Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Molka
Pon Gru 24, 2012 13:22
[rekompozycja.pl] cała prawda o diecie low carb?
Autor Wiadomość
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 07:20   [rekompozycja.pl] cała prawda o diecie low carb?

http://rekompozycja.pl/20...iecie-low-carb/
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 07:30   Re: [rekompozycja.pl] cała prawda o diecie low carb?

Blade napisał/a:
http://rekompozycja.pl/2012/08/02/prawda-o-diecie-low-carb/


zwykły bełkot gościa, który próbuje sobie wytłumaczyć, coś dla niego zupełnie niepojętego - "od tłuszczu się nie tyje" :D

większość to jego "opinie" - "zdaje mi się", "zgadzam się ale nie do końca", "uważam" i takie temu podobne mądrości

nawet w Wikipedii już wiedzą że dieta wysokotłuszczowa jest skuteczna, ale węglowodano-beton ;D trzyma się ślepo swoich węgli, które mają tylko 4 kcal :evil: a tłuszcz aż 9 kcal :razz:

http://pl.wikipedia.org/w...4%99glowodanowa

baranek napisał, że na wysokotłuszczowej odchudzamy się z mięśni :razz:
ciekawe co powie na cytat z Wikipedii:

Dodatkowo, badania wskazują przewagę diet niskowęglowodanowych nad niskotłuszczowymi w aspekcie utraty tkanki tłuszczowej w stosunku do tkanki mięśniowej podczas odchudzania. Young et al. porównali trzy diety izoenergetyczne (każda dostarczała 7.5MJ energii / dzień) i izoproteinowe (każda dostarczała 115g białka / dzień), różniące się ilością dostarczanych węglowodanów (odpowiednio 30g, 60g, 104g / dzień). Po 9 tygodniach stosowania diet stosunek utraty tkanki tłuszczowej w stosunku do całkowitej utraty masy ciała wynosił 95%, 84% i 75%[49]. Inne badania potwierdzają te wyniki

pewnie "w jego opini" "wydaję się mu" " i jest przekonany", że "zgadza się ale nie do końca" :D

to jest fajne:
Nie widzę żadnego powodu, dlaczego osoba które chce spalić trochę tłuszczu, miałaby konsumować 60% kalorii swojej diety z białka w celu uzyskania dodatkowych korzyści. :D

a to jest podsumowanie jego :

Podsumowując, Jeśli ma być jakiś dodatni efekt na spalaniu tkanki tłuszczowej, to tylko w postaci drastycznie zwiększonej podaży białka przez trenującego.
Ostatnio zmieniony przez maniek669 Pią Sie 03, 2012 07:44, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 07:51   

To jest maniek ten koles od tych "nadmiarow energii" od ktorych sie tyje czy jak to szlo.
Poczytaj tutaj, wg niego ziemniaki to zrodlo wegli prostych, bo "costam-costam-alanina, wiazania i woda" http://rekompozycja.pl/fo...c.php?f=11&t=60 Koles tworzy nowe podstawy biochemii.

Nadmienic warto, ze kolesia na animlpaku przylapali na wstawianiu nie swoich zdjec i wklejaniu badan nie na temat. http://forum.animalpak.pl...d53d5a0da3ffaa4
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pią Sie 03, 2012 07:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 07:57   

zyon napisał/a:
To jest maniek ten koles od tych "nadmiarow energii" od ktorych sie tyje czy jak to szlo.
Poczytaj tutaj, wg niego ziemniaki to zrodlo wegli prostych, bo "costam-costam-alanina, wiazania i woda" http://rekompozycja.pl/fo...c.php?f=11&t=60 Koles tworzy nowe podstawy biochemii.


no niestety tak, jak się poczyta na spokojnie wychodzą ciekawostki ;) typu: krótkotrwała utrata wagi na LC bierze się li tylko ze strat wody i glikogenu - a co z długotrwałą? na końcu: alternatywą dla wysokotłuszczowego LC jest niskotłuszczowe LC - ale po co, skoro wysokotłuszczowe też działa?

artykuł wziął się z zażartej dyskusji na forum rekompozycja, a widać że jest to jakaś sprawa honorowa udowodnić, że LC nie działa ;)
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 07:59   

zyon napisał/a:
To jest maniek ten koles od tych "nadmiarow energii" od ktorych sie tyje czy jak to szlo.
Poczytaj tutaj, wg niego ziemniaki to zrodlo wegli prostych, bo "costam-costam-alanina, wiazania i woda" http://rekompozycja.pl/fo...c.php?f=11&t=60 Koles tworzy nowe podstawy biochemii.

Nadmienic warto, ze kolesia na animlpaku przylapali na wstawianiu nie swoich zdjec i wklejaniu badan nie na temat. http://forum.animalpak.pl...d53d5a0da3ffaa4


a to znakiem tego czubek jakiś :hah: od tego białka może go tak pokręciło ;)
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 08:00   

Popatrz na to:

Cytat:
Ja tam używam czasem cukrów prostych w okolicach treningu. Ulubione źródło: ziemniaki.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 08:06   

zyon napisał/a:
Popatrz na to:

Cytat:
Ja tam używam czasem cukrów prostych w okolicach treningu. Ulubione źródło: ziemniaki.


pewnie jeszcze te cukry proste na surowo i z obierkami ;D bo to prawdziwy kozak jest
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 08:09   

Przeczytaj ten temat co wkleilem, on tam o Taubesie tez pisze , ogolnie ciekawy temat pokazujacy, ze dla niektorych Biochemia jest jak Pismo Swiete - interpretowac mozna na sto sposobow ;D
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 08:22   

zyon napisał/a:
Przeczytaj ten temat co wkleilem, on tam o Taubesie tez pisze , ogolnie ciekawy temat pokazujacy, ze dla niektorych Biochemia jest jak Pismo Swiete - interpretowac mozna na sto sposobow ;D


ale "moim zdaniem" nie powinno się cytować od pługa oderwanych biochemików i ich wypocin, bo szkoda na nie czasu - ewentualnie jako coś śmiesznego - z odpowiednią adnotacją, o autorze.

Ja myślałem, że to poważny naukowiec - chociaż poziom percepcji i logicznego wyciągania wniosków jest tutaj w większości tożsamy z większością "naukowców". Każdy zdrowy człowiek wie, że jak się młotkiem w palca uderzy to go będzie bolało, a "naukowcy" okładają się młotkami po całym ciele, i się zastanawiają jak się uderzyć tak aby nie bolało ;)
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 08:38   

cukier prosty->alan
zyon napisał/a:
bo "costam-costam-alanina,
ina->białko :)
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 08:39   

cukier prosty<->alanina<->białko :)

zyon napisał/a:
bo "costam-costam-alanina,
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Pią Sie 03, 2012 08:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 08:44   

a tu rewelacyna wiedza, moja faworyta, oglądam każdy odcinek :D

http://wirtualnaporadnia....=6eeb9#m1048088

Pani "olbrzymia ilość cholesterolu" :razz:
Ostatnio zmieniony przez maniek669 Pią Sie 03, 2012 08:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 11:41   

To ta pani pulchna od sojowej smietany? Ciekawe kto ja sponsoruje
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 12:31   

Blade napisał/a:
artykuł wziął się z zażartej dyskusji na forum rekompozycja, a widać że jest to jakaś sprawa honorowa udowodnić, że LC nie działa ;)

hehe no tez odnosze identyczne wrazenie ...najsmieszejsze, jest ze pisze to ktos taki:
Cytat:
miałem kiedyś formę z której szykowałem się na zawody, a potem nowotwór trzustki, po operacji straciłem ponad 10kg mięśni


zastanawiajace co usuneli po tej rzekomej operacji i jak mozna jeszcze po czyms takim funkcjonowac na HC :faint:
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 12:35   

zyon napisał/a:

Cytat:
miałem kiedyś formę z której szykowałem się na zawody, a potem nowotwór trzustki, po operacji straciłem ponad 10kg mięśni


zastanawiajace co usuneli po tej rzekomej operacji i jak mozna jeszcze po czyms takim funkcjonowac na HC :faint:


no niestety facet stał się całkiem niewiarygodny, a szkoda, bo sporo pracy wkładał w tłumaczenia artykułów o IF; takoż upadają autorytety ;) najpierw Kruse, teraz ruski ;)

kolejny raz nauczka, żeby autorytety mieć gdzieś ;)
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 12:39   

Blade napisał/a:
zyon napisał/a:

Cytat:
miałem kiedyś formę z której szykowałem się na zawody, a potem nowotwór trzustki, po operacji straciłem ponad 10kg mięśni


zastanawiajace co usuneli po tej rzekomej operacji i jak mozna jeszcze po czyms takim funkcjonowac na HC :faint:


no niestety facet stał się całkiem niewiarygodny, a szkoda, bo sporo pracy wkładał w tłumaczenia artykułów o IF; takoż upadają autorytety ;) najpierw Kruse, teraz ruski ;)

kolejny raz nauczka, żeby autorytety mieć gdzieś ;)

Dobre to bylo dopoki sie skupial na tlumaczeniach i nie wyciagal wlasnych wnioskow i nie mieszal w to wlasnych przemyslen. Niestety stal sie kolejnym, ktory uwierzyl zbytnio w siebie, zaczal sie bawic w badania i robic za mistrza. Jakos teraz nawet to co tylko tlumaczy ciezko mi juz przyjac.


Nawiasem mowiac, jemu wystarczy jedno nowe badanie aby obalic dorobek ilus tam lat, dosc latwowierny jest, jak np w tym linku co wklejalem z tymi blizniakami i gavro to nawet komentowal, w temacie treningowe mity.

No i najsmieszniejsze jest to, ze on jest absolutnie przekonany o wlasnej nieomylnosci w kwestiach interpetacji biochemii. Ten temat i te jego teorie o insulinoopornosci j tym cierpieniu z powodu "nadmiaru energii" czy jakos tak

o ten:
maniek669 napisał/a:
zyon napisał/a:
...organizm cierpi na chroniczny nadmiar energii, co łączy się z brakiem wysiłku fizycznego.


to jest dobre, nadmiar energii łączy się z brakiem wysiłku fizycznego :D

a brak energii pewnie z bardzo wzmożonym wysiłkiem :D albo nawet ADHD :evil:

szkoda czasu na czytanie takich idiotów
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pią Sie 03, 2012 12:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 12:48   

zyon napisał/a:

Dobre to bylo dopoki sie skupial na tlumaczeniach i nie wyciagal wlasnych wnioskow i nie mieszal w to wlasnych przemyslen. Niestety stal sie kolejnym, ktory uwierzyl zbytnio w siebie, zaczal sie bawic w badania i robic za mistrza. Jakos teraz nawet to co tylko tlumaczy ciezko mi juz przyjac.


mam dokładnie to samo. No trudno.

Gavroche musi uważać teraz, żeby Mu nie odbiło ;) tez za autorytet chyba robi? ;)
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 13:00   

No ale on na szczescie (nasze ;D ) jest zakompleksionym alkoholikiem z czworakow wiec jakby co to zawsze mu to mozna wypomniec ;)

Ciekawe czy ten koles napisal ten art, bo w to wierzy czy tylko aby "klienci" mu nie uciekli? Jezeli czytales cala dyskusje, to pewnie wiesz, ze u niego w rodzinie cukrzyca to norma, zreszta rak trzustki (o ile nie jest kolejna sciema) tez pewnie jest w jakis sposob z tym powiazany.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pią Sie 03, 2012 13:01, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 13:01   

zyon napisał/a:
No i najsmieszniejsze jest to, ze on jest absolutnie przekonany o wlasnej nieomylnosci w kwestiach interpetacji biochemii. Ten temat i te jego teorie o insulinoopornosci j tym cierpieniu z powodu "nadmiaru energii" czy jakos tak


aaaaaaaa to ten mistrzunio ;D
faktycznie rozumowanie podobne, gość cierpi chyba na "szkodliwą czynność umysłu" jak powiada dr.Kwaśniewski ;)

swoją drogą rewelacyjne określenie celujące w samo sedno problemu :D mistrz świata z tego Kwaśniewskiego
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 13:11   

No najlepsze w tej rozmowie, do ktorej wkleilem jst linkowanie do tej rzekomej diety phelpsa co to 12 tysiecy kalorii jadl z weglowodanow :faint: Takie to jego argumenty sa.

maniek na 2 stronie tematu masz cytat z T.Kwasniewskiego i reakcje tego niedzwiedzia ;D

maciek napisał/a:

Cytat:

Ponieważ udowodniono, że wchodzące węgle na cylk Krebsa pochodzenia tłuszczowego nie opuszczają go w postaci CO2, przy pierwszym obrocie, a robią to węgle ze szczawiooctanu pochodzenia cukrowego, to wszyscy myślą, że to cukier daje energię[


Olaboga :lol: bo daje energię :) nic "nie udowodniono" BO wystarczy do tego zwykła wiedza -> węgiel do węgla, kwasy tłuszczowe potrzebują więcej oksydacji niż węglowodany i dlatego pozostają dłużej, aby przekształcić się do CO2 oraz H2O. Cykl krebsa zachodzi w wyniku min przekształcenia sie glukozy w pirgonian, który jest produktem glikolizy.


ruski niedzwiedz vs T.K. :hihi:
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pią Sie 03, 2012 13:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 13:54   

zyon napisał/a:


Ciekawe czy ten koles napisal ten art, bo w to wierzy czy tylko aby "klienci" mu nie uciekli? Jezeli czytales cala dyskusje, to pewnie wiesz, ze u niego w rodzinie cukrzyca to norma, zreszta rak trzustki (o ile nie jest kolejna sciema) tez pewnie jest w jakis sposob z tym powiazany.


Myślę, że jedno i drugie. Wszystkie te wypowiedzi dosyć autorytarne, a i wstawianie nieswoich fot... Bo moja racja jest najmojsza, i to za wszelką cenę ;)
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 14:03   

Szczerze im dluzej go czytam tym wiekszy niesmak czuje. No coz, jedna strona mniej do czytania :hah:
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 14:30   

zyon napisał/a:
maciek napisał/a:

Cytat:

Ponieważ udowodniono, że wchodzące węgle na cylk Krebsa pochodzenia tłuszczowego nie opuszczają go w postaci CO2, przy pierwszym obrocie, a robią to węgle ze szczawiooctanu pochodzenia cukrowego, to wszyscy myślą, że to cukier daje energię[



Olaboga :lol: bo daje energię nic "nie udowodniono" BO wystarczy do tego zwykła wiedza -> węgiel do węgla, kwasy tłuszczowe potrzebują więcej oksydacji niż węglowodany i dlatego pozostają dłużej, aby przekształcić się do CO2 oraz H2O. Cykl krebsa zachodzi w wyniku min przekształcenia sie glukozy w pirgonian, który jest produktem glikolizy.


A pewien "znany" biochemik w 1988r napisał tak:
Cytat:
" Z biochemicznego punktu widzenia rację należy przyznać J. Kwaśniewskiemu:nasycone kwasy tłuszczowe są najbardziej skoncentrowanym źródłem energii, spalającym się w ustroju w sposób znacznie prostszy i przy najmniejszym zużyciu białka i niektórych składników regulujących, niż węglowodany. By wniknąć do cyklu Krebsa jako aktywny octan potrzebuje kwas tłuszczowy tylku kilku enzymów, podczas gdy glukoza- kilkunastu. Także wydalanie produktów spalania (CO2 i H20) w przeliczeniu na jednostkę energii jest niższe w przypadku nasyconych kwasów tłuszczowych niż w przypadku węglowodanów. Z kolei nienasycone kwasy tłuszczowe , jako uboższe w wodór, dają w wyniku spalania nie tylko mniej energii,ale także zużywają relatywnie mniej tlenu niż spalanie węgla. Zatem dostarczanie organizmowi nienasyconych kwasów tłuszczowych może zwiększać zapotrzebowanie na tlen i równocześnie zwiększać wydalanie CO2, co z pewnością utrudni oddychanie tkankom, zwłaszcza najbardziej narażonym na niedobór tlenu, np. słabo ukrwionym"


Jan Kwaśniewski "Jak nie chorować?" dobra ta kniga

P.S A ile to wodoru nieutlenionego vs węgiel posiada mol glukozy skoro RQ=1? :)
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 14:47   

Się walnąłem w przepisywaniu :)

zyon napisał/a:
maciek napisał/a:

Cytat:

Ponieważ udowodniono, że wchodzące węgle na cylk Krebsa pochodzenia tłuszczowego nie opuszczają go w postaci CO2, przy pierwszym obrocie, a robią to węgle ze szczawiooctanu pochodzenia cukrowego, to wszyscy myślą, że to cukier daje energię[



Olaboga :lol: bo daje energię nic "nie udowodniono" BO wystarczy do tego zwykła wiedza -> węgiel do węgla, kwasy tłuszczowe potrzebują więcej oksydacji niż węglowodany i dlatego pozostają dłużej, aby przekształcić się do CO2 oraz H2O. Cykl krebsa zachodzi w wyniku min przekształcenia sie glukozy w pirgonian, który jest produktem glikolizy.


A pewien "znany" biochemik w 1988r napisał tak:
Cytat:
" Z biochemicznego punktu widzenia rację należy przyznać J. Kwaśniewskiemu:nasycone kwasy tłuszczowe są najbardziej skoncentrowanym źródłem energii, spalającym się w ustroju w sposób znacznie prostszy i przy najmniejszym zużyciu białka i niektórych składników regulujących, niż węglowodany. By wniknąć do cyklu Krebsa jako aktywny octan potrzebuje kwas tłuszczowy tylku kilku enzymów, podczas gdy glukoza- kilkunastu. Także wydalanie produktów spalania (CO2 i H20) w przeliczeniu na jednostkę energii jest niższe w przypadku nasyconych kwasów tłuszczowych niż w przypadku węglowodanów. Z kolei nienasycone kwasy tłuszczowe , jako uboższe w wodór, dają w wyniku spalania nie tylko mniej energii,ale także zużywają relatywnie więcej tlenu na jednostkę uzyskanej energii, jako że spalanie wodoru wymaga mniej tlenu niż spalanie wegla. Zatem dostarczanie organizmowi nienasyconych kwasów tłuszczowych może zwiększać zapotrzebowanie na tlen i równocześnie zwiększać wydalanie CO2, co z pewnością utrudni oddychanie tkankom, zwłaszcza najbardziej narażonym na niedobór tlenu, np. słabo ukrwionym"


Jan Kwaśniewski "Jak nie chorować?" dobra ta kniga

P.S A ile to wodoru nieutlenionego vs węgiel posiada mol glukozy skoro RQ=1? :)
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Pią Sie 03, 2012 14:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Nie Sie 05, 2012 18:33   

zyon napisał/a:
Szczerze im dluzej go czytam tym wiekszy niesmak czuje. No coz, jedna strona mniej do czytania :hah:

Tak,jakbyś wcześniej tego nie widział :)
Niedługo będzie pisał sam dla siebie.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 06, 2012 07:36   

Taka mam nature internetowa ;) Garsc nowych hitow, on jest po prostu zideologizowany, dziwne, ze majac ojca chorego na cukrzyce, nie chce mu pomoc w wyjsciu z tego. Jak to mowia obok, jedni maja wiedze inni poglady.

O diecie paleo:
Cytat:
Typowa podaż węglowodanów naszych przodków była bardzo podobna jeśli chodzi ilość, była usytuowana na poziomie 45-50% dziennej ilości kalorii z diety, będąc tym samym bardzo podobną do podaży węglowodanów w dzisiejszych krajach świata.


http://rekompozycja.pl/20...asi-przodkowie/
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Pon Sie 06, 2012 07:45   

zyon napisał/a:
Taka mam nature internetowa ;) Garsc nowych hitow, on jest po prostu zideologizowany, dziwne, ze majac ojca chorego na cukrzyce, nie chce mu pomoc w wyjsciu z tego. Jak to mowia obok, jedni maja wiedze inni poglady.

O diecie paleo:
Cytat:
Typowa podaż węglowodanów naszych przodków była bardzo podobna jeśli chodzi ilość, była usytuowana na poziomie 45-50% dziennej ilości kalorii z diety, będąc tym samym bardzo podobną do podaży węglowodanów w dzisiejszych krajach świata.


http://rekompozycja.pl/20...asi-przodkowie/

Taa,5,9 biała naczelne w dziczy na kilo przyjmują!
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 06, 2012 07:48   

W tym wypadku wzial tylko jakies 2 referencje, malo jakos ;D
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Pon Sie 06, 2012 07:53   

zyon napisał/a:
W tym wypadku wzial tylko jakies 2 referencje, malo jakos ;D

Optymalizacja hormonalna zdjęta z Mike Mahler Agressive Strenght.
Tyle,że kolo jest weganem.
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pon Sie 06, 2012 07:59   

zyon napisał/a:
W tym wypadku wzial tylko jakies 2 referencje, malo jakos ;D


bo to jest też niezły numer psychotaktyczny ;) ponapisuje tych referencji pod artami i od razu wszystko porządnie naukowo wygląda ;)
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 06, 2012 07:59   

Z jednej strony mam ochote sprobowac go jednak oswiecic z drugiej strony zdaje sobie jednak sprawe, ze to bezcelowe i daremne, koles strasnie autorytarnie sie wypowiada co sugeruje dosc duza odpornosc na wiedze endogenna
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Pon Sie 06, 2012 08:00   

zyon napisał/a:
Z jednej strony mam ochote sprobowac go jednak oswiecic z drugiej strony zdaje sobie jednak sprawe, ze to bezcelowe i daremne, koles strasnie autorytarnie sie wypowiada co sugeruje dosc duza odpornosc na wiedze endogenna

Egzo :)
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 06, 2012 08:04   

no tak, mea culpa. ogolnie chyba na kazda, bo jednak nawet z tego co wie to wnioskow tez nie wyciaga :D
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Pon Sie 06, 2012 08:20   

zyon napisał/a:
no tak, mea culpa. ogolnie chyba na kazda, bo jednak nawet z tego co wie to wnioskow tez nie wyciaga :D

Ale holuje trochę z zagranicznych stron.
Jedyny plus.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 06, 2012 08:21   

Popatrz na jego ksiazki, ktore wg sa niezbedne i wystarczajace. Same to nowomodne g...no
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Pon Sie 06, 2012 08:57   

zyon napisał/a:
Popatrz na jego ksiazki, ktore wg sa niezbedne i wystarczajace. Same to nowomodne g...no

Bo najnowsze,to najlepsze :)
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pon Sie 06, 2012 11:44   

Tacy "pożyteczni idioci" wykonują wspaniałą robotę dla optymalnych "tłuściochów". ;)
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Pon Sie 06, 2012 12:02   

Gavroche napisał/a:
zyon napisał/a:
Popatrz na jego ksiazki, ktore wg sa niezbedne i wystarczajace. Same to nowomodne g...no

Bo najnowsze,to najlepsze :)


a jak jeszcze amyrekańskie, to już orgazm na całego, cała prawda, święta prawda
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 06, 2012 12:09   

chyba same amerykanskie
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Pon Sie 06, 2012 12:55   

AMERYKAŃSCY NAUKOWCY ;)

Amerykańscy naukowcy – rzekomo wiarygodne źródło informacji, na które często powołuje się prasa. Charakterystyczny wstęp „amerykańscy naukowcy udowodnili, że...” oznacza tyle, że dana informacja jest zmyślona i wysłana do druku tylko po to, by nieco wydłużyć tekst, uwiarygodnić jakąś informację i przekonać czytelników do swoich poglądów.

Amerykańscy naukowcy zgrupowani są w tajnych ośrodkach badawczych, rozsianych po różnych pustyniach. Z uwagi na umiejscowienie ośrodków, brak jest pewności, czy istnieją one naprawdę czy to tylko wytwory czyjejś wyobraźni. Ośrodki te pokazywane są w filmach, ale tu też nie ma pewności, czy to owe ośrodki czy scenografia.

Wszyscy amerykańscy naukowcy są doktorami. Ci, którzy osiwieli są profesorami. Ci którzy znają się na czymkolwiek i są pokazywani w filmach są kobietami i doktorami zarazem.

Niektórzy twierdzą, że osobiście widzieli amerykańskiego naukowca, jednak najczęściej okazuje się że był to myszołów zwyczajny lub rzadziej – wiewiórka. W telewizji za amerykańskich naukowców wypowiadają się rzecznicy prasowi.

Za komuny rolę amerykańskich naukowców pełnili radzieccy uczeni.

Tak naprawdę nie istnieje coś takiego, jak amerykańscy naukowcy, bo jak dowiedli amerykańscy naukowcy, Amerykanie są zbyt głupi, grubi i leniwi, by prowadzić jakiekolwiek badania. Mimo to na badania amerykańskich naukowców idą grube miliony. Jest to oczywiście medialna próba usprawiedliwienia kryzysu, jednak jak przewidują amerykańscy naukowcy badania muszą być prowadzone, aby dokonać skoku ekonomicznego i postępu gospodarczego.

wdłg.nonsensopedii :D
 
     
gravs 


Pomógł: 10 razy
Wiek: 36
Dołączył: 13 Gru 2009
Posty: 482
Skąd: ze wsi
Wysłany: Pon Sie 06, 2012 20:42   

ostatnio amerykańscy naukowcy dowiedli, że amerykańscy naukowcy nie istnieją.
_________________
każda sztuka jest bezużyteczna - oscar wilde
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1152
Wysłany: Wto Sie 07, 2012 07:24   

maniek669 napisał/a:
AMERYKAŃSCY NAUKOWCY ;)


Tak naprawdę nie istnieje coś takiego, jak amerykańscy naukowcy, bo jak dowiedli amerykańscy naukowcy, Amerykanie są zbyt głupi, grubi i leniwi, by prowadzić jakiekolwiek badania. Mimo to na badania amerykańskich naukowców idą grube miliony. Jest to oczywiście medialna próba usprawiedliwienia kryzysu, jednak jak przewidują amerykańscy naukowcy badania muszą być prowadzone, aby dokonać skoku ekonomicznego i postępu gospodarczego.

wdłg.nonsensopedii :D


Istnieją. USA łożą ogromne pieniądze na badania. Większość z takich badań jest jednak robiona przez zaciężnych naukowców z innych krajów, którzy lecą za kasą.
Ostatnio zmieniony przez Piotrx Wto Sie 07, 2012 07:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 08, 2012 14:19   

Kolejny hit mistrza dietetyki, ktory bilans kaloryczny radzi podbic oliwa w kieliszkach:
Cytat:
jako że tłuszcze praktycznie nie sycą, a ich efekt termiczny bliski jest zeru.

Panimali? Tluszcze nie syca
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Śro Sie 08, 2012 17:20   

Mozna sie udlawic smiechem :D
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 08, 2012 18:52   

Mariusz_ napisał/a:
Mozna sie udlawic smiechem :D

Tez gdzieś czytałem,że tłuszcz nie syci,bo limfą idzie ;D
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Śro Sie 08, 2012 19:56   

Mnie syci acetylo-CoA i AMPK
www.phmd.pl/fulltxt.php?ICID=910614
za to zbyt dużo B i Ww w stosunku do potrzeb potrafi "napędzić" głodzia :evil: :D
a ja czytałem,że tłuszcze >C10 bezpośrednio trafiają do narządów uprzywilejowanych ;D :D
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 08, 2012 20:02   

brak slow, brak slow....
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Śro Sie 08, 2012 20:05   

cenię sobie osoby z dużym poczuciem humoru :)
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 09:45   

Garsc nowosci z krainy badan

Cytat:
NIE można jeść ile się chce, nic nie robić i chudnąć. Gary Taubes to zło wcielone.


http://rekompozycja.pl/fo...2709d3eaf8#p456
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 10:34   

Mariusz_ napisał/a:
Mnie syci acetylo-CoA i AMPK
www.phmd.pl/fulltxt.php?ICID=910614

Swoja droga moze oni tam w PHMD tez go czytaja? :D

Cytat:
Przejadanie się oraz brak wysiłku fizycznego i wynikająca z nich otyłość brzuszna prowadzi do chorób układu krążenia na tle miażdżycy oraz cukrzycy
typu 2,
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 11:01   

Można to
http://www.nature.com/oby...by2001114a.html

http://books.google.pl/bo...hydrate&f=false

http://www.scribd.com/doc...wan-1956-Lancet

http://www.endotext.org/o...obesity7-3.html

http://ajcn.nutrition.org/content/77/1/91.full

Zawsze można poprzerzucać się badaniami
więcej kalorii chudniesz
tłuszcze sycą podobnie jak Ww pod warunkiem nie mieszania paliw i konkretnego źródła Ww (ziemniaki z tłuszczem sycą pierwsza klasa) . Trzeba umieć, tylko wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski. Tak jak przy dapatacji na diecie tłuszczowej poziom glukozy jest wysoki, dlatego należy koniecznie ograniczyć Ww do 0,5g:1g B :) i takie tam małe niuanse. etc
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 11:11   

Dzialaj ;) mi sie nie chce a zawsze razniej nie samemu hehe
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 11:16   

zyon napisał/a:
Swoja droga moze oni tam w PHMD tez go czytaja?
Cytat:
Przejadanie się oraz brak wysiłku fizycznego i wynikająca z nich otyłość brzuszna

A jak to przeczytają i ograniczą Ww do 5-10% w początkowej fazie będzie jak znalazł na wyleczenie chorób jw ;)
http://www.ajcn.org/content/76/2/311.full.pdf
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 11:35   

zyon napisał/a:
Dzialaj ;) mi sie nie chce a zawsze razniej nie samemu hehe

Już raz z P. Ambroziakiem ścieraliśmy kopie o dietę tłuszczową. Do takich osób nie docierają żadne kontrargumenty
w stylu
Cytat:
Nie ma żadnej różnicy z czego pochodzi ATP, jeśli jest go za dużo to następuje synteza tłuszczu i białka, jeśli jest go zbyt mało, AMPK będzie produkować ATP z organizmu.

Nie ATP tylko acetylo-CoA ;)
Taka ścieżka jest możliwa tłuszcz->acetylo-CoA-> tłuszcz
a może
tłuszcz->acetylo-CoA->ketony
a może
węglowodany->acetylo-CoA->tłuszcz? ;)
Szkoda ATP na przepychanki internetowe, gdy będzie go mało (ATP), AMPK nie da spać po nocach. :hah:
On nie wchodzi z butami tu, a "my" tam. Status Quo zachowane 8)
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 14:26   

Wk....il sie i zamknal temat i zaczal bluzgac :what: :what: :what:
Daje se siana :razz:

Mariusz_ napisał/a:

Szkoda ATP na przepychanki internetowe, gdy będzie go mało (ATP), AMPK nie da spać po nocach. :hah:
On nie wchodzi z butami tu, a "my" tam. Status Quo zachowane 8)

No racja. Tyle, ze mnie zwierze forumowe troche. Ale pasuje .
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Sie 09, 2012 14:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 09, 2012 14:37   

zyon napisał/a:
Wk....il sie i zamknal temat i zaczal bluzgac :what: :what: :what:
Daje se siana :razz:

Cóż,próbowaleś :)
Ja wczoraj rozmawiałem z dość utytuowanym lekarzem.
To samo!
Ja mu,że koryto to syf,on,że indeks glikemiczny i gitara.
Ja mu,że owoce i oleje,on,że jaja i smalec to mogiła.
Jak mu powiedziałem,że już ponad dekadę tak lecę,to się zamknął...
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 14:40   

No ja akurat na weselu przekonalem chirurga do diety LCHF, dziwil sie, ze tak mozna i obiecal sie odezwac. 120 kg/33lat.

Co do tego wyzej, to mialem ochote wlepic tego dziadka od biegania ale wiem, ze by zaraz zaczal, ze to biegacz a nie paker. Ale pamietasz co Achims pisal o kw tluszczowych w Samolubnym Mozgu kiedy trzeba uciekac szybko? Mozg bierze glukoze a miesnie tluszcz.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Sie 09, 2012 14:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 09, 2012 14:44   

No,tylko,że teraz mózg bierze podobno 160 g ;D
Poza tym LC w bodybuildingu też nie nowość i to poza sezonem.
Ostatnio zmieniony przez Gavroche Czw Sie 09, 2012 14:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 14:50   

Ach ten mozg....samoblubny hehehehhe a cialo biedne, niedozywione musi uzupelnic to jakis cukrami i ludzie tyjom. Przez musk ;(
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Sie 09, 2012 14:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 09, 2012 14:59   

zyon napisał/a:
Ach ten mozg....samoblubny hehehehhe a cialo biedne, niedozywione musi uzupelnic to jakis cukrami i ludzie tyjom. Przez musk ;(

Tak sobie myślę,że dieta pakerska może być w miarę zdrowa,jak japońską się walnie,co?
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 15:28   

Gavroche napisał/a:
Tak sobie myślę,że dieta pakerska może być w miarę zdrowa,jak japońską się walnie,co?

ba
zyon napisał/a:
Ach ten mozg..

Maciek uspokoj sie, o jakich kolegach mowisz? Moje zaczyna sie i konczy na biochemii i fizjologii a twoje na badaniach z sufitu i historyjkach ktore serwuje np p.amrboziak.

Kolega nas czytuje po prostu
ewentualnie
http://forum.dr-kwasniews...g29166#msg29166 :hihi:
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Czw Sie 09, 2012 15:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 15:39   

Mariusz_ napisał/a:

Kolega nas czytuje po prostu
ewentualnie
http://forum.dr-kwasniews...g29166#msg29166 :hihi:


kurde, długi staż treningowy ;) ale ja chyba dłuższy, tylko się zapuściłem ;) a teraz back to the roots ;)
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 15:59   

Jak czyta, to dla macka w ramach przypomnienia w związku,że od tłuszczu siem tyje
http://forum.dr-kwasniews...g29420#msg29420 :-x :]
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 09, 2012 16:21   

Mariusz_ napisał/a:
Jak czyta, to dla macka w ramach przypomnienia w związku,że od tłuszczu siem tyje
http://forum.dr-kwasniews...g29420#msg29420 :-x :]

Ja to nie wiem po co te przepychanki-przekomarzanki.
Czemu samemu nie przejść na parę miechów na jakąś dietę?
Przekonać się na własnym ciele?
Ja dzięki temu wiem,że zbożowe,surowe i wegetariańskie nie dla mnie.
Mięsne,owocowe i supermaketowe w trakcie :P
W końcu koryto szerokie i głębokie jest,każdy znajdzie cuś dla siebie ;D
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 16:45   

No jak mnie nie wywali to bedzie cud ;D
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 09, 2012 16:46   

zyon napisał/a:
No jak mnie nie wywali to bedzie cud ;D

Coś jeszcze nabroiłeś?
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 17:02   

Dzieciak jak się patrzy, zbawiciel. Zyon potrzebuje konfrontacji, aby dzień nie był za nudny. :shock: Zasiliłby nadmiar energii kompleksami sztangowymi. :D ;)
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 17:02   

No juz zaczal od trolli wyzywac, pocial strasznie tematy, ze trudno sie polapac gdzie co pisane bylo, jakies zdjecia AUTORYTETOW napakowanych sugerujacych np suplementacje blonnika i tym podobne historie ;D Komedia.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 17:04   

Mariusz_ napisał/a:
Dzieciak jak się patrzy, zbawiciel. Zyon potrzebuje konfrontacji, aby dzień nie był za nudny. :shock: Zasiliłby nadmiar energii kompleksami sztangowymi. :D ;)


hehe zebys wiedzial, dzisiaj zaspalem nieco, bo budzik nie zadzialal dobrze i nie zrobilem kompleksow i bylem z rana strasznie wku... ( nie napisze dalej co, zeby znowu nie doniosla na mnie do administracji, ze przeklinam i mi nikt nie zabrania a mitom zabronili)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Sie 09, 2012 17:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 09, 2012 17:07   

Aaa,czytam.
Prędzej się z kamieniem polnym dogadasz :)
Porób kompleksy lepiej,fakt.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 17:09   

szkodliwosc diety, pytania leangains, apetyt, te 3 chyba. ale cos pocial i poprzenosil, bo myslalem, ze pisze w jednym temacie a nagle patrza a pisze w temacie gironda 8x8 :D

ide chyba pokompleksowac, jest fajna pogoda wieje, sprobuje na trawce :viva:
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Sie 09, 2012 17:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 17:22   

łobuz ti ti ti :evil: ;)
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 19:51   

zyon napisał/a:


ide chyba pokompleksowac, jest fajna pogoda wieje, sprobuje na trawce :viva:


a ja właśnie drzewo teściowe rębałem ;) od rębajły ;) jest moc cholera i trening przepiękny; jutro rano siłkę odpuszczam, chyba tylko bieganie bo nie wiem czy zakwasów nie będzie ;)
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Czw Sie 09, 2012 19:59   

zyon napisał/a:
Garsc nowosci z krainy badan

Cytat:
NIE można jeść ile się chce, nic nie robić i chudnąć. Gary Taubes to zło wcielone.


http://rekompozycja.pl/fo...2709d3eaf8#p456


hehe, fajna jazda ;) stare czasy mi się przypominają ;)
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Pią Sie 10, 2012 06:19   

Blade napisał/a:


a ja właśnie drzewo teściowe rębałem od rębajły jest moc cholera i trening przepiękny; jutro rano siłkę odpuszczam, chyba tylko bieganie bo nie wiem czy zakwasów nie będzie


od "pewnego" czasu ja też kocham rąbać :D u teściów. Wszystko drzewo przywiezione z lasu, jest moje. Najlepiej w skwarze 35C - super sprawa. Lepsze niż siłownia i pływanie razem wzięte. Nie wiem tylko czemu mi się tak zrobiło - kiedyś mnie plecy bolały po 2 min. ;)

ale to chyba ten gościu dosyć dobrze tłumaczy: "...organizm cierpi na chroniczny nadmiar energii, co łączy się z brakiem wysiłku fizycznego. " :D
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pią Sie 10, 2012 07:37   

Blade napisał/a:
zyon napisał/a:


ide chyba pokompleksowac, jest fajna pogoda wieje, sprobuje na trawce :viva:


a ja właśnie drzewo teściowe rębałem ;) od rębajły ;) jest moc cholera i trening przepiękny; jutro rano siłkę odpuszczam, chyba tylko bieganie bo nie wiem czy zakwasów nie będzie ;)

E tam, zakwasy tylko na okreslonych proporcjumach chyba siem robiom?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Pią Sie 10, 2012 07:49   

zyon napisał/a:
Blade napisał/a:
zyon napisał/a:


ide chyba pokompleksowac, jest fajna pogoda wieje, sprobuje na trawce :viva:


a ja właśnie drzewo teściowe rębałem ;) od rębajły ;) jest moc cholera i trening przepiękny; jutro rano siłkę odpuszczam, chyba tylko bieganie bo nie wiem czy zakwasów nie będzie ;)

E tam, zakwasy tylko na okreslonych proporcjumach chyba siem robiom?

Ja to bardzo rzadko dopuszczam do obolałości.
Nie lubię.
Yurek3 chyba pisał,że on nie miewa.
Leci na tłuszczach i niskim białku.
Ale on też dużo supli łyka :D
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Pią Sie 10, 2012 07:54   

zyon napisał/a:
E tam, zakwasy tylko na okreslonych proporcjumach chyba siem robiom?


chyba raczej nie, przynajmniej ja mam je prawie non-stop. oczywiście nie jest to uciążliwe jak kiedyś, ale po dobrej siłowni boli to i owo. A że siłownia codziennie to i codziennie czuję że coś rośnie - i nawet lubię te zakwaski
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pią Sie 10, 2012 07:59   

Ja tez juz dawno nie mialem zakwasow, nawet jaki mialem prawie 2 tyg przerwy i dalem solidnie popalic na pierwszym treningu
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Pią Sie 10, 2012 08:05   

zyon napisał/a:
Ja tez juz dawno nie mialem zakwasow, nawet jaki mialem prawie 2 tyg przerwy i dalem solidnie popalic na pierwszym treningu

W sumie to obolałość niezależna od diety powinna być.
Moje psiaki na niskich węglach są trzymane,a na początku sezonu,jak dostaną w d...ę,to się trochę skarżą na DOMSy :)
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią Sie 10, 2012 08:15   

zyon napisał/a:
Blade napisał/a:
zyon napisał/a:


ide chyba pokompleksowac, jest fajna pogoda wieje, sprobuje na trawce :viva:


a ja właśnie drzewo teściowe rębałem ;) od rębajły ;) jest moc cholera i trening przepiękny; jutro rano siłkę odpuszczam, chyba tylko bieganie bo nie wiem czy zakwasów nie będzie ;)

E tam, zakwasy tylko na okreslonych proporcjumach chyba siem robiom?


w sumie racja - dzisiaj totalny brak zakwasów, na początku przygody z siłownią gdybym sobie coś takiego zapodał to zdychałbym 3 dni
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Pią Sie 10, 2012 08:25   

Właśnie czytam SDLC na tym forku,o optymalnej :)
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Sob Sie 11, 2012 16:50   

Cytat:
Odżywki białkowe są ekstraktem serwatki z mleka, co jest pewnym dopuszczalnym sposobem w suplementacji dla osób, które z jakichś powodów nie spożywają serwatki w formie mięsa.

O co chodzi?
http://rekompozycja.pl/fo...=12&t=8[/quote]
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Sob Sie 11, 2012 18:20   

Gavroche napisał/a:
Cytat:
Odżywki białkowe są ekstraktem serwatki z mleka, co jest pewnym dopuszczalnym sposobem w suplementacji dla osób, które z jakichś powodów nie spożywają serwatki w formie mięsa.

O co chodzi?
http://rekompozycja.pl/fo...ic.php?f=12&t=8
[/quote]

To dla tych, którzy nie spożywają serwatki razem z opakowaniem, czyli krową ;) ))
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Nie Sie 12, 2012 17:40   

Mnie ciekawi niska leptyna u osób szczupłych i wysoki jej poziom u otyłych . Po otyłych i wysokim poziomie leptyny widać,że chodza najedzeni/syci :)

ciekawe podsumowanie
Cytat:
Biorąc pod uwagę wyniki dotychczasowych badań wyda­je się, że leptyna obecna we krwi w stężeniu fizjologicz­ nym pełni prawdopodobnie funkcję jednego z regulatorów działania układu sercowo­naczyniowego, natomiast w zbyt wysokim stężeniu może działać jako czynnik stymulują­cy procesy patologiczne w sercu. Wysokie stężenie lepty­ ny może bezpośrednio lub pośrednio, z udziałem układu współczulnego, zwiększać częstość akcji serca oraz po­ wodować zmianę preferowanych substratów energetycz­nych. Leptyna wpływając na aktywność CPT1 obniża tem­po utleniania kwasów tłuszczowych, natomiast aktywując ścieżki sygnałowe z udziałem kinaz JAK2 i PKB/Akt nasi­la katabolizm glukozy w mięśniu sercowym. Ponadto uru­chamiając ścieżki sygnałowe z udziałem JAK/STAT oraz ścieżki ERK1/2 i p38 MAPK hormon ten wywołuje hi­pertrofię kardiomiocytów, zmienia profil ekspresji genów kodujących różne typy kolagenu oraz zwiększa aktywność metaloproteinaz macierzy pozakomórkowej. Wiąże się to z przebudową mięśnia sercowego, która przejawia się naj­częściej w postaci przerostu lewej komory i może prowa­dzić do niewydolności serca.

www.phmd.pl/fulltxt.php?ICID=997817

Bo serduszka pyka w rytmie czacza na ATP :) A metabolizm komórkowy diety tłuszczowej zwanej Optymalną jest inny,ale ciężko pojąć taką zależność większości "światłych"/ciemnych "znafców" tematu. :hihi:
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Nie Sie 12, 2012 17:59   

Mnie zastanawia zmiana ekspresji genów kodujących syntezę kolagenów.
Może wcale nie jest tak,że "gruby jest,ciężki,to mu stawy siadły"
 
     
ZuluGula 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Lut 2012
Posty: 47
Skąd: Chicago
Wysłany: Nie Sie 12, 2012 21:42   

To jest ciekawsze:
http://www.marksdailyappl...be-fat-adapted/
http://www.marksdailyappl...pted-part-2-qa/
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Nie Sie 12, 2012 23:25   

Gavro ,staram skupiac sie na przczynach nie konsekwencjach. :D
Ww tyle,by na budulec i O2-posrednio beztlenowka starczylo :hihi:
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Pon Sie 13, 2012 08:40   

Mariusz_ napisał/a:
Gavro ,staram skupiac sie na przczynach nie konsekwencjach. :D
Ww tyle,by na budulec i O2-posrednio beztlenowka starczylo :hihi:

Ej,a jak sie ma laktoza z mlecznych,jako źródło węgli?
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pon Sie 13, 2012 18:21   

Gavroche napisał/a:
Ej,a jak sie ma laktoza z mlecznych,jako źródło węgli?

cukier "prosty", dobrze buduje mózg.
Dr Kwaśniewski nie zaleca więcej jak 20g :) 0,5l śmietanki/24h :)
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Pon Sie 13, 2012 20:03   

Mariusz_ napisał/a:
Gavroche napisał/a:
Ej,a jak sie ma laktoza z mlecznych,jako źródło węgli?

cukier "prosty", dobrze buduje mózg.
Dr Kwaśniewski nie zaleca więcej jak 20g :) 0,5l śmietanki/24h :)

U drapieżników dodatek (2-3 % całości dawki)laktozy znacząco poprawia wchłanianie minerałów (ok. 30 %).
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pon Sie 13, 2012 21:02   

skoro fachowiec tak mowi... :D
 
     
Użytkownik

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 31 Lip 2012
Posty: 529
Wysłany: Pon Sie 13, 2012 23:48   

Mariusz_ napisał/a:
dobrze buduje mózg.
http://www.doz.pl/apteka/...kapsulki_30_szt
Cytat:
zgodnie z najnowszymi wynikami badań dotyczących funkcjonowania i budowy mózgu
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 14, 2012 07:05   

Użytkownik napisał/a:
Mariusz_ napisał/a:
dobrze buduje mózg.
http://www.doz.pl/apteka/...kapsulki_30_szt
Cytat:
zgodnie z najnowszymi wynikami badań dotyczących funkcjonowania i budowy mózgu

Lecytyna i tran?
He,he.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 14, 2012 10:33   

To dla tych co rotują ;)
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 14, 2012 12:33   

Mariusz_ napisał/a:
To dla tych co rotują ;)

...od tych co na nich kokosy zbijają :]
 
     
Użytkownik

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 31 Lip 2012
Posty: 529
Wysłany: Wto Sie 14, 2012 14:41   

Cytat:
He,he.
"Anoda" równowagi miedziowo-cynkowej i mózg nie rdzewieje od środka jak to zwykle bywa, BTWFeZnCu, he,he, hi,hi, ha,ha.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 14, 2012 14:47   

Użytkownik napisał/a:
Cytat:
He,he.
"Anoda" równowagi miedziowo-cynkowej i mózg nie rdzewieje od środka jak to zwykle bywa, BTWFeZnCu, he,he, hi,hi, ha,ha.

Wierzę.
Tylko jak te renifery Św.Mikołaja latają?
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 14, 2012 15:27   

Metale na mózg szkodą, zwłaszcza metale ciężkie CuFeZn :]
Cytat:
Mózg jest szczególnie wrażliwy na oksydacyjne uszkodzenia ze względu na wysokie zużycie tlenu, zwiększony poziom żelaza (pełniącego rolę katalizatora)
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Wto Sie 14, 2012 15:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Użytkownik

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 31 Lip 2012
Posty: 529
Wysłany: Wto Sie 14, 2012 16:01   

W tym suplemencie żelazo nie występuje.

Cytat:
SOD1 converts reactive oxygen to harmless water. A copper ion held within the enzyme carries out this chemical change. A zinc atom is also important to the enzyme's function


Cytat:
Miedź jest pierwiastkiem śladowym występującym w całym organizmie a jej ilość ocenia się na około 100 miligramów. Ponad połowa miedzi znajduje się w mięśniach i kośćcu. Miedź wchodzi w skład wielu enzymów i bierze udział w wielu procesach przemian metabolicznych. Miedź, aktywując enzym niezbędny do budowy erytrocytów, wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu krwiotwórczego, uczestniczy w syntezie hemoglobiny i razem z żelazem bierze udział w procesach utleniania i dostarczaniu tlenu do tkanek. Miedź występująca w ceruloplazminie (białko surowicy) jest jedną z bardziej ruchliwych form tego pierwiastka w organizmach i w tej postaci reguluje metabolizm oraz transport żelaza. Wpływa na metabolizm lipidów (np. cholesterolu) i właściwości mielinowej osłonki włókien nerwowych. Istotny jest także wpływ miedzi poprzez syntezę dopaminy na rozwój układu nerwowego oraz poprzez syntezę kolagenu i elastyny na regenerację tkanki łącznej. Uważa się że niedobory miedzi mogą mieć związek z wadami kręgosłupa a zwłaszcza skoliozy w związku z faktem, że pierwiastek ten uczestniczy w syntezie kolagenu.Miedź jest składnikiem enzymów biorących udział w procesach tworzenia melaniny i prostaglandyn, biorących udział w regulacji ciśnienia krwi, pracy serca czy likwidacji stanów zapalnych. Ponadto miedź wraz z cynkiem przeciwdziałają uszkodzeniom wywołanym przez wolne rodniki tlenowe.


Ostatnio zmieniony przez Użytkownik Wto Sie 14, 2012 16:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 14, 2012 16:47   

Białka "ochronne" są ciekawsze, a bez wolnych rodników życie i wzrost mięśni byłby niemożliwy. Jak masz niedobory wal śmiało, pomogę. 2-4 no maks 6 tygodni i po niedoborach-bez suplementów. Jest jeden "problem" trzeba ograniczyć warzywa do niezbędnego minimum i odbudować florę bakteryjną-rotując warzywa a wprowadzając mleczne delicje ;)

Użytkownik napisał/a:
W tym suplemencie żelazo nie występuje.
.
odniosłem się do skrótu
Użytkownik napisał/a:
"FeZnCu


Cytat:
albumina chroni erytrocyty przed peroksydacja wywołana przez jony miedzi, dzieki wiazaniu tych jonów, zapobiegajac w ten sposób powstawaniu rodnika hydroksylowego z nadtlenku wodoru [5].Białka wiażace jony żelaza – ferrytyna i transferyna – zapobiegaja pozabiałkowej akumulacji jonów zelaza, z kolei ceruloplazmina bierze udział w przemianie anionorodnika ponadtlenkowego oraz w utlenianiu jonów elaza [16].Własciwosci antyoksydacyjne wykazuje take kwas moczowy,który wiae jony metali i wychwytuje rodnik hydroksylowy. Meucci i wsp. wykazali, że białka i kwas moczowy wzajemnie sie uzupełniaja w pełnieniu funkcji antyoksydacyjnej


No,ale wolność Tomku w swoim domku.
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Wto Sie 14, 2012 16:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Użytkownik

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 31 Lip 2012
Posty: 529
Wysłany: Wto Sie 14, 2012 17:19   

Cytat:
Copper is one of many metal ions that are required for essential
body functions but are toxic in excess (1, 2). Copper is present
throughout the brain and is most prominent in the basal ganglia,
hippocampus, cerebellum, numerous synaptic membranes, and
in the cell bodies of cortical pyramidal and cerebellar granular
neurons (2). Enzymes in the central nervous system that depend
on copper for their function include tyrosinase, peptidylglycine
alpha-amidating mono-oxygenase, copper/zinc superoxide dismutase,
ceruloplasmin, hephaestin, dopamine-beta-hydoxylase,
and cytochrome c oxidase (3–5). Copper is implicated directly or
indirectly in the pathogenesis of numerous neurological diseases,
including aceruloplasminemia, Alzheimer disease, amyotrophic
lateral sclerosis, Huntington disease, Menkes disease, occipital
horn syndrome, Parkinson disease, prion disease, and Wilson
disease
(Table 1). In this review, we provide an overview of
current knowledge about the effect of copper deficiency and
excess
on the brain and neural tissues through the context of these
disorders and suggest possible biomarkers of copper status that
may be applicable to population screening.

http://www.ajcn.org/conte...S.full.pdf+html
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 14, 2012 17:36   

bez obrazków się nie liczy :D
 
     
Użytkownik

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 31 Lip 2012
Posty: 529
Wysłany: Wto Sie 14, 2012 17:46   

Mariusz_ napisał/a:
bez obrazków się nie liczy :D

 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 14, 2012 18:47   

tera się (że)nada 8)
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Wto Sie 14, 2012 18:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 16, 2012 09:42   

Chcecie sie ladnie wyciac chlopaki to zapraszam, pan guru HC robi testa, wez no ktory plan od niego :D
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 16, 2012 09:45   

Czytałem.
Też jestem ciekaw.
Ale to HC,co mi po tym?
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pią Sie 17, 2012 19:20   

http://www.menshealth.pl/...entry1045177420 i tak oto sie wszyscz nawzajem czytaja Molcia-to Ty ? :D :hihi:
 
     
ketogeno

Dołączył: 14 Lip 2012
Posty: 21
Wysłany: Pią Sie 17, 2012 21:31   

Mariusz_ napisał/a:
http://www.menshealth.pl/forum/index.php?showtopic=5473&pid=1045177420&st=250&#entry1045177420 i tak oto sie wszyscz nawzajem czytaja Molcia-to Ty ? :D :hihi:

Chciałbym się upewnić czy dobrze stosuję ŻO:

Otyli B1 : T1-2. Przebudowa 100-130g B. Czyli do 260g T.
Jem na śniadania 8 jajek, 120g masła i 30g chleba.
Na obiad 400g twarogu tłustego, 80g masła i 30g chleba.
Kolacja: 60g chleba + dodatki o pomijalnej wartości.

I tak myślałem o post-adaptacyjnej przyszłości. Żeby dostarczyć 68g białka (czyli 0,8g * 80kg) potrzeba około 25 żółtek. Za żółtkami najbardziej wartościowe są organy wieprzowe? Jakie preferujecie "produkty" z najwartościowszym białkiem?
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pią Sie 17, 2012 21:36   

Mariusz_ napisał/a:
http://www.menshealth.pl/forum/index.php?showtopic=5473&pid=1045177420&st=250&#entry1045177420 i tak oto sie wszyscz nawzajem czytaja Molcia-to Ty ? :D :hihi:


Niezle, tutaj cale cytaty z cytatow z Admina :D
http://www.menshealth.pl/...st&p=1045177303
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pią Sie 17, 2012 21:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pią Sie 17, 2012 21:50   

I Maciek alias Roeabum,maciek10 istne szaleństwo ;) creazy :evil:
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Pią Sie 17, 2012 21:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pią Sie 17, 2012 21:59   

Kiedys sie mowilo o roznych takich organizmach albo o typowych tepakach, "odporny na wiedze i trudny do zaj...a". To miedzy innymi o macku bylo. Szczerze mowiac jakbym mial ojca chorego na cukrzyce to bym mu chcial pomoc ze wszelkich sil. Ale moze maciek czyta biochemie do gory nogami??
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 47
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Sie 19, 2012 11:41   

ketogeno napisał/a:
Chciałbym się upewnić czy dobrze stosuję ŻO:

Otyli B1 : T1-2. Przebudowa 100-130g B. Czyli do 260g T.
Jem na śniadania 8 jajek, 120g masła i 30g chleba.
Na obiad 400g twarogu tłustego, 80g masła i 30g chleba.
Kolacja: 60g chleba + dodatki o pomijalnej wartości.

I tak myślałem o post-adaptacyjnej przyszłości. Żeby dostarczyć 68g białka (czyli 0,8g * 80kg) potrzeba około 25 żółtek. Za żółtkami najbardziej wartościowe są organy wieprzowe? Jakie preferujecie "produkty" z najwartościowszym białkiem?


długo nie pociągniesz na takiej "ortodo-matematycznej" ŻO. Ale cóż, jeden z pierwszych błędów początkujących. Drugi to niedomiar albo wykluczenie węglowodanów. Bo przecież są takie bee.
Jak dla mnie dobrze, że masz stosunek B/T: 1/1-2 (wagowo). Tak też - chyba -pierwotnie i Kwaśniewski podawał: http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=32
Późniejsza wersja B/T: 1/3 nie u wszystkich się sprawdza. Najlepiej wypada wśród szczupłych, drobnych kobiet :] I to też właśnie one, potrafią później żywo gardłować że jesz za dużo białka a za mało tłuszczu. Bo przecież u nich wszystko "działa".
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 20, 2012 07:27   

Mariusz_ napisał/a:
http://www.menshealth.pl/forum/index.php?showtopic=5473&pid=1045177420&st=250&#entry1045177420 i tak oto sie wszyscz nawzajem czytaja Molcia-to Ty ? :D :hihi:

Juz ni ma? Cos pousuwali?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pon Sie 20, 2012 08:03   

zyon napisał/a:
Mariusz_ napisał/a:
http://www.menshealth.pl/forum/index.php?showtopic=5473&pid=1045177420&st=250&#entry1045177420 i tak oto sie wszyscz nawzajem czytaja Molcia-to Ty ? :D :hihi:

Juz ni ma? Cos pousuwali?


u mnie jest ;) no i widać przenikanie się forów ;)
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 20, 2012 08:19   

Z tego mariuszowego linku sie wyswietla?

A, widze, ze pierwszy post jest jak fragment jakiejs rozmowy, nie moge namierzyc w jakim temacie sie to zaczelo.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pon Sie 20, 2012 08:21   

zyon napisał/a:
Z tego mariuszowego linku sie wyswietla?

A, widze, ze pierwszy post jest jak fragment jakiejs rozmowy, nie moge namierzyc w jakim temacie sie to zaczelo.

tak, z mariuszowego
http://www.menshealth.pl/...entry1045177420
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 20, 2012 08:25   

Czytam, od poczatku, ciekawy temat :D Ten doktor laborant, bardzo naukowy jest :hah:
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 20, 2012 09:05   

ohoho, mariusz poczytaj strone 7 tego tematu :hihi:

fanatyk kwasniewskiego :hah:
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pon Sie 20, 2012 09:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pon Sie 20, 2012 09:22   

Może z jakieś "niewyleczalnej" choroby został "uzdrowiony"/wyleczony....? ;)
Mózg & energia z węglowodanów :)
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 20, 2012 09:27   

a juz wiem ze czytales.....no ten staniol to w ogole reke na pulsie trzyma.... 8)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pon Sie 20, 2012 09:29   

Ktoś musi...?! :hah: :] ;)
Internet, bywa przydatną "zabawką".
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 20, 2012 09:31   

hehe no takie zabawy to ja lubiem 8) smuceniu w internecie stanowcze nie :hihi:

macek10 cwaniak nie wspomnial, ze sie jugger machnal ale sprostowal pozniej, ze mialy byc endogenne a nie glukogenne
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pon Sie 20, 2012 09:36, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 20, 2012 09:46   

Co do macka to jeszcze jedno, bylo na jego forku ale oczywiscie syndrom dyktatorski zadzialal u macka prawidlowo i wykasowal to:

To jest temat o macku czyli ruskimniedzwiedziu, jego tytul mowi za wszystko
http://forum.animalpak.pl...der=asc&start=0

Jeden z komentow, mocno ironiczny
Cytat:
Przez 7 lat ćwiczeń zdążył stracić 25 kg, wyleczyć wątrobę i zwalczyć raka, po czym bez żadnego już koksu dojebał więcej masy niż na koksie. Ja tam mu wierzę.


macek sie podjal wytlumaczenia:
Cytat:
z uśmiechem udowodniłem wam właśnie jak działa broscience nie wstydze sie tego, że wystarczy zrobić taki prosty zabieg, zeby ludzie sie Ciebie sluchali, to byla niezla zabawa.

ale teraz do rzeczy, miałem kiedyś formę z której szykowałem się na zawody, a potem nowotwór trzustki, po operacji straciłem ponad 10kg mięśni, i nie wyglądam aż tak rewelacyjnie jak kolo z fotek, natomiast przed wyglądałem lepiej. ciągle staram się doprowadzić to do łądu, co nie jest prostym sposobem. ta, wrzucanie tej foty to była głupota, natomiast moja forma obecna jest dobra, zadowalająca, mam 44 i 43,5 cm w kablach przy 187cm wzrostu. jak się wytnę za miesiąc i kupie sobie kamere hd (w planach) to wrzuce tutaj filmik ze mna, jak cwicze i mowie o sobie, łącznie ze startem mojego portalu, który jest w przygotowaniu i będę tam głównym konsultantem, instruktorem, pasuje?

i obiecal:
Cytat:
jestem człowiekiem honoru, gwarantuje

Niestety do dzisiaj nikt nie widzial tych fotek ani filmiku.......choc minelo grubo ponad miesiac a nawet dwa.

ot historia jak mozna sobie szybko wiarygodnosc zjechac do zera
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pon Sie 20, 2012 09:49, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pon Sie 20, 2012 09:53   

zyon napisał/a:
macek10 cwaniak nie wspomnial, ze sie jugger machnal ale sprostowal pozniej, ze mialy byc endogenne a nie glukogenne

Nieobecni nie mają głosu... :-x :]
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Pon Sie 20, 2012 09:56   

w sumie moge szybko zwiekszyc impact factor hehe, od jakiegos czasu kolekcjonuje co ciekawsze dla mnie cytaty zawierajace istotne tresci ale patologiczna czynnosc mozgu jest jednak twardsza od najtwardszego betonu sie okazuje
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Pon Sie 20, 2012 15:01   

Proszę,proszę...
Jak się dobrze odcedzi,to wcale taki rozległy ten internet nie jest :faint:
 
     
Staniol 

Wiek: 26
Dołączył: 21 Sie 2012
Posty: 17
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 10:28   

Ano jak widać to rzeczywiście wcale nie jest rozległy :P
Nawiasem mówiąc, witam wszystkich :)
 
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 11:25   

O matko, zaraz dostane schizofrenii i tez mnie bedzie ktos scigal w kazdym poscie :hah:

Co tam u kolegi ruskiego slychac, wyleczyl juz psa i ojca nie mowiac o sobie? ;D
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Wto Sie 21, 2012 11:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 21, 2012 12:46   

He,he...
A Ruski cichutko kompromis podsuwa:
Cytat:
Pomimo faktu, że kulturyści zdają się to wszystko podciągać do ekstremy, diety węglowodanowe i wysokowęglowodanowe jakimś dziwnym sposobem sprawiają, że niektórzy ludzie są bardziej głodni niż na diecie tłuszczowej, nawet w przypadku podążania złotymi schematami. Na dodatek nie zdają się oni tracić tyle tkanki tłuszczowej ile potrzeba. Obniżają wtedy drastycznie podaż węglowodanów i wszystko zaczyna się normować.

Tu:
http://rekompozycja.pl/
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 12:56   

hehe wlasnie mialem wklejac. Tylko strasznie mnie nurtuje, co to sa te legendarne "zbilansowane" diety? :hah: z tego co pamietam to wg niego wygladaja one mniej wiecej tak: 30/30/40 albo 30/40/30 czyli ...miazdzycorodne, cukrzycorodne i otylorodne koryto :D
czyli wazne zeby "bylans" byl dodatni dla lekarza i farmaceuty chyba :D


W komentarzach tez jest bardzo smutna dla wielu wiadomosc, ktora maciek glosi.....za insulinoopornosc sa odpowiedzialne geny :( Nie ma co sie katowac LC ( czy jak niektorzy mowia lovegarb), bo i tak geny nas uwarunkowaly i skazaly na okrutny los :(

Choc sa tacy co mowia, ze odpowiednie substraty uruchamiaja konkretne geny , wiec moze nie tak zle 8)

ech te macki10...one siem nigdy chyba nie nauczom
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Wto Sie 21, 2012 12:59, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
Staniol 

Wiek: 26
Dołączył: 21 Sie 2012
Posty: 17
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:02   

zyon napisał/a:
O matko, zaraz dostane schizofrenii i tez mnie bedzie ktos scigal w kazdym poscie :hah:

Co tam u kolegi ruskiego slychac, wyleczyl juz psa i ojca nie mowiac o sobie? ;D

Niestety, ojciec nie chce być zdrowy, a pies musi być chory bo je to co pan :( Nie ma chyba szansy na poprawę.. Gdyby słuchał od razu Juggera to by było inaczej, co nie Psych... znaczy się, Zyon ? :P
 
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:12   

Forko mi staje deba, za duzo osob z jednego ip klepie i baza pewnie przetwarza hehe same tutaj siedza ...psycho mnie jeszcze nie nazywali, nieladnie tak sie witac mariuszu hehe
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Wto Sie 21, 2012 13:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:20   

Cytat:
[quote="zyon"]hehe wlasnie mialem wklejac. Tylko strasznie mnie nurtuje, co to sa te legendarne "zbilansowane" diety? :hah: z tego co pamietam to wg niego wygladaja one mniej wiecej tak: 30/30/40 albo 30/40/30 czyli ...miazdzycorodne, cukrzycorodne i otylorodne koryto :D

Chodzi chyba o to,żeby każdy GSO był mniej więcej na równym poziomie z innymi.
W każdym razie podobnie jest w dietetyce zwierząt towarzyszących,zgrozo!
A wety siem cieszom :D
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:23   

zyon napisał/a:
.psycho mnie jeszcze nie nazywali, nieladnie tak sie witac mariuszu hehe

?? musiałeś mnie z kimś pomylić :) Ja jestem only one :D
P.S Ty już w 3 osobach, jak ci od Biblii :) :pada:
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Wto Sie 21, 2012 13:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Staniol 

Wiek: 26
Dołączył: 21 Sie 2012
Posty: 17
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:30   

zyon napisał/a:
Forko mi staje deba, za duzo osob z jednego ip klepie i baza pewnie przetwarza hehe same tutaj siedza ...psycho mnie jeszcze nie nazywali, nieladnie tak sie witac mariuszu hehe

Oj Zyon, Zyon, jaki Mariuszu :P ? Jeszcze ździebko mi brakuje do niego :) Rzeczywiście można dostać zajoba z tymi kontami Pani :D Ale poświadczam, ani , ani Mariusza z tej strony nie ma :] Za to Piotrek, miło mi :P
 
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:31   

Mariusz_ napisał/a:
zyon napisał/a:
.psycho mnie jeszcze nie nazywali, nieladnie tak sie witac mariuszu hehe

?? musiałeś mnie z kimś pomylić :) Ja jestem only one :D

hehe no niech ci bedzie, ja sie za to rozmnozylem na to wyglada, moze paczkuje, czy co? ;(

Mariusz_ napisał/a:
P.S Ty już w 3 osobach, jak ci od Biblii :) :pada:

alfa i omega i...beta? hehehe
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:32   

Gavroche napisał/a:
zyon napisał/a:
hehe wlasnie mialem wklejac. Tylko strasznie mnie nurtuje, co to sa te legendarne "zbilansowane" diety? :hah: z tego co pamietam to wg niego wygladaja one mniej wiecej tak: 30/30/40 albo 30/40/30 czyli ...miazdzycorodne, cukrzycorodne i otylorodne koryto :D

Chodzi chyba o to,żeby każdy GSO był mniej więcej na równym poziomie z innymi.
W każdym razie podobnie jest w dietetyce zwierząt towarzyszących,zgrozo!
A wety siem cieszom :D

to sa te slynne izokaloryczne warunki, ktore muszom byc, zeby doswiadczenie bylo dobrem wg macka??
dieta zone na tym oparta, choc ksiazka fajnie napisana okazuje sie bezskuteczna, bo i po co? mierzyc w imie matematyki?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Wto Sie 21, 2012 13:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:37   

To są właśnie te "diety HF" (T-40%), tak z tego robią... ;D :D
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:38   

Staniol napisał/a:
zyon napisał/a:
Forko mi staje deba, za duzo osob z jednego ip klepie i baza pewnie przetwarza hehe same tutaj siedza ...psycho mnie jeszcze nie nazywali, nieladnie tak sie witac mariuszu hehe

Oj Zyon, Zyon, jaki Mariuszu :P ? Jeszcze ździebko mi brakuje do niego :) Rzeczywiście można dostać zajoba z tymi kontami Pani :D Ale poświadczam, ani , ani Mariusza z tej strony nie ma :] Za to Piotrek, miło mi :P

Wiec nie , nie mariusz ani pawel-poprostu, dobre i to, to byloby juz jego 7 konto z tego co naliczylem. Kont nie podejmuje sie policzyc :hihi:

@ach juz widze, dlaczego sie rozmnozylem, jak zaloguje sie tradycyjnie pod soba, wtedy sie rozczworze?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Wto Sie 21, 2012 13:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:45   

Zyon, bawisz się w takie rzeczy? (konta)
zyon napisał/a:
@ach juz widze, dlaczego sie rozmnozylem

Miałem na myśli www :]
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:52   

Chciałem jeszcze powiedzieć,że psy nie cierpią na nic przypominającego ludzką miażdżycę.
Cytat:
Psy nie mają problemów z cholesterolem. Tylko w wypadku niedoczynności tarczycy dochodzi do zaburzenia metabolizmu lipidów. To jedyny, dość rzadki przypadek, kiedy pies może mieć klasyczny zawał, taki jak u człowieka.

http://www.psy.pl/archiwu...wy-sercowe.html
Pies jest drapieżnikiem okresowo wszystkożernym i miażdżycy mieć nie może.
Jak wet tak twierdzi,zmieniamy weta.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:53   

Mariusz_ napisał/a:
Zyon, bawisz się w takie rzeczy? (konta)
zyon napisał/a:
@ach juz widze, dlaczego sie rozmnozylem

Miałem na myśli www :]

molara spytaj jak nie wierzysz hehe przeciez nawet postulowalem dodanie zapisu do regulaminu (niestety odrzucone ;( ), zawsze bylem za tepieniem multikontowosci, rozdwojeniem jazni, schizofrenia, jezdzeniem na wrotkach itp
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Wto Sie 21, 2012 13:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:56   

zyon napisał/a:
Mariusz_ napisał/a:
Zyon, bawisz się w takie rzeczy? (konta)
zyon napisał/a:
@ach juz widze, dlaczego sie rozmnozylem

Miałem na myśli www :]

molara spytaj jak nie wierzysz hehe przeciez nawet postulowalem dodanie zapisu do regulaminu (niestety odrzucone ;( ), zawsze bylem za tepieniem multikontowosci, rozdwojeniem jazni, schizofrenia, jezdzeniem na wrotkach itp


a ja jeżdżę na rolkach - znaczy uczę się ;) czy dostanę od tego miażdżycy i umrę? ;)
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 13:57   

Zyon, mnie nie chodzi o portal dobra dieta, tylko internet (ogólnie) . ;)
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:00   

Blade napisał/a:
zyon napisał/a:
Mariusz_ napisał/a:
Zyon, bawisz się w takie rzeczy? (konta)
zyon napisał/a:
@ach juz widze, dlaczego sie rozmnozylem

Miałem na myśli www :]

molara spytaj jak nie wierzysz hehe przeciez nawet postulowalem dodanie zapisu do regulaminu (niestety odrzucone ;( ), zawsze bylem za tepieniem multikontowosci, rozdwojeniem jazni, schizofrenia, jezdzeniem na wrotkach itp


a ja jeżdżę na rolkach - znaczy uczę się ;) czy dostanę od tego miażdżycy i umrę? ;)

Sa rzeczy gorsze od miazdzycy :hah: , np
Cytat:
tylko nie rolki! Doskonały sport na wstrząśnienie CUN. Nawet kask nie chroni. ;)

Cytat:
Podejrzenia? :shock:

Cytat:
Mam pewność... :D


;D
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Wto Sie 21, 2012 14:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:01   

Mariusz_ napisał/a:
Zyon, mnie nie chodzi o portal dobra dieta, tylko internet (ogólnie) . ;)

A to nie bardzo rozumiem pytanie w takim razie. Jakie konta, pocztowe czy na innych forkach czy co?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:06   

Na innych forach-osobowe. Zbawicielem chyba nie chcesz zostać, zbawicielem dla HC ;)
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Wto Sie 21, 2012 14:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:08   

prawie kazdy ma konta na roznych forach, sadze, ze mniej jest osob, ktore nie maja niz maja, jezeli o to chodzi.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:12   

Nie piętnuje czegoś takiego, tylko zauważyłem,że jesteś już w 3 osobach ;)
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:22   

wszyscy jestesmy , byl taki film polski......chyba, ze tytuly pokielbasilem :-x czasami cos sie wydaje po prostu, dopoki nie jestes pewien nie "widz" trojcy zadnej ;D
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:29   

Cytat:
czasami cos sie wydaje po prostu, dopoki nie jestes pewien

Właśnie :P
Mi też się już dwoi i troi ;D
Ostatnio zmieniony przez Gavroche Wto Sie 21, 2012 14:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:35   

galadriele jakies co molkami nie sa, i staniole co mariuszami nie sa a wszyscy "siem znajo i czytajo" , myslalem, ze to flo i mariusz a teraz mysla, ze to ja

a jak zwykle sie okaze, ze to byla...... :-x

;D
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:37   

Cytat:
a jak zwykle sie okaze, ze to byla...... :-x


...miażdżyca.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:38   

nie denerwuj kangura
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:46   

Swoja droga to ciekawe co sie dzieje, prawie na kazdym wiekszym forum pakerskim jest temat poswiecony diecie tluszczowej w wydaniu HF i zazwyczaj jest paru obroncow tematu, ktorzy niezmiennie cytuja naszego sasiedniego, jakze nam drogiego siekierowego ;) To jednak swiadczy o tym, ze nauki optymalne wychodza z getta ale powoli, tyle, ze opor jest i bedzie, bo w koncu.."patologiczna czynnosc mozgu"?

A siekierowy obwiescil, ze w polowie czerwca 2012 forko dobrychdzieci sie zawali i obiecywal tez spisac te swoje surowki ale na razie nic sie nie spelnilo z tych dwoch zapowiedzi.

A mariusz walczyl na frontach sfd i zarobili opinie antybialkowca u badaniowcow :hihi:
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Wto Sie 21, 2012 14:48, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:59   

zyon napisał/a:
Swoja droga to ciekawe co sie dzieje, prawie na kazdym wiekszym forum pakerskim jest temat poswiecony diecie tluszczowej w wydaniu HF i zazwyczaj jest paru obroncow tematu, ktorzy niezmiennie cytuja naszego sasiedniego, jakze nam drogiego siekierowego ;) To jednak swiadczy o tym, ze nauki optymalne wychodza z getta ale powoli, tyle, ze opor jest i bedzie, bo w koncu.."patologiczna czynnosc mozgu"?

A siekierowy obwiescil, ze w polowie czerwca 2012 forko dobrychdzieci sie zawali i obiecywal tez spisac te swoje surowki ale na razie nic sie nie spelnilo z tych dwoch zapowiedzi.

A mariusz walczyl na frontach sfd i zarobili opinie antybialkowca u badaniowcow :hihi:

Niejaki Drapieżca na przykład :)
Dobrze,że sie rozchodzi.
To dobra dieta,jak kilka innych,siostrzanych.
Tylko optymusy mają taką odpychającą manierę i są silnie przekonani o superwyjątkowosci ŻO.
A przeca to proporcjum da się trochę rozepchnąć i nie koniecznie w....ć nabiał na okrągło!
A surówki to o co...?
Mariusz nie z pierwszej łapanki,głupimi się nie przejmuje ;D
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 15:03   

No tak,gdy 'ktos' nazywa mnie Mariuszku musi byc 'bliski' he he y(j)o _flo
jugera i psyche znam-chyba? ;)
U 'Ambroziaka',to byla dopiera szkola nauk scislych. Na sfd som zazwyczaj krok 'za'.
Glukoza-pirogronian 2atp+2xNADH(1.5) daje podobno 5atp z 180g Ww nie liczac wegli z puli jw na inne sprawy(tluszcze,bialka,glikogen itp.). :D
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 15:07   

Gavroche napisał/a:
Tylko optymusy mają taką odpychającą manierę i są silnie przekonani o superwyjątkowosci ŻO.
A przeca to proporcjum da się trochę rozepchnąć i nie koniecznie w....ć nabiał na okrągło!


hahaha śmieszne :evil: :?

najfajniejsi są "poprawiacze" DO i ŻO. za mało białka, za dużo tłuszczu itd.itp. A w głowie pusto i miotają się od jednej bzdury do drugiej. PATOLOGICZNA CZYNNOŚĆ UMYSŁU :D
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 21, 2012 15:09   

Mariusz_ napisał/a:
No tak,gdy 'ktos' nazywa mnie Mariuszku musi byc 'bliski' he he y(j)o _flo
jugera i psyche znam-chyba? ;)
U 'Ambroziaka',to byla dopiera szkola nauk scislych. Na sfd som zazwyczaj krok 'za'.
Glukoza-pirogronian 2atp+2xNADH(1.5) daje podobno 5atp z 180g Ww nie liczac wegli z puli jw na inne sprawy(tluszcze,bialka,glikogen itp.). :D

He,he.
Mariuszku :) , ja z biochemii to ze trzy "awanse" na studiach brałem.
Ale nie trza być fizykiem,by z zamrażalnika korzystać.
Rozejdzie się LCHF z czasem,rozejdzie...
A pakerzy to inna liga jest,gdzie tam do nich...
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 15:24   

Gavro ta superwyjatkowosc bierze sie zapewne z chorob niewyleczalnych,kt znikly.
Po wtore na potrzeby en
garde (postawa szermiercza),prets(gotowi), pretes ( gotowe)
, allez (naprzód), halte (stój),touche (trafiony), touchee (trafiona). ;) warte bylo 'zarobic' ze 2 bany. He he takie osoby jak maciek czy djfafa pozyteczne som. Boje sie jedynie,ze nam podrozeje paliwo :D i budulec. He he
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6861
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 16:56   

zyon napisał/a:
galadriele jakies co molkami nie sa,

;D

a skąd żeś tą galadriele wytrzasnął? :P
 
     
Staniol 

Wiek: 26
Dołączył: 21 Sie 2012
Posty: 17
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 17:09   

A stąd ją wytrzasnął :P
http://www.menshealth.pl/...p?showuser=8189
Zyon, toś Psycho czy nie Psycho na MH ? Bo w tym wszystkim to się już pogubiłem :D
 
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6861
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 17:17   

Staniol napisał/a:
A stąd ją wytrzasnął :P
http://www.menshealth.pl/...p?showuser=8189
Zyon, toś Psycho czy nie Psycho na MH ? Bo w tym wszystkim to się już pogubiłem :D

he, młoda dziewuszka, ale co ona ma wspolnego ze mna? :P
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6861
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 17:19   

MH istnieje od 2008 roku z tego co widze. :P
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6861
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 17:21   

A Ty staniol jestes na MH?
widze ze jestes ;D ;D
Ostatnio zmieniony przez Molka Wto Sie 21, 2012 17:29, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Staniol 

Wiek: 26
Dołączył: 21 Sie 2012
Posty: 17
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 17:39   

Molka napisał/a:
Staniol napisał/a:
A stąd ją wytrzasnął :P
http://www.menshealth.pl/...p?showuser=8189
Zyon, toś Psycho czy nie Psycho na MH ? Bo w tym wszystkim to się już pogubiłem :D

he, młoda dziewuszka, ale co ona ma wspolnego ze mna? :P

Można było tak tylko domniemywać po np. tym poście:
http://www.menshealth.pl/...st&p=1045177147
I tak, jestem na MH, czy to źle ? :P
 
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 21, 2012 18:32   

Cytat:
Boje sie jedynie,ze nam podrozeje paliwo :D i budulec. He he.

Wszystko drożeje :)
A z wiekiem pewnie mniej można jeść,to się da radę.
A dr Kwaśniewski,bez względu na przynależność i wyznanie dietetyczne świetną robotę zrobił.
No i Polak,nie?
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 18:55   

Gavroche napisał/a:
Wszystko drożeje

Polak potrafi...
Słonina po 9,35 zł/kg :shock:
http://agrofirmawitkowo.pl/
Wędliny i inne przetwory robią "wałkowane" (te tańsze)-soja, skrobia i wzmacniacze smaku. Białka nie może brakować w bilansie. :hah:
Prezes zrobił się zbyt łapczywy? hmm?
W innych sklepach można dostać od 3,99-6,99

Gavroche napisał/a:
No i Polak,nie?

Może Nobel w przyszłości od bratniego (wybranego) narodu żydowskiego?! ;) Cukrzyca i "patent" złotej proporcji ,bruździ co poniektórym . ;) :hihi: :hah:
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 21, 2012 19:23   

[quote="Mariusz_"]
Gavroche napisał/a:
Wszystko drożeje

Cytat:
Polak potrafi...
Słonina po 9,35 zł/kg :shock:
http://agrofirmawitkowo.pl/
Wędliny i inne przetwory robią "wałkowane" (te tańsze)-soja, skrobia i wzmacniacze smaku. Białka nie może brakować w bilansie. :hah:
Prezes zrobił się zbyt łapczywy? hmm?
W innych sklepach można dostać od 3,99-6,99

Na szczęście,przy niewielkim wysiłku można znaleźć tanie,dobre produkty.

Gavroche napisał/a:
No i Polak,nie?

Cytat:
Może Nobel w przyszłości od bratniego (wybranego) narodu żydowskiego?! ;) Cukrzyca i "patent" złotej proporcji ,bruździ co poniektórym . ;) :hihi: :hah:

To niewątpliwie wielka rzecz,ale dobre samopoczucie i energia,docierają do zdrowych i może zostaną na dłużej :D
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6861
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 19:24   

Staniol napisał/a:
Molka napisał/a:
Staniol napisał/a:
A stąd ją wytrzasnął :P
http://www.menshealth.pl/...p?showuser=8189
Zyon, toś Psycho czy nie Psycho na MH ? Bo w tym wszystkim to się już pogubiłem :D

he, młoda dziewuszka, ale co ona ma wspolnego ze mna? :P

Można było tak tylko domniemywać po np. tym poście:
http://www.menshealth.pl/...st&p=1045177147
I tak, jestem na MH, czy to źle ? :P


no taki troche podobny styl do mojego ale przykro mi, to nie ja. Zreszta ona jedzie chyba ewidentnie na diecie optymalnej.

A z tym Hannibalem na DD to chyba nie załapała o co chodzi. :viva:

Staniol , a jak tam majonezik z markjetu? Smakuje i słuzy zdrowiu? Poczytałam kilka postów i natrafiłam na perełke... uwielbiam perełki... :viva:
Cytat:
Ogólnie lubię różnego rodzaju sałatki i przeważają to raczej sałatki na bazie majonezu. Wolę się upewnić, choć niby wyczytałem, że tak - majonez w diecie tłuszczowej jest ok ? Dokładniej chodziłoby o Dekoracyjny od Winiar bodajże. Lubię sobie naciachać warzywek, ziemniaczków, jajeczek, wszystkiego po trochu i napakować majonezu

:hihi: :hihi:
 
     
Staniol 

Wiek: 26
Dołączył: 21 Sie 2012
Posty: 17
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 19:30   

Ano nie żrę już, bo to syf jak się okazuje :( Początki każdego są trudne, liczne pytania, błędy, czyż nie :P ? Co nie zmienia faktu, że mi to smakowało do czasu jak się zacząłem interesować tym co jem :P
 
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6861
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 19:36   

Znalazłam tam jeszcze jedna perełke :D

silver napisał/a:

Nie chce mówić nic konkretnego bo to początek i moja sytuacja jest dość nietypowa... ale powiem tyle:
- zauważalna utrata tłuszczu przy mniejszej utracie mięśni niż na jakimś low carb

Za niedługo powiem więcej szczegółów.

:viva: :viva:
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6861
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 19:37   

Staniol napisał/a:
Ano nie żrę już, bo to syf jak się okazuje :( Początki każdego są trudne, liczne pytania, błędy, czyż nie :P ? Co nie zmienia faktu, że mi to smakowało do czasu jak się zacząłem interesować tym co jem :P

:P to dobrze że się w pore opanowałeś, to rozumiem że robisz majonezik w domku teraz.. ;D
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 19:49   

Kurna jakieś klepsydry się tam MH pojawiają.Może czas na Owala,Gruszkę (co tam jeszcze było?)... ;)
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 19:49   

Gavroche napisał/a:
To niewątpliwie wielka rzecz,ale dobre samopoczucie i energia,docierają do zdrowych i może zostaną na dłużej

Amen :medit: :evil:
 
     
Staniol 

Wiek: 26
Dołączył: 21 Sie 2012
Posty: 17
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 19:50   

Jabłuszka ino też są :D
 
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6861
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 19:54   

Mariusz_ napisał/a:
Kurna jakieś klepsydry się tam MH pojawiają. ;)

he :P
stawiam, ze Ty Borys jestes. :hihi: trafiłam?
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 20:00   

Mnie tam nie ma :) poważnie :]
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6861
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 20:07   

Mariusz_ napisał/a:
Mnie tam nie ma :) poważnie :]

Miałbys tam nie złe pole do popisu. :P
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Wto Sie 21, 2012 20:15   

Już jeden PoPiS był,ale nie wyszło ;)
Trza dać się "wykazać" innym... ;) :pada:
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 10:13   

maniek669 napisał/a:
zyon napisał/a:
E tam, zakwasy tylko na okreslonych proporcjumach chyba siem robiom?


chyba raczej nie, przynajmniej ja mam je prawie non-stop. oczywiście nie jest to uciążliwe jak kiedyś, ale po dobrej siłowni boli to i owo. A że siłownia codziennie to i codziennie czuję że coś rośnie - i nawet lubię te zakwaski


Wracajac do tematu, czy zakwasy to to samo co niektore portale sugeruja, czyli DOMSy?
Czy moze, po prostu pewien mechanizm powiedzmy - obronny?
Cytat:
A jako ciekawostkę Wam podam, że w intensywnym wysiłku człowiek zużywa około 0,5kg ATP na minutę!, i dlatego w stresie wysiłkowym musi się wspomagać zakwaszeniem z glukozy, bo "homeostatyczny" a-CoA z betaoksydacji jest zbyt wolno wytwarzany? (raczej mi wyglada jednak na brak O2 na fosforylację oksydacyjną i utlenianie wodoru i węgla z betaoksydacji?) i gdy zaczyna brakować tego tlenu - mięśnie fermentują zamieniając pirogronian nie w a-CoA, a w mleczan, bo w ten sposób uzyskuje się trochę energii i oszczędza dużo tlenu dla wytworzenia energii dla narądów uprzywilejowanych (mózg, serce).
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Heniu 
sweet like cinnamon

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 153
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 10:51   

zyon napisał/a:
Czy moze, po prostu pewien mechanizm powiedzmy - obronny?





Jerzy Skarżyński (lekkoatleta) napisał:

Cytat:
"Wszystko będzie cię bolało! I to tym bardziej, im ambitniejszy byłeś poprzedniego dnia.
Nie mają racji ci, którzy sądzą, że za wszystko "winę" ponosi zalegający jeszcze następnego dnia w mięśniach kwas mlekowy. W ciągu kilkunastu godzin zostanie on niemal całkowicie usunięty z mięśni. Ten ból jest reakcją obronną twego organizmu! To dowód ma to, że twój organizm (przecież nie TY!) jest strasznym leniuchem. To JEMU, a nie TOBIE nie chce się ćwiczyć. "Broni się" ON w ten sposób przed kolejną porcją ćwiczeń. Szantażuje cię: "Nie ćwicz, bo będzie bolało"! Posłuchasz go? Padniesz ze śmiechu, ale najlepszym wyjściem w takiej sytuacji jest... wykonać natychmiast taki sam trening! Oczywiście wiąże się to z bólem mięśni, ale... tylko na początku! Po rozgrzaniu będą już posłuszniejsze. Jeszcze kilka takich dni i organizm jest twój - podda się. Ale ani ja nie jestem sadystą, ani ty masochistą, więc nie polecę ci tego rozwiązania. Zacznij inaczej!"
_________________
"...Janek zorientował się, że nic nie widzi. By nie zgubić się w lesie, chwycił idącego przed nim towarzysza. Zapadł na kurzą ślepotę. I znowu uratował go felczer. Łyżka surowej, zmielonej wątróbki sprawiła, że objawy choroby minęły."
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 11:10   

No fajna historyjka o leniuchach ale Pan Jerzy nic nie wyjasnil tak naprawde. Jak nie kwas mlekowy to co? Historyjek, ze organizm sie broni nie kupuje, jedni maja caly czas zakwasy inni wcale.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 12:48   

zyon napisał/a:
No fajna historyjka o leniuchach ale Pan Jerzy nic nie wyjasnil tak naprawde. Jak nie kwas mlekowy to co? Historyjek, ze organizm sie broni nie kupuje, jedni maja caly czas zakwasy inni wcale.

Mikrouszkodzenia.
Ból pojawia się 20-27 godzin po wysiłku.
To raczej u niewytrenowanych,po zmianie bodźca czy przerwie.
U wytrenowanych 40-48 godzin po bardzo ciężkim treningu.
Można temu zaradzić przez krótkie,lekkie formy regeneracyjne pomiędzy.
Ja od lat nie miewam,nie lubię.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 12:56   

Czyli zakwasy>mikrouszkodzenia? A jak ktos nie ma to sie nie "mikrouszkadza"? A co z kwasem mlekowym?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 13:10   

zyon napisał/a:
Czyli zakwasy>mikrouszkodzenia? A jak ktos nie ma to sie nie "mikrouszkadza"? A co z kwasem mlekowym?

Kwas mlekowy przechodzi szybko do krwi,ok 1-2 godzin po wysiłku go już nie ma.
I nie tworzy kryształków,które rozrywają komórki ;D
Mikrouszkodzenia powstają zawsze od 40-45 % MC,a i niżej nierzadko(mam tylko pojęcie o siłówce).
Bolesność zależy od wrażliwości receptorów bólowych w tkankach i poziomu wytrenowania,co się z resztą łączy :)
Przeplatanie ciężkich treningów śmiesznie lekkimi,powoduje napływ krwi z całym sprzętem naprawczym i zmniejszenie obolałości.
Upór w treningu i trenowanie mimo bólu jak w historyjce powyżej,faktycznie przyzwyczają mięśnie "na twardo" i obolałość znika po ok. 2 tygodniach.
Tzw. zakwasy lub DOMSy nie mają wiele wspólnego z rozwojem mięśni i tkanki łącznej.
Bardzo przeszkadzają w technicznych ćwiczeniach i szczycie formy np. na zawody.
Ciężarowy unikają ich jak ognia,przez częste treningi,czesto bez fazy negatywnej(bardzo bolesnogenna :) )
Trójboiści i strongmani nie robią ćwiczeń z podkreśloną fazą negatywną w sezonie.
A kulturyści,cóż....
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 13:30   

Czyli zakwasy=DOMSy=mikrourazy? http://kulturystyka.com.pl/archiwum/an/192
Chmura sceptycyzmu mnie ogarnela, moze ktos jeszcze sprobuje rozwiac te opary niepewnosci?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 13:41   

zyon napisał/a:
Czyli zakwasy=DOMSy=mikrourazy? http://kulturystyka.com.pl/archiwum/an/192
Chmura sceptycyzmu mnie ogarnela, moze ktos jeszcze sprobuje rozwiac te opary niepewnosci?

Wg mnie to są różne nazwy tego samego zjawiska.
Nigdy nie miałem bolesności podczas treningu,tak jak piszą w tym linku.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 13:47   

Jakos trudno mi w to uwierzyc zwlaszcza, ze sporo tam ciagle "mechanizmow niepoznanych". Fizjologia czy metabolizm komorki podczas stresu wysilkowego nie ma tutaj zadnego znaczenia?

http://www.napieraj.pl/in...w=article&id=56
i komentarz
Cytat:
"Wypracowanie" napisane na podstawie kilku publikacji nie zawsze musi byc prawdziwe. Nagromadzenie kwasu mlekowego po 60 minutach wcale nie spada do poziomu wyjsciowego. Potwierdzone jest to wieloma badaniami. Z reszta prosze sobie samemu zmierzyc poziom kwasu mlekowego w organizmie odpowiednim urzadzeniem. Kwas melkowy moze pozostac przy intensywnym treningu przez wiele dni co wiem z pomiarow kwasu mlekowego. Malo tego - jego poziom moze sie przy narastajacym treningu podwyzszac. A to czy kwas mlekowy zostaje wydalony z organizmu do pozycji wyjsciowej po 60 minutach czy tez po 3 dniach to zalezy tylko od aktualnej RESTYTUCJI i poziomu wytrenowania danego zawodnika!!!
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 13:52   

zyon napisał/a:
Jakos trudno mi w to uwierzyc zwlaszcza, ze sporo tam ciagle "mechanizmow niepoznanych". Fizjologia czy metabolizm komorki podczas stresu wysilkowego nie ma tutaj zadnego znaczenia?

http://www.napieraj.pl/in...w=article&id=56
i komentarz
Cytat:
"Wypracowanie" napisane na podstawie kilku publikacji nie zawsze musi byc prawdziwe. Nagromadzenie kwasu mlekowego po 60 minutach wcale nie spada do poziomu wyjsciowego. Potwierdzone jest to wieloma badaniami. Z reszta prosze sobie samemu zmierzyc poziom kwasu mlekowego w organizmie odpowiednim urzadzeniem. Kwas melkowy moze pozostac przy intensywnym treningu przez wiele dni co wiem z pomiarow kwasu mlekowego. Malo tego - jego poziom moze sie przy narastajacym treningu podwyzszac. A to czy kwas mlekowy zostaje wydalony z organizmu do pozycji wyjsciowej po 60 minutach czy tez po 3 dniach to zalezy tylko od aktualnej RESTYTUCJI i poziomu wytrenowania danego zawodnika!!!

Wszędzie piszą to samo.
Ale nas interesuje kw mlekowy w mięśniach,a nie w organiźmie,no i oczywiście,że zależy od wytrenowania!
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 13:58   

No ostatnio wszedzie, nawet na wikipedii pisza, ze wg najnowszej teorii zakwasy to domsy ale jakos brak mi tutaj logiki. Wg tego masz zakwasy-masz mikrourazy czy tez domsy wiec miesnie sie zregeneruja i urosna, nie masz - nie urosna. Czy poziom wytrenowania jest ogolny czy moze byc rozny w obrebie ciala? Np dostaniesz zakwasow w nogach a w rekach juz nie?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 14:01   

zyon napisał/a:
No ostatnio wszedzie, nawet na wikipedii pisza, ze wg najnowszej teorii zakwasy to domsy ale jakos brak mi tutaj logiki. Wg tego masz zakwasy-masz mikrourazy czy tez domsy wiec miesnie sie zregeneruja i urosna, nie masz - nie urosna. Czy poziom wytrenowania jest ogolny czy moze byc rozny w obrebie ciala? Np dostaniesz zakwasow w nogach a w rekach juz nie?

Obolałość nie ma nic wspólnego ze wzrostem,poza samym treningiem.
Może być różny,kolarz nie dostanie zakwasów w nogach po jeździe na rowerze,ale w ramionach po wyciskaniu żołnierskim już tak,nie?
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 14:13   

Damian/Feniks, ktory cos ma wspolnego z biochemia z tego co sie orientuje TUTAJ napisal cos takiego

Hannibal napisał/a:

Sana napisał/a:
Dziś lekkość w nogach. Czuję je trochę inaczej, ale to nie zakwasy.

Prawdziwe zakwasy, jeśli mają się pojawić, to pojawiają się po ok. 36 godzinach od treningu.

Feniks napisał/a:
Hannibal napisał/a:
Prawdziwe zakwasy, jeśli mają się pojawić, to pojawiają się po ok. 36 godzinach od treningu.


To co jest po 36 godzinach to raczej mikrouszkodzenia włókien mięśniowych nie zakwasy :)
Kwas mlekowy dość szybko ucieka z mięśni, już wkrótce po zakończenia treningu, o ile się nie mylę :D


Wlasnie mnie to interesi. Ze swoich spostrzezen wiem, ze niedawno robilem jak wiesz kompleksy sztangowe przez ok 2 tygodnie. Zero zakwasow. W sobote, ktora ogolnie mam nietreningowa zrobilem sobie ok 100 hindusow i zakwasy od razu sie pojawily. Zawsze sie pojawiaja przy hindusach. Wiec skad i dlaczego? Dlatego jakos nie kupuje tej teorii o domsach, mikrourazach itp.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Śro Sie 22, 2012 14:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 14:14   

zyon napisał/a:
Damian/Feniks, ktory cos ma wspolnego z biochemia z tego co sie orientuje TUTAJ napisal cos takiego

Hannibal napisał/a:

Sana napisał/a:
Dziś lekkość w nogach. Czuję je trochę inaczej, ale to nie zakwasy.

Prawdziwe zakwasy, jeśli mają się pojawić, to pojawiają się po ok. 36 godzinach od treningu.

Feniks napisał/a:
Hannibal napisał/a:
Prawdziwe zakwasy, jeśli mają się pojawić, to pojawiają się po ok. 36 godzinach od treningu.


To co jest po 36 godzinach to raczej mikrouszkodzenia włókien mięśniowych nie zakwasy :)
Kwas mlekowy dość szybko ucieka z mięśni, już wkrótce po zakończenia treningu, o ile się nie mylę :D


Wlasnie mnie to interesi. Ze swoich spostrzezen wiem, ze niedawno robilem jak wiesz kompleksy sztangowe przez ok 2 tygodnie. Zero zakwasow. W sobote, ktora ogolnie mam nietreningowa zrobilem sobie ok 100 hindusow i zakwasy od razu sie pojawily. Zawsze sie pojawiaja przy hindusach. Wiec skad i dlaczego? Dlatego jakos nie kupuje tej teorii o domsach, mikrourazach itp.

Nie robisz ich regularnie.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 14:18   

No ale przysiady ze sztanga robilem regularnie przeciez a tutaj zwykly przysiad bez obciazenia to wcale nie w jakiejs oszalamiajacej ilosci. Tylko tempo inne na przyklad. Wiec co ma do tego ta cala restytucja czy wytrenowanie?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 14:27   

zyon napisał/a:
No ale przysiady ze sztanga robilem regularnie przeciez a tutaj zwykly przysiad bez obciazenia to wcale nie w jakiejs oszalamiajacej ilosci. Tylko tempo inne na przyklad. Wiec co ma do tego ta cala restytucja czy wytrenowanie?

Przysiady ze sztangą robiłeś w ilości 100 ?
Żartujesz teraz ?
Uważasz,że sprinter,który przecież biega,nie będzie miał zakwasów po półmaratonie?
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 14:41   

Ze sztanga wychodzilo 30, bez dajmy na to 100. Czy zatem np jezeli zrobisz 5 serii po 6 powtorzen na biceps z porzadnym ciezarem i nie bedziesz mial zakwasow a potem jak sobie zrobisz 1 serie x 100p na biceps z samym gryfem to bedziesz mial zakwasy?

Co do sprintera i polmaratonu, wiec wlasnie bardziej jestem sklonny uwierzyc, ze chodzi o okreslone tempo ew warunki energetyczne zachodzace w komorkach, wiec cos musi warunkowac powstawanie zakwasow a nie tylko proste "mirouszkodzenia" bo dlaczego ze sztanga miesnie sie nie "mikrouszkadzaja" a bez niej juz tak?

Wiec teoretycznie, jezeli po mikrouszkodzeniach miesnie sie regeneruja "z nawiazka" to po hindusach powinny "rosnac" nogi lepiej niz po przysiadach ze sztanga a wiesz, ze tak nie jest.

@maniek pisal, ze ma zakwasy caly czas na przyklad.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Śro Sie 22, 2012 14:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 14:48   

Ja pomimo wybiegania, gdy przyszedłem po dłuższej przerwie i zrobiłem trening siłowy nóg, ledwo co po treningu zszedłem schodami w dół :) . Na drugi dzień niemiłosierny ból. Utrzymywał się z mniejsza intensywnością przez cały tydzień. Z kolejnymi tygodniami bolesność mięśni skracała się do kilku dni, obecnie jest to jeden dzień(mogę swobodnie biegać) lub wcale. Gdy ostan ostanio dołożyłem 5kg na sztangę w stosunku do poprzedniego treningu nóg, ból (bolesność mieśni) również się pojawił,ale już nie taki, jak na początku. :]
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 14:52   

nadmiar pirogronianu i kw. mlekowego w komórkach jest "trujący" dla organizmu. Dlatego kwas mlekowy wykorzystywany jest odnawiania zapasów glikogenu mięśniowego w cyklu Corich- w ten sposób szybko znika u wytrenowanych osób.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 15:05   

Cytat:
[quote="zyon"]Ze sztanga wychodzilo 30, bez dajmy na to 100. Czy zatem np jezeli zrobisz 5 serii po 6 powtorzen na biceps z porzadnym ciezarem i nie bedziesz mial zakwasow a potem jak sobie zrobisz 1 serie x 100p na biceps z samym gryfem to bedziesz mial zakwasy?

Oczywiście!
Inny rodzaj wysiłku.

Cytat:
Co do sprintera i polmaratonu, wiec wlasnie bardziej jestem sklonny uwierzyc, ze chodzi o okreslone tempo ew warunki energetyczne zachodzace w komorkach, wiec cos musi warunkowac powstawanie zakwasow a nie tylko proste "mirouszkodzenia" bo dlaczego ze sztanga miesnie sie nie "mikrouszkadzaja" a bez niej juz tak?

Wiara nie ma nic do rzeczy :)
Adaptacja.
Sprinter nie ma zakwasów od sprintów,a maratończyk od maratonów.
Jak to ze sztangą nie?
Znowu gadasz,żeby gadać.
Rób hindusy przez kwartał,a potem zrób 5x5 ze sztangą na 80 %.

Cytat:
Wiec teoretycznie, jezeli po mikrouszkodzeniach miesnie sie regeneruja "z nawiazka" to po hindusach powinny "rosnac" nogi lepiej niz po przysiadach ze sztanga a wiesz, ze tak nie jest
.
Nie czytasz mnie dokładnie.
Mikrouszkodzenia są konieczne do rozwoju mięśni,bo powtarzające się z odpowiednią częstotliwością powodują nadkompensację,a zakwasy,DOMSy czy ból nie jest.
Po adaptacji do określonego rodzaju pracy bólu nie ma,a uszkodzenia być mogą.
Dlatego po pewnym okresie siadów ze sztangą,zrobienie z d...y 100 siadów bez obciążenia niezbyt mądre jest :)
Zrób test,kontynuuj hindusy kilka tygodni,a ból zniknie.

Cytat:
@maniek pisal, ze ma zakwasy caly czas na przyklad.

Bo ćwiczyć nie umi ;D
Ja od ~ 10 lat nie miałem,wcześniej sporadycznie,a co roku się poprawiam o parę kilo.
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 15:24   

Gavroche napisał/a:

Wiara nie ma nic do rzeczy :)
Adaptacja.
Sprinter nie ma zakwasów od sprintów,a maratończyk od maratonów.


Tyż mi się tak wydaje. W chwili obecnej po intensywnym treningu siłowym czy biegowym, nawet gdy się ręce telepią z wysiłku następnego dnia zero zakwasów. Kiedyś zdychałbym. Mógłbym biegać/trenować codziennie. Jedyne porządne zakwasy miałem w zeszłym roku jak wlazłem na Rysy - bolały mięśnie rzadko używane. Swoją drogą przy większych tłuszczach zauważam wzrost wydolności. Haj ketonowy? ;)

pozdro - paleo-optymalny Blade ;)
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 15:29   

Blade napisał/a:
Gavroche napisał/a:

Wiara nie ma nic do rzeczy :)
Adaptacja.
Sprinter nie ma zakwasów od sprintów,a maratończyk od maratonów.


Tyż mi się tak wydaje. W chwili obecnej po intensywnym treningu siłowym czy biegowym, nawet gdy się ręce telepią z wysiłku następnego dnia zero zakwasów. Kiedyś zdychałbym. Mógłbym biegać/trenować codziennie. Jedyne porządne zakwasy miałem w zeszłym roku jak wlazłem na Rysy - bolały mięśnie rzadko używane. Swoją drogą przy większych tłuszczach zauważam wzrost wydolności. Haj ketonowy? ;)

pozdro - paleo-optymalny Blade ;)

Ja też :)
Ale ja w....m ponad pól kilo fatu,bo głodny na niższym białku chodzę.
Właśnie zjadłem drugi posiłek i ze 350 już mam na liczniku ;D
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 15:40   

Gavroche napisał/a:
Właśnie zjadłem drugi posiłek i ze 350 już mam na liczniku

To ile zostało jeszcze w puli ;) ?
Kluseczki żółtkow-twarogowe dobrze "zapychają"... :D
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Śro Sie 22, 2012 15:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 15:40   

Gavroche napisał/a:
Blade napisał/a:


Tyż mi się tak wydaje. W chwili obecnej po intensywnym treningu siłowym czy biegowym, nawet gdy się ręce telepią z wysiłku następnego dnia zero zakwasów. Kiedyś zdychałbym. Mógłbym biegać/trenować codziennie. Jedyne porządne zakwasy miałem w zeszłym roku jak wlazłem na Rysy - bolały mięśnie rzadko używane. Swoją drogą przy większych tłuszczach zauważam wzrost wydolności. Haj ketonowy? ;)

pozdro - paleo-optymalny Blade ;)

Ja też :)
Ale ja w....m ponad pól kilo fatu,bo głodny na niższym białku chodzę.
Właśnie zjadłem drugi posiłek i ze 350 już mam na liczniku ;D


no właśnie dziwnie - u mnie obniżone białko daje totalny brak apetytu - tylko fatu dorzucić trzeba, ale nie niewiadomo ile - oceniam, że się w max 200 g mieszczę? jak żarłem sporo mięcha to większy apetyt miałem - nawet przy ketonurii
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 15:52   

Cuda, cuda ogłaszają ... :shock: http://forum.dr-kwasniews...g78493#msg78493 :shock: ;)
A nadmiar białka podkręca metabolizm dodatkowo, aby wyregulować cza trochę poczkać. U jednych szybciej u drugich wolniej, zależnie od "rozrzutności" nosiciela ;)

Cytat:
Dodanie do pełnoporcjowych posiłków białka np: z mięsa powoduje zwiększenie zapotrzebowania i na białko i na energię do "utylizacji" nadmiaru, który jest zamieniany po wywaleniu azotu z łańcuchów alifatycznych na glukozę. I w obu przypadkach zaczynają się "nieścisłości" i większość chorób metabolicznych . Na to nakłada się niedobór tlenu atmosferycznego z powodu zwiększonego zapotrzebowania na podstawową przemianę matrii... i człowiek zaczyna "grzeszyć obżarstwem", a nie jeść, co prowadzi do zakwaszenia (w tym produkcji ketonów na tzw. diecie "niskowęgolwodanowej") i ...

http://forum.dr-kwasniews...g33451#msg33451
jest tego więcej

P.S ja praktykuje maksymalnie B:W 1:1
stosuję sie do tego-dobrze się sprawdza :)
http://forum.dr-kwasniews...g40352#msg40352
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Śro Sie 22, 2012 16:07, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6861
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 16:29   

Cytat:
"pokaż mi co masz w lodówce, a powiem ci czym cię pokarze.

dobre :P
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 16:40   

Gavroche napisał/a:
Cytat:
@maniek pisal, ze ma zakwasy caly czas na przyklad.

Bo ćwiczyć nie umi
Ja od ~ 10 lat nie miałem,wcześniej sporadycznie,a co roku się poprawiam o parę kilo.


??
to tak jakbyś powiedział, że maratończyk po maratonie, nie musi się regenerować, i nie czuje żadnych bóli ani nóg, ani nie wiem ścięgien, stawów??

nie ma opcji, żeby po treningu na 80-90% nie było zakwasów. Oczywiście nie takich, jak po pierwszych terningach, że się nie możesz ruszać, ale chyba czujesz, że się zmęczyłeś, czujesz np. łapę po treninugu na biceps?? Może każdy z nas ma co innego na myśli?

No chyba że jesteś jakiś predator, z metalu zbudowany ;)

Fakt faktem, nie posiadam takiej wiedzy jak Ty, odnośnie ciężarów i pakowania.

PS. dzięki za trening 8x8 - dobrze pompuje - trzy miechy waliłem pod rząd codziennie - fajna sprawa :D
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 16:42   

Gavroche napisał/a:
Nie czytasz mnie dokładnie.
Mikrouszkodzenia są konieczne do rozwoju mięśni,bo powtarzające się z odpowiednią częstotliwością powodują nadkompensację,a zakwasy,DOMSy czy ból nie jest.
Po adaptacji do określonego rodzaju pracy bólu nie ma,a uszkodzenia być mogą.

No wlasnie czytam ale moze nie czaje. Z tego powyzej wynika, ze mikrouszkodzenia to nie to samo co zakwasy czy DOMSy, bo jedne sa konieczne a te drugie nie, wczesniej zas piszesz, ze to jedno i to samo
Cytat:
Wg mnie to są różne nazwy tego samego zjawiska.

Wiec w koncu jedno czy nie jedno? Ja do tej pory bylem przeknany, ze zakwasy to problem wynikajacy ze zmiany, jakby to nazwac "gospodarki tlenowej" w komorkach podczas intensywnego wysilku czy stresu wysilkowego i mleczanem.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Feniks

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 535
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 16:53   

DOMS nie jest tym samym co ból występujący bezpośrednio po wysiłku fizycznym. Ten drugi, który można opisać jako "piekący/palący" związany jest z zakwaszeniem mięśni (czyli tzw. zakwasy), ale nie tylko. Gdyby chodziło tylko o kwas mlekowy, ból nie utrzymywałby się bezpośrednio po wysiłku fizycznym przez kilkadziesiąt minut. Raczej jest więc związany z nagromadzeniem różnego rodzaju metabolitów, jak fosforan nieorganiczny czy amoniak.

Ból występujący 24-48 godzin po wysiłku to już DOMS. Jak już wspomnieliście, ból ten nie może być spowodowany kwasem mlekowym, gdyż jego stężenia są już wtedy na niskim poziomie. Nie jest jasne, skąd bierze się tego rodzaj bólu - bierze się pod uwagę takie czynniki jak proces zapalny zachodzący w mięśniu czy wypływ produktów uszkodzenia włókien mięśniowych oraz ich obrzęk.
Ostatnio zmieniony przez Feniks Śro Sie 22, 2012 16:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 17:08   

czyli ogolnie mowiac wiadomo-niewiadomo a kazde z tych trzech to co innego?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Feniks

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 535
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 17:35   

Rozróżnia się dwa rodzaje bólu: pierwszy to ten występujący bezpośrednio po wysiłku - czyli zakwasy. Drugi to ten opóźniony, czyli poi 24- 48 godzinach - DOMS.
Natomiast trening z obciążeniem doprowadza do mikrouszkodzeń włókien, które są częściowo odpowiedzialne za DOMS.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 18:14   

Cytat:
Po adaptacji do określonego rodzaju pracy bólu nie ma,a uszkodzenia być mogą.

Teraz ja nie czaje,co tu rozumieć?
Obolałość mięśniowa to efekt uszkodzeń tkanek spowodowanych treningiem.
Po wprawieniu się do danego ruchu obolałość znika,z powodu stępienia wrażliości na ból często powtarzających się bodźcem.
Ergo uszkodzenia,jeśli trening jest progresywny,występują,a ból nie.
A to,że kulturyści i inni pompujący bicepsy,lubią być obolali,bo utożsamiają to z rozwojem,to nie moja sprawa.
Nie potrafię inaczej.
Albo tak:na początku przygody z IF głód jest zajebisty,a potem da się go wytrenować,by był minimalny,nie?
A przeca żołądek tak samo pusty.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 18:20   

Mariusz_ napisał/a:
Gavroche napisał/a:
Właśnie zjadłem drugi posiłek i ze 350 już mam na liczniku

To ile zostało jeszcze w puli ;) ?
Kluseczki żółtkow-twarogowe dobrze "zapychają"... :D

Jeszcze min 150,bo pól litra śmietanki przede mną.
Wiem,wiem,staram się katować żółte sery,żółtka i wątrobę,ale przy częstych DOMSach to i trochę mięśni zjeść można,celem naprawy oczywiście :P
I kolagenu.
Jak na razie najbardziej mi się podoba Twój wpis:wyngle do 100,reszta do syta.
Taka przyjazna opty się zrobiła,hę?
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 18:21   

Gavroche napisał/a:
Albo tak:na początku przygody z IF głód jest zajebisty,a potem da się go wytrenować,by był minimalny,nie?
A przeca żołądek tak samo pusty.


minimalny to pojęcie względne. jak jest coś minimalne to jednak jest, a nie ma opcji, żeby nie było.

Co do przyzwyczajenia to można się przyzwyczaić np. do rąbania drzewa - czynność powtarzalna, ze stałym wysiłkiem. Ale na siłowni chodzi o jakiś tam progres, raz większy ciężar, raz więcej powtórzeń, raz inne ćwiczenia itd. Chyba nie powiesz, że walisz codziennie przez 10 lat trzy ćwiczenia, z tą samą liczbą powtórzeń i tym samym ciężarem, bo tu bym zrozumiał, że nie ma prawa nic boleć, bo jest adaptacja.

Gavroche napisał/a:
A to,że kulturyści i inni pompujący bicepsy,lubią być obolali,bo utożsamiają to z rozwojem,to nie moja sprawa.
Gavroche napisał/a:
A to,że kulturyści i inni pompujący bicepsy,lubią być obolali,bo utożsamiają to z rozwojem,to nie moja sprawa.


to jak mają rosnąć???
z tego co kojarzę to większość zawodowych kulturystów, zawsze jęczała, że bez bólu nie ma wzrostów. i tak mi się kojarzy, że bąkali coś z zakwasach i takich tam jak dużo odpoczynku po treningu itd.itp.
Ostatnio zmieniony przez maniek669 Śro Sie 22, 2012 18:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 18:27   

maniek669 napisał/a:
Gavroche napisał/a:
Albo tak:na początku przygody z IF głód jest zajebisty,a potem da się go wytrenować,by był minimalny,nie?
A przeca żołądek tak samo pusty.


minimalny to pojęcie względne. jak jest coś minimalne to jednak jest, a nie ma opcji, żeby nie było.

Co do przyzwyczajenia to można się przyzwyczaić np. do rąbania drzewa - czynność powtarzalna, ze stałym wysiłkiem. Ale na siłowni chodzi o jakiś tam progres, raz większy ciężar, raz więcej powtórzeń, raz inne ćwiczenia itd. Chyba nie powiesz, że walisz codziennie przez 10 lat trzy ćwiczenia, z tą samą liczbą powtórzeń i tym samym ciężarem, bo tu bym zrozumiał, że nie ma prawa nic boleć, bo jest adaptacja.

A trójboiści to jak robią?
Zwiększając tylko ciężar.
Zawodnicy,nie oszołomy z kolorowych gazet.
Też nie czytasz dokładnie,napisałem,że dokładam co roku,co nieco żelaza do moich maksów.
I wrzucasz sporty siłowe do jednego wora,a one się różnią,jak nie przymierzając DO i inne lovegarby ;D
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 18:30   

Cytat:
to jak mają rosnąć???
z tego co kojarzę to większość zawodowych kulturystów, zawsze jęczała, że bez bólu nie ma wzrostów. i tak mi się kojarzy, że bąkali coś z zakwasach i takich tam jak dużo odpoczynku po treningu itd.itp.

Zdaje mi się,że od soku ;D
Pojęcia nie mam,na kulturystyce to się kompletnie nie wyznaję :)
Choć jest szacowny odłam,zwany powerbuildingiem.
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 18:32   

Gavroche napisał/a:
A trójboiści to jak robią?
Zwiększając tylko ciężar.
Zawodnicy,nie oszołomy z kolorowych gazet.
Też nie czytasz dokładnie,napisałem,że dokładam co roku,co nieco żelaza do moich maksów.
I wrzucasz sporty siłowe do jednego wora,a one się różnią,jak nie przymierzając DO i inne lovegarby


ok myślę, że mówimy z dwóch różnych punktów widzenia, i zgadzam się z Tobą. Zawodnik to zawodnik, kulturyści troszkę inne cele. Ale to i tak by nic nie dało:
http://www.kulturystyka24....php?page_id=70 :D
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 18:50   

Feniks napisał/a:
DOMS nie jest tym samym co ból występujący bezpośrednio po wysiłku fizycznym. Ten drugi, który można opisać jako "piekący/palący" związany jest z zakwaszeniem mięśni (czyli tzw. zakwasy), ale nie tylko. Gdyby chodziło tylko o kwas mlekowy, ból nie utrzymywałby się bezpośrednio po wysiłku fizycznym przez kilkadziesiąt minut. Raczej jest więc związany z nagromadzeniem różnego rodzaju metabolitów, jak fosforan nieorganiczny czy amoniak.

No wlasnie, to mnie interesuje, i tez sie zgadzam, ze DOMS to cos innego jest.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 18:53   

zyon napisał/a:
Feniks napisał/a:
DOMS nie jest tym samym co ból występujący bezpośrednio po wysiłku fizycznym. Ten drugi, który można opisać jako "piekący/palący" związany jest z zakwaszeniem mięśni (czyli tzw. zakwasy), ale nie tylko. Gdyby chodziło tylko o kwas mlekowy, ból nie utrzymywałby się bezpośrednio po wysiłku fizycznym przez kilkadziesiąt minut. Raczej jest więc związany z nagromadzeniem różnego rodzaju metabolitów, jak fosforan nieorganiczny czy amoniak.

No wlasnie, to mnie interesuje, i tez sie zgadzam, ze DOMS to cos innego jest.

Pewnie,przecież "opóźniona" :)
Ja nigdy nie miałem podczas i/lub zaraz po treningu,więc się zamykam już 8)
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 19:08   

No wlanie interesuje mnie ten opis, czego on dotyczy?
zyon napisał/a:

Cytat:
A jako ciekawostkę Wam podam, że w intensywnym wysiłku człowiek zużywa około 0,5kg ATP na minutę!, i dlatego w stresie wysiłkowym musi się wspomagać zakwaszeniem z glukozy, bo "homeostatyczny" a-CoA z betaoksydacji jest zbyt wolno wytwarzany? (raczej mi wyglada jednak na brak O2 na fosforylację oksydacyjną i utlenianie wodoru i węgla z betaoksydacji?) i gdy zaczyna brakować tego tlenu - mięśnie fermentują zamieniając pirogronian nie w a-CoA, a w mleczan, bo w ten sposób uzyskuje się trochę energii i oszczędza dużo tlenu dla wytworzenia energii dla narądów uprzywilejowanych (mózg, serce).
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 19:14   

Cytat:
Jak na razie najbardziej mi się podoba Twój wpis:wyngle do 100,reszta do syta.
Taka przyjazna opty się zrobiła,hę?

Tak trzymać
Zawsze była, jest i będzie. Niestety poprawiacze,ulepszacze uważają Ww za zło wcielone-ich problem. :)

Przykład Blade`a,side ukazuje prostotę, a zarazem skomplikowanie metabolizmu.
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Śro Sie 22, 2012 19:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 19:39   

Mariusz_ napisał/a:
Cytat:
Jak na razie najbardziej mi się podoba Twój wpis:wyngle do 100,reszta do syta.
Taka przyjazna opty się zrobiła,hę?

Tak trzymać
Zawsze była, jest i będzie. Niestety poprawiacze,ulepszacze uważają Ww za zło wcielone-ich problem. :)

Przykład Blade`a,side ukazuje prostotę, a zarazem skomplikowanie metabolizmu.

Tu zza miedzy:
Cytat:
Natknalem sie na swietny artykol, a raczej wywiad JK dla gazety "Sportowiec", wywiad z 1972 roku, w ktorym to JK, mowi wyraznie, ze ludzie uprawiajacy sport, mam tu na mysli sport, nie bieganie za wrzeszczacymi dziecmi, powinni jesc bialka tyle na ile maja ochote z duza iloscia tluszczu, natomiast malo weglowodanow.

....ze podstawa zywienia sportowca powinny byc sery w kazdej postaci uzupelniane jajkami ( lepiej zoltkami ) ryba i podrobami.

http://forum.dr-kwasniews...p?topic=3317.80
Jeszcze było coś,czego nie mogę znaleźć,o szkieletach weglowych(?)w miocytach i potrzebie rozgrzewki.
Może to by Zyonowi pomogło.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 19:47   

Mowisz o tym?
http://forum.dr-kwasniews...63084#msg163084

Tak, tylko co?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 19:56   

zyon napisał/a:
Mowisz o tym?
http://forum.dr-kwasniews...63084#msg163084

Tak, tylko co?

Tak,to to,ale nie wiem co :)
Ja bardziej lubię wiedzieć co,a niekoniecznie jak.
Od "how is this made" to Ty jesteś :P
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 20:04   

Taaa, zaczne chyba czytac 6 ksiazek naraz :hah: Caculina kulowe teraz doczytam i baste robie na uczone xiegi, a na weekend zaczynam urlop i chce sie zrelaksowac nowym Pynchonem. Biochemie davidsona dorwalem i bede katowal potem i to Jajczarstwo. hehe sam sobie zgotowalem ten los, na co mi ta dociekliwosc hehe
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Śro Sie 22, 2012 20:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sie 22, 2012 20:10   

zyon napisał/a:
Taaa, zaczne chyba czytac 6 ksiazek naraz :hah: Caculina kulowe teraz doczytam i baste robie na uczone xiegi, a na weekend zaczynam urlop i chce sie zrelaksowac nowym Pynchonem. Biochemie davidsona dorwalem i bede katowal potem i to Jajczarstwo. hehe sam sobie zgotowalem ten los, na co mi ta dociekliwosc hehe

Do krzyżówek jak ta lala :)
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 20:12   

trening skończyłem jakoś o 7:30 w domu ok 20. Dopiero zgłodniałem,więc zapodałem sobie salceson przełożony małśem i przykryty kiełbasą kanapkową (ser mnie się skończył). Wciągam właśnie 3 taką kanapeczkę. Mam jeszcze w planie kluski serowo-żótkowe lub ziemniaki z masłem lub śmietaną. Smacznego-dziękuję :D ;D
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 20:14   

Gavroche napisał/a:
Od "how is this made" to Ty jesteś

;D :D
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 20:34   

Mariusz_ napisał/a:
Gavroche napisał/a:
Od "how is this made" to Ty jesteś

;D :D

pomyslalby kto nie? :D
ja tez wole gotowa przezuta papke , dlatego pytam .

podobno na pubmedzie sa badania, ze mleczan nie znika po godzinnie tyle, ze co z tego?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Śro Sie 22, 2012 20:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Śro Sie 22, 2012 21:02   

Czym więcej glikogenu, tym więcej kw. mlekowego ...? ! ?
Podobno ten Pan jedst dobry w te klocki
Archibald Vivian Hill
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Śro Sie 22, 2012 21:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 23, 2012 07:39   

Swieze, macek na temat dwoch cytatow z "Jak nie chorowac" J.Kwasniewskiego
Cytat:
hehehe bajki nie nie biochemia. dobre,

Czyzby to oznaczalo, ze "Kwasniewski sie mydli"? :shock:
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Sie 23, 2012 07:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 23, 2012 07:46   

zyon napisał/a:
Swieze, macek na temat dwoch cytatow z "Jak nie chorowac"
Cytat:
hehehe bajki nie nie biochemia. dobre,

Ja czytam teraz Kwaśniewskiego,starsze pozycje zwłaszcza i odnoszę wrażenie,że parę razy poniosło pana doktora.
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Czw Sie 23, 2012 07:50   

Gavroche napisał/a:
zyon napisał/a:
Swieze, macek na temat dwoch cytatow z "Jak nie chorowac"
Cytat:
hehehe bajki nie nie biochemia. dobre,

Ja czytam teraz Kwaśniewskiego,starsze pozycje zwłaszcza i odnoszę wrażenie,że parę razy poniosło pana doktora.


ja też - ale skupiłem się na "diecie idealnej", która wydaje się stosunkowo świeża
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 23, 2012 08:14   

Gavroche napisał/a:
zyon napisał/a:
Swieze, macek na temat dwoch cytatow z "Jak nie chorowac"
Cytat:
hehehe bajki nie nie biochemia. dobre,

Ja czytam teraz Kwaśniewskiego,starsze pozycje zwłaszcza i odnoszę wrażenie,że parę razy poniosło pana doktora.

W sensie co na przyklad?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 23, 2012 08:21   

zyon napisał/a:
Gavroche napisał/a:
zyon napisał/a:
Swieze, macek na temat dwoch cytatow z "Jak nie chorowac"
Cytat:
hehehe bajki nie nie biochemia. dobre,

Ja czytam teraz Kwaśniewskiego,starsze pozycje zwłaszcza i odnoszę wrażenie,że parę razy poniosło pana doktora.

W sensie co na przyklad?

A,że jak się właściwie odżywiasz to nie chorujesz nigdy,że możesz kultury bakterii chorobotwórczych pić z tych samych powodów,że żyjesz i żyjesz,a jak umrzesz w końcu,to w szczęściu i radości :)
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 23, 2012 08:53   

Mariusz_ napisał/a:
Czym więcej glikogenu, tym więcej kw. mlekowego ...? ! ?

pytasz czy radzisz?
Mariusz_ napisał/a:
Podobno ten Pan jedst dobry w te klocki
Archibald Vivian Hill

w sensie?

Ogolnie - czy da sie stworzyc takie warunki od strony diety i posrednio treningu zeby zakwasy nie wystapily? Czy zakwasy i zakwaszenie miesni to to samo?

Troche jest tutaj, przy okazji dosc ciekawa rzecz do obserwacji dlaczego to sie optymalnie posypalo, zamiast jesc ludzie kombinowali jak tu normy makro i mikroskladnikow wyrobic. Na sile, z waga i linijka w reku. Nie dziwne, ze to sie zawalilo.

http://www.dobradieta.pl/...der=asc&start=0
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Sie 23, 2012 08:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 23, 2012 09:45   

Co do zakwasow, to namierzylem takie ksiazki, ktore moga mi nieco rozjasnic temat:

Podstawy biochemii wysilku fizycznego - Hubner-Wozniak
Fizjologiczne podstawy wysiłku fizycznego - Górski (jest na chomiku)
Podstawy fizjologii wysiłku fizycznego (z zarysem fizjologii człowieka) - Artur i Anna Jaskólscy
Bioenergetyka i Biochemia Tlenowego Wysiłku Fizycznego - Borkowski (to jest na chomiku)
Endokrynologia wysiłku fizycznego sportowców z zarysem enokrynologii ogólnej - Mędraś

Czy ktos mial okazje poznac jakakolwiek z tych pozycji?

Pytam, bo sie troche obawiam, ze strace czas (choc czytanie ksiazek ogolnie strata czasu nie jest, zawsze cos sie czlowiek dowie) i co gorsza kase na czytanie ksiazek, ktore nic nie wyjasnia (bo sadze, ze do tej pory to chyba znalazlby sie geniusz, ktory by to przepisal do netu na jakis pakerski portal) a co gorsza mam wrazenie, ze te ksiazki beda sie roic od roznego rodzaju przesadow typu "weglowodany to jedyne zrodlo energii", bo z reguly te ksiazki sa napisana dla adeptow naukw na AWF - "Autorzy w kompendium swym zawarli wszystkie niezbędne studentom, trenerom, instruktorom i nauczycielom informacje na temat wysiłku fizycznego"

Niedawno przy wodce mialem okazje rozmawiac z 2 instruktorami po AWF i tragedia, argumenty typu "tylko weglowodany sa potrzebne do wysilku, bo jak myslisz dlaczego kolarze woza banany za pasem a nie kielbase" ?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Sie 23, 2012 09:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Czw Sie 23, 2012 10:14   

zyon napisał/a:
Niedawno przy wodce mialem okazje rozmawiac z 2 instruktorami po AWF i tragedia, argumenty typu "tylko weglowodany sa potrzebne do wysilku, bo jak myslisz dlaczego kolarze woza banany za pasem a nie kielbase" ?


HAHAHA bananowi rowezrzyści ;) i do tego bananka pięc strzykawek ;)

ciekawe czy pochodzący z plemienia Masajów rekordzista olimpijski w biego na 800 m David Rudisha, też się tak na banankach rozbujał??
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Czw Sie 23, 2012 11:29   

zyon jak masz iscie scísly umysl, siegnij do P. Bryly-ciekawiej bedzie. :D
od tluszczu egzogennego sie nie tyje.
Pirogronian-cytrynian-jablczan zabezpiecza w ten sposob 50proc NADPH wymaganego do syntezy kw tluszcz. Pozostale WYMAGANE 50proc NADPH dostarcza cykl heksozomonofosforanowy. I jeszcze karboksylaza aCoA aktywowana przez cytrynian a hamowana przez maslo CLA :hihi:
Dlatego po treningu maslo i inne podobne +bialko,aby sie odkwasic z glikogenu. ;) dobrze,ze wodor H+ stoi na strazy PH organizmu uff jak goraco he he.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8637
Wysłany: Czw Sie 23, 2012 12:00   

Mariusz_ napisał/a:
zyon jak masz iscie scísly umysl, siegnij do P. Bryly-ciekawiej bedzie. :D

Mam Bryle, mam Szczygla, mam Ewy, i pare innych bromatologii, polka zawalona nieczytanymi i ciagle rosnie, tylko kupowanie mniej czasu zajmuje od czytania :)
Na pewno to przerobie, bo po to w koncu kupuje.

Mariusz_ napisał/a:
od tluszczu egzogennego sie nie tyje.

Sie wie 8)

Mariusz_ napisał/a:
Pirogronian-cytrynian-jablczan zabezpiecza w ten sposob 50proc NADPH wymaganego do syntezy kw tluszcz. Pozostale WYMAGANE 50proc NADPH dostarcza cykl heksozomonofosforanowy. I jeszcze karboksylaza aCoA aktywowana przez cytrynian a hamowana przez maslo CLA :hihi:
Dlatego po treningu maslo i inne podobne +bialko,aby sie odkwasic z glikogenu. ;) dobrze,ze wodor H+ stoi na strazy PH organizmu uff jak goraco he he.

To w kwestii zakwasow ? :hihi:

Co powiesz na to jak macko skomentowal cytaty z "Jak nie chorowac" ? 8)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Sie 23, 2012 12:15, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 36
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Sie 23, 2012 14:57   

maniek669 napisał/a:
ciekawe czy pochodzący z plemienia Masajów rekordzista olimpijski w biego na 800 m David Rudisha, też się tak na banankach rozbujał??

Na mięsie bazuje, ale.... (cytuję) -
Cytat:
Staram się zawsze, żeby zasadniczy potencjał energetyczny zgromadzić w dniu poprzedzającym występ. Dlatego w środę mój lunch to był ryż z kurczakiem, jogurt, warzywa, owoce, no i oczywiście zupa. Ponieważ jestem Masajem, w każdym posiłku najważniejsze jest dla mnie mięso. Bez tego nie ma u Masajów jedzenia. A jeśli chodzi o kolce, to w półfinale i finale biegałem w specjalnie dla mnie przygotowanym nowym modelu Adidasa.

Po co więc w dzień poprzedni jadł tak odmienne rzeczy? No chyba nie po to, żeby mieć gorszy wynik
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Blade 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 48
Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 502
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Czw Sie 23, 2012 15:04   

Hannibal napisał/a:
maniek669 napisał/a:
ciekawe czy pochodzący z plemienia Masajów rekordzista olimpijski w biego na 800 m David Rudisha, też się tak na banankach rozbujał??

Na mięsie bazuje, ale.... (cytuję) -
Cytat:
Staram się zawsze, żeby zasadniczy potencjał energetyczny zgromadzić w dniu poprzedzającym występ. Dlatego w środę mój lunch to był ryż z kurczakiem, jogurt, warzywa, owoce, no i oczywiście zupa. Ponieważ jestem Masajem, w każdym posiłku najważniejsze jest dla mnie mięso. Bez tego nie ma u Masajów jedzenia. A jeśli chodzi o kolce, to w półfinale i finale biegałem w specjalnie dla mnie przygotowanym nowym modelu Adidasa.

Po co więc w dzień poprzedni jadł tak odmienne rzeczy? No chyba nie po to, żeby mieć gorszy wynik


glikogen nazbierał - 800 metrów to w większości na glikogenie. Podobnież takie ładowania poprzedzone okresem bezwęglowym powoduję większą koncentrację glikogenu.
_________________
"i owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa"
 
     
Heniu 
sweet like cinnamon

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 153
Wysłany: Czw Sie 23, 2012 15:45   

Przyjemnie to wygląda.
London 2012 - 800 m : David Rudisha 1'40"91

Niezłe tempo wykręcił - to nam daje imponującą szybkość średnią o wartości:
28,54 km/h, oraz
7,93 metra na sekundę biegu.
_________________
"...Janek zorientował się, że nic nie widzi. By nie zgubić się w lesie, chwycił idącego przed nim towarzysza. Zapadł na kurzą ślepotę. I znowu uratował go felczer. Łyżka surowej, zmielonej wątróbki sprawiła, że objawy choroby minęły."
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 21
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Czw Sie 23, 2012 15:48   

zyon napisał/a:
Co powiesz na to jak macko skomentowal cytaty z "Jak nie chorowac" ?

Jak czytam o gliceroneogenezie (reestryfikacji 30%)- "hamulcu bezpieczeństwa", aby organizm nie nabawił się insulinooporności, cukrzycy typu 2, nie produkował zbyt dużej ilości ketonów zastanawiam się po co, skoro z badań in silco wychodzi:
Cytat:
On these pathways, four moles of acetyl-CoA are converted into one mole of glucose and two moles of CO2

z 4 moli acetylo-CoA powstaje 180g glukozy dla mózgu. Według dawniejszych danych 60 na + :)

Gdzie indziej podają
Cytat:
Przyjmując,że stosunek G:Kw. tł. powinien wynosić co najmniej jak 1:1,5. Innymi słowy w organizmnie może być spalona ilosć tłuszczu (w g) równa podwójnen ilości węglowodanów (w g) lub połowie ilości białek (w g)
:P

A ten głupi (organizm) w tym przypadku homo spapiens nie chce się słuchać i ketonuje na całego :)
http://www.medycynametabo...id=2&art_type=2

tyle "dostępnych" substratów glukozy in silco+gliceroneogeneza (jako hamulec bezpieczeństwa) i takie cuda ogłaszają?

Dokładnie podają ile z czego pochodzi przy głodówce


a ten hamulec nie uwzglednia glukozy przy glycerol-3_P przerywana strzałka. Ona (glukoza) znajduje się tam w pakiecie czy jakoś opcjonalnie? Wie kto?
https://encrypted-tbn3.google.com/images?q=tbn:ANd9GcQY3nSZpGQ3my48KodfAMOofOhv7UjdnJ9HZwog3l6rFpZScsFz

Poza tym można skupić się na karboksykinazie fosfoenolopirogronianowej u Pani bryły.
P.S No i ten niewdzięczny PACAP nie daje spać diabetykom.... i ta leptyna-PACAP itp

Organizm nie robi nic, co się mu nie opłaca, zwłaszcza energetycznie...?


Do tego lepiej nadaje się glicerol, alanina, kwas mlekowy-aż szkoda nie wykorzystać takiego potencjału po treningu. Alanina i tak sobie krąży, podobnie jak kwas mlekowy i glicerol po wysiłku.Dodając jabłczan, szczawiooctan, cytrynian dostarczycieli szkieletów węglowych mamy pod dosatkiem. Mnie nie brakuje Ww w takiej sytuacji ;)
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Czw Sie 23, 2012 16:03, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 23, 2012 16:14   

Czytam "Dietę idealną" i nie mogę się oprzeć wrażeniu,że złagodniał nam Kwaśniewski,złagodniał :)
Albo go ocenzurowali i wyheblowali :(
 
     
krobert

Dołączył: 30 Lip 2012
Posty: 53
Wysłany: Czw Sie 23, 2012 16:40   

Przecież napisał to dobre X lat temu..?

Ja kiedyś przeczytałem jedno z pierwszych wydań Diety optymalnej i zacząłem grzebać co o tym mówią po sieci, tzw Zbiorowa Mądrość Internetu. Trafiłem tutaj na sławne reaktory, manne itp. Dziwne i ciekawe to było.
Do dziś, choć przeczytałem już sporo, na reaktory w źródłach nie wpadłem. Choć być może wpadłem, ale mi upośledzona pamięć nie wynotowała. Czasami jakieś przemyślenia może i były kosmiczne, ale teraz z kolei dziwię się jak z 0,0001% marginalnego tekstu można było zrobić główne credo autora?

Czasami rzeczywiście widzi się plamkę, na którą ktoś wskazał palcem, choć obraz całości jest daleko bardziej interesujący.
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 23, 2012 17:02   

krobert napisał/a:
Przecież napisał to dobre X lat temu..?

Ja kiedyś przeczytałem jedno z pierwszych wydań Diety optymalnej i zacząłem grzebać co o tym mówią po sieci, tzw Zbiorowa Mądrość Internetu. Trafiłem tutaj na sławne reaktory, manne itp. Dziwne i ciekawe to było.
Do dziś, choć przeczytałem już sporo, na reaktory w źródłach nie wpadłem. Choć być może wpadłem, ale mi upośledzona pamięć nie wynotowała. Czasami jakieś przemyślenia może i były kosmiczne, ale teraz z kolei dziwię się jak z 0,0001% marginalnego tekstu można było zrobić główne credo autora?

Czasami rzeczywiście widzi się plamkę, na którą ktoś wskazał palcem, choć obraz całości jest daleko bardziej interesujący.

Ja w opty dopiero się rozglądam.
Były reaktory jądrowe,o które się ktoś poparzył :)
Mi się rzuciło,że ewolucję poglądów autora,podaje się jako zarzut,że od nowości nie było tak samo ;D
A pewnikiem jeszcze będzie się optymalna zmieniać.