Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Witold Jarmolowicz
Wto Sty 01, 2013 11:08
Dieta optymalna
Autor Wiadomość
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 30
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16040
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 18:31   

pasożyty nie są problemem - była już o tym nie raz mowa
tak samo salmonella, czy e coli

RawPaleoGuy -
"Hi Brison,
Here are my answers to your questions:-

1) Yes, I am saying that you need to eat fully-raw meat. Eating cooked meat is a problem as cooking always creates toxins, and it forces the body to store those toxins in the fat cells, which is part of the reason why it's so dififcult to lose weight on a cooked-food diet, without resulting health problems. Having said that, if you ate very, very lightly-cooked organic meat on a cooked-Palaeolithic Diet(ie free from all additives, so no smoked meats)), you would not get anywhere near as much in the way of health benefits as with fully-raw meat, but you'll do much better with it than on the usual junk food diet.

2) I have carefully checked the archives of all the Yahoo! Raw Meat Diet lists I mentioned over the years(where there are 1000s of members), and no one has ever encountered health problems with parasites on a raw-meat diet, myself included, even after several years on the diet. Aajonus Vonderplanitz has pointed out that parasites are only a problem for cooked-food-eaters - this is because these parasites attack only dead tissue,which is highly prevalent in those who eat cooked-food.On an all-raw food diet, any parasites ingested work together with the body in symbiosis, getting rid of toxic wastes, and quickly leave the body at the other end after a short while, soemthing which doesn't happen on cooked-food diets with all their toxins. Aajonus Vonderplanitz's 2nd book "The Recipe for Living Without Disease" explains in full as to why the modern pathological fear of bacteria/parasites is unsubstantiated, and gives examples of scientific studies showing how wrong the medical authorities are. In one scientific study, one scientist gave several human volunteers the eggs from some intestinal worms(which normally live in pigs) - these volunteers had had crippling intestinal troubles such as Irritable Bowel Syndrom etc. Within a few days after ingesting these eggs, almost all of the volunteers had felt their bowel problems severely reduced, and begged to eat more of these eggs.Incidentally, there has been a huge rise in intestinal and bowel problems from animals living in zoos, as their cages are increasingly kept antiseptically clean for fear of germs and parasites, whereas in the wild they would naturally be exposed to those in a healthful way.

A good example of this is that our bodies are designed to live with parasites. One nurse once told me that it was a good idea to give blood every now and then, since, as our bodies expect us to live with parasites in a natural way, our bodies deliberately overproduce iron in our blood to take that into account, - therefore,since having too much iron in the blood can be harmful to one's health, the idea was that giving blood was the best way to lower the iron count effectively, in the absence of natural parasites.

3) You should just ignore the absurd scare-stories in the media about parasites in raw pork and salmonella in eggs, leat alone bacteria in organ-meats - they are completely baseless. For example, one other scientific study mentioned in the book showed that a high proportion of homes actually have salmonella all around them without experiencing symptoms(c.28% of homes, I believe), not to mention the fact that so-called "harmful" bacteria such as salmonella/E Coli etc. all live naturally in the human body without any problems, yet medical researchers are quick to blame them with no good reason - in fact recently researchers have actually found that E Coli can be useful for killing cancer cells, without harming normal tissue(mentioned in New Scientist magazine).
It's not bacteria/parasites which are the problem, the problem lies in the processing of food which creates toxins whether through cooking or additives.
The best thing I can suggest you to do is to read Aajonus Vonderplanitz's book "Recipe for Living Without Disease" from cover to cover at least 5 times.Most of us, before going in for this diet, have been so conditioned to believe that we will die instantly of bacterial poisoning etc. if we eat raw food, that we can't psychologically accept any such idea at first, even with some real scientific evidence- that is why it's recommended to read the book so many times - The irony is that many primitive peoples, such as the Eskimoes, have ate raw meat for countless millenia with great bonuses to their health - and even modern people, such as the French eat raw meat in the form of steak tartare every day. Some peoples have even thrived on aged raw meat(for example, the Chinese used to age eggs for 25 years before eating them (actually, they called them "century eggs"), because they found that this bacteria-rich food helped their health considerably."
źródło: http://en.allexperts.com/...imal-Diet-1.htm

Tak jak ciągle ściemnia się na temat szkodliwości tłuszczy tak i ściemnia się na temat patogenów i posożytów
"Gleba jest wszystkim, zarazek niczym" - to podstawa
Natomiast mocno zalecane jest kupno mięsa i podrobów od zwierząt "free-range" oraz "grass-fed"
 
 
1bubcia36

Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 26
Skąd: BYDGOSZCZ
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 18:41   dieta a napoje

Jurek 1946 jeśli uważnie czytałeś moją wypowiedż to bądz łaskaw zauważyc ze pisałam o moich problemach zdrowotnych.Jesteś wulgarny a ponoć OPTYMALNI to mili ludzie?!poza Twoim wyjątkiem!Ale sądze ze jesteś NISKIEGO WZROSTU Z TEGO TEŻ POWODU MASZ ROZUM BLISKO ,WIĘĆ CO MOŻESZ WIEDZIEĆ NA JAKIKOLWIE TEMAT?NIC!!!
HANIBALL Twoje rady cenne DZIEKUJE
KIWI dziekuje i Tobie
jeśli jeszcze o kimś zapomniałam to DZIEKUJE :)
_________________
NA ŻO OD 2 M-CY
 
 
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1786
Skąd: everywhere
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 19:08   

Hannibal a czy masz moze jakies dane na temat spozywania surowego miesa organic ale z marketow?gdzies kiedys czytalem cos Aajonusa na ten temat ale nie wiem gdzie to posialem...
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 30
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16040
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 19:27   

gudrii napisał/a:
Hannibal a czy masz moze jakies dane na temat spozywania surowego miesa organic ale z marketow?gdzies kiedys czytalem cos Aajonusa na ten temat ale nie wiem gdzie to posialem...

ale o jakie Ci dane chodzi? chodzi Ci o częstość spożywania takiego mięsa?
pamiętaj, że "organic" to jeszcze za mało - w UK czy USA jest wiele gospodarstw typu "organic", ale zwierzęta wcale nie są żywione trawą i zielskiem, ale zbożem
dlatego najtrudniej znaleźć w obecnych czasach wieprzowinę od świń "grass-fed", a łatwo jagnięcinę od baranów wypasanych na łąkach
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1064
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 19:45   Re: dieta a napoje

1bubcia36 napisał/a:
Jurek 1946 jeśli uważnie czytałeś moją wypowiedż to bądz łaskaw zauważyc ze pisałam o moich problemach zdrowotnych.Jesteś wulgarny a ponoć OPTYMALNI to mili ludzie?!poza Twoim wyjątkiem!Ale sądze ze jesteś NISKIEGO WZROSTU Z TEGO TEŻ POWODU MASZ ROZUM BLISKO ,WIĘĆ CO MOŻESZ WIEDZIEĆ NA JAKIKOLWIE TEMAT?NIC!!!
HANIBALL Twoje rady cenne DZIEKUJE
KIWI dziekuje i Tobie
jeśli jeszcze o kimś zapomniałam to DZIEKUJE :)


Bardzo przepraszam ale ja Ciebie napewno nie obrażałe w przeciwieństwie do tego co Ty w tym poście piszesz.Ja zanegowałem tylko to,że nie ilością odchodów dietę się określa, tylko jej zrozumieniem i dobrym stosowaniem.Podziękowałaś Hanibalowi i Kiwi ,ale czyżbyś nie zauważyła,że oni mają podobne zdanie jak ja co do określenia diety po wielkości kupki.Piszę grzecznie a Ty Sama o tych ilościach kupki pisałaś.Wypowiadasz się na temat DO. na tym forum jak byś nie mogła tego skonsultowac u żródła u samego dr.Kwaśniewskiego.Jak nie wiesz podaje stronę gdzie ten temat też otworzyłem tam możesz też o twoim problemie przeczytac.www.dr-kwasniewski.pl i otwórz forum
 
 
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1786
Skąd: everywhere
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 20:55   

Hannibal chodzi mi wlasnie o jakosc takiego "organic" miesa,zakladajac ze jest z paszonych trawa np:krow,interesuje mnie czy dodaja tam jakis konserwantow czy nie,cos mi sie obilo o uszy ze te tacki plastikowe i styropianowe na ktorych jest mieso reaguja z nim i wchlania ono toksyny.
Z tym miesem oreganic to jest tez tak ze pasza krowy kukurydza czy innym badziewiem ktore jest "organic" i dlatego mieso ma juz etykiete organic :D
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
 
m
Site Admin


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 847
Wysłany: Śro Lip 02, 2008 23:07   

Jurek, kiedyś słyszałem jak jakiś młody człowiek pytał dr Jana Kwaśniewskiego o dietę optymalną w kontekście trenowania sztuk walki, na co doktor odparł, żeby sobie dał spokój z tym sportem, ponieważ jak już wszyscy przejdą na żywienie optymalne, te umiejętności nie będą potrzebne. A to dlatego, że wtedy wszyscy będą żyli w pokoju i nie będzie żadnych konfliktów. O kulturze wypowiedzi nic nie wspomiał, ale pewnie jakiegoś związku możnaby się dopatrywać. Zatem coś mi się tutaj nie zgadza. Albo doktor się pomylił, albo ty jesz coś innego niż piszesz. Albo ja już sam nie wiem.
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1064
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 08:11   

molar napisał/a:
Jurek, kiedyś słyszałem jak jakiś młody człowiek pytał dr Jana Kwaśniewskiego o dietę optymalną w kontekście trenowania sztuk walki, na co doktor odparł, żeby sobie dał spokój z tym sportem, ponieważ jak już wszyscy przejdą na żywienie optymalne, te umiejętności nie będą potrzebne. A to dlatego, że wtedy wszyscy będą żyli w pokoju i nie będzie żadnych konfliktów. O kulturze wypowiedzi nic nie wspomiał, ale pewnie jakiegoś związku możnaby się dopatrywać. Zatem coś mi się tutaj nie zgadza. Albo doktor się pomylił, albo ty jesz coś innego niż piszesz. Albo ja już sam nie wiem.


Molar wiedziałem że taka będzie Twoja reakcja,ale ja zapewniam Ciebie
że nie musisz czuc się urażony czymś czego nie rozumiesz,ale napewno
mozesz sprawdzic kto i kogo obraża podaje to w jednym poście abys nie musiał szukac tego po tych dwóch stronach.
To jest odpowiedż Ibubci na moją odpowiedż dla niej:
Wysłany: Sro Lip 02, 2008 5:41 pm Temat postu: dieta a napoje

--------------------------------------------------------------------------------

Jurek 1946 jeśli uważnie czytałeś moją wypowiedż to bądz łaskaw zauważyc ze pisałam o moich problemach zdrowotnych. ""Jesteś wulgarny a ponoć OPTYMALNI to mili ludzie?!poza Twoim wyjątkiem!Ale sądze ze jesteś NISKIEGO WZROSTU Z TEGO TEŻ POWODU MASZ ROZUM BLISKO ,WIĘĆ CO MOŻESZ WIEDZIEĆ NA JAKIKOLWIE TEMAT?NIC!!! ""
HANIBALL Twoje rady cenne DZIEKUJE
KIWI dziekuje i Tobie
jeśli jeszcze o kimś zapomniałam to DZIEKUJE

Molar a teraz cały mói post:


--------------------------------------------------------------------------------

1bubcia36 napisał:
!.Ja jestem teraz osobą mądrzejszą o jeszcze jedno niestety DURNE doświadczenie.Ale jak sie człowiek sam nie przekona to nie zrozumie,w wygłaszaniu WASZYCH MĄDROŚCI OBYŚCIE NIE ZASZKODZILI NASTEPNEJ OSOBIE Zastanów sie dlaczego Wasze jelita produkują taką mała ilość kału????i jakie są tego skutki popytaj lekarza od jelit!Ja w każdym bądz razie ŻAŁUJE


Jeżeli Ty swoją mądrością wystawiasz wnioski na temat DO na podstawie ilości kału to powiem Tobie że różne bzdety już słyszałem ale ,tego że dobra dieta jest taka w której ilośc kału przewyższa to co się zje jest dobre. To życzę DUŻYCH KUPEK Iwszystkiego najlepszego w jej stosowaniu ,a zapewne tego juz żałowac nie będziesz musiała.Poraz pierwszy udało mi się usłyszec taką opinię ,zawsze próbowano zarzucac że mózg cierpi na DO a tu widzę że z mózgu do d...py już dochodzi.Żałuję tylko że w takie bzdety wdają się wpóścic Ci co stosując inne diety o tym samym modelu w postaci sporzywaniu tych samych produktów tylko dowolnie dają wiarę takim bzdetą.

A dla Ciebie Ibubcia podam przykładowy jednodobowy jadłospis w którym proporcje będą jak w diecie Optymalnej a kupki napewno zrobisz dużo.
1 śniadanie
2 jaja całe i 200gr marchewki
drugie śniadanie
jedna kromka chleba z 100gr boczku i sałata dwa liście
obiad
pół kilograma ziemniaków 150gr karkówki
jeżeli nie będziesz głodna to to może Tobie wystarczyc ale jeżeli jeszcze będzie mało to na kolację
możesz dodac sałatkę optymalną z ziemniakami ,.Zapewniiam Ciebie że kupka będzie obfita a i z proporcjami daleko nie odbiegniesz.

Molar czy potrafisz byc obiektywny i przyznac sie do tego że poprostu jesteś uczulony NA TO CO JA NAPISZĘ nie zwracając uwagi na te epitety które lecą z drugiej strony.To tylko dla Ciebie zaznaczyłem w cudzysłowi i to podwójnym kto kogo niby obraza.Podam dla Ciebie mój wzrost bo może też jak w Twoim przykładzie z dr Kwaśniewskim,jest całe sedno ja mam 172 cm wzrostu myślę że jest to norma u nas w kraju.W DOWODZIE OSOBISTYM JESZCZE TYM STARYM NAPISANO "wysoki"
A Ty uległeś sugesti Ibubci że jestem podły bo mały wzrostem
A zapewniam Ciebie że otrzymała Ona odemnie merytoryczną odpowiedż
że jest bardzo chora i powinna już dawno nie kąbinowac tylko iśc do lekarza nie będę pisał jakiego,bo jest to bez znaczenia jej jelito jak pisze jest bardzo chore ,i znam tą chorobę bo miałem ją w rodzinie o tym gdzieś pisałem.Ojciec mojej synowej nie chciał słuchac i dzisiaj jest w ziemi,synowa posłuchała i nie uwierzyła że Ona jest też stracona bo jej ojciec na tą chorobę się przekręcił,posłuchała i wygrała i z dobrym skutkiem już 4 lata z ŻO żyje w zgodzie,ale o chorobie nie zapomniała wie że może życ do samego końca na niej a ma również i inne wyjście posłuchac kogoś kto ma inną alternatywę.

Jeżeli nie kierują Tobą inne pobudki jak uprzedzenie do DO.To zauważ
że dostawała i inne odpowiedzi które potwierdziły moją opinię.O tym że nie wielkośc kupki ma w tym kontekście znaczenie.


_________________
 
 
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1786
Skąd: everywhere
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 09:27   

jedzenie tylko obrobionych termicznie produktow to najwiekszy blad jaki mozna zrobic,pomijajac straty wit,min i enzymow,powstajace toksyny,zabijanie bakteri po spozyciu czegos takiego dochodzi do leukocytozy:

"Leukocytoza potrawienna



Wzrost białych ciałek krwi w krwioobiegu wskazuje na patologię. Leukocyty to pierwsza linia obrony ustroju przeciwko trującym substancjom. Typowe poziomy leukocytów we krwi to 6000/mm3. Po podwojeniu ww. poziomu lub 3-4 krotny wzrost wskazuje na chorobę nawet gdy zewnętrznie się to nie ujawnia.



Dr. Kouchakoff ze Szwajcarii przeprowadził ponad 300 szczegółowych eksperymentów, które potwierdziły patogeniczną naturę pokarmów termicznie zniszczonych lub w inny sposób przetworzonych. Pożywienie podgrzewane w przedziale od 49-88oC, zakres uważany raczej za podgrzewanie, a nie gotowanie niszczy wszystkie (bez wyjątku) enzymy, nawet w tym zakresie temperatur pokarm powoduje leukocytozę potrawienną. Leukocytoza to termin używany dla opisu zwiększonych wartości białych ciałek krwi.





Pokarmy surowe nie wywołują leukocytozy



W ciągu krótkiego okresu czasu po konsumpcji termicznie obrabianego pożywienia nawet w takich temperaturach następował potrójny wzrost zawartości leukocytów u pacjentów Dr. Kouchakoffa. Kiedy w odpowiedniej ilości dodano surową żywność do ww. ogrzewanych posiłków (zakres od 49oC do 88oC) nie powodowało to leukocytozy. Natomiast potraktowanie pożywienia temperaturą powyżej 88oC w takim przypadku nawet dodatek surowej żywności nie zapobiegał leukocytozie.



Występuje natomiast brak nadmiernej produkcji leukocytów podczas konsumowania surowego pokarmu w przeciwieństwie do stałej walki z odpadami powstałymi po termicznej obróbce pożywienia; to wszystko prowadzi do wyczerpywania się energii układu immunologicznego, przedwczesnego zapadania na choroby zwyrodnieniowe oraz do przedwczesnej śmierci.



Białe ciałka krwi a układ immunologiczny



Spontaniczne namnażanie się leukocytów normalnie ma miejsce natychmiast po infekcji lub truciźnie ponieważ białe ciałka krwi to ‘jednostki walczące krwi’. Ciało ludzkie zawiera setki mechanizmów obronnych włączając w to leukocyty, limfocyty, komórki plazmy, monocyty, bazofile, netrofile, eosinofile, granulocyty. Wszystko po to, aby oczyścić układ krążenia z toksycznych substancji. Ww. jednostki stanowią system oczyszczający ustroju przeciwko wszelkiego rodzaju siejącym spustoszenie truciznom.



Białe ciałka krwi patrolują układ krążenia oraz bronią go przed wnikaniem obcych, potencjalnie szkodliwych substancji absorbowanych lub wstrzykiwanych do ustroju. Białe ciałka to sanitariusze utrzymujący czystość tkanek, limfy, oraz innych płynów ustrojowych. Trucizny, bakterie, grzyby, wirusy, odpadki obumarłych komórek, zbędne metabolity, odpady obróbki termicznej pokarmów oraz inne obce substancje wchodzące do krwi wszystko ww. zostaje przez leukocyty otoczone i wchłonięte (fagocytoza). Białe ciałka nie tolerują niczego wykraczającego ponad normę w krążeniu. Część odpadowej materii ulega ponownemu zużytkowaniu jako źródło pokarmu, szczególnie materiał organiczny. Ale zbyt wysokie zawartości odpadów i toksyn, t.j. ilości przerastające możliwości leukocytów osłabiają system immunologiczny.



Podczas pobierania lekarstw, ziółek, suplementacji odżywczych, rekreacyjnych narkotyków, nieorganicznych minerałów oraz termicznie obrabianej żywności wszystko to wywołuje leukocytozę. Nienormalne narastanie poziomu leukocytów to efekt nadmiernego wytwarzania i wydzielania leukocytów przez gruczoły limfatyczne oraz szpik kostny, są to miejsca magazynowania leukocytów dla potrzeb ustrojowych t.j. uwalnianych w razie zwiększających się zawartości obcych ciał w ustroju.



W tym procesie leukocyty wypełniają ‘misję samobójczą’ same poświęcają się, ulegają zniszczeniu, aby chronić cały ustrój. Po konsumpcji pokarmów termicznie przerobionych lub spożyciu niektórych lekarstw, ziółek poziomy białych ciałek krwi mogą sięgać 12 000 - 20 000 leukocytów / mm3. Po oczyszczeniu ustroju poziom spada do ok. 4300-7000 leukocytów / mm3.



Normalne poziomy leukocytów to przedział 4300-7000 / mm3 co jest w kontraście z ustrojem zawierającym trucizny, ww. poziomy są szczególnie wysokie u osób spożywających przysłowiowe śmieci pokarmowe w postaci termicznie obrabianych pokarmów, słodyczy, napojów kola, herbatki, kawki, tytoniu, i innych artykułów faszerowanych konserwantami; to wszystko powoduje nadmierne uwalnianie się leukocytów do krwi. Ww. zjawisko powtarza się w dzień w dzień, 24 godziny na dobę, przez tygodnie, miesiące i lata; po latach stopniowo ma miejsce obniżona odporność na choroby oraz postępujące drenowanie ustrojowe wynikiem czego są choroby zwyrodnieniowe.



W przeciwieństwie do ludzi konsumujących dietę z czystego, dobrze przepalającego się paliwa tj. surowe, świeże owoce, warzywa, podkiełkowane orzechy i inne nasiona, u tych osób poziomy białych ciałek krwi są poniżej 4300 /mm3, a na dodatek są błędnie odbierane jako niedoczynność układu immunologicznego!? A prawda jest zupełnie inna: osoby które cierpią na rzeczywisty zespół niewydolności odpornościowej np. AIDS; takie osoby mają zmniejszone możliwości do wytwarzania białych ciałek krwi co jest spowodowane zmasowanymi transfuzjami oraz pobieraniem wyniszczających leków.



Zdrowy ustrój jest oszczędny i korzysta z dostępnych zasobów wg. ściśle określonych potrzeb. Nasz ustrój jest bardzo ekonomiczny, nie utrzumuje zbędnych struktur poza tymi, których potrzebuje. Zdrowi osobnicy, to ci, u których krwioobiegu znajdują się mniejsze poziomy białych ciałek krwi (osobniczo specyficzna cecha). Pozostałe są utrzymywane w rezerwie w szpiku kostnym, kapilarach, węzłach chłonnych itd. używane są jedynie w miarę potrzeby.



Spożywanie surowego, ożywionego pokarmu wzmacnia nasz system immunologiczny, ww. pożywienie zapobiega nadmiernemu korzystaniu z żelaznych rezerw ustrojowych. Nadwyrężanie tego systemu jakie ma miejsce przy ‘typowym’ stylu życia stopniowo drenuje cały ustrój poprzez nadmierne zaangażowanie się w walkę przeciwko truciznom. Przeciętny Amerykanin sam się, lub jest podtruwany ok. 20-40 razy dziennie. Każdy kto nie oszczędza własnego ustroju rozwija wolno lecz stopniowo choroby zwyrodnieniowe.



Surowe pokarmy wymagają zaledwie 24-36 godzin do absorbcji i metabolizowania w przeciwieństwie do 40-100 godzin przypadających na pokarmy termicznie zniszczone. Jedząc w nadmiarze pożywki termicznie zniszczone powodujemy wzrost zagrożenia gnicia w przewodzie pokarmowym, a wraz z tym rozmaitych chorób. Podczas konsumpcji termicznie zniszczonych węglowodanów, białek oraz tłuszczów konsumujemy przy okazji substancje karcinogenne towarzyszące ww. obróbce."

potem nie ma sie co dziwic ze organizm winiszczany latami-bo jedzenie obrobionego termicznie jedzenia smialo nazwe powolnym SAMOBOJSTWEM jak z papierosami,ze organizm taki nie moze sie uchronic przed chorobami i jestem bardzo ciekaw jak dr.Kwasniewski odpowiedzialby na to... 8)
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 35 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 5113
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 09:29   

Witam!
Dokładnie tak opisywałem schorzenia powodowane przez dietę optymalną
w cyklu Optimal Story trzy lata temu w Optymalniku.

Trzeba było samodzielnie czytać, a nie wierzyć w brednie produkowane przez totumfackich Kwaśniewskiego, że wszyscy sprzysięgli się zniszczyć cudowną proporcję dającą zdrowie, rozum i kontakt z Kosmitami.
Myślałem, że wystarczy opisać i zakończyć sprawę, myślałem, że każdy wyciągnie wnioski i zacznie posługiwać się Formułą 4eS.
Jak widać nie wystarczy, cwaniacy nadal wpychają ludzi w choroby.

Nie wiem, ile razy jeszcze trzeba będzie powtarzać:

Złota proporcja B:T:W = 1:3:0,8 stosowana przez kilka lat jest dla większości SZKODLIWA i prowadzi do degeneracji tkanek!


Chwilowa poprawa organizmu i czynności mózgu po miesiącach, najdalej po 10 latach zamienia się w swoje przeciwieństwo.
Następuje osłabienie, utrata mięśni, degradacja układu pokarmowego i innych narządów, zaburzenie funkcjonowania mózgu, wzrost ciśnienia.

Nawet tu, na tym forum pisałem o tym wielokrotnie.

Proszę się nie martwić, te zmiany są odwracalne, jeżeli w porę zmniejszy
się tłuszcze i zwiększy rozsądnie białko.

Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz



 
 
Jaro


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 252
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 09:50   

Bubcia, nie przejmuj się optybetonem, oni zawsze uznają że jesteś głupsza niż ustawa przewiduje, że problemy zdrowotne, które dały o sobie znać podczas oralnych praktyk tłuszczowych są wyłącznie dowodem na łamanie świętych zasad ustalonych przez Guru. To tylko i wyłącznie Twoja wina! Nie nadajesz się do jedzenia smalcu i tyle, więc nie bluźnij na ichniejszego mistrza i zasady, które uświęcił. ;)
A serio - moim zdaniem, DO- jest nie dla wszystkich, sporo ludzi się wyleczyło dzięki niej i będą tego systemu zażarcie bronić, czemu nie należy się specjalnie dziwić. Szkoda jednak, że nie widzą Ci ludzie niemałej populacji, u której niestety dieta kwaśniewskiego wyrządziła duże szkody. Ja stosowałem przeszło 5 lat ten system, nieustannie potwierdzałem swoje proporcje i skład diety u chyba wszystkich w Polsce smalcowych lekarzy - mój reżim żywieniowy był niemal wzorcowy i nie budził żadnych wątpliwości z Ich strony. Jednak z roku na rok moja kondycja zdrowotna i intelektualna upadała. Nabawiłem się okropnych problemów ze skórą, włosami, pamięcią, odorem z japy powalającym na przeszło metr, lichuśką potencją i wiele by jeszcze ciekawych dolegliwości wymieniać. W którymś numerze Optymalnika był wydrukowany mój list, w którym opisałem swoją historię nieudanej adaptacji do diety kwaśniewskiego. Wreszcie z radością w 2005 roku rozstałem się z tym maniactwem żywieniowym i przeszedłem na zdecydowanie racjonalniejszą alternatywę jaką jest dieta dr Lutza. W szybkim czasie wróciłem do sił i pełni zdrowia stosując się do jej prostych i logicznych zasad. Polecam! Aktualnie nie stosuję żadnej konkretnej diety, ale utrzymuję określone "parametry" podaży BTW żeby zachować zdrowie i mieć zapewnione "zaplecze anaboliczne". Poczytaj sobie moje stare posty na tym forum, jak pisałem o swoich problemach zdrowotnych, które były w prostej linii efektem DO-. Jeśli nadal stosujesz się do zasad tego dziwactwa żywieniowego, to odejdź ot tego jak najszybciej, na rzecz innej niskowęglowodanowej rozsądnej alternatywy, a jest ich nieco... Pozdr!
 
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 30
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16040
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 09:53   

Jaro - z tego co pamiętam, to przeszedłeś jakiś czas temu na wysokowęglowe żarcie, nie? :]
Chwaliłeś się, jaki masz teraz świetny cholesterol, HDL/LDL powyżej 1
mylę się?
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1064
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 09:59   

Cytat:
[quote="Witold Jarmolowicz]

Złota proporcja B:T:W = 1:3:0,8 stosowana przez kilka lat jest dla większości SZKODLIWA i prowadzi do degeneracji tkanek!


Chwilowa poprawa organizmu i czynności mózgu po miesiącach, najdalej po 10 latach zamienia się w swoje przeciwieństwo.
Następuje osłabienie, utrata mięśni, degradacja układu pokarmowego i innych narządów, zaburzenie funkcjonowania mózgu, wzrost ciśnienia.

Nawet tu, na tym forum pisałem o tym wielokrotnie.

Proszę się nie martwić, te zmiany są odwracalne, jeżeli w porę zmniejszy
się tłuszcze i zwiększy rozsądnie białko.

Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz

[/size]


Panie Witoldzie jak widzę Kwaśniewski ze swoimi proporcjami to w/g Pana pomyłka i zabójstwo dla ludzi.chorych
A Pan wymyślił nowe swoje proporcje trochę mniej tłuszczu jak u Kwaśniewskiego i zwiększenie rozsądnie Białka.To jest złota zasada 4es
Tylko powiem Panu że ja to rozumię,i wiem że tak właśnie jest i u Kwaśniewskiego.Ale niech Pan spróbuje to wytłumaczyc tym ,którzy dzięki Pana biadoleniu rozumieją że dieta w której ilośc wydalanego kału jest mała jest zła a jak się nar...nie pełną muszlkę to jest zdrowe.
Niech Pan również zauważy że Ci co tak myślą są bardzo chorzy i ulegają Pańskim sugestią,myślę że z wielką szkodą dla własnego organizmu.
W/G mNIE TO NIE WYSTARCZY STWIERDZENIE ŻE BIAŁKA MA BYC TROCHĘ WIĘCEJ,BO TROCHĘ TO NIC NIE MÓWI.
Wiem że dobrze Pan zna zasady DO i Dobrze też wie że jest tam miejsce gdzie ilośc białka jest określona proporcjami.z których wyrażnie wynika że jeden tego białka może potrzebowac 30gr a inny nawet 100
ale jest to wszystko zrozumiałe dla tych co to zrozumieli a nie chcę Pana podejżewac o to że Pan nie zrozumiał ,myślę że ta różnica leży całkiem gdzie indziej.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 35 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 5113
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 10:00   

W kwestii jelita drażliwego.

To wstęp do poważniejszych chorób po latach.
Z naszych doświadczeń wynika, że należy unikać stresu oraz unikać roślin zawierających dużo błonnika, glutenu oraz czasem unikać przetworów mlecznych.

Należy jeść kilka ciepłych posiłków w spokoju, w miarę zrównoważonych.
Musi być dostateczna ilość białka rzędu 60-90g zależnie od masy ciała oraz niewiele więcej tłuszczu, absolutnie nie wolno stosować proporcji
B:T=1:3, ona nawet zdrowemu w końcu zaszkodzi. Węglowodany na ilość około 100-150g.
Wszystko w postaci lekko strawnej, tzn. gotowane lub lekko podpieczone, nie smażone, bez ostrych przypraw, jak najmniej surowizny. Być może tylko surowe mięso jest dozwolone, tego nie sprawdzaliśmy.
Reszta: indeksy, rotacje itp. to szczegóły.

To nie teoria, sprawdziliśmy, że to działa. Mięśnie i stawy regenerują się po dwóch latach.
Będzie dobrze.

Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz
Ostatnio zmieniony przez Witold Jarmolowicz Czw Lip 03, 2008 11:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1786
Skąd: everywhere
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 10:05   

Kwasniewsi jest slaby,jak by tak zmodyfikowac ta diete np:tylko surowe warzywa,zadnych chlebow i ciastek(optymalnych),dodac wiecej bialka to mozna by stosowac DO przez cale zycie,a tak to jest jedynie dieta okresowa na ograniczony czas.(pomijajac to wszystko ze mieso jest obrabiane termicznie)
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2014 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved