Wysłany: Wto Lip 13, 2010 18:04 Wysoki cholesterol i niski poziom hemoglobiny
Mam pytanie. Pewna bliska mi kobieta robiła sobie ostatnio badania morfologii krwi. W badaniach wyszło, że ma za mało erytrocytów, leukocytów i hemoglobiny przy jednocześnie wysokim poziomie cholesterolu. Z tego co wiem to przyjmując interpretacje mainstreamu medycznego powyższe objawy powinny być wynikiem braku ruchu, zbyt dużej ilości tłuszczu w diecie itd. Tymczasem ta osoba odżywia się chlebem pełnoziarnistym, twarożkiem, jogurtem, chudą szynką, musli, otrębami itd. (śniadania), a na obiad o (ile je normalny) to dba zawsze by mięso było chude, przeważnie białe i bez sosów. Dodatkowo ruchu jej nie brakuje - częste spacery, aerobik. Czy dietetycy diet niskowęglowodanowych mają jakąś odpowiedź na to jak przy niskim spożyciu tłuszczu i cukrów może się utrzymywać wysoki cholesterol? Z góry dziękuję za możliwie wyczerpującą odpowiedź.
Ostatnio zmieniony przez Molka Wto Lip 13, 2010 19:52, w całości zmieniany 1 raz
iliq Pomógł: 12 razy Dołączył: 18 Wrz 2009 Posty: 724 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lip 13, 2010 19:47
Niech przejdzie na Low Carb i będzie po sprawie.
_________________ Impossible is not a fact. It's an opinion
Pomogła: 14 razy Dołączyła: 02 Maj 2009 Posty: 3008
Wysłany: Wto Lip 13, 2010 20:08
Anemiczna kobieta która jada węglowodany zbożowe z niska ilością wartościowego białka, surowe żółtka , wątróbki na pewno podreperowały by jej zdrowie... może miesiączkuje obficie, wówczas słaba morfologia to standard ....
Pomogła: 2 razy Wiek: 30 Dołączyła: 01 Sie 2009 Posty: 644
Wysłany: Wto Lip 13, 2010 23:58
moja kolezanka tak je i wlasnie czeka na operacje usuniecia kamieni z woreczka
odklad pamietam je chudo, niskokalorycznie, od czasu do czsu musi wszamac cos slodkiego, bo inaczej zabije. dzien zaczyna od czarnej kawy na czczo. pierwszy posilek ok 12 jest to bulka i chudy jogurt, do drugiej kawy wafelek, obiad to chudy gotowany kurczak, ryz lub ziemniak i surowka. Kolacji z reguly nie ma lub owoc. Jest tzw chudym grubasem
Czy dietetycy diet niskowęglowodanowych mają jakąś odpowiedź na to jak przy niskim spożyciu tłuszczu i cukrów może się utrzymywać wysoki cholesterol? Z góry dziękuję za możliwie wyczerpującą odpowiedź.
To elementarne. Insulina, wydzielana w dwukrotnie większej, niż na Low carb ilości, pod wpływem chudego węglowodanowego żywienia, powoduje różne brzydkie rzeczy.
1. Za właściwy poziom glukozy odpowiada przede wszystkim wątroba, a nie trzustka. Wątroba i mózg są niewrażliwe na insulinę.
2. Najbardziej wrażliwą tkanką na insulinę jest tkanka tłuszczowa i do niej w pierwszym rzędzie jest skierowana insulina.
3. Główną funkcją insuliny jest stymulowanie tkanek do nasilonego pobierania glukozy, zamiany glukozy na tłuszcze i cholesterol oraz magazynowania tłuszczów.
4. Przy okazji insulina obniża poziom glukozy we krwi poprzez nasilanie procesów anabolicznych, tzn. stymuluje większość tkanek do intensywnego pobierania z krwi składników odżywczych, szczególnie glukozy, magazynowania jej bezpośrednio w postaci glikogenu i pośrednio: przetworzonej na tłuszcze. Ponadto insulina zwiększa produkcję i magazynowanie białek, kwasów DNA, RNA.
5. Insulina przyspiesza podziały komórkowe, czyli zwiększa ryzyko raka.
Nie powinno więc dziwić, że osoby mające wysoki poziom insuliny we krwi z powodu jadania dużej ilości węglowodanów lub z powodu wstrzykiwania insuliny podczas leczenia cukrzycy, mają pogorszone wskaźniki lipidowe, są otyłe, mają podwyższone ryzyko miażdżycy i raka. To tak ma być, bo tak działa nadmiar insuliny.
Dziwić raczej powinno, dlaczego specjaliści temu się dziwią i ciągle piszą o niewyrównanej cukrzycy. Tak, jakby naturalną terapią powinno być wyrównywanie cukrzycy typu II poprzez wstrzykiwanie insuliny, a potem przeciwdziałanie hipoglikemii. Takie podejście musi wcześniej czy później prowadzić do powikłań i przedwczesnego zgonu.
JW
PS. Cholesterol i tłuszcze w maśle powstają przecież z super chudej trawy. Więc chude wcale nas nie chroni przed miażdżycą i otyłością.
Ostatnio zmieniony przez Witold Jarmolowicz Sro Lip 14, 2010 12:49, w całości zmieniany 1 raz
Nie powinno więc dziwić, że osoby mające wysoki poziom insuliny we krwi z powodu jadania dużej ilości węglowodanów lub z powodu wstrzykiwania insuliny podczas leczenia cukrzycy, mają pogorszone wskaźniki lipidowe, są otyłe, mają podwyższone ryzyko miażdżycy i raka. To tak ma być, bo tak działa nadmiar insuliny.
Nie insulina sama w sobie, ale jej nadmiar w stosunku do potrzeb.
Howgh
JW
Ostatnio zmieniony przez Witold Jarmolowicz Sro Lip 14, 2010 15:17, w całości zmieniany 1 raz
powyższe objawy powinny być wynikiem braku ruchu, zbyt dużej ilości tłuszczu w diecie
Nie tylko. W 1983 roku w czasopiśmie Clinical Genetics opublikowano studium, z którego wynika, że ludzie z grupą krwi NN (posiadający tylko antygen "N") mają znacząco wyższy poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi natychmiast po spożyciu standardowego próbnego posiłku. Autorzy doszli do wniosku, że osoby posiadające co najmniej jeden antygen M (MN i MM) wydają się być lepiej chronieni przed gwałtownym wzrostem trójglicerydów i cholesterolu.
powyższe objawy powinny być wynikiem braku ruchu, zbyt dużej ilości tłuszczu w diecie
Nie tylko. W 1983 roku w czasopiśmie Clinical Genetics opublikowano studium, z którego wynika, że ludzie z grupą krwi NN (posiadający tylko antygen "N") mają znacząco wyższy poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi natychmiast po spożyciu standardowego próbnego posiłku. Autorzy doszli do wniosku, że osoby posiadające co najmniej jeden antygen M (MN i MM) wydają się być lepiej chronieni przed gwałtownym wzrostem trójglicerydów i cholesterolu.
Z tym, że nie zbadali już, czy przypadkiem właśnie gwałtowny wzrost lipidów we krwi sprzyja, czy może chroni przed miażdżycą. Równie dobrze taki wzrost może świadczyć o sprawnym metabolizmie, który chroni przed miażdżycą czy otyłością.
Tak samo, jak cukrzyca II jest ostatnią linią obrony przed patologiczną otyłością. Ci obżerający się, u których nie występuje glukozuria osiągają monstrualną wagę kilkuset kilogramów.
JW
Z tym, że nie zbadali już, czy przypadkiem właśnie gwałtowny wzrost lipidów we krwi sprzyja, czy może chroni przed miażdżycą. Równie dobrze taki wzrost może świadczyć o sprawnym metabolizmie, który chroni przed miażdżycą czy otyłością.
Czy może dysponuje Pan jakimiś źródłami, które by potwierdzały fakt ochrony lipidów we krwi przed miażdżycą i sprawność metabolizmu. Pytam, bo sam posiadam antygen NN i jestem tą sprawą żywotnie zainteresowany.
Czy może dysponuje Pan jakimiś źródłami, które by potwierdzały fakt ochrony lipidów we krwi przed miażdżycą i sprawność metabolizmu. Pytam, bo sam posiadam antygen NN i jestem tą sprawą żywotnie zainteresowany.
Diabeł siedzi w szczegółach. Pan powinien badać przepływy, dno oka, żeby określić, czy miażdżyca występuje. Poziom cholesterolu ma z tym niewiele wspólnego, a jeszcze mniej ilość cholesterolu spożywanego. W Poradniku Dobrego Zdrowia pisałem o przyczynach miażdżycy z podaniem bibliografii.
Natomiast pomysł, że analogicznie do cukrzycy wysoki poziom lipidów CHOL chroni przed miażdżycą jest mój. Niestety, chodzi o to, że moim zdaniem podobnie do cukrzycy, należy się żywić tak, żeby ten poziom obniżyć do rozsądnych wartości rzędu 300mg/% bo wyższe, analogicznie do cukrzycy, mogą być szkodliwe. Tzn. może to być ostatnia linia obrony, sugestia, że trzeba zmienić sposób żywienia, bo na dotychczasowym organizm nie wyrabia.
JW
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach