Wysłany: Nie Sty 26, 2025 17:56 Czy warto kupować żywność ekologiczną/organiczną/bio
Jeśli chodzi o allegro to można znaleźć prawdziwe perełki takiej żywności. Mąki pełnoziarniste bio by upiec własny chleb są w podobnych cenach co ich zwykłe odpowiedniki. Także kasze płatki ryże pełnoziarniste bio bywają nawet tylko o 10-15% droższe a sądze że są dużo zdrowsze. Także oleje bio nie są dużo droższe. Także bakalie i przyprawy.
Sądze że warto sie przerzucić i w dobrej cenie kupować takie produkty.
2x mąką żytnia pełnoziarnista typ 2000 bio 1kg
2x mąką pszenna pełnoziarnista typ 1850 bio 1kg
2x mąka orkiszowa pełnoziarnista typ 2000 bio 1kg
(do własnego upieczenia pelnoziarnistego chleba)
Ryż brazowy bio 2x 1kg
kasza gryczana palona bio 1kg
kasza gryczana niepalona bio 1kg
płątki owsiane pełnoziarniste bio 3x300g
płatki żytnie pełnoziarniste bio 1kg
makarom durdum pełnoziarnisty pszenny 2x400g
olej słonecznikowy bio 1l
olej rzepakowy bio 1l
olej lniany 250mln bio
Herbata zielona 3x100g bio
(dla zdrowia często pije zamaist innych napoi zielona herbate)
Tak na dobrą sprawę nie spotkałem się z twierdzeniem, że dieta niskowęglowodanowa musi zawierać mięso.
Abstrahując od wegańskiej wersji low carb, to ta wegetariańska oparta na nabiale jest sensowna. Zawiera jednak mało żelaza, więc wyklucza się mocno z pełnymi ziarnami, które wchłanianie tego żelaza ograniczają.
Tak na dobrą sprawę nie spotkałem się z twierdzeniem, że dieta niskowęglowodanowa musi zawierać mięso.
Abstrahując od wegańskiej wersji low carb, to ta wegetariańska oparta na nabiale jest sensowna. Zawiera jednak mało żelaza, więc wyklucza się mocno z pełnymi ziarnami, które wchłanianie tego żelaza ograniczają.
Lepszy rydz niż nic. Niektórzy cwańsi wegeterianie włączają jeszcze do diety jajka. Wtedy tworzy się się całkiem dobra dieta.
2x mąką żytnia pełnoziarnista typ 2000 bio 1kg
2x mąką pszenna pełnoziarnista typ 1850 bio 1kg
2x mąka orkiszowa pełnoziarnista typ 2000 bio 1kg
(do własnego upieczenia pelnoziarnistego chleba)
Ryż brazowy bio 2x 1kg
kasza gryczana palona bio 1kg
kasza gryczana niepalona bio 1kg
płątki owsiane pełnoziarniste bio 3x300g
płatki żytnie pełnoziarniste bio 1kg
makarom durdum pełnoziarnisty pszenny 2x400g
olej słonecznikowy bio 1l
olej rzepakowy bio 1l
olej lniany 250mln bio
Herbata zielona 3x100g bio
(dla zdrowia często pije zamaist innych napoi zielona herbate)
Mariano jak pewnie już zauważyłeś jedną z szczególnych szkół zdrowia/odżywiania które sobie upodobałem i która popieram są ZALECENIA WESTONA A.PRICE'A.
Uważam to za bardzo dobrym jeden z najlepszych wyznaczników esencji odzywiania jaki jest dostepny.
W ciągu 20 lat poszukiwań zdrowotnych z powodu chorób na które latami medycyna i farmacja nie znalazła żadnego skutecznego sposobu a brałem przez kilka lat różne rzeczy zostawiająć majątek w aptece . Więc dopiero medycyna naturalna i odzywianie dało skutek. A potem już zdrowe odzywianie i wiedza zostala na dobre.
To idąc do brzegu do rzeczy to w ciągu tych 20 lat oceniam że weston jest najlepszą esencją jak nalezy sie zdrowo odżywiać. Albo jest w pierwszej może 2giej dziesiątce najlepszych rzeczy.
Dlatego popieram pelnoziarnistość ogromnie jako jedno z jego zaleceń.
Ludzie jedzącyc pełnoziarniście i naturalnie jak zbadał weston nie znali chorób.
Dlatego takie "pełnoziarniste zakupy".
Przy okazji z ekoligicznej organicznej bio produkcji.
Sądze że jedzac pełnoziarniscie NAWET na low carbie a nie uważam low carbu za złą diete a jedynie nie najlepszą dla wszystkich to nawet low carb pełnoziarnisto-warzywno-owocowy czyli z tego węgle może być zdrowszy niż przeciętna polska dieta. TO kończąc sądze że można pełnoziarniście sie zdrowo odżywiać i skrozystać z tego zdrowotnie ogromnie.
Nawet IŻIŻ zaczyna to dostrzegać że pełne ziarna zbóż mają wiele wiecej składników odżywczych i zaczynają zalecać pełnoziarnsite pieczywo i zboża zamiast białego.
Więc odpowiadając PRZEPIS NA ZDROWIE
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Pon Lut 03, 2025 16:51, w całości zmieniany 1 raz
2x mąką żytnia pełnoziarnista typ 2000 bio 1kg
2x mąką pszenna pełnoziarnista typ 1850 bio 1kg
2x mąka orkiszowa pełnoziarnista typ 2000 bio 1kg
(do własnego upieczenia pelnoziarnistego chleba)
Ryż brazowy bio 2x 1kg
kasza gryczana palona bio 1kg
kasza gryczana niepalona bio 1kg
płątki owsiane pełnoziarniste bio 3x300g
płatki żytnie pełnoziarniste bio 1kg
makarom durdum pełnoziarnisty pszenny 2x400g
olej słonecznikowy bio 1l
olej rzepakowy bio 1l
olej lniany 250mln bio
Herbata zielona 3x100g bio
(dla zdrowia często pije zamaist innych napoi zielona herbate)
Wydałem 270 zł więc wcale nie majątek
pozdrawiam
marcin
To przepis na cukrzycę czy otyłość ?
Na pewno na mgle mozgowa i otepienie, co widac
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Nie rozumiem tego do końca ale po zakończeniu westona nadal podjadam żywność bio/eco/organic żeby wyjeść i sie nie zmarnowała.Ale czuje sie jakoś dużo lepiej po zjedzeniu takiego posiłku. Po zwykłej sklepowej zywności nie ma tego efektu. Któryś raz z rzędu zauważam jakiś taki super stan po takich produktach.
Chyba warto w miare możliwości bo nie każdy jest milionerem zamieniać żywność na żywność tego rodzaju. Np produkty zbożowe na allegro są tylko 15-30% droższe i można sobie pozwolić.Gorzej z mięsem bo kilo takiego mięsa kosztuje ponad 100 zł za kilo.
No i dzisiaj mija równo 6 tygodni pełne diety częściowego westona. Po kupnie zakupów na początku powoli wyjadłem chociaż też nie sam produkty więc zamówiłem sobie kolejną porcje na następne pare miesiecy.
Oto moje zakupy:
Bio Planet soczewica czerwona 2 kg Bio
Ciecierzyca bezglutenowa 1 kg - Bio Planet (BIO)
Kasza gryczana niepalona bezglutenowa 1 kg - Bio Planet (BIO)
Kasza gryczana palona 1 kg - Bio Planet (BIO)
Kasza jaglana bezglutenowa 1 kg - Bio Planet (BIO)
Kasza jęczmienna pęczak 1 kg - Bio Planet (BIO)
Płatki Orkiszowe Bio 1 kg - Bio Planet
Płatki owsiane górskie 1 kg - Bio Planet (BIO)
Płatki żytnie 600 g - Bio Planet (BIO)
Ryż brązowy długoziarnisty bezglutenowy 1 kg - Bio Planet (BIO)
No i dzisiaj mija równo 6 tygodni pełne diety częściowego westona. Po kupnie zakupów na początku powoli wyjadłem chociaż też nie sam produkty więc zamówiłem sobie kolejną porcje na następne pare miesiecy.
Oto moje zakupy:
Bio Planet soczewica czerwona 2 kg Bio
Ciecierzyca bezglutenowa 1 kg - Bio Planet (BIO)
Kasza gryczana niepalona bezglutenowa 1 kg - Bio Planet (BIO)
Kasza gryczana palona 1 kg - Bio Planet (BIO)
Kasza jaglana bezglutenowa 1 kg - Bio Planet (BIO)
Kasza jęczmienna pęczak 1 kg - Bio Planet (BIO)
Płatki Orkiszowe Bio 1 kg - Bio Planet
Płatki owsiane górskie 1 kg - Bio Planet (BIO)
Płatki żytnie 600 g - Bio Planet (BIO)
Ryż brązowy długoziarnisty bezglutenowy 1 kg - Bio Planet (BIO)
Będzie zdrowo jedzone .
Pozdrawiam
Marcin
https://bioplanet.pl/wszystkie/pk264114292
Są zwolennikami selekcji naturalnej.
Dla kotów i psów robią pełnowartościową karmę.
Takim jak Ty wciskają składniki mieszanek paszowych dla papug.
Warto dodać że te zboża są kupione pełnoziarniste chociaż nie zawsze to słowo dodają ale na aukcji w opisie sprawdzone że z całych zbóż i ziaren.Tylko takie warto jeść jak uczył Weston.Produkty z białej mąki i cukru białego są o wiele mniej zdrowe.
130 zeta za zdrowe żarcie na 3-4 miesiące to nieduży wydatek.
Pozdrawiam
Marcin
Warto dodać że te zboża są kupione pełnoziarniste chociaż nie zawsze to słowo dodają ale na aukcji w opisie sprawdzone że z całych zbóż i ziaren.Tylko takie warto jeść jak uczył Weston.Produkty z białej mąki i cukru białego są o wiele mniej zdrowe.
130 zeta za zdrowe żarcie na 3-4 miesiące to nieduży wydatek.
Pozdrawiam
Marcin
Weston Price opisuje łowców-zbieraczy a nie rolników.
Takich żywiących się tak jak ludzie w paleolicie.
Oni w tym czasie jedli roślinne o większej zawartości białka i tłuszczu, a nie takie z przewagą węglowodanów.
Często poddawali fermentacji te z trochę większą ilością węglowodanów. Kolokwialnie mówiąc jedli kwaśne a nie słodkie.
Ty po prostu naginasz fakty, bo chcesz się codziennie nawpierdzielać węglowodanów po wól, mając przy tym poczucie, że żywisz się zdrowo.
Żeby żywienie z dodatkiem pokarmów roślinnych było zbliżone do tego o czym pisze Weston Price, to powinny to być np orzeczy, jadalne kasztany, żołędzie, pestki dyni, słonecznika, sezamu itp. Oraz trochę warzyw i owoców.
To są skoncentrowane źródła białka i tłuszczu oraz stosunkowo niewielką ilością węglowodanów.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Nie Maj 31, 2026 22:44, w całości zmieniany 1 raz
Opisywał cywilizacje które jadły zboża i piekły z nich chleb także.Jest to w jego książce.
Zajrzyj na chociaż streszczenie a zobaczysz że tak jest.Zajmowali sie także rolnictwem.weston wiele razy podaje że jedli zboża ale pełnoziarniste.poza eskimosami duża część z nich sie do tego zaliczała.
Np pisał o odizolowanych Szwajcarach którzy z pełnych ziaren zbóż piekli chleb.Na marginesie dodam że jedli też nabiał w tym sery żółte od krów z mleka.
W streszczeniu nie raz nie dwa wymienia ziarna zbóż.
Pozdrawiam
Marcin
Opisywał cywilizacje które jadły zboża i piekły z nich chleb także.Jest to w jego książce.
Zajrzyj na chociaż streszczenie a zobaczysz że tak jest.Zajmowali sie także rolnictwem.weston wiele razy podaje że jedli zboża ale pełnoziarniste.poza eskimosami duża część z nich sie do tego zaliczała.
Marcin, nie żeń mi kitów, bo książkę Price'a mam od dawna. Przetłumaczoną i przeczytałem ją dokładnie.
Jedynie ci odizolowani Szwajcarzy jedzą niewielkie ilości pieczywa.
"Pożywienie mieszkańców doliny Loetschental, a zwłaszcza dorastających chłopców i dziewcząt, składa się głównie z kromki pełnoziarnistego chleba żytniego i kawałka letniego sera (mniej więcej wielkości kromki chleba), które spożywa się ze świeżym mlekiem kozim lub krowim. Mięso spożywa się mniej więcej raz w tygodniu. W świetle naszej nowszej wiedzy na temat substancji aktywujących, w tym witamin, oraz względnej wartości pożywienia jako źródła minerałów niezbędnych do budowy ciała, staje się jasne, dlaczego mają zdrowe ciała i zdrowe zęby. Średnie całkowite spożycie wapnia i fosforu, rozpuszczalnych w tłuszczach aktywatorów i minerałów, znacznie przewyższa dzienne spożycie przeciętnego amerykańskiego dziecka. Wytrzymałość dzieci pozwala im bawić się i hasać z gołą głową i boso, nawet w wodzie spływającej z lodowca podczas chłodnych, późnych wieczornych wiatrów, w pogodzie, która zmusza nas do noszenia płaszczy, rękawiczek i zapinania kołnierzyków. Spośród wszystkich dzieci w dolinie, które nadal stosowały prymitywną dietę opartą na pełnoziarnistym chlebie żytnim i produktach mlecznych, średnia liczba ubytków na osobę wynosiła 0,3. Średnio, aby znaleźć jeden uszkodzony ząb mleczny lub stały, konieczne było zbadanie trzech osób. Badane dzieci miały od siedmiu do szesnastu lat."
Jedna kromeczka pełnoziarnistego chleba.
Reszta to nabiał.
A Ty tu pleciesz od lat, że Weston Price opisywał jakieś ludy które, jedzą DUŻO pełnoziarnistych.
Reszta tych których odwiedził Price też zjadała bardzo mało węglowodanów.
III. Isolated and Modernized Swiss
IV. Isolated and Modernized Gaelics
V. Isolated and Modernized Eskimos
VI. Primitive and Modernized North American Indians
VII. Isolated and Modernized Melanesians
VIII. Isolated and Modernized Polynesians
IX. Isolated and Modernized African Tribes
X. Isolated and Modernized Australian Aborigines
XI. Isolated and Modernized Torres Strait Islanders
XII. Isolated and Modernized New Zealand Maori
To jest ta reszta.
Jak pisze Weston, ta niewielka społeczność szwajcarska hoduje na niewielkich poletkach warzywa i owoce. Zboże jest tam w większości paszą dla bydła.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pon Cze 01, 2026 10:03, w całości zmieniany 1 raz
Tez mam ksiazke Westona jeszcze z czasow jak jej nie bylo przetlumaczonej w papierze i mam wrazenie, ze czytalem zupelnie inna ksiazke niz marcin.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Skromnie tylko dodam że jem te zboża pełnoziarniste też i chleb pełnoziarnisty jedynie jako tylko część diety.Bo wcinam też dużo mięsa i tłuszczu jak i owoce i warzywa i nabiał.
Nie jest to podstawa diety ale część.
Troche węgli w diecie potrzeba a jeśli już je sie je to lepsze z pełnoziarnistych zbóż produkty i owoce i warzywa niż z oczyszczonej białej mąki i cukru białego.Nawet na low carbie warto tak dostarczać węgle.
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Pon Cze 01, 2026 11:27, w całości zmieniany 1 raz
Skromnie tylko dodam że jem te zboża pełnoziarniste też i chleb pełnoziarnisty jedynie jako tylko część diety.Bo wcinam też dużo mięsa i tłuszczu jak i owoce i warzywa i nabiał.
Nie jest to podstawa diety ale część.
Troche węgli w diecie potrzeba a jeśli już je sie je to lepsze z pełnoziarnistych zbóż produkty i owoce i warzywa niż z oczyszczonej białej mąki i cukru białego.Nawet na low carbie warto tak dostarczać węgle.
Pozdrawiam
Marcin
Gdyby tak było, to nie musiał byś wyskakiwać na miasto żeby się ważyć na wadze najazdowej.
Kupiłeś 10 kg zbóż pełnoziarnistych i twierdzisz, że Ci to wystarcza na 3-4 miesiące. To daje dziennie tyle węglowodanów co zaleca dieta optymalna.
Plus warzywa, to mniej więcej tyle co zaleca Lutz.
Byłbyś szczupły jak biegacze długodystansowi, a Ty się ciągle odchudzasz.
Tak robią ludzie, którzy grubo przekroczyli 100 kg wagi.
Ale przecież Ty jesteś na częściowym westonie. Tzn mówiąc że jesz warzywa, masz na myśli górę ziemniaków, a do 50 gramów pełnoziarnistych trzeba dodać 10 bułek z białej mąki, bo inaczej nie byłby to częściowy weston.
To tak jakbyś powiedział, że pijąc dziennie litr adwokata jesteś na częściowym żywieniu optymalnym, bo tam przecież żółtka jaj są.
Wypisz wymaluj jak w tym starym dowcipie:
- panie a z czego ten pasztet?
- z konia i zająca, pół na pół
- a jak to pół na pół?
- no tak. Pół konia i pół zająca
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pon Cze 01, 2026 12:28, w całości zmieniany 1 raz
Tez mam ksiazke Westona jeszcze z czasow jak jej nie bylo przetlumaczonej w papierze i mam wrazenie, ze czytalem zupelnie inna ksiazke niz marcin.
Marcin stosuje taktykę wybierania z książek tego co mu odpowiada.
Pamiętam kiedy przeczytałem to po raz pierwszy o "częściowym westonie". Myślałem że się posram ze śmiechu.
Dlatego wierzy w kosmicznych miszczów, bo ci co to piszą doskonale wiedzą jak i co napisać, żeby trafić w gust jak największej liczby czytelników. Taka uniwersalna wersja religii dla każdego.
Kto inny niż tacy ludzie mógłby wierzyć w to że jeśli wśród tych oświeconych miszczów jest Budda, Jezus, Gandhi, to mają gotowe porady na wszystko, nawet na temat suplementów diety.
No bo przecież Jezus uzdrawiał i wskrzeszał za pomocą węglanu wapnia.
Pieczywo wybieram pełnoziarniste i zboża i nie jem wcale białej mąki i prawie bez cukru białego (choć czasem dla smaku dam szczypte albo miodu).Więc ten tekst o 10x białych bułkach nie jest prawdziwy.
Stosuje margaryne czy masło i smaczne wędliny czy ser żółty pomidory na ten chleb.Zdarzy sie odstepstwo.
Do tego mięso nabiał warzywa owoce.
Nie stosuje już rygorów bo to powoduje odrzucanie diety po łamaniu zbyt trudnych zasad. Jem sobie dodatkowo po części zdrowiej.
A co do ilości na 3-4 miesiace dochodzi inne zywność i nie jem cały czas tylko tego dlatego na tyle oceniam że starczy.Chleb mieso owoce warzywa nabiał i dlatego starczy na dłużej.
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Pon Cze 01, 2026 14:15, w całości zmieniany 2 razy
Marcin stosuje taktykę wybierania z książek tego co mu odpowiada.
Pamiętam kiedy przeczytałem to po raz pierwszy o "częściowym westonie". Myślałem że się posram ze śmiechu.
Dlatego wierzy w kosmicznych miszczów, bo ci co to piszą doskonale wiedzą jak i co napisać, żeby trafić w gust jak największej liczby czytelników. Taka uniwersalna wersja religii dla każdego.
Trudno sie nie zgodzic i nie mam problemu z przyznaniem tego. Dla mnie w ogole dziwna jest koncepcja "czesciowej diety", tak jakby byc na "czesciowym Lutzie" czy "czesciowym KWasniewskim" i zrec duzo tluszczu a reszte robic tak jak codzien. Albo "czesciowe wege" polegajace, ze nei jem miesa oprocz golonki. Z dieta jest jak z ciaza - albo sie jest albo nie jest. Marcin moim zdaniem nie jest na zadnym Westonie, bo zeby spelnic jakies teoretyczne kryteria bycia na diecie to jakies warunki podstawowe tej diety trzeba wypelniac. Zreszta w ogole nie rozumiem jak bedac fanatykiem jakiejs diety nie byc na niej tylko na "czesciowej", choc nie mam tak dlugiego stazu w zdrowotnosci jak marcin to pierzwszy raz widze takie cuda
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
No to u mnie częściowy weston wygląda tak że jem produkty pełnoziarniste i owoce warzywa zamiast biało makowych i z cukru białego poza szczyptą czasem dla smaku.Ale mniej zdrowe że jem też śmietane do zbóż bo smaczniejsze czy na mleku i z dodatkiem cukru i miodu co też jest mniej zdrowe.Także mniej zdrowe jest że do zbóż czasem dodaje sosy słodko kwaśny bolońskki do spagettii czy meksykańskki czyli różne smaki i wcinam tak np z kaszą gryczaną czy innymi kaszami. Chleb super pełnoziarnisty ale margaryna czy masło albo majonez na chleb już niekoniecznie najzdrowsze i także te sery i wędliny też niekoniecznie.
Więc dozwalam na odstepstwa żeby było głównie smaczniej.
No i oczywiście od jakiegoś czasu staram sie kupować produkty bio lub organiczne lub ekologiczne przynajmiej te zbożowe.
Więc częsciowo zdrowiej a częsciowo dla smaki zwłaszcza dodaje mniej zdrowe produkty.
I dochodze do wniosku że lepiej tak cześciowo niż wcale co udowadnia mi Boskie samopoczucie na tym częsciowym westonie.
Aha dodam że także jem dużo mięsa tłuszczu jak zaleca weston i owoce i warzywa i jaja i nabiał i sery zwłaszcza żółte które uważam też za super produkt.Aha i ryby dużo ryb.
Często dodaje dla smaku także i sa super zdrowe chociaż głównie dają super smak i dlatego to przyprawy do kaszy czy płatków curry chili pieprz czarny pieprz cayenne pieprz ziołowy czosnek granulowany i inne.
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Pon Cze 01, 2026 15:11, w całości zmieniany 4 razy
Kolejna rzecz
Weston podaje ( http://www.dobradieta.pl/...pic.php?t=24627 ) że 30-80% w diecie zdrowych plemion to TŁUSZCZ.Kolejnym wnioskiem jest że skoro tyle to tłuszcz to 20-70% to białko i węglowodany więc węglowodany stanowiły znaczący ułamek ich odżywiania.
Prawie wszyscy jedli jakieś węglowodany można wnioskować z tego.
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Pon Cze 01, 2026 17:27, w całości zmieniany 1 raz
Kolejna rzecz
Weston podaje ( http://www.dobradieta.pl/...pic.php?t=24627 ) że 30-80% w diecie zdrowych plemion to TŁUSZCZ.Kolejnym wnioskiem jest że skoro tyle to tłuszcz to 20-70% to białko i węglowodany więc węglowodany stanowiły znaczący ułamek ich odżywiania.
Prawie wszyscy jedli jakieś węglowodany można wnioskować z tego.
Pozdrawiam
Marcin
Oprócz proporcji, ważna jest też ilość.
Jeśli ktoś zjada porcje, którymi można by obdzielić wszystkich we wspomnianej wcześniej szwajcarskiej wiosce, to będzie tył.
Jest jeszcze jeden drobiazg.
To jest górzysty, trudno dostępny teren, bez dróg umożliwiających transport kołowy. Jak opisuje Weston Price, to byli ludzi, którzy wszystko taszczyli pod górę i z góry na swoich plecach.
Godzina takiego wchodzenia i schodzenia z obciążeniem wymaga spalenia około 1000 kcal.
Widzisz różnicę pomiędzy swoim trybem życia a ich?
Pochodź godzinę po schodach z plecakiem w którym jest choćby z 10 kg. Bez wspomagania się podpieraniem na poręczach schodów, bo oni poręczy nie mieli.
Oni nosili więcej. Latem w upale, jesienią w deszczu i chlodzie, po śliskich nawierzchniach.
Choćbyś Jadł same otręby, to nic nie da, bo nie prowadzisz takiego trybu życia jakie prowadzili oni.
Pomiędzy nimi a tobą jest taka różnica jak pomiędzy pekińczykiem który siedzi w domu ze starszą panią, a dziko żyjącym wilkiem.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pon Cze 01, 2026 18:25, w całości zmieniany 1 raz
Jakiś czas temu troszke sobie ćwiczyłem dla zdrowia z obciażeniami i bez i troszke zwykłe siłowe ćwiczenia. Od jakiegoś czasu zapomniałem i to błąd. Nawet lekarze zalecają ćwiczenia fizyczne do ostatniego tchu.W każdym wieku nawet podeszłym sa zalecane. Więc zgodze sie że wysiłek fizyczny jest dobry dla zdrowia i odpowiedniej wagi.
Króciiutkie serie 1x na 3 dni po 10-20minut.
Więc warto.
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Pon Cze 01, 2026 19:43, w całości zmieniany 1 raz
Jakiś czas temu troszke sobie ćwiczyłem dla zdrowia pod kątem sztuk walki czyli ciosy rękami nogami z obciażeniami i bez i troszke zwykłe siłowe ćwiczenia. Od jakiegoś czasu zapomniałem i to błąd. Nawet lekarze zalecają ćwiczenia fizyczne do ostatniego tchu.W każdym wieku nawet podeszłym sa zalecane. Więc zgodze sie że wysiłek fizyczny jest dobry dla zdrowia i odpowiedniej wagi.
Króciiutkie serie 1x na 3 dni po 10-20minut.
Więc warto.
Pozdrawiam
Marcin
A ja po dobrej wódzie lepszy jestem w dżudzie.
Człowieku. Oni te swoje pola żyta i łąki kosili kosami ręcznymi.
Taki żniwiarz koszący ręczną kosą w górskim terenie spala co najmniej 600 kcal/godzinę. A kosili po kilka godzin.
A gdzie reszta robót nawet cięższych, bo trzeba ścinać drzewa, żeby czymś w zimie chałupy ogrzać. Potem to pociąć, porąbać.
A jeszcze masa innych rzeczy, bo tam nie chodzili do sklepu po gotowe jedzenie. Ile się trzeba po lesie nachodzić żeby zebrać jagody, grzyby, orzechy. Cały rok byli w ruchu.
Reszta opisana przez Westona miała równie ciężko, mimo że prowadzili trochę inny tryb życia.
Jest tysiące takich magików, którym się wydaje, że wszystko zależy od tego co się je i nic innego nie decyduje o zdrowiu.
Jeszcze inną sprawą jest to, że oprócz opisywania warunków życia tych ludzi, Weston Price zwraca uwagę na to, że oni żyjąc w warunkach naturalnych, są poddawani czynnikom fizykalnym natury, które mają równie ważny wpływ na zdrowie co odżywianie. Wpływ słońca, wody, wiatru, pola magnetycznego ziemi, olejków eterycznych i mnóstwa innych roślinnych związków czynnych, zmiennej temperatury powietrza i wody, wpływu natury na psychikę itd.
Przecież to pawia można puścić jak się czyta tekst typu "a bo weston pisze, że oni to jedli i byli zdrowi i długo żyli".
Ale nie siedzieli na düpie w mieszkaniu w bloku przed telewizorem, tylko im się pot po tej düpie cały rok lał.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pon Cze 01, 2026 20:09, w całości zmieniany 1 raz
W sumie wszystko zaczeło sie od podcastu na youtubie pewnego milionera z usa młodego chłopaka dodam który jadł żywność tylko organiczną czy bio czy ekologiczną.Zaciekawiło mnie to i zacząłem taką kupować i od razu po posiłku bio czuje sie tak super czego nie zauważam po zwykłej żywności.
Firma bio planet lider żywności bio w Polsce sprzedaje w świetnych cenach taką żywność.Na allegro sa perełki w super cenach. Warto wydać 30-40% więcej a jeść bio.
Pozdrawiam
Marcin
Przyszło.Pakiet zdrowia.
Doszła jeszcze ciecierzyca ale ją oddałem bo jak sie dowiedziałem że to sie gotuje 1,5 godziny to nie będe sie bawił.
Lepszą jakość - zdjęcie zamieściłem tutaj
https://zdrowie999.cba.pl/reklamy/pakietzdrowia2.jpg
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Wto Cze 02, 2026 17:23, w całości zmieniany 5 razy
Dodam że nawet na low carbie zwłaszcza umiarkowanym jedząc wtedy 100-150g węglowodanów na dobe ale nawet mniej to warto jeśli sie dostarcza w zbożach to w pełnoziarnistych niż w biało mąkowych i z cukru białego. Po prostu zdrowiej. Także owoce warzywa wskazane są bardziej niż biała mąka i cukier biały.
Więc nawet na low carbie dla urozmaicenia warto jeść troche zbóż i warzywa i owoce.
Pozdrawiam
Marcin
150g węgli to 0,3kg chleba lub 0,22kg kaszy lub 1,5kg jabłek czy pomarańczy. Nawet na low carbie można zjeść znaczącą ilość tych produktów.Więc jeśli low carb to węgle pełnoziarniste i owoce warzywa bez białej mąki i cukru białego.
Ludzie nie słuchajcie Marcina.
150 gramów węgli tylko z lodów śmietankowych w polewie czekoladowej.
Tak je Dick Van Dyke, który ma 100 lat, jest 3 razy szczuplejszy od Marcina i ćwiczyć codziennie na tych fikuśnych maszynach do cardio.
https://www.tasteofhome.c...k-van-dyke-eat/
Marcin wciska wam paszę dla chomików, bo jego chomiki nie chcą jeść tego świństwa.
Acha. No i on jest z Warszawy, więc sami rozumiecie. Takie -
Wsadził Bóg duszę ni w pień ni w gruszę.
Grzegorz ja nie mówie by unikać białka czy tłuszczu bo też są potrzebne.Ale jesli węgle sie je z zbóż pełnoziarnistych i owoców i warzyw to chyba lepiej niż z białego chleba i słodyczy.
Zgodzisz sie?
Pozdrawiam
Marcin
Grzegorz ja nie mówie by unikać białka czy tłuszczu bo też są potrzebne.Ale jesli węgle sie je z zbóż pełnoziarnistych i owoców i warzyw to chyba lepiej niż z białego chleba i słodyczy.
Zgodzisz sie?
Pozdrawiam
Marcin
Moje preferencje są nieistotne dla ogółu.
Na pewno jedzenie codziennie "pełnoziarnistych" nie jest zdrowe.
To co możesz najlepszego zrobić z tym co kupiłeś, to przechować do jesieni, zrobić wtedy karmnik i sypiać te swoje pełnoziarniste po trochę ptaszkom. I trochę słoniny im wywieś.
Trochę warzyw, owoców, orzechów jest ok jeśli ktoś nie chce przejadać się węglowodanami. I to nie koniecznie codziennie.
I to cała filozofia.
To i tak są tylko "rady" dla tych bez fiksacji związanych z łaknieniem, którzy mogą wstać od stołu nie napychając się po wól.
Jeśli komuś jest do szczęścia potrzebne to, żeby po jedzeniu czuć się jak ciężarna locha, to może jeść cokolwiek.
Jeśli ktoś już dorobił się motorycznych i hormonalnych zaburzeń łaknienia, to jedynym wyjściem jest zacząć jeść jak najbardiej skoncetrowaną energetycznie żywność.
Mała objętość, a jednocześnie duża kaloryczność powoduje z czasem normalizację w tej kwestii.
Kolokwialnie rzecz ujmując trzeba przestać rozpychać bebechy żarciem.
Żołądek się skurczy i będzie przesyłał przez nerw błędny sygnały do mózgu wcześniej.
Rozepchany żołądek i nadmiar węglowodanów zmniejszają wrażliwość tegoż nerwu błędnego na bodźce motoryczne płynące z żołądka.
Podobnie jest zresztą w sytuacji kiedy tłuszcz przez długi czas stanowi 90% energii a z białka tylko 10, albo po 5 z białka i węglowodanów.
To także osłabia zaburza komunikację na linii żołądek i jelita a mózg via nerw błędny. Tyle że w odwrotny sposób. Tzn zmniejsza apetyt, mimo, że składników odżywczych jest za mało.
To mi przypomniało, że znalazłem kiedyś kilka niekomercyjnych badań na ten temat.
Jutro wrzucę.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Cze 02, 2026 20:23, w całości zmieniany 3 razy
Lepsza jakość tutaj: https://zdrowie999.cba.pl/reklamy/pakietzdrowia2.jpg
Dostałem potwierdzenie z 5 miejsc(,opis aukcji,sprzedawca,firma bio planet i dane z neta i składniki odżywcze) że kupione zboża są pełnoziarniste i poza obłuszczeniem czyli usunięciem niejadalnej łuski - plewy ziarno jest zachowane pełne z zewnętrzną okrywą otrębową.
Nie zawsze jest to napisane ale te kupione zboża akurat takie są.
I z chęcią wyjadam spróbowałem nawet soczewicy i smakuje identico jak groch .
Będzie zdrowo jedzone.
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Wto Cze 16, 2026 18:17, w całości zmieniany 3 razy
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Rozumiem zyon że jesteś na innej szkole zdrowego odżywiania i stosujesz jeśli sie nie myle low lub zero carb. I dobrze bo weston charakteryzując diety zdrowych ludów obalił mit o szkodliwości mięsa i głównie bazujesz na mięsie. Jednak jeśli jesz węglowodany co słabo zaznaczył dr.Kwaśniewski podając tone przepisów z białą mąką i cukrem białym w swojej książce kucharskiej to jest tu także lekcja i użytek dla ciebie. Dostarczaj węgle w warzywach owocach i pełnoziarnistych produktach zbożowych także chlebie 100% pełnoziarnsitym I TO LEPSZE niż węgle z biało mącznych produktów i cukru białego w tym słodyczy.
Doradziłbym ci także jak Pan Witold stosować umiarkowany low carb z węglami minimum 100g dziennie. I na tej diecie też można pociągnąć.
Więc ja powiem tak diete warto urozmaicić dla smaku nieznudzenia sie jedząc w kółko to samo .Więc starczy okazji i na pełne zboża i różne warzywa owoce. Oby nie słodycze i białe pieczywo.
Pozdrawiam
Marcin
to jest tu także lekcja i użytek dla ciebie. Dostarczaj węgle w warzywach owocach i pełnoziarnistych produktach zbożowych także chlebie 100% pełnoziarnsitym I TO LEPSZE niż węgle z biało mącznych produktów i cukru białego w tym słodyczy.
Nie, nie jest to ani troche lepsze co udowodnil w ksiazce Udo Pollmer, ktora zreszta Grzegorz tu wspominal.Pieknie tam rozpracowal te wsystkie substancje antyzodzywcze w pelnych ziarnach. Cukier to cukier i niezaleznie w jakiej jest postaci liczy sie jego ilosc. Wystarczy umiec liczyc i miec checi.
marcin458 napisał/a:
Doradziłbym ci także jak Pan Witold stosować umiarkowany low carb z węglami minimum 100g dziennie. I na tej diecie też można pociągnąć.
Ty juz lepiej nie doradzaj moze, bo ja bedac duzo starszym od ciebie mam poziom tkanki tluszczowej w rejonach 12-14%, uprawiam sport i mam o wiele wieksze pojecie o dietach.
Nie pozwolilbym sobie na zatuczenie sie, bycie grubasem to horror i mordega, nie mowiac juz, ze kobiety patrza na takich z obrzydzeniem, wiem, bo otarlem sie lekko o nadwage, ze 20 lat temu.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Cukier to cukier i niezaleznie w jakiej jest postaci liczy sie jego ilosc. Wystarczy umiec liczyc i miec checi.
Oj zyon dawno sie kimś tak nie rozczarowałem jak teraz tym stwierdzeniem i twoją wiedzą.
Naprawde bez obrazy ale walnąłeś ogromną głupote.
W jakiej postaci sie je cukry także na low carbie to różnica jak niebo i ziemia.
Produkty pełnoziarniste owoce warzywa zawierają nawet dziesiątki razy wiecej składników odżywczych niż białe pieczywo biało mączne produkty jak np ciasta i inne przetwory biało mączne(nie wspominając o innych dobrych składnikach).
Zawierają też nieskończoność razy wiecej składników odżywczych od białego cukru który w 99,9% jest czysty i nie zawiera nic poza pustymi kaloriami.(więc też słodycze które to prawie sam cukier)
Już sama wiedza że składniki odżywcze polepszają zdrowie ogromnie ba wręcz można sie rozchorować na ubogich w nie pokarmach pokazuje że warto jeść produkty bogatsze w nie a pełnoziarniste zboża i owoce warzywa jak pisałem mają ich ogrom wiecej(nie mówiąc o innych waznych składnikach poza odżywczymi jak witaminy i minerały).
Naprawde zyon napisałeś nieprawde że to nie wazne jakie węgle i zrozum że tak nie jest i to ma ogromne znaczenie. Życze ci jeść zdrowe pełne wegle nawet na low carbie zdrowiem ci sie to odpłaci.
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Czw Cze 18, 2026 11:16, w całości zmieniany 3 razy
I okazuje sie że czemu właśnie pełnoziarniste zboża bo w cześci okrywie ziarna otrębowej zawiera sie najwięcej składników odżywyczych właśnie z calego ziarna. Dlatego jest myśl żeby jeść pełnoziarniście a unikać produktów z oczyszczonych mocno przemielonych mąk jak biała (ale też pośrednie i nie akceptować żadnej innej mąki niż pełnoziarnista).
Pozdrawiam
Marcin
Naprawde bez obrazy ale walnąłeś ogromną głupote.
W jakiej postaci sie je cukry także na low carbie to różnica jak niebo i ziemia.
Marcin, glupoty to piszesz glownie ty, wez sobie ksiazke do biochemii albo popros admina o krotki wyklad, czy dla organizmu ma znaczenie skad sie bierze pirogronian w cyklu Krebsa i przestan pisac o rzeczach, o ktorych nie ma nawet bladego, nie wspomnajac o zielonym pojecia. Na temat low carbu w ogole nie pisz, bo przeciez nie wiesz co to jest
marcin458 napisał/a:
Produkty pełnoziarniste owoce warzywa zawierają nawet dziesiątki razy wiecej składników odżywczych niż białe pieczywo biało mączne produkty jak np ciasta i inne przetwory biało mączne(nie wspominając o innych dobrych składnikach).
Pomiajjac mase bzdur, czyli substancji antyodzywczych czyli wkas fitowy (fitynowy) roznego rodzaju inhibitory to jest taka ksiazka w sam raz dla ciebie - Udo Polllmer - Chorzy z powodu zdrowego jedzenia. Tam sie facet fachowiec rozprawia z tymi bzdurami, Grzegorz doskonale zna ksiazke i tez ja z pewnoscia poleci.
Inna sprawa to nie bardzo wiem w jakim celu mam jesc te zboza, ciasta i przetwory maczne - zeby wygladac jak ty? Dziekuje postoje, wole byc sczuply i zdrowy
marcin458 napisał/a:
Już sama wiedza że składniki odżywcze polepszają zdrowie ogromnie ba wręcz można sie rozchorować na ubogich w nie pokarmach pokazuje że warto jeść produkty bogatsze w nie a pełnoziarniste zboża i owoce warzywa jak pisałem mają ich ogrom wiecej(nie mówiąc o innych waznych składnikach poza odżywczymi jak witaminy i minerały).
No tobie jakos nie polepszyly zdrowia, slaba reklama to jest
marcin458 napisał/a:
Naprawde zyon napisałeś nieprawde że to nie wazne jakie węgle i zrozum że tak nie jest i to ma ogromne znaczenie. Życze ci jeść zdrowe pełne wegle nawet na low carbie zdrowiem ci sie to odpłaci.
No nie jem tego pelnoziarnistego syfu i jestem zdrowy, co zatem mi to da? Otylosc w pakiecie? Kazdy sportowiec, wie, ze wegle to wegle, jak mu trzeba do syntezy glikogenu to i puszka coli da to samo.
marcin458 napisał/a:
Dlatego jest myśl żeby jeść pełnoziarniście a unikać produktów z oczyszczonych mocno przemielonych mąk jak biała (ale też pośrednie i nie akceptować żadnej innej mąki niż pełnoziarnista).
Tak jest, mysle o tym caly czas , jak bede chcial startowac w zawodach sumo to przemysle te kwestie
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
No nic nie zgodzimy sie. Do tej pory tego byczka uważałem że masz dużą wiedze zdrowotną i musze powiedzieć że sie mylisz co do postaci węgli które należy jeść i że są lepsze źródła i gorsze.
I ok ktoś powie cukier chemicznie jest ten sam jak pisałeś ale oprócz cukru dostarcza sie tone wiecej składników obok oprócz niego i w tym leży problem że jedząc puste kalorie omija sie te substancje.Dodam że zboża pełnoziarniste i owoce warzywa zawieraja jak pisałem ogromnie więcej tych składników odżywczych ale nie będe sie w kółko powtarzał.
Nie moge ukryć faktu że troszke sie rozczarowałem z powodu tego byczka.Ale ok nikt nie jest doskonały i wszyscy robimy błędy najważniejsze by sie z nich uczyć i je eliminować.
Zostaje przy swoim i nie ma co sie w kółko sprzeczać kto ma racje bo to bez sensu.
A ciekawie Panie Witoldzie co Pan powie czy ma znaczenie w jakich produktach jemy węgle i na low carbie i na high carbie czy jak pisze zyon to bez znaczenia ?
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Czw Cze 18, 2026 13:51, w całości zmieniany 1 raz
No nic nie zgodzimy sie. Do tej pory tego byczka uważałem że masz dużą wiedze zdrowotną i musze powiedzieć że sie mylisz co do postaci węgli które należy jeść i że są lepsze źródła i gorsze.
Jezeli cie zawiodlem to dla mnie jest pochwala, bo potepienie od osoby nie majacej pojecia o zywieniu to dla mnie pochwala
marcin458 napisał/a:
I ok ktoś powie cukier chemicznie jest ten sam jak pisałeś ale oprócz cukru dostarcza sie tone wiecej składników obok oprócz niego
A jakiez to te magiczne skladniki i co one daja?
marcin458 napisał/a:
jedząc puste kalorie omija sie te substancje.
Nie ma czegos takiego jak puste kalorie, kaloria jest jednostka miary jak litr czy amper. Nie ma pustych litrow czy amperow. Jednostka okresla charakter mierzonej wartosci
marcin458 napisał/a:
Dodam że zboża pełnoziarniste i owoce warzywa zawieraja jak pisałem ogromnie więcej tych składników odżywczych ale nie będe sie w kółko powtarzał.
.
Nie jem w ogole zboz i owocow i nie wiem w jakim celu mialbym to robic, biorac pod uwage, ze nie planuje byc otylym i schorowanym grubasem. Ostatnio znajomy co prowadzi studio fitness mierzyl mi na jego urzadzeniach ten wiek metaboliczny i wszystko wyszlo perfekt, wiek -25 lat mi policzylo, maksymalna wartosc. Nie widze potrzeby jedzenia otrebow ani owsa, bo nie jestem koniem
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
No uważam osobiście że dzisiejsza nauka i biochemia nie odkryłą wszystkiego co jest ważne ale część na pewno. Są to oczywiście witaminy i minerały i daja lepsze zdrowie. Jak pisałem w pewnych produtkach jest ich o wiele więcej.
Pozdrawiam
Marcin
Są to oczywiście witaminy i minerały i daja lepsze zdrowie.
Ale to mam w produktach, ktore jadam, maslo, mieso, ser, jajka, smietana po kiego grzyba mialbym jeszcze jesc zboze dla ptakow i jakies owoce dla robakow?
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ok nie zgodzisz sie pewnie ale weston którego uwielbiam i chwale i uważam za wspaniały wzór dietetyczny dla człowieka... to odkrył że wszystkie ludy może poza eskimosami chociaż oni też ale mniej JEDLI PRODUKTY Z WĘGLOWODANAMI I BIAŁKO w ilości 20-70% pożywienia.A byli to najzdrowsi ludzie na Ziemi.Zdrowsi ogromnie bardziej niż biała cywilizacja schorowana na choroby cywilizacyjne. A jeśli ktoś chce dostarczyć mniej lub więcej węglowodanów jak jadły te ludy przynajmiej cześciowo to najlepiej z owoców warzyw i zbóż fullgrain niż z powszechnej dzisiaj białej bułki i słodyczy z cukru białego.
Są to zdrowsze źródła.
Ok low carb też dostarcza dużo witamin i minerałów ale jeśli podkreślam jeśli sie je węgle na low carb lub high carb lepiej z wymienionych źródeł.
Tylko o to mi chodzi.
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Czw Cze 18, 2026 15:35, w całości zmieniany 1 raz
Nawet najpopularniejsi propagatorzy low carbu zalecają jakieś umiarkowane ilości węgli jak Lutz Kwaśniewski czy Atkins. Dr. Kwaśniewski dozwala na 100g węgli jeśli w postaci skrobii z warzyw np.ziemniaków cytując fragment jego ksiażki .
Pozdrawiam
Marcin
ale weston którego uwielbiam i chwale i uważam za wspaniały wzór dietetyczny dla człowieka...
Ale chyba go tak calkiem nie uwazasz i nie chwalisz, bo tylko czesciowo robisz to co kazal, wiec chyba tylko czesciowo go uwazasz za czesciowo wspanialy wzor dietetyczny i tylko czesciowo uwielbiasz, mam racje?
marcin458 napisał/a:
A byli to najzdrowsi ludzie na Ziemi.Zdrowsi ogromnie bardziej niż biała cywilizacja schorowana na choroby cywilizacyjne.
No na przyklad ja jestem zdrowy, szczuply, wysportowany i silny a ty chyba nie. Ale ja nie jestem na Westonie a ty tylko na czesciowym Westonie, nieprawda?
marcin458 napisał/a:
Ok low carb też dostarcza dużo witamin i minerałów ale jeśli podkreślam jeśli sie je węgle na low carb lub high carb lepiej z wymienionych źródeł.
Tylko o to mi chodzi.
No spoko ale ja jem weglowodany z moich zrodel, zboza sa niejadalne dla czlowieka, owoce tez, wiec ich nie jem i jestem zdrowy, szczuply i silny a do tego umiesniony.
marcin458 napisał/a:
Nawet najpopularniejsi propagatorzy low carbu zalecają jakieś umiarkowane ilości węgli jak Lutz Kwaśniewski czy Atkins.
A skad ty wiesz co oni zalecaja? Jakbys wiedzial to bys tak robil, bo na Lutzu trudno byc otylym. Wydaje mi sie ze teraz cos krecisz ale jeszcze nie wiem co
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Wiem bo wiele lat temu przeczytałem ich książki i nawet do dzisiaj pamiętam dużo zaleceń i wiedzy z nich.Zawsze część zostaje w głowie jak na przykład te słynne 72gramy węgli u Lutza .
Pozdrawiam
Marcin
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Zyon już nawet mi się nie chce o tym pisać, bo na temat tego wszystkiego co opisał Udo Pollmer, napisałem tu bardzo dużo. Tyle że jest to rozstrzelone po różnych tematach.
Ogólnie zasada jest taka, że opisane przez Westona Price'a ludy, jedzą niewiele węglowodanów. Ale nawet tą niewielką ilość poddają procesom, które cześciowo inaktywują substancje antyodżywcze.
To jest bardzo długa fermentacja, bardzi długie gotowanie/pieczenie.
Wszystkie zboża czy ogólne nagonasienne mają najwięcej substancji antyodżywczych.
Wiele zwierzątek jest ewolucyjnie przystosowanych do ich spożywania i im nie szkodzą. Człowiek tak nie ma.
Człowiek jest przystosowany do zjadania okrytonasiennych.
Czyli lepiej zjeść banana, truskawkę, malinę, niż razową bułkę, bo miąższ banana i większości owoców nie zawiera substancji antyodżywczych. Dzieje się tak dlatego, że ma być zjedzony przez jakiś żywy organizm, a nasiona w nim zawarte przechodzą przez cały układ pokarmowy i są wydalone wraz z naturalnym nawozem.
Cały dowcip w tym, że te wszystkie pełnoziarniste, które jedzą tzw cywilizowani ludzie, są poddane co najwyżej krótkiej obróbce cieplnej.
To powoduje, że zawierają całe spektrum substancji hamujących wchłanianie mikroelementów, wchłanianie tłuszczów, cukrów, ale też utrudniających trawienie białek.
Dlatego ludzie opisywani przez Pollmera mieli wyniszczone organizmy, pomimo super "zdrowego" odżywiania.
Inną grupą związków w tych wszystkich bio, eko, sreko produktach roślinnych, są związki czynne zaburzające czynność narządów wewnętrznych.
To jest bardzo rozległy temat, ale żeby nie zostawić tego bez jakiegokolwiek opisu, to są to te wszystkie przypadki, w których po zaprzestaniu jedzenia zbóż i ogólnie ograniczenia jedzenia roślinek i węglowodanów, ustaje arytmia, schorzenia tarczycy i wiele innych. Ale też bywały przypadki ustąpienia schizofrenii.
W jednym z wątków o ketozie wrzuciłem kilka lat temu link do badań, które prowadzili alopaci. Są tam przykłady gdzie po bezwzględnym wykluczeniu zbóż znikały wszelkie objawy schizofrenii.
Ilość czynnych związków antyodżywczych w roślinach jest bardzo duża.
W żywności odzwierzecej jest tylko awidyna w surowym białku jajka.
Jednak na podstawie tych sławetnych badań, w których karmiono kurczaki tylko surowym białkiem jaj, wysunięto wniosek, że powoduje to niedobory biotyny.
Powoduje, ale tylko w przypadku, kiedy ktoś zywił by się samym surowym białkiem jaj. Zjadając całe surowe jaja z żółtkiem, nie spowoduje niedoborów biotyny.
Mamy więc jedną awidynę, przeciwko setkom jeśli nie tysiącom roślinnych związków antyodżywczych.
Każdy nieprzetworzony roślinnych produkt roślinnych ma od kilku do kilkunastu takich substancji.
Dlatego można je jeść, ale w niewielkich ilościach.
Zapomniał bym. Dowodem na mit niedoborów biotyny, które może spowodować jedzenie surowych jajek, świetnie obalają Azjaci a w szczególności Japończycy, którzy połowę jajek zjadają na surowo. A trzeba zaznaczyć, że są to rekordziści w ilości spożywanych jaj.
https://youtu.be/3qgpiTlCeDE?si=OgKUI9VdclexZvtR
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Czw Cze 18, 2026 19:10, w całości zmieniany 3 razy
Bo wierze bardziej w westona i inne szkoły odżywiania nie promujące ograniczania węglowodanów chociaż low carb zwłaszcza umiarkowany może być też dobra dietą dla części osób najlepszą. Wierze w inny sposob odżywiania jako lepszy "DLA MNIE" "DZISIAJ" i znów napomkne że jednym z wzorcowych modeli jest właśnie wzór podany przez westona a tam nie ma o ograniczaniu węgli.
Pozdrawiam
MArcin
Bo wierze bardziej w westona i inne szkoły odżywiania
Sek w tym, ze diety i fizjologia zywienia to nie sa kwestie wiary. Wierzyc sobie mozesz w co chcesz ale wiedziec to cos innego niz wierzyc. Twoj organizm nie jest zainteresowany twoimi wierzeniami, on wie, ze jedzac zboze bedzie tyl
marcin458 napisał/a:
Wierze w inny sposob odżywiania jako lepszy "DLA MNIE" "DZISIAJ" i znów napomkne że jednym z wzorcowych modeli jest właśnie wzór podany przez westona
Ale przeciez ty nie jestes na Westonie wiec nawet wierzyc za bardzo nie potrafisz. Wierzysz czesciowo, to jakbys sobie z religii katolickiej wybral tylko jeden dogmat i twierdzil, ze jestes katolikiem
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Bo wierze bardziej w westona i inne szkoły odżywiania
Sek w tym, ze diety i fizjologia zywienia to nie sa kwestie wiary. Wierzyc sobie mozesz w co chcesz ale wiedziec to cos innego niz wierzyc. Twoj organizm nie jest zainteresowany twoimi wierzeniami, on wie, ze jedzac zboze bedzie tyl
marcin458 napisał/a:
Wierze w inny sposob odżywiania jako lepszy "DLA MNIE" "DZISIAJ" i znów napomkne że jednym z wzorcowych modeli jest właśnie wzór podany przez westona
Ale przeciez ty nie jestes na Westonie wiec nawet wierzyc za bardzo nie potrafisz. Wierzysz czesciowo, to jakbys sobie z religii katolickiej wybral tylko jeden dogmat i twierdzil, ze jestes katolikiem
Marcin szkli Ci zadek.
On nawet nie czytał książki Price'a. Opiera się tylko na jakichś plotkach z sieci na temat publikacji Westona Price'a.
Wymyśla sobie, że jest tam jakoby jakieś stwierdzenie o tym, że od 20 do 70% diety odizolowanych ludów stanowiły węglowodany.
Nie ma tego w książce. Sprawdzałem.
Druga jego teoria, to że Weston Price rzekomo pisze o tym, że nie trzeba ograniczać węglowodanów. Rzekomo można jeść je do woli jeśli to są nieprzetworzone źródła węglowodanów.
Tego też nie ma w książce.
Za to jest coś zupełnie przeciwnego.
Cytat:
Możemy podzielić prymitywne rasy na grupy, klasyfikowane według środowiska fizycznego, w którym żyją, oraz sposobu, w jaki środowisko to w dużej mierze kontroluje dostępną żywność. Znaczący jest fakt, że jak dotąd nie spotkałem żadnej grupy, która budowałaby i utrzymywała zdrowe ciała w większości lub wyłącznie na pokarmach roślinnych. Wiele grup podejmuje takie próby z wyraźnymi oznakami niepowodzenia. Różnorodność dostępnych pokarmów zwierzęcych była bardzo zróżnicowana w niektórych grupach, a w innych ograniczona.
W poprzednim rozdziale widzieliśmy, że skuteczne diety obejmowały, oprócz obfitego źródła minerałów, węglowodanów, tłuszczów, białek i witamin rozpuszczalnych w wodzie, źródło witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.
Witamina D nie występuje w roślinach, ale musi być poszukiwana w pokarmach zwierzęcych. Diety efektywnych ras pierwotnych można podzielić na grupy na tej podstawie: w pierwszej kolejności te, które pozyskują rozpuszczalne w tłuszczach aktywatory, do których należą znane witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, z efektywnych produktów mlecznych. Należą do nich Szwajcarzy w wysokich Alpach, Arabowie (korzystający z mleka wielbłądziego) i rasy azjatyckie (korzystające z mleka owiec i piżmowołów). Na drugim miejscu są ci, którzy hojnie korzystają z organów zwierząt i jaj ptaków, dzikich i udomowionych. Należą do nich Indianie z dalekiej Północy, polujący na bawoły Indianie z Wielkich Równin i plemiona andyjskie. Na trzecim miejscu są ci, którzy hojnie korzystają z życia zwierząt morskich. Należą do nich mieszkańcy wysp Pacyfiku i plemiona przybrzeżne na całym świecie. Na czwartym miejscu są ci, którzy korzystają z małych zwierząt i owadów. Należą do nich australijscy Aborygeni w głębi lądu i plemiona afrykańskie w głębi lądu.
"Nutrition and Physical Degeneration" - Weston Price.
Marcin sobie dopowiada to czego nie ma w książce Westona Price'a, żeby codziennie napchać kałdun na full, bo jak nie wlecze bebechem po podłodze, to jest nieszczęśliwy.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pią Cze 19, 2026 11:28, w całości zmieniany 1 raz
Bo wierze bardziej w westona i inne szkoły odżywiania nie promujące ograniczania węglowodanów chociaż low carb zwłaszcza umiarkowany może być też dobra dietą dla części osób najlepszą. Wierze w inny sposob odżywiania jako lepszy "DLA MNIE" "DZISIAJ" i znów napomkne że jednym z wzorcowych modeli jest właśnie wzór podany przez westona a tam nie ma o ograniczaniu węgli.
Pozdrawiam
MArcin
Nie ma żadnej szkoły ani wzoru żywienia Westona Price'a tłumoku. Bo nie można cię inaczej nazwać.
Sam sobie to wymyśliłeś.
On tylko opisywał jak żywią się prymitywni ludzie z całego świata.
Jak dziennikarz motoryzacyjny opisuje samochody z całego świata, to jest sprawozdawcą, korespondentem, ale nie twórcą motoryzacji.
napisze co zamierzam stosować w krótkich punktach własnie głównie na bazie nauk Westona Price'a
1 dużo owoców i warzyw
2 dużo na surowo
3 zero dodatków chemicznych czyli np przy mięsie nie wędliny kiełbasy ale pierś czy schab
4 bez uzywek np.bez kawy
5 zero rafinowanych czystych cukrów ,tylko w naturalnych produktach
6 zero chleba białego i oczyszczonej wybrakowanej białej mąki
7 pełnoziarniste kasze płatki ryże
8 chleb tylko pełnoziarnisty
9 zywność naturalna jak tylko sie da
10 duzo ziaren jak słonecznik czy orzechy ziemne
11 dużo przypraw
12 suplementacja głównie witamin i minerałów
13 z picia to zioła i głównie zielona herbata
Także zalecenia skrócone streszczone są tutaj w 1szym poście
http://www.dobradieta.pl/...p=274292#274292
Więc da sie zbudować wzór model zywienia bazując na tym.
Pozdrawiam
Marcin
napisze co zamierzam stosować w krótkich punktach własnie głównie na bazie nauk Westona Price'a
1 dużo owoców i warzyw
2 dużo na surowo
3 zero dodatków chemicznych czyli np przy mięsie nie wędliny kiełbasy ale pierś czy schab
4 bez uzywek np.bez kawy
5 zero rafinowanych czystych cukrów ,tylko w naturalnych produktach
6 zero chleba białego i oczyszczonej wybrakowanej białej mąki
7 pełnoziarniste kasze płatki ryże
8 chleb tylko pełnoziarnisty
9 zywność naturalna jak tylko sie da
10 duzo ziaren jak słonecznik czy orzechy ziemne
11 dużo przypraw
12 suplementacja głównie witamin i minerałów
13 z picia to zioła i głównie zielona herbata
Także zalecenia skrócone streszczone są tutaj w 1szym poście
http://www.dobradieta.pl/...p=274292#274292
Więc da sie zbudować wzór model zywienia bazując na tym.
Pozdrawiam
Marcin
Tylko że to nie jest tekst z książki "Nutrition and Physical Degeneration" młotku.
To sobie ktoś napisał na podstawie swoich interpretacji publikacji fundacji Westona Price'a.
Inaczej mówiąc wyciągnął to sobie z kiszki stolcowej.
A to co ty zamierzasz jeść to mało istotne. To że nazywasz to jakąś szkołą, dietą Westona, to tylko świadczy o tym, że jesteś idiotą, bo wiele osób ci tu tłumaczyło, że bredzisz trzy po trzy. Łącznie z zyonem i EAnną, która wiele razy zwracała uwagę na to, że to co piszesz nie ma nic wspólnego z treścią książki Price'a.
Ze swojej strony zamieszczam cytaty z książki, żeby inni nie sugerowali się tymi bredniami które tu wypisujesz i sięgnęli po oryginalny tekst.
Nigdzie w książce nie ma "dużo owoców", "dużo warzyw", "dużo zbóż", "dużo weglowodanow".
To są twoje wymysły.
O zbożach Price pisze bardzo niewiele.
W tej szwajcarskiej wiosce, jedzono znikome ilości chleba, a Price opisuje przede wszystkim zawartość składników odżywczych w żywności pochodzenia zwierzęcego. Tak jest i w rozdziale o tych odizolowanych od cywilizacji Szwajcarach, jak i we wszystkich innych.
W każdej opisywanej przez niego społeczności żywność pochodzenia roślinnego jest tylko uzupełnieniem żywienia, a nie podstawą. Np mieszkańcy Andów, którzy uzupełniali jod glonami, które okresowo zbierali, suszyli i zabierali w góry, w których przez cały rok żywili się nabiałem i mięsem, a glony były dodatkiem zawierającym jod, którego w górach jest niewiele w żywności.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pią Cze 19, 2026 14:06, w całości zmieniany 2 razy
Jest to bardzo dobre krótkie streszczenie zaleceń Price'a na bazie książki i ja na ten przykład bazuje właśnie na nim.
Tak czy siak na pełnych zbożach czuje sie najlepiej ze wszystkich diet wiec to mnie służy.Tone lepiej niż na biało mączno cukrowej diecie zwykłej polskiej kuchni.
Ci zalecający pełnoziarniste zboża jak Price trafili w dziesiątke i mają dużo racji.
Pozdrawiam
marcin
Jest to bardzo dobre krótkie streszczenie zaleceń Price'a na bazie książki i ja na ten przykład bazuje właśnie na nim.
Tak czy siak na pełnych zbożach czuje sie najlepiej ze wszystkich diet wiec to mnie służy.Tone lepiej niż na biało mączno cukrowej diecie zwykłej polskiej kuchni.
Ci zalecający pełnoziarniste zboża jak Price trafili w dziesiątke i mają dużo racji.
Pozdrawiam
marcin
To se jeszcze załóż na łeb worek z obrokiem, ale nie pierdziel, że Weston Price coś takiego zalecał, bo nigdy nic takiego nie miało miejsca.
Ok Grzegorz to już nie pisząc o westonie. Jakie według ciebie sa najlepsze źródła węglowodanów w diecie? Przecież owoce warzywa pełnoziarniste zboża chyba są zdrowsze niż mąka i cukier biały i inne przetworzone węglowodany. Jeśli już jesz węgle to chyba to jest najzdrowsze ich źródło?
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Pią Cze 19, 2026 14:13, w całości zmieniany 1 raz
Ok Grzegorz to już nie pisząc o westonie. Jakie według ciebie sa najlepsze źródła węglowodanów w diecie? Przecież owoce warzywa pełnoziarniste zboża chyba są zdrowsze niż mąka i cukier biały i inne przetworzone węglowodany. Jeśli już jesz węgle to chyba to jest najzdrowsze ich źródło?
Pozdrawiam
Marcin
Trzeba było cytatów z oryginalnej książki i kilka epitetów, żebyś przestał bredzić o tym, że Price coś tam napisał.
To jeszcze jeden cytat, który udowadnia, że to piszesz, to tylko twoje wymysły, a nie słowa Price'a.
Cytat:
ODIZOLOWANE I ZMODERNIZOWANE PLEMIONA AFRYKAŃSKIE
Plemię Muhima lub Anchola, Uganda. Plemię to zamieszkuje południową Ugandę. Podobnie jak Masajowie, zajmują się głównie hodowlą bydła i żywią się mlekiem, krwią i mięsem. Dystrykt, w którym żyją, znajduje się na wschód od Jeziora Edwarda i Gór Księżycowych. Stanowią jedną z najbardziej prymitywnych i nieskrępowanych grup. Podczas gdy Masajowie hodują głównie bydło garbate, stada plemienia Muhima lub Anchola charakteryzują się dużymi, szeroko rozpostartymi rogami. Podobnie jak Masajowie, są wysocy i odważni. Bronią swoich stad i rodzin przed lwami i lampartami za pomocą prymitywnych włóczni. Podobnie jak inni prymitywni hodowcy bydła, dominują nad sąsiednimi plemionami.
W badaniu 1040 zębów trzydziestu siedmiu osób nie znaleziono ani jednego zęba z próchnicą. Plemię to buduje swoje chaty z trawy i patyków.
Plemię Watusi. To bardzo interesujące plemię zamieszkujące na wschód od jeziora Kiwu, jednego z głównych ujęć Zachodniego Nilu w Rwandzie, będącej belgijskim protektoratem. Są wysocy i atletyczni.
Ich twarze wyraźnie różnią się od twarzy innych plemion i szczycą się bardzo szlachetnym dziedzictwem.
Według legendy, w czasach Antoniusza i Kleopatry rzymska ekspedycja wojskowa dotarła do Afryki Środkowej. Pozostała tam falanga, która odmówiła powrotu z wyprawą. Brali za żony kobiety z plemion tubylczych i uchwalili prawo, że odtąd żadne małżeństwo poza ich grupą nie mogło się odbyć. Mają wspaniałą sylwetkę. Wielu mierzy ponad 180 cm bez butów.
Wiele plemion sąsiadujących z Etiopią zajmuje się rolnictwem i uprawia kukurydzę, fasolę, proso, bataty, banany, kukurydzę kafir i inne zboża jako główne pożywienie. Fizycznie nie są tak dobrze zbudowani jak plemiona obficie spożywające produkty mleczne lub te żywiące się rybami ze słodkowodnych jezior i strumieni. Są zdominowani, bo mają mniej odwagi i zaradności.
Co do twojego pytania jakie węglowodany lepsze.
To kilka postów wyżej o tym napisałem. Te które mają najmniej albo wcale związków antyodżywczych.
Wiem, że będziesz tą ingormację przetwarzał kilka miesięcy, a potem i tak źle to zinterpretujesz, ale taki los idioty.
W streszczeniu książki z linka tu na forum(które to znikneło ze strony fundacji a szkoda...) jest jasno napisane że poza chyba jedynie eskimosami chociaż oni też ale mało jedli to jest napisane trzeba uważnie przeczytać że zdrowe kultury jadły 20-70% białka i węglowodanów.
Nawet ci twoi afrykańscy "przyjaciele" pewnie pili mleko - dość ciekawe że mleko ludzkie zawiera także węglowodany ale to szczegół. I pewnie też jedli miejscowe świeże owoce warzywa które też rosną w Afryce.
Calkowita zawartosc tluszczu w tradycyjnych dietach waha sie pomiedzy 30% a 80%
I nie ma co sie kopać z koniem na forum niskowęglowodanowcom nie przetłumaczysz będą w kółko podlepiać informacje wiedze pod swoją niskowęglowoadnową teorie.
Ok nie ma co sie sprzeczać zostaje przy swoim i nie ma sensu ten ping pong i ciągłe argumentowanie w drugą strone. PODDAJE sie Grzegorz wygrałeś... nie przekonujmy sie już więcej.Odchodze z tej akurat dyskusji szkoda tracić energie...
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Pią Cze 19, 2026 15:14, w całości zmieniany 4 razy
W streszczeniu książki z linka tu na forum(które to znikneło ze strony fundacji a szkoda...) jest jasno napisane że poza chyba jedynie eskimosami chociaż oni też ale mało jedli to jest napisane trzeba uważnie przeczytać że zdrowe kultury jadły 20-70% białka i węglowodanów.
Nawet ci twoi afrykańscy "przyjaciele" pewnie pili mleko - dość ciekawe że mleko ludzkie zawiera także węglowodany ale to szczegół. I pewnie też jedli miejscowe świeże owoce warzywa które też rosną w Afryce.
Calkowita zawartosc tluszczu w tradycyjnych dietach waha sie pomiedzy 30% a 80%
I nie ma co sie kopać z koniem na forum niskowęglowodanowcom nie przetłumaczysz będą w kółko podlepiać informacje wiedze pod swoją niskowęglowoadnową teorie.
Ok nie ma co sie sprzeczać zostaje przy swoim i nie ma sensu ten ping pong i ciągłe argumentowanie w drugą strone. PODDAJE sie Grzegorz wygrałeś... nie przekonujmy sie już więcej.Odchodze z tej akurat dyskusji szkoda tracić energie...
Pozdrawiam
Marcin
To nie jest streszczenie książki Price'a. To jest naciaćkana kupa ogólników. Dużo słów, zero treści. Byle jak najwięcej debilnych frazesów napisać.
Nie oddaje to w żaden sposób tego co jest w "Nutrition and Physical Degeneration".
To brzmi jak przemówienie I sekretarza KC PZPR na zebraniu koła gospodyń wiejskich.
Ok Grzegorz
wygrałeś...
przekonałeś mnie...
wierze ci...
I na tym zakończe tą kwestie.
Pozdrawiam
MArcin
Chciałeś tu po prostu zrobić kampanię reklamową firmy eko sreko, która wciska takim naiwniakom jak ty zwroty ze sklepów zoologicznych karmy dla papug i chomików.
Podpiąłeś pod to rzekome zalecenia Price'a, który nikomu nic nie zalecał.
Mógłbym tu wkleić całą przetłumaczoną jego książkę.
Chociaż przepisywanie takiej ilości z papierowej wersji mi się nie uśmiecha.
Ale zrobił bym to tylko po to, żeby inni zobaczyli, że nazywanie cię idiotą, to dla ciebie komplement.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pią Cze 19, 2026 15:47, w całości zmieniany 1 raz
Ja osobiście nie lubie przedłużających sie argumentacji w nieskończoność bez żadnego widocznego skutku dlatego odpuszcze sobie już ta kwestie co pisał weston a czego nie pisał.
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Pią Cze 19, 2026 16:19, w całości zmieniany 2 razy
Podobnie kiedyś Pan Witold walnął że fruktoza jest szkodliwa jak alkohol i obciąża wątrobe.Też uważam to za niezgodne z faktami lekko mówiąc...
Jest to zgodne z faktami, a ty się możesz z tym zgadzać lub nie zgadzać.
Oczywiście, że nadmiar fruktozy spowoduje stłuszczenie narządów wewnętrznych.
Tylko, że "nadmiar" zależy od kontekstu.
Durianrider od wielu lat zjada 30 bananów dziennie, czyli 3000 kalorii i w cholerę fruktozy.
Ale on praktycznie nie schodzi z rowera i wszystko spala na bieżąco.
W innym wypadku mialby już dawno trzewia obrośnięte tłuszczem.
Stłuszczenie to coś mniejszego mniej szkodliwego niż trucie jak alkoholem jeśli sie nie myle...
Uważam że fruktoza nie truje tak mocno jak alkohol a właściwie uważam że nie truje wcale i jest wręcz potrzebnym jednym z potrzebnych cukrów w diecie.
Pozdrawiam
Marcin
Stłuszczenie to coś mniejszego mniej szkodliwego niż trucie jak alkoholem jeśli sie nie myle...
Uważam że fruktoza nie truje tak mocno jak alkohol a właściwie uważam że nie truje wcale i jest wręcz potrzebnym jednym z potrzebnych cukrów w diecie.
Pozdrawiam
Marcin
Przestań pierdzielići poczytaj sobie jakie są konsekwencje stłuszczenia wątroby.
Kiedyś się tu sprzeczałem z panem Witoldem, że post/głodówka lub dieta poniżej zapotrzebowania na kalorie, nie może spowodować stłuszczenia wątroby.
A jednak może i często powoduje.
https://www.czytelniamedy...h-chorob-w.html
Marcin szkli Ci zadek.
On nawet nie czytał książki Price'a. Opiera się tylko na jakichś plotkach z sieci na temat publikacji Westona Price'a.
Wiem o tym doskonale, wlasnie dlatego mnie ciekawi ten jego misjonarski zaped
Najpierw pisze tak
marcin458 napisał/a:
Ok nie zgodzisz sie pewnie ale weston którego uwielbiam i chwale i uważam za wspaniały wzór dietetyczny dla człowieka
A potem tak
marcin458 napisał/a:
Jest to bardzo dobre krótkie streszczenie zaleceń Price'a na bazie książki i ja na ten przykład bazuje właśnie na nim.
To w koncu kto jest tym wzorem Weston czy jakis anonim z internetu, ktory wypisal 10 bzdur ciurkiem?
marcin458 napisał/a:
Pan Witold walnął że fruktoza jest szkodliwa jak alkohol i obciąża wątrobe.Też uważam to za niezgodne z faktami lekko mówiąc...
Marcin juz pisalem wyzej, skad ten pirogronian z glikolizy powstanie to dla organizmu jest obojetne.
A jak nie wiesz czym sie rozni fruktoza od sacharozy to wpisz sobie w Ejaja, mozesz doznasz szoku ale w cukrze z cukierniczki masz te swoja zdrowa fruktoze w 50%
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10128
Wysłany: Śro Lip 01, 2026 14:03
Dobre węglowodany, to żadne węglowodany. Można się tylko zastanawiać, które są bardziej szkodliwe a które mniej. Na pewno najmniej jest szkodliwa glukoza i jej polimer, skrobia, ponieważ głównym cukrem naszych organizmów jest glukoza.
Jeżeli w latach 60-tych próbowano w szpitalnictwie stosować fruktozę zamiast glukozy i musieli przestać, bo powodowała ona martwicę wątroby, to świadczy o jej szkodliwości. W przeciwieństwie do alkoholu, który niezamożni zawodowcy piją i mają wątroby jak dzwon, bo ograniczają się do niewielkich ilości węglowodanów i zakąsek.
Najbardziej tucząca jest mieszanina glukozy i fruktozy, tak, jak w owocach.
Fruktoza, galaktoza i sorbitol są odpowiedzialne za powstawanie zaćmy.
Oczywiście nie jestem fanatykiem i zjadam tradycyjnie niewielkie kromeczki chleba, trochę warzyw i czasem owoce, za to tak na oko z pięć razy więcej masła niż przeciętny zjadacz chleba. Lubię pełnoziarnisty chleb żytni, ale przy tak niewielkich ilościach nie ma to na prawdę znaczenia, co to za pieczywo, byle nie przypominało gumy do żucia, jak na Zachodzie.
W ramach profilaktyki dziadersów załapałem się ostatnio na USG brzucha. Pomimo żywienia przez 30 lat tłustego i mięsnego:
Wątroba o echu jednorodnym, bez zmian ogniskowych, niepowiększona. ŻW i PŻW w granicach normy. Pęcherzyk żółciowy echo-ujemny bez złogów. Trzustka prawidłowa. Śledziona o echu jednorodnym, prawidłowa. Nerki porównywalnej wielkości, bez zmian ogniskowych, cech kamicy i zastoju.
Bez specjalnych wyrzeczeń, bo nie lubię się katować, BMI=23.
Howgh.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.