Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Witold Jarmolowicz
Wto Sty 01, 2013 11:08
Dieta optymalna
Autor Wiadomość
1bubcia36

Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 26
Skąd: BYDGOSZCZ
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 08:08   Dieta optymalna

Witam byłam na diecie ŻO zaczęłam ja w lutym zeszłego roku,nawet kupiłam sobie książke o niełączeniu pokarmów,od pani doktor tu doradzającej.schudłam 5okg,i chociarz juz nie chce chudnąć,a na diecie nie jestem juz od sierpnia ubiegłego roku!!!to niestety nadal chudne,pewnie pisząc to tutaj na tym forum wyda sie to śmieszne bo nie mam juz problemów z wagą,ale mam bardzo poważne problemy z jelitami(Zespół Jelita Drażliwego),i z szkliwem nazębnym(musiałam usunąć 4 zęby),włosy wypadły mi w połowie (skutkiem ZO).po cichu wchodzi sie w Bulimie!Nikt tez tutaj nie mówi o problemie ze skórą!!! bo ja od roku staram sie by cos na to poradzić!!!!żadne kremy,żadne balsamy!nawet siłownia na którą chodziłam by zredukować nadmiar skóry ONA SIE NIE WCIĄGA NIE PRZY DUŻYCH UTRATACH WAGI.CZY POWIEDZIAŁ TU KTOŚ KIEDYŚ (bo ja nie kojarze)ŻE UTRATA WAGI NA POCZĄTKU JEST POZORNA! BO TRACI SIE TYLKO WODĘ,A O NADMIARZE SKÓRY W MIEJSCU GDZIE BYŁ KIEDYŚ BIUST TEŻ SIE NIE MÓWI,NIE MA BIUSTU JEST FLAKTeraz wiem że żeby schudnąć wystarczy jeść to co sie jadło tylko trzeba to rozłożyć na kilka posiłków,musi ich być 5,6 w ciągu dnia.BYŁAM NA ŻO ROK,GDYBYM WIEDZIAŁA JAKIE TO PONIESIE ZE SOBĄ SKUTKI TO JUŻ WÓWCZAS PROSIŁABYM BOGA O ROZUM BY W TO BAGNO NIE WCHODZIĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!WIEM ŻE POSYPIĄ SIE KRYTYCZNE OPINIE TEŻ TAK ROBIŁAM,KRZYCZAŁAM NA WSZYSTKICH KTÓRZY NIE WIERZYLI W ŻO,BO PRZECIEŻ TAK TRZEBA!TRZEBA WIERZYĆ ŚLEPO ZE TO ZDROWE!!!A TO WSZYSTKO MAMY TAM W GŁOWACH WYSTARCZY UWIERZYĆ,JESTEM NIEJEDNYM PRZYKŁADEM ŻE TO WSZYSTKO TO JEDNO WIELKIE SZKODZENIE SAMEMU SOBIE!!!JEŚLI TYM URATUJE CHOCIARZ 1 OSOBE TO WARTO.BO ŻYCIE MAMY TYLKO JEDNO,WYSTARCZY TROCHR RUCHU I PODZIELENIE POSIŁKU NA KILKA PORCJI.
_________________
NA ŻO OD 2 M-CY
Ostatnio zmieniony przez Molka Pią Wrz 23, 2011 22:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 08:16   

bubcia -
to napisz, co jadłaś ostatnimi czasy, że tak źle się czujesz
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 08:57   Re: napoje!!!!! i dieta

1bubcia36 napisał/a:
Witam byłam na diecie ŻO zaczęłam ja w lutym zeszłego roku,nawet kupiłam sobie książke o niełączeniu pokarmów,od pani doktor tu doradzającej.schudłam 5okg,i chociarz juz nie chce chudnąć,a na diecie nie jestem juz od sierpnia ubiegłego roku!!!to niestety nadal chudne,pewnie pisząc to tutaj na tym forum wyda sie to śmieszne bo nie mam juz problemów z wagą,ale mam bardzo poważne problemy z jelitami(Zespół Jelita Drażliwego),i z szkliwem nazębnym(musiałam usunąć 4 zęby),włosy wypadły mi w połowie (skutkiem ZO).po cichu wchodzi sie w Bulimie!Nikt tez tutaj nie mówi o problemie ze skórą!!! bo ja od roku staram sie by cos na to poradzić!!!!żadne kremy,żadne balsamy!nawet siłownia na którą chodziłam by zredukować nadmiar skóry ONA SIE NIE WCIĄGA NIE PRZY DUŻYCH UTRATACH WAGI.CZY POWIEDZIAŁ TU KTOŚ KIEDYŚ (bo ja nie kojarze)ŻE UTRATA WAGI NA POCZĄTKU JEST POZORNA! BO TRACI SIE TYLKO WODĘ,A O NADMIARZE SKÓRY W MIEJSCU GDZIE BYŁ KIEDYŚ BIUST TEŻ SIE NIE MÓWI,NIE MA BIUSTU JEST FLAKTeraz wiem że żeby schudnąć wystarczy jeść to co sie jadło tylko trzeba to rozłożyć na kilka posiłków,musi ich być 5,6 w ciągu dnia.BYŁAM NA ŻO ROK,GDYBYM WIEDZIAŁA JAKIE TO PONIESIE ZE SOBĄ SKUTKI TO JUŻ WÓWCZAS PROSIŁABYM BOGA O ROZUM BY W TO BAGNO NIE WCHODZIĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!WIEM ŻE POSYPIĄ SIE KRYTYCZNE OPINIE TEŻ TAK ROBIŁAM,KRZYCZAŁAM NA WSZYSTKICH KTÓRZY NIE WIERZYLI W ŻO,BO PRZECIEŻ TAK TRZEBA!TRZEBA WIERZYĆ ŚLEPO ZE TO ZDROWE!!!A TO WSZYSTKO MAMY TAM W GŁOWACH WYSTARCZY UWIERZYĆ,JESTEM NIEJEDNYM PRZYKŁADEM ŻE TO WSZYSTKO TO JEDNO WIELKIE SZKODZENIE SAMEMU SOBIE!!!JEŚLI TYM URATUJE CHOCIARZ 1 OSOBE TO WARTO.BO ŻYCIE MAMY TYLKO JEDNO,WYSTARCZY TROCHR RUCHU I PODZIELENIE POSIŁKU NA KILKA PORCJI.


Ibubcia wcale nie musisz wysłuchiwac kazań ale sama nie Twórz teorii że przez swoją nieudolnośc w stosowaniu czegos co zastosowałaś chyba nie dla tego ze ktos Ciebie do tego namawiał.
Jeżeli Twoje przekonanie mówi że wystarczy jeśc normalnie tylko posiłki rozdzielic na 5 do 6 razy dziennie, to ja się Ciebie zapytam co Ty uważasz za normalne żywienie.Jeżeli zastosowałaś w swoim menu złe
składniki i proporcje to tak mogło byc że efekty były odwrotne do oczekiwanych.Aby coś robic dobrze należy zawsze skonsultowac to z lekarzem Optymalnym.A jakie jest reraz Twoje menu to bardzo mnie to ciekawi.
 
 
1bubcia36

Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 26
Skąd: BYDGOSZCZ
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 11:07   napoje i dieta

Nim zaczęłam diete ŻO to prze pół roku czytałam,uczyłam sie stosunku BTW,mam książki Kwaśniewskiego,miedzy innymi tę z przepisami!!!kupiłam nawet wagę na której ważyłam produkty!!!chodziłam na spotkania Optymalnych!!!Na tych spotkaniach zawsze jest lekarz i dietetyk(oczywiście ŻO)i to oni ważąc mnie i mierząc mój wzrost ustalili moje BTW,a ja miałam i mam pojecie o stosunku białka, tłuszczu i węglowodanów.W małym palcu mam indeks glikemiczny produktów który jest na tej stronie!!! a jeśli chodzi o komentarze ze strony ludzi będących na ŻO to coś na ten temat WIEM,też rękoma i nogami BRONIŁAM ŚWIĘTOŚCI ICH ZASAD I MĄDROŚCI ŻO BO TAK TRZEBA!.Ja jestem teraz osobą mądrzejszą o jeszcze jedno niestety DURNE doświadczenie.Ale jak sie człowiek sam nie przekona to nie zrozumie,w wygłaszaniu WASZYCH MĄDROŚCI OBYŚCIE NIE ZASZKODZILI NASTEPNEJ OSOBIE :( Zastanów sie dlaczego Wasze jelita produkują taką mała ilość kału????i jakie są tego skutki popytaj lekarza od jelit!Ja w każdym bądz razie ŻAŁUJE
_________________
NA ŻO OD 2 M-CY
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 11:32   

no właśnie - to, że ktoś nabawił się problemów zdrowotnych na DO nie oznacza, że popełnia błędy
wmawianie tego każdemu, kto śmie dopuścić się rzeczowej krytyki jest bardzo nieuczciwe!
ze swej strony mogę polecić Ci Raw Paleo Diet, gdzie proporcje sama sobie ustalasz w zależności od tego, czego Twój organizm potrzebuje (w pewnych ramach oczywiście, takich jak np. że węgli ma być tak do ok. 10%, a głównym źródłem energii mają był tłuszcze zwierzęce; resztę kombinuj sama)
punktem wyjścia jest Vonderplanitz - nie oznacza, że masz stosować się do jego zaleceń w 100%; np. jeśli mleczne Ci nie służą (nawet te najlepsze fermentowane niepasteryzowane od kóz, owiec, bawołów, etc.) to je odstaw
soków warzywnych wcale nie trzeba pić, ale jeśli Ci służą to pij
źródło węgli to owoce (najlepiej typu "berries", czyli jagody, borówki, maliny, truskawki, agrest, czarne i czerwone porzeczki, jeżyny, malinojeżyny, poziomki, etc.) oraz surowy, niefiltrowany, nieprzetworzony miód (taki, który nie został poddany obróbce termicznej bo opuszczeniu ula) - węgli najlepiej do ok. 10%
z produktów mięsnych najlepiej dużo podrobów (wątróbka, nerki, śledziona, grasica, tarczyca, trzustka, móżdżek, język, etc.), różnorakie mięsa, owoce morza, ryby, skorupiaki
jajka - od zdrowych "free-range", "grass-fed"
najlepiej spożywać same żółtka
zwierzęta mają być z gospodarstw ekologicznych, żywione trawą i zielskami, a nie zbożami
z tłuszczy - łój, szpik kostny, olej kokosowy, masło, oliwa z oliwek
przypominam oczywiście, że wszystko jest na surowo, czyli w swej naturalnej postaci, zawierające enzymy, pożyteczne bakterie oraz bez dodatkowych toksyn powstających przy obróbce termicznej
jest to żywienie lekkostrawne, skondensowane pod względem energetycznym jak i odżywczym, no i wpływające pozytywnie na zdrowie
 
 
kiwi4


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 826
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 13:09   

W dalszym ciągu stwierdzam, że każdy człowiek to indywidualista, nawet grupa krwi stwarza warunki do innego odżywiania. Są tu zdania podzielone, czasami ktoś jest sarkastyczny. Po mimo tego, jak wyżej napisałam, zrób badania na obecność jadu, czy wirusa, nie daj się zeżreć. To co się dzieje z Tobą, to zbyt inwazyjne. Życzę zdrowia.
_________________
marzena kiwi
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 13:16   

to, o czym ja napisałem w żadnym stopniu nie podważa indywidualizmu jednostki ludzkiej
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 13:45   Re: napoje i dieta

1bubcia36 napisał/a:
!.Ja jestem teraz osobą mądrzejszą o jeszcze jedno niestety DURNE doświadczenie.Ale jak sie człowiek sam nie przekona to nie zrozumie,w wygłaszaniu WASZYCH MĄDROŚCI OBYŚCIE NIE ZASZKODZILI NASTEPNEJ OSOBIE :( Zastanów sie dlaczego Wasze jelita produkują taką mała ilość kału????i jakie są tego skutki popytaj lekarza od jelit!Ja w każdym bądz razie ŻAŁUJE


Jeżeli Ty swoją mądrością wystawiasz wnioski na temat DO na podstawie ilości kału to powiem Tobie że różne bzdety już słyszałem ale ,tego że dobra dieta jest taka w której ilośc kału przewyższa to co się zje jest dobre. To życzę DUŻYCH KUPEK Iwszystkiego najlepszego w jej stosowaniu ,a zapewne tego juz żałowac nie będziesz musiała.Poraz pierwszy udało mi się usłyszec taką opinię ,zawsze próbowano zarzucac że mózg cierpi na DO a tu widzę że z mózgu do d...py już dochodzi.Żałuję tylko że w takie bzdety wdają się wpóścic Ci co stosując inne diety o tym samym modelu w postaci sporzywaniu tych samych produktów tylko dowolnie dają wiarę takim bzdetą.

A dla Ciebie Ibubcia podam przykładowy jednodobowy jadłospis w którym proporcje będą jak w diecie Optymalnej a kupki napewno zrobisz dużo.
1 śniadanie
2 jaja całe i 200gr marchewki
drugie śniadanie
jedna kromka chleba z 100gr boczku i sałata dwa liście
obiad
pół kilograma ziemniaków 150gr karkówki
jeżeli nie będziesz głodna to to może Tobie wystarczyc ale jeżeli jeszcze będzie mało to na kolację
możesz dodac sałatkę optymalną z ziemniakami ,.Zapewniiam Ciebie że kupka będzie obfita a i z proporcjami daleko nie odbiegniesz.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 14:03   

Jurku, ale jest część osób, którym nie służą obrobione termicznie produkty, które to zaleca Kwaśniewski!
 
 
kiwi4


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 826
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 14:06   

Jurek1946, ona cierpi na inne schorzenie, Ty na inne. To jest tak jak z różnicą zdań.
_________________
marzena kiwi
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 14:06   

Hannibal napisał/a:
to, o czym ja napisałem w żadnym stopniu nie podważa indywidualizmu jednostki ludzkiej


Hanibal ale jednak zapomniałeś napisac jaką Ona z tego uzyska ilośc kału bo słyszysz że Ona o to pyta.Czyżbyś też uważał że ilośc kału równa się Twierdzeniu że dieta jest dobra właśnie w szczególności do jej przypadłości jaką jest jelito wrażliwe,Ona musi zrozumiec a nie byc oszukiwana.Z ta chorobą dzisiaj ludzie idą do ziemi a ONA JAKIMŚ CUDEM NIEWIEM OD KOGO DOWIEDZIAŁA SIĘ ŻE W JEJ JELITACJH ma zalegac dużo g...na i to będzie dopiero dobra dieta,która dobrowadzi ją właśnie w krutkim czasie do zdrowia.
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 14:13   

kiwi4 napisał/a:
Jurek1946, ona cierpi na inne schorzenie, Ty na inne. To jest tak jak z różnicą zdań.


Kiwi ale zapewniam Ciebie że i w jej jak i w moim przypadku czym mniej g...na tym lepiej ważne aby swoje menu opierac nie na ilości odchodów a najlepszych artykułów które wymienił Hanibal i z nimi ja również się zgadzam.Jelito wrażliwe wymaga dużych znajomości w stosowaniu diety jak również o wyborze artykułów do niej.Jej napewno się wydawało że już wie wszystko,a praktycznie nic nie wiedziała,ja już 7 lat na DO i cały czas coś nowego się dowiaduje,ale jeszcze nigdy nie słyszałem podobnych bzdur dotyczących Kału.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 14:15   

co do kału to prawda, że im mniej tym lepiej
mniej jest wtedy, gdy jemy mocno skondensowane produkty, a nie takie, które rozpychają żołądek
 
 
kiwi4


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 826
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 14:33   

Tak, podpisuję się pod tym. To g.. to jedno wielkie nieporozumienie, ważna jest gęstość g... i jego kolor. Wtedy wiemy również jak pracuje wątroba. Z jelit trzeba wymiatać złogi, jeżeli chcemy być zdrowi. Nie znamy badań, nie wiemy, czy robiła badania na obecność intruzów jelitowych bądz wątrobowych to już byłoby cięższe.
_________________
marzena kiwi
 
 
Rossignol

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 303
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 17:05   

dobra Hanibal
suerowe mieso ok ale ....
mam cholera watpliwosc chodzi o pasozyty ...
tasiemce i włośnie spiralne ...

wiem ze mieso powinno byc badane ale czasem niestety nie jest ...
moja nauczycielka od biologi kiedys kupila mieso w jedym z supermarketow no i patrzy hmmm dziwne przypominala jej to jajo tasiemca wyslala mieso do swojego znajomego weterynarza i potwierdzil ze byla to larwa tasiemca ...

Jak sie przed tym uchronic ?? bo latw wlosnia spiralnego nie dojzysz golym okiem ... a nie rajcuja mnie larwy miedzy moimi włóknami miesniowymi ;/
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 17:31   

pasożyty nie są problemem - była już o tym nie raz mowa
tak samo salmonella, czy e coli

RawPaleoGuy -
"Hi Brison,
Here are my answers to your questions:-

1) Yes, I am saying that you need to eat fully-raw meat. Eating cooked meat is a problem as cooking always creates toxins, and it forces the body to store those toxins in the fat cells, which is part of the reason why it's so dififcult to lose weight on a cooked-food diet, without resulting health problems. Having said that, if you ate very, very lightly-cooked organic meat on a cooked-Palaeolithic Diet(ie free from all additives, so no smoked meats)), you would not get anywhere near as much in the way of health benefits as with fully-raw meat, but you'll do much better with it than on the usual junk food diet.

2) I have carefully checked the archives of all the Yahoo! Raw Meat Diet lists I mentioned over the years(where there are 1000s of members), and no one has ever encountered health problems with parasites on a raw-meat diet, myself included, even after several years on the diet. Aajonus Vonderplanitz has pointed out that parasites are only a problem for cooked-food-eaters - this is because these parasites attack only dead tissue,which is highly prevalent in those who eat cooked-food.On an all-raw food diet, any parasites ingested work together with the body in symbiosis, getting rid of toxic wastes, and quickly leave the body at the other end after a short while, soemthing which doesn't happen on cooked-food diets with all their toxins. Aajonus Vonderplanitz's 2nd book "The Recipe for Living Without Disease" explains in full as to why the modern pathological fear of bacteria/parasites is unsubstantiated, and gives examples of scientific studies showing how wrong the medical authorities are. In one scientific study, one scientist gave several human volunteers the eggs from some intestinal worms(which normally live in pigs) - these volunteers had had crippling intestinal troubles such as Irritable Bowel Syndrom etc. Within a few days after ingesting these eggs, almost all of the volunteers had felt their bowel problems severely reduced, and begged to eat more of these eggs.Incidentally, there has been a huge rise in intestinal and bowel problems from animals living in zoos, as their cages are increasingly kept antiseptically clean for fear of germs and parasites, whereas in the wild they would naturally be exposed to those in a healthful way.

A good example of this is that our bodies are designed to live with parasites. One nurse once told me that it was a good idea to give blood every now and then, since, as our bodies expect us to live with parasites in a natural way, our bodies deliberately overproduce iron in our blood to take that into account, - therefore,since having too much iron in the blood can be harmful to one's health, the idea was that giving blood was the best way to lower the iron count effectively, in the absence of natural parasites.

3) You should just ignore the absurd scare-stories in the media about parasites in raw pork and salmonella in eggs, leat alone bacteria in organ-meats - they are completely baseless. For example, one other scientific study mentioned in the book showed that a high proportion of homes actually have salmonella all around them without experiencing symptoms(c.28% of homes, I believe), not to mention the fact that so-called "harmful" bacteria such as salmonella/E Coli etc. all live naturally in the human body without any problems, yet medical researchers are quick to blame them with no good reason - in fact recently researchers have actually found that E Coli can be useful for killing cancer cells, without harming normal tissue(mentioned in New Scientist magazine).
It's not bacteria/parasites which are the problem, the problem lies in the processing of food which creates toxins whether through cooking or additives.
The best thing I can suggest you to do is to read Aajonus Vonderplanitz's book "Recipe for Living Without Disease" from cover to cover at least 5 times.Most of us, before going in for this diet, have been so conditioned to believe that we will die instantly of bacterial poisoning etc. if we eat raw food, that we can't psychologically accept any such idea at first, even with some real scientific evidence- that is why it's recommended to read the book so many times - The irony is that many primitive peoples, such as the Eskimoes, have ate raw meat for countless millenia with great bonuses to their health - and even modern people, such as the French eat raw meat in the form of steak tartare every day. Some peoples have even thrived on aged raw meat(for example, the Chinese used to age eggs for 25 years before eating them (actually, they called them "century eggs"), because they found that this bacteria-rich food helped their health considerably."
źródło: http://en.allexperts.com/...imal-Diet-1.htm

Tak jak ciągle ściemnia się na temat szkodliwości tłuszczy tak i ściemnia się na temat patogenów i posożytów
"Gleba jest wszystkim, zarazek niczym" - to podstawa
Natomiast mocno zalecane jest kupno mięsa i podrobów od zwierząt "free-range" oraz "grass-fed"
 
 
1bubcia36

Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 26
Skąd: BYDGOSZCZ
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 17:41   dieta a napoje

Jurek 1946 jeśli uważnie czytałeś moją wypowiedż to bądz łaskaw zauważyc ze pisałam o moich problemach zdrowotnych.Jesteś wulgarny a ponoć OPTYMALNI to mili ludzie?!poza Twoim wyjątkiem!Ale sądze ze jesteś NISKIEGO WZROSTU Z TEGO TEŻ POWODU MASZ ROZUM BLISKO ,WIĘĆ CO MOŻESZ WIEDZIEĆ NA JAKIKOLWIE TEMAT?NIC!!!
HANIBALL Twoje rady cenne DZIEKUJE
KIWI dziekuje i Tobie
jeśli jeszcze o kimś zapomniałam to DZIEKUJE :)
_________________
NA ŻO OD 2 M-CY
 
 
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1910
Skąd: everywhere
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 18:08   

Hannibal a czy masz moze jakies dane na temat spozywania surowego miesa organic ale z marketow?gdzies kiedys czytalem cos Aajonusa na ten temat ale nie wiem gdzie to posialem...
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 18:27   

gudrii napisał/a:
Hannibal a czy masz moze jakies dane na temat spozywania surowego miesa organic ale z marketow?gdzies kiedys czytalem cos Aajonusa na ten temat ale nie wiem gdzie to posialem...

ale o jakie Ci dane chodzi? chodzi Ci o częstość spożywania takiego mięsa?
pamiętaj, że "organic" to jeszcze za mało - w UK czy USA jest wiele gospodarstw typu "organic", ale zwierzęta wcale nie są żywione trawą i zielskiem, ale zbożem
dlatego najtrudniej znaleźć w obecnych czasach wieprzowinę od świń "grass-fed", a łatwo jagnięcinę od baranów wypasanych na łąkach
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 18:45   Re: dieta a napoje

1bubcia36 napisał/a:
Jurek 1946 jeśli uważnie czytałeś moją wypowiedż to bądz łaskaw zauważyc ze pisałam o moich problemach zdrowotnych.Jesteś wulgarny a ponoć OPTYMALNI to mili ludzie?!poza Twoim wyjątkiem!Ale sądze ze jesteś NISKIEGO WZROSTU Z TEGO TEŻ POWODU MASZ ROZUM BLISKO ,WIĘĆ CO MOŻESZ WIEDZIEĆ NA JAKIKOLWIE TEMAT?NIC!!!
HANIBALL Twoje rady cenne DZIEKUJE
KIWI dziekuje i Tobie
jeśli jeszcze o kimś zapomniałam to DZIEKUJE :)


Bardzo przepraszam ale ja Ciebie napewno nie obrażałe w przeciwieństwie do tego co Ty w tym poście piszesz.Ja zanegowałem tylko to,że nie ilością odchodów dietę się określa, tylko jej zrozumieniem i dobrym stosowaniem.Podziękowałaś Hanibalowi i Kiwi ,ale czyżbyś nie zauważyła,że oni mają podobne zdanie jak ja co do określenia diety po wielkości kupki.Piszę grzecznie a Ty Sama o tych ilościach kupki pisałaś.Wypowiadasz się na temat DO. na tym forum jak byś nie mogła tego skonsultowac u żródła u samego dr.Kwaśniewskiego.Jak nie wiesz podaje stronę gdzie ten temat też otworzyłem tam możesz też o twoim problemie przeczytac.www.dr-kwasniewski.pl i otwórz forum
 
 
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1910
Skąd: everywhere
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 19:55   

Hannibal chodzi mi wlasnie o jakosc takiego "organic" miesa,zakladajac ze jest z paszonych trawa np:krow,interesuje mnie czy dodaja tam jakis konserwantow czy nie,cos mi sie obilo o uszy ze te tacki plastikowe i styropianowe na ktorych jest mieso reaguja z nim i wchlania ono toksyny.
Z tym miesem oreganic to jest tez tak ze pasza krowy kukurydza czy innym badziewiem ktore jest "organic" i dlatego mieso ma juz etykiete organic :D
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
 
m
Site Admin


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 847
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 22:07   

Jurek, kiedyś słyszałem jak jakiś młody człowiek pytał dr Jana Kwaśniewskiego o dietę optymalną w kontekście trenowania sztuk walki, na co doktor odparł, żeby sobie dał spokój z tym sportem, ponieważ jak już wszyscy przejdą na żywienie optymalne, te umiejętności nie będą potrzebne. A to dlatego, że wtedy wszyscy będą żyli w pokoju i nie będzie żadnych konfliktów. O kulturze wypowiedzi nic nie wspomiał, ale pewnie jakiegoś związku możnaby się dopatrywać. Zatem coś mi się tutaj nie zgadza. Albo doktor się pomylił, albo ty jesz coś innego niż piszesz. Albo ja już sam nie wiem.
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 07:11   

molar napisał/a:
Jurek, kiedyś słyszałem jak jakiś młody człowiek pytał dr Jana Kwaśniewskiego o dietę optymalną w kontekście trenowania sztuk walki, na co doktor odparł, żeby sobie dał spokój z tym sportem, ponieważ jak już wszyscy przejdą na żywienie optymalne, te umiejętności nie będą potrzebne. A to dlatego, że wtedy wszyscy będą żyli w pokoju i nie będzie żadnych konfliktów. O kulturze wypowiedzi nic nie wspomiał, ale pewnie jakiegoś związku możnaby się dopatrywać. Zatem coś mi się tutaj nie zgadza. Albo doktor się pomylił, albo ty jesz coś innego niż piszesz. Albo ja już sam nie wiem.


Molar wiedziałem że taka będzie Twoja reakcja,ale ja zapewniam Ciebie
że nie musisz czuc się urażony czymś czego nie rozumiesz,ale napewno
mozesz sprawdzic kto i kogo obraża podaje to w jednym poście abys nie musiał szukac tego po tych dwóch stronach.
To jest odpowiedż Ibubci na moją odpowiedż dla niej:
Wysłany: Sro Lip 02, 2008 5:41 pm Temat postu: dieta a napoje

--------------------------------------------------------------------------------

Jurek 1946 jeśli uważnie czytałeś moją wypowiedż to bądz łaskaw zauważyc ze pisałam o moich problemach zdrowotnych. ""Jesteś wulgarny a ponoć OPTYMALNI to mili ludzie?!poza Twoim wyjątkiem!Ale sądze ze jesteś NISKIEGO WZROSTU Z TEGO TEŻ POWODU MASZ ROZUM BLISKO ,WIĘĆ CO MOŻESZ WIEDZIEĆ NA JAKIKOLWIE TEMAT?NIC!!! ""
HANIBALL Twoje rady cenne DZIEKUJE
KIWI dziekuje i Tobie
jeśli jeszcze o kimś zapomniałam to DZIEKUJE

Molar a teraz cały mói post:


--------------------------------------------------------------------------------

1bubcia36 napisał:
!.Ja jestem teraz osobą mądrzejszą o jeszcze jedno niestety DURNE doświadczenie.Ale jak sie człowiek sam nie przekona to nie zrozumie,w wygłaszaniu WASZYCH MĄDROŚCI OBYŚCIE NIE ZASZKODZILI NASTEPNEJ OSOBIE Zastanów sie dlaczego Wasze jelita produkują taką mała ilość kału????i jakie są tego skutki popytaj lekarza od jelit!Ja w każdym bądz razie ŻAŁUJE


Jeżeli Ty swoją mądrością wystawiasz wnioski na temat DO na podstawie ilości kału to powiem Tobie że różne bzdety już słyszałem ale ,tego że dobra dieta jest taka w której ilośc kału przewyższa to co się zje jest dobre. To życzę DUŻYCH KUPEK Iwszystkiego najlepszego w jej stosowaniu ,a zapewne tego juz żałowac nie będziesz musiała.Poraz pierwszy udało mi się usłyszec taką opinię ,zawsze próbowano zarzucac że mózg cierpi na DO a tu widzę że z mózgu do d...py już dochodzi.Żałuję tylko że w takie bzdety wdają się wpóścic Ci co stosując inne diety o tym samym modelu w postaci sporzywaniu tych samych produktów tylko dowolnie dają wiarę takim bzdetą.

A dla Ciebie Ibubcia podam przykładowy jednodobowy jadłospis w którym proporcje będą jak w diecie Optymalnej a kupki napewno zrobisz dużo.
1 śniadanie
2 jaja całe i 200gr marchewki
drugie śniadanie
jedna kromka chleba z 100gr boczku i sałata dwa liście
obiad
pół kilograma ziemniaków 150gr karkówki
jeżeli nie będziesz głodna to to może Tobie wystarczyc ale jeżeli jeszcze będzie mało to na kolację
możesz dodac sałatkę optymalną z ziemniakami ,.Zapewniiam Ciebie że kupka będzie obfita a i z proporcjami daleko nie odbiegniesz.

Molar czy potrafisz byc obiektywny i przyznac sie do tego że poprostu jesteś uczulony NA TO CO JA NAPISZĘ nie zwracając uwagi na te epitety które lecą z drugiej strony.To tylko dla Ciebie zaznaczyłem w cudzysłowi i to podwójnym kto kogo niby obraza.Podam dla Ciebie mój wzrost bo może też jak w Twoim przykładzie z dr Kwaśniewskim,jest całe sedno ja mam 172 cm wzrostu myślę że jest to norma u nas w kraju.W DOWODZIE OSOBISTYM JESZCZE TYM STARYM NAPISANO "wysoki"
A Ty uległeś sugesti Ibubci że jestem podły bo mały wzrostem
A zapewniam Ciebie że otrzymała Ona odemnie merytoryczną odpowiedż
że jest bardzo chora i powinna już dawno nie kąbinowac tylko iśc do lekarza nie będę pisał jakiego,bo jest to bez znaczenia jej jelito jak pisze jest bardzo chore ,i znam tą chorobę bo miałem ją w rodzinie o tym gdzieś pisałem.Ojciec mojej synowej nie chciał słuchac i dzisiaj jest w ziemi,synowa posłuchała i nie uwierzyła że Ona jest też stracona bo jej ojciec na tą chorobę się przekręcił,posłuchała i wygrała i z dobrym skutkiem już 4 lata z ŻO żyje w zgodzie,ale o chorobie nie zapomniała wie że może życ do samego końca na niej a ma również i inne wyjście posłuchac kogoś kto ma inną alternatywę.

Jeżeli nie kierują Tobą inne pobudki jak uprzedzenie do DO.To zauważ
że dostawała i inne odpowiedzi które potwierdziły moją opinię.O tym że nie wielkośc kupki ma w tym kontekście znaczenie.


_________________
 
 
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1910
Skąd: everywhere
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 08:27   

jedzenie tylko obrobionych termicznie produktow to najwiekszy blad jaki mozna zrobic,pomijajac straty wit,min i enzymow,powstajace toksyny,zabijanie bakteri po spozyciu czegos takiego dochodzi do leukocytozy:

"Leukocytoza potrawienna



Wzrost białych ciałek krwi w krwioobiegu wskazuje na patologię. Leukocyty to pierwsza linia obrony ustroju przeciwko trującym substancjom. Typowe poziomy leukocytów we krwi to 6000/mm3. Po podwojeniu ww. poziomu lub 3-4 krotny wzrost wskazuje na chorobę nawet gdy zewnętrznie się to nie ujawnia.



Dr. Kouchakoff ze Szwajcarii przeprowadził ponad 300 szczegółowych eksperymentów, które potwierdziły patogeniczną naturę pokarmów termicznie zniszczonych lub w inny sposób przetworzonych. Pożywienie podgrzewane w przedziale od 49-88oC, zakres uważany raczej za podgrzewanie, a nie gotowanie niszczy wszystkie (bez wyjątku) enzymy, nawet w tym zakresie temperatur pokarm powoduje leukocytozę potrawienną. Leukocytoza to termin używany dla opisu zwiększonych wartości białych ciałek krwi.





Pokarmy surowe nie wywołują leukocytozy



W ciągu krótkiego okresu czasu po konsumpcji termicznie obrabianego pożywienia nawet w takich temperaturach następował potrójny wzrost zawartości leukocytów u pacjentów Dr. Kouchakoffa. Kiedy w odpowiedniej ilości dodano surową żywność do ww. ogrzewanych posiłków (zakres od 49oC do 88oC) nie powodowało to leukocytozy. Natomiast potraktowanie pożywienia temperaturą powyżej 88oC w takim przypadku nawet dodatek surowej żywności nie zapobiegał leukocytozie.



Występuje natomiast brak nadmiernej produkcji leukocytów podczas konsumowania surowego pokarmu w przeciwieństwie do stałej walki z odpadami powstałymi po termicznej obróbce pożywienia; to wszystko prowadzi do wyczerpywania się energii układu immunologicznego, przedwczesnego zapadania na choroby zwyrodnieniowe oraz do przedwczesnej śmierci.



Białe ciałka krwi a układ immunologiczny



Spontaniczne namnażanie się leukocytów normalnie ma miejsce natychmiast po infekcji lub truciźnie ponieważ białe ciałka krwi to ‘jednostki walczące krwi’. Ciało ludzkie zawiera setki mechanizmów obronnych włączając w to leukocyty, limfocyty, komórki plazmy, monocyty, bazofile, netrofile, eosinofile, granulocyty. Wszystko po to, aby oczyścić układ krążenia z toksycznych substancji. Ww. jednostki stanowią system oczyszczający ustroju przeciwko wszelkiego rodzaju siejącym spustoszenie truciznom.



Białe ciałka krwi patrolują układ krążenia oraz bronią go przed wnikaniem obcych, potencjalnie szkodliwych substancji absorbowanych lub wstrzykiwanych do ustroju. Białe ciałka to sanitariusze utrzymujący czystość tkanek, limfy, oraz innych płynów ustrojowych. Trucizny, bakterie, grzyby, wirusy, odpadki obumarłych komórek, zbędne metabolity, odpady obróbki termicznej pokarmów oraz inne obce substancje wchodzące do krwi wszystko ww. zostaje przez leukocyty otoczone i wchłonięte (fagocytoza). Białe ciałka nie tolerują niczego wykraczającego ponad normę w krążeniu. Część odpadowej materii ulega ponownemu zużytkowaniu jako źródło pokarmu, szczególnie materiał organiczny. Ale zbyt wysokie zawartości odpadów i toksyn, t.j. ilości przerastające możliwości leukocytów osłabiają system immunologiczny.



Podczas pobierania lekarstw, ziółek, suplementacji odżywczych, rekreacyjnych narkotyków, nieorganicznych minerałów oraz termicznie obrabianej żywności wszystko to wywołuje leukocytozę. Nienormalne narastanie poziomu leukocytów to efekt nadmiernego wytwarzania i wydzielania leukocytów przez gruczoły limfatyczne oraz szpik kostny, są to miejsca magazynowania leukocytów dla potrzeb ustrojowych t.j. uwalnianych w razie zwiększających się zawartości obcych ciał w ustroju.



W tym procesie leukocyty wypełniają ‘misję samobójczą’ same poświęcają się, ulegają zniszczeniu, aby chronić cały ustrój. Po konsumpcji pokarmów termicznie przerobionych lub spożyciu niektórych lekarstw, ziółek poziomy białych ciałek krwi mogą sięgać 12 000 - 20 000 leukocytów / mm3. Po oczyszczeniu ustroju poziom spada do ok. 4300-7000 leukocytów / mm3.



Normalne poziomy leukocytów to przedział 4300-7000 / mm3 co jest w kontraście z ustrojem zawierającym trucizny, ww. poziomy są szczególnie wysokie u osób spożywających przysłowiowe śmieci pokarmowe w postaci termicznie obrabianych pokarmów, słodyczy, napojów kola, herbatki, kawki, tytoniu, i innych artykułów faszerowanych konserwantami; to wszystko powoduje nadmierne uwalnianie się leukocytów do krwi. Ww. zjawisko powtarza się w dzień w dzień, 24 godziny na dobę, przez tygodnie, miesiące i lata; po latach stopniowo ma miejsce obniżona odporność na choroby oraz postępujące drenowanie ustrojowe wynikiem czego są choroby zwyrodnieniowe.



W przeciwieństwie do ludzi konsumujących dietę z czystego, dobrze przepalającego się paliwa tj. surowe, świeże owoce, warzywa, podkiełkowane orzechy i inne nasiona, u tych osób poziomy białych ciałek krwi są poniżej 4300 /mm3, a na dodatek są błędnie odbierane jako niedoczynność układu immunologicznego!? A prawda jest zupełnie inna: osoby które cierpią na rzeczywisty zespół niewydolności odpornościowej np. AIDS; takie osoby mają zmniejszone możliwości do wytwarzania białych ciałek krwi co jest spowodowane zmasowanymi transfuzjami oraz pobieraniem wyniszczających leków.



Zdrowy ustrój jest oszczędny i korzysta z dostępnych zasobów wg. ściśle określonych potrzeb. Nasz ustrój jest bardzo ekonomiczny, nie utrzumuje zbędnych struktur poza tymi, których potrzebuje. Zdrowi osobnicy, to ci, u których krwioobiegu znajdują się mniejsze poziomy białych ciałek krwi (osobniczo specyficzna cecha). Pozostałe są utrzymywane w rezerwie w szpiku kostnym, kapilarach, węzłach chłonnych itd. używane są jedynie w miarę potrzeby.



Spożywanie surowego, ożywionego pokarmu wzmacnia nasz system immunologiczny, ww. pożywienie zapobiega nadmiernemu korzystaniu z żelaznych rezerw ustrojowych. Nadwyrężanie tego systemu jakie ma miejsce przy ‘typowym’ stylu życia stopniowo drenuje cały ustrój poprzez nadmierne zaangażowanie się w walkę przeciwko truciznom. Przeciętny Amerykanin sam się, lub jest podtruwany ok. 20-40 razy dziennie. Każdy kto nie oszczędza własnego ustroju rozwija wolno lecz stopniowo choroby zwyrodnieniowe.



Surowe pokarmy wymagają zaledwie 24-36 godzin do absorbcji i metabolizowania w przeciwieństwie do 40-100 godzin przypadających na pokarmy termicznie zniszczone. Jedząc w nadmiarze pożywki termicznie zniszczone powodujemy wzrost zagrożenia gnicia w przewodzie pokarmowym, a wraz z tym rozmaitych chorób. Podczas konsumpcji termicznie zniszczonych węglowodanów, białek oraz tłuszczów konsumujemy przy okazji substancje karcinogenne towarzyszące ww. obróbce."

potem nie ma sie co dziwic ze organizm winiszczany latami-bo jedzenie obrobionego termicznie jedzenia smialo nazwe powolnym SAMOBOJSTWEM jak z papierosami,ze organizm taki nie moze sie uchronic przed chorobami i jestem bardzo ciekaw jak dr.Kwasniewski odpowiedzialby na to... 8)
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 08:29   

Witam!
Dokładnie tak opisywałem schorzenia powodowane przez dietę optymalną
w cyklu Optimal Story trzy lata temu w Optymalniku.

Trzeba było samodzielnie czytać, a nie wierzyć w brednie produkowane przez totumfackich Kwaśniewskiego, że wszyscy sprzysięgli się zniszczyć cudowną proporcję dającą zdrowie, rozum i kontakt z Kosmitami.
Myślałem, że wystarczy opisać i zakończyć sprawę, myślałem, że każdy wyciągnie wnioski i zacznie posługiwać się Formułą 4eS.
Jak widać nie wystarczy, cwaniacy nadal wpychają ludzi w choroby.

Nie wiem, ile razy jeszcze trzeba będzie powtarzać:

Złota proporcja B:T:W = 1:3:0,8 stosowana przez kilka lat jest dla większości SZKODLIWA i prowadzi do degeneracji tkanek!


Chwilowa poprawa organizmu i czynności mózgu po miesiącach, najdalej po 10 latach zamienia się w swoje przeciwieństwo.
Następuje osłabienie, utrata mięśni, degradacja układu pokarmowego i innych narządów, zaburzenie funkcjonowania mózgu, wzrost ciśnienia.

Nawet tu, na tym forum pisałem o tym wielokrotnie.

Proszę się nie martwić, te zmiany są odwracalne, jeżeli w porę zmniejszy
się tłuszcze i zwiększy rozsądnie białko.

Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz



 
 
Jaro


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 257
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 08:50   

Bubcia, nie przejmuj się optybetonem, oni zawsze uznają że jesteś głupsza niż ustawa przewiduje, że problemy zdrowotne, które dały o sobie znać podczas oralnych praktyk tłuszczowych są wyłącznie dowodem na łamanie świętych zasad ustalonych przez Guru. To tylko i wyłącznie Twoja wina! Nie nadajesz się do jedzenia smalcu i tyle, więc nie bluźnij na ichniejszego mistrza i zasady, które uświęcił. ;)
A serio - moim zdaniem, DO- jest nie dla wszystkich, sporo ludzi się wyleczyło dzięki niej i będą tego systemu zażarcie bronić, czemu nie należy się specjalnie dziwić. Szkoda jednak, że nie widzą Ci ludzie niemałej populacji, u której niestety dieta kwaśniewskiego wyrządziła duże szkody. Ja stosowałem przeszło 5 lat ten system, nieustannie potwierdzałem swoje proporcje i skład diety u chyba wszystkich w Polsce smalcowych lekarzy - mój reżim żywieniowy był niemal wzorcowy i nie budził żadnych wątpliwości z Ich strony. Jednak z roku na rok moja kondycja zdrowotna i intelektualna upadała. Nabawiłem się okropnych problemów ze skórą, włosami, pamięcią, odorem z japy powalającym na przeszło metr, lichuśką potencją i wiele by jeszcze ciekawych dolegliwości wymieniać. W którymś numerze Optymalnika był wydrukowany mój list, w którym opisałem swoją historię nieudanej adaptacji do diety kwaśniewskiego. Wreszcie z radością w 2005 roku rozstałem się z tym maniactwem żywieniowym i przeszedłem na zdecydowanie racjonalniejszą alternatywę jaką jest dieta dr Lutza. W szybkim czasie wróciłem do sił i pełni zdrowia stosując się do jej prostych i logicznych zasad. Polecam! Aktualnie nie stosuję żadnej konkretnej diety, ale utrzymuję określone "parametry" podaży BTW żeby zachować zdrowie i mieć zapewnione "zaplecze anaboliczne". Poczytaj sobie moje stare posty na tym forum, jak pisałem o swoich problemach zdrowotnych, które były w prostej linii efektem DO-. Jeśli nadal stosujesz się do zasad tego dziwactwa żywieniowego, to odejdź ot tego jak najszybciej, na rzecz innej niskowęglowodanowej rozsądnej alternatywy, a jest ich nieco... Pozdr!
 
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 08:53   

Jaro - z tego co pamiętam, to przeszedłeś jakiś czas temu na wysokowęglowe żarcie, nie? :]
Chwaliłeś się, jaki masz teraz świetny cholesterol, HDL/LDL powyżej 1
mylę się?
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 08:59   

Cytat:
[quote="Witold Jarmolowicz]

Złota proporcja B:T:W = 1:3:0,8 stosowana przez kilka lat jest dla większości SZKODLIWA i prowadzi do degeneracji tkanek!


Chwilowa poprawa organizmu i czynności mózgu po miesiącach, najdalej po 10 latach zamienia się w swoje przeciwieństwo.
Następuje osłabienie, utrata mięśni, degradacja układu pokarmowego i innych narządów, zaburzenie funkcjonowania mózgu, wzrost ciśnienia.

Nawet tu, na tym forum pisałem o tym wielokrotnie.

Proszę się nie martwić, te zmiany są odwracalne, jeżeli w porę zmniejszy
się tłuszcze i zwiększy rozsądnie białko.

Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz

[/size]


Panie Witoldzie jak widzę Kwaśniewski ze swoimi proporcjami to w/g Pana pomyłka i zabójstwo dla ludzi.chorych
A Pan wymyślił nowe swoje proporcje trochę mniej tłuszczu jak u Kwaśniewskiego i zwiększenie rozsądnie Białka.To jest złota zasada 4es
Tylko powiem Panu że ja to rozumię,i wiem że tak właśnie jest i u Kwaśniewskiego.Ale niech Pan spróbuje to wytłumaczyc tym ,którzy dzięki Pana biadoleniu rozumieją że dieta w której ilośc wydalanego kału jest mała jest zła a jak się nar...nie pełną muszlkę to jest zdrowe.
Niech Pan również zauważy że Ci co tak myślą są bardzo chorzy i ulegają Pańskim sugestią,myślę że z wielką szkodą dla własnego organizmu.
W/G mNIE TO NIE WYSTARCZY STWIERDZENIE ŻE BIAŁKA MA BYC TROCHĘ WIĘCEJ,BO TROCHĘ TO NIC NIE MÓWI.
Wiem że dobrze Pan zna zasady DO i Dobrze też wie że jest tam miejsce gdzie ilośc białka jest określona proporcjami.z których wyrażnie wynika że jeden tego białka może potrzebowac 30gr a inny nawet 100
ale jest to wszystko zrozumiałe dla tych co to zrozumieli a nie chcę Pana podejżewac o to że Pan nie zrozumiał ,myślę że ta różnica leży całkiem gdzie indziej.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 09:00   

W kwestii jelita drażliwego.

To wstęp do poważniejszych chorób po latach.
Z naszych doświadczeń wynika, że należy unikać stresu oraz unikać roślin zawierających dużo błonnika, glutenu oraz czasem unikać przetworów mlecznych.

Należy jeść kilka ciepłych posiłków w spokoju, w miarę zrównoważonych.
Musi być dostateczna ilość białka rzędu 60-90g zależnie od masy ciała oraz niewiele więcej tłuszczu, absolutnie nie wolno stosować proporcji
B:T=1:3, ona nawet zdrowemu w końcu zaszkodzi. Węglowodany na ilość około 100-150g.
Wszystko w postaci lekko strawnej, tzn. gotowane lub lekko podpieczone, nie smażone, bez ostrych przypraw, jak najmniej surowizny. Być może tylko surowe mięso jest dozwolone, tego nie sprawdzaliśmy.
Reszta: indeksy, rotacje itp. to szczegóły.

To nie teoria, sprawdziliśmy, że to działa. Mięśnie i stawy regenerują się po dwóch latach.
Będzie dobrze.

Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz
Ostatnio zmieniony przez Witold Jarmolowicz Czw Lip 03, 2008 10:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1910
Skąd: everywhere
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 09:05   

Kwasniewsi jest slaby,jak by tak zmodyfikowac ta diete np:tylko surowe warzywa,zadnych chlebow i ciastek(optymalnych),dodac wiecej bialka to mozna by stosowac DO przez cale zycie,a tak to jest jedynie dieta okresowa na ograniczony czas.(pomijajac to wszystko ze mieso jest obrabiane termicznie)
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 09:25   

gudrii napisał/a:
Kwasniewsi jest slaby,jak by tak zmodyfikowac ta diete np:tylko surowe warzywa,zadnych chlebow i ciastek(optymalnych),dodac wiecej bialka to mozna by stosowac DO przez cale zycie,a tak to jest jedynie dieta okresowa na ograniczony czas.(pomijajac to wszystko ze mieso jest obrabiane termicznie)


Gudril jesteś wielki a po co to wtedy DO nazywac przecież wegetariani
właśnie takie menu mają.
 
 
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1910
Skąd: everywhere
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 09:34   

no ale z miesem!musi byc mieso i jajca(zoltka)czyli owoce(z runa lesnego),tluszcz zwierzecy i zieleniny,wszystko na SUROWO,bo nawet zakladajac ze w tluszczu zwierzat organic zbieraja sie toksyny( i tak jest) to lepiej jesc je na surowo niz obrobic termicznie bo wtedy ilosc toksyn sie podwoi lub potroi.Osobiscie to lubie vegetarianskie menu z tym ze brak tam miesa i za duzo owocow i soji 8)
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 09:42   

gudrii napisał/a:
no ale z miesem!musi byc mieso i jajca(zoltka)czyli owoce(z runa lesnego),tluszcz zwierzecy i zieleniny,wszystko na SUROWO,bo nawet zakladajac ze w tluszczu zwierzat organic zbieraja sie toksyny( i tak jest) to lepiej jesc je na surowo niz obrobic termicznie bo wtedy ilosc toksyn sie podwoi lub potroi.Osobiscie to lubie vegetarianskie menu z tym ze brak tam miesa i za duzo owocow i soji 8)


Właśnie dlatego nie powinieneś myślec o DO .Przecież nigdzie nie spotkałem aby Kwaśniewski mówił i przymuszał do jej stosowania
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 09:43   

no właśnie
a ilość tłuszczu i białka to już każdy sam powinien sobie dopracować - tak było kiedyś w naturze i tak powinno być teraz
jak komuś pasuje 4 razy więcej tłuszczu niż białka i to mu służy to niech tak się żywi; a innemu tyle samo białka co tłuszczu - to samo
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 09:56   

Panie Jerzy!
Jeżeli ktoś przestrzega proporcji B:T=1:3
to żeby stawał na głowie, to w jego menu będzie za mało białka.
A na żywieniu niskowęglowodanowym potrzeba produktów białkowych więcej, niż na żywieniu tradycyjnym. Dlaczego?
To elementarne. W tłuszczach nie ma żadnych składników mineralnych ani witamin z grupy B. Jeżeli ograniczamy pieczywo i mięso, to tych składników tragicznie brakuje.
Odwrotnie, w mięsie i chlebie są nie tylko składniki rozpuszczalne w wodzie, ale również w tłuszczach.
Dlatego żywienie optymalne wymaga większej ilości białka, a nie mniejszej, jak twierdzi dr Kwaśniewski. To nie jest kwestia niewielkiej różnicy, tylko zasadniczej.
Po przebudowie organizmu należy zwiększyć spożycie białka, a nie zmniejszyć, jak twierdzi dr Kwaśniewski. To też nie jest kwestia niewielkiej różnicy, tylko zasadniczej.
Różnica pomiędzy zmniejszaniem a zwiększaniem, to nie szczegół, ale różnica podstawowa.
Pan sam ciągle lansuje proporcję nie mniejszą niż B:T=1:2,5 a często więcej.
Ja tutaj piszę wielokrotnie, że rozsądna ilość tłuszczu to B:T=1:1,5 a na pewno nie więcej niż 1:2.
To, co ja zalecam, wyprowadza człowieka ze stanu ketonurii. Dieta Kwaśniewskiego, którą Pan ciągle przemyca na forum, utrzymuje permanentną ketonurię na poziomie 1-3 krzyżyków.
Więc nie są to różnice kosmetyczne, ale podstawowe.

Teoria doszukiwania się ukrytych motywów u osób krytykujących dra Kwaśniewskiego jest mi znana od podszewki. Z upodobaniem rozpowszechniają ją Jaworzno i Poznań, żeby stwarzać stwarzać atmosferę oblężonej sekty. Trojanowscy zamierzali z końcem 2007 roku zamknąć Optymalnik i te strony. Gdybym tego nie kupił, nie byłoby forum ani gazety.

Niedobór białka w pożywieniu owocuje słabością tkanek, czego najlepszym przykładem pęknięte płuco. Popch jest przewlekłą chorobą spowodowaną głównie paleniem i nadmiarem enzymu elastazy, niszczącej elastynę w płucach, ale niedobór białka znakomicie utrudnia regenerację i sprzyja łatwości powstawania urazów. O czym nie kto inny, ale mistrz Kwaśniewski pisał.

Powtarzam więc prosto i krótko
Dieta optymalna w takiej formie, w jakiej przedstawił ją dr Kwaśniewski w swoich książkach jest szkodliwa na dłuższą metę dla większości.

Jeżeli ktoś chce sobie zniszczyć organizm, ma pełne prawo do tego, tylko powinien otrzymać na ten temat rzetelną informację. Nikt nie zmusza do diety optymalnej, ale wszyscy propagujący twierdzą, że jest to najlepszy sposób odżywiania. Nikt nie zmusza do palenia, każdy ma swobodę wyboru zdrowia lub choroby, ale w przypadku papierosów jest ostrzegany o negatywnych skutkach palenia.
W przypadku diety optymalnej nie tylko osoby nie są ostrzegane, ale wręcz dr Kwaśniewski twierdzi, a za nim wszyscy doradcy, że DO nigdy nie szkodzi. A to jest kłamstwo, wpuszczające ludzi w choroby.


Rozszerzanie DO na inne sposoby żywienia niskowęglowodanowego jest nieuprawnione, ponieważ sam autor wielokrotnie i to do dzisiaj, uznawał,
że podstawą jest proporcja B:T=2,5-3,5 i więcej. I zdecydowanie odcinał się od prób naprawy tej proporcji.

Pan się otrząśnie z autorytetu, Panie Jerzy, zanim pęknie Panu drugie płuco.

Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz
 
 
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1910
Skąd: everywhere
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 10:12   

Cytat:
Właśnie dlatego nie powinieneś myślec o DO .Przecież nigdzie nie spotkałem aby Kwaśniewski mówił i przymuszał do jej stosowania

ja mowie generalnie o obrobce termicznej zywnosci,a to ze Kwasniewski uwaza ze jest ona pozyteczna to blad z jego strony...dlatego powiedzialem ze DO na dluzsza mete nie bedzie dobre.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 10:31   

tak gwoli prawdy również Lutz popiera obróbkę termiczną
wiele osób zostało wpuszczone w bambuko o wielkiej szkodliwości patogenów występujących w surowych produktach
ale są i tacy, którzy od początku wiedzieli, co jest dobre - u Westona, czy u Mercoli
trzeba wybierać to, co najlepsze z różnych teorii, a wtedy sukces będzie maksymalny :)
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 10:42   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Panie Jerzy!
Jeżeli ktoś przestrzega proporcji B:T=1:3
to żeby stawał na głowie, to w jego menu będzie za mało białka.
A na żywieniu niskowęglowodanowym potrzeba produktów białkowych więcej, niż na żywieniu tradycyjnym. Dlaczego?
To elementarne. W tłuszczach nie ma żadnych składników mineralnych ani witamin z grupy B. Jeżeli ograniczamy pieczywo i mięso, to tych składników tragicznie brakuje.
Odwrotnie, w mięsie i chlebie są nie tylko składniki rozpuszczalne w wodzie, ale również w tłuszczach.
Dlatego żywienie optymalne wymaga większej ilości białka, a nie mniejszej, jak twierdzi dr Kwaśniewski. To nie jest kwestia niewielkiej różnicy, tylko zasadniczej.
Po przebudowie organizmu należy zwiększyć spożycie białka, a nie zmniejszyć, jak twierdzi dr Kwaśniewski. To też nie jest kwestia niewielkiej różnicy, tylko zasadniczej.
Różnica pomiędzy zmniejszaniem a zwiększaniem, to nie szczegół, ale różnica podstawowa.
Pan sam ciągle lansuje proporcję nie mniejszą niż B:T=1:2,5 a często więcej.
Ja tutaj piszę wielokrotnie, że rozsądna ilość tłuszczu to B:T=1:1,5 a na pewno nie więcej niż 1:2.
To, co ja zalecam, wyprowadza człowieka ze stanu ketonurii. Dieta Kwaśniewskiego, którą Pan ciągle przemyca na forum, utrzymuje permanentną ketonurię na poziomie 1-3 krzyżyków.
Więc nie są to różnice kosmetyczne, ale podstawowe.

Teoria doszukiwania się ukrytych motywów u osób krytykujących dra Kwaśniewskiego jest mi znana od podszewki. Z upodobaniem rozpowszechniają ją Jaworzno i Poznań, żeby stwarzać stwarzać atmosferę oblężonej sekty. Trojanowscy zamierzali z końcem 2007 roku zamknąć Optymalnik i te strony. Gdybym tego nie kupił, nie byłoby forum ani gazety.

Niedobór białka w pożywieniu owocuje słabością tkanek, czego najlepszym przykładem pęknięte płuco. Popch jest przewlekłą chorobą spowodowaną głównie paleniem i nadmiarem enzymu elastazy, niszczącej elastynę w płucach, ale niedobór białka znakomicie utrudnia regenerację i sprzyja łatwości powstawania urazów. O czym nie kto inny, ale mistrz Kwaśniewski pisał.

Powtarzam więc prosto i krótko
Dieta optymalna w takiej formie, w jakiej przedstawił ją dr Kwaśniewski w swoich książkach jest szkodliwa na dłuższą metę dla większości.

Jeżeli ktoś chce sobie zniszczyć organizm, ma pełne prawo do tego, tylko powinien otrzymać na ten temat rzetelną informację. Nikt nie zmusza do diety optymalnej, ale wszyscy propagujący twierdzą, że jest to najlepszy sposób odżywiania. Nikt nie zmusza do palenia, każdy ma swobodę wyboru zdrowia lub choroby, ale w przypadku papierosów jest ostrzegany o negatywnych skutkach palenia.
W przypadku diety optymalnej nie tylko osoby nie są ostrzegane, ale wręcz dr Kwaśniewski twierdzi, a za nim wszyscy doradcy, że DO nigdy nie szkodzi. A to jest kłamstwo, wpuszczające ludzi w choroby.


Rozszerzanie DO na inne sposoby żywienia niskowęglowodanowego jest nieuprawnione, ponieważ sam autor wielokrotnie i to do dzisiaj, uznawał,
że podstawą jest proporcja B:T=2,5-3,5 i więcej. I zdecydowanie odcinał się od prób naprawy tej proporcji.

Pan się otrząśnie z autorytetu, Panie Jerzy, zanim pęknie Panu drugie płuco.

Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz


Panie Witoldzie jak już pisałem wiele razy jestem na DO. już siedem lat
podam Panu to co ja wyedukowałem i wyczytałem w opracowaniach Kwaśniewskiego.Pisze On wyrażnie że ludzie chorzy,ciężko pracujący,mają zjadac Białka więcej nawet do 100gr na dobę a w niektórych przypadkach nawet do 130gr i to jest wszystko dobrze warto wtedy też pamiętac aby Tłuszcz w/g proporcji stosowac mniej czyli 1,5-2gr jak się ma nadwagę a 2-5 -3,5 jeżeli ma się niedowagę.PROSZĘ WOBEC TEGO POWIEDZIEC CO JA NIBY ŻLE ZROZUMIAŁEM.
JA STOSUJĘ U SIEBIE B-80GR T-160-200 W-OGRANICZYŁEM DO 30GR
MOJE PARAMETRY PAN ZNA 172 WZROSTU 80KG WAGA I Powtórze to jeszcze raz moja choroba powstała w/g med .kon. od Palenia papierosów,oraz od bardzo szkodliwych warunków pracy byłem spawaczem ale wykonywałem remonty kotłów nawet w czasie ich ruchu.
Przykro mi że nawet mnie inwalidę bierze Pan do swoich rozgrywek,twierdząc że moje płuco pękło przez DO.Jężeli ne wie Pan
jak postępuje moja choroba,nie tylko u mnie to powiem Panu tak ja zastosowałem DO. 7 lat temu i jeszcze żyje,ale ci co zemną razem leżeliw szpitalu i byli nawet w lepszej kondycji niż ja już dawno odeszli Dlatego przykro mi słuchac jak któś chce powiedziec że ja stosując więcej jeszcze białka jak te80gr miałbym szansę na odbudowe tych płuc.
Ja naprawdę widzę dzisiaj szansę ale Ona nazywa się "Komórki macierzyste i gdyby tylko była taka możliwośc to poddał bym się wszczepieniu tych komórek.Jeżeli Pan uważa że ja powinienem zastosowac więcej białka to będę wdzięczny posłuchac jak mam tego dokonac.Nadmienię że zjadam jaja,masło ser śmietanę,mięso a z wegli to na przemian albo pomidor ,sałata ze śmietanką,kalafior czarna porzeczka,jagody truskawki oczywiście z wyliczeniem do 30gr na dobę.
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 10:45   Obrabiac wstępnie czy nie obrabiac

Cytat:
[quote="Hannibal"]tak gwoli prawdy również Lutz popiera obróbkę termiczną
wiele osób zostało wpuszczone w bambuko o wielkiej szkodliwości patogenów występujących w surowych produktach
ale są i tacy, którzy od początku wiedzieli, co jest dobre - u Westona, czy u Mercoli
trzeba wybierać to, co najlepsze z różnych teorii, a wtedy sukces będzie maksymalny


Hanibal wstawiam link myślę że jak ten film obejżysz to może ten temat pociągniemy.Proponuje wszystkim co go jeszcze nie oglądali .
http://video.google.com/v...532827703250596
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 11:23   Re: Obrabiac wstępnie czy nie obrabiac

jurek 1946 napisał/a:
Hanibal wstawiam link myślę że jak ten film obejżysz to może ten temat pociągniemy.Proponuje wszystkim co go jeszcze nie oglądali .http://video.google.com/videoplay?docid=-5383532827703250596

zgadzam się z niektórymi postulatami tu wyrażonymi
- obróbka termiczna nie niszczy pasożytów
- liczy się przede wszystkim odporność
Jeśli nie dostarczamy naszemu organizmowi najlepszej jakości cegiełek to pasożyty będą dla nas szkodliwe
dlatego tak ważne jest, aby spożywać surowe mięso, podroby, tłuszcze, jajka - nie zniszczone białko, tłuszcze, witaminy, minerały, enzymy i pożyteczne bakterie, brak toksyn powstałych podczas obróbki cieplnej
podobnie jest z salmonellą czy e coli, które zamieszkują większość organizmów ludzi
candida to samo (przerost jest tylko zły)
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 11:35   Re: Obrabiac wstępnie czy nie obrabiac

Hannibal napisał/a:
jurek 1946 napisał/a:
Hanibal wstawiam link myślę że jak ten film obejżysz to może ten temat pociągniemy.Proponuje wszystkim co go jeszcze nie oglądali .http://video.google.com/videoplay?docid=-5383532827703250596

zgadzam się z niektórymi postulatami tu wyrażonymi
- obróbka termiczna nie niszczy pasożytów
- liczy się przede wszystkim odporność
Jeśli nie dostarczamy naszemu organizmowi najlepszej jakości cegiełek to pasożyty będą dla nas szkodliwe
dlatego tak ważne jest, aby spożywać surowe mięso, podroby, tłuszcze, jajka - nie zniszczone białko, tłuszcze, witaminy, minerały, enzymy i pożyteczne bakterie, brak toksyn powstałych podczas obróbki cieplnej
podobnie jest z salmonellą czy e coli, które zamieszkują większość organizmów ludzi
candida to samo (przerost jest tylko zły)


Zgadza się nie niszczy. Ale chodzi w tym że dalej jest powiedziane że nie niszczy jajeczek ,same pasożyty napewno Zniszczy tylko jezeli one pozostawią po sobie jaja to ich właśnie obróbka cieplna nie potrafi zniszczyc ja tak to zrozumiałem.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 11:41   

ale to i tak jest akurat bez znaczenia, czy obróbka cieplna niszczy czy nie niszczy pasożytów
pasożyty mogą dotrzeć do naszego organizmu na tysiące różnych sposobów
u Mercoli też jest o tym mowa - liczy się odporność naszego organizmu, dostarczanie mu enzymów i pożytecznych bakterii i eliminacja toksyn - to właśnie umożliwia surowe mięso, podroby, tłuszcze, jajka, miód, owoce, czy nabiał
na końcu tej audycji jest trafna uwaga - można się oczyścić lewatywą, ale i tak za parę minut znów będziemy mieli pasożyta
tak jak z Candidą - nie należy z nią walczyć (bo ona jest potrzebna; przerost jest tylko zły), tylko zadbać o dobry stan organizmu, dobrą "glebę", równowagę
jeszcze raz powtórzę - "gleba jest wszystkim, zarazek niczym"
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 12:03   

Pasożyty atakują tylko nieżywe tkanki organizmu, a tych jest sporo na termicznie obrobionym żywieniu. Na surowym żywieniu pasożyty działają w symbiozie z organizmem - usuwają toksyny i inne badziewie i zaraz potem opuszczają organizm. Jeśli spożywamy żywność obrobioną termicznie to pasożyty raczej szybko nie opuszczą naszego organizmu, gdyż z każdym pokarmem do organizmu będą docierać nowe toksyny.
W pewnym badaniu badacze dali ochotnikom jajeczka z jelitowych robaków (takich, które normalnie żyją u świń)
Owi ochotnicy mieli wcześniej spore problemy z jelitami - IBS, jakieś ciągłe bóle
Po paru dniach konsumpcji tych jajeczek osoby te odczuły wyraźną poprawę.
I druga obserwacja - zaobserwowano spory wzrost problemów układu pokarmowego u zwierząt w ZOO - powodem jest to, że w klatkach zachowywana jest niezwykła czystość z obawy przed robakami i pasożytami
w warunkach naturalnych nic takiego nie a miejsca i zwierzęta nie mają takich problemów
to tak pokrótce przetłumaczone z ang. słowa RPG, które zamieściłem parę postów wcześniej
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 12:14   

Cytat:
Pisze On wyrażnie że ludzie chorzy,ciężko pracujący,mają zjadac Białka więcej nawet do 100gr na dobę a w niektórych przypadkach nawet do 130gr i to jest wszystko dobrze warto wtedy też pamiętac aby Tłuszcz w/g proporcji stosowac mniej czyli 1,5-2gr jak się ma nadwagę a 2-5 -3,5 jeżeli ma się niedowagę.PROSZĘ WOBEC TEGO POWIEDZIEC CO JA NIBY ŻLE ZROZUMIAŁEM.
JA STOSUJĘ U SIEBIE B-80GR T-160-200 W-OGRANICZYŁEM DO 30GR


Po pierwsze wszem i wobec dr głosi, że jego dieta jest niskobiałkowa i wysokotłuszczowa, czym różni się od wszystkich innych diet.
Po drugie, proszę podać skąd wziął Pan ten cytat.
Po trzecie, nie raz, ale wielokrotnie dr głosił, że najważniejsza jest proporcja B:T=1:3 a tłuszcz nigdy nie szkodzi i to jest istotą diety.

Cytat:
Tłuszcz w/g proporcji stosowac mniej czyli 1,5-2gr jak się ma nadwagę a 2-5 -3,5 jeżeli ma się niedowagę


W jaki sposób człowiek, który ma niedowagę, zregeneruje swoje mięśnie i stawy, jeżeli będzie jadł dużo tłuszczu? Suma energii, czy nam się to podoba, czy nie, jest mniej więcej stała u danego człowieka. Jak będzie jadł dużo tłuszczu, to zje mniej białka, zgodnie zresztą z cytowaną proporcją.
Jeżeli zje mniej białka, to jeszcze bardziej się wycieńczy. Podając ten przykład, sam Pan ukazuje absurdy ŻO.

Proszę czytać dokładnie, co napisałem. Nie stwierdziłem, że niedobór białka zniszczył Panu płuca. Wyraźnie napisałem, że spowodowało to palenie papierosów i wady enzymatyczne.
Natomiast niedobór białka przyspieszył rozwój choroby lub utrudnił wyzdrowienie.



Pozdrawiam
JW
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 13:28   

Cytat:
Ale niech Pan spróbuje to wytłumaczyc tym ,którzy dzięki Pana biadoleniu rozumieją że dieta w której ilośc wydalanego kału jest mała jest zła a jak się nar...nie pełną muszlkę to jest zdrowe.


Panie Jerzy, przecież ja w ogóle nie poruszałem tematu wypróżnień.
To forumowicze rozpatrują wszystkie za i przeciw.

Z punktu widzenia techniki mniejsza ilość wydalanych odpadów oznacza lepsze wykorzystanie surowca. To chyba oczywiste.
Natomiast podobnie jak w technice odpady muszą mieć określone własności, żeby nie zablokowały procesu technologicznego.
Podobnie wśród zwierząt istnieje jakaś tam określona granica zatężania odchodów, powyżej której zaburza to proces technologiczny w jelitach i zaczyna się zaparcie. Odwrotnie, nadmierne rozcieńczenie odpadów oznacza biegunkę i też jest niekorzystne.
Jednym słowem umiar i rozsądek.
Żywienie się bezbłonnikowo, samym mięsem, nie oznacza zaparć, a wprost przeciwnie, łagodne wypróżnienia a przy nadmiarze mięsa biegunkę.
Nie jest to wszakże proste, ponieważ duża ilość błonnika też ułatwia wypróżnienia, tylko powoduje powiększenie brzucha, częste wzdęcia i nie jest specjalnie korzystne dla człowieka. Pisałem tutaj już o tym, więc nie wiem, skąd opinia, że jestem fanem dużej ilości odpadu technologii trawienia.
Pozdrawiam
JW
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 13:44   

Mimo wszystko z tymi pasożytami sprawa nie jest jasna do końca.
Taka filarioza Bancrofta np. gdzie mnożące się w układzie limfatycznym nicienie doprowadzają do słoniowatości nóg. Na zdjęciach te opuchnięte nogi wyglądają przerażająco. I poza masażami nie ma na to lekarstwa.
Czy to wynik małej odporności z niedożywienia, czy jednak każdy może się zarazić i nie zwalczyć pasożyta ?
Albo bilharzioza?
A wirusy wścieklizny? Bytują w organizmach drapieżników i w silnym stresie, w okresach głodu uaktywniają się.

Pozdrawiam
JW
 
 
Jaro


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 257
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 15:11   

Hannibal napisał/a:
Jaro - z tego co pamiętam, to przeszedłeś jakiś czas temu na wysokowęglowe żarcie, nie? :]
Chwaliłeś się, jaki masz teraz świetny cholesterol, HDL/LDL powyżej 1
mylę się?


http://img59.imageshack.u...ia040607or1.jpg
 
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 15:36   

jak dla mnie taki cholesterol jest za niski - wolałbym mieć ok. 300 8)
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 17:38   

Cytat:
[quote="Witold Jarmolowicz"]

Po pierwsze wszem i wobec dr głosi, że jego dieta jest niskobiałkowa i wysokotłuszczowa, czym różni się od wszystkich innych diet.
Po drugie, proszę podać skąd wziął Pan ten cytat.
Po trzecie, nie raz, ale wielokrotnie dr głosił, że najważniejsza jest proporcja B:T=1:3 a tłuszcz nigdy nie szkodzi i to jest istotą diety.


Panie Witoldzie Pyta Pan to odpowiem tylko to bedzie znaczyc że nigdy Pan dokładnie nie czytał Kwaśniewskiego.cyt.
Książka Kucharska dr Kwaśniewski str 11 temat Życie to Białko Jakie Białko takie ŻYCIE.
Jest to streszczenie tego co jest w książce dr. Kwaśniewskiego "TłusteŻycie"

Przepiszę ten urywek."Inaczej jest gdy żywienie optymalne rozpoczyna człowiek wyniszczonychorobą,z anemią i niedoborem albumin we krwi,z zanikami mięśni.We wszystkich chorobach,których przyczyna leży w odżywianiu się głownymi składnikami weglowodanowymi,tzn pochodzenia roślinnego(wyjaśnienie tych spraw znajduje się w mojej książce pt."Tłuste Życie")występują niedobory wartościowego białka brakuje także chorym wartoścowej energii.W początkowym okresie żywienia optymalnego tj przez okołło miesiąc u osób młodych i około 3 miesiące u starszych,należy zwiększyc spożycie białka do 100 a nawet
130gr na dobę.Podobnie należy postępowac w przypadku osób chorych od dawna na gościec przewlekłypostępujący, z niedoborami wagi i dużymi zmianami zniekształcającymi stawów Na ogół zachodzi też potrzeba zwiększenia sporzycia białka w chorobach tkanek i narządów z zasady słabiej odżywionych,takich jak skóra,naczynia krwionośne,kości,chrząstki,przez długi czas nie dożywionych.Dostosowując rodzaj spożywanego białka tzn. jego skład chemiczny do składu chemicznego białek narządów i tkanek szczegulnie uszkodzonych choroba ,można znacznie przyspieszyc ustępowanie zmian chorobowych"
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 17:41   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Mimo wszystko z tymi pasożytami sprawa nie jest jasna do końca.
Taka filarioza Bancrofta np. gdzie mnożące się w układzie limfatycznym nicienie doprowadzają do słoniowatości nóg. Na zdjęciach te opuchnięte nogi wyglądają przerażająco. I poza masażami nie ma na to lekarstwa.
Czy to wynik małej odporności z niedożywienia, czy jednak każdy może się zarazić i nie zwalczyć pasożyta ?
Albo bilharzioza?
A wirusy wścieklizny? Bytują w organizmach drapieżników i w silnym stresie, w okresach głodu uaktywniają się.

nie znam się tak szczegółowo na rodzajach pasożytów, więc też szczegółowo Panu nie odpowiem
napisałem ogólnie jak to jest i jak do tego trzeba podchodzić
chodzi Panu o to, że np. przy ugryzieniu przez skorpiona należy podać antidotum, a nie polegać na sile organizmu? całkowita zgoda
w końcu nie jesteśmy nieśmiertelni i jak zjemy kilo sromotników to nawet pancerny organizm tego nie przetrzyma
tak jak często to powtarzam - ważna jest równowaga, więc nie chodzi o to, żeby pić wodę ze zlewni MPO
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 17:52   

Jurku -
no dobrze, tak jest w szczególnych przypadkach
ale dla ludzi zdrowych lub takich, którzy nie mają jakichś poważniejszych problemów ze zdrowiem lansowana jest proporcja 1:3:0,8 czy coś koło tego
ja uważam, że taka proporcja może być czasem w porządku i może być ok dla pewnych osób; sam pewnie czasem jem 3 razy więcej tłuszczu niż białka, ale raczej wtedy, gdy muszę uzupełnić większe straty energetyczne, a białka ok. 50 g w posiłku staram się nie przekraczać
ogólnie nie liczę wszystkiego, bo to sztuczne; szacuję np. węgle na oko, ale tak poza tym staram się jeść wg apetytu
czasem wychodzi 2 razy więcej tłuszczu niż białka, czasem 1,5 raza, czasem 2,5 raza a czasem może nawet i 3,5 raza
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 18:51   

Hannibal napisał/a:
Jurku -
no dobrze, tak jest w szczególnych przypadkach
ale dla ludzi zdrowych lub takich, którzy nie mają jakichś poważniejszych problemów ze zdrowiem lansowana jest proporcja 1:3:0,8 czy coś koło tego
ja uważam, że taka proporcja może być czasem w porządku i może być ok dla pewnych osób; sam pewnie czasem jem 3 razy więcej tłuszczu niż białka, ale raczej wtedy, gdy muszę uzupełnić większe straty energetyczne, a białka ok. 50 g w posiłku staram się nie przekraczać
ogólnie nie liczę wszystkiego, bo to sztuczne; szacuję np. węgle na oko, ale tak poza tym staram się jeść wg apetytu
czasem wychodzi 2 razy więcej tłuszczu niż białka, czasem 1,5 raza, czasem 2,5 raza a czasem może nawet i 3,5 raza


Przecież o to pytał Pan Witold to mu odpowiedziałem gdzie o tym jest napisane.A jezeli mówisz ze to dotyczy ludzi chorych a nie zdrowych to tez mogę odpowiedziec że Kwaśniewski pisze i naprawdę nie będe już szukał że jeżeli zdrowy mlody człowiek który dba o swoje mięśnielub wyczynowo trenuje to też musi zjadac więcej Białka ważne jest przy tym aby wiedział jednocześnie i brał to pod rozwagę że z ponad 150 gr białka organizm sam przetworzy na wegle 58gr. Dlatego jest też określone że te 48gr lepiej podac W GOTOWYCH WĘGLACH po co ORGANIZM MA SIĘ Z TYM JESZCZE MĘCZYC.Hanibal wiem że Twoje żywienie składnikami
i jakością pokarmów oraz proporcjami wcale się niczym ni różni od DO tyle ze Ty jesz to na surowo.I nie musisz miec żadnych rygorów tyle zjadasz ile potrafisz spalic,jest to w/g mnie zrozumiałe.A TO ŻE POTRAFSZ DBAC O CZYSTOŚC TEGO CO ZJADASZ TO O TYM TEŻ DO mówi.WAŻNE CZY WSZYSCY SIĘ DO TEGO STOSUJĄ A TO JUŻ INNA BAJKA.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Pią Lip 04, 2008 07:49   

Tylko, że to jest jeden cytat i zastrzeżenie, że taka ilość jest dopuszczalna przez pierwszy miesiąc lub w ciężkich degeneracyjnych chorobach.
To tak, jak u Lenina, cytat można znaleźć na każdą okoliczność. Tylko, że i tam i tu praktyka jest inna.
Cytatów takich jak Pan przedstawił o potrzebie zwiększania białka ja też mogę jeszcze kilka znaleźć.
Tylko, że wg tego cytatu, jest to ilość przejściowa. Zdrowi ludzie powinni tego białka znacznie mniej zjadać. I WŁAŚNIE ZDROWI LUDZIE TĄ PROPORCJĄ DLA ZDROWEJ WIĘKSZOŚCI ZNISZCZYLI SOBIE ORGANIZM.

Panie Jerzy!
Proszę mi wykazać, że poniższe zalecenia nie są podstawą ŻO
że ta dieta jest zupełnie inna. Inaczej będziemy przerzucać się wyrywkowymi cytatami.
1. Podstawą diety jest proporcja B:T:W=1 : 2,5 do 3,5 : 0,3 do 0,8
2.Po przebudowie która trwa 3 tyg. do 3 miesięcy należy ZMNIEJSZYĆ białko.
3. Na ŻO wystarcza MNIEJ białka niż na żywieniu wysokowęglowodanowym.
4. W tłuszczach zwierzęcych są wszystkie niezbędne witaminy i enzymy.

Proszę napisać, ile białka, tłuszczu i węglowodanów jadał Pan przez pierwsze pięć lat ŻO.
Pozdrawiam
JW
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 04, 2008 09:18   

Panie Witoldzie, ale nie można twierdzić, że maksymalnie można spożywać do 2 razy więcej tłuszczu niż białka
Innuici, z którymi przebywał Stephansson spożywali energetycznie 85% tłuszczu i 15% białka, co daje wagowo proporcję 2,5 do 1 (tłuszczu do białka oczywiście)
ale to było przy bardzo niskim spożyciu węgli, coś w okolicach 10 g na dobę
jeśli zwiększamy węgle do ok. 70 g to automatycznie mniej białka można jeść i przez to proporcja wzrasta
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Pią Lip 04, 2008 10:53   

Witold Jarmolowicz napisał/a:


Panie Jerzy!
Proszę mi wykazać, że poniższe zalecenia nie są podstawą ŻO
że ta dieta jest zupełnie inna. Inaczej będziemy przerzucać się wyrywkowymi cytatami.
1. Podstawą diety jest proporcja B:T:W=1 : 2,5 do 3,5 : 0,3 do 0,8
2.Po przebudowie która trwa 3 tyg. do 3 miesięcy należy ZMNIEJSZYĆ białko.
3. Na ŻO wystarcza MNIEJ białka niż na żywieniu wysokowęglowodanowym.
4. W tłuszczach zwierzęcych są wszystkie niezbędne witaminy i enzymy.

Proszę napisać, ile białka, tłuszczu i węglowodanów jadał Pan przez pierwsze pięć lat ŻO.
Pozdrawiam
JW


Panie Witoldzie odpowiem szczerze.
Ad.1
proporcje odpowiadą DO -ALE NALEŻY TEŻ DODAC że równocześnie z rozpoczęciem DO,PRZEZ OKRES PRZYSTOSOWAWCZY CAŁY CZAS UCZYMY SIĘ JAK LICZYC I W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI MUSIMY WIEDZIEC ŻE NALEŻY DO TYCH PROPORCJI DOBRAC ILOŚC nie wspomnę o zalecanych i zaabronionych art.żyw.A WIĘC ILOŚC NALEŻY WYLICZYC Z PROSTEDO WYkRESU OD WZROSTU NALEŻY ODJĄC 100 I TO JEST WAGA NALEŻNA.kTÓRA BĘDZIE SŁUŻYC DO OKREŚLENIA ILOŚCI BIAŁKA PO PRZESTROJENIU ORGANIZMU-NIEZAPOMINAJĄC ŻE JEST TO WYZNACZNIK DLA WSZYSTKICH,ALE JEŻELI KTOŚ CJĘŻKO PRACUJE,INTENSYWNIE CWICZY JEST CHORY ,MA NADWAGĘ LUB NIEDOWAGĘ TO TEŻ MUSI PAMIĘTAC ŻE ZWIĘKSZYC MA BIAŁKO. A TŁUSZCZ STOSOWAC W/G PROPORCJI CHYBA ŻE MA SIĘ NADWAGĘ TO SIĘ ZMNIEJSZA do 2 lub nawet do 1,5. LUDZIĄ CAŁKOWICIE ZDROWYM i myślę że o takich Panu chodzi, powinno wystarczyc wyliczenie w stosunku do wzrostu 0,8 na 1kg/wn.
rESZTE WSZYSTKIE PUNKTY PANA WYLICZANKI SĄ ZGODNE Z PRAWAMI DO.
A teraz odpowiedż na Pana pytanie jakie parametry ja stosowałem przez pierwsze 5 lat nie jest to żadną tajemnicą,zjadałem w/g proporcji czyli mój wzrost 172cm czyli 70kg w/n i to x 0,8 dawało mi 56gr Białka
A TERAZ MOŻNA TO SPRAWDZIC W ARCHIWUM I NA TYM I NA FORUM DR. KWAŚNIEWSKIEGO PISAŁEM ŻE JESTEM CAŁY CZAS GŁODNY I TRWAŁO TO DO CZASU ZANIM SAM NIE DOCZYTAŁEM SIĘ TEGO CO w książkach kwaśniewskiego jest napisane a co przedstawiłem powyżej
Jeżeli się nie mylę to Od Pana wtedy też dostałem odpowiedz ze mam zwiększyc Białko.Dzisiaj w moim menu stosuję najlepsze możliwe do uzyskania B T W. W ILOŚCI B-70-80GR T-120-140 W- 30-50 Jestem syty nie prowadzę żadnych głodówek.Resztę to Pan dobrze wie że ja jestem ciężko chory człowiek ale mam tą satysfakcję że zaczynając te żywienie byłem już jedną nogą na tamtym świecie ,jeżeli ze mna rozmawiacie zawsze powinniście o tym Pamiętac ,bo jak ja o tym wspomnę to dostaje zawsze odpór że ja się użalam,ja miałem postawioną diagnoze przez med. konwencjonalną i kazano mi się zapoznac z postępem utraty pluc z każdym rokiem,ja dobrze wiem że nie ma na dzisiaj żadnej siły chyba że boska która mogła by zatrzymac
postęp mojej choroby.Ale 7 lat temu po wizycie u dr. Kwaśniewskiego dostałem odpowiedż ,która brzmi do dnia dzisiejszego w moich uszach.Pierwsze co powiedział to czy ja uważam że On jest cudotwórcą,potem opowiedział kawał o mojej wadze a musi Pan wiedziec że miałem prawie 120kg Następnie zapytał czy juz zastosowałem jego Dietę Optymalną i dlaczego.Powiedział wiesz że jesteś ciężko chory ja rzeczywiście nie mogę oddac tobie twoich utraconych płuc ale mogę ciebie zapewnic że ty nie masz innej alternatywy jak tylko dalej stosowac się do założen DO i nie zrażac się że nawet ta waga nie będzie spadac w ciągu jednego lub dwuch miesięcy i tak rzeczywiście jest do dzisiaj jest okres że waga ładnie spoada a jest że sie zatrzymuje na dłuższy okres ale stopniowo dochodze do W/N JESZCZE tylko ok 10kg albo to brzmi lepiej już zgubiłem ponad 38kg wiem że trwa to długo ale ja cały czas jestem na lekach rozszerzających i na sterydach,raz wieksze dawki a raz bardzo małe ale odejśc od sterydów nie mogę.
Panie Witoldzie czy moje wynurzenia dały panu jakiś pogląd na DO Którą ja stosuję,zapomniałem powiedziec że cały czas czytam mam wszystkie opracowania DO Mam również chęc poznawania tego co robi dzisiaj Hanibal ale niestety nie mam szans bo nie znam angielskiego On jest chyba studentem i nie ma zbyt wiele czasu aby jeszcze komys to tłumaczyc.MAM WSZYSTKIE NR. OPTYMALNYCH OD 5LAT. A OD kilku miesięcy mam również wydania optymalnika w e-wydaniu.optymalnych też mam w e-wydaniu.Tu też moje pytanie czy nie było by można zastosowac w optymalniku podobnych metod ściągania jak w Optymalnych czyli szybka zapłata sms.em i natychmiastowe pobranie.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Pią Lip 04, 2008 11:01   

Istotnie, nie można stwierdzić, ale tylko w bardzo szczególnych przypadkach, np. mrozu, bardzo ciężkiej pracy fizycznej, ostrej niewydolności nerek lub krótkotrwałego przejadania się tłuszczami.

Ponadto to już naprawdę najwyższa proporcja tłuszczu do białka B:T=1:2,5, jaką kiedykolwiek spotkano u ludzi żywiących się naturalnie.
Zakładając oczywiście, że badacze nie ulegli kolejnemu złudzeniu.


Ze wszystkich prac wynika, że Eskimosi jedli tego białka bardzo dużo
250-330g dziennie, a rekordzista spożywał 600g tzn, 3 kg mięsa.
Przyjmując tylko 240g, to tłuszczu byłoby 600g, energetycznie 6360kcal.
Raczej mało prawdopodobne, żeby mikrusy zużywały tyle energii.
Z relacji Farleya Moweta wynika, że uznawali oni za właściwą proporcję mięsa do słoniny jak 3:1 czyli B:T=2, ale nie zawsze udawało im się zdobyć tyle tłuszczu, co bilans pogarszało.


Proszę zauważyć, że typowa DO dla zdrowych przestrojonych ludzi, których jest większość, zaczyna się powyżej tej proporcji i wynosi B:T=2,5 do 3,5 i więcej, do 5-7, taki jest bowiem wydźwięk opowieści dra o kapłanach egipskich i starozakonnych.

Łatwo tutaj o złudzenie, czego przykładem my wszyscy naciągający na siłę zasady odrębnej od wszystkiego DO, jako sposób żywienia taki sam, jak Atkinsa, Lutza, Innuitów itp.
A to nieprawda, ponieważ sam twórca stwierdza, że jego dieta różni się i to zdecydowanie od Atkinsa czy Lutza tym, że jest niskobiałkowa i wysokotłuszczowa.
Trzeba to przyjąć i nie zakładać, że wiemy lepiej, co autor miał na myśli, bo wyjdzie, że dr Kwaśniewski nie zna zasad DO.

Pozdrawiam
JW
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Pią Lip 04, 2008 11:16   

Witold Jarmolowicz napisał/a:


Łatwo tutaj o złudzenie, czego przykładem my wszyscy naciągający na siłę zasady odrębnej od wszystkiego DO, jako sposób żywienia taki sam, jak Atkinsa, Lutza, Innuitów itp.
A to nieprawda, ponieważ sam twórca stwierdza, że jego dieta różni się i to zdecydowanie od Atkinsa czy Lutza tym, że jest niskobiałkowa i wysokotłuszczowa.
Trzeba to przyjąć i nie zakładać, że wiemy lepiej, co autor miał na myśli, bo wyjdzie, że dr Kwaśniewski nie zna zasad DO.

Pozdrawiam
JW


Mozna i tak to ujmowac ale chyba nie ma Pan żadnych złudzeń że tak jest że każda z tych Diet jest inna chociaż wszystkie są niskoweglowodanowe.Podobnie jak Pana 4es
A DO najlepiej interpretowac tak jak ją opracował jej Twórca i przyjąc że
jego największym dziełem są właśnie proporcje.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Pią Lip 04, 2008 11:56   

Panie Jerzy, zapytałem się niejako pro forma, ponieważ swego czasu wszyscy żywili się podobnie.
Jeżeli człowiek planuje schudnięcie, to spala własne tkanki i czerpie z nich białko oraz tłuszcze. Dlatego osoby chudnące mogą białka mniej jeść.
Przed Panem jeszcze 10kg i mniej więcej rok chudnięcia, kiedy to organizm może otrzymywać mniej białka, niż wydala.
A po schudnięciu co dalej?
Zmniejszy Pan, czy zwiększy spożycie białka?
Postąpi Pan wg zaleceń dr Kwaśniewskiego, czy dokładnie odwrotnie, wg tego, co ja zalecam? Już wyszedł Pan poza DO, ponieważ proporcja B:T=2 jest dla odchudzających się, a Pan w miarę utraty wagi zmniejszał ją z 3 do 2, czyli dokładnie odwrotnie do zaleceń DO.
Pozdrawiam
JW
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 04, 2008 13:17   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Ze wszystkich prac wynika, że Eskimosi jedli tego białka bardzo dużo 250-330g dziennie, a rekordzista spożywał 600g tzn, 3 kg mięsa. Przyjmując tylko 240g, to tłuszczu byłoby 600g, energetycznie 6360kcal.
Raczej mało prawdopodobne, żeby mikrusy zużywały tyle energii.
Z relacji Farleya Moweta wynika, że uznawali oni za właściwą proporcję mięsa do słoniny jak 3:1 czyli B:T=2, ale nie zawsze udawało im się zdobyć tyle tłuszczu, co bilans pogarszało. (...)

ja mówiłem konkretnie o Innuitach z rejonów północnej Kanady - oni byli dobrze zbadani przez Stephanssona
Stephannson dokładnie o tym mówił, że białka było energetycznie 15-20%, a tłuszczu 80-85%; ale przy spożyciu bardzo małej ilości węgli - ok. 10 g (głównie z podrobów, a w sezonie z jakichś jagód czy mchu)
to sie ma nijak jak podobno żywili się jakieś inne ludy Północy
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Pią Lip 04, 2008 13:20   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Panie Jerzy, zapytałem się niejako pro forma, ponieważ swego czasu wszyscy żywili się podobnie.
Jeżeli człowiek planuje schudnięcie, to spala własne tkanki i czerpie z nich białko oraz tłuszcze. Dlatego osoby chudnące mogą białka mniej jeść.
Przed Panem jeszcze 10kg i mniej więcej rok chudnięcia, kiedy to organizm może otrzymywać mniej białka, niż wydala.
A po schudnięciu co dalej?
Zmniejszy Pan, czy zwiększy spożycie białka?
Postąpi Pan wg zaleceń dr Kwaśniewskiego, czy dokładnie odwrotnie, wg tego, co ja zalecam? Już wyszedł Pan poza DO, ponieważ proporcja B:T=2 jest dla odchudzających się, a Pan w miarę utraty wagi zmniejszał ją z 3 do 2, czyli dokładnie odwrotnie do zaleceń DO.
Pozdrawiam
JW


Panie Witoldzie oczywiście trzy a nawet więcej niż trzy stosowałem długo
ale to z innego powodu ja poprostu już po przestrojeniu nie potrafiłem sie najeśc ja byłem cały czas głodny,jak stopniowo zwiększałem tłuszcz głod mijał ale waga się utrzymywała nie spadała.Następnie zmniejszyłem tłuszcz do 2 x ale wtedy by nie czuc głodu dodawałem więcej białek aż doszłem do tego co dzisiaj B-OK 70-80 JEST DLA MNIE IDEALNIE PISANE CO PRAWDA NIE SPADAM Z WAGI ALE TEŻ NIE JESTEM GŁODNY.wiem że było by inaczej gdyby nie te sterydy które biorę,ale mam nadzieję że ta waga zacznie spadac wtedy poprzez modernizacje spróbuję zmniejszyc trochę Białko albo pozostac już tak na nim.Do czasu osiągnięcia wagi swojej i aby móc zacząc chodzic dla odbudowy mięśni.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Pią Lip 04, 2008 13:48   

No właśnie, sterydy.
Powodują przyspieszony katabolizm - rozpad białek i odkładanie tkanki tłuszczowej, szczególnie w górnej części tułowia i twarzy, która staje się jak Księżyc w pełni, blada i okrągła. Zwiększają apetyt, szczególnie na węglowodany. Po przedawkowaniu pojawiają się mimowolne drżenia mięśni. Oczywiście nasilenie tych objawów zależy od szczegółów zastosowanej terapii.

Więc Pan sam w końcu intuicyjnie zwiększył białko.
Zastosował Pan to, co ja nazwałem Formuła 4eS.

Jak Pan widzi, żaden autorytet nie pomoże, jeżeli człowiek sam
nie zatroszczy się o swoje zdrowie. Przecież działanie sterydów jest dokładnie znane i opisywane w podręcznikach lekarskich i dziwnym jest,
że przez 7 lat żaden specjalista nie zwrócił na to uwagi.

Pozdrawiam
JW
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3574
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lip 06, 2008 17:14   

Witajcie. 8)

Ja tez jestem na Diecie Optymalnej. Zaczęło się to od candidy, dolegliwości żołądkowych i diety "niskowęglowodanowej" (i niestety niemal beztłuszczowej) Dr Janusa. Na tym żywieniu podleczyłem się nieco ale dozwolona była tylko oliwa i tran, jadłem 5 x dziennie ryby, kasze i gigantyczne surówki (wagowo tyle samo co mięsa). Czułem sie zawsze głodny i zły. Cały dzień schodził mi na gotowaniu i jedzeniu. :sad:

Przełomem było to co przeczytałem u Westona Pricea o tłuszczach nasyconych (ich mi brakowało!). To było tak logiczne i tak inne od tego co nam się wpaja zewsząd, że aż zacząłem szukać z ciekawości czegoś po polsku na temat. No i nic, cisza... aż znalazłem - Kwaśniewskiego właśnie. Czy osoba aktywna fizycznie i umysłowo może jeść 3 małe posiłki i być syta i zadowolona? Może. :)

Więc na diecie opty zostałem. Aczkolwiek proporcje sobie zmieniałem najróżniej. Ustaliło się to jakoś naturalnie, że przy wadzę 77 kg mój organizm najlepiej funkcjonuje gdy jem B:80 T:160 W:30-50g

Co sądzicie o takich proporcjach?
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lip 06, 2008 17:28   

Witaj
Czy przypadkiem nie jesteś Capricornem z forum Mattiego? :]
Proporcje jak najbardziej ok, ale jeśli to miałby być Kwaśniewski to podpada to pod wersję odchudzającą (proporcja 1:2 między białkiem a tłuszczem)
mi to pasuje na Innuickie żywienie, szczególnie gdy jest tak mało węgli (ok. 30 g)
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3574
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lip 06, 2008 18:22   

Tamto forum się zdezintegrowało więc co miałem robić, przyczłapałem tu. 8)
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3574
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lip 06, 2008 18:24   

Cytat:
Proporcje jak najbardziej ok, ale jeśli to miałby być Kwaśniewski to podpada to pod wersję odchudzającą (proporcja 1:2 między białkiem a tłuszczem)


to dziwne bo ja nabieram wagi na tych proporcjach :)
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lip 06, 2008 19:05   

Waldek B napisał/a:
to dziwne bo ja nabieram wagi na tych proporcjach :)

to kolejny dowód, że nie trzeba jeść 3,5 raza więcej tłuszczu niż białka albo wzorem izraelskich kapłanów 6 razy :D
ja to nie wiem, ile dokładnie wszystkiego jem, bo po prostu tego nie liczę
dawniej się w to bawiłem; teraz przyszedł czas na naturalne życie
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Nie Lip 06, 2008 21:19   

Hannibal napisał/a:
Waldek B napisał/a:
to dziwne bo ja nabieram wagi na tych proporcjach :)

to kolejny dowód, że nie trzeba jeść 3,5 raza więcej tłuszczu niż białka albo wzorem izraelskich kapłanów 6 razy :D
ja to nie wiem, ile dokładnie wszystkiego jem, bo po prostu tego nie liczę
dawniej się w to bawiłem; teraz przyszedł czas na naturalne życie


Hannibal robisz to nie licząc bo swoje lekcje już przerobiłeś i zapoznałeś się z tematem.Teraz robisz to intuicyjnie wiesz najważniejsza tajemnice co masz jeśc,jakie to mają być artykuły poznałeś.Ale jak podliczysz swój dzień tylko dla kontroli to zobaczysz ze nie odbiegasz daleko od tego co jest Tobie pisane przy tych treningach i wysiłku,a te Twoje proporcje już To pisałem niczym nie odbiegają od ZAŁOŻEŃ JAKIE I U Kwaśniewskiego JEST NAPISANE .Ja widzę tylko różnicę że ty jesz na surowo a Kwaśniewski zaleca obróbkę .Nieraz widziałem jak pisałeś ze tez miałeś potrzebę zastosowania tłuszczu 4x tyle i ja w tym nie widzę nic złego.Powiem tylko jedno że nie dla każdego tak musi byc.Jak zobaczysz w to co napisał Waldek to zauważysz że On podaje że sam sobie zmodernizował jadłospis teraz zauważa że tyje.Powinien jeszcze raz przeanalizować i oczywiście w takim przypadku na DO Kwaśniewski zaleca zmniejszenie tłuszczu do 2x a nawet 1,5gr.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lip 06, 2008 21:32   

zgadza się, najpierw trzeba było liczyć, coby nabrać odpowiednich nawyków
4 razy tyle tłuszczu co białka to naprawdę niewiele razy w ciągu życia się zdarzyło; normalnie jem jakoś od 2 do 3 razy więcej tłuszczu niż białka
czytałem dzisiaj na forum Kwaśniewskiego w temacie założonym przez Mattiego, jak mnie broniłeś; dzięki, ale sam widzisz, że jak ktoś nie ma dobrej woli poznania nowego to nic z nim nie zrobisz
moje żywienie nie tylko różni się od ŻO tym, że jem na surowo, ale również tym, że jem jednak inne produkty - nawet jeśli chodzi o podroby to nie jem wieprzowych, lecz cielęce i jagnięce
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Pon Lip 07, 2008 00:22   

jurek1946 napisał:
Cytat:
Ale 7 lat temu po wizycie u dr. Kwaśniewskiego dostałem odpowiedż ,która brzmi do dnia dzisiejszego w moich uszach.Pierwsze co powiedział to czy ja uważam że On jest cudotwórcą,potem opowiedział kawał o mojej wadze a musi Pan wiedziec że miałem prawie 120kg Następnie zapytał czy juz zastosowałem jego Dietę Optymalną i dlaczego.Powiedział wiesz że jesteś ciężko chory ja rzeczywiście nie mogę oddac tobie twoich utraconych płuc ale mogę ciebie zapewnic że ty nie masz innej alternatywy jak tylko dalej stosowac się do założen DO i nie zrażac się że nawet ta waga nie będzie spadac w ciągu jednego lub dwuch miesięcy i tak rzeczywiście jest do dzisiaj jest okres że waga ładnie spoada a jest że sie zatrzymuje na dłuższy okres ale stopniowo dochodze do W/N JESZCZE tylko ok 10kg albo to brzmi lepiej już zgubiłem ponad 38kg wiem że trwa to długo ale ja cały czas jestem na lekach rozszerzających i na sterydach,raz wieksze dawki a raz bardzo małe ale odejśc od sterydów nie mogę.


Sterydy robią w organizmie następujące rzeczy:

Kortyzon
Działanie i zastosowanie. Hormon z grupy glikokortykosteroidów, obecnie otrzymywany syntetycznie w postaci octanu. Działa przeciwzapalnie, hamując uwalnianie prostaglandyn, działa też przeciwalergicznie i przeciwreumatycznie. Przyspiesza rozpad białek i utrudnia ich syntezę, zwiększa zawartość glukozy w krwi, zwiększa zapasy glikogenu w wątrobie i w mięśniach. Zwiększa stężenie N niebiałkowego w krwi i zawartość N w moczu. Ponadto hamuje wytwarzanie przeciwciał, utrudnia tworzenie wysięków i przesięków. Hamuje czasowo nadmierne podziały komórkowe w chorobach szpiku i tkanki limfoidalnej. Zwiększa wydzielanie pepsyny i kwasu solnego w żołądku. Podawany przez czas dłuższy hamuje wytwarzanie kortykotropiny w przysadce, co prowadzi do zaniku kory nadnerczy i zmniejszenia stężenia Zn w krwi. Wpływa także na przemianę mineralną, zatrzymując w ustroju Na, a pozbawiając go K i Ca.
Stosowany w niewydolności nadnerczy (w chorobie Addisona), ostrym reumatoidalnym zapaleniu stawów, liszaju rumieniowatym, stanach alergicznych (dychawica oskrzelowa, uczulenie na leki, reakcje po przetoczeniu krwi), złuszczającym zapaleniu skóry, stanach zapalnych gałki ocznej, białaczce, półpaścu uogólnionym, dnie, zapaleniu kręgów, leczeniu twardziny skóry.
U chorych w podeszłym wieku powoduje zwiększenie stężenia 17-hydroksykortykosteroidów w osoczu, tkankach i innych płynach ustrojowych, zwiększa możliwość występowania psychoz, choroby wrzodowej i cukrzycy.
Działanie uboczne. Podczas leczenia mogą wystąpić zaburzenia równowagi elektrolitowej (zwiększenie stężenia Na, a zmniejszenie K), u dzieci prowadzi to często do drgawek, u dorosłych zaś do nadciśnienia tętniczego, niedomogi serca i hipokalemii; zatrzymanie płynu w ustroju z obrzękami i otyłością, osłabienie mięśni, osteoporoza, owrzodzenie żołądka i dwunastnicy, „steroidowa cukrzyca", zapalenie trzustki. Obserwuje się też zmiany skórne — trądzik posteroidowy, rozstępy skórne, pogorszenie się ziarninowania i epitalizacji; posteroidową miopatię i osteopatię, posteroidową naczyniową plamicę, posteroidowe zmniejszenie odporności; wpływ na układ nerwowy — ból głowy, nudności, wymioty, bezsenność; pobudzenie neurowegetatywne — zaburzenia rytmu serca, poty; zaburzenia psychiczne — objawy maniakalne, zespoły psychonerwicowe, rzadziej depresyjne; zaburzenia endokrynologiczne — „twarz księżycowata", opóźnienie wzrostu u dzieci, zaburzenia miesiączkowania, impotencja, posteroidowa niedoczynność kory nadnerczy; jałową martwicę główek kości ramiennej lub udowej, ujemny bilans azotowy, ponadto jaskra i zaćma. Długotrwale leczenie wiąże się ze zwiększeniem ryzyka powikłań zakrzepowo-zatorowych, zaniku skóry, rozszerzenia naczyń włosowatych, nasilenia działania aterogennego, prowadzi do zaburzeń krwiotwórczych. Przez cały czas leczenia stosuje się środki zobojętniające dla uniknięcia stanów zapalnych przewodu pokarmowego.

------------------------------------------------------------------------------------
Czy to tak trudno było zajrzeć do własnego podręcznika i przeczytać, że "leki" które Pan bierze powodują zatrzymanie wody i obrzęki [płuc zapewne też] oraz zwiększają katabolizm białek i dlatego trzeba zwiększyć spożycie białka? (Niskie spożycie białka sprzyja również obrzękom) Ujemny bilans azotowy również wymaga zwiększenia spożycia białka.

Gdzie przez te siedem lat byli ci wszyscy specjaliści? Optymalni i nieoptymalni?

Aż się prosi książka Jerzego Maslanky "Od lekarza do grabarza"

Pozdrawiam
JW
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Pon Lip 07, 2008 01:30   

Witold Jarmolowicz napisał/a:


------------------------------------------------------------------------------------
Czy to tak trudno było zajrzeć do własnego podręcznika i przeczytać, że "leki" które Pan bierze powodują zatrzymanie wody i obrzęki [płuc zapewne też] oraz zwiększają katabolizm białek i dlatego trzeba zwiększyć spożycie białka? (Niskie spożycie białka sprzyja również obrzękom) Ujemny bilans azotowy również wymaga zwiększenia spożycia białka.

Gdzie przez te siedem lat byli ci wszyscy specjaliści? Optymalni i nieoptymalni?

Aż się prosi książka Jerzego Maślanki "Od lekarza do grabarza"

Pozdrawiam
JW


Panie Witoldzie Bardzo dziękuję za kłopot ale ja o tym pisałem że ja cały czas jestem na lekach rozszerzających i na sterydach,raz większe dawki a raz bardzo małe ale odejść od sterydów nie mogę. [/quote]

Chyba że ma Pan inne zdanie i da mi Pan alternatywę aby stopniowo odejść od sterydów.
Od Wczoraj poddałem się wytycznym do diety Pani Ewy Bednarczyk Witoszek,powiedziała że jak będę przez tydzień czasu stosował się do jej zaleceń to po tygodniu zmienię zdanie i doznam Cudu więc przez tydzień a może i dłużej stosuję się do jej zaleceń.Jednak dziękuję za tą radę.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Pon Lip 07, 2008 09:14   

Ja nie mówię, że ma Pan odstawić leki, tylko piszę o tym, że nikt, włącznie z Mistrzem nie ustalił diety, która powinna przeciwdziałać skutkom ubocznym tych leków. Już nawet nie choroby, ale chociaż tych leków.
A nawet wprost przeciwnie, te 50g białka, nie przez rok, ale przez 7 lat zalecane i nie wymyślone przecież przez Pana, znakomicie przyczyniły się do nasilenia skutków ubocznych powodowanych przez leki.

W cuda za bardzo bym nie wierzył, bo od kilkunastu lat stado certyfikowanych lekarzy obiecywało cuda, zaniżając bezmyślnie białko a w zamian propagując dziwaczne zasady w rodzaju jednego posiłku na dzień, płukanie nosa olejem, dokładne czytanie ksiąg objawionych, głodówki cykliczne i naprzemienne, lewatywy z kawy, tak, jakby nie było przyjemniej kawę wprowadzić do układu trawiennego drugim końcem, od jamy gębowej. Gdyby to czynił Kaszpirowski, to bym zrozumiał, ale oni byli po po studiach państwowych z licencją na "leczenie".

Pozdrawiam
JW
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Pon Lip 07, 2008 13:09   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Ja nie mówię, że ma Pan odstawić leki, tylko piszę o tym, że nikt, włącznie z Mistrzem nie ustalił diety, która powinna przeciwdziałać skutkom ubocznym tych leków. Już nawet nie choroby, ale chociaż tych leków.
A nawet wprost przeciwnie, te 50g białka, nie przez rok, ale przez 7 lat zalecane i nie wymyślone przecież przez Pana, znakomicie przyczyniły się do nasilenia skutków ubocznych powodowanych przez leki.

W cuda za bardzo bym nie wierzył, bo od kilkunastu lat stado certyfikowanych lekarzy obiecywało cuda, zaniżając bezmyślnie białko a w zamian propagując dziwaczne zasady w rodzaju jednego posiłku na dzień, płukanie nosa olejem, dokładne czytanie ksiąg objawionych, głodówki cykliczne i naprzemienne, lewatywy z kawy, tak, jakby nie było przyjemniej kawę wprowadzić do układu trawiennego drugim końcem, od jamy gębowej. Gdyby to czynił Kaszpirowski, to bym zrozumiał, ale oni byli po po studiach państwowych z licencją na "leczenie".

Pozdrawiam
JW


Panie Witoldzie ja nigdy nie poddawałem się żadnym czarownikom a Pani dr.Ewa Bednarczyk Witaszek jest lekarzem z certyfikatem dr Kwaśniewskiego i dodatkowo sama prowadzi swoje spostrzezenia.Wydała własną książkę pt. Dieta Optymalna.Jest bardzo dużo Optymalnych którzy dzięki jej radą wyzdrowieli.jeżeli mogę zauważyc to w jej diagnozie należy zachowac rotacje ,i mleczne i zborzowe wszystko w/g jej podpowiedzi.
Na Forum www.jkwaśniewski.pl może Pan śledzić ten temat gdzie mam wytyczne jak mam stosować do przez te 7 dni i powiem Panu że robię to skrupulatnie,bo ja nie mam innego wyjścia a jeżeli Ona rzeczywiście osiągnie tymi radami że ja odczuję te 7 dni to myślę że nikt mnie nie przekona będę stosował się do jej zaleceń i później.Temat wątku zakwaszenie organizmu.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Pon Lip 07, 2008 14:15   

Panie Jerzy,
Nie mówimy, co się dzieje w ostatnich siedmiu dniach, bo to jeszcze długo nie będzie miało większego wpływu na zdrowie,
Z poświęceniem godnym lepszej sprawy
usiłuje Pan zbagatelizować permanentne niedożywianie i szamańskie praktyki poprzednich siedmiu lat.
Pozdrawiam
JW
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Pon Lip 07, 2008 19:01   

Hannibal napisał/a:
zgadza się, najpierw trzeba było liczyć, coby nabrać odpowiednich nawyków
4 razy tyle tłuszczu co białka to naprawdę niewiele razy w ciągu życia się zdarzyło; normalnie jem jakoś od 2 do 3 razy więcej tłuszczu niż białka
czytałem dzisiaj na forum Kwaśniewskiego w temacie założonym przez Mattiego, jak mnie broniłeś; dzięki, ale sam widzisz, że jak ktoś nie ma dobrej woli poznania nowego to nic z nim nie zrobisz
moje żywienie nie tylko różni się od ŻO tym, że jem na surowo, ale również tym, że jem jednak inne produkty - nawet jeśli chodzi o podroby to nie jem wieprzowych, lecz cielęce i jagnięce


Hannibal widzę że zauważyłeś że poprzez polemikę każdy Mozę wyciągnąć dla siebie jakieś prawdy .Jak tylko przeczytałem ten post na Forum Kwaśniewskiego ,to wyprostowałem TO CO JEST ZMORĄ NA RÓŻNYCH forach a mianowicie najzagorzalsi przeciwnicy zazwyczaj nie mają nic do powiedzenia ,i tak krok [po kroczku wyprowadziłem go
z jego opinii o ŻYWIENIU NA Surowo zaprosiłem na końcu,na te forum po naukę a potem wysilać się na krytykę,
Dobrze wiem że szukasz pokarmów nieskażonych i czystych ale ogólne założenie na DO też o tym mówi gorzej jest z ze stosowaniem,ja również jadam i jagnięcinę wołowinkę ,podroby i z wieprzowiny i z wołowiny nie jadam tylko sadła jakoś mi nie podchodzi.Jak uda się dostać królika to też kupuję i przyrzadzam sobie ucztę ale cały czas w prawidłach DO.
Jem jak już pisałem 50-70gr B i dwa razy tyle tłuszczu nieraz też i z wyliczeń wychodzi że z tłuszczem przeholowałem ale ja naprawdę tłuszcze lubię.Jestem bez ruchu a więc tego białka jak na mnie nie jest wcale tak mało a jest to jednak w/g Kwaśniewskiego ,bo on też określa że ludzie starzy schorowani powinni zwiększyć T .
 
 
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7225
Wysłany: Nie Lut 08, 2009 18:43   

No, za płotem się podziało. Jako, że pisać tam nie mogę, a nade wszystko - NIE CHCĘ - zdecydowałem, że w tym miejscu, pełnym otwartych umysłów, uda się rozwinąć losy pewnej świeżo upieczonej sprzeczności.
Do rzeczy. Pewien tamtejszy bufoniasty forumowicz, kreujący się na pierwszego doradcę "że ho ho", umieścił swego rodzaju NOVUM w postaci cytatu z Kwaśniewskiego, w którym - uwaga - rewolucja !
Jak się okazuje, co stoi w sprzeczności z wcześniejszymi, obecnymi we wszystkich znanych książkach pana Jana, twierdzeniami - organizm człowieka na LC a la Kwaśniewscy, mimo tego, że nie zjada nadmiaru białka i pochłania rzeczone ilości ww, TO I TAK pozyskuje z prawidłowej ilości białka węglowodany! Czy wszyscy już widzą, co to oznacza ?
Primo - że Jego Wysokość wiruje wciąż między sprzecznościami, których już nie jest w stanie kontrolować.
Secundo - że DO nie wyleczy raka, gdyż ten scukrzy sobie potrzebną mu ilość białek jak nie z każdej ilości podawanego cukru, to z mięśni. Nie ma rady Panie i Panowie ! Trzeba szperać dalej.

Oto cytat:
Cytat:
Białko z żółtek i podrobów ma najwyższą wartość biologiczną i wystarcza, jeśli człowiek o wadze 70 kg zje go 40-50 g.Z tego białka też powstają węglowodany w ilości 23-29 g, co łącznie z węglowodanami spożytymi wilości 0,8 g/kg należnej wagi ciała to też około 80 węglowodanów.


Jak wszyscy pamiętamy, Jego Wysokość twierdzi, że właściwa ilość białka zostanie spożytkowana na cele mu należne - budulcowe itd. Natomiast DOPIERO w przypadku przekroczenia podaży białka, zostanie jego nadmiar przekonwertowany na węgle. I co ? Powyższy cytat z jednej z odpowiedzi na listy, umieszczonej za płotem - znowu czyni zagwozdkę dla tamtejszych wiernych.
Co Wy na to ?

T.
 
 
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Nie Lut 08, 2009 20:57   

M i T napisał/a:

Co Wy na to ?
T.

A co ma być?Przecież to jasne,ze nie ma ludzi nieomylnych i wszechwiedzących ,ale "owczarnia" i tak tego nie zrozumie i dalej bedzie myslała,ze złapała pana Boga za nogę.
Wkrótce pewnie i tak znajdzie się jakies "wyjasnienie" ,ktore "owieczki" łykną i dalej beda wierzyli,ze dieta doprowadzi ich do niesmiertelnosci,ze dzieki diecie optymalnej można posiąść wszelką wiedzę,ktora dla zwykłego śmiertelnika jest niedostępna i takie tam ,ktorych już nawet nie chce mi się czytać, dlatego tam nie zaglądam.
Ponadto działalność tej organizacji przypomina mi działalność organizacji(sekty) świadków jehowy-niemalże identyko-oni tez posiedli wszelką wiedzę.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Nie Lut 08, 2009 23:49   

No cóż! Odsyłam do moich artykułów sprzed kilku lat.
Jak widać repetitio est mater studiorum.
Uparcie powtarzam pewne fundamentalne zasady i wygląda na to, że powoli przedzierają się przez zwoje mózgowe ortodoksów.
Może w końcu i Mistrz też zweryfikuje swoją wiedzę.
JW
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Pon Lut 09, 2009 00:11   

A swoją drogą w zły czas zaczęli tę rewolucję.

Właśnie prof. Pilis przekazał mi wyniki swoich ostatnio opublikowanych badań, których konkluzja jest taka, że DO w przeciągu 4-5 lat nie powoduje zagrożenia chorobami niedokrwiennymi serca.
Jakieś 4 lata temu zainspirowałem profesora i przez długi czas prowadził badania DO. Jeszcze nigdy nie było tak długich badań stricte naukowych.
Badane były osoby żywiące się rzeczywiście ortodoksyjnie
kobiety, sztuk 17, B:T:W = 41,5 : 137,9 : 63,2
mężczyźni, sztuk 14, B:T:W=53,9 : 179,0 : 63,1
Podałem dokładne wartości z publikacji, którą mam przed sobą.
Oczywiście wartości są średnie w gramach, tam był rozrzut około 20%.

I co teraz zrobi zbłąkana owieczka? Będzie musiała kornie beczeć o przebaczenie i pokutę.
Pozdrawiam
JW
 
 
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Pon Lut 09, 2009 09:32   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Właśnie prof. Pilis przekazał mi wyniki swoich ostatnio opublikowanych badań, których konkluzja jest taka, że DO w przeciągu 4-5 lat nie powoduje
JW

To o niczym nie świadczy.Absolutnie o niczym.
Równie dobrze mozna wybrac osoby zywiace się korytkowo i w przeciągu 4-5 lat zywienie to również nie spowoduje zagrozenia chorobami niedokrwiennymi serca,ba! sa osoby osiemdziesiecio i dziewięćdziesiecio letnie i tez nie mają oznak chorób niedokrwiennych serca i jak wyjasnic ten fenomen?
Wiec nie ma co beczec nad 31 "owcami" ,ktore raptem pare lat zajadają "podgardle".
Nie ma diety cud.Na zdrowie wpływa wiele czynników,nie same proporcje BTW.
Ostatnio zmieniony przez Iga Pon Lut 09, 2009 10:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Pon Lut 09, 2009 10:04   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Właśnie prof. Pilis przekazał mi wyniki swoich ostatnio opublikowanych badań, których konkluzja jest taka, że DO w przeciągu 4-5 lat nie powoduje zagrożenia chorobami niedokrwiennymi serca.
Jakieś 4 lata temu zainspirowałem profesora i przez długi czas prowadził badania DO.
JW

4 lata to jest długi czas? Dla kogoś ,kto ma przekroczyć setkę,to wcale nie długi czas,a "mgnienie".
Gdyby ich było trzystu jak u Franka Millera,a badania trwałyby połowe czasu zakładanego przeżycia,to wówczas moglibyśmy sobie "beczeć" ,ale w takim układzie? to szkoda nawet wspominac o tym,tymbardziej ,ze za kolejne 5 lat,czy 10 jakis trup z szafy moze wypaść ;(
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Pon Lut 09, 2009 11:36   

Oczywiście, że to przełamuje tylko stereotyp produkowany powszechnie przez lekarzy, którzy straszą zawałem i marskością wątroby na DO.
Akurat o tym wiadomo, że DO w tym zakresie nie jest zazwyczaj szkodliwa.
To ciekawy przyczynek socjologiczny: strach i przerażenie.
Znajomi lekarze na hasło, że ktoś jest na DO, mają autentyczne przerażenie we wzroku. Natomiast kardiolodzy, w przeciwieństwie do spokojnych naczyniowców, na hasło DO pienią się ze wściekłości jak duże piwo.
Spotykałem osoby, które reagowały przerażeniem na słowo homeopatia.
Są osoby tak uzależnione od Mistrza, że przeraża je, gdy odbierają mój telefon.
W innych środowiskach też nie jest lepiej. Zawsze znajdzie się jakiś cwaniaczek, który manipuluje, uzależnia ludzi, sączy przerażenie i najczęściej przy tym wymachuje sztandarem dobra ludzkości.

Badania prof. Pilisa nic nie mówią o innych, znanych nam niekorzystnych efektach długoterminowej DO.
Wszakże te wyniki będą tam wykorzystywać do kultywowania ortodoksji.
Pojawią się hymny dziękczynne i intencje świetliste, że po raz kolejny Twórca miał rację.
No i zbuntowane owieczki będą musiały odbeczeć swoje herezje.
O ile w ogóle pozwolą im pozostać w owczarni w charakterze podnóżka Pasterza.

JW
 
 
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7225
Wysłany: Pon Lut 09, 2009 22:33   

W zasadzie to można rzec - po co się czepiać tonących ? I jeszcze wytykać im sprzeczności ?
Denerwująca jest jednak buta, pycha i brak umiejętności przyznania się do ewidentnego błędu. Bo wbrew wcześniejszym buńczucznym założeniom o hamującym wpływie autorytetów, które bardzo mi się podobały - teraz zza płotu dochodzi kwik zażynanej logiki. I byłoby pięknie, gdyby logice mordy butami nie gnieść, ale nawoływania zza grobu są skutecznie tłumione przez beczenie owieczek.
Prosta sprawa. Za płotem też myślą - temu nie zaprzeczam. Zapytano słusznie, jak to jest, że I TAK wytworzą się ww z białka ? W odpowiedzi natomiast była tylko i wyłącznie bezczelność. I lezienie w zaparte. Byle się zaprzeć jak muł i zasłonić biochemiczną terminologią niczym zakurzoną kurtyną w stuletnim teatrze. Z dystansu roztacza się krajobraz beznadziei. Nasuwają się tylko skojarzebnia z kultem jednostki, ze zjawiskiem "baranów Obamy" itp. Ale czemu, do licha, próbuje się mimochodem, cichaczem, psim swędem robić korekty w teorii, zamiast wprost i otwarcie powiedzieć, że - nosz, k...a mać, pomyliłem się, to nauka, rozwijamy się, następuje progres, nie jesteśmy omnipotentni i nie wyszliśmy z mao-edukacji !! Ale nie, trzeba banować, blokować, iść w zaparte i pisać, że nie było żadnych 30 gr białka. A było, psiakrew, gwoli ścisłości !
By już nie toczyć jadu, zakończę smutną refleksją. A o tym, że nader często w dół wykopany pod kimś, wpada się tak sprytnie, że mimo złamanych kończyn i ran, wciąż się próbuje stać niczym rorot i żałośnie pomrukiwać, że moje mojsze jest i tak.

T.

ps: To nie gwałtowny wyraz złośliwości. To jedynie sygnalizacja problemu, dla dobra jednostek, które miast patrzyć, co mruczą bebechy, z kalkulatorem w ręce na siłę żrą, by dobić...by wywalczyć na dobę to złoto. Tą wspaniałą, jedyną, niepowtarzalną, nie znającą korekty, w kamieniu wyrżniętą wiedzę o Świętej Trójcy BTW.
 
 
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Wto Lut 10, 2009 09:42   

O ludzka naiwnosci.
2+2 bedzie równe 6 wtedy i tylko wtedy,gdy są z tego korzyści szczególnie materialne,wszak wiadomo,ze trzeba z czegoś żyć i nic nie poradzi ten,ktory pisze oczywistą prawdę,ze 2+2=4 .
Jak to dobrze,ze człowiek nie musi się użerać z żadną organizacją :)
 
 
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lut 19, 2009 12:04   

W Optymalniku przeczytałam ; "...Pułapka prostego zastąpienia węglowodanów tłuszczami polega na tym ,ze w tłuszczach nie ma składników rozpuszczalnych w wodzie.Analiza wartosci odżywczych jadlospisu o profilu 60:180:50 pokazuje,ze brakuje w nim nie tylko witamin z grupy B,ale również potasu i magnezu...Tłuszcze zawierają tylko witaminy rozpuszczalne w tłuszczach i nic ponad to.Jeżeli zminiejszymy węglowodany i nie zwiększymy białka,to braknie bardzo ważnych elementów z potasem i magnezem włącznie".

Teraz rozumiem dlaczego niektórzy optymalni skarżą sie na skurcze łydek itp.
"Znawcy" zawsze radzili zwiekszyc weglowodany .
Przypominam sobie też,ze komuś tam pisałam(już dawno),ze byc moze ma za mało potasu i magnezu,no ale gdzież mi tam do "rozswietlonych umysłów" :) ,a tu jednak okazuje się ,ze wiedziałam,gdzie "biją dzwony" :)

PS.Swoją drogą ,bardzo ciekawy art.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lut 19, 2009 12:20   

nie raz to już pisałem, ale nie mogę się z Panem Witoldem do końca pod tym względem zgodzić
oczywiście, można krytykować ilości 60:180:50, ponieważ dla niektórych jest tu za mało białka, czy za mało węgli
ale nie można twierdzić, że takie ilości implikują niedobory wit. z grupy B, potasu, czy magnezu
to wszystko zależy od tego, jak ułożymy sobie jadłospis
możemy przecież wykorzystać "pulę węglową" na takie produkty jak awokado (4 g węgli przyswajalnych i 600 mg potasu!), czy pomidory (2,5 g węgli przyswajalnych i 280 mg potasu)
mamy też ziemniaki (jak ktoś je je) - porcja 20 dag ma ponad 800 mg potasu i 50 magnezu
jak komuś zależy na dużych dawkach magnezu (co wg mnie nie jest potrzebne) mamy przecież różnorakie orzechy i pestki dyni
no i przede wszystkim baranie/jagnięce podroby, żółtka i mamy substancji odżywczych od pytona 8)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lut 19, 2009 12:28   

Ja nie wiem ,jak sobie układają jadłospis optymalni (czy jest zróżnicowany,czy jedzą non stop jedno i to samo) ,ale wiem,ze niektórzy z nich skarzyli się (czy sie skarżą dalej, tego nie wiem) na skurcze łydek.

Ponadto dla mnie te informacje ,które przeczytałam są całkiem logiczne.
Oczywiście nie jestem taka,ze uprę sie czegos i koniec-zdanie zawsze mogę zmienic ,kiedy mnie oczywiscie cos przekona :)
 
 
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lut 19, 2009 12:31   

Hannibal napisał/a:

jak komuś zależy na dużych dawkach magnezu (co wg mnie nie jest potrzebne)

Ależ tutaj nie chodzi o duże ilosci magnezu,czy czegokolwiek (nawet tłuszczu) ,tylko o to,zeby było jak w sam raz (ani za dużo,ani za mało) :)
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lut 19, 2009 12:32   

skarżą się, bo ich jadłospisy są niewłaściwe, a nie konieczne dlatego, że proporcje są złe
powyżej czarno na białym dałem propozycje, jak w łatwy sposób można wywindować potas, magnez, etc.
Iga napisał/a:
Ależ tutaj nie chodzi o duże ilosci magnezu,czy czegokolwiek (nawet tłuszczu) ,tylko o to,zeby było jak w sam raz (ani za dużo,ani za mało) :)

ale Ty nie jesteś w stanie policzyć, ile będzie akuratnie, bo RDA robiono na wysokowęglowodanowcach
ale dzięki tym produktom, które wymieniłem możesz sobie korygować dietę nie zmieniając głównych założeń proporcji i sprawdzać, kiedy czujesz się najlepiej
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lut 19, 2009 12:41   

Napisałam,ze te informacje zawarte w artykule są dla mnie całkiem logiczne,co nie znaczy,ze mam im "bić pokłony",tak jak niektórzy robią to wobec "złotej proporcji"-mam umysł otwarty na nowe informacje -bez przeginek i religijnych fascynacji :)
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lut 19, 2009 12:47   

czyli to też jest wg Ciebie logiczne -
"Analiza wartosci odżywczych jadlospisu o profilu 60:180:50 pokazuje,ze brakuje w nim nie tylko witamin z grupy B,ale również potasu i magnezu."
?? :o
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lut 19, 2009 12:51   

Hannibal.Całokształ jest logiczny,a nie wyrwane z kontekstu zdanie.
Tu nie chodzi o ZDANIA :)
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lut 19, 2009 12:56   

to wytłumacz mi, co tutaj zmienia kontekst?
ja rozumiem, że w tłuszczach nie ma wit. rozp. w wodzie i to jest dla mnie logiczne; ale zacytowany przeze mnie fragment już taki nie jest
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lut 19, 2009 13:05   

Wiesz co Hannibal? Masz jakis dzień do zaczepek i łapania za słówka -ja zacytowałam ten fragment art. ,bo przypomniały mi się niektóre osoby ,ktore skarzyły się na skurcze łydek-i to wszystko,a Ty nie wiadomo co myslisz.Moze faktycznie jest tak,ze nie miały urozmaiconego jadłospisu-ja tego nie wykluczam ,nie wykluczam też tego,ze "zlota" proporcja, nie jest cała "złota",bo może być tylko "pozłacana" - kazdy kij ma dwa końce.
 
 
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lut 19, 2009 13:18   

Iga napisał/a:
...przypomniały mi się niektóre osoby ,ktore skarzyły się na skurcze łydek...


Tak faktycznie to te skurcze lydek mogly
byc stymulowane jeszcze innymi czynnikami,
ktore pojawily sie przy "bezmyslnym" majsterkowaniu metabolicznym. 8)

Rowniez niewykluczona jest "psychoza" zwiazana
z weglowodanami. Ile to razy mozna bylo "uslyszec"
o "strasznych" objawach po zjedzeniu cukierka, ciasteczka
czy "mleczka" 8) ;D :hah:

No istny "horror" sie wtedy dzial!!! 8) ;D :hah:
Czy to nie mogly byc objawy "psychozy weglowodanowej" ??? 8)
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lut 19, 2009 13:19   

ja się nie czepiam dla czepiania tylko chcę, żeby tak kwestia była wyjaśniona, bo nowicjusz przyjdzie, powiedzą mu, że przy takich proporcjach musi mieć niedobory witamin i on w to uwierzy na słowo
mój przekaz jest jasny - można mieć niedobory przy proporcji 1:3:0,8 i można je mieć przy proporcji 1:1,5:1 - wszystko zależy od tego, czy będziemy z głową układać jadłospis czy nie
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lut 19, 2009 13:23   

grizzly napisał/a:

Czy to nie mogly byc objawy "psychozy weglowodanowej" ??? 8)

Znajomy lekarz powiedział mi ;" medycyna uczy pokory-bo wszystko jest możliwe" - no.... tak powiedział :) ,także "psychozy węglowodanowej" też wykluczyc nie można :)
 
 
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lut 19, 2009 13:27   

Hannibal napisał/a:
ja się nie czepiam dla czepiania tylko chcę, żeby tak kwestia była wyjaśniona, bo nowicjusz przyjdzie, powiedzą mu, że przy takich proporcjach musi mieć niedobory witamin i on w to uwierzy na słowo
mój przekaz jest jasny - można mieć niedobory przy proporcji 1:3:0,8 i można je mieć przy proporcji 1:1,5:1 - wszystko zależy od tego, czy będziemy z głową układać jadłospis czy nie

Hannibal, dla ścisłości niedobory mozemy również mieć przy "najcudowniej" ułożonym jadłospisie-takze nie "histeryzuj" z powodu jednego fragmentu artykułu :)
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Czw Lut 19, 2009 13:32   

M i T napisał/a:
W zasadzie to można rzec - po co się czepiać tonących ? I jeszcze wytykać im sprzeczności ?
Denerwująca jest jednak buta, pycha i brak umiejętności przyznania się do ewidentnego błędu. Bo wbrew wcześniejszym buńczucznym założeniom o hamującym wpływie autorytetów, które bardzo mi się podobały - teraz zza płotu dochodzi kwik zażynanej logiki.


Każdy myślący się na to dał złapać, nieprawdaż? To jest pięta achillesowa jajogłowych, wiara w rozum z neocortex pochodzący. Tymczasem rządzi międzymózgowie, układ limbiczny, instynkt, archetypy, wrażenia podprogowe, wpojone w dzieciństwie nieświadome struktury czynnościowe itd. Jednym słowem inteligencja emocjonalna.

Całkiem niedawno spotkałem człowieka, który powrócił z USA.
Tam w Chicago jak dzieci bezkrytycznie wielbią Mistrza i się obrażają na każdą krytyczną analizę i w ogóle wszystko, co plackiem nie leży przed świątynią mądrości. Do dziś kamieniem milowym obrazy jest, że Trojanowski kiedyś zdjęcie Mistrza bez peruki pokazał. Czego już, znaczy tej obrazy, zupełnie nie rozumiem, bo publiczna ekspozycja łysiny szkodzi tylko politykom. Ludziom deklarującym posługiwanie się rozumem nie tylko w niczym nie przeszkadza, ale poniekąd uwiarygodnia umiejętności wedle ludowego porzekadła: na mądrej głowie włos się nie trzyma.
Zważywszy na trwałość tej obrazy o łysinę i neurotyczną sztywność poglądów, widzę wyraźnie, jak paru cwaniaków inteligentnych inaczej, czyli emocjonalnie, trzyma w garści poczciwych emigrantów.

Więc ten człowiek pierwsze swe kroki do Mistrza skierował. I tam osobiście poznał, jakimi drogami rozum chadza.

No dobra, wystarczy.
JW
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Czw Lut 19, 2009 13:45   

grizzly napisał/a:
Iga napisał/a:
...przypomniały mi się niektóre osoby ,ktore skarzyły się na skurcze łydek...


Tak faktycznie to te skurcze lydek mogly
byc stymulowane jeszcze innymi czynnikami,
ktore pojawily sie przy "bezmyslnym" majsterkowaniu metabolicznym. 8)

Równiez niewykluczona jest "psychoza" zwiazana
z weglowodanami. Ile to razy mozna bylo "uslyszec"
o "strasznych" objawach po zjedzeniu cukierka, ciasteczka
czy "mleczka" 8) ;D :hah:

No istny "horror" sie wtedy dzial!!! 8) ;D :hah:
Czy to nie mogly byc objawy "psychozy weglowodanowej" ??? 8)


Osobiście poznałem człowieka, którego list kiedyś wydrukowali.
Bardzo rozsądny, bez żadnych fanatyzmów. A jednak, tak jak opisywał, pewnego razu po zjedzeniu dużego jabłka poczuł się bardzo źle, w końcu zmorzył go przemożny sen. Nikt do dzisiaj nie wie, dlaczego. Więc to się zdarza.
Co nie znaczy, że trzeba wpadać w panikę, jak w szpitalu podadzą kroplówkę z glukozą.
Przebywanie w szpitalu w ogóle grozi śmiercią lub kalectwem. Konsyliarze doskonale wiedzą, że nie ma ludzi zdrowych, są tylko niedokładnie przebadani, więc w szpitalu zawsze znajdą coś do leczenia.
Ta jedna mała kroplówka jest nieistotna.
JW
 
 
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lut 19, 2009 14:11   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
...Przebywanie w szpitalu w ogóle grozi śmiercią lub kalectwem. Konsyliarze doskonale wiedzą, że nie ma ludzi zdrowych, są tylko niedokładnie przebadani, więc w szpitalu zawsze znajdą coś do leczenia...


Swiete slowa Panie Dzieju!!! 8) :hah:

Najlepiej o tym mozna sie przekonac(majac ubezpieczenie)
i np. "zemglec na ulicy" w USA!!! 8) :hah:

Rachunek na 50 do 100 tys $ "jak w banku"
za "szybka diagnostyke" w ciagu 1-2 dni. 8) :hah:
Ostatnio zmieniony przez grizzly Pią Cze 26, 2009 14:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 12:58   

http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=802
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Pią Cze 26, 2009 13:28   

A prof. Lutz na jakiej jest diecie?Kwasniewskiego czy w/g Lutza? :roll: A może na Atkinsa,albo srodziemnomorskiej? :shock: ciekawi mnie,bo jak widac calkiem niezle sie trzyma .
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7225
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 13:41   

TK rzucił hasło, że Lutz jest "Na Żywieniu Optymalnym od 2000r." ale nie poparł tego twierdzenia żadnymi dowodami. Z podanego przez niego linka (cytowanego wyżej przez Violkę) wynika jedynie, że Lutz wyraża swoje poparcie dla ŻO, a to nie jest tożsame ze stosowaniem przez niego ŻO.

Marishka
 
     
zbiggy 
Genotypowy Troll


Pomógł: 28 razy
Dołączył: 11 Paź 2008
Posty: 1279
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 13:49   

M i T napisał/a:
TK rzucił hasło, że Lutz jest "Na Żywieniu Optymalnym od 2000r." ale nie poparł tego twierdzenia żadnymi dowodami. Z podanego przez niego linka (cytowanego wyżej przez Violkę) wynika jedynie, że Lutz wyraża swoje poparcie dla ŻO, a to nie jest tożsame ze stosowaniem przez niego ŻO.


Dla mnie cały ten list wygląda jakby był napisany przez JK a WL został tylko poproszony o przystawienie pieczątki.
Brakuje tam tylko tekstu "moja własna dieta to kiszka, gdybym wcześniej zaczął stosować DO tu dzisiaj miałbym już 120 lat".
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Pią Cze 26, 2009 14:03   

zbiggy napisał/a:

Brakuje tam tylko tekstu "moja własna dieta to kiszka, gdybym wcześniej zaczął stosować DO tu dzisiaj miałbym już 120 lat".

:hah:
Mogl napisac,bo czego nie robi sie dla przyjaciol :) A i tak dobrze wie jak jest :)
Gdyby tak twierdzil jak napisal o DO,to sam czym predzej by na nia przeszedl,a i kazalby "wyrzucic" swoje ksiazki "precz" ,bo wiedzialby ze tylko zlote proporcje sa "brama do raju" :hah:
Dobry.Ten list w sumie jest bardzo dobry :hah: Bardzo dobrym dowodem jest na to,ze lek. med. JKwasniewski potrzebowal wsparcia prof. Lutza :hihi:
Zawsze to lepiej brzmi jak sie powie,ze nawet tak zacny czlowiek jak prof. Lutz popiera DO JKwasniewskiego ,a nie tylko np ."optybeton" :hihi:
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Pią Cze 26, 2009 15:26   

M i T napisał/a:
TK rzucił hasło....
Marishka

Czytałam to. I tym samym mi poprawił humor :what: :hihi: :hah: :faint:
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7225
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 16:37   

Drodzy Państwo, a kto wymyślił określenie "opty-smalcownicy" ??
Bo to jest lingwistyczna perełka i należą się gratulacje :-D

Tomek
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3574
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 18:49   

Chyba vege-bojownik Arek. "Opty-smalcownicy" miażdżą. :hah:
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Pią Cze 26, 2009 20:04   

Jednak "optysmalcownicy" to pikuś w porównaniu z tym ,że prof. Lutz jest na DO od 2000r . To po prostu miażdży mnie :hah: :what: :faint: Czego to ludzie nie wymyślą .
Tylko sobie pomyślcie ;w 2007 obchodził swoje 94 urodziny,a to znaczy,że w tym roku skończył 96 lat .
Znaczyłoby to,iż mając lat 87 przeszedł na DO :hah: bo sie pewnie źle czuł na swojej diecie :hah:
Pewnie będą bębnić,że żyje tyle dzięki DO . Po prostu to jest dla mnie "wiadomość dnia" -mówcie co chcecie,ale mnie to rozbraja totalnie :hah:
 
     
dario_ronin 

Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3159
Skąd: UK
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 20:27   

Iga , czy masz jakąś wiedzę na ten temat , czy tak tylko spekulujesz ? może napisz do prof. Lutza i zapytaj , a wtedy będziesz WIEDZIEĆ Darek
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Pią Cze 26, 2009 20:29   

:hah: :hah: :faint:
To jest tak prawdopodobne,jak to,że ja jestem Al Pacino .

To jestem ja ;
A prof Lutz. jest na DO .
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5690
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 20:46   

cos o nas, chyba nawet o mnie? choc nie wiem, czy nie pochlebiam sobie zanadto:
http://forum.dr-kwasniews...g74209#msg74209
http://dobradieta.pl/foru...p?p=76459#76459

a tu slynna deklaracja:
http://forum.dr-kwasniews...g73831#msg73831

Mnie bardziej interesuje i intryguje: czy to prawda, ze prof Lutz jest nominowany do tegorocznego Nobla? Czy taka nominacja jest oficjalna procedura, czy to sie odbywa jakos cichaczem?
Bo probowalem znalezc w necie jakis slad i cholera nic..
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Pią Cze 26, 2009 20:58   

zenon napisał/a:

http://dobradieta.pl/foru...p?p=76459#76459

:hah: :hah: :hah: Zenon,ja nie mogę wytrzymać ze smiechu :hah:
Jakby to nie tłumaczyć,to po prostu jest komedia :hah:
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 03:04   

zenon napisał/a:

Mnie bardziej interesuje i intryguje: czy to prawda, ze prof Lutz jest nominowany do tegorocznego Nobla? Czy taka nominacja jest oficjalna procedura, czy to sie odbywa jakos cichaczem?
Bo probowalem znalezc w necie jakis slad i cholera nic..


Tajemnica jest objeta lista nominowanych do nagrody Nobla przez 50 lat.
No chyba, ze poczta pantoflowa.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
alejasienieznam 

Wiek: 28
Dołączył: 13 Maj 2009
Posty: 341
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 10:46   

http://forum.dr-kwasniews...?topic=4025.180

od 2 posta od dołu.

Cytat:
Uważają, że Optymalni się wywyższają i czują agresję do żywiących się inaczej.Tymczasem, to oni żywią agresję do ŻO i nie szczędzą obraźliwych słów, wystawiając sobie tym sposobem świadectwo


Cytat:
Twierdzą również, że zasady i proporcje żywieniowe należy modyfikować, jakby prawa biochemii ulegały zmianie.


Cytat:
Na forum DD, tamtejszy admin, Pan Witold Jarmułowicz wylewa rzekę złości i krytyki w stosunku do DO i osoby dr J. Kwaśniewskiego. Uważa, iż dieta autorstwa W Lutza jest dużo zdrowsza, czego dowodem jest sprawność prof. Lutza, mimo jego 96 lat. Nawet brzmi to przekonywująco. Tylko czemu Pan JW nie wspomniał, że W.Lutz od 2000 roku jest na Żywieniu Optymalnym


Cytat:
§ 10. Jak owładnąć opinią społeczną?

Aby owładnąć opinią społeczną, należy ją doprowadzić do dezorientacji, głosząc z różnych stron tyle poglądów społecznych i tak długo, dopóki goje nie zbłądzą w tym labiryncie i nie zrozumieją, że najlepiej jest nie mieć żadnych przekonań co do spraw politycznych, których społeczeństwo nie może być świadome, bowiem świadomy jest ich tylko ten, kto kieruje społeczeństwem. Oto tajemnica pierwsza.

DEZORIENTACJA!!!!
Aby więc z dezorientować osoby chcące zapoznać się z Dietą Optymalną tworzy się fałszywe teorie, pojęcia, czasopisma w nazewnictwie bardzo podobne do WŁAŚCIWYCH Np.:
Czasopismo „Optymalni” i czasopismo „Optymalnik”
Dieta Optymalna i Dobra Dieta
Dieta Optymalna i Dieta Niskowęglowodanowa
Prowadzi się dezinformujące kontrowersyjne dyskusje na temat szczegółów DO, gdzie mało zorientowany czytelnik nie wie o co chodzi.
I o to im chodzi!


Cytat:
To poprzez te OSOBY niszczenie wzniosłej, decydującej dla ludzkości idei DIETY OPTYMALNEJ i jej TWÓRCY PANA DOKTORA JANA KWAŚNIEWSKIEGO .


Cytat:
Ale jestem dobrej myśli i od dziecka jestem przekonana o zwycięstwie dobra nad złem, prawdy nad fałszem!


Cytat:
Do Pana Jana Kwaśniewskiego, powinny być kierowane słowa szacunku i uznania, za tak ważne odkrycie, a niestety, część forumowiczów z forum DobraDieta za swoim "adminem" (w ich języku tzw.owieczki) obraża i wyśmiewa dr. Kwaśniewskiego, a takie zachowanie źle znświadczy o nich, a nie i o osobie obrażanej.
Działanie to jest podobne, do działania koncernów farmakologicznych, które rownież często kierują się własnym interesem, a nie prawdą i dobrem ogółu. Takie zatajania prawdy, dezorientacje, a nawet nieprawdy są tam na porządku dziennym.

Cytat:


Czy pan Jarmołowicz nie wie, że dojrzewająca dziewczynka potrzebuje więcej białka, niż dorosły mężczyzna? Ja, bedąc zwykłym laikiem w tym temacie, wiem, że najwięcej białka potrzebują dzieci, potem młodzież, a najmniej ludzie dojrzali. - Czyli kolejne straszenie i wprowadzanie w błąd, oparte na fałszywych przesłankach.
A straszenie różnymi chorobami, łącznie z miażdżycą, niczym nie uzasadniał. Czy dla takiego człowieka zdrowie, a nawet życie innych nic nie znaczy?


Cytat:
Nadmiar białka przecież jest szkodliwy - zostaje on przetworzony na glukozę, której z kolei nadmiar odkłada się w tętnicach w postaci trójglicerydów i przyczynia się do miażdżycy. Ale, według Pana Jarmołowicza, Optymalni będą chorować na miażdżycę, chodziaż życie pokazuje coś zupełnie odwrotnego. U Optymalnych miażdżyca się cofa, a ludzi jedzący dużo białka (np. Eskimosi) szybciej się starzeją i żyją krócej.


Ale CZAD :-D Jestem pod dużym wrażeniem.
Jakby Pan Kwaśniewski chciał założyć sektę to już miałby chyba rzeszę członków 8/
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 11:10   

Molka napisał/a:
http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=802

Czyż właśnie to drugie zdjęcie, tam na dole nie świadczy o lekceważeniu dra Lutza? Wiekowy doktor poklepywany paternalistycznie po plecach, wygląda mikroskopijnie pod pachą wielkiego dra Kwaśniewskiego. Jak w soczewce, to zdjęcie uwidacznia brak szacunku dla wzajemnej podmiotowości. Podobnie, jak w propagandowych komunistycznych afiszach, olbrzymi dr Kwaśniewski, który w realu dryblasem nie jest, aż wyłazi na widza, a w dole skurczony Lutz, jako podnóżek. A przecież dr Lutz mógłby być już nawet nie ojcem, ale dziadkiem dra Kwaśniewskiego. No i pokazał się z najlepszej strony, zarówno tworząc teorię, jak i dzięki tej teorii dożywając w praktyce 97 lat z jasnym umysłem.
Nikt mi nie powie, że tylko jedno zdjęcie wtenczas zrobili, bo reporterzy zawsze robią więcej zdjęć, na wszelki wypadek. I wiem, co mówię. Ktoś musiał wybrać pieczołowicie właśnie takie foto deprecjonujące Lutza.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 11:35   

alejasienieznam
Cytat:
...

Że też wam się chce narażać na zwichnięcie umysłu, serfując po takich postach.
Tak swoją drogą liderzy powinni mi być wdzięczni, że mogą ucieleśnić w mojej osobie wroga żywego z krwi i kości, a nie tylko atakować anonimowe siły zła. To cementuje każdą sektę.
W każdym razie widać, że pomimo ideologicznej odrazy wchodzą na te strony i czytają.

Panie Tomku! (muszę teraz dodawać: z MiT-u, żeby się nie myliło z innym TOMASZEM :-) ), czyż to nie wspaniały przyczynek do dyskusji o autorytaryzmie, wręcz świecie orwellowskim?
Takie niekłamane emocje, strach, nienawiść, gniew, obawa przed zagrażającym światem zewnętrznym i skradającym się zewsząd spiskiem?
Muszę odgruzować tę zacną powieść. Jest bardzo pouczająca.
JW
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7225
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 11:59   

Owszem, jest to doskonały pretekst Panie Witoldzie.
Jednak zdaję też sobie sprawę, że tamtejsza wściekłość jest cokolwiek źle skierowana i o zupełnie nieświadomym źródle.


Już owcze pobekiwania - bo mową trudno nazwać te wynurzenia - odnośnie kultury wypowiedzi np. Pańskiej, wzbudzają podejrzenie, bo są wybitnie "na siłę" i wobec rzeczywistości wyglądają po prostu żałośnie. Zresztą, od wiernych, ślepopoddanych, nie można ostatecznie oczekiwać trzeźwego osądu.
Można, jedynie liczyć na "powściągliwość gadów".

Pan doktor, zdrowia mecenas, opiekun strwożonych mas i otępiałych umysłów - padł ofiarą własnych zapewnień o pejoratywnym znaczeniu słowa autorytet, gdyż nade wszystko autorytarnego posłuchu żąda się i na łamach książek autora, jak i na forum pana Tomasza Kwaśniewskiego - NIESTETY. Porażka dobrej idei, kiedy ojciec między kolejnymi wersami o zbawczej roli samodzielnego myślenia i podważania starych schematów, umieszcza surowe przykazania i dogmaty, a pan T.Kwasniewski nie szczędzi gadki o lojalności - jakże ważnej w jego mniemaniu. Ba, chyba najważniejszej. No i zgromadzili sobie wiernopoddańczych, bezkrytycznych ludzi, skorych do ataku na rozkaz i milczenia na komendę. Praktycznie wszystkie cechy sekty zostały osiągnięte, poza zerwaniem więzi rodzinnych.

Tomek
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 12:08   

Są granice to i są tarcia, komu wypada to wytknie niezgodne z etykietą poklepanie po plecach, a kto nie wie co wypada to rzuci kamieniem, ot tak na wszelki wypadek.
Rzucać mięchem się nie godzi bo po obu stronach to rarytas, no może czasami z jednej strony przeleci jakieś przypadkowo skruszałe, a z drugiej przypadkowo przegrzane podczas suszenia.

Jakby tak psycholog dał przykład zasypywania konfliktów, a nie nurzania się w nich to byłoby to nie fair? Bezstronny obserwator może źle wyważyć kto tu jest zaczepny ofensywnie, a kto zaczepny defensywnie.
:-)
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7225
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 12:14   

Adam319 napisał/a:
Jakby tak psycholog dał przykład zasypywania konfliktów, a nie nurzania się w nich to byłoby to nie fair?


Jakby tak zrobił, to byłby TOKSYCZNYM psychologiem, ponieważ konflikty się rozwiązuje, a nie grzebie w ziemi.

Adam319 napisał/a:
Bezstronny obserwator może źle wyważyć kto tu jest zaczepny ofensywnie, a kto zaczepny defensywnie.


Bezstronny obserwator jest najgorszym z możliwych, ponieważ jego "bezstronność" umożliwia szerzenie się "zła" (pisze w cudzysłowie, bo chociaż nie lubię tego określenia, to każdy wie o co biega). To z milczącej zgody "obserwatorów" wyrządza się krzywdę. Wystarczy tez popatrzeć na "bezstronnych" psychologów...

Relatywizm w tych sprawach to prawdziwa zmora naszych czasów...

Marishka
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 12:22   

M i T napisał/a:
Jakby tak zrobił, to byłby TOKSYCZNYM psychologiem, ponieważ konflikty się rozwiązuje, a nie grzebie w ziemi.


No przy pomocy eskalacji nienawiści to najpierw się konflikt rozwiązuje, potem grzebie w ziemi, a potem nie sądzi zwycięzców. Mózg jest po to by człowiek działał racjonalnie, a nie po to by sofistykalizował(ang.) (dogadzanie sobie, samorealizację) przez czerpanie przyjemności z wyrażania uczuć negatywnych.
:-)
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7225
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 12:33   

Adam319 napisał/a:
przez czerpanie przyjemności z wyrażania uczuć negatywnych.


Będę skutecznie powtarzając do konca życia jak mantrę:
Nie ma uczuć negatywnych i pozytywnych, wszystkie uczucia są markerem, znakiem, stanowią dialog , mówią o potrzebach, stosunku do rzeczywistości, nakierowują, ostrzegają, dają do myślenia, skłaniają do konstruktywnej analizy, są najlepszym doradcą wraz z ich obróbką intelektualną.
Uczucia mogą być niebezpieczne, czyli te, które mają nieświadome źródło i pojawiają się jako zakulisowe symptomy, co w rezultacie prowadzi do kreowania zastępczych obiektów wyładowania frustracji (kozioł ofiarny). Szczególnie dobryści zbierają baty od nieświadomości, ale naprawdę tęgie lanie otrzymuje otoczenie, które gdy jest w miarę świadome emocjonalnie, może dostrzec, jak człowiek miotany jest siłami, o których nic nie wie. Ci zaś, którzy nie chcą znać źródła problemu, są jak ludzie ustawiający się na torach licząc na boską pomoc przy konfrontacji z rzeczywistością.

Uczucie podpowiada, doradza, jest jak najlepszy poradnik życiowy. Jeszcze raz: co innego, gdy ma nieświadome źródło. Wówczas to jak na raty rozłożone sepuku we śnie połączone ze ślepym kąsaniem przypadkowych widzów.

Tomek
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 12:34   

Z DO to trochę jak z wysokiej klasy garami ze stali nierdzewnej,niby dobre,niby trwałe ,błyszczące,zachwalane przez producentów i "wiernych" , a jednak swoje mankamenty mają -z resztą tak jest ze wszystkim.
Co z tego,że ktoś się żywi niskowęglowodanowo,niekoniecznie liczy proporcje,jak wrzuci mięcho do patelni ze stali nierdzewnej to będzie przez to zdrów? Nic podobnego.Nie ma idealnych rozwiązań.
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 13:08   

A w ogóle to po co ta cała dyskusja,przecież juz wiadomo,że;
Cytat:
Optymalni są inni. Tylko oni mogą być innymi, bo tylko oni uzyskują umiejętność odróżniania dobra od zła, a tylko ta umiejętność wyklucza możliwość czynienia zła.

Cytat:
"Tylko optymalni nie starają się nikomu nic narzucić. Nie prześladują innych za to, że są inni, a starają się tym innym pomóc."

oraz;
Cytat:
"W przeciwieństwie do prawie wszystkich religii, stowarzyszeń, innych organizacji, które z zasady dzielą się na coraz to mniejsze, Optymalni z całego świata łączą się w jedną organizację. Proces ten przebiega już lawinowo. A na Ziemi będzie całkiem dobrze, gdy wszyscy będą optymalnymi, z jedyną religią i organizacją ludzką będzie „Partia Ludzi”. Proces ten rozpoczął się w Polsce. Obowiązkiem Optymalnych jest pracować nad tym, aby proces ten zachodził jeszcze szybciej."


"To" "kładzie wszystko na łopatkach",wobec takich twierdzeń,wszystkie inne twierdzenia blakną.
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 13:11   

Iga napisał/a:
wobec takich twierdzeń, wszystkie inne twierdzenia blakną.

Oczywiście za wyjątkiem postrzegania metalowych garów jako źródła wszelkiego zła na świecie.
:-)
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 13:13   

Adam319 napisał/a:
Iga napisał/a:
wobec takich twierdzeń, wszystkie inne twierdzenia blakną.

Oczywiście za wyjątkiem postrzegania metalowych garów jako źródła wszelkiego zła na świecie.
:-)

Ależ oczywiscie gary stalowe,to nie jedyne źródło wszelkiego zła :)
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 13:15   

Czemu tłumisz swoje prawdziwe uczucia?
Chcesz dostać wrzodów, albo wybuchnąć?
:-)
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 13:19   

Czy to się przypadkiem ze sobą nie gryzie?

Cytat:
"Tylko optymalni nie starają się nikomu nic narzucić. Nie prześladują innych za to, że są inni, a starają się tym innym pomóc."

Cytat:
Do Pana Jana Kwaśniewskiego, powinny być kierowane słowa szacunku i uznania,za tak ważne odkrycie, a niestety, część forumowiczów z forum DobraDieta za swoim "adminem" (w ich języku tzw.owieczki) obraża i wyśmiewa dr. Kwaśniewskiego, a takie zachowanie źle znświadczy o nich, a nie i o osobie obrażanej.
Działanie to jest podobne, do działania koncernów farmakologicznych, które rownież często kierują się własnym interesem, a nie prawdą i dobrem ogółu. Takie zatajania prawdy, dezorientacje, a nawet nieprawdy są tam na porządku dziennym.

Czy gdybysmy zyli w czasach swiętej inkwizycji,to czy człowiek,który by nie oddawał czci nalezytej Panu dr.Janowi Kwaśniewskiemu został by spalony na stosie przez wiernych?
Proszę osoby kompetentne o wyjaśnienie mi tej sytuacji :)
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 13:29   

Iga napisał/a:
Proszę osoby kompetentne o wyjaśnienie mi tej sytuacji

A co dokładnie chcesz wiedzieć?

Proponowana sankcja to jest „źle świadczy”, a nie „spalić na stosie”,
oby każda „agresja” kończyła się na sformułowaniu „źle świadczy”.
:-)
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 13:42   

Adam319 napisał/a:
Czemu tłumisz swoje prawdziwe uczucia?
Chcesz dostać wrzodów, albo wybuchnąć?
:-)

Adam Ty mnie nie prowokuj.Ja stalowych garów nawet za darmo bym nie wzieła 8-)

PS.Gdybyśmy żyli w czasach Swiętej Inkwizycji,to ci,którzy zywią się chlebem musieliby dobrze go ukrywać,a gdyby tak ten chleb został u kogoś znaleziony,to ten ktoś zostałby ścięty lub spalony na stosie,a dlaczego?Dlatego,że
Cytat:
Optymalni z całego świata łączą się w jedną organizację. Proces ten przebiega już lawinowo. A na Ziemi będzie całkiem dobrze, gdy wszyscy będą optymalnymi, z jedyną religią i organizacją ludzką będzie „Partia Ludzi”

:)
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 13:52   

A może tylko usłyszysz, że wyśmiewanie się z ludzi nie jedzących chleba „źle świadczy” o Tobie – pożyjemy zobaczymy.
:-)
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 13:58   

Skąd przyszło Ci Adamie do głowy,ze wyśmiewam się z ludzi,którzy nie jedzą chleba,jak ja sama go nie jadam.Ja odnoszę się jedynie do słów,które przeczytałam :)
Nie ja wymyśliłam Partię Ludzi i to,że tylko optymalni są w stanie rozróżnić dobro od zła :)
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1910
Skąd: everywhere
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 14:16   

Iga napisał/a:
Skąd przyszło Ci Adamie do głowy,ze wyśmiewam się z ludzi,którzy nie jedzą chleba,jak ja sama go nie jadam.Ja odnoszę się jedynie do słów,które przeczytałam :)
Nie ja wymyśliłam Partię Ludzi i to,że tylko optymalni są w stanie rozróżnić dobro od zła :)
czy ktos rozumie uzytkownika Iga I wie o co mu chodzi?
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 14:18   

Gudrii idź sobie ugotować mięsa w stalowym garze bez wody -najlepiej zrobisz :)
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 15:26   

gudrii napisał/a:
czy ktos rozumie uzytkownika Iga I wie o co mu chodzi?

Ja wiem: poddierżanie razgawora
:-)
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1910
Skąd: everywhere
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 17:22   

Adam319 napisał/a:
gudrii napisał/a:
czy ktos rozumie uzytkownika Iga I wie o co mu chodzi?

Ja wiem: poddierżanie razgawora
:-)
a cuz to?
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
figa


Pomógł: 8 razy
Wiek: 61
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 1141
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 20:24   

Iga .chyba byłaś na spotkaniu ,gdzie promowano takie gary-czy posciel
z cudownych australijskich baranów merylosów albo kaszmiru
a cena - :shock: :shock:
pięknie ,zdrowo i ekologicznie wszystko się prezentuje ,
Do bólu przyjemni i , prezentujący towar -lepiej buzi nie otwierać
bo tak zmanipulują ,ze o mały włos bym nie kupiła .
Gary piękne -tez myśle ,ze porządne -ale szkoda kasy ,ileż tego gotowania..
Posciel owszem też -ale mam duuuużo tańszą i też służy -zyje
i roztocza mnie nie zeżarły .
_________________
pozdrawiam
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 20:50   

figa napisał/a:
Iga .chyba byłaś na spotkaniu ,gdzie promowano takie gary-czy posciel
z cudownych australijskich baranów merylosów albo kaszmiru
a cena - :shock: :shock:
pięknie ,zdrowo i ekologicznie wszystko się prezentuje ,
Do bólu przyjemni i , prezentujący towar -lepiej buzi nie otwierać
bo tak zmanipulują ,ze o mały włos bym nie kupiła .
Gary piękne -tez myśle ,ze porządne -ale szkoda kasy ,ileż tego gotowania..
Posciel owszem też -ale mam duuuużo tańszą i też służy -zyje
i roztocza mnie nie zeżarły .

Kiedy byłam w gościach,to byłam na takim pokazie tych kołder z australijskich merynosów,ponoć zdrowych jak "nie wiem co" .Manipulują okrutnie ,jak mówiłam,że mnie ta kołdra "gryzie",to pani mi wmawiała,ze te kołdry nie gryzą.Ja jednak nie dałam sie wpędzić w maliny i obstawałam przy "gryzących" FAKTACH.
Gdybym ja wszystko to pokupiła-te gary dla "dresiarzy" Zeptera i te kołdry z australijskich merynosów ,to w/g nich byłabym chyba niesmiertelna.
Jeszcze cena to pal licho (choć to nie warte "funta kłaków"),ale to zapewnianie o zdrowotności tego badziewia . W/g nich te produkty prowadzą do życia wiecznego,amen.
Po prostu śmiechu warte :)
Ostatnio zmieniony przez Iga Śro Wrz 09, 2009 20:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7225
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 20:56   

Iga napisał/a:
Gdybym ja wszystko to pokupiła-te gary dla "dresiarzy" Zeptera i te kołdry z australijskich merynosów ,to w/g nich byłabym chyba niesmiertelna.


Obawiam się, że jednak nie. Do kompletu potrzebowałabyś też odkurzacza Powermed, w przeciwnym razie umarłabyś od zabójczych roztoczy. Przepraszam, oczywiście miałam na myśli Narzędzie Wielofunkcyjne Powermed, a nie "odkurzacz". Tylko ono gwarantuje długie życie w zdrowiu i stawia na nogi sparaliżowanych starców, którzy w mig biegną do banku załatwić sobie kredyt na to cudowne urządzenie. Arrrrrghhhhhhh...

:razz:

Marishka
 
     
figa


Pomógł: 8 razy
Wiek: 61
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 1141
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 21:04   

Duzo ludzi dalej daje się naciagać ,juz naprawde nie maja komu sprzedawać
a przecież w sklepach nie brakuje kołder czy koców wełnianych o cenie
10-krotnie niższej . mam kołderke wełnianą , za jedyne 200 zł.
Owszem gryzie -ale przyjemnie ,nie mam uczulenia
_________________
pozdrawiam
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 21:07   

M i T napisał/a:

Obawiam się, że jednak nie. Do kompletu potrzebowałabyś też odkurzacza Powermed, w przeciwnym razie umarłabyś od zabójczych roztoczy. Przepraszam, oczywiście miałam na myśli Narzędzie Wielofunkcyjne Powermed, a nie "odkurzacz". Tylko ono gwarantuje długie życie w zdrowiu i stawia na nogi sparaliżowanych starców, którzy w mig biegną do banku załatwić sobie kredyt na to cudowne urządzenie. Arrrrrghhhhhhh...
:razz:
Marishka

A widzisz! Nie znałam tego urzadzenia o cudownych właściwosciach ! Myslę,że ktoś powinien to nabyć,o ile już tego nie ma -dla "dresiarzy" jak w sam raz :)

PS.A propo tych roztoczy,to przecież ta pani na ich temat gadała i gadała :zzz:
O tym,że kołdry z tych "baranów" oddychają,o tym,ze się człowiek pod nimi nie poci,o tym,że tylko kołdry te zapewniają zdrowy sen-nic poza tym! Acha! No i najwazniejszą rzeczą tzw. "gwoździem programu" bylo to,że jak kupię jakiś tam drgi zestaw,to kołdrę następną dostaję w prezencie ,no i to,ze kiedy kupię od razu,to dostanę zniżke-coś w tym stylu-dokładnie nie pamiętam.
Na pokazie garów chciało mi się spać ,bo kobita po prostu przynudzała okropnie-"spektakl" dobry dla "kucharek -desiarzy" ,ale nie dla mnie :zzz:
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 21:09   

Byłam kiedyś w sanatorium w Ciechocinku i tam był taki pokaz pościeli z merynosa australijskiego, to były czasy kiedy na rynek wchodziły dopiero takie "marketingowe jazdy", oczywiście kupiłam tą pościel, no cóż , cena była wysoka , dzisiaj nie zdecydowała bym się na ten zakup, w lecie miało nie być gorąco pod tą kołderką, niestety ale prawda okazała się inna... :faint: może ma jakies walory zdrowotne o których nawet sama nie wiem, trudno powiedzieć...

http://www.wooltex-tedex....2_osob_aust.jpg
tak to wygląda :viva:
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 21:14   

figa napisał/a:

10-krotnie niższej . mam kołderke wełnianą , za jedyne 200 zł.
Owszem gryzie -ale przyjemnie ,nie mam uczulenia

Pewnie nie gryzie bardziej niż ta za pare tyś.
Ja również mam kołdrę z wełny,która mnie gryzie i kiedy ta panienka zapewniała ,że te jej koldry nie gryzą,byłam tego ciekawa :shock: Nie mogłam się doczekać,kiedy przyłożę twarz do tej z wyglądu bardzo ładnej kołdry,ale kiedy nadszedł ten czas i ją przyłozyłam,to się rozczarowałam-gryzła mnie tak samo,jak ta moja,a pani do mnie ;"Nie gryzie ,prawda? :D ",a ja odpowiadam,że mnie gryzie,a ona na to,że to z australijskich merynosów i one nie gryzą,a ja na to,ze mnie gryzie i już,bo mnie faktycznie gryzła.
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 21:19   

Molka napisał/a:


http://www.wooltex-tedex....2_osob_aust.jpg
tak to wygląda :viva:

Nam prezentowano wyroby firmy Lama Gold i pani zapewniała,że to najlepsze wyroby ze wszystkich na rynku ;
http://lamagold.pl/poscie...t-poscieli.html
Dokładnie taka kołdra była,jak w linku na obrazku.

Dostałam w prezencie taką małą podusię pod pupkę :D
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 21:26   

masz racje Iga, gryzie, ja ją oblekam w poszwę...jak teraz sobie przypomnę to "pranie mózgu" na tym pokazie, człowiek głupieje i tyle...tyle dobrze że miałam sponsora :hah: na zakup tej pościeli, ale mimo wszystko niepotrzebny wydatek... :faint:
 
     
figa


Pomógł: 8 razy
Wiek: 61
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 1141
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 21:27   

Tyle ,ze ja na tej kołderce śpie ,a przykrywam się tą zwykła z roztoczami -
bo pod pierzynką jeszcze za ciepło.
co do wełny - zgoda ,ze zdrowe ,ale wojna z molami gorsza niz z roztoczami.
Właśnie od zeszłego roku jak mi na poddaszu zajęły się dywanem ,
to musiałam sie w trymiga go pozbyć ,żeby reszte dobytku nie zeżarły.
_________________
pozdrawiam
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7225
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 21:28   

Hannibal pewnie miałby coś do powiedzenia w temacie takiej pościeli. Niejednokrotnie pisał, że tylko pod taką śpi.

Marishka
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 21:35   

Molka napisał/a:
masz racje Iga, gryzie, ja ją oblekam w poszwę...

Inaczej się nie da :) Kiedy spałam pod nią,nie oblekając jej,to mnie gryzła,łaskotała i takie tam :)
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 08:22   

M i T napisał/a:
Hannibal pewnie miałby coś do powiedzenia w temacie takiej pościeli. Niejednokrotnie pisał, że tylko pod taką śpi.

Marishka

Ciekawa jestem jakiej firmy ma tę kołdrę-przypominam sobie,że ją zachwalał.
Pytam o firmę,ponieważ ta pani,która prezentowała nam te kołdry mówiła,że są na rynku inne firmy ,które sprzedają swoje produkty (kołdry),a ta firma,którą ona reprezentuje posiada najlepszy towar.Ja rozumiem,że każda firma tak zachwala swoje kołdry i każdy myśli,że kupił najlepszą kołdrę pod słońcem,ktora zapewni mu zdrowy sen.
Można nieźle namącić czlowiekowi w głowie .To są spece od manipulacji.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 12:28   

Adam319 napisał/a:
M i T napisał/a:
Jakby tak zrobił, to byłby TOKSYCZNYM psychologiem, ponieważ konflikty się rozwiązuje, a nie grzebie w ziemi.

No przy pomocy eskalacji nienawiści to najpierw się konflikt rozwiązuje, potem grzebie w ziemi, a potem nie sądzi zwycięzców. Mózg jest po to by człowiek działał racjonalnie, a nie po to by sofistykalizował(ang.) (dogadzanie sobie, samorealizację) przez czerpanie przyjemności z wyrażania uczuć negatywnych.
:-)

Panie Adamie!
Jak kiedyś tu napisałem, mózgiem rządzi międzymózgowie, układ limbiczny, emocje, najlepiej nieświadome. Nie da się znaleźć rozumu tam, gdzie go nie ma.

Moje słowo ma moc sprawczą w tamtym środowisku.
Rzekłem kiedyś, że w tylko my na naszych stronach prezentujemy dra Kwaśniewskiego, że nawet w Wikipedii go nie ma. I oto po dwóch tygodniach moje słowo stało się tekstem, Doktor w Wikipedii się pojawił jak deus ex machina. A przez całe lata pies z kulawą nogą się o to nie zatroszczył.

Panie Adamie!
Zrobię to dla Pana. Rzeknę teraz słowo i wszelkie wzmianki o nas znikną z tamtego forum. Zapadnie nareszcie błoga korytkowa cisza z przerwą na jaja i nieodzowne rytuały.
Chce Pan tego?
JW
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 18:09   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Panie Adamie!
Zrobię to dla Pana. Rzeknę teraz słowo i wszelkie wzmianki o nas znikną z tamtego forum. Zapadnie nareszcie błoga korytkowa cisza z przerwą na jaja i nieodzowne rytuały.
Chce Pan tego?
JW

Co prawda ja nie jestem Adamem,ale to brzmi całkiem ciekawie :shock:

A poza tym,to co tam pisze to jakaś KPINA!!!
W kręgu kultury europejskiej można krytykowac każdego,byleby nie ubliżać.
Tylko kultura azjatycka nie znosi krytyki.
Na tym Forum nie spotkałam się ,żeby ktoś komuś ubliżył,nie mówiąc o ubliżaniu komuś z tamtego Forum,a tam takie przypadki zdarzają się notorycznie.
Chamstwo i drobnomieszczaństwo!
Gdyby mieli rzeczowe argumenty,to dyskutowaliby z innymi opcjami żywieniowymi,a nie mają to straszą prokuratorem.Kazdy prokurator by ich wysmiał .Tymbardziej ,że sami się proszą o sprawy na podstawie kilku paragrafów na forum.
Z powództwa cywilnego mają co najwyżej szanse troszke się odchudzić z pieniążków .
A te wołanie o sprawiedliwość to szczyt kołtuństwa!!!
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7225
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 19:20   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Panie Adamie!
Zrobię to dla Pana. Rzeknę teraz słowo i wszelkie wzmianki o nas znikną z tamtego forum. Zapadnie nareszcie błoga korytkowa cisza z przerwą na jaja i nieodzowne rytuały.
Chce Pan tego?JW


Ha!
Przepraszam za wtręta, ale Adam się ociąga jak schnący vikol, więc ja poproszę za niego.
Po zamiedzowym, prostackim ataku wszelkiej maści donosicieli, po szczuciu prokuraturą - zapachniało tak Orwellem, milicją, że ja Panie Witoldzie - gdybym znał konkretny mocny fakt - w żadnym razie nie trzymałbym go zamkniętego na kłódkę.
Mam nadzieję, że nie brzmię jak naganiacz?

Tomek
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 19:45   

Tomek, tamtejszy admin wyraźnie zaznaczył, że jeśli komuś się nie podoba to może podjąć stosowne kroki......... dając do zrozumienia iż odcina się od tychże propozycji prawda? Ja to tak rozumiem...
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 20:05   

Ja nie pojmuję skąd się wziął pomysł straszenia ludzi prokuraturą.Skąd on wynika? Z jakiegoś lęku? Lęku o co? Czy tak skromne osóbki jak MY możeby zaszkodzić DO? Przecież DO broni się sama,więc tego lęku być nie powinno,a jednak jest,czyli coś jednak jest nie "TAK" .
Cytat:
DD wyrządza zbyt ogromne szkody, aby pokornie dalej pobłażać negatywne działania DD

:shock:
Tutaj jeszcze nikt nikogo nie uśmiercił ,a tam zmarła jedna osoba,która była leczona przez posty,a na dodatek miała dostać nowe płuca :shock:
Tam poważnie chorym osobom radzą niekompetentni ludzie!
Na podstawie wagi i wzrostu ustala się zapotrzebowanie na BTW poprzez Internet nota bene! To jest dopiero działanie na szkodę,więc trzeba być bez wyobraźni,żeby zarzucać takie czyny innym ludziom!To jest jakaś KPINA! Dowcip roku!

Cytat:
Ja osobiście czuję się dotknięta wieloma wpisami na DD i bardzo proszę o stosowne działania.

Nie moge się doczekać,ja również czułam się dotknieta także będzie calkiem ciekawie.
Cytat:
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Bractw Optymalnych jest organizacją pożytku publicznego, celem jego jest niesienie nieocenionych i jeszcze nie wpełni docenionych korzyści dla ludzkości

A Świadkowie Jehowy są wspólnotą ,która głosi Dobrą Nowinę o Królestwie Niebieskim i ta nowina również jest głoszona z korzyścią dla ludzkosci i też są krytykowani,ale tę krytykę jakoś znoszą .
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7225
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 20:35   

Violka, ja tam niegdyś pisywałem. Zdaję sobie sprawę z plusów i minusów. Od samego początku, mimo swego zapatrzenia w ŻO, ostrzegałem Admina przed oczywistym dla mnie występującym tam procesem tworzenia się wspólnoty bezkrytycznych wyznawców pod egidą wymagającego bezwzględnej lojalności szefa. Ciągle nie mogłem uwierzyć, że tak znakomity, przenikliwy umysł Tomasza Kwaśniewskiego, zadowala się relacją autorytet-owczarnia.
No szkoda, bo co by nie powiedzieć o błędach ojca, syn miał wszelkie merytoryczne i intelektualne predyspozycje (i wciąż ma), by móc z klasa przyznać się do błędów.
Jednak submisyjna postawa i autorytaryzm uniemożliwiają nie tylko zdrowe partnerstwo, ale też są przyczynkiem do zbierania się wiernych, spośród których kilka osób zachowuję postawę niewiele różniącą się od radiomaryjnych mlecznych gospodyń z pianą na ustach ciskających nienawiść o nieznanym dla nich pochodzeniu.
Jutro jest 9/11, w Polsce 11/9. Już na samą myśl o żenujących, podłych kłamstwach, jakie po raz n-ty usłyszymy z mainstreamu na temat tamtych wydarzeń, ogarnia mnie smutna wściekłość, więc staram się jak mogę, by jad nie ściekał po każdym metrze kwadratowym powierzchni forum, a i w tym wątku sam swój ozorek nieco zamrażam.
Lubię to forum, bo ma wielkie szanse stać się wolterowskim el dorado. W moim uznaniu poletko za miedzą, zdołało zgromadzić baaardzo dziwnych ludzi, uprawiających wyścigi po trofeum dla największego bełkotu. Są to umysły autorytarne, mające nikły kontakt ze swymi adekwatnymi emocjami, pragnące za wszelką cenę posiadać jak największą ilości kozłów ofiarnych. I mimo największych chęci, mimo tłumaczenia tych postaw dzieciństwem i wyparciem, nie zdołam pozbyć się uczucia wstrętu do tego typu mentalności kołtuńskiej.
Bo dorosłe są te ludzie, a goopie niektóre jak te buty z lewej raci, aż żenada doopę ściska i mosznę podkurcza.

Tomek
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 21:17   

M i T napisał/a:

No szkoda, bo co by nie powiedzieć o błędach ojca, syn miał wszelkie merytoryczne i intelektualne predyspozycje (i wciąż ma), by móc z klasa przyznać się do błędów.
Tomek

Nie miał i nie ma.Jest tak samo zapatrzony w swoją ideę jak Jego ojciec.Jedyne co ich rózni,to oręż.Ojciec walczył książkami i artykułami w prasie,a syn walczy poprzez Internet.Wszystkie dynastie upadały i ta również upadnie, tymbardziej jesli Król zamiast doradców, ma przy sobie Błaznów :razz:
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 21:30   

W pewnych kwestiach na pewno masz rację...jakich? zachowam dla siebie... :what:

Chciałam zwrócić uwagę na inną rzecz nie dotyczącą tematu...a mianowicie powiedz mi Tomek czy Ty werbalnie też jesteś taki "płynny"? Dobrze mi się czyta Twoje posty, masz "lekką rękę" do pisania i zastanawia mnie jaki jesteś w mowie...
Ostatnio zmieniony przez Molka Czw Wrz 10, 2009 21:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 21:35   

Iga napisał/a:
M i T napisał/a:

No szkoda, bo co by nie powiedzieć o błędach ojca, syn miał wszelkie merytoryczne i intelektualne predyspozycje (i wciąż ma), by móc z klasa przyznać się do błędów.
Tomek

Nie miał i nie ma. Jest tak samo zapatrzony w swoją ideę jak Jego ojciec.


weź mi zrób przyjemność i napisz 3 podstawowe błędy Diety Optymalnej – tak jak ty to widzisz:

1. Błąd numer jeden
2. Błąd numer dwa
3. Błąd numer trzy

I nie rozpisuj się o leczeniu przez internet bo nie ma to związku z zasadami diety.
:-)
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 21:54   

Adam319 napisał/a:
Iga napisał/a:
M i T napisał/a:

No szkoda, bo co by nie powiedzieć o błędach ojca, syn miał wszelkie merytoryczne i intelektualne predyspozycje (i wciąż ma), by móc z klasa przyznać się do błędów.
Tomek

Nie miał i nie ma. Jest tak samo zapatrzony w swoją ideę jak Jego ojciec.


weź mi zrób przyjemność i napisz 3 podstawowe błędy Diety Optymalnej – tak jak ty to widzisz:

1. Błąd numer jeden
2. Błąd numer dwa
3. Błąd numer trzy

I nie rozpisuj się o leczeniu przez internet bo nie ma to związku z zasadami diety.
:-)

Ta dieta nadaje się tylko do odchudzania ,a i to nie przez całe życie.
Z medycznego punktu widzenia ta dieta jest skompromitowana.Owszem zarzucisz mi pewnie,ze madycyna akademicka nie docenia tej diety,ale jednakowoż problem polega na tym,że innej medycyny nie posiadamy.Niestety nie znamy się na medycynie chińskiej ,choćbyśmy nie wiem jak się starali,a i serc przy pomocy dłoni nie potrafimy wyciagać jak filipińscy adepci ichniej medycyny.
Prawda jest taka,że ta dieta zabija-jednych prędzej drugich później.Podejrzewam ,że gdyby zestawić dane statystyczne to jest równie szkodliwa jak palenie papierosów.
Poza tym przyczepiliście się Jana Kwaśniewskiego jakby był co najmniej Bogiem,a jest zwykłym czlowiekiem.Podejrzewam ,że jakby był w Oswięcimiu i jadł brukiew to też by dozył tylu lat,a może i w lepszym zdrowiu.
Po prostu facet ma konskie zdrowie i nie jest to wynik diety,tylko po prostu,ze taki się urodził.Inni tak jak Morgano nie mieli tego szczęścia i dlatego dorobili się przedwcześnie "kwatery" na cmentarzu mimo tego,iż stosowali diete,o ile mi wiadomo to Pan prezes Jany również stosuje DO ,więc sobie nie kpij i nie pisz mi o plusach czy minusach tej diety.Ta dieta "zabija" jak każda inna i nie ma się co łudzić,że będziesz jakimś wyjątkiem.
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7225
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 21:55   

Molka napisał/a:
powiedz mi Tomek czy Ty werbalnie też jesteś taki "płynny"?


Może ja odpowiem, to będzie trochę bardziej obiektywnie ;) W końcu wiem, jaki Tomek jest w necie, na papierze i w realu, mam porównanie.

Kiedy poznaliśmy się 5 lat temu w sieci i zaczęliśmy pisać do siebie mailowo, to też mi się dobrze Go czytało, zachwycał mnie ten styl, szczerość i ta niesamowita, zdrowa emocjonalność bijąca z każdego zdania. Z rozmowani na GG było tak samo. Potem przyszła kolej na Skype i telefony i znów ba drugim końcu był dokładnie ten sam Człowiek, który pisał te niesamowite maile :) Ten sam styl, słownictwo, szczerość, elokwencja i najważniejsze - emocje!

Kiedy wreszcie po 9 miesiącach takiej wirtualnej znajomości spotkaliśmy się po raz pierwszy w realu to nie było żadnego zaskoczenia, czy tym bardziej rozczarowania. To był wciąż ten sam Tomek. W realu tak samo dobrze się Go słucha jak w necie się czyta. Osobiście nie zauważam wielkiej różnicy jeśli chodzi o słownictwo, styl, etc.

Ja wiem, że nasza wirtualna Miłość zamieniła się w realną Miłość właśnie dlatego, że od samego początku postawiliśmy na szczerość. Nie udawaliśmy, że jesteśmy kimś innym, pisaliśmy tak, jak zazwyczaj mówimy. To było takie naturalne. Dlatego spotkanie w realu tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że to jest właśnie TO, że spotkaliśmy właściwą osobę :) Często się słyszy/czyta o tym, jak internetowa miłość "nie wypala", bo nagle w realu okazuje się, że ta osoba jest zupełnie kimś innym, niż w sieci. A myśmy bili po prostu SOBĄ. I tu i tam. No i tak już zostało :)

Kurcze, musiałam tym się podzielić :) Tak bardzo kocham tego Wspaniałego Mężczyznę Mojego Życia!!!

Marishka
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1910
Skąd: everywhere
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 22:11   

Iga napisał/a:
Adam319 napisał/a:
Iga napisał/a:
M i T napisał/a:

No szkoda, bo co by nie powiedzieć o błędach ojca, syn miał wszelkie merytoryczne i intelektualne predyspozycje (i wciąż ma), by móc z klasa przyznać się do błędów.
Tomek

Nie miał i nie ma. Jest tak samo zapatrzony w swoją ideę jak Jego ojciec.


weź mi zrób przyjemność i napisz 3 podstawowe błędy Diety Optymalnej – tak jak ty to widzisz:

1. Błąd numer jeden
2. Błąd numer dwa
3. Błąd numer trzy

I nie rozpisuj się o leczeniu przez internet bo nie ma to związku z zasadami diety.
:-)

Ta dieta nadaje się tylko do odchudzania ,a i to nie przez całe życie.
Z medycznego punktu widzenia ta dieta jest skompromitowana.Owszem zarzucisz mi pewnie,ze madycyna akademicka nie docenia tej diety,ale jednakowoż problem polega na tym,że innej medycyny nie posiadamy.Niestety nie znamy się na medycynie chińskiej ,choćbyśmy nie wiem jak się starali,a i serc przy pomocy dłoni nie potrafimy wyciagać jak filipińscy adepci ichniej medycyny.
Prawda jest taka,że ta dieta zabija-jednych prędzej drugich później.Podejrzewam ,że gdyby zestawić dane statystyczne to jest równie szkodliwa jak palenie papierosów.
Poza tym przyczepiliście się Jana Kwaśniewskiego jakby był co najmniej Bogiem,a jest zwykłym czlowiekiem.Podejrzewam ,że jakby był w Oswięcimiu i jadł brukiew to też by dozył tylu lat,a może i w lepszym zdrowiu.
Po prostu facet ma konskie zdrowie i nie jest to wynik diety,tylko po prostu,ze taki się urodził.Inni tak jak Morgano nie mieli tego szczęścia i dlatego dorobili się przedwcześnie "kwatery" na cmentarzu mimo tego,iż stosowali diete,o ile mi wiadomo to Pan prezes Jany również stosuje DO ,więc sobie nie kpij i nie pisz mi o plusach czy minusach tej diety.Ta dieta "zabija" jak każda inna i nie ma się co łudzić,że będziesz jakimś wyjątkiem.
no i to bylo tyle wiedzy na temat diety i tym podobnych od uzytkownika Iga. Juz sam wstep jest mocny: "Ta dieta nadaje się tylko do odchudzania ,a i to nie przez całe życie." haha dobre na maxa...tak dalej Iga :pada:
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 22:15   

Gudrii ja widzę,ze te gary stalowe muszą Ciebie bardzo boleć i teraz zaczniesz komentować niemal każdy mój wpis,ale trudno ,ja jestem na to przygotowana :hah:
Juz nie wspomnę o tym,jak sam krytykowałeś DO,ale jak to sie mówi;"zapomniał wół ,jak cieleciem był" :hah: Czyzbyś już zapomniał ,jak to napisałeś ?;

gudrii napisał/a:
Cytat:

"Tylko optymalni nie starają się nikomu nic narzucić. Nie prześladują innych za to, że są inni, a starają się tym innym pomóc."

to sie nazywa "Patologiczna Czynnosc Umyslu Ludzkiego".

haha dobre na maxa ... Tak dalej gudrii :pada:
Uważaj,bo "gonia" może "ukrecić na ciebie bata " za tę patologiczną czynność umysłu i wtedy nawet stalowe gary ci nie pomogą :hah:

PS.Jedno jest pewne ; DO nie zapewni ci niesmiertelności ,a tymbardziej ,jak wrzucisz "podgardle" do Zeptera i przykryjesz się marynosami australijskimi,po tym jak odkurzysz mieszkanie "cudownym" urządzeniem Powermed :hah:
Ostatnio zmieniony przez Iga Czw Wrz 10, 2009 22:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 22:45   

A tak poza tym wszystkim Adam,to czyżbyś bał się pana prokuratora ,ze wcześniej nie udzieliłes się w wątku? :)
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 00:44   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Panie Adamie!
Zrobię to dla Pana. Rzeknę teraz słowo i wszelkie wzmianki o nas znikną z tamtego forum. Zapadnie nareszcie błoga korytkowa cisza z przerwą na jaja i nieodzowne rytuały.
Chce Pan tego?


Iga napisał/a:
A tak poza tym wszystkim Adam, to czyżbyś bał się pana prokuratora ,ze wcześniej nie udzieliłeś się w wątku?


Dzisiaj była bardzo ładna pogoda więc przenosiłem, układałem i rąbałem kilka ton drewna opałowego swoim odbiałczonym, zabiedzonym organizmem z rozklekotanymi stawami, więc nie uczestniczyłem aktywnie w ubijaniu LC miłości wzajemnej.

Coś musiałem przeoczyć, pewnie nie zdążyłem przeczytać wzmianek zanim zniknęły.
Uznałem sprawę za żart typu magik, magika magikiem pogania. :-)
A w tym wątku to jest o garach i wełnie i jak to szczęście wpływa na zdrowie.

Życzę szczęścia – będzie potrzebne,
:-)
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 01:16   

http://forum.dr-kwasniews...g80061#msg80061
http://img188.imageshack.us/img188/7451/kroki.png

Wkleiłem kawałek cytatu do googli i znalazłem całość.
Ja to raczej odczytuję jako odcięcie się przez TK
od prywatnych problemów coniektórych
tamtejszych userów z nieznośną czy niedelikatną krytyką.

Nikt nikogo nie przymusza do rąbania problemu
„ile białka, ile tłuszczu”, a jak wiadomo gdzie drwa
rąbią tam wióry lecą.

Czytanie DD chyba jeszcze obowiązkowe nie jest.

Zawsze raczej skłaniałem się do tezy, że można łagodnie
wyrazić nawet największą dezaprobatę, ale tutaj raczej
widzę stawia się na zdrowotność wylewania uczuć
surowych.
:-)
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 06:54   

http://www.dobradieta.pl/...p?p=73823#73823
Panie Adamie!
Proszę raczej skierować swoje szlachetne słowa do ludzi o mentalności policjantów.
Do tych, którzy budują mury i straszą kryminałem.
Tutaj Pan tego nie znajdzie.
Natomiast proszę nie oczekiwać, że na tym forum nieuctwo, nawet profesorów belwederskich, będzie przemilczane w imię fałszywie pojętej solidarności.
JW
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 09:12   

M i T napisał/a:
Hannibal pewnie miałby coś do powiedzenia w temacie takiej pościeli. Niejednokrotnie pisał, że tylko pod taką śpi.

Marishka

ja mam pościel (kołdrę, prześcieradło, poduszkę) firmy Alwero
komplet kosztował coś ponad 200 zeta
dla mnie jest bardzo miła w dotyku i śpi się w niej doskonale
zaznaczam jednak, że nie używam żadnych poszewek
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 09:21   

Hannibal napisał/a:

ja mam pościel (kołdrę, prześcieradło, poduszkę) firmy Alwero
komplet kosztował coś ponad 200 zeta

Czyli,że nie za jakieś tam 4 tyś PLN .
I właśnie o to chodzi,żeby nie nabierac się na tę gadaninę przedstawicieli, tych pożal się Boże najlepszych firm i to dotyczy wszystkich produktów w tym tych garów np. Zeptera,kołder za 4 tyś PLN,"cudownego" urządzenia Powermed,plastrów na stopy,ktore wyciągają tokstyny i wiele,wiele innych .

PS.Nie chodzi Ci przypadkiem o 2 tyś zeta?
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 10:34   

Iga napisał/a:
PS.Nie chodzi Ci przypadkiem o 2 tyś zeta?

nie, Igo, za tyle to bym w życiu nie kupił
mój komplet kosztował coś ok. 200-300 zeta; już dokładnie nie pamiętam
pamiętam, że skorzystałem z jakiejś promocji tej firmy i zapłaciłem naprawdę niewiele
acha, tam były dwie poduszki w komplecie, a prześcieradło tak szerokie, że składam je na pół i akuratnie pasuje na moje łóżko, więc mam jeszcze bardziej miękko :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 10:41   

Także sprawdza się to co napisałam.Te kołdry za 200 PLN nie są wcale gorsze niż te za 3-4 tyś,a pewnie takie same,jak nie lepsze.Tyle,że płacąc za kołdrę 4 tyś PLN człowiek oczekuje "bóg wie czego" ,a okazuje się to zwykłym badziewiem(za te pieniądze).

Naprawdę za niewielkie pieniądze,można się ładnie urządzić,spać sobie zdrowo,mieć w domu ładnie ,wystarczy użyć wyobraźni,głowy,rozumu,rąk ,a nie kołder,czy garów ,które to niby się ładnie prezentują w ekskluzywnej kuchni,czy sypialni.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 11:11   

Iga napisał/a:
Naprawdę za niewielkie pieniądze,można się ładnie urządzić,spać sobie zdrowo,mieć w domu ładnie ,wystarczy użyć wyobraźni,głowy,rozumu,rąk ,a nie kołder,czy garów ,które to niby się ładnie prezentują w ekskluzywnej kuchni,czy sypialni.

całkowita racja
a żadnych garów nie trzeba kupować jeśli nie niszczymy termicznie żywności ;)
tak więc można się żywić tłuszczem naszej Ziemi względnie niskim kosztem 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 14:48   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Proszę raczej skierować swoje szlachetne słowa do ludzi o mentalności policjantów.
Do tych, którzy budują mury i straszą kryminałem.

Niestety – „niedopuszczalne w grach”
http://tiny.pl/hqg9w
:-)
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 15:21   

M i T napisał/a:
Molka napisał/a:
powiedz mi Tomek czy Ty werbalnie też jesteś taki "płynny"?



Kurcze, musiałam tym się podzielić :) Tak bardzo kocham tego Wspaniałego Mężczyznę Mojego Życia!!!

Marishka


:-) i fajnie...
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Czw Wrz 17, 2009 22:23   

Molka napisał/a:
M i T napisał/a:
Molka napisał/a:
powiedz mi Tomek czy Ty werbalnie też jesteś taki "płynny"?



Kurcze, musiałam tym się podzielić :) Tak bardzo kocham tego Wspaniałego Mężczyznę Mojego Życia!!!

Marishka


:-) i fajnie...

no niezbyt
ma kota na punkcie toksycznego dzieciństwa
ps
Masriszka
coś mi się obiło że z hameryki jesteś
ciekaw jestem jak załapałaś ten " polska trudna język"
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 09:28   

Ali w Hameryce łatwiej o faceta czy kobietę, ponieważ ludzi wykańcza samotność, brak rodziny, najbliższych, dlatego tak często faceci nie wracają do swych ukochanych żon tylko "uderzają w tango" przy pierwszej lepszej okazji..., puścić "chłopa" za granicę to tak jak wziąć z nim rozwód... :shock:
 
     
Syriusz 
Syriusz

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 176
Skąd: z buszu australijskiego
Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 12:43   

Molka napisał/a:
Ali w Hameryce łatwiej o faceta czy kobietę, ponieważ ludzi wykańcza samotność, brak rodziny, najbliższych, dlatego tak często faceci nie wracają do swych ukochanych żon tylko "uderzają w tango" przy pierwszej lepszej okazji..., puścić "chłopa" za granicę to tak jak wziąć z nim rozwód... :shock:


Tak, to prawda. Dlatego, dla zadnych pieniedzy nie opuszcze swego "legowiska"
Aczkolwiek zdarza sie, ze i ukochane zony "uderzaja w tango" Znam to dokladnie z autopsji.
Pozdrawiam
Syriusz
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 14:53   

Syriusz napisał/a:
Molka napisał/a:
Ali w Hameryce łatwiej o faceta czy kobietę, ponieważ ludzi wykańcza samotność, brak rodziny, najbliższych, dlatego tak często faceci nie wracają do swych ukochanych żon tylko "uderzają w tango" przy pierwszej lepszej okazji..., puścić "chłopa" za granicę to tak jak wziąć z nim rozwód... :shock:


Tak, to prawda. Dlatego, dla zadnych pieniedzy nie opuszcze swego "legowiska"
Aczkolwiek zdarza sie, ze i ukochane zony "uderzaja w tango" Znam to dokladnie z autopsji.
Pozdrawiam
Syriusz


Syriusz oczywiście że kobiety również uderzają tak samo jak mężczyźni, tam towarzystwo skutecznie "miesza się ze sobą" ....na tzw. sobotnio-niedzielnych "potańcówkach" ....;-)

na szczęście nie znam tego z autopsji...tylko z przekazów...
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Śro Paź 07, 2009 19:34   

http://magazyn-medyczny.pl/?p=890

:-] :-)
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5690
Skąd: z nienacka
Wysłany: Śro Paź 07, 2009 19:47   

KILOGRAM MASLA DZIENNIE?!
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Śro Paź 07, 2009 19:52   

zenon napisał/a:
KILOGRAM MASLA DZIENNIE?!


przy prawie 200 kg wagi pewnie dawał rade ... :-D
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Paź 07, 2009 19:52   

Cytat:
Najbardziej przez ten miesiąc zmniejszył mi się brzuch – aż o 6 dziurek na pasku.

Jak wygląda skóra na brzuchu przy takim chudnięciu i co się z nią później dzieje?Wie ktoś?
 
     
Zdzisia

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Paź 2009
Posty: 15
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:53   

Adam319, Panie Adamie dziękuję Panu za postawę na tym forum.Jest Pan mądrym człowiekiem.Fajnie się czyta Pana posty.Szkoda że nie zdążyłam poczytać Pana postów na forum dra Kwaśniewskiego.Zapisałam je w ,,ulubionych,, .Niestety skasowano je!!!!!!!!!!!!!Naśladuje Pana w jedzeniu.Jest super.Wszystko co Pan pisze jest logiczne i dlatego pomaga.Pozdrawiam
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5690
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 13:49   

Oj, oj, nasladowania nie polecam, w sensie brania recepty, ktora dziala u kogos i stosowania jej u siebie.

Zywienie Adama u mnie doprowadziloby do utraty masy, zlego samopoczucia, braku sil. Moje zywienie dla Adama byloby prawdopodobnie zbyt obfite i byc moze by nawet na nim tyl (nie wiemy tego).
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 13:56   

zenon napisał/a:
Oj, oj, nasladowania nie polecam, w sensie brania recepty, ktora dziala u kogos i stosowania jej u siebie.

u większości takie żywienie wybitnie się nie sprawdza
nie chodzi o kcal, ale o proporcje
zdecydowana większość najlepiej funkcjonuje na proporcjach między białkiem a tłuszczem jak 1:1-2
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 23:23   

Zdzisia napisał/a:
Szkoda że nie zdążyłam poczytać Pana postów na forum dra Kwaśniewskiego.Zapisałam je w ,,ulubionych,, .Niestety skasowano je!!!!!!!!!!!!!


Krótko tu jestem, ale zorientowałem się, że jest Pan Witold, a pozostali pozostali tylko przy imieniu, i tak też proszę mnie traktować – po prostu Adam, będzie krócej a zapewniam, że szacunku wzajemnego tym sobie nie ujmiemy.

Wszystkich moich postów nie polecam, no może co dziesiąty coś wnosi do dyskusji:
http://forum.dr-kwasniews...F9NU0c=;start=0

Czytać póki działa, jak przestanie to się jakoś inaczej wykopie – chociażby przez google:
http://www.google.pl/sear....pl&lr=&num=100

W razie kłopotów zdrowotnych warto wysłać prywatną wiadomość do:
http://www.dobradieta.pl/...wprofile&u=1839
jest to lekarz medycyny z długą praktyką pomagania ludziom przez zalecanie odpowiedniego żywienia, także w zakresie przypadków trudnych do opanowania tak po prostu dietą niskowęglowodanową.

Dla uściślenia jestem elektronikiem, zdrowe ożywianie to tylko moje pożyteczne hobby, cieszę się zdrowiem i mam okazję pogadać sobie na tym oto wolnym forum. Miło słyszeć, że dieta niskowęglowodanowa działa jak powinna.


Pozdrawiam serdecznie,
Adam
:-)
 
     
Zdzisia

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Paź 2009
Posty: 15
Wysłany: Śro Paź 14, 2009 06:49   

Super informacja Adamie.O to mi chodziło.Dzieki.
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Sob Cze 26, 2010 18:32   

fink napisał/a:
Tu się wie, a nie wierzy.


Nie w temacie, ale nie ja zacząłem.

Śmieszą mnie poszukiwania autorytetów popierających dany model żywienia, jakby chodziło co najmniej o nieodwracalną terapię genetyczną mającą zamienić płuca na skrzela.

Może jaśniej, jeśli słyszę, że olejek waniliowy – aromat do ciasta, który jest dostępny w każdym sklepie spożywczym za dwa złote, po posmarowaniu ciała, doskonale odstrasza komary, to kupuję i sprawdzam, a nie szukam zapisków na ten temat czynionych na papirusach przez starożytnych Chińczyków, czy badań naukowych stemplowanych przez uznanych profesorów.

Pasuje Ci – używasz, nie pasuje, możesz nie używać, a pisanie tyrad na temat jak dana skuteczna metoda jest bardzo nienaukowa i przez to szkodliwa świadczy tylko o ograniczeniach nauki i przedkładaniu stempelków nad własne doświadczenie.
:-)
Ostatnio zmieniony przez Adam319 Sob Cze 26, 2010 18:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2966
Wysłany: Sob Cze 26, 2010 19:04   

Adam319 napisał/a:
Pasuje Ci – używasz, nie pasuje, możesz nie używać,

Noooo bosssskie. Ale ten, jakie kryteria oceny stosujesz w przypadku diety Adas? Jak stwierdzasz czy ci "pasuje" czy "nie pasuje"? To chyba troche trudniejsze niz w przypadku olejkow, czy mi sie wydaje? I skad wiesz, ze nie czopujesz tetnic i nie chodujesz raczka w tak zwanym miedzyczasie?

Tak czy inaczej, gratuluje stoickiego spokoju, w tym watku kilka postow wczesniej.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
Ostatnio zmieniony przez _flo Sob Cze 26, 2010 19:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2456
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Sob Cze 26, 2010 19:14   

_flo napisał/a:
I skad wiesz, ze nie czopujesz tetnic i nie chodujesz raczka w tak zwanym miedzyczasie?

Chodu–jesz to chyba jak się najpierw chodzi, a potem je. :-)

Raczka opanowałem w tak zwanym międzyczasie tnąc węgle do <30g, czopowanie tętnic to się jednak objawia spadkiem wydolności, podwyższony ciśnieniem itp. Mam 120/80 i bardzo niewiele przyspieszony oddech przy dużym wysiłku fizyczny, nawet w upał, czego chcieć więcej.
:-)
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2966
Wysłany: Sob Cze 26, 2010 19:17   

Adam319 napisał/a:

Chodu–jesz to chyba jak się najpierw chodzi, a potem je.

Raczka opanowałem w tak zwanym międzyczasie tnąc węgle do <30g, czopowanie tętnic to się jednak objawia spadkiem wydolności, podwyższony ciśnieniem itp. Mam 120/80 i bardzo niewiele przyspieszony oddech przy dużym wysiłku fizyczny, nawet w upał, czego chcieć więcej.

Nie opanowales raczka, a jedynie jakiegos guzka, jakies zmiany skorne, o ile dobrze pamietam. Co sie dzieje w jelitkowie na ten przyklad, nie wiesz.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
Ostatnio zmieniony przez _flo Sob Cze 26, 2010 19:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Sob Lut 19, 2011 20:34   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
jurek1946 napisał:
Cytat:
Ale 7 lat temu po wizycie u dr. Kwaśniewskiego dostałem odpowiedż ,która brzmi do dnia dzisiejszego w moich uszach.Pierwsze co powiedział to czy ja uważam że On jest cudotwórcą,potem opowiedział kawał o mojej wadze a musi Pan wiedziec że miałem prawie 120kg Następnie zapytał czy juz zastosowałem jego Dietę Optymalną i dlaczego.Powiedział wiesz że jesteś ciężko chory ja rzeczywiście nie mogę oddac tobie twoich utraconych płuc ale mogę ciebie zapewnic że ty nie masz innej alternatywy jak tylko dalej stosowac się do założen DO i nie zrażac się że nawet ta waga nie będzie spadac w ciągu jednego lub dwuch miesięcy i tak rzeczywiście jest do dzisiaj jest okres że waga ładnie spoada a jest że sie zatrzymuje na dłuższy okres ale stopniowo dochodze do W/N JESZCZE tylko ok 10kg albo to brzmi lepiej już zgubiłem ponad 38kg wiem że trwa to długo ale ja cały czas jestem na lekach rozszerzających i na sterydach,raz wieksze dawki a raz bardzo małe ale odejśc od sterydów nie mogę.


Sterydy robią w organizmie następujące rzeczy:

Kortyzon
Działanie i zastosowanie. Hormon z grupy glikokortykosteroidów, obecnie otrzymywany syntetycznie w postaci octanu. Działa przeciwzapalnie, hamując uwalnianie prostaglandyn, działa też przeciwalergicznie i przeciwreumatycznie. Przyspiesza rozpad białek i utrudnia ich syntezę, zwiększa zawartość glukozy w krwi, zwiększa zapasy glikogenu w wątrobie i w mięśniach. Zwiększa stężenie N niebiałkowego w krwi i zawartość N w moczu. Ponadto hamuje wytwarzanie przeciwciał, utrudnia tworzenie wysięków i przesięków. Hamuje czasowo nadmierne podziały komórkowe w chorobach szpiku i tkanki limfoidalnej. Zwiększa wydzielanie pepsyny i kwasu solnego w żołądku. Podawany przez czas dłuższy hamuje wytwarzanie kortykotropiny w przysadce, co prowadzi do zaniku kory nadnerczy i zmniejszenia stężenia Zn w krwi. Wpływa także na przemianę mineralną, zatrzymując w ustroju Na, a pozbawiając go K i Ca.
Stosowany w niewydolności nadnerczy (w chorobie Addisona), ostrym reumatoidalnym zapaleniu stawów, liszaju rumieniowatym, stanach alergicznych (dychawica oskrzelowa, uczulenie na leki, reakcje po przetoczeniu krwi), złuszczającym zapaleniu skóry, stanach zapalnych gałki ocznej, białaczce, półpaścu uogólnionym, dnie, zapaleniu kręgów, leczeniu twardziny skóry.
U chorych w podeszłym wieku powoduje zwiększenie stężenia 17-hydroksykortykosteroidów w osoczu, tkankach i innych płynach ustrojowych, zwiększa możliwość występowania psychoz, choroby wrzodowej i cukrzycy.
Działanie uboczne. Podczas leczenia mogą wystąpić zaburzenia równowagi elektrolitowej (zwiększenie stężenia Na, a zmniejszenie K), u dzieci prowadzi to często do drgawek, u dorosłych zaś do nadciśnienia tętniczego, niedomogi serca i hipokalemii; zatrzymanie płynu w ustroju z obrzękami i otyłością, osłabienie mięśni, osteoporoza, owrzodzenie żołądka i dwunastnicy, „steroidowa cukrzyca", zapalenie trzustki. Obserwuje się też zmiany skórne — trądzik posteroidowy, rozstępy skórne, pogorszenie się ziarninowania i epitalizacji; posteroidową miopatię i osteopatię, posteroidową naczyniową plamicę, posteroidowe zmniejszenie odporności; wpływ na układ nerwowy — ból głowy, nudności, wymioty, bezsenność; pobudzenie neurowegetatywne — zaburzenia rytmu serca, poty; zaburzenia psychiczne — objawy maniakalne, zespoły psychonerwicowe, rzadziej depresyjne; zaburzenia endokrynologiczne — „twarz księżycowata", opóźnienie wzrostu u dzieci, zaburzenia miesiączkowania, impotencja, posteroidowa niedoczynność kory nadnerczy; jałową martwicę główek kości ramiennej lub udowej, ujemny bilans azotowy, ponadto jaskra i zaćma. Długotrwale leczenie wiąże się ze zwiększeniem ryzyka powikłań zakrzepowo-zatorowych, zaniku skóry, rozszerzenia naczyń włosowatych, nasilenia działania aterogennego, prowadzi do zaburzeń krwiotwórczych. Przez cały czas leczenia stosuje się środki zobojętniające dla uniknięcia stanów zapalnych przewodu pokarmowego.

------------------------------------------------------------------------------------
Czy to tak trudno było zajrzeć do własnego podręcznika i przeczytać, że "leki" które Pan bierze powodują zatrzymanie wody i obrzęki [płuc zapewne też] oraz zwiększają katabolizm białek i dlatego trzeba zwiększyć spożycie białka? (Niskie spożycie białka sprzyja również obrzękom) Ujemny bilans azotowy również wymaga zwiększenia spożycia białka.

Gdzie przez te siedem lat byli ci wszyscy specjaliści? Optymalni i nieoptymalni?

Aż się prosi książka Jerzego Maslanky "Od lekarza do grabarza"

Pozdrawiam
JW


Tak sobie przeszukiwałem zasoby i rzuciło mi się to właśnie. Jakże idealnie wpasowuje się to do obrazu osoby podążającej do raka.
_________________

 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 10:12   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Aż się prosi książka Jerzego Maslanky "Od lekarza do grabarza"

Pozdrawiam
JW


Kupilem sobie i sie zabiore wieczorem do czytania. :D
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 10:57   

Jerzy zmienił chyba teraz tytuł na "Ekomedycynę"; brzmi bardziej delikatnie aniżeli poprzedni ;)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Wto Kwi 12, 2011 10:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 16:18   

Hannibal napisał/a:
Jerzy zmienił chyba teraz tytuł na "Ekomedycynę"; brzmi bardziej delikatnie aniżeli poprzedni ;)
To wydawca skłonił autora do zmiany tytułu, czego później Jerzy żałował.
JW
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 22:41   

Ale tresc bez zmian?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6462
Wysłany: Śro Kwi 13, 2011 17:09   

Identyczna.
JW
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2017 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved