www.DobraDieta.pl
Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl

Hyde Park - Papierosy.

Molka - Śro Gru 07, 2011 18:56
Temat postu: Papierosy.
Co sądzicie o paleniu papierosów? Czy mamy palaczy na forum? :D A może byli palacze. Jesli tak to co zmotywowało Was do rzucenia i czy było to łatwe zadanie?
masza - Śro Gru 07, 2011 21:44

Nie palę od 1 kwietnia 2009 roku :) Jak widać rzuciłam w prima a prilis - nie jestem pewna pisowni, sorry.
Nikt nie wierzył, że uda mi się i wytrzymam dłużej niż kilka godzin. Paliłam "całe moje życie" zaczynając w wieku 12 lat. Trzy paczki dziennie to była norma. Nie potrafiłam funkcjonować bez papierosa, dzień zaczynałam z fajką w łóżku i z nią kończyłam :?
Paliłam 34 lata i przerażona myślałam, że tak już będzie wyglądać moje życie - każda chwila z papierosem :sad: a na koniec dymek z trumny 8/
Szukałam..............
W internecie trafiłam na jakimś forum na info o książce ALLENA CARA "Łatwy sposób na rzucenie palenia", zamówiłam, przeczytałam i olśniło mnie! ALLEN JEST GENIALNY!
Bez najmniejszego trudu rzuciłam tą truciznę, nie roztyłam się, nie miałam "poczucia straty".
Współczuję palącym, pożyczam książkę moim znajomym, którzy jeszcze palą a jest ich już naprawdę niewielu :) , ci co ją przeczytali już nie palą :viva:

stdt - Pią Sty 13, 2012 10:46

Przypadkowo się natknąłem, to odświeżę.

Paliłem od czerwca 2011 roku, nauczyłem się chyba na studiach, w przerwie nie było co robić, to czasem se zapaliłem i potem tak poleciało, podczas wakacji w górach szła czasem i paczka dziennie :D

Koło listopada włączyła mi się lapmpka i próbowałem rzucić. Ciężko było na początku, ciągle myślałem o paleniu, o tym, żeby zejść do sklepiku na dole i kupić se cigaretki :P

W sumie udało się, bo nie kupuję i na codzień już nie palę.

Choć ostatnio, miałem ciężką pracę i kilka zapaliłem, bo wszyscy palili, to i ja, jakoś dla "reraksa"

No ale myślę, że wygrałem z fajkami, bo w ogóle mnie nie ciągnie, nie myślę o tym.

zyon - Pią Sty 13, 2012 11:24

masza napisał/a:
Nie palę od 1 kwietnia 2009 roku :) Jak widać rzuciłam w prima a prilis - nie jestem pewna pisowni, sorry.
Nikt nie wierzył, że uda mi się i wytrzymam dłużej niż kilka godzin. Paliłam "całe moje życie" zaczynając w wieku 12 lat. Trzy paczki dziennie to była norma. Nie potrafiłam funkcjonować bez papierosa, dzień zaczynałam z fajką w łóżku i z nią kończyłam :?
Paliłam 34 lata i przerażona myślałam, że tak już będzie wyglądać moje życie - każda chwila z papierosem :sad: a na koniec dymek z trumny 8/
Szukałam..............
W internecie trafiłam na jakimś forum na info o książce ALLENA CARA "Łatwy sposób na rzucenie palenia", zamówiłam, przeczytałam i olśniło mnie! ALLEN JEST GENIALNY!
Bez najmniejszego trudu rzuciłam tą truciznę, nie roztyłam się, nie miałam "poczucia straty".
Współczuję palącym, pożyczam książkę moim znajomym, którzy jeszcze palą a jest ich już naprawdę niewielu :) , ci co ją przeczytali już nie palą :viva:


Mam gdzies nawet to w formie elektronicznej, na chomiku pewnie tez jest. Typowe NLP. Co ciekawe, osoba, ktora mi to wyslala, znajomy, twierdzil, ze na 8 osob , ktorym to dal 8 rzucilo. Sam Carr oferowal jakas nagrode i dopoki nie zmarl (na raka pluc) nikt sie nie zglosil. Zaczalem czytac z ciekawosci ale nie skonczylem wiec nie wiem na czym polega fenomen.
Sam czasami lubie sobie zapalic, najczesciej na jakiejs dzikiej imprezie alkoholowej, traktuje to jako uzywke typu alkohol. Ogolnie nie pale i wspolczuje palaczom :D

stdt - Pią Sty 13, 2012 11:57

Cytat:
Sam czasami lubie sobie zapalic, najczesciej na jakiejs dzikiej imprezie alkoholowej


:D :D

zyon - Pią Sty 13, 2012 11:59

No swietym nie jestem i w zakonie nie zyje 8)
Joannaż - Pią Sty 13, 2012 18:21

Aktualnie - palę, albo cienkie mentole, albo sama coś skręcam jak mam tytoń :)
palę, bo lubię :hihi:

zenon - Sob Sty 14, 2012 22:00




Kto rozkmini o so chozi?

Hannibal - Sob Sty 14, 2012 22:03

Nie palę petów i jestem z tego dumny.
Nie palę konopi i nie jestem z tego dumny 8)

heniu007 - Sob Sty 14, 2012 22:17

Teraz widać, tą subtelną różnicę 8)
Hannibal - Sob Sty 14, 2012 22:25

nom
clinch a dinch robi jakąś tam różnicę ;)

heniu007 - Sob Sty 14, 2012 22:32

Też przeczytałem dinch na początku ;D

Lecz różnica nie tkwi w zdaniu, lecz w "zaostrzonym" zdjęciu. 8)
Trzeba się dobrze przyjrzeć.

_flo - Nie Sty 15, 2012 02:34

No chyba właśnie o to chodzi, że nawet jak się "dobrze przyjrzysz" to nie zauważysz dopóki Cię ktoś nie uświadomi.
zenon - Nie Sty 15, 2012 23:31

pierwsza tzw "reklama podprogowa".
zeto555 - Pon Sty 16, 2012 15:35

masza napisał/a:
W internecie trafiłam na jakimś forum na info o książce ALLENA CARA "Łatwy sposób na rzucenie palenia", zamówiłam, przeczytałam i olśniło mnie! ALLEN JEST GENIALNY!

U mnie podobnie- 31 lat palenia i po przeczytaniu ksiazki rzucilem 26 maja 211.
Czytalem ja chybba ze 2 miesiace bo odwlekalem moment, w ktorym bede rzucal.
Jesli ktosa potrafi to zrozumiec co on napisal to da rade.

Molka - Śro Cze 19, 2013 20:42

O czym powinni pamiętac rzucający palenie ?

Tyrozyna to aminokwas który jest wyjsciowym prekursorem do produkcji neuroprzekazników w mózgu miedzyinnymi dopaminy, noradrenaliny. Pod wpływem nikotyny dochodzi do nasilonej produkcji dopaminy co skutkuje "syndromem zadowolenia" jakże charakterystycznego dla środków narkotycznych do których należy również nikotyna. Po odstawieniu palenia dochodzi do objawów abstynencji u jednych przebiegajac słabiej u innych bardziej a nawet drastycznie. Dlatego by zminimalizowac uboczne skutki po odstawieniu papierosów dobrze jest zadbac o to, by nie doszło do gwałtownego spadku poziomu dopaminy. A mozna to zrobic dbajac o dobrze dobrana diete, gdzie ilosc białka w diecie bedzie na odpowiednio wysokim poziomie. W przeciwnym wypadku może to skutkowac objawami somatycznymi. Zresztą nie tylko tyrozyna ma tu znaczenie, również tryptofan (następny aminokwas) który jest prekursorem serotoniny (hormon szczescia) a który również pod wplywem nikotyny nasila swoje działanie. Poza tym, rzucenie palenia wiąże się ze stresem a to uruchamia kaskadę aktywującą hormony kataboliczne stresu (kortyzol) co skutkuje zwiększonym wykorzystaniem białek (ich spalaniem) co zmniejsza poziom wymienionych aminokwasow przez co dopamina, serotonia lecą w dół. Są zwolennicy suplementacji tymi aminokwasami, ja osobiscie polecam pilnowac białka w diecie podczas zaprzestania palenia. Oczywiscie wazne są również witaminy zwlaszcza z grupy B (b12, b6 i kwas foliowy) ponieważ one są potrzebe by wyjsciowe aminokwasy mogły zamienic się w nerotransmitery.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group