna musi sie liczyc z ocena nie
tylko swojej "geby przymula", ale rowniez zdrowia psychicznego! 8-)
.

Anonymous - Wto Maj 11, 2010 21:20

Hannibal napisał/a:
...co Ty możesz wiedzieć o Bronku? ...

Dla mnie kazdy kto byl KOLABORANTEM w zbrodniczym "prl-u",
jest czlowiekiem godnym jedynie potepienia! :razz:

Owszem moze byc idolem "kapusiow i konfidentow"
ale czy to sa ludzie? :razz:

Dlaczego WSZELAKIE SZUMOWINY belkotaja bez przerwu
o pojednaniu i braterstwu, a wczesniej byly "strzaly w potylice"? :razz:
.

Hannibal - Wto Maj 11, 2010 21:24

grizzly napisał/a:
Dla mnie kazdy kto byl KOLABORANTEM w zbrodniczym "prl-u",
jest czlowiekiem godnym jedynie potepienia! :razz:

DOWODY o kolaboranctwie Bronka?
grizzly napisał/a:
Dlaczego WSZELAKIE SZUMOWINY belkotaja bez przerwu
o pojednaniu i braterstwu, a wczesniej byly "strzaly w potylice"? :razz: .

szumowin masz multum w PiSie - 100-razy gorsi od wszelakich Oleksych i Janików :shoot:

Baldhead - Wto Maj 11, 2010 21:37

Cytat:
Ja tam nie mam dylematu. Głosuję na Bronka Komorowskiego i tyle


Młodzi, wykształceni, z dużych miast ...- only Bronek 8-)

Anonymous - Wto Maj 11, 2010 21:40

Hannibal napisał/a:
...DOWODY o kolaboranctwie Bronka?...

Ja pisze o tym "bronku" ktory BYL KOLABORANTEM!!! :razz:
.

zeto555 - Wto Maj 11, 2010 21:50

JaśniePani napisał/a:
Ja jestem w kropce co do glosowania. Widzialabym jako kandydata Gowina, potem Jurka ewentualnie.

W takim wypadku moze od razu ojca dyrektora?

Anonymous - Wto Maj 11, 2010 22:15

[quote="Hannibal"

co Ty możesz wiedzieć o Bronku? tyle, co w TV Ci podadzą?
on mieszka jakiś kilometr ode mnie i mam dojścia do jego otoczenia 8-) [/quote]

Błochin
ten co miał zaliczone 50 tysięcy strzałów w potylice też był przykładnym tatusiem sąsiadem i przyjacielem

dodam jeszcze ze rak krwią niczyją nie splamił

pracował w rękawicach he he

Anonymous - Wto Maj 11, 2010 22:56

zeto555 napisał/a:
JaśniePani napisał/a:
Ja jestem w kropce co do glosowania. Widzialabym jako kandydata Gowina, potem Jurka ewentualnie.

W takim wypadku moze od razu ojca dyrektora?



żaden do pięt mu nie dorasta
gdyby choć jeden mu dorównał
miałby mój głos

M i T - Wto Maj 11, 2010 23:37

JaśniePani napisał/a:
Widzialabym jako kandydata Gowina


Byłbym ostrożny. To znaczy na Gowina nie oddałbym głosu nawet gdyby mi zapłacił, ale mniejsza o to. Wczoraj, u Rymanowskiego Gowin dokonał publicznego seppuku, kiedy na pytanie o to, czy poparcie gen. Jaruzelskiego dla kandydatury Komorowskiego, nie wzbudza u niego pozytywnych odczuć, ten - wykazując oczywistą niechęć do komuchów - stwierdził, że to tylko pojedynczy głos, że on się tym nie interesuję, nie przywiązuję do niego wagi.

Czytać należy to wynurzenie tak: słuchajcie planktonie, powisają mi jakieś tam pojedyncze głosy poparcia. Albo będzie to poklask większościowy, albo spadajcie wyborcy.
Mnie to nie dziwi, bo stosunek polityka do wyborcy znamy wszyscy, ale Gowin - ten grzeczniutki, cichospokojny, trankwilizujący szaleńca Paligrzmota, nagle wypala z takim tekstem, że nie wiem, jak się owieczki zachowają. Toż, świadomie czy nie, pokazał wyborcom fucka. Ale cóż, tak właśnie działają dobryści, ciche wody, tacy polityczni "duchowni".
Było to w poniedziałek. Czekałem, aż w Szkle o tym napomkną, ale cisza. W końcu programu jakiś słuchacz zadzwonił i odniósł się do postawy Gowina jak należy.
Pytanie, czy Gowin zrobił to świadomie czy nieświadomie? Dla mnie nieistotne. Tak bardzo drażni mnie ten politykier, że w zasadzie to tylko miód na moje uszy. A czy demokratyczna większość polezie i zagłosuje na manekina Komora, to już osobna historia.
I tak już od dłuższego czasu nie jestem w stanie dokonać różnicowania między socjalistami z PiS-u a socjalistami z PO. Komunizm, szachrajstwo i złodziejstwo przenikają się tu do tego stopnia, że pozostają jedynie puste nazwy.

Na koniec mogę tylko dodać. Idźcie, zagłosujcie na mniejsze zło. Powodzenia. Pytanie, jak długi czas minie od wyboru jakiego dokonacie, a pierwszego jojczenia z powodu jego bezsensowności.

Tomek

Baldhead - Śro Maj 12, 2010 00:15

Jeszcze odnośnie Jurka Marka.

Gość został ewidentnie wytypowany przez mainstreamowe media do robienia za konserwatystę, człowieka prawicy etc. Tylko, że tak naprawdę wiemy o nim tyle, że walczy o ochronę życia poczętego. Miałem kiedyś w rękach jego książkę i człowiek na 85 procent stron pisał właśnie o tym. A szereg innych kwestii??

Czasem Jurek pokazuje zupełnie inną twarz odrobinę niekonserwatywną:
http://www.money.pl/archi...3,0,150711.html

Dla mnie taki wentyl bezpieczeństwa mainstreamu.

figa - Śro Maj 12, 2010 00:28

Tomek -nie dodałeś jeszcze ,ze lewica ma tak samo ,
zresztą Korwin nazwał ich bandą czworga . ja narazie zdania nie zmieniam
Janusz Korwin Mikke . na druga ture nie ide ,chyba ,ze mój kandydat
sie załapie.

figa - Śro Maj 12, 2010 00:33

Baldhead napisał/a:
Miałem kiedyś w rękach jego książkę i człowiek na 85 procent stron pisał właśnie o tym. A szereg innych kwestii??

to tak już od 20 lat -tylko nikt się nie martwi co dalej .
i niech nam baranów przybywa nie ubywa

Hannibal - Śro Maj 12, 2010 04:18

Baldhead napisał/a:
Młodzi, wykształceni, z dużych miast ...- only Bronek 8-)

wiesz, nie głosuję na niego, dlatego że jest jakimiś ideałem na prezydenta
pisałem też, że w wielu miejscach zgadzam się bardziej z Korwinem
ale w obecnej sytuacji "optymalnym" rozwiązaniem będzie Bronek
rząd z PO, prezydent z PO i już nie będzie można zwalać na nikogo winy, że się czegoś nie wprowadziło :D

Hannibal - Śro Maj 12, 2010 04:21

grizzly napisał/a:
Ja pisze o tym "bronku" ktory BYL KOLABORANTEM!!! :razz: .

No to chyba mówimy o różnych Bronkach :)
Ja piszę o tym, który za PRL-u "zapychał" fizycznie za granicą, żeby zarobić na rodzinę.

Hannibal - Śro Maj 12, 2010 04:24

ali napisał/a:
Błochin
ten co miał zaliczone 50 tysięcy strzałów w potylice też był przykładnym tatusiem sąsiadem i przyjacielem

no tak, argumentacja po prostu powalającą z nóg :-D
ali napisał/a:
żaden do pięt mu nie dorasta
gdyby choć jeden mu dorównał
miałby mój głos

mówisz o tej kukle, co robi w balona swoich "wyznawców"? :what:

Baldhead - Śro Maj 12, 2010 13:24

Cytat:
ale w obecnej sytuacji "optymalnym" rozwiązaniem będzie Bronek
rząd z PO, prezydent z PO i już nie będzie można zwalać na nikogo winy, że się czegoś nie wprowadziło


Taka wypowiedź jest charakterystycznym ciągiem przyczynowo-skutkowym tak, jak teoria "o zmarnowanym głosie" podczas poprzednich wyborów. Po prostu w pewnym momencie dużo osób nagle wpada na to samo rozwiązanie. :) Co w tym złego? Absolutnie nic, to jest nawet dobre, bo przewidywalne ;)

M i T - Śro Maj 12, 2010 13:32

Baldhead napisał/a:
Po prostu w pewnym momencie dużo osób nagle wpada na to samo rozwiązanie.


..które pod nimi zostało "wykopane". Ot, demokracja :hah: :razz:

Tomek

Bruford - Śro Maj 12, 2010 15:22

fink napisał/a:
[Tylko najpierw się przypatrz co oni wprowadzają. A wprowadzają "prawo" antyludzkie, które tylko i wyłącznie szkodzi ludziom i niszczy ludzi. .


Które? Będzie konkret czy tak jak z rozbrajaniem poslkiej armii 8-) ?

Anonymous - Śro Maj 12, 2010 15:48

Hannibal napisał/a:

no tak, argumentacja po prostu powalającą z nóg :-D


mówisz o tej kukle, co robi w balona swoich "wyznawców"? :what:


he he
twoja argumentacja jest na poziomie wybiórczej
babrzesz głównie w G--nie
ps.
przecie łociec robi dokładnie to czego chcą łowieczki
buduje boskie imperium

Kangur - Śro Maj 12, 2010 16:21

fink napisał/a:
Hannibal napisał/a:
rząd z PO, prezydent z PO i już nie będzie można zwalać na nikogo winy, że się czegoś nie wprowadziło

Tylko najpierw się przypatrz co oni wprowadzają. A wprowadzają "prawo" antyludzkie, które tylko i wyłącznie szkodzi ludziom i niszczy ludzi. Zamiast radośnie oddawać 100 % władzy tym POpaprańcom, zacznij myśleć. Powinien być prezydent, który zastopuje ich zapędy. Najlepiej Jarek Kaczyński.

Jarek juz raz pokazal jak sie odstrzeliwuje premiera. Polska sie dolaczyla do Kuby i Korei Polnocnej, gdzie sa rzady rodzinne. Polacy dobrowolnie prezentuja poziom polityczny Kubanczykow i Koreanczykow, czyli komunizm.

Anonymous - Śro Maj 12, 2010 16:50

Kangur napisał/a:
fink napisał/a:
Hannibal napisał/a:
rząd z PO, prezydent z PO i już nie będzie można zwalać na nikogo winy, że się czegoś nie wprowadziło

Tylko najpierw się przypatrz co oni wprowadzają. A wprowadzają "prawo" antyludzkie, które tylko i wyłącznie szkodzi ludziom i niszczy ludzi. Zamiast radośnie oddawać 100 % władzy tym POpaprańcom, zacznij myśleć. Powinien być prezydent, który zastopuje ich zapędy. Najlepiej Jarek Kaczyński.

Jarek juz raz pokazal jak sie odstrzeliwuje premiera. Polska sie dolaczyla do Kuby i Korei Polnocnej, gdzie sa rzady rodzinne. Polacy dobrowolnie prezentuja poziom polityczny Kubanczykow i Koreanczykow, czyli komunizm.


te Jaśko nie te porównania
do dyktatu daleko nam
wytłumacze Tobie jak abel krowie na rowie
na przykładzie ostatnio tak chwalonej reformy emerytalnej
otóż jak jesteś stary pryk dostajesz kopa w dupe i zostajesz na lodzie
wprowadzono świadczenia emerytalne po przepracowaniu 35 i osiągnięciu 55 lat
następnie wcześniejsze emerytury po 60-tce
reforma w zamian wprowadziła zasiłek przedemerytalny który nie wystarcza na opłacenie mieszkania
po prostu państwo zyskało a reszta ma ściany ogryzać
niejeden skończył na sznurze
tak u nas owe reformy wyglądają
nasz dorobek i majątek trwonią a na emerytury brak, mimo że odpis na ten cel był gwarantowany
jedyna siła która broniła biedaków był PiS z prezydentem

Kangur - Śro Maj 12, 2010 17:28

ali napisał/a:

nasz dorobek i majątek trwonią a na emerytury brak, mimo że odpis na ten cel był gwarantowany
jedyna siła która broniła biedaków był PiS z prezydentem

I dla jednego biedaka PIS wybudowal peron kolejowy.

Anonymous - Śro Maj 12, 2010 17:36

Kangur napisał/a:
ali napisał/a:

nasz dorobek i majątek trwonią a na emerytury brak, mimo że odpis na ten cel był gwarantowany
jedyna siła która broniła biedaków był PiS z prezydentem

I dla jednego biedaka PIS wybudowal peron kolejowy.

ty jesteś niereformowalny?
przecie nie PiS budował ale ci co kazdej władzy w dupe właża

przeecie znasz tych co zanim baćko na Kremlu kichnął
to zdrowia mu życzyli

Hannibal - Śro Maj 12, 2010 19:02

fink napisał/a:
Tylko najpierw się przypatrz co oni wprowadzają. A wprowadzają "prawo" antyludzkie, które tylko i wyłącznie szkodzi ludziom i niszczy ludzi. Zamiast radośnie oddawać 100 % władzy tym POpaprańcom, zacznij myśleć. Powinien być prezydent, który zastopuje ich zapędy. Najlepiej Jarek Kaczyński.

Zapewniają pewną stabilność, przewidywalność; wprowadzają też trochę sensownych pomysłów.
Od władzy nie oczekuję, że mnie uszczęśliwi. Nie po to ona jest.
Najlepiej jakby się głównie ograniczała do sprawnych organów ścigania i profesjonalnego sądownictwa.
Ja mogę oddawać 100% władzy PO i Tobie nic do tego. Nie masz żadnego wpływu na to, co zrobię i to Cię może tak boli.

Hannibal - Śro Maj 12, 2010 19:07

ali napisał/a:
he he
twoja argumentacja jest na poziomie wybiórczej
babrzesz głównie w G--nie

tak tak, syneczku, Twój czas przemija i idzie NOWE, a Ty nie masz już chyba na nic żadnego wpływu i stąd ta frustracja
no sorry, takie jest ŻYCIE 8-)

Anonymous - Śro Maj 12, 2010 19:40

Hannibal napisał/a:
ali napisał/a:
he he
twoja argumentacja jest na poziomie wybiórczej
babrzesz głównie w G--nie

tak tak, syneczku, Twój czas przemija i idzie NOWE, a Ty nie masz już chyba na nic żadnego wpływu i stąd ta frustracja
no sorry, takie jest ŻYCIE 8-)


koń by się uśmiał
zanim się obejrzysz przeminie i twój czas
i zostaniesz na śmietniku
kiedy nie potrafisz trzeźwo patrzeć
te twoje NOWE już pokazało do czego prowadzi

kiedyś NOWE miało inne znaczenie, miało służyć wszystkim
dziś działa wyłącznie w interesie posiadaczy którzy zawłaszczyli Polskę

młodyś i brak w tobie elementarnego społecznego instynktu samozachowawczego
który odróżnia człowieka od zwierząt
ps.
ja politykę znam a ty spełniasz role pożytecznego idioty

jak sobie nie zabezpieczysz to jak już nie będziesz potrzebny dostaniesz w nią kopa

Hannibal - Śro Maj 12, 2010 19:49

ali napisał/a:
zanim się obejrzysz przeminie i twój czas
i zostaniesz na śmietniku
kiedy nie potrafisz trzeźwo patrzeć

dla Ciebie "trzeźwe" myślenie oznacza po prostu takie jak Twoje
koń by się uśmiał, bez dwóch zdań :what:
jeśli chodzi o przeminięcie Twojego czasu nie miałem na myśli Twojego wieku, bo wiek tu nie ma nic do rzeczy - chodzi o Twój "skostniały" sposób myślenia
są starsi ludzie, którzy są młodsi duchem od niejednego trzydziestolatka
Ty jednak do nich na pewno nie należysz

Anonymous - Śro Maj 12, 2010 20:45

Hannibal napisał/a:

chodzi o Twój "skostniały" sposób myślenia
są starsi ludzie, którzy są młodsi duchem od niejednego trzydziestolatka
Ty jednak do nich na pewno nie należysz


nie
i nie będe błaznem jak ludzie których " ałtorytetami i profesorami" zwą

synuś
wartości unwersalne nie są zależne od medialnej nagonki
są proste i jasne
żyjesz w społeczności i korzystasz z jej zdobyczy
to twoim zasranym obowiązkiem jest
dbać o interes tej społecznoci i jej rozwój

nie dyskryminując nikogo i nie pasożytując

na tym polega człowieczeństwo

no ale gadał dziad do obrazu .....
ps.
wykształciuchy iaką postawę nazywają zacofaniem

Hannibal - Śro Maj 12, 2010 20:48

ali napisał/a:
wykształciuchy iaką postawę nazywają zacofaniem

nie
przedstaw przekonywające argumenty, a nazwę Twoją postawę nie zacofaniem, lecz postępem

Anonymous - Śro Maj 12, 2010 20:59

Hannibal napisał/a:
ali napisał/a:
wykształciuchy iaką postawę nazywają zacofaniem

nie
przedstaw przekonywające argumenty, a nazwę Twoją postawę nie zacofaniem, lecz postępem


argumenty widzisz dokoła codziennie
chyba że masz klapy na oczach
nie widzisz?
ziemia po której pozwalają tobie chodzć
chamowizne z której pozwalają tobie korzystać
na resztę otwórz oczy
to jest dorobek całej społeczności nie twój indywidualny

myślisz że jak się wypniesz na wszystkich i się zaszyjesz na owej chamowiźnie to juź nic tobie nie grozi?

szybko się rozczarujesz

Bruford - Czw Maj 13, 2010 09:13

ali napisał/a:
[ziemia po której pozwalają tobie chodzć
chamowizne z której pozwalają tobie korzystać


Bo wiesz , Hannibal , mogą nie pozwolic 8-)

Anonymous - Czw Maj 13, 2010 10:35

Bruford napisał/a:
ali napisał/a:
[ziemia po której pozwalają tobie chodzć
chamowizne z której pozwalają tobie korzystać


Bo wiesz , Hannibal , mogą nie pozwolic 8-)

:hah: No wiadomo, bedzie jak na filmie:
The Hills Have Eyes.
http://wzgorza.maja.oczy.filmweb.pl/
:viva:
.

Molka - Czw Maj 13, 2010 14:08

grizzly napisał/a:
Bruford napisał/a:
ali napisał/a:
[ziemia po której pozwalają tobie chodzć
chamowizne z której pozwalają tobie korzystać


Bo wiesz , Hannibal , mogą nie pozwolic 8-)

:hah: No wiadomo, bedzie jak na filmie:
The Hills Have Eyes.
http://wzgorza.maja.oczy.filmweb.pl/
:viva:
.

oglądałam, lepiej nie oglądać :-D paskudny, wstretny film ktory potem snije sie po nocach... :shoot:

Baldhead - Czw Maj 13, 2010 18:59

Miłościwie panująca nam telewizja TVN zaprezentowała kandydatów (zakładka kandydaci, po kliknięciu na zdjęcie sylwetka). Teraz przynajmniej wiemy, kto jest kto:

http://www.tvn24.pl/wybory2010.html

Pan Bronisław Komorowski - znaczy zwycięzca - mocno wyeksponowany motyw zwycięstw
Pan Lech Kaczyński - połączenie cierpiętnika i krzykacza, obłudnik: najpierw nieutulony w żalu, by po chwili rzucać agresywne oskarżenia; przypomniany dyskretnie motyw teczek
Pan Marek Jurek - konserwatysta, jedyny normalny człowiek z prawej strony
Pan Korwin-Mikke - raptus, nie waży słów, nie do końca zrównoważony - wychodzi na koniec filmu
Pan Andrzej Olechowski - potrzeba zmian, wskazanie na możliwość kompromisu / wsparcia z Panem Bronisławem Komorowskim
Pan Grzegorz Napieralski - ostatnia nadzieja białych, a właściwie polskiej lewicy. Człowiek, który wniesie coś świeżego do polskiej polityki.

Hannibal - Czw Maj 13, 2010 19:18

Baldhead napisał/a:
Pan Andrzej Olechowski

który notabene pojawia się jedynie w czasie kampanii wyborczej
bo jej zakończeniu i po kolejnej przegranej znów zaszywa się gdzieś na 4 lata, żeby potem znów uraczyć nas swoimi pomysłami :D

M i T - Czw Maj 13, 2010 19:24

Hannibal napisał/a:
znów zaszywa się gdzieś na 4 lata


Eeee tam, "zaszywa się". Przecież jeździ na spotkania Bilderbergów! :evil:
Po prostu udziela się "globalnie", a nie lokalnie :evil:

Marishka

M i T - Pią Maj 14, 2010 11:36



Właśnie tak to się robi. Gdzie jest Korwin, ja się pytam? Również w mediach brak jakichkolwiek wzmianek. Tak samo było w USA w przypadku Rona Paula.

Tomek

Anonymous - Pią Maj 14, 2010 12:07

M i T napisał/a:
...Właśnie tak to się robi. Gdzie jest Korwin, ja się pytam? Również w mediach brak jakichkolwiek wzmianek. Tak samo było w USA w przypadku Rona Paula...
Tomek...


Jesli jest mozliwe to:
"To największa afera korupcyjna w historii Polski"
http://wiadomosci.onet.pl...olski,item.html

"Dziennik Gazeta Prawna": Od października 2009 r. w krakowskiej prokuratorze apelacyjnej toczy się precedensowe śledztwo dotyczące podejrzenia korupcji wśród sędziów Sądu Najwyższego - dowiedzieli się dziennikarze gazety. "

to co sie dziwisz! :razz:

Jesli do tego dodac te 50 tysiecy konfidentow na kluczowych stanowiskach
to mamy to co mamy. :razz:
.

Neska - Pią Maj 14, 2010 14:35

dlatego ja, gdybym miala mozliwosc, to wyemigrowalabym np do Australii, ja juz nawet nie jestem wcurwiona tym co sie dzieje, przyzwyczailam sie, jestem po prostu zmeczona! tym codziennym przedzieraniem sie pr\zez durniow.
Hannibal - Sob Maj 15, 2010 14:06

M i T napisał/a:
No niby śmieszne, ale dla mnie wygląda poważnie.

Dlatego jak ulał pasuje tutaj rada -
Kto nie z Mieciem tego zmieciem 8-)

EDIT: offtop przeniesiony z tego wątku:
http://www.dobradieta.pl/...p=128088#128088
Marishka

M i T - Sob Maj 15, 2010 14:31

Hannibal, ja naprawdę wiem, już przyjąłem do wiadomości - że jak np.Pius XII- będziesz trzymał z każdym, kto aktualnie ma największą władzę. To znamionuje jednak możliwość, że postradałeś osobowość. Innymi słowy, zagrożenie poprzestania na byciu totalnym konformistą, który już po pewnym czasie zerkając na siebie w lustrze, nie będzie w stanie rozpoznać oblicza.

ps: Ale biorę też pod uwagę inne możliwości wpisywania takich postów jak powyższy. Jedna z nich zakłada brutalną chęć przetrwania na wysokim poziomie materialnym (co zapewne potwierdzisz z najwyższą ochotą), albo też zwykłą potrzebę bezsensownego, nie przemyślanego szokowania wynikłego z niedowartościowania (tego nie potwierdzisz ze względu na ochronę instytucji rodzica).

Tomek

Hannibal - Sob Maj 15, 2010 14:46

M i T napisał/a:
Hannibal, ja naprawdę wiem, już przyjąłem do wiadomości - że jak np.Pius XII- będziesz trzymał z każdym, kto aktualnie ma największą władzę.

Oj, Tomku, jak powierzchowna jest Twoja analiza.
Zawiodłem się na Tobie; myślałem, że z Twoim przenikliwym "insightem" w locie rozkminisz moje przesłanie. No ale cóż...
M i T napisał/a:
Ale biorę też pod uwagę inne możliwości wpisywania takich postów jak powyższy. Jedna z nich zakłada brutalną chęć przetrwania na wysokim poziomie materialnym (co zapewne potwierdzisz z najwyższą ochotą), albo też zwykłą potrzebę bezsensownego, nie przemyślanego szokowania wynikłego z niedowartościowania (tego nie potwierdzisz ze względu na ochronę instytucji rodzica).

Widzę, że powtórka z rozrywki - ostatnio poleciałeś ze swoimi licznymi "hipotezami" na początku tegoż tematu.
To teraz ja coś zasugeruję - czy przypadkiem nie jest to pewną grą, zabawą z Twojej strony? Czy nie jest to zwykłe popisywanie się swoją kreatywnością w wymyślaniu fantastycznych, mocno przerysowanych scenariuszów? 8-)

M i T - Sob Maj 15, 2010 14:54

Hannibal napisał/a:
To teraz ja coś zasugeruję - czy przypadkiem nie jest to pewną grą, zabawą z Twojej strony? )


Zdecydowanie nie. Od gier jest Zbiggy. On tak lubi, mnie to zohydza.
Bierzże odpowiedzialność za to, co piszesz. Twój post był jakąś tam deklaracją trzymania z aktualnie najsilniejszym. Zresztą, wcześniej już coś podobnego sugerowałeś, no to się po raz kolejny odniosłem. Zawsze możesz dementować.

Tomek

Hannibal - Sob Maj 15, 2010 14:55

M i T napisał/a:
Twój post był jakąś tam deklaracją trzymania z aktualnie najsilniejszym. Zresztą, wcześniej już coś podobnego sugerowałeś, no to się po raz kolejny odniosłem. Zawsze możesz dementować.

To przypatrz się jak to działa w przyrodzie - dobrze to przeanalizuj i wtedy wrócimy do rozmowy 8-)

M i T - Sob Maj 15, 2010 15:09

Hannibal napisał/a:
To przypatrz się jak to działa w przyrodzie


Wszystko dobrze, z taką tylko drobną różnica, ze człowiek ponoć jest jedynym zwierzęciem, które posiada ŚWIADOMOŚĆ. A to chyba do czegoś (m.in. do bycia kimś więcej niż tylko zwierzęciem) zobowiązuje, nie sądzisz?

Marishka

M i T - Sob Maj 15, 2010 15:11

Widzę jak to działa w przyrodzie. Człowiek wykazuje na szczęście tendencję do wykraczania poza charakterystyczne dla innych gatunków zachowania. W przyrodzie np. pielęgnice zjadają swoje młode, koty to robią, lwy by przejąć kontrolę nad stadem mordują zdrowe, silne, małe osobniki by wprowadzić własne geny. Modliszki zabijają samców a większość pająków to kanibale - też zżerają się po akcie płciowym. Jako człowiek nie piszę się na takie sytuacje. Jestem absolutnie przekonany, że możemy zdecydowanie więcej niż uprawiać genetyczną ekspansję, brutalny terytorializm i się dla prokreacji.

Pamiętam, przejąłeś się pszczołą. Gdybyś nie zestawiał tego z 10.04., wyszłoby przynajmniej tylko naiwnie.

Tomek

Hannibal - Sob Maj 15, 2010 15:12

M i T napisał/a:
A to chyba do czegoś (m.in. do bycia kimś więcej niż tylko zwierzęciem) zobowiązuje, nie sądzisz?

Czyli zwierzę jest wg Ciebie czymś, co nie zasługuję na uwagę, bo nie ma świadomości, PONOĆ, jak sama napisałaś?
Ja się z tym nie zgadzam.

M i T - Sob Maj 15, 2010 15:23

Hannibal napisał/a:
Czyli zwierzę jest wg Ciebie czymś, co nie zasługuję na uwagę, bo nie ma świadomości, PONOĆ, jak sama napisałaś?


Nie, ja tego nigdzie w ten sposób nie napisałam. To jest tylko i wyłącznie TWOJA manipulacja moich słów.

Bo widzisz, ja napisałam tak:

Cytat:
człowiek ponoć jest jedynym zwierzęciem, które posiada ŚWIADOMOŚĆ


Nie napisałam, że zwierze nie zasługuje na uwagę (bo nie o zwierzętach wszak w tym wątku mówimy), tylko że m.in. świadomość zobowiązuje człowieka do bycia kimś więcej niż tylko zwierzęciem. A to diametralnie różni się od Twojego przekręcenia moich słów.

Marishka

Hannibal - Sob Maj 15, 2010 15:27

M i T napisał/a:
świadomość zobowiązuje człowieka do bycia kimś więcej niż tylko zwierzęciem

no ale to przy założeniu, że zwierzę nie ma świadomości
na to jednak nie mamy żadnych dowodów
świat zwierząt to nie tylko brutalna walka o przetrwanie, ale również wiele ciepła i wzajemnej pomocy
M i T napisał/a:
To jest tylko i wyłącznie TWOJA manipulacja moich słów.

Nie, to było w formie pytania, więc manipulacji z mojej strony nie ma żadnej.
To Ty teraz próbujesz manipulować i budować swoje argumenty na lichych nigdzie nie dowiedzionych podstawach.

Anonymous - Sob Maj 15, 2010 15:41

Dla tych ,którzy twierdzą,że zwierzęta nie mają świadomości polecam kota,albo psa już nie mówię o zgłębianiu się w jakieś inne doświadczenia naukowe.
Zresztą już na tym forum pokazałam,że można podejrzewać kawałek bimetalu o świadomość,a co dopiero kota,psa,czy szympansa.

M i T - Sob Maj 15, 2010 15:44

Hannibal, świadomość własnego bytu, zdolność do głębokiej, analitycznej refleksji, egzystencjalne rozterki, uczucia daleko wykraczające poza schematy w przeważającej mierze charakteryzujące świat innych zwierząt niż my, zdolność do przełamywania słabości, relacje psychosomatyczne, literatura, sztuka i rozwój cywilizacyjno-technologiczny - to wszystko jest niedostępne dla świata zwierzęcego (ssaki czworonożne, płazy, gady, ryby, ptaki).

Nie ma dowodów na to, że zwierzęta są pozbawione świadomości refleksyjnej. Nie ma wystarczających dowodów, że ją posiadają.
Nawet gdyby okazało się, że wciąż dupami tkwimy w jaskini, to mózg człeczy wykazuje nieustającą tendencje do spoglądania we wszystkich możliwych kierunkach.

Off-top czy wracamy do Smoleńska???

Tomek

Anonymous - Sob Maj 15, 2010 15:54

M i T napisał/a:
Hannibal, świadomość własnego bytu, zdolność do głębokiej, analitycznej refleksji, egzystencjalne rozterki, uczucia daleko wykraczające poza schematy w przeważającej mierze charakteryzujące świat innych zwierząt niż my, zdolność do przełamywania słabości, relacje psychosomatyczne, literatura, sztuka i rozwój cywilizacyjno-technologiczny - to wszystko jest niedostępne dla świata zwierzęcego (ssaki czworonożne, płazy, gady, ryby, ptaki).


Tomek

Tomek,tacy jak ty sprawiają,że chce się kopać leżącego.
Po prostu się dokształć.
Uważasz,że termity,pszczoły czy mrówki nie posiadły sztuki budowania,planowania działań czy komunikacji? W/g ciebie nie potrafią tego?
Posiadły to o wiele lepiej poniważ repozytariuuszami tej wiedzy nie jest grupa jednostek,tylko cały gatunek.
Tylko nie pisz tutaj,że katedra Gaudiego jest piękniejsza od termitiery.
Patrzysz ślepymi oczami na których dodatkowo masz klapki.

M i T - Sob Maj 15, 2010 15:56

Hannibal napisał/a:
Nie, to było w formie pytania


Wiesz, ja widzę ogromną różnice pomiędzy użyciem "czy" (pytanie) a "czyli" (stwierdzenie), ale ciągle zapominam, że nie posługujemy się tymi samymi definicjami podstawowych terminów.

Hannibal napisał/a:
To Ty teraz próbujesz manipulować i budować swoje argumenty na lichych nigdzie nie dowiedzionych podstawach.


Jak np. ten argument, że "człowiek ponoć jest jedynym zwierzęciem, które posiada ŚWIADOMOŚĆ" lub ten, ze "świadomość zobowiązuje człowieka do bycia kimś więcej niż tylko zwierzęciem"? Tak, to rzeczywiście liche i nigdzie nie dowiedzione podstawy :faint:

Bo przecież najważniejsze by się jak najwięcej "nachapać" przy każdym rządzie, obojętnie jaki jest. Alleluja i po trupach do przodu :razz: Nie liczy się jakość (czyli, jakim jestem człowiekiem, jakie mam sumienie), tylko ilość (ile się udało "nachapać" i jak długo żyłem). Hmmm... gdzieś już się spotkałam z podobną "filozofią" życia... Co więcej, cały wątek temu był poświęcony...

8/
Marishka

Molka - Sob Maj 15, 2010 17:30

M i T napisał/a:


Bo przecież najważniejsze by się jak najwięcej "nachapać" przy każdym rządzie, obojętnie jaki jest. Alleluja i po trupach do przodu :razz: Nie liczy się jakość (czyli, jakim jestem człowiekiem, jakie mam sumienie), tylko ilość (ile się udało "nachapać" i jak długo żyłem). Hmmm... gdzieś już się spotkałam z podobną "filozofią" życia... Co więcej, cały wątek temu był poświęcony...

8/
Marishka

Nie generalizujmy, nie każdy kto jest w rządzie , kto ma kase, jest bogaty wyznaje, zasadę "po trupach do celu"....
bogaty nie musi oznaczać zdemoralizowany , nieuczciwy, bez sumienia i zasad....
tak samo jak wśród bogatych i biednych bywają zwyrodnialcy i głupcy tak samo ludzie uczciwi i mądrzy...

Byłabym ostrożna w tak radykalnej ocenie tym bardziej ze akurat Hannibal na takowa nie zasługuje....
To bardzo dobry chłopak, bardzo otwarty jesli chodzi np. o pomoc drugiemu człowiekowi, dzielący sie wiedzą, swoim doświadczeniami, ja mam bardzo pozytywne doświadczenia, o cokolwiek bym nie zapytala zawsze odpowie, z ogromna cierpliwościa tłumaczy to co niezrozumiale, podał mi wiele linków do przestudiowania, widać ze czerpie radość z pomocy drugiemu człowiekowi a to baaardzo pozytywna cecha...
Nawet sam zaproponował mi pomoc w języku angielskim, gdybym miał jakiekolwiek problemy natychmiast mam pytać a On służy swa wiedza....

rakash - Sob Maj 15, 2010 17:37

Oczywiście że nie musi. Chińczyk zdycha z głodu za miskę ryżu szyje dla adidasia 1000 dresów na godzinę, a sprzedawca w sklepie na zachodzie sprzedaje te dresy za dwa worki ryżu za 1 sztukę. Wszyscy zarabiają. Chińczyk zdycha, właściciel sieci sklepów na zachodzie jest uczciwie bogaty a ty molciu fruwasz w dresie.

A ja? A ja jestem tylko sfrustrowany bo nie mam dresu. Mojego superego, ale też mojgo Id.
:viva:


"Nic nie musi oznaczać niczego" - Rakash

M i T - Sob Maj 15, 2010 17:43

Molka napisał/a:
Nie generalizujmy, nie każdy kto jest w rządzie , kto ma kase, jest bogaty wyznaje, zasadę "po trupach do celu"....
bogaty nie musi oznaczać zdemoralizowany , nieuczciwy, bez sumienia i zasad....
tak samo jak wśród bogatych i biednych bywają zwyrodnialcy i głupcy tak samo ludzie uczciwi i mądrzy....


Ejże, a KTO TAK NAPISAŁ???? Czy padło słowo "każdy"? "Wszyscy"? "Zawsze"?
Viola, przesadzasz w pędzie do rozgrzeszania dziwnych wpisów. Ani ja ani Marishka nie generalizowaliśmy w kontekście bogactwa czy władzy. Chodzi o konkretny przypadek, czyli konkretny post Hannibala o wydźwięku konformistycznym.

Tomek

M i T - Sob Maj 15, 2010 17:50

Molka, ja wiem, że jak się uprzeć, to dobrystycznie można wszystko (i każdego) usprawiedliwić i we wszystkim doszukać się tzw. "pozytywów". Ale ja tej zasady nie wyznaje, dlatego mnie bulwersuje i brzydzi deklarowanie bezwzględnego poparcia (szczególnie osób młodych) dla każdego wygrywającego, bądź to faszysta, komunista, POwiec, czy ktokolwiek inny - byle można było przy takim rządzie się "nachapać".

Widzisz, dla Ciebie ważnym kryterium w ocenie drugiej osoby może być np. zadeklarowana pomoc w angielskim i linki dot. żywienia, a dla mnie - deklarowany stosunek do władzy/autorytetów. I pozostańmy każdy przy swoim.

Marishka

Molka - Sob Maj 15, 2010 18:48

M i T napisał/a:

Widzisz, dla Ciebie ważnym kryterium w ocenie drugiej osoby może być np. zadeklarowana pomoc w angielskim i linki dot. żywienia, a dla mnie - deklarowany stosunek do władzy/autorytetów. I pozostańmy każdy przy swoim.

Marishka

wiesz Maryshka, skoro próbujesz spłycać mój wywód to wyłumaczę Ci bardziej skrupulatnie, jeśli ktoś wyraża chęć nienarzuconej pomocy w konkretnej sprawie, w tym wypadku służy pomocą w kwestiach żywienia , nauce angielskiego i podejrzewam w wielu innych gdybym tylko nadmieniła to oznacza jednoznacznie, iz mam do czynienia z człowiekiem otwartym na drugiego, ktory potrafi wczuć sie w potrzeby drugiego człowieka bezinteresownie.... dla mnie to jest dużo ważniejsze od jego światopoglądu, bo tak na prawdę liczy się to jakim sie jest człowiekiem na co dzień w stosunku do innych....

Jeśli chodzi o autorytety to jest to sprawa bardzo osobista i subiektywna dla każdego, ktoś kto dla Ciebie jest autorytetem , nie musi byc nim dla innej jednostki.....
np. dla 90% Polakow Jan Pawel II jest niekwestionowanym autorytetem , dla Ciebie być nie musi i masz do tego prawo i ja jeśli mam poukładane w głowie nie bedę oceniać Cie wg. takich kryteriów....
Dla mnie istotnym wyznacznikiem bedzie to jaka bedziesz w codziennych relacjach ze mna, (szczerosc, empatia, prawdomownosc, tolerancja, bezkonfliktowosc, wrażliwośc czy obłuda, zakłamanie, agresja, konfliktowość, próżność, nieczułość, perfidia.)

Molka - Sob Maj 15, 2010 19:05

M i T napisał/a:

Ejże, a KTO TAK NAPISAŁ???? Czy padło słowo "każdy"? "Wszyscy"? "Zawsze"?
Viola, przesadzasz w pędzie do rozgrzeszania dziwnych wpisów. Ani ja ani Marishka nie generalizowaliśmy w kontekście bogactwa czy władzy. Chodzi o konkretny przypadek, czyli konkretny post Hannibala o wydźwięku konformistycznym.

Tomek

Ejże ! :-D Nie rozgrzeszam wpisow, nie sadzisz Tomku ze ocena Hanibala jest nieco przejaskawiona? bez przesady... :-D

M i T - Sob Maj 15, 2010 19:21

Molka napisał/a:
dla mnie to jest dużo ważniejsze od jego światopoglądu, bo tak na prawdę liczy się to jakim sie jest człowiekiem na co dzień w stosunku do innych....


Molka, czy uważasz, że światopogląd/wartości/priorytety/aspiracje to jedno, a zachowanie na co dzień, to coś zupełnie innego, że są to dwa oderwane od siebie pojęcia? Czy uważasz, że zachowanie nie wynika ze światopoglądu i wartości, a jest czymś oderwanym od osobowości?

Ja bardzo cenię integralność jednostki - czyli zgodność myśli, uczuć i czynów. Dla mnie to oznacza m.in. działanie zgodne z moim światopoglądem, a nie udawanie czy szokowanie. Ale doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie dla każdego taka zgodność może być wartością i nie każdy funkcjonuje w podobny sposób. Gdyby tak było, nie mielibyśmy do czynienia z hipokryzją, manipulacją, wykorzystywaniem, etc.

Ciekawie jest też przenieść to porównanie na polityków. Czy ważniejsze jest jaki to jest "człowiek", czy jaką politykę prezentuje ("światopogląd")? I czy nie ma wśród polityków takich, co posiadają w sobie więcej integralności, czyli żyją zgodnie z deklarowanymi przez siebie wartościami?

Marishka

M i T - Sob Maj 15, 2010 19:21

Viola, nie używałem pewników w/s Hannibala, tylko przypuszczeń.
Nie wiem jak trzeba być naiwnym, by twierdzić, że cokolwiek robi się bezinteresownie. Kocha się za coś. To też interes.

Hannibal uwielbia jak się o nim mówi, nieważne jak i kto. Wiesz, sam się przyznał - "attention whore", dlatego nie pociągnę wątku. Nie dam mu tej satysfakcji. Zresztą, chyba gadaliśmy o przyrodzie i świadomości u jaszczurek zwinek.

Tomek

Anonymous - Sob Maj 15, 2010 19:31

W sumie to trzeba przyznać punkty Marishce i Tomkowi jeśli chodzi o ocenę postawy Hannibala ,tylko dlaczego dopiero teraz???
Ja oceniam z kolei ,że to osoba chora pozbawiona empatitii z racji przeżytego wypadku i długotrwałej utraty przytomności.Kto poznał lepiej Hannibala,kto jest bardzo spostrzegawczy ten zrozumie,że jest to człowiek pozbawiony empatii,że skupiony jest tylko i wyłącznie na własnej osobie.
Daltego nie ważne jest dla niego,czy się o nim mówi dobrze,czy źle,ważne że się mówi .

PS.Myślicie,że dlaczego Hannibalowi nie przeszkadza smród jaki dochodzi ze słoja z hajami? Normalny zdrowy człowiek zwymiotuje i jak myślicie? Dlaczego niemal 100 trupów nie robi na nim żadnego wrażenia,a zabicie osy już robi? Długotrwała utrata przytomności musiała się odbić na prawidlowym postrzeganiu rzeczywistości.

Molka - Sob Maj 15, 2010 19:47

M i T napisał/a:
Molka napisał/a:
dla mnie to jest dużo ważniejsze od jego światopoglądu, bo tak na prawdę liczy się to jakim sie jest człowiekiem na co dzień w stosunku do innych....


Molka, czy uważasz, że światopogląd/wartości/priorytety/aspiracje to jedno, a zachowanie na co dzień, to coś zupełnie innego, że są to dwa oderwane od siebie pojęcia? Czy uważasz, że zachowanie nie wynika ze światopoglądu i wartości, a jest czymś oderwanym od osobowości?

Ja bardzo cenię integralność jednostki - czyli zgodność myśli, uczuć i czynów. Dla mnie to oznacza m.in. działanie zgodne z moim światopoglądem, a nie udawanie czy szokowanie. Ale doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie dla każdego taka zgodność może być wartością i nie każdy funkcjonuje w podobny sposób. Gdyby tak było, nie mielibyśmy do czynienia z hipokryzją, manipulacją, wykorzystywaniem, etc.

Ciekawie jest też przenieść to porównanie na polityków. Czy ważniejsze jest jaki to jest "człowiek", czy jaką politykę prezentuje ("światopogląd")? I czy nie ma wśród polityków takich, co posiadają w sobie więcej integralności, czyli żyją zgodnie z deklarowanymi przez siebie wartościami?

Marishka

Marishka czy ja moge zwracac sie do Ciebie Majka? Nie lubie klikac Twojego imienia w klawiature poniewaz zawsze zastanawiam sie gdzie to "h" mam wpisac, :hihi:

Przeciez jest tak, iz rozni ludzie prezentuja rozne poglady na pewne sprawy , maja swoje priorytety, zapatrywania i to nie oznacza negowania takiej jednostki na wejsciu.... nie bylabys w stanie przyjaznic sie z kims kto ma odmienne poglady polityczne, swiatopogladowe?
Powiedz mi bylabys w stanie przyjaznic sie z ksiedzem? ale szczerze! przyjaznic w sensie bez podtekstow, ot tak po prostu, poniewaz przykladowy czlowiek-ksiadz jest inteligentny, z wyrazista osobowoscia, bogata wiedza, jednym slowem ciekawa osobowosc.

M i T - Sob Maj 15, 2010 19:52

Molka napisał/a:
zastanawiam sie gdzie to "h" mam wpisac


To przecież bardzo proste dla kumatych w angielskim!

Marishka

M i T - Sob Maj 15, 2010 19:52

Molka napisał/a:
Marishka czy ja moge zwracac sie do Ciebie Majka? Nie lubie klikac Twojego imienia w klawiature poniewaz zawsze zastanawiam sie gdzie to "h" mam wpisac, :hihi:


To zupełnie beznadziejne pytanie. Wiesz, jesteś moderatorem, zatem powinnaś zadbać o pisownię cudzych namiarów.

Tomek

Molka - Sob Maj 15, 2010 19:56

M i T napisał/a:
Molka napisał/a:
Marishka czy ja moge zwracac sie do Ciebie Majka? Nie lubie klikac Twojego imienia w klawiature poniewaz zawsze zastanawiam sie gdzie to "h" mam wpisac, :hihi:


To zupełnie beznadziejne pytanie. Wiesz, jesteś moderatorem, zatem powinnaś zadbać o pisownię cudzych namiarów.

Tomek

ok , przepraszam jesli urazilam Marishke, nie bylo tematu.

Molka - Sob Maj 15, 2010 19:58

M i T napisał/a:
Molka napisał/a:
zastanawiam sie gdzie to "h" mam wpisac


To przecież bardzo proste dla kumatych w angielskim!

Marishka

nie zauwazylam ze dalas wczesniej ten wpis, ok jesli nie wyrazasz zgody nie ma sprawy. Majka to takie sliczne zdrobnienie od Marishki .... ale skoro nie to nie ma o czym gadac. :-)

M i T - Sob Maj 15, 2010 20:09

Molka napisał/a:
Powiedz mi bylabys w stanie przyjaznic sie z ksiedzem?


Molka, czy w Twoim świecie wszyscy ze wszystkimi za wszelka cenę muszą się "przyjaźnić" i "lubić" (albo się "nienawidzić")? Nie ma nic po środku?

"Przyjaźnić" się z księdzem mogłabym pod warunkiem, że łączyłoby nas jakieś wspólne zainteresowanie, czyli jednak zbieżność światopoglądów przynajmniej w jakiejś tam dziedzinie musiałoby być. Chociaż i tak uważam, że mogłoby tego być za mało, by nazwać to "przyjaźnią". Dla mnie "przyjaźń", "miłość", "szacunek", "współczucie", to nie są słowa którymi rzucam na prawo czy lewo. Staram się je rezerwować dla szczególnych osób, nie dla każdego. Tak więc z Twoim przykładowym księdzem prawdopodobnie bardziej bym nazwała taką relację "znajomością" niż "przyjaźnią".

I przypomnę raz jeszcze, że nie wyznaję bezwarunkowego "kochania" wszystkich i nie postrzegam Forum jako miejsca do zbierania "przyjaciół". Więc uważam, że gadki o przyjaźniach w wątku o wyborach to już totalny offrop z offtopa i rozwadnianie ciekawego tematu.

A miało być o integralności. Również polityków.

Marishka

M i T - Sob Maj 15, 2010 20:09

Viola, mnie zapytaj o możliwość przyjaźni z klechą. Będziesz miała przynajmniej co moderować.
W kwestii przyjaźni:

- nie ma czegoś takiego jak ta damsko-męska, chyba że obydwie strony są zaspokojone erotycznie i merytorycznie lub jedna z nich jest odpychająca fizycznie, ale wtedy też klops, bo brzydal się zakocha w pięknej lub brzydalka w przystojnym.

- nie wyobrażam sobie przyjaźni pomiędzy atrakcyjną kobietą i księdzem - człowiekiem, który wyrzekł się swojej fujary nie wiedząc, że im bardziej się wyrzeka, tym bardziej nią myśli.

- nie wyobrażam sobie jakichkolwiek przyjaźni będąc w bardzo szczęśliwym związku. Wtedy wystarczają znajomi, bo przyjaciel to jest taki kosz na wypłakanie się lub wywściekanie. Spełniony związek tak absorbuje nawzajem, że nie ma za dużo miejsca na egalitaryzm.

No to co teraz napiszemy dalej? :-P

Tomek

Neska - Sob Maj 15, 2010 20:10

Podobno roslinki maja dusze wegetatywna, zwierzeta zmyslowa a czlowiek rozumowa i niesmiertelna i ja sie tego trzymam. Zwierzaki sa ok, ale niech maja swoje miejsce w hierarchii. Nie maja swiatopogladu, nie umieja poznawac swiata rozumowo, tylko na zasadzie reakcji.

Co do drugiego tematu to mi sie zawsze wydawalo, ze nie ma znaczenia i prezlozenia np. zyciorys jakiegos pisarza na jego dzielo, albo zycie aktora na odbior filmu, w ktorym zagral. Ale jak sie dowiedzialam, ze Joni Mitchell oddala do adopcji swoja mala coreczke i zobaczyla ja po 25 chyba latach to jakos przestalam ja lubic, na odbior jej muzyki tez to nie pozostalo bez wplywu :-?

M i T - Sob Maj 15, 2010 20:23

Dobra wróćmy do wyborów i polityków, bo jak się zaczyna gadać o przyjaźni z księdzem, znaczy to niechybnie perspektywę rozwolnienia.

Tak więc, skończyliśmy na tym, że za cholerę nie traktuje się Korwina serio i że demokracja to ustrojowa sraka. Że demokratyczne wybory nie są tak naprawdę demokratyczne, ponieważ:

- media podają co rusz sondaże, które nakręcają plankton na słupki statystyczne
- w mediach pomija się lub celowo ośmiesza wytypowanych do tego celu kandydatów


Ponadto, sama obecność kogoś takiego jak Lepper w wyborach prezydenckich, wzbudza we mnie najwyższą odrazę, wręcz odruch porównywalny z wymiotnym.

Poza tym, co to za ustrój, w którym głos zaprutego menela chlejącego przefiltrowany denaturat ma taką samą rangę co głos porządnego dbającego o siebie i swoją rodzinę człeka.
Dem :razz: kracja.

Tomek

M i T - Sob Maj 15, 2010 20:26

JaśniePani napisał/a:
mi sie zawsze wydawalo, ze nie ma znaczenia i prezlozenia np. zyciorys jakiegos pisarza na jego dzielo


Ma i to ogromny! Osobiście uważam, że powinno się wszystkie dzieła czytać pod kontem życia (szczególnie dzieciństwa) ich autorów. Wówczas można je będzie odczytać w zupełnie innym świetle (popatrz chociażby na takiego Kafkę albo Woolf). Bardzo często te przeżycia i uczucia, których autor nie jest w stanie wyrazić wprost (lub nawet uświadomić sobie), znajdują swoje odbicie w literaturze. To taki sposób na (przeważnie nieświadome) opowiedzenie swojej historii poprzez opowiadanie o wymyślonych bohaterach. Podobnie jest z malarzami i innymi osobowościami twórczymi.

Jeden zamieni się w mordercę, by w ten sposób "opowiedzieć" o swojej traumatycznej historii, a drugi będzie to malować albo opisywać słowem czy dźwiękiem. A jeszcze inny rozchoruje się...

Marishka

Molka - Sob Maj 15, 2010 20:32

M i T napisał/a:

Molka, czy w Twoim świecie wszyscy ze wszystkimi za wszelka cenę muszą się "przyjaźnić" i "lubić" (albo się "nienawidzić")? Nie ma nic po środkdku?
Marishka

a czy ja powiedzialam ze wszyscy? podkreslilam wyraznie wyjatkowosc jednostki, Marishka czemu na sile probujesz mnie wcisnac do "szufladki pod tytulem dobryzm."...?
nienawidzic? a na jakiej podstawie takie wnioski? no przegiecie pały! :-D

mialam na mysli dobra znajomosc wiec spalilam temat....

M i T napisał/a:

Viola, mnie zapytaj o możliwość przyjaźni z klechą.
Tomek

Tomek ok to pytam Cie o dobrą znajomość z księdzem.... :viva:
jesli chodzi o przyjazn to zgadzam sie, masz racje zwlaszcza jesli chodzi o kobiete...

dawaj, jestem ciekawa zadania Twego...

M i T - Sob Maj 15, 2010 20:34

...a inny zostanie księdzem.

Tomek

Anonymous - Sob Maj 15, 2010 20:34

M i T napisał/a:


Jeden zamieni się w mordercę, by w ten sposób "opowiedzieć" o swojej traumatycznej historii, a drugi będzie to malować albo opisywać słowem czy dźwiękiem. A jeszcze inny rozchoruje się...

Marishka

Trzeci zostanie moderatorem jakiegoś forum.
Czwarty zostanie pilotem,piąty przewodnikiem wycieczek,szósty kucharzem,siódmy kominiarzem by czyszcząc kominy oczyścić się z traumy dzieciństwa,ósmy księgowym,dziewiąty górnikiem,dziesiąty grabarzem,jedenasty ginekologiem,dwunasty adminem forum itd itd.

Molka - Sob Maj 15, 2010 20:35

Tomek ok nie musisz odpowiadac, no nie chce byc przyczynkiem do "rewolucji Twojego jelitkowa" :viva:
W ZASADZIE TO JUZ DALES ODPOWIEDZ.... :-P

M i T - Sob Maj 15, 2010 20:37

W porządku Molka, znajomość. Ale pod warunkiem, że byłby to ksiądz satanista :viva:
Inaczej wciąż obawiałbym się, że będzie próbował dobrać mi się do moszny ;)

Tomek

M i T - Sob Maj 15, 2010 20:44

..oczywiście, wiadomo nie od dziś, że jeśli ponownie wygra PO, zwiększy się szansa na katastrofę społeczno-gospodarczą, czyli przyłącz do strefy euro.
Chyba każdy tutaj sobie z tego zdaje sprawę, że warto jest poczekać na rozwałkę Unii. Wtedy mniej zaboli - finansowo.

Tomek

Molka - Sob Maj 15, 2010 20:49

Znam ksiezy z ktorymi mozna pogadac na wiele ciekawych tematow, a to czy ksiadz bedzie mogl zadzialac sexualnie zalezy tylko ode mnie... w myslach moze sobie swintuszyc ile tylko chce, tyle jego... :what:
M i T - Sob Maj 15, 2010 21:10

Molka napisał/a:
Znam ksiezy z ktorymi mozna pogadac na wiele ciekawych tematow


Wiesz, ilu ludzi zaczyna zdanie o księżach w ten sposób? A ilu używa też np. tego "ksiądz też człowiek". O politykach to samo - na wiele tematów można pogadać. Jasne, że można. W końcu ksiądz z reguły to nie kmiot. To samo politycy. Przegrzebałem ostatnio stronę Szmajdzińskiego i natknąłem się na jego prywatne fascynacje. Fajne są. Dobra muzyka, ulubieni aktorzy: Nicholson, Pacino. Jakby swój chłop, a jednak nie swój. To samo Kaczyńscy - też Al Pacino (nawet "Serpico" wymienili). Tak więc, można o wielu sprawach pogadać. Z księdzem też. Tylko co z tego?

A co z tymi wyborami? Wciąż na mniejsze zło czy w zgodzie z sumieniem/wolą?
Poza tym, co zrobicie z tym mniejszym złem, jeśli ono zyska władzę? W końcu to wciąż - jak sami piszecie - "zło".

Tomek

zenon - Sob Maj 15, 2010 21:11

M i T napisał/a:
.
Chyba kazdy tutaj sobie z tego zdaje sprawe, ze warto jest poczekac na rozwalke Unii. Wtedy mniej zaboli - finansowo.

Tomek

Ja sobie nie zdaje z tego sprawy.

zenon - Sob Maj 15, 2010 21:18

M i T napisał/a:

Przegrzebalem ostatnio strone Szmajdzinskiego i natknalem sie na jego prywatne fascynacje. Fajne sa. Dobra muzyka, ulubieni aktorzy: Nicholson, Pacino. Jakby swoj chlop, a jednak nie swoj.


Kibicowal Polonii.

Molka - Sob Maj 15, 2010 21:26

M i T napisał/a:
Molka napisał/a:
Znam ksiezy z ktorymi mozna pogadac na wiele ciekawych tematow



A co z tymi wyborami? Wciąż na mniejsze zło czy w zgodzie z sumieniem/wolą?
Poza tym, co zrobicie z tym mniejszym złem, jeśli ono zyska władzę? W końcu to wciąż - jak sami piszecie - "zło".

Tomek

do wyborow jeszcze troche czasu jest, w dniu wyborow podeje decyzje :viva: poza tym to samo pytanie zadam Tobie Tomku, co zrobisz z tym złem? odpowie Ci, to samo co ja czyli nic. :-D

zbiggy - Sob Maj 15, 2010 21:46

udział w wyborach tylko wtedy miałby praktyczny sens, gdyby nasz głos przeważył szalę zwycięstwa na czyjąś korzyść, np. zamiast remisu 5000000 : 5000000 zapewniłbym jednemu z kandydatów gładkie zwycięstwo 5000001 : 5000000 gdybym poszedł.
prawdopodobieństwo czegoś takiego jest niezwykle małe jak wiadomo.

ALE

można użyć argumentu, że "gdyby tak każdy pomyślał i zrobił to..." no i co nawet gdyby tak każdy to przemyślał i frekwencja by spadła ogromnie, to i tak sens mojego udziału sprowadza się do opisanego powyżej przełamania remisu

ALE

gdybym nawet trafił 5000001 : 5000000 to pozostaje pytanie jaka jest różnica między moją jakością życia w przypadku kandydata A czy B? zapewne niezauważalna

wszystko to niewarte funta kłaków dlatego wystawiam swój głos na licytację - kto jest przekonany że trzeba i warto iść na wybory powie mi ile jest gotów zapłacić za to że pójdę i zagłosuję na jego kandydata? wątpię czy ktokolwiek dałby za to dychę

Baldhead - Nie Maj 16, 2010 00:24

Do uwagi Zbiggy'ego dorzuciłbym jeszcze jeden ważny aspekt: preferencja czasowa.
Zrozumienie tego wyjaśnia właściwie, dlaczego rządy demokratyczne mają tendencje do nepotyzmu, łapówkarstwa i innych niegodziwości.

http://en.wikipedia.org/wiki/Time_preference

Dlatego uczestnictwo w wyborach nie ma najmniejszego sensu:
a) nasz głos nie ma kompletnie żadnego znaczenia
b) 90 procent tych, którzy startują działa zgodnie z modelowym przykładem wysokiej preferencji czasowej.

Anonymous - Nie Maj 16, 2010 00:54

Baldhead napisał/a:


Dlatego uczestnictwo w wyborach nie ma najmniejszego sensu:
a) nasz głos nie ma kompletnie żadnego znaczenia
b) 90 procent tych, którzy startują działa zgodnie z modelowym przykładem wysokiej preferencji czasowej.


ależ chłopie miałoby sens
wybory należy zmienić
wprowadzić system demokratyczny,
obywatelski,
przedstawicielski
nie partyjny
JOW o których się zapomniało

Kangur - Nie Maj 16, 2010 01:07

Wielka szkoda, ze w Polsce wybory nie sa obowiazkowe. Przydalby sie bat na takich filozofow-wyksztalciuchow. W Australii, gdzie glosowanie jest obowiazkowe, jak ktos zaczyna malkotencic na temat rzadu, to sie go pyta, czy to jest rzad, ktory on wybral.
Przewaznie dyskusja sie konczy, bo najwiecej narzekaja ci, ktorzy ten rzad wybrali.

Anonymous - Nie Maj 16, 2010 01:13

Kangur napisał/a:
Wielka szkoda, ze w Polsce wybory nie sa obowiazkowe. Przydalby sie bat na takich filozofow-wyksztalciuchow. W Australii, gdzie glosowanie jest obowiazkowe, jak ktos zaczyna malkotencic na temat rzadu, to sie go pyta, czy to jest rzad, ktory on wybral.
Przewaznie dyskusja sie konczy, bo najwiecej narzekaja ci, ktorzy ten rzad wybrali.



komuna wiecznie żywa
wszędzie
chodzi o to aby tylko na jedną słuszną partie głosowali
u nas
zmieniło się tylko to że już na wybory chodzić nie musisz

zbiggy - Nie Maj 16, 2010 07:43

Kangur napisał/a:

W Australii, gdzie glosowanie jest obowiazkowe,


i jak ta obowiązkowość jest realizowana? pod wieczór sprawdzają kto się jeszcze nie podpisał na liście i wysyłają policję po niego?

a w Polsce to ja bym poszedł całkiem w drugą stronę - żeby to nie było obowiązkowe to nic, dodatkowo powinno być dość drogie (dla emerytów i studentów zniżki) tak, żeby głosowali tylko ci którzy wiedzą co robią.

Baldhead - Nie Maj 16, 2010 08:31

Cytat:
Wielka szkoda, ze w Polsce wybory nie sa obowiazkowe. Przydalby sie bat na takich filozofow-wyksztalciuchow.


Jak widać ustrój niewolniczy jest popierany przez samych niewolników - i o to chodzi.

Baldhead - Nie Maj 16, 2010 08:40

Cytat:
ależ chłopie miałoby sens
wybory należy zmienić
wprowadzić system demokratyczny,
obywatelski,
przedstawicielski
nie partyjny
JOW o których się zapomniało


Drugi punkt z mojego postu (b) obowiązuje też dla JOW. JOW to mniejsze zło pewnie, ale zawsze zło. Wielka Brytania ma u siebie jednomandatowe okręgi wyborcze. I czy klasa polityczna jest mniej zdegenerowana? Niewykluczone, że odrobinę mniej - zresztą jak to zmierzyć? Ale co i rusz krajem wstrząsają afery, które świadczą, że nie jest dużo lepiej:
http://www.telegraph.co.u...0000-claim.html - plus artykuły powiązane (warto poczytać).

A chodzi, jak pisałem, o preferencję czasową, która w przypadku zarówno MPs jak i naszych posłów jest wysoka, bo wyznacza ją długość kadencji. Jak można w perspektywie 4-5 lat poważnie myśleć o reformie czegokolwiek? Taki człowiek wie, że owoce swojej pracy musi skonsumować w tak krótkim okresie jak 4-5 lat. Łatwiej jest się nakraść, niż wprowadzić trudną reformę, której efekty będzie widać za lat 10-20 (kiedy posła dawno nie będzie i nie skonsumuje on owoców swej pracy).

Kangur - Nie Maj 16, 2010 09:35

zbiggy napisał/a:
Kangur napisał/a:

W Australii, gdzie glosowanie jest obowiazkowe,

i jak ta obowiązkowość jest realizowana? pod wieczór sprawdzają kto się jeszcze nie podpisał na liście i wysyłają policję po niego?

Po wyborach dostajesz zawiadomioenie o nie braniu udzialu w glosowaniu.
Jesli pisemne usprawiedliwienie nie zadowoli komisji wyborczej, to placisz mandat.

Kangur - Nie Maj 16, 2010 09:45

Baldhead napisał/a:
Cytat:
Wielka szkoda, ze w Polsce wybory nie sa obowiazkowe. Przydalby sie bat na takich filozofow-wyksztalciuchow.


Jak widać ustrój niewolniczy jest popierany przez samych niewolników - i o to chodzi.

Chodzi o to aby kazdy mogl sie wypowiedziec przy urnie wyborczej, a nie w pubie. Zamiast tracic czas ze swoimi pomyslami w internecie zacznij je wprowadzac w realu.

Baldhead - Nie Maj 16, 2010 10:21

Cytat:
Chodzi o to aby kazdy mogl sie wypowiedziec przy urnie wyborczej, a nie w pubie.

Nie mierz ludzi tylko i wyłącznie swoimi kategoriami. Ludzie nie idą wyborów z tak licznych względów, że przedstawianie tego w dwóch kategoriach (idziesz do wyborów - decydujesz, nie idziesz - siedzisz w pubie i narzekasz na polityków) jest niezbyt rozsądne.

Cytat:
Zamiast tracic czas ze swoimi pomyslami w internecie zacznij je wprowadzac w realu.

Rozumiem, że to jest imperatyw z natychmiastową wykonalnością (tak jak przymus głosowania)? Nie mam wrodzonej misji zbawiania świata jak mesjasze demokracji choćby, po prostu moje przemyślenia stanowią przeciwwagę na tym forum dla tak totalitarnych pmysłów jak ten zaprezentowany przez Ciebie.

Anonymous - Nie Maj 16, 2010 10:23

Baldhead napisał/a:

A chodzi, jak pisałem, o preferencję czasową, która w przypadku zarówno MPs jak i naszych posłów jest wysoka, bo wyznacza ją długość kadencji. Jak można w perspektywie 4-5 lat poważnie myśleć o reformie czegokolwiek? Taki człowiek wie, że owoce swojej pracy musi skonsumować w tak krótkim okresie jak 4-5 lat. Łatwiej jest się nakraść, niż wprowadzić trudną reformę, której efekty będzie widać za lat 10-20 (kiedy posła dawno nie będzie i nie skonsumuje on owoców swej pracy).


sraty taty

proste rozwiązania zaczyna się gmatwać
brak skutecznego systemu rozliczenia powoduje patologie nie długość kadencji

należy wybierać ludzi którzy mają coś do zaoferowania
w trakcie kadencji okresowo rozliczać
muszą za swoje działania ponosić pełna odpowiedzialność przed wyborcami
łącznie z odwołaniem
imunitet nie powinien chronić działań kryminalnych

i taki prosty system wystarczy

przy obecnym systemie tego nie da śię uskutecznić
przy JOW szybciej

Baldhead - Nie Maj 16, 2010 10:34

Cytat:
należy wybierać ludzi którzy mają coś do zaoferowania

Typowe myślenie życzeniowe. Zresztą pod tym hasłem funkcjonuje cały ten obwoźny demokratyczny cyrk.

Cytat:
w trakcie kadencji okresowo rozliczać

Kto ma ich rozliczać: pewnie komisja wybrana z nich samych? A może chłopi z widłami pod parlamentem? Kuszące perspektywy...

Cytat:
muszą za swoje działania ponosić pełna odpowiedzialność przed wyborcami
łącznie z odwołaniem

Prawo stanowi władza legislatywna (sejm/senat), czyli osoby, które funkcjonują w zazwyczaj 4-5-letniej rzeczywistości. Nie dziw się, że zależy im, aby odpowiedzialność przed wyborcami była jak najmniejsza, co znajduje swoje odbicie w prawie przez nich stanowionym.

Cytat:
i taki prosty system wystarczy

Podałem Ci link z Wlk. Brytanii, gdzie funkcjonują jednomandatowe okręgi wyborcze. Przeczytałeś? Jakie wnioski?

M i T - Nie Maj 16, 2010 12:59

Zanim pójdziecie zagłosować na dem :razz: kratów, zauważcie ponownie: polega ona na tym, że on również może oddać głos.



Tomek

Anonymous - Nie Maj 16, 2010 14:40

M i T napisał/a:
Zanim pójdziecie zagłosować na dem :razz: kratów, zauważcie ponownie: polega ona na tym, że on również może oddać głos.

Obrazek

Tomek

To jest "kategoria" co najmniej o oczko wyzej od chorych na SCHIZOFRENIE! :viva:
.

M i T - Nie Maj 16, 2010 18:13

fink napisał/a:
Motłoch kieruje się pozorami. A ten miał gorzej wyprasowaną koszulę, a tego dzisiaj nie pokazali w "Faktach", a ten się przejęzyczył, a ten podczas debaty był mniej agresywny i mówił o jakichś niezrozumiałych konkretach, a ten jest mniej przystojny, a ten ma żółte zęby i łysieje. Motłoch nie interesuje się faktami, nie patrzy co się za sceną dzieje, nie zwraca na uwagi na konkrety, szczegóły, statystykę gospodarczą.


Zgadza się! Dodam jeszcze, że tzw. "motłoch" bardzo ceni "charyzmę" przywódcy i wodolejstwo. W ten sposób zwyciężył Burak Obama. Nie ważne, że bez telepromptera nie radzi sobie, nie ważne, że nie miał żadnego konkretnego programu, nie ważne, że złamał swoje "obietnice" wyborcze. Co się liczyło najbardziej w wyborach, to jego olśniewająco białozęby uśmiech i totalny bełkot. Najbardziej przekonujący (i totalnie planktoński!) argument używany w jego kampanii wyborczej to był "argument" o CHARYZMIE :razz:

Marishka

figa - Nie Maj 16, 2010 19:33

Ten motłoch chodził i chodzi do SZKÓŁ -wiec o co chodzi .
Obywatele tacy na jakich ich wyszkolono .

M i T - Nie Maj 16, 2010 19:42

figa napisał/a:
Obywatele tacy na jakich ich wyszkolono .


No ja akurat z tym się nie zgadzam, bo to usprawiedliwianie głupoty, albo inaczej - nieświadomości. To od "obywatela" zależy, by po takim "wyszkoleniu" zacząć zgłębiać wiedzę i przekształcać się lub dokształcać się we własnym zakresie.

Bo co to ma być za usprawiedliwienie - tak mnie raz w szkole nauczyli i koniec? Czyli nie ma miejsca na zmianę, na rozwój? Na dodatek jest to pozbywanie się odpowiedzialności za swoje życie i poglądy i obarczanie odpowiedzialnością innych (w tym przypadku - szkołę).

No bo to tak samo jak powiedzieć, że rodzice mi zasrali życie więc nic na to nie poradzę :faint: Ja się z tym absolutnie nie zgadzam! Wszystko zależy od jednostki - czy chce pozostać nieświadoma (planktoniczna, motłochowata, jak zwał, tak zwał), czy będzie próbowała poszerzyć swoją wiedzę. A to zależy przede wszystkim od CHĘCI.

Marishka

figa - Nie Maj 16, 2010 22:57

M i T napisał/a:
No ja akurat z tym się nie zgadzam, bo to usprawiedliwianie głupoty, albo inaczej - nieświadomości. To od "obywatela" zależy, by po takim "wyszkoleniu" zacząć zgłębiać wiedzę i przekształcać się lub dokształcać się we własnym zakresie.

doba ma tylko 24 godziny -praca wykańcza ,tłamsi i przytłacza ,
ogranicza ,straszy , pozbawia tożsamości .
,zamienia w bezdusznego robota. konkurencja ,psychpatyczni szefowie .
usłużni koledzy napewno nie pomagaja w rozwoju ,świadomości czy wyborach.
Mozna zgłębiac wiedze - jaką ? naogół ludzie zgłębiają wiedze
zawodową co też i ja czyniłam .
Tak samo powiedziałaś jak mi matka w młodości stara krowa powinna
wiedzieć, lub nie umie ,albo palcem w doopie by namacała lepszego

jeszcze jedno teraz po zgłębianiu wiedzy z netu to naprawde
kociokwik i ciagła weryfikacja - Wracam do żródeł i wiem ,
ze już nic nie jest takie pewne i oczywiste

Hannibal - Pon Maj 17, 2010 05:58

M i T napisał/a:
Ale ja tej zasady nie wyznaje, dlatego mnie bulwersuje i brzydzi deklarowanie bezwzględnego poparcia (szczególnie osób młodych) dla każdego wygrywającego, bądź to faszysta, komunista, POwiec, czy ktokolwiek inny - byle można było przy takim rządzie się "nachapać".

Czyli Ciebie bulwersuje Twoja własna projekcja, to co Ci się wydaje, że ktoś coś mówił?
Nadal za grosz nie kapujesz, o co w tym wszystkim biega.
Pisałem pewnymi alegoriami, a Ty nadal brniesz i rozumiesz to po swojemu, czyli w sposób, który jest najbardziej niekorzystny dla interlokutora. Masz tupet :roll:

zbiggy - Pon Maj 17, 2010 06:02

Kangurze, przemyślałem sprawę obowiązkowego głosowania i doszedłem do takich wniosków:

1. chciałbyś zmusić innych do głosowania, podejrzewam na kogoś innego niż Ty bo zmuszanie do głosowania na tego samego to nie żadna demokracja

2. a więc mamy dwie możliwości - ten kogo zmuszasz jest od Ciebie albo głupszy albo mądrzejszy

3. jeżeli jest głupszy, to dlaczego zależy Ci żeby swoim nieodpowiedzialnym wyborem ojczyznę wiódł do zguby

4. a jeżeli jest mądrzejszy, to dlaczego głosujesz Ty?

Punkt #4 odpowiada też na pytanie dlaczego ja nie zamierzam głosować - bo się na tym nie znam i nie mam kompetencji.

Hannibal - Pon Maj 17, 2010 06:13

zenon napisał/a:
M i T napisał/a:
.
Chyba kazdy tutaj sobie z tego zdaje sprawe, ze warto jest poczekac na rozwalke Unii. Wtedy mniej zaboli - finansowo.

Tomek

Ja sobie nie zdaje z tego sprawy.

Wiesz, dla Tomka musi być tylko tak jak on myśli. Nie zdaje sobie w ogóle sprawy, że może się "katastrofalnie" mylić, że jego wiedza na dany temat może być wyjątkowo "planktoniczna", stricte "obiegowa"


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group