Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Witold Jarmolowicz
Wto Sty 01, 2013 11:12
Lamblie / Dr. Wartołowska
Autor Wiadomość
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 19:52   Lamblie / Dr. Wartołowska

Witam!

Mam lamblie i podejżewam, że również moja rodzina je ma, chociaż zupełnie inne objawy każdy z nas ma.
Najlogiczniejszym wytłumaczeniem na nasze symptomy, a chodzi tu głównie o nowe obrazy chorobowe, jak nietolerancje pokarmów, nadpobudliwość czy objawy skórne jest dla mnie osobiście tłumaczenie pani dr. Wartłowskiej. Nigdy wcześniej i nigdy później nie natknęłam się już na tak dokładne odzwierciedlenie mojej rodziny co do symptomatyki.

W związku z tym chciałabym nas poddać takiemu całkowitemu odrobaczeniu pomimo, że najprawdobodobniej mamy tylko lamblie. Jest tu na forum wklejony artykuł pani doktor, jednak jest tam taka niedokładność np. jeśli chodzi o pierwsze dwie grupy robali, które są leczone tym samym, ale innymi dawkami - chodzi tu konkretnie o owsiki i glisdy, które leczone mają być pyrantelum. Jakoś nie mogę z tym dojść do ładu: dlaczego od razu nie wziąść tej większej dawki, to owsików się od razu pozbywamy zaczynając od glisd-? Może mi to ktoś wytłumaczyć? (na wszelki wypadek wklejam tekst receptury leczenia poniżej)

W moim drugim pytaniu chodzi o szczepionkę odczulającą. Co w tej szczepionce jest i kto ją robi?

Czy ktoś z Państwa przerobił na sobie takie całościowe odrobaczenie?
Czytałam również tu na forum o kąpieli ziołowej, miodzie i mące.... czy ktoś ma na to przepis od a do z?

Dziękuję z góry za pomoc.....


Rozpoczynam od usuwania:
Owsików . Podaję pyrantelum przed 1-szym śniadaniem jednorazowo i po 12 dniach powtórnie, w dawkach zależnych od wieku i wagi
Od 6 miesiąca życia syrop 1/2 łyżeczki do herbaty
Od 10 miesiąca życia syrop 2/3 łyżeczki do herbaty
Od roku życia syrop l łyżeczka
Od 2-6 roku życia 1/2 - 2 tabletek
Od 10 lat życia 2 i 1/2 tabletki
Od 40 kg wagi do 60 kg 3 tabletki
Powyżej 70 kg 4 tabletki

Lek podaję przed śniadaniem, tabletki należy rozetrzeć dokładnie na puder, i wymieszać z małą ilością wody. Leczeniem obejmuję całą rodzinę. W przeddzień kuracji należy zmienić bieliznę pościelową. Na czas kuracji zaleca się chodzenie i spanie w dodatkowych, obcisłych, bawełnianych majtkach, które trzeba oddzielnie gotować. Bardzo ważne jest codzienne wieczorne podmywanie się i obfite smarowanie wazeliną okolic odbytu. Taką higienę zalecam w ciągu pięciu tygodni. Czasami stosuję lewatywy z czosnku (6 ząbków czosnku na litr wody, 5 minut gotować). Lewatywy stosuję w wypadku kiedy nie mogę uzyskać poprawy w stanie duszności po lekach konwencjonalnych. Po ustąpieniu- rozpoczynam podawanie leków przeciwrobaczycowych.
Glista. Stosuję również pyrantelum, ale podaję ten lek czterokrotnie
w odstępach 12-to dniowych.

Włosogłówka. Leczenie vermoxem:
Od 2 roku życia 2 x l tabletki
Starszym dzieciom 2 x 2 tabletki
Dorosłym 2 x 2 tabletki
lub 2 x 3 tabletki
Vermox podaję po jedzeniu w ciągu trzech dni, powtarzam je czterokrotnie co 12 dni.
Lamblie. Przed kuracją przeciw pierwotniakom podać antybiotyk w ciągu
5 dni. U niemowląt i dzieci do 2 roku życia stosuję furazolidon:
2 x l mała łyżeczka do roku życia
3 x l mała łyżeczka do 2 lat życia
4 łyżeczki dziennie do 3 roku życia
przed jedzeniem przez siedem dni co dziesięć dni trzy razy powtórzyć. Starszym dzieciom metronidazol 2 x pół tabletki przed jedzeniem przez 7 dni.
Od 10 lat i dorosłym 2 x l tabletka -jeden dzień przerwa.
W ciągu 7 dni chlorchinaldin 2 x l tabletka lub 3 x l tabletka po jedzeniu 2 dni przerwa.
W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej -jeden dzień przerwa.
W ciągu 7 dni chlorchinaldin j.w. - dwa dni przerwa.
W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej -jeden dzień przerwa.
W ciągu 7 dni chlorchinaldin j.w.
Od ostatniego dnia trzeciej kuracji metronidazolem co 25 dni.
2 x metronidazol w ciągu 3 dni w dawkach podawanych jako kuracja przypominająca w czasie 6 a jeszcze lepiej 12 miesięcy.
W przypadku stwierdzonego-u pacjenta ogniska zapalnego odrobaczanie odkładamy do momentu jego zlikwidowania.
W czasie usuwania lamblii należy pamiętać, że podawanie metronidazolu daje biocenozy w jelitach, w związku z czym następuje wzrost patogennych bacterium coli, które zawsze towarzyszą pierwotniakom.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 20:19   

Zanim rodzina zacznie sie truc medycznymi wynalakami sprobujcie przejsc na kuracje olejem kokosowym.

Oto urywek wykladu Dr Mary Enig at the Asian Pacific Coconut Community (APCC) meeting held in Pohnpei in the Federated States
of Micronesia in 1999)

Cytat:
Approximately 50% of the fatty acids in coconut fat are lauric acid. Lauric acid is a medium-chain fatty acid
which has the additional beneficial function of being formed into monolaurin in the human or animal body.
Monolaurin is the antiviral, antibacterial and antiprotozoal monoglyceride used by the human (and animal) to
destroy lipid-coated viruses such as HIV, herpes, cytomegalovirus, influenza, various pathogenic bacteria
including Listeria monocytogenes and Helicobacter pylori, and protozoa such as Giardia lamblia. Some
studies have also shown some antimicrobial effects of the free lauric acid.


W skrocie:
Kwas laurynowy stanowi okolo 50% tluszczu w oleju kokosowym. W organizmach zwierzecych i ludzkich jest przetwarzany w kwas monolaurynowy, ktory niszczy miedzy innymi Giardia Lamblia.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 21:27   

Hej Kangur!
Dzięki za odpowiedź. Jest sporo środków naturalnych, które bardzo korzystnie wpływają na walkę z poszczególnymi intruzami. Akurat o oleju kokosowym nie mam wystarczającej wiedzy - więc działania ani nie potwierdzę ani nie obalę.

Co dla mnie jest ważne, to aspekt całościowego odrobaczania. Wiem do tej pory, że mam lamblie, wiem, że jest szansa - znikoma, ale jest, że ominęły lamblie mojego męża, ale wiem również, że niesamowicie znikoma jest tu szansa, że mój syn (9 lat) lamblii nie ma. Dr. Wartołowska jest jedyną na tę chwilę, która naszą rodzinną problematykę nazwała po imieniu. Znalazłam wiele potwierdzeń jej tez w literaturze fachowej - muszę tu przyznać, że bardzo fragmentalnie. Jeden z lekarzy zajmuje się nietolerancjami i pasożytami, drugi astmą i pasożytami, trzeci alergiami i przypadkowo się na pasożyty natknął itp. Ona opisuje tu bardzo w skrócie, ale bardzo trafnie. Docelowe odrobaczanie poszczególnych pasożytów czy całych grup ma u niej systematykę, która ma powody. Dlatego też nie chcę ryzykować niecałkowitego wytępienia pasożytów, ponieważ od razu mamy kółko.

Jest mi to tymbardziej ważne, ponieważ zaczęłam sobie przed kilku tygodniami zdawać sprawę, że już w ciąży miałam najprawdopodobniej lamblie. Może jak się chwilę nad tym zastanowisz, to zrozumiesz, że skuteczność takiego wytępienia intruza/intruzów jest nam konieczna aby przerwać koło, a naszemu synowi nareszcie umożliwić normalne życie, bo go jeszcze nie poznał. Nie ma tu miejsca na eksperymenty. Ale jestem też coraz bardziej przekonana, że stosowanie odpowiednich naturalnych środków i ziół po takim całościowym odrobaczeniu jest konieczne, aby w jelitach panowały zawsze niekorzystne warunki dla pasożytów.
Nie chciałabym jednak zrobić błędu w leczeniu. Tej przychodni o której mowa w artykule, nie mogę znaleźć. Nikt nie może mi nazwać przychodni, która kieruje się pracą dr. Wartołowskiej.....
opadają mi ręce, tak długo szukam dokładnych danych.

Pozdrawiam!
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 21:32   

papaina (z pestek papai)
czarny orzech włoski (zawiera juglans)
goździki
piołun
wysoce skoncentrowany olej z oregano
owoce pnącza Rangun
wyciąg berberysu pospolitego
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 21:36   

lisbe napisał/a:
że jest szansa - znikoma, ale jest, że ominęły lamblie mojego męża,

i nad tym fragmentem się zastanów droga koleżanko, zostawiając na chwilę te wszystkie trucizny o których piszesz
zastanów się, dlaczego jednego człowieka dopada takie coś jak pasożyty, a innego nie? dlaczego tak samo bywa z przeziębieniem, opryszczką, i innymi infekcjami?
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 21:37   

A co ty tu reklamujesz?
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 22:21   

@Hannibal - dokładnie o tych środkach mówię, jeśli chodzi po odrobaczaniu o stworzenie niekorzystnych warunków. Jest niewiele przypadków końcowego wyleczenia wyłącznie na bazie ziół. Szczególnie nie ma sukcesów przy chronicznej lambliozie, korzystniej sytuacja wygląda w przypadku, kiedy zarażenie parazytem od razu wywołuje symptomy jak z książki. Takich symptomów ja np. nigdy nie miałam. Moje szczęście w znalezieniu intruza to starszy laborant z wielkim doświadczeniem...

@Maad - może nie zrozumieliśmy się do końca: laboranta zdaniem jest znikoma szansa, że się nie zaraził, zdaniem dr. Wartołowskiej nie ma takiej szansy. Mam wrażenie, że ona ma rację.

Wychodząc z Twojego punktu widzenia mamy problem. Wielu ludzi wychodzi mianowicie z założenia, że nie mają problemów z pasożytami, ponieważ czują się świetnie. Moje studium materii pozwala mi jednak następująco podsumować:

- najważniejszym symptomem obecności pasożytów, to nie mieć żadnych symptomów. Robale są mistrzami w technikach przeżycia i mistrzami w sugerowaniu systemowi imunologicznemu, że wszystko jest super i produkują jak trzeba nawet odpowiednie białka itp.

- jeśli symtomy występują są tak niespecyficzne, że nikt nie wiąże ich z obecnością robali

- wmawia nam się wręcz, że cierpimy na nowe choroby będące wynikiem naszej cywilizacji, zapominając o najbardziej prawdopodobnych sprawach. Pasożyty bardzo się cieszą, że idą w zapomnienie - to ich szansa na wzmocnienie poolu i zabezpieczenie przetrwania. Pomyślmy tylko o naszych zwierzakach domowych, które odrobaczamy raz na kwartał. Proszę zapytajcie kogoś z ulicy, kiedy się ostatnio odrobaczał (obojęnie czy to środkami naturalnymi czy konserwatywnymi), chociaż ich zwierzaki, chociaż nawet odrobaczone, intruzy nawet na łapach do domów wprowadzają. Aha: przy okazji mi naświetl proszę, gdzie widzisz różnicę pod względem możliwości zarażenia pomiędzy kotem/psem czy też dzieckiem w wieku przedszkolnym/szkoły podstawowej.

- do naszych tzw. nowych chorób zaliczamy przede wszysktim schorzenia astmatyczne, alergiczne, nietolerancje pokarmowe, neurodemitis. A chciałbyś wiedzieć co było moim schorzeniem? Ciągłe zmęczenie i wzdęcia, bardzo nieładny zapach z ust. Jako symptom nigdzie tego nie znajdziesz. Symptom z książek nr.1 to rozwolnienie - nigdy nie miałam. Co chcę przez to powiedzieć? Wróć do punktu drugiego - symptomy mogą być tak niespecyficzne, że nigdy nie wpadniesz na to o co chodzi.

- dlatego też chciałabym propagować apel dr. Wartołowskiej do internistów i imunologów, aby najpierw wykluczyli pasożyty, zanim zaczną leczyć cokolwiek.

- ponadto jestem od jakiegoś czasu zdania dr. Wartołowskiej, że powinno się regularnie i obowiązkowo odrobaczać ludność, podobnie jak się ma sprawa z obowiązkowymi szczepionkami. Ale musielibyśmy zrobić to w kolektywie, czyli wszyscy na raz, bo większość to zdrowi nosiciele. I tu się zaczyna znowu kółko.

Wracając do Twojej wypowiedzi: tu jestem tego zdania, że szczególnie wieloletni tzw. zdrowi nosiciele (np. ja) nie wiedzą po prostu, że ich system imunologiczny jest systematycznie osłabiany przez produkty przemiany materii parazytów itp. Jeśli w końcu zaczną się problemy i z kolei trudno jest wykryć danego intruza - tak jest faktycznie w przypadku lamblii - zaczynamy się leczyć na symptomy i oczywiście dodatkowo osłabiamy system lekami, które nie trafiają w sedno sprawy, bo jest dalej nie wykryte. Błędne koło. Obłęd.

A na koniec proszę nie zapomnijcie, kto najbardziej się cieszy z faktu zapomnienia pasożytów: co za niespodzianka - nasze słodkie koncerny z ich nowymi lekarstwami na to co nowe choroby.

Z wyżej nazwanych powodów biorę się za tempienie intruzów wyłącznie na drodze systematyki Wartołowskiej. Tu mam wystarczająco odpowiedników w literaturze fachowej. Takiego potwierdzenia ze strony leczenia alternatywnego jest brak.

Mam nadzieję, że zachęciłam do dalszej dyskusji.
Pozdrawiam!
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 22:22   

Przykro mi, ale to nie reklama, ale prośba o dokładną recepturę.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 05:59   

lisbe napisał/a:
- ponadto jestem od jakiegoś czasu zdania dr. Wartołowskiej, że powinno się regularnie i obowiązkowo odrobaczać ludność, podobnie jak się ma sprawa z obowiązkowymi szczepionkami. Ale musielibyśmy zrobić to w kolektywie, czyli wszyscy na raz, bo większość to zdrowi nosiciele. I tu się zaczyna znowu kółko.

Absolutnie się z tym nie zgadzam.
Mylisz przyczynę ze skutkiem i w ogóle chyba wierzysz mocno w teorię zarazka, czy pasożyta jako sprawcę nieszczęść.
Jako, że nie chce mi się wszystkiego jeszcze powtarzać to skieruję Cię do odpowiedniego tematu - http://www.dobradieta.pl/...t=15180&start=0
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 06:04   

lisbe napisał/a:
@Hannibal - dokładnie o tych środkach mówię, jeśli chodzi po odrobaczaniu o stworzenie niekorzystnych warunków. Jest niewiele przypadków końcowego wyleczenia wyłącznie na bazie ziół.

Bo tutaj odpowiednie żywienie, sen, solaryzacja, etc. są kluczowe.
Spójrz na dzikie zwierzaki - mają pasożyty zachowując super zdrowie. No ale spójrz jak się żywią, jaki tryb życia prowadzą!
Pasożyty są naszą częścią od zarania dziejów.
Oczywiście, warto się dodatkowo wspomóc żeby ew. pozbyć się jakiegoś pasożyta, który nam szkodzi, ale to można zrealizować na bazie naturalnych produktów. Dzikie zwierzaki też to robią wyszukując odpowiednie zioła, glinki, etc.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 07:01   

dlaczego używasz eufemizmu odrobaczanie? powiedz krótko: zatruwanie!
zatruwanie pasożytów i jednocześnie całego organizmu!

ja wolę mieć pasożyty pod kontrolą mojego układu immunologicznego, niż ich nie mieć, i co kwartał się zatruwać

myśl o tym, że są we mnie jakieś "inne formy życia" przestała mnie przerażać gdy się dowiedziałem, że liczba bakterii w organizmie jest większa niż liczba tworzących go komórek, naprawdę w środku nas cały czas kotłuje się życie :hah:
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 07:38   

Probowal ktos tego ParaproteXu z gronkowiec.com ?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 08:43   

Hej Hannibal!
Hej Maad!

Dzięki za link - czytałam go już wcześniej, również z wielką ciekawością.
Ja ogólnie rzecz biorąc przyznaje Wam racę i mam świadomość naturalnego balansu w środowisku, do którego nieodzownie należymy.

Myślę również, że przez właśnie wieczne sterylizowanie, pasteryzowanie i, i, i .... faktycznie może doszło do tego, że organizmy nasze raz lepiej raz gorzej dają sobie radę z intruzami i poważne probemy zaczynają się tam, gdzie ten balans został zaburzony na korzyść intruza, zabierając nosicielowi chęć do życia. Jednym z jalepszych przykładów na ten temat jest rozwijanie szczepionki antyalergicznej dla dzieci wysoce zagrożonej przez ekstemalne alergie (np. przez faktor dziedziczności, jeśli rodzice danego dziecka sami są wysoce alergiczni) przez Charitee w Berlinie. Szczepionka będzie się składać z brudu, ponieważ stwierdzono, że dzieci wychowywujące się w prostych warunkach z jednej strony najwięcej zarazków mają w swoich materacach, na których śpią, z drugiej strony do najzdrowszej grupy dzieci należą. Logika tego Twoje zdanie chyba również odzwierciedla, prawda?
No i może mi się przy okazji udało Was przekonać, że z pewnością nie jestem przeciwna naturalnemu leczeniu i alternatywnym metodom. Nie, uważam w gruncie rzeczy, że trzeba stosować dokładnie to, co pomaga efektywnie - niezależnie od tego skąd pochodzi, a zbyt jednostronne nastawienie do metod leczenia może być - moim zdaniem - wręcz szkodliwe.

Jeśli jednak intruzy są tak daleko w naszym organizmie, że o jakimkolwiek balansie nie może być mowy, przedstawia się sytuacja inaczej. Najbardziej problematczne: nikt swoich schorzeń nie kojarzy z pasożytami. Proszę wypytajcie ludzi z tego czy innego forum jaka była ich droga dojścia do pasożytów, a zawsze Wam powiedzą, że była bardzo długa i uciążliwa. Tylko jeden przypadek jest łatwiejszy: ludzie, którzy spędzali urlop w dalekich, egzotycznych krajach, wracają i po ok trzech tygodniach mają niesamowitą sraczkę. Też nie zawsze, ale w tych przypadkach najczęściej najszybciej dostają ci ludzie prawidłową diagnozę. Tych ludzi zmieścimy w kilku setkach na całą Europę. Cała reszta ma problem. Ogromny. Zdradzę Wam przy okazji jeszcze jedną ciekawostkę: piszę na tym forum z Niemiec ponieważ ewidentnie mogę zaświadczyć, że w Polsce jest świadomość co do pasożytów przynajmniej 100 razy lepiej rozwinięta niż tu. Również zanika, ponieważ młody laborant po prostu nie umie rozpoznać lamblii pod mikroskopem - jest strasznie specyficzna. Ponadto jest to sprawa strasznie krytyczna pod kątem czasu. Dzisiaj laboranci wierzą szybciej w nowoczesne testy, na które żadko można liczyć, ponieważ praca z mikroskopem z jeszcze ciepłym kałem to dla nich historia. Dotyczy to przede wszystkim lamblii jak i ameby.
świadomość ta przedstawia się w USA zupełnie inaczej. Mieli oni sobie już epidemie, więc kał sprawdza się 6x, u nas 3x pomimo, że u nas istnieje obowiązek meldowania zarażenia lambliami. Szkoda tylko, że nie za bardzo się tu wie, jak się z tym fantem obejść.

Proszę zajrzyjcie docelowo do literatury na temat lamlii - gdzie osiadają, jak blokują rozkład pokarmów w ciękim jelicie, i przede wszystkim jakie witaminy przez to nie są lub są zbyt mało wchłaniane i co jest tego konsekwencją. Wpadniesz tam na witaminy A, B, D, E, K i od razu Ci się samoistnie uświadomi, że normalny sen, normalnie funkcjonujący system imonulogiczny i wiele innych są przez lamblie od początku uniemożliwione!!!.

Usadowienie lamblii nie pozwala na wchłonienie niektórych ziół nawet, które początkowo się daje aby pasożyta się pozbyć. Istnieje nawet ryzyko, że przez mało skutkujące dawki obojętnie czy ziół czy też innych leków, pasożyty opuszczają niefajne warunki w jelicie i oblegają nagle inne organy, jak dwunastnicę, wątrobę, płuca itp. (oglądaliście już film, gdzie facetowi wyciągają tasiemca z serca: jak nie, proszę: http://www.macierz.org.pl...a_alergie.html)

Powoli zaczynam się też zastanawiać czy ta receptura dr. Wartołowskiej rzeczywiście istnieje. Myślałam, że jak tu napiszę to na pewno się ktoś zgłosi... Artykuł jej pracy jest między innymi na macierz.org.pl, ale autorka na moje zapytanie nie reaguje, do redakcji nie mogę się dodzwonić.... Może to jednak wszystko pic na wodę???

@zyon
Paraprotex to tylko zioła, które zawierają między innymi te które Hannibal na górze wymienia i które są uważane za najbardziej skuteczne. Z penością Ci nie zaszkodzą. Może być tak, że problemu tylko tym nie rozwiążesz, ponieważ kuracja zależy od wielu, wielu indywidualnych faktorów. Jeśli przyjrzysz się naszej dyskusji powyżej, że nawet warto jest spróbować najpierw ziołami.

W moim przypadku chodzi mi najbardziej o syna. Ma 9 lat - trudno jest mu wytłumaczyć zioła, dietę i inne higieniczne komponenty... Nie udaje mu się też ubrać w słowa, jak mu organizm na dane diety reaguje itp... Ty jako dorosły poradzisz sobie lepiej ze stwierdzeniem samopoczucia np.

Co Ciebie męczy? Czy to tylko profilaktyka?

Pozdrawiam wszystkich!
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 08:48   

Hannibal napisał/a:
Absolutnie się z tym nie zgadzam.
Mylisz przyczynę ze skutkiem i w ogóle chyba wierzysz mocno w teorię zarazka, czy pasożyta jako sprawcę nieszczęść.

Hannibal czytales ksiazke Siemionowej czy jakakolwiek inna o pasozytach? Ciekawa , proponuje poczytac, nawet jakbys sie mial nie zgodzic, to i tak to lepsze niz bezpodstawne wygadywanie banialuk. Pasozyty sa, istnieja, istnialy, beda istniec, przystosowywaly sie zawsze i ciagle sie przsystosowuja. Udawanie , ze tego nie ma , bo nie widac jest glupota.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 08:50   

lisbe napisał/a:
@zyon
Paraprotex to tylko zioła, które zawierają między innymi te które Hannibal na górze wymienia i które są uważane za najbardziej skuteczne. Z penością Ci nie zaszkodzą. Może być tak, że problemu tylko tym nie rozwiążesz, ponieważ kuracja zależy od wielu, wielu indywidualnych faktorów. Jeśli przyjrzysz się naszej dyskusji powyżej, że nawet warto jest spróbować najpierw ziołami.

W moim przypadku chodzi mi najbardziej o syna. Ma 9 lat - trudno jest mu wytłumaczyć zioła, dietę i inne higieniczne komponenty... Nie udaje mu się też ubrać w słowa, jak mu organizm na dane diety reaguje itp... Ty jako dorosły poradzisz sobie lepiej ze stwierdzeniem samopoczucia np.

Co Ciebie męczy? Czy to tylko profilaktyka?

Pozdrawiam wszystkich!

Raczej mysle profilaktyka, bo nie jestem pewien, nawet nie mam sie jak zbadac czy cos jest czy nie, ale patrzac wstecz to roznie bywalo. Wiem, ze to ziola, ale najsilniejsze i zebrane w jedno, nie kazdy ma czas i ochote babrac sie z liczeniem wazeniem etc. Tak tylko zapytalem, bo sa rozne liscie oliwne, etc i czytalem o tym, ze daje skutki.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 09:09   

Hi Zyon!

To nie szkodzi, że to tylko profilaktycznie - to nawel lepiej. Przez zioła te szybko sprawdzisz, czy cokolwiek się rusza.
Jeśli chodzi o same robale wystarczają według mi znanej literatury:
- wyciąg ze skorupki czarnego orzecha
- wermut
- goździki

Paraprotex ma jeszcze wiele innych ziół, które dodatkowo zajmują się pozostałościami po pasożytach, czyli materiałami ich przemiany materii, grzybami, których obecność po usunięciu pasożytów najpierw wzrasta i wiele innych. Weź pod uwagę, że to tylko moje zdanie na bazie literatury. Kuzynka wysłała mi już pocztą paraprotex i będę go stosować wstępnie u syna i męża. Co jest dobre przy tym środku, jak sam mówisz - dawkowanie w własnej reżyserii odpada, co jest bardzo wygodne no i są to zioła, więc nawet jeśli je niepotrzebnie zażyjesz - wyjdą na naturalnej drodze i nie osłabią Ci organizmu. Moim zdaniem naprawdę warto.

Wspominasz, że w przeszłości miałeś problemy z robalami? Ja miałam tylko jako dziecko owsiki. Dzisiaj mam 37 lat i dokładnie sprawę pamiętam, ale nie pamięta tego już ani moja babcia, u której wtedy byłam ani moja mama.

Pozdrawiam!
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 09:23   

lisbe napisał/a:
Jeśli chodzi o same robale wystarczają według mi znanej literatury:

Jakies ciekawe tytuly? Chetnie bym cos poczytal na te tematy.

lisbe napisał/a:

- wyciąg ze skorupki czarnego orzecha
- wermut
- goździki

Wermut ? Co to jest? Wino?

lisbe napisał/a:
Kuzynka wysłała mi już pocztą paraprotex i będę go stosować wstępnie u syna i męża. Co jest dobre przy tym środku, jak sam mówisz - dawkowanie w własnej reżyserii odpada, co jest bardzo wygodne no i są to zioła, więc nawet jeśli je niepotrzebnie zażyjesz - wyjdą na naturalnej drodze i nie osłabią Ci organizmu. Moim zdaniem naprawdę warto.

Zatem czekam na relacje :viva:

lisbe napisał/a:
Wspominasz, że w przeszłości miałeś problemy z robalami? Ja miałam tylko jako dziecko owsiki. Dzisiaj mam 37 lat i dokładnie sprawę pamiętam, ale nie pamięta tego już ani moja babcia, u której wtedy byłam ani moja mama.
Pozdrawiam!


Tak specjalnie to nie kojarze, nie wiem, ale niektore problemy zdrowotne pasowaly mi do skutkow pasozytow czesto, np jakies uporczywe swedzenie w okolicach tylka i to relatywnie calkiem niedawno :-D

PS. a lisc oliwny stosowalas? Mam znajomego ktory mial problemy z watroba, potem wyszlo, ze zarobaczony, chwalil sobie ten lisc i citrosept chyba.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Wrz 30, 2010 09:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 10:06   

Hannibal napisał/a:

Spójrz na dzikie zwierzaki - mają pasożyty zachowując super zdrowie. No ale spójrz jak się żywią, jaki tryb życia prowadzą!
Pasożyty są naszą częścią od zarania dziejów.
Oczywiście, warto się dodatkowo wspomóc żeby ew. pozbyć się jakiegoś pasożyta, który nam szkodzi, ale to można zrealizować na bazie naturalnych produktów. Dzikie zwierzaki też to robią wyszukując odpowiednie zioła, glinki, etc.

Ile zwierzakow powiedzialo ci ze sa zdrowe? Znasz jakis jezyk zwierzecy, aby sie z nimi porozumiewac?

Juz ci proponowalem abys sie zarazil Helikobakter Pylori i sie z tego wyleczyl swoja dieta. Jak juz to zrobiles, to zaraz sie teraz lamblia i pokaz jak sie z tego wyleczysz.

Kiedy Ty wyrosniesz i przestaniesz pisac takie banialuki?
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 10:39   

I znowu nie pozostaje mi nic innego jak sie calkowicie zgodzic z kangurem :viva:

Kangur, czytales Siemionowa? Dla mnie bardzo ciekawe jest to co ona pisze.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 10:52   

zyon napisał/a:

Kangur, czytales Siemionowa? Dla mnie bardzo ciekawe jest to co ona pisze.

Czytalem wiele na temat pasozytow. Siemionowej nie czytalem. Znam ruskie czastuszki o Siemionowej. :viva:
Stosowalem wiele zalecanych specifikow. W koncu znalazlem.
Olej kokosowy.
Niestety szkody po pasozytach i Helicobacter Pylori juz moga byc nie do naprawienia.

Wracajac do meritum sprawy. Kobieta ma zwijace sie z bolu dziecko, a Hannibal proponuje jej aby patrzyli na zwierzakow i sie uczyli od zwierzakow jak sie wyleczyc. :shoot: :shoot: :shoot:
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 10:57   

lisbe napisał/a:

- wyciąg ze skorupki czarnego orzecha
- wermut
- goździki

Wermut ? Co to jest? Wino?
Jakies ciekawe tytuly? Chetnie bym cos poczytal na te tematy.
Nie, sorry źle przetłumaczyłam (http://pl.wikipedia.org/wiki/Bylica_piołun).
Co do literatury:

- bardzo dobrze poinformowane forum, niestety niemieskojęzyczne (może uda Ci się jakimś dobrym translatorem: http://www.agenki.de/gesu...hlight=lamblien

- http://www.drclark.net/

- inne forum z powtarzającą się systematyką ziół: http://www.symptome.ch/vb...iren-parasiten/

- Tu znajdziesz również książki. Przeczytaj artykuł dokładnie pomimo że punkt ciężkości jest na astmie, bo jest to w całościowym spojrzeniu na sprawę nieistotne: http://www.selbsthilfe-baklayan.com/fsasthma.htm

- polski tytuł: Parazytologia i akaroentomologia medyczna Antoniego Deryło

- tu chodzi o systematykę diagnozowania nietolerancji pokarmów: http://www.aerzteblatt.de...me.asp?id=64730 - szczególnie ważne dla mojego dziecka

To chyba na szybko wystarczy. Ponad to jednak warto też - przynajmniej ja tak robię - iść sobie do centralnej biblioteki przy uniwerkach. Tam jest fachowa literatura, którą zawsze warto jest poczytać - niestety nie zapisywałam sobie tytułów. Sam fakt że literatura ta praktycznie zawsze tam jest wskazuje na zainteresowanie tematem, co? Aha: w tym rodzaju literatury sprawia mi osobiście terminologia fachowa ogromne problemy.... często się zdarza, że ucieka cały kontekst.


lisbe napisał/a:
Kuzynka wysłała mi już pocztą paraprotex i będę go stosować wstępnie u syna i męża. Co jest dobre przy tym środku, jak sam mówisz - dawkowanie w własnej reżyserii odpada, co jest bardzo wygodne no i są to zioła, więc nawet jeśli je niepotrzebnie zażyjesz - wyjdą na naturalnej drodze i nie osłabią Ci organizmu. Moim zdaniem naprawdę warto.

Zatem czekam na relacje :viva:
Na pewno napiszę na ten temat, jednak będzie to trwać.

lisbe napisał/a:
Tak specjalnie to nie kojarze, nie wiem, ale niektore problemy zdrowotne pasowaly mi do skutkow pasozytow czesto, np jakies uporczywe swedzenie w okolicach tylka i to relatywnie calkiem niedawno :-D

No właśnie dobrze się tym zająć, bo to faktycznie typowa oznaka szczególnie takich popularnych spraw jak właśnie owsiki. A teraz wyobraź sobie ilu mamy nosicieli, których tyłek niestety nie swędzi....

Cytat:
PS. a lisc oliwny stosowalas? Mam znajomego ktory mial problemy z watroba, potem wyszlo, ze zarobaczony, chwalil sobie ten lisc i citrosept chyba.

Nie, nie stosowałam do tej pory niczego oprócz metronidazolu przez 10 dni, gdzie jeszcze nie byłam świadoma tego co robię jak i powiązań ze schorzeniami całej rodziny itp. Teraz będę zaczynać od początku, ale właśnie z systemem, całościowo i niezależnie od danego podłoża laboratoryjnego. Dlatego odpowiada mi tu bardzo podejście tej lekarki o której piszę. Pierwsze dwa punkty mojej całościowej terapii zgadzałyby się z jej schematem:
1. Systematyczne odrobaczanie, czyli według zaleconej kolejności z zachowaniem zaleconej hygieny i zaleceniem jednoczesnego leczenia całej rodziny wraz z kotem.
2. Szczepionka odczulająca
(następne punkty są moje własne uzupełniające, aby stworzyć na przyszłość prawidłowy balans ze środowiskiem i zagoić szkody w jelitach itp)
3. Po zakończeniu punktu 1 i 2 regularne podawanie ziół niekorzystnych dla pasożytów. Takie ciągłe złe warunki dla intruzów zwiększają szanse, że się nie zasiedlą ponownie. Z tego co do tej pory wyczytałam trzeba te zioła wymieniać, aby ominąć ryzyko przyzwyczajenia się pasożytów do ziół.
4. Czwarty i ostatni punkt to systematyczna odbudowa systemu imunologicznego. Tu jeszcze nie mam dobrych pomysłów.

W każdym razie powinna całościowa terapia tak wyglądać. Jak widzisz jest to mieszanka konwencjonalnego leczenia i alternatywnego, ale faktycznie wydaje mi się ona najbardziej skuteczna. Przy podawaniu ziół będzie to w związku tym niezbędne wymieniać zioła i Twój listek może się tak samo ważnym okazać jak Kangura olejek kokosowy, czy też dieta ananasowo-papayowa. Nie umię tych spraw na tę chwilę ani potwierdzić ani obalić. Myślę jednak, że po konwencjonalnym leczeniu zioła zawsze jest warto wypróbować i zastosować.


Napisz kilka słów do Twojego szwagra: jakie pasożyty? jakie organy? Gdzie i jak znaleziono? Jakie miał swoim zdaniem symptomy? Czy udało mu się całkowicie wyleczyć? Czym? Jak długo potrzebował żeby wpaść na pasożyty?
Bardzo by to interesowało czytelników.

Dzięki!
[/i]
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 10:58   

Kangur napisał/a:
zyon napisał/a:

Kangur, czytales Siemionowa? Dla mnie bardzo ciekawe jest to co ona pisze.

Czytalem wiele na temat pasozytow. Siemionowej nie czytalem. Znam ruskie czastuszki o Siemionowej. :viva:

Zapodaj jakas :-) na chomiku mozna znalezc pdfa ale troche jakosc nie teges. Ale czytac sie da po przekonwertowaniu do doca.Ciekawe bardzo, jezeli sie na poczatku ksiazki pominie te jej filozoficzne dociekania. Ona pisze, ze lekarze szukaja przyczyn w wielu roznych miejscach ale na pasozyty zaden nie rzuci okiem i mu nawet do glowy nieprzyjdize zeby zbadac pod tym katem ,bo parazytologia jest badzo zaniedbana dziedzina.

Kangur napisał/a:

Wracajac do meritum sprawy. Kobieta ma zwijace sie z bolu dziecko, a Hannibal proponuje jej aby patrzyli na zwierzakow i sie uczyli od zwierzakow jak sie wyleczyc. :shoot: :shoot: :shoot:

Czyli wycieczka na sawanne i podgladanie lwow? A moze nocne uganianie sie z lornetka za wataha wilkow? Ech Hannibal w wielku aspektach przypomina tomtoma. Tez bardzo waski horyzont postrzegania, najlepsze jest moje bo jest najmojsze a inne to 8 kol i jazda 200km/h :viva:
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Wrz 30, 2010 11:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:04   

zyon napisał/a:
jakies uporczywe swedzenie w okolicach tylka
często zdarza się na diecie typu koryto, bogatej w węgle i błonnik

Kangur napisał/a:
Wracajac do meritum sprawy. Kobieta ma zwijace sie z bolu dziecko, a Hannibal proponuje jej aby patrzyli na zwierzakow i sie uczyli od zwierzakow jak sie wyleczyc


myślisz, ze jak dzieciaka nafaszerujesz chemią, to go wyleczysz? może jeszcze zaproponuj garść antybiotyków? tak na wszelki wypadek, osłonowo, rzecz jasna :hihi: :hihi: :hihi:
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:08   

Ale ziola to nie chemia.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:12   

zioła? ja widzę całą listę chemii:

pyrantelum
vermox
furazolidon
metronidazol
chlorchinaldin
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:16   

No ale kangur tego nie polecal , a tak czy siak na poczatek lepsze jest usuniecie skutkow i pozniejsze poszukanie przyczyn , z pewnoscia lepsze od stania i obserwowania dzikich zwierzakow, kiedy dziecko placze. Ja tak uwazam.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:19   

zyon napisał/a:
z pewnoscia lepsze od stania i obserwowania dzikich zwierzakow, kiedy dziecko placze. J


kto mówi o czekaniu? wystarczy 4 pkt listy postawić na 1 miejscu

lisbe napisał/a:

1. Systematyczne odrobaczanie ....
2. Szczepionka odczulająca ....
3. regularne podawanie ziół ....
4. systematyczna odbudowa systemu imunologicznego.
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:19   

@ Lisbe.
Daruj sobie nalewke ze skorek czarnego orzecha. Mam tej nalewki 1.5 l. Left over.
Wypilem ze 3 l tej nalewki. Bez skutku.
Papaina tez nie pomogla.
Tak jak ci radzilem na priva. Zastosuj olej kokosowy. Oszczedz dziecku tych "naukowych" wynalazkow. Zastosujesz je jak olej kokosowy nie zadziala.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:24   

Maad napisał/a:
kto mówi o czekaniu? wystarczy 4 pkt listy postawić na 1 miejscu

lisbe napisał/a:

1. Systematyczne odrobaczanie ....
2. Szczepionka odczulająca ....
3. regularne podawanie ziół ....
4. systematyczna odbudowa systemu imunologicznego.


Odbudowe zazwyczaj stosuje sie po naprawieniu. Nikt nie odbudowuje domu w trakcie powodzi tylko czeka az sie ona skonczy. Zatem najpierw trzeba sie uporac z problemem a potem odbudowac a nie karmic pasozyta przy okazji odbudowujac. Wytlumacz dziecku, ze zaczynamy mozolna i systematyczna odbudowe, ktore troche potrwa i przez ten czas niech bedzie uprzejme nie plakac, bo podczas odbudowy nie powinno. No ale ty tez pewnie nie masz dzieci.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Wrz 30, 2010 11:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:28   

lisbe napisał/a:
A chciałbyś wiedzieć co było moim schorzeniem? Ciągłe zmęczenie i wzdęcia, bardzo nieładny zapach z ust. Jako symptom nigdzie tego nie znajdziesz.


A możesz opisać waszą dietę? Ja miałem tego typu objawy (+ swędzenie odbytu) jak byłem na high carbie. Po przejściu na LC bardzo szybko się z tym uporałem. Może warto jednak coś w diecie zmienić? A przynajmniej się nad tym zastanowić.

Kangur napisał/a:
Kobieta ma zwijace sie z bolu dziecko

Gdzie lisbe o tym pisała? Bo jakoś mi umknęło ...
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:37   

@Maad
Uwierz mi że trzymam moje dziecko na ostrej djecie przez jego nietolerancje fruktozy i laktozy. Tyłek regularnie go swędzi. Podłoża laboratyjnego brak.

Może wejdzmy na chwilkę na skrajne podejście Hannibala i Maada do sprawy, ponieważ ma to powody i może im to pomorze widzieć w kolorach a nie tylko czarne i białe.

Faktem jest, że z obojętnie jakim systemem diagnostyki mamy do czynienia nie ma czegoś takiego jak prawidłowa diagnostyka co do systematyki. Moim zdaniem zaczyna się od najprostszych spraw i najbardziej prawdopodobnych. Najlepszym punktem wyjścia do diagnostyki jest prawidłowa anamneza, do której nie tylko należy przebieg chorób w przeszłości jednak warto zwrócić uwagę na takie fakty w jakim otoczeniu żyjemy, z kim lub z czym mamy do czynienia, bo ma to po prostu powody, że akurat tasiemca rybnego mają najwięcej pracownicy w branży rybnej. Zgadzacie się do tego momentu ze mną?
Dokładnie tak się sprawa ma z dziećmi: bawią się w piachu, błocie, lesie i na łące, mają zwierzaki w domu, które kochają i je całują i śpią z nimi w jednym łóżku. Jest tak lub podobnie. Dlatego też prowokatywnie stawiam nasze dzieci na równi z naszymi zwierzakami, ponieważ niebezpieczeństwo zarażenia jest w moich oczach dokładnie to samo. Nie wiem czy wiecie, że lamblie u kotów i psów są najczęściej znajdowanym parazytem.
My dorośli mamy zasady hygieny raczej już wpojone i ryzyko zarażenia spada. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, że jest to dosyć zdradliwe mniemanie. Jak pomyślę ile razy po małym dojadałam jakąś bułkę, na którą już nie miał ochoty itp... sami macie fantazję.

Do czego dążę: nabawić się pasożyta jest łatwiej, niż być ugryzionym przez komara. W systematyce diagnostyki nie odzwierciedla się ta problematyka. Zapomnienie takich pasożytów prowadzi faktycznie do wiecznego leczenia, ale nie właściwego problemu, tylko jego symptomów. I tu faktycznie Hannibal i Maad mają rację, że zatruwamy organizm chemią bez skutku leczenia, bo faktycznie główny problem jest dalej aktualny. Jest to przez skomplikowaną materię od początku uniemożliwione.
I znowu wracam do pani dr. żeby się najpierw całościowo odrobaczyć a dopiero później zobaczyć, czy w ogóle pozostało jeszcze coś do leczenia.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:39   

Maad napisał/a:

Kangur napisał/a:
Kobieta ma zwijace sie z bolu dziecko

Gdzie lisbe o tym pisała? Bo jakoś mi umknęło ...

Pisala mi na priva. Mialo prawo ci umknac. Ale to i tak nie zmienia "porad" Hannibala.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:44   

Lisbe, zatem polecam ci ksiazka Siemionowej "Zycie bez pasozytow" bo tak jest jak piszesz, czesto diagnoza jest bledna albo sie szuka nie tam gdzie powinno. O ile ja te ksiazke kupilem, bo lubie czytac to juz 3 "matka" ja ode mnie pozyczyla i zrobila "kocie oczy", bo tam tyle jest a ona nie wiedziala. Poczytaj tez o tym lisciu oliwnym ja sam tego nie stosowalem,a ten o ktorym pisalem to nie szwagier tylko znajomy z pracy,ale ostatnio sie z nim nie widuje jakos.

Co do liscia to pelno jego opisow wszedzie, nawet w biblii, co niektorych tutaj od razu by przekonalo. Ja nie stosowalem, bo nie mialem okazji ale na pewno wyprobuje.

Cytat:
Oleae Folium – Ekstrakt 6:1
Jest coś niezwykłego w liściu oliwnym. Otóż drzewo oliwne i jego liść to pierwsza roślina, o której wspomina Pismo Święte: „Gołębica wróciła do niego pod wieczór, trzymając w dziobie zerwany świeży liść z drzewa oliwnego. I poznał Noe, że wody na ziemi opadły”. (Genesis 8 : 11). Znacznie później Objawienie Św. Jana wskazuje nam liść oliwny jako lek służący zdrowiu „całych narodów”: „Na środku ulicy jego i na obu brzegach rzeki drzewo żywota, rodzące dwanaście razy, wydające co miesiąc swój owoc, a liście drzewa służą do uzdrawiania narodów”.
Objawienie Św. Jana 22:2. W Nowym Testamencie ponownie pojawia się wizja drzewa życia z jego liśćmi o uzdrawiającej mocy: „Na obu brzegach potoku będą rosły różne drzewa owocowe; liść ich nie więdnie i owoc się nie wyczerpie; co miesiąc będą będą rodzić świeże owoce, gdyż woda dla nich płynie ze świątyni. Owoc ich jest na pokarm, a liście ich na lekarstwo”.
Księga Ezekiela 47:12. Starożytni Egipcjanie wykorzystywali wyciąg z liści oliwnych do mumifikowania ciał faraonów ponieważ wierzyli, że posiada on niebiańską moc. Późniejsza medycyna ludowa przez wieki stosowała liść oliwny jako środek przeciw gorączce. Pierwsza medyczna wzmianka o właściwościach leczniczych liścia oliwnego pochodzi z 1854 roku. W Żurnalu Farmaceutycznym Daniel Hanbury donosił o właściwościach wyciągu z liści oliwnych. Stał się on bardzo popularny w Anglii, w szczególności leczono nim chorych powracających z kolonii tropikalnych. Autor przypuszczał, iż kluczem uzdrawiającej mocy jest gorzka substancja produkowana przez drzewo oliwne. Jego domysły zostały potwierdzone dziesiątki lat później, kiedy to naukowcy wyodrębnili tę gorzką substancję nazywając ją oleuropeiną. Jak okazało się później, to ona odpowiedzialna jest za szczególną wytrzymałość i odporność drzewek oliwnych na szkodniki i bakterie. Prowadzono szereg prac badawczych nad wyciągiem z liścia oliwnego.
W 1962 roku włoscy uczeni opublikowali wyniki wskazujące iż oleuropeina obniża ciśnienie krwi u zwierząt. Dalsze badania europejskie potwierdziły te wyniki. Stwierdzono jednocześnie, że oleuropeina zwiększa przepływ krwi w naczyniach wieńcowych, łagodzi arytmię, zapobiega skurczom mięśni. Duńscy naukowcy wyodrębnili aktywny składnik oleuropeiny – kwas eleonowy, który wykazywał silne właściwości antybakteryjne. Pod koniec lat 60-tych uczeni z Upjohn – dużej amerykańskiej firmy farmaceutycznej odkryli że kwas eleonowy powstrzymuje rozwój wirusów. Działał on w rzeczywistości na wszystkie testowane wirusy. Dalsze badania laboratoryjne z solami kwasu eleonowego wykazały jego dużą skuteczność przeciw bakteriom oraz pasożytom. Okazało się jednak, że sole kwasu eleonowego łączą się z białkiem surowicy krwi czyniąc je nieaktywnymi. Tak też badania zmierzające do wyizolowania i opatentowania pojedynczego związku chemicznego zostały zarzucone. Substancje znajdujące się w liściu oliwnym działają synergicznie i komplementarnie – obecność jednych warunkuje i wspomaga działanie innych. W Europie badania wyciągu z liścia oliwnego prowadzi się nadal. Uczeni z Tunisu zaobserwowali, że wodny ekstrakt z liścia oliwnego redukuje nadciśnienie, podwyższony poziom cukru i podwyższony poziom kwasu moczowego u gryzoni. Podwyższony poziom kwasu moczowego stanowi czynnik ryzyka dla chorób serca.
Mechanizmy działania:
Drzewka oliwne są niezwykle wytrzymałe, odporne na choroby oraz szkodniki. Osiągają wiek nawet 3000 lat. Tę odporność zawdzięczają oleuropeinie, gorzkiej substancji znajdującej się głównie w ich liściach. Jest to najsilniejszy składnik aktywny w liściu oliwnym. Oleuropeina to gorzki monoterpen glikozydowy z grupy sekoirydoidów. Oleuropeina i produkty jej hydrolizy takie jak kwas eleonowy, aglikon, i eleonoat wapnia – sól wyodrębniona z kwasu eleonowego wszystkie te elementy działając synergicznie tworzą ogromną siłę w zwalczaniu organizmów patogennych. Oddziaływują one na zewnętrzną błonę komórkową intruzów rozpuszczając ją. Dzięki powstałemu uszkodzeniu, system immunologiczny jest już zdolny do unicestwienia patogennego mikroorganizmu.
Zastosowanie:
Badania wykazały że oleuropeina, aktywny składnik liścia oliwnego wzmacnia siły obronne organizmu i stymuluje fagocytozę. Liść oliwny wykazuje również:
– Silne właściwości antygrzybicze, działając przy infekcjach drożdżami, grzybicy stóp i paznokci, swędzeniu w pachwinach, zakażeniach candida albicans oraz grzybicy owłosionej skóry głowy (tinea captilis).
– Właściwości przeciwpasożytnicze.
– Wyjątkowo mocne działanie antybiotyczne i antyoksydacyjne. Dezaktywuje szkodliwe mikroorganizmy poprzez rozpuszczanie ich zewnętrznej błony komórkowej. Ekstrakt z liścia oliwnego radzi sobie ze schorzeniami związanymi z ponad 120 patologicznymi mikrobami, wirusami, bakteriami oraz innymi odpornymi na antybiotyki mikroorganizmami.
– Stwierdzoną wysoką skuteczność działania na większość wirusów (neutralizuje proces odwrotnej transkryptazy i proteazy (HIV)).
– Zwiększenie przepływu krwi w naczyniach wieńcowych, obniżenie poziomu złego cholesterolu, normalizacja ciśnienia tętniczego oraz poziomu cukru.
– Wysokie bezpieczeństwo i nietoksyczność nawet w dużych dawkach.
Krótka lista możliwych zastosowań:
Gronkowiec, paciorkowiec, candida, opryszczka, grzybica stóp i paznokci, grypa i przeziębienie, sallmonella, wirus Epstaina-Barra, infekcje ucha, alergie, syndrom chronicznego zmęczenia, fibromylagia, zapalenie pochwy, problemy skórne, zapalenie wątroby typu B i C, schorzenia serca, arytmia, choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze, reumatoidalne zapalenie stawów, zapalenie płuc.
Dawkowanie:
W stanach ostrych przez pierwsze 1 – 2 dni 2 kapsułki co 6 godzin, następnie po 1 kapsułce co 6 godzin. Stany przewlekłe: 1 kapsułka 2 razy dziennie.
Liść Oliwny
Natura stworzyła skuteczne i bezpieczne środki na Twoje dolegliwości.
Weź to pod uwagę, nim sięgniesz po preparaty syntetyczne, które mogą powodować skutki uboczne.
Poznaj siłę ziół, których właściwości znane są od tysięcy lat.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Wrz 30, 2010 11:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:50   

zyon napisał/a:
Lisbe, zatem polecam ci ksiazka Siemionowej "Zycie bez pasozytow" bo tak jest jak piszesz, czesto diagnoza jest bledna albo sie szuka nie tam gdzie powinno. O ile ja te ksiazke kupilem, bo lubie czytac to juz 3 "matka" ja ode mnie pozyczyla i zrobila "kocie oczy", bo tam tyle jest a ona nie wiedziala. Poczytaj tez o tym lisciu oliwnym ja sam tego nie stosowalem,a ten o ktorym pisalem to nie szwagier tylko znajomy z pracy,ale ostatnio sie z nim nie widuje jakos.

Wyprobowalem lisc oliwny tez. Bez rezultatow.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:52   

lisbe napisał/a:
Dlatego też prowokatywnie stawiam nasze dzieci na równi z naszymi zwierzakami, ponieważ niebezpieczeństwo zarażenia jest w moich oczach dokładnie to samo.
zgadzam się z Tobą, pasożyty są wszędzie wokół nas i nie da się nimi nie zarazić. Pytanie tylko co się dalej dzieje? Dlaczego niektóre osoby nie mają z tym problemów? Bo się odrobaczają? Nie, bo mają mocny układ immunologiczny, trzymający nieproszonych gości w ryzach. Bo odpowiednio się żywiąc, stwarzają w jelitach środowisko nieprzychylne pasożytom. To natura wygrywa tę wojnę. Chemia może wygrać tylko jedną bitwę. Dokładnie ten sam mechanizm jest w przypadku antybiotyków.

A jeśli chodzi o psy i koty. Wiesz, że na diecie BARF praktycznie znika potrzeba systematycznego odrobaczania zwierzaków? Niektórzy właściciele robią to co jakiś czas, dla świętego spokoju. BARF to taki odpowiednik surowego low carbu :hihi:
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:04   

Maad napisał/a:
Nie, bo mają mocny układ immunologiczny, trzymający nieproszonych gości w ryzach. Bo odpowiednio się żywiąc, stwarzają w jelitach środowisko nieprzychylne pasożytom.

A moze sie nie zarazili. Lamblia jest tak cwana, ze upodabnia swoje bialko do bialka nosiciela i najmocniejszy uklad immunologiczny nie da z nia rady.
Tobie tez proponuje zarazic sie lamblia, to moze przestaniesz byc adwolatem Hannibala.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:07   

Kangur napisał/a:
Tobie tez proponuje zarazic sie lamblia, to moze przestaniesz byc adwolatem
już jestem zarażony, gdyby zrobić mi sekcję to na pewno znalazło by się parę lamblii i innego ścierwa,
parę lamblii to nie jest problem, problemem jest niekontrolowane namnażanie
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
dario_ronin 

Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3159
Skąd: UK
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:10   

sorry za offtop

Maad , czy masz psa i karmisz surowym ?

Dar
_________________
The Truth is still out there.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:16   

Maad napisał/a:
zgadzam się z Tobą, pasożyty są wszędzie wokół nas i nie da się nimi nie zarazić. Pytanie tylko co się dalej dzieje? Dlaczego niektóre osoby nie mają z tym problemów? Bo się odrobaczają? Nie, bo mają mocny układ immunologiczny, trzymający nieproszonych gości w ryzach. Bo odpowiednio się żywiąc, stwarzają w jelitach środowisko nieprzychylne pasożytom. To natura wygrywa tę wojnę. Chemia może wygrać tylko jedną bitwę. Dokładnie ten sam mechanizm jest w przypadku antybiotyków.

Tak, Maad - zgadzam się z w gruncie rzeczy z Tobą jednak chciałabym to uzupełnić, co jest zarazem ponowną powtórką tego o czym już pisałam. Pytanie co dalej zależy od przez Ciebie nazwanych faktorów, ale niestety też od tego z jaką ilością pasożytów mamy do czynienia, przez jaki okres czasu (przy lambliach np, nie da się stwierdzić jak długo się je ma, nie wiem jak to wygląda dla innych pasożytów), jakie organy wewnętrzne są oblegane i ile toksyn jest w obiegu. Czyli w skrócie: tak długo jak nasi goście nie przeginają mamy spokój, tymbardziej że i tak jako mistrze przeżycia w każdych warunkach sugerują naszemu systemowi immunologicznemu co chcą. Jakbyś tak chciał: nie jesteś w stanie w ogóle stwierdzić w jakim stanie Twój system obronny jest, goście Cię ululały i straciłeś czujność - to jest dokładnie ich strategia. Wiem że przesadzam, ale to jest ten kierunek.

Cytat:
Wiesz, że na diecie BARF praktycznie znika potrzeba systematycznego odrobaczania zwierzaków?


To jest bardzo niebezpieczne, co piszesz! Metoda ta przynosi za sobą zmniejszoną potrzebę odrobaczania. Ponadto nie zapominaj, że nie tylko w psie są jaja pasożytów, ale również na łapach, sierści, pysku....
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:19   

Maad napisał/a:
Kangur napisał/a:
Tobie tez proponuje zarazic sie lamblia, to moze przestaniesz byc adwolatem
już jestem zarażony, gdyby zrobić mi sekcję to na pewno znalazło by się parę lamblii i innego ścierwa,
parę lamblii to nie jest problem, problemem jest niekontrolowane namnażanie

Maad. Don't be mad, please. Co to jest kontrolowane namnazanie lamblii.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:19   

Aha: co do surowizny zapraszam na filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=p2eEw26J0z8

Smacznego!
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:51   

Kangur napisał/a:
Maad napisał/a:
Kangur napisał/a:
Tobie tez proponuje zarazic sie lamblia, to moze przestaniesz byc adwolatem
już jestem zarażony, gdyby zrobić mi sekcję to na pewno znalazło by się parę lamblii i innego ścierwa,
parę lamblii to nie jest problem, problemem jest niekontrolowane namnażanie

Maad. Don't be mad, please. Co to jest kontrolowane namnazanie lamblii.
Podawanie parce lamblii srodkow antykoncepcyjnych w okresie godowym.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:59   

dario_ronin napisał/a:
Maad , czy masz psa i karmisz surowym ?


mam psa i kota, oba zwierzaki jadą na BARF-ie, jak na razie zero jakichkolwiek problemów, no może czasem jakiś kleszcz się przyczepi

lisbe napisał/a:
jako mistrze przeżycia w każdych warunkach sugerują naszemu systemowi immunologicznemu co chcą.


są w nas miliony różnych mikroorganizmów, najczęściej nic o nich nie wiemy, bo są za małe, być może niektóre z nich się świetnie maskują i nas oszukują .... i co z tego? jaki masz problem z pasożytami? że są duże i czasem wyłażą? :hah:

lisbe napisał/a:
Ponadto nie zapominaj, że nie tylko w psie są jaja pasożytów, ale również na łapach, sierści, pysku....


w powietrzu którym oddycham też pewnie lata całe stado syfu, szczególnie w środkach masowej komunikacji, poczekalniach lekarzy, szpitalnych salach ....
wiem, wiem, można zakładać maseczki :hihi:

Kangur napisał/a:
Maad. Don't be mad, please. Co to jest kontrolowane namnazanie lamblii.

nie czepiaj się słówek - ja wskazuję jedynie pewien kierunek myślenia i działania,
to taka luźna idea homeostazy i mądrości Natury, niepoparta żadną wiedzą z biologii, przyznaję to bez bicia

jeżeli wolisz te super skuteczne metody chemiczne ... cóż, Twój wybór .... tylko jedno ale, podobno:

Stowarzyszenie Macierz napisał/a:

W Polsce inwazja:
* owsików - sięga 95% ludności
* włosogłówk - i sięga 80% ludności
* glisty - sięga 50% ludności


życzę sukcesów w systematycznym samoodrobaczaniu
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:02   

zyon napisał/a:
Podawanie parce lamblii srodkow antykoncepcyjnych w okresie godowym.
śmiej się kolego, ale zauważ, że nasza wiedza o działaniu układu immunologicznego i metodach jakie stosuje, jest żałośnie fragmentaryczna, i nie mam na myśli wiedzy ludzi z tego forum, ale wiedzę całego światka medyczno-naukowego, z Harperem na czele
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:04   

Cytat:
Podawanie parce lamblii srodkow antykoncepcyjnych w okresie godowym.

Sorry, nikt tu partnera nie potrzebuje...
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:18   

Maad napisał/a:
zyon napisał/a:
Podawanie parce lamblii srodkow antykoncepcyjnych w okresie godowym.
śmiej się kolego, ale zauważ, że nasza wiedza o działaniu układu immunologicznego i metodach jakie stosuje, jest żałośnie fragmentaryczna, i nie mam na myśli wiedzy ludzi z tego forum, ale wiedzę całego światka medyczno-naukowego, z Harperem na czele
Ja mysle, ze najlepiej nie popadac w skrajnosci, i nie olewac ale i niepopadac w paranoje. Zywienie rozdzielne, ktore ci pasuje, wychwalasz i uwazasz dokladnie zeby nie pomieszac a pasozyty juz wysmiewasz. Ktos inny moze sie bardziej skupic na pasozytach a wysmiac rozdzielanie skladnikow i cala te zabawe aby przypadkiem nie pomieszac. Pasozyty, to z pewnoscia nie sa nasi naturalni lokatorzy a obecnosc zadnego z nich nie pozostaje bez negatywnych skutkow dla naszego organizmu. Stworzeni zostajemy bez pasozytow , w stanie homeostazy i homeostaza doczytycz rowniez obecnosci pasozytow w naszym ciele, nie tylko suroweego jedzenia rodzielnego. To powiedzialem ja zyon jarzabek.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:29   

nie wyśmiewam pasożytów, wprost przeciwnie, mam wobec nich duży respekt, to faktycznie cwaniaki - śmiejące się z tych naszych medykamentów, trucizn i ziółek

tak samo zresztą działa candida, to dość podobne sytuacje i równie beznadziejne w leczeniu :(
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:39   

lisbe napisał/a:
młody laborant po prostu nie umie rozpoznać lamblii pod mikroskopem - jest strasznie specyficzna. Ponadto jest to sprawa strasznie krytyczna pod kątem czasu. Dzisiaj laboranci wierzą szybciej w nowoczesne testy, na które żadko można liczyć, ponieważ praca z mikroskopem z jeszcze ciepłym kałem to dla nich historia. Dotyczy to przede wszystkim lamblii jak i ameby.

Wiola proszona o fachowe odniesienie się do tego 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:39   

zyon napisał/a:
Pasozyty sa, istnieja, istnialy, beda istniec, przystosowywaly sie zawsze i ciagle sie przsystosowuja. Udawanie , ze tego nie ma , bo nie widac jest glupota.

A o czym ja innym mówię? :faint:
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1002
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:42   

lisbe

Zastanów się co chcesz robić. Wybijesz lamblie trując organizm chemią, za parę tygodni wrócą, a jak nie to gorsze się pojawi. Może jakaś bakteria odporna na antybiotyki. Zacznij zdrowo karmić dziecko, a nie będzie miało problemów.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:44   

Kangur napisał/a:
Juz ci proponowalem abys sie zarazil Helikobakter Pylori i sie z tego wyleczyl swoja dieta. Jak juz to zrobiles, to zaraz sie teraz lamblia i pokaz jak sie z tego wyleczysz.

Niczym specjalnie nie będę się zarażał, żeby coś Tobie udowadniać.
Jak coś ma do mnie przywędrować to ma to się dziać w sposób naturalny.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:46   

Piotrx napisał/a:
Zacznij zdrowo karmić dziecko, a nie będzie miało problemów.

Tylko wpierw trzeba wiedzieć co to zdrowe karmienie oznacza.
Czy lisbe na pewno to wie? 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:52   

lisbe napisał/a:
Aha: co do surowizny zapraszam na filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=p2eEw26J0z8

Nie muszę Ci chyba tłumaczyć jakim shitem jest to "coś", co było polewane colą.
Jeśli nie wiesz to zapraszam do pierwszej lepszej "fabryki świń" :-D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:54   

Maad napisał/a:
nie wyśmiewam pasożytów, wprost przeciwnie, mam wobec nich duży respekt, to faktycznie cwaniaki - śmiejące się z tych naszych medykamentów, trucizn i ziółek

Nie wiem czy sie tak smieja z ziolek. Jak sie czyta Siemionowa np to ona przytacza czasami opisy sytuacji skad cos wziela, i czesto jest to ze zapuscila sie w rejony jakiegos ichniejszego ludu czy plemienia i tam jakis staruszek jej powiedzial a ona to potem zbadala. Te madrosci ludowe mimo wszystko w jakis sposob maja sens, kiedys widzialem pozna jesienia faceta jak lazil po topolach i zrywal jemiole. Niektorzy sie smieli ze czubek ale on wyszedl z tym z nadcisnienia jak mi potem opowiadal, bo go pytalem na co mu to.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:54   

zyon napisał/a:
Pasozyty, to z pewnoscia nie sa nasi naturalni lokatorzy

Jasne! To są nasi nienaturalni lokatorzy. Boki zrywać :hah:
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:56   

Hannibal napisał/a:
zyon napisał/a:
Pasozyty sa, istnieja, istnialy, beda istniec, przystosowywaly sie zawsze i ciagle sie przsystosowuja. Udawanie , ze tego nie ma , bo nie widac jest glupota.

A o czym ja innym mówię? :faint:

No tak. ale stosunek masz do tego olewatorski typu "to sa nasi naturalni sasiedzi, musimy sie nauczyc wspolnie zyc". Przynajmniej tak wywnioskowalem.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:58   

zyon napisał/a:
No tak. ale stosunek masz do tego olewatorski typu "to sa nasi naturalni sasiedzi, musimy sie nauczyc wspolnie zyc". Przynajmniej tak wywnioskowalem.

No to widzę nie przeczytałeś do końca surowego działu, w którym pisałem sporo na ten temat, posiłkując się różnymi badaniami.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:59   

Hannibal napisał/a:
zyon napisał/a:
Pasozyty, to z pewnoscia nie sa nasi naturalni lokatorzy

Jasne! To są nasi nienaturalni lokatorzy. Boki zrywać :hah:
Owszem to sa nienaturalni lokatorzy, co w tym smiesznego? Chcesz powiedziec ze to sa nasi NATURALNI lokatorzy? Ze czlowiek zostal stworzony aby byc "domkiem" dla lamblii, glist, tasiemcow, wlosoglowek i innego swinstwa?
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Wrz 30, 2010 14:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:14   

Hannibal napisał/a:
zyon napisał/a:
No tak. ale stosunek masz do tego olewatorski typu "to sa nasi naturalni sasiedzi, musimy sie nauczyc wspolnie zyc". Przynajmniej tak wywnioskowalem.

No to widzę nie przeczytałeś do końca surowego działu, w którym pisałem sporo na ten temat, posiłkując się różnymi badaniami.
Przeczytam jeszcze raz.
Ale w temacie o zapperze 2fast4you zapytal sie ciebie o pewna rzecz ,a ty wspomniales o bakteriofagach, niestety dalej juz nie rozwinales jak to chcesz zrealizowac. Cytaty ponizej, oczywiscie mnie ciekawi rozwiazanie jakie zaproponujesz, bo wtedy umilkles a wachlarz przeciwdzialan ponoc jest szeroki.

2fast4u napisał/a:
Hannibal czytajac Twoje posty moge smialo stwierdzic, ze jesli w tej chwili zachorowalbys na malarie (malo prawdopodobne w polsce), to nic bys z tym nie zrobil i czekalbys spokojnie na smierc. Jak nie wiesz, to malarie wywoluja takze pasozyty. Co zrobisz jak bedziesz niedroznosc jelita spowodowana glista ludzka?


Hannibal napisał/a:
[No to te Twoje śmiałe stwierdzenie nie ma pokrycia w faktach.
Jest cały wachlarz opcji, które można wybrać w tego typu przypadkach.
Słyszałaś np. coś nie coś o bakteriofagach?
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Wrz 30, 2010 14:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2966
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:15   

nie sa naturalni, powoduja dysbioze kiszki :shoot:
w malych ilosciach - ok
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
Ostatnio zmieniony przez _flo Czw Wrz 30, 2010 14:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:16   

zyon napisał/a:
Ale w temacie o zapperze 2fast4you zapytal sie ciebie o pewna rzecz ,a ty wspomniales o bakteriofagach, niestety dalej juz nie rozwinales jak to chcesz zrealizowac.

Wspomniałem o tym w innych tematach. Zresztą w linku, który zapodał swego czasu Krzysztof jest to nieźle opisane.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:19   

_flo napisał/a:
w malych ilosciach - ok

a żeby mieć małe ich ilości no to wiadomo jak się żywić, jak spać, solaryzować i w ogóle...
zresztą róbta co chceta (to nie do Ciebie flo)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Czw Wrz 30, 2010 14:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:19   

Mozesz wspomoc lina? Nie wiem jak to znalezc.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:34   

[quote="Hannibal"]
Piotrx napisał/a:
Zacznij zdrowo karmić dziecko, a nie będzie miało problemów.


Hannibal napisał/a:
Tylko wpierw trzeba wiedzieć co to zdrowe karmienie oznacza.
Czy lisbe na pewno to wie? 8-)


To jest jeden z główniejszych problemów: dziecko cierpi na nietolerancję fruktozy i laktozy - tu nie zostaje dużo produktów, które chociażby ze względu na wiek dziecka by się sprawdzały. Odżywianie to nasza codzienna męka. Między innymi. Bogu dziękowałam jak nie potwierdził się test na nietolerancję histaminy...
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:48   

zyon napisał/a:
czlowiek zostal stworzony aby byc "domkiem" dla lamblii, glist, tasiemcow, wlosoglowek i innego swinstwa?
jeśli jest domkiem dla całego nieprzeliczalnego mnóstwa bakterii i innych drobnoustrojów, to dlaczego nie miałby gościć pasożytów?

nie wszystkie pasożyty to 5 metrowe tasiemce uzbrojone :hah:
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:52   

lisbe napisał/a:
To jest jeden z główniejszych problemów: dziecko cierpi na nietolerancję fruktozy i laktozy - tu nie zostaje dużo produktów, które chociażby ze względu na wiek dziecka by się sprawdzały.
bingo! to nie pasożyty są problemem Twojego dziecka, tylko odżywianie
teraz trzeba się zastanowić co z czego wynikło - błędy w żywieniu stworzyły miejsce dla pasożytów, czy może ich nagła inwazja rozwaliła układ pokarmowy

obojętne co było przyczyną, dobrze zrobisz jak przestawisz dzieciaka na LC, nie wiem jak to zrobić w przypadku 9 latka, ja żadnego z moich dzieci nie "przestawiłem" :(

wiesz co to jest LC?
Ostatnio zmieniony przez Maad Czw Wrz 30, 2010 14:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
EAnna 

Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1089
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 15:03   

Tutaj cały czas jest mowa o pasożytacj jelitowych. W zasadzie lamblie, należące do flagellata też do nich się zaliczają.
Pasożyty te, jeżeli już dojdzie do zakażenia, dobrze się leczą zarówno farmaceutykami jak i dużymi dawkami świeżego, dobrego czosnku (nie chiński, bo napromirniowywany i nieaktywny biologicznie) oraz pestkami dyni.
Gorzej jest z pasożytami tkankowymi. Od psów i kotów zarażamy się najczęściej glistą psią lub kocią, która u człowieka osadza się w wątrobie, płucach, mięśniach, oku a nawet mózgu. Cysty mogą przetrwać 20 lat na co posiadam dokumentację medyczną przypadku. I nie jest to dobry sąsiad, jak sugeruje Hannibal, tylko podstępny truciciel wysysający przy okazji soki z gospodarza i powodujący odczyny alergiczne i stopniową degradację organizmu.
Lekarze w Polsce (mimo powszechności tego pasożyta) nie rozpoznają zakażenia oraz nie potrafią go leczyć. Można się wymądrzać pod tytułem "zdrowy, silny organizm..." ale co zrobić, kiedy już do zakażenia doszło i grozi dziecku ślepota w przypadku zagnieżdżenia się pasożyta na dnie oka?
Jak usunąć z wątroby widoczną cystę o średnicy 3,5cm z żywymi bytami w środku?
A z płuc?
Jeżeli chodzi o koty, żywię je wyłącznie surowym mięsem a mimo wszystko (mają wolny wybieg i kontakt z kotami dzikimi) łapią od czasu do czasu pasożyty, właśnie glisty. Ponieważ odrobaczam je systematycznie widzę wyraźną poprawę ich kondycji i apetytu po takim zabiegu. Na podstawie tych wielokrotnych obserwacji (najstarsza kotka właśnie skończyła 19 lat a miała jeszcze swoich poprzedników) mogę wyciagnąć wniosek, że koty też nie lubią swoich pasożytów i współistnienie to nie jest w żadnym wypadku symbiozą.

Pozdrawiam
EAnna
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 18
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2825
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 15:10   

Zyon zajrzyj tu https://humaworm.com/welcome.html. Wprawdzie U.S, ale podają skład. Można samemu przyrządzić odpowiednią mieszankę ;)
https://humaworm.com/formula.html
A o efektach można poczytać tu :)
http://curezone.com/forums/f.asp?f=757
POdobno niezłe jazdy są :)
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 15:18   

Maad napisał/a:
bingo! to nie pasożyty są problemem Twojego dziecka, tylko odżywianie
teraz trzeba się zastanowić co z czego wynikło - błędy w żywieniu stworzyły miejsce dla pasożytów, czy może ich nagła inwazja rozwaliła układ pokarmowy


Bardzo mi się smutno robi jeśli ktoś po prostu ignoruje to, co mówię. Nowe obrazy chorobowe zostają nam wręcz wmawiane. Nikt się nie zastanawia nad tym, że problematyka właściwa znajduje się gdzie indziej. Ach. Wiesz? Nie chce mi się powtarzać: lamblie chętnie prowokuje przez swoją obecność najróżniejsze nietolerancje, żadko chodzi o pojedyńcze nietolerancje. Powoli nawet jestem zdania, że bez pasożytów nie ma nietolerancji, pozostają tylko alergie pokarmowe. I nawet w tym ostatnim wypadku powinno się moim zdaniem sprawdzić, czy może nawet tu pasożyty mają jakiś wpływ.

@EAnna
Od razu Cię lubię za te słowa. :*
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 15:22   

Mariusz_ napisał/a:
https://humaworm.com/welcome.html. Wprawdzie U.S, ale podają skład. Można samemu przyrządzić odpowiednią mieszankę ;)


A czym to gorsze od Paraprotexu?
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 15:28   

lisbe napisał/a:
lamblie chętnie prowokuje przez swoją obecność najróżniejsze nietolerancje, żadko chodzi o pojedyńcze nietolerancje.
dziwne tylko, że po zmianie diety, a raczej stylu życia, często te objawy mijają
dziwne też, że te zachwalane przez Ciebie metody chemiczne są tak nieskuteczne

a najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że to co piszesz jest po prostu nielogiczne!
np. co ma dać odrobaczanie całej rodziny łącznie z kotem, jeśli na dywanie zostaną jaja (czy larwy, wsio rawno) ?
a jak nie na dywanie to na klamce drzwi od klatki schodowej, poręczy w autobusie, hamburgerze z przydrożnego baru bez węzła sanitarnego, itp

i co? będziecie się co kwartał odrobaczać? a może jednokrotne odrobaczenie w jakiś cudowny sposób uchroni Twojego syna przed ponownym zarobaczeniem?

zrozum, ja nie kwestionuję tego że problem pasożytów istnieje, jest jak najbardziej realny, tylko nie widzę powodów, żeby zaczynać od chemii, jeśli można zacząć od diety,


pytałem, czy wiesz co to jest LC? pytałem też o waszą dietę, napisałaś tylko ogólniki o nietolerancji
"Bardzo mi się smutno robi jeśli ktoś po prostu ignoruje to, co mówię"
Ostatnio zmieniony przez Maad Czw Wrz 30, 2010 15:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 18
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2825
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 15:32   

Nie twierdze, że gorsze :) podałem ,gdyż fajnie tam jest opisane co i jak
A Paraprotexu calvity uważam, że ilość do $ jest przesadzona. Można zrobić to taniej i również skutecznie

Mój pies rzygał praktycznie raz dziennie. Wychodził na dwór jadł trawę i puszczał pawia. Zacząłem mu podawać Płyn Lugola objawy ustąpiły niemal z dnia na dzień. Pies dostał zastrzyku energii ma teraz w kwietniu 2011 skończy 16 lat. Teraz dieta również się zmieniła. Piesek przeszedł na psią emeryturę (państwo podarowało opłatę za psa :D )
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 16:24   

EAnna napisał/a:
I nie jest to dobry sąsiad, jak sugeruje Hannibal, tylko podstępny truciciel wysysający przy okazji soki z gospodarza i powodujący odczyny alergiczne i stopniową degradację organizmu.
Lekarze w Polsce (mimo powszechności tego pasożyta) nie rozpoznają zakażenia oraz nie potrafią go leczyć. Można się wymądrzać pod tytułem "zdrowy, silny organizm..." ale co zrobić, kiedy już do zakażenia doszło i grozi dziecku ślepota w przypadku zagnieżdżenia się pasożyta na dnie oka?
Jak usunąć z wątroby widoczną cystę o średnicy 3,5cm z żywymi bytami w środku?
A z płuc?
:pada: :pada:
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 17:05   

Wałkowanie tematu.

W tym linku podanym przez Mariusz_, jednym z objawów bytowania pasożytów ma być kandydoza.
Wedle tego co wiem i rozumiem to kandydoza jest raczej przyczyną bytowania robaków.

Dowód: Osoby ze zniszczoną odpornością w trakcie chemio i radioterapii mają kandydozę w pakiecie.

Posiłkowo: najlepsze skutki w leczeniu tak poważnych dolegliwości jelit jak Leśniowski-Crohn osiąga się poprzez mechaniczne zaszczepienie robaków. Właściwie to z metod medycznych (?) jest to jedyna skuteczna dająca zadowalające efekty i nie obciążająca organizmu.

Wniosek: robaki robią co do nich należy. Jeżeli nie mają co robić a organizm jest silny robaki zostaną pokonane i wydalone. Jeżeli nawet tak się nie stanie to należy organizm wzmacniać, również przez spożywanie takich pokarmów jak świeża dynia, która działa czyszcząco na robaki.

Innym specyfikiem chyba niewymienionym a bardzo skutecznym a co najważniejsze chyba że jest gratis, to Glistnik jaskółcze ziele.

Nawet jeżeli musimy pozbyć się lokatorów to w naszym podejściu i działaniu powinna być logika, która nie szkodzi organizmowi. Trucie robaków chemią jest skuteczne, ale jest bardzo nierozsądne i może zakończyć się wielką porażką. Tylko dlatego że są. Primum non nocere. Trzeba sobie brać do serca. Również to że pasożyty mają to do siebie że nie można z nimi walczyć. Trzeba z nimi sposobem. Trzeba przede wszystkim zabierając głos na jakiś temat mieć wiedzę o naturze. Jeżeli nawet nie ma się tej wiedzy to trzeba wykazywać otwartość i dobrą wolę, mieć świadomość że się nie wie. Pomyśleć jakie mogą być konsekwencje. Inaczej jest, jak to opisywał wielokrotnie również mój mentor w jakimś stopniu Jan Kwaśniewski. Poglądy plenią się jak chwasty. Potrzebna jest więc praca porządkująca, kultura. Tylko nie coolturva ani też owsiakomania.

Każdy oczywiście sam decyduje za siebie, ale już w przypadku dzieci szczególnie należy przestrzegać ponieważ ich układ odpornościowy dopiero się tworzy. Tak więc dziecko należy wszelkimi sposobami wzmacniać, aby w dorosłym życiu miało siły, a nie osłabiać na wszelkie sposoby. Tym bardziej że raczej są do tego warunki. Nawet pomimo tego że niby nas za dużo na planecie.

No i pies, kot, szczur to nie człowiek.
_________________

Ostatnio zmieniony przez rakash Czw Wrz 30, 2010 17:32, w całości zmieniany 10 razy  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 17:05   

EAnna napisał/a:
Gorzej jest z pasożytami tkankowymi. Od psów i kotów zarażamy się najczęściej glistą psią lub kocią, która u człowieka osadza się w wątrobie, płucach, mięśniach, oku a nawet mózgu. Cysty mogą przetrwać 20 lat na co posiadam dokumentację medyczną przypadku. I nie jest to dobry sąsiad, jak sugeruje Hannibal, tylko podstępny truciciel wysysający przy okazji soki z gospodarza i powodujący odczyny alergiczne i stopniową degradację organizmu.

Nigdzie nie napisałem, że cysta w oku jest pożyteczna.
Wniosek? Kolejny "hoax" rozpowszechniasz. :evil:
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 17:07   

rakash napisał/a:
Posiłkowo: najlepsze skutki w leczeniu tak poważnych dolegliwości jelit jak Leśniowski-Crohn osiąga się poprzez mechaniczne zaszczepienie robaków.

nom
np. Trichuris suis ova
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 18
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2825
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 17:56   

Każdy z nas ma candidie jest nieodzownym naszym gościem w naszym ciele. Jej przerost jest problem a nie ona sama :D
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 19:08   

Maad napisał/a:
dziwne tylko, że po zmianie diety, a raczej stylu życia, często te objawy mijają dziwne też, że te zachwalane przez Ciebie metody chemiczne są tak nieskuteczne


Maad idź się gdzieś przespać, wypocząć albo coś w tym rodzaju, nie będziemy się przecież ciągle bawić w korygowaniu się, co?
Objawy mijają - tak, ale tylko na jakiś czas. Nie tylko przy nietolerancjach pokarmowych się to ma. Jeśli astmatyczne sprawy odbywają się na tle pasożytów, szybko się natkniesz tak samo na to że nawet kortyzon duszącym się dzieciom pomaga tylko chwilowo. Myślę, że tak wygląda po prostu leczenie symptomów - daje krótkie odprężenie. No i oczywiście są ludzie którzy mają faktyczne nietolerancje - to wtedy masz rację, odpowiednia dieta ratuje.
Co do chemii i alchemii nie propaguję ani jednego ani drugiego, bo widzę, że tylko mieszanka obydwu spraw przyniesie optymalne wyniki. Dla mnie. Chemiczne leczenie akceptuję ze strony dr. Wartołowskiej ze względu - i nie chcę sie musieć jeszcze raz powtarzać w późniejszych postach - NA CAŁOśCIOWY KONCEPT KURACJI WRAZ Z ODCZULENIEM, CZEGO DO TEJ PORY U NIKOGO NIE ZNALAZŁAM W TAKI SPOSÓB. Najważniejszym są tu rodzaje robali, kolejność wybijania i na koniec odczulanie. Dopiero później wchodzą zioła w rachubę. Daję jej rację bo ma w tym doświadczenie i kolejność wybijania gra dużą rolę. Ponadto zrobiła swoje doświadczenia co do podawania leków w danej kolejności i jest do tej pory jedyną osobą, która tłumaczy dlaczego tak jest. Nie widzę powodów, żeby popełniać tu błędy na siłę. A dlaczego? Tu też nie chcę się musieć w przyszłości powtarzać: PONIEWAŻ WIERZę TYLKO W CHEMIę, KTÓRA TRAFIA WŁAśCIWY PROBLEM. I nie chcę już o tym mówić, że chemia zatrówa jak leczone są nią wyłącznie symptomy. Rozdziel to podejście jakoś przed Twoim wewnętrznym okiem!

[quote="Maad"]
np. co ma dać odrobaczanie całej rodziny łącznie z kotem, jeśli na dywanie zostaną jaja (czy larwy, wsio rawno) ?[/quote="Maad"]

Dlatego pozbyliśmy się wszelkich dywanów i innych kurzołapaczów przed kilkoma laty. Aktualnie zbieramy na zamykane regały, ponieważ książki stanowią podobny problem. Mamy wtedy nie przesadną ale również konkretną hygienę pod tym względem.

[quote="Maad"]
a jak nie na dywanie to na klamce drzwi od klatki schodowej, poręczy w autobusie, hamburgerze z przydrożnego baru bez węzła sanitarnego, itp[/quote="Maad"]

to akurat nie jest takie trudne - pytasz o sprawy, z których nawet moje dziecko dzisiaj sobie już zdaje sprawę.

[quote="Maad"]
i co? będziecie się co kwartał odrobaczać? a może jednokrotne odrobaczenie w jakiś cudowny sposób uchroni Twojego syna przed ponownym zarobaczeniem? [/quote="Maad"]

Dlatego po odrobaczeniu grają zioła nagle główną rolę.

[quote="Maad"]
zrozum, ja nie kwestionuję tego że problem pasożytów istnieje, jest jak najbardziej realny, tylko nie widzę powodów, żeby zaczynać od chemii, jeśli można zacząć od diety,[/quote="Maad"]
Moim podsumowaniem jest, że jeśli nietolerancje nie są prawdziwe, bo na tle pasożytów - nie ma optymalnej diety. (Dla przypomnienia: i tak mieliśmy zawsze bardzo dobre sposoby odżywiania, w związku z problematyką syna została trochę zmodyfikowana. Najprawdopodobniej jest to powodem, że nie było nam bardzo ciężko się przestawić, jak często to czytam u innych)

Maad napisał/a:
pytałem, czy wiesz co to jest LC? pytałem też o waszą dietę, napisałaś tylko ogólniki o nietolerancji
"Bardzo mi się smutno robi jeśli ktoś po prostu ignoruje to, co mówię"

Dobrze to w takim razie jeszcze raz: nie ma w tym wypadku optymalnej diety. Patrz wyżej. A dlaczego piszę ogólnikowo w tendencji? Wyobraź sobie, że stoi przed Tobą dwóch facetów. Obydwoje trzymają w ręku atest świadczący, że nie tolerują fruktozy. Każdemu dajesz do zjedzenia jabłko i czekasz. Po jakimś czasie jeden leży na ziemi z bólu i woła o pomoc, a drugiemu się odbiło i pomaga Ci ratować pierwszego. Rozumiesz, co Ci chcę powiedzieć? Większej indiwidualności co do diety nie znam w przypadku nietolerancji, dlatego gdzieś wcześniej podałam artykuł, który stara o systematykę w diagnostyce nietolerancji.

Albo czytaj uważniej - jak się nie zrozumiemy, to później sobie wytłumaczymy, albo przestań wychodzić generalnie z założenia, że piszący tu nie mają powodów do tego co tu piszą. Odwróć sytuację i staraj się zrozumieć dlaczego tak piszą, co jest tego powodem. A już w ogóle uważam za trochę uciążliwe tą straszną skrajność. Ale również to, to tylko moje odczucie - może kogoś innego ta wieczna prowokacja wręcz inspiruje.
Pozdrawiam!
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1002
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 19:19   

lisbe

Zrozum, że bez zdrowego odżywiania twoje działania przyniosą ogromne szkody dzieciom i pogłębią ich choroby. Kobieto nie truj swoich dzieci tylko weź się w garść i poczytaj na forum o odżywianiu LC.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 18
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2825
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 19:24   

Niektórzy myślą, że LC to panaceum na większość chorób. Czegoś takiego nie twierdzi nawet Dr. Kwaśniewski lol
Skąd wiesz dokładnie jaką ta Pani i jej dzieci mają dietę. Podejrzewam, że nie wygląda ona aż tak źle jak co po niektórym się wydaję. Chyba, że się mylę... :D
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 19:50   

[quote="rakash"]
Wniosek: robaki robią co do nich należy. Jeżeli nie mają co robić a organizm jest silny robaki zostaną pokonane i wydalone. Jeżeli nawet tak się nie stanie to należy organizm wzmacniać, również przez spożywanie takich pokarmów jak świeża dynia, która działa czyszcząco na robaki.
[/quote="rakash"]

Glistnik jaskółcze ziele. - o tym w ogóle nic nie wiem, muszę gdzieś zajżeć, bo nigdy nie słyszałam.

[quote="rakash"]
Każdy oczywiście sam decyduje za siebie, ale już w przypadku dzieci szczególnie należy przestrzegać ponieważ ich układ odpornościowy dopiero się tworzy. Tak więc dziecko należy wszelkimi sposobami wzmacniać, aby w dorosłym życiu miało siły, a nie osłabiać na wszelkie sposoby.
[/quote="rakash"]
Zgadzam się z Tobą po części, a to dlatego, że nie wziąłeś pod uwagę, że pasożyty hamują ciała odpornościowe. Jeśli raz dojdziemy do wniosku, że mamy problem na tle pasożytów, to musimy je skutecznie wyelminować -inaczej nie mamy szans na stwierdzenie czy nasza obrona immunologiczna w ogóle spełnia funkcje i w jakim faktycznie jest stanie. W ten sposób manipulują nas robale. Faktycznie jeszcze nie w pełni rozwinięty system obrony u dzieci jest spalany na panewce i musimy dać mu pomoc w uwolnieniu się aby mógł się dopiero wtedy dobrze rozwinąć. Tak długo jak obecne są pasożyty, tak długo system jest oszukiwany i tak długo większość z nas będzie zdrowymi nosicielami i zarazem roznosicielami. Chciałabym dodać - również dla wszystkich innych - że nie faszeruję dziecka chemią na codzień.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 20:08   

Piotrx napisał/a:
lisbe

Zrozum, że bez zdrowego odżywiania twoje działania przyniosą ogromne szkody dzieciom i pogłębią ich choroby. Kobieto nie truj swoich dzieci tylko weź się w garść i poczytaj na forum o odżywianiu LC.


Piotrx zrozum, że tematem diety nie będę się tu zajmować, ponieważ pojęłam naszą problematykę. Nie znajduje się ona w odżywianiu. A jeśli bym się zgodziła jednak na wymianę z Tobą, to powiedz mi co LC oferuje dla noworotków, które na siłę nie chcą jeść? Tak się nasza historia zaczęła. Na ten temat wiem wszystko włącznie z faktem, że nie można żadnych diet pauszalizować. Dyskusja potoczyłaby się w (dla mnie) złym kierunku.

Pasożyty - nawet jak ich się skutecznie pozbędziemy - pozostawiają taki arsenał trucizn w naszym organiźmie, że to praktycznie jest pryszcz poddać się docelowej kuracji drogą konwencjonalną. Nie biorę tu pod uwagę osób ze szczególnie osłabionym systemem obronnym. Na szwajcarskim forum piszę z kobietą, która od 20stu (!!!) lat żyje z tasiemcami i za żadne skarby nie może ich się wyzbyć. Podejżewa, że system immunologiczny załatwiła dwoma sprawami: amalgamem w zębach i środkami do ochrony drewna. Początkowo dała sobie usunąć wszystkie zęby, wywaliła z domu co mogła, przeszła wszystkie możliwe terapie (przede wszystkim alternatywne, bo lekarze konwencjonalnej medycyny nie dowierzali jej przeczuciu, a ona te środki nawet w moczu miała), które za pieniądze są do nabycia, a tasiemiec był. Zrozpaczona rzuciła się więc w ręce konwencji. Tasiemiec jak był tak jest. Dzisiaj jest tego zdania, że każda medycyna ma dobre i złe strony, a tasiemca traktuje jako przyjaciela, bo doszła do wniosku, że pomaga jej w wypłukiwaniu metali ciężkich z organizmu.

Najpóźniej w takich przypadkach uważam, że warto jest zawsze rozważyć wszystkie strony. A moje dotychczasowe doświadczenie życiowe i obojętnie w jakiej dziedzinie mówi, że prawda leży zawsze jakoś po środku.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 20:19   

Mariusz_ napisał/a:
Niektórzy myślą, że LC to panaceum na większość chorób. Czegoś takiego nie twierdzi nawet Dr. Kwaśniewski lol


Dam Ci rację: nie ma po prostu recepty na wszystko. Ale z takimi sprawami jest po prostu często łatwiej dojść do ładu, bo przestaje się wrzucać w siebie pokarmów jak do śmietnika. Budzi się też świadomość odżywiania i człowiek się zaczyna uczyć, co mu sprzyja a co nie. Tymbardziej w dzisiejszych czasach, w których spożywka nie jest już spożywką, a raczej high-tech- produktem... W takich momentach nie wystarczy mieć świadomiści, trzeba mieć czas na przestudiowanie produktu i ich składników.

Cytat:
Podejrzewam, że nie wygląda ona aż tak źle jak co po niektórym się wydaję.


Masz rację. Już długo przed synem mieliśmy jednoznaczne mniemanie co do żywności i żyjemy tym przekonaniem. Muszę przyznać, że jest to też dosyć droga sprawa, jeśli się to chce robić konsekwętnie i pochłania dużo czasu, którego naprawdę brakuje. Nasi znajomi się z nas raczej nabijają, ale z drugiej strony bardzo chętnie przychodzą na posiłki, więc musimy być tu na dobrej drodze. Szczególnie i rzucająco się w oczy chętnie jedzą u nas koledzy syna, pomimo że nie ma u nas nic słodkiego.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 21:03   

Maad napisał/a:
zyon napisał/a:
czlowiek zostal stworzony aby byc "domkiem" dla lamblii, glist, tasiemcow, wlosoglowek i innego swinstwa?
jeśli jest domkiem dla całego nieprzeliczalnego mnóstwa bakterii i innych drobnoustrojów, to dlaczego nie miałby gościć pasożytów?

No w sumie racja, dlaczego by nie zaprosic w gosci do niego kreta, szczurow, weza i myszy polnych, dla kazdego sie znajdzie miejsce, w koncu czlowiek zostal stworzony aby zasiedlac swoje cialo cialami obcymi. No racja sorki ze tego nie zauwazylem wczesniej, dzieki za naswietlenie problemu :)
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 21:37   

pass
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 718
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 21:46   

Maad napisał/a:
pass

Dzisiaj wyjątkowo pasuje Twój Avatar :hah:
Ale w innych tematach nie zniechęcaj się, bardzo cenię Twoje wypowiedzi :hug:
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 23:48   

lisbe napisał/a:

Najpóźniej w takich przypadkach uważam, że warto jest zawsze rozważyć wszystkie strony. A moje dotychczasowe doświadczenie życiowe i obojętnie w jakiej dziedzinie mówi, że prawda leży zawsze jakoś po środku.


Zawsze warto, jednak prawda nie leży zawsze po środku. Leży tam gdzie leży. Chemia jest trująca i wpływa negatywnie na narządy, najbardziej wątrobę. Trzeba się liczyć że po takich rewolucjach można wylądować w gorszym stanie, szczególnie kiedy osoba u której robi się takie rewolucje ma problemy ze zdrowiem. A wtedy jest już czasami na pewne rzeczy za późno. Lepiej korzystać ze sprawdzonych metod i wiedzy niż płacić za ingerencję w organizm. Zawsze logika powinna obejmować analizę i wnioski. A tutaj wiele wskazuje że leki chemiczne są niewskazane. A nawet siłowe wyganianie robali.
_________________

Ostatnio zmieniony przez rakash Czw Wrz 30, 2010 23:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 06:42   

xvk napisał/a:
Maad napisał/a:
pass

Dzisiaj wyjątkowo pasuje Twój Avatar :hah:
Ale w innych tematach nie zniechęcaj się, bardzo cenię Twoje wypowiedzi :hug:

Tak sie konczy rozprawa niekompetentnego adwokata.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 07:27   

rakash napisał/a:
A tutaj wiele wskazuje że leki chemiczne są niewskazane.


Powiedz mi, co dokładnie tu wskazuje, że leki chemiczne są niewskazane?

(Jesteśmy dziecko i dwójka dorosłych. Przypuszczam, że infekcję miałam już w ciąży. Jestem według fachowej literatury zdrowym nosicielem i zatem bezobjawowcem.)

CO DOKŁADNIE?
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 07:28   

lisbe napisał/a:
Powiedz mi, co dokładnie tu wskazuje, że leki chemiczne są niewskazane?

Więcej szkód niż pożytków?
Leczenie objawów miast zajęcia się przyczynami?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 08:12   

Hannibal napisał/a:
zyon napisał/a:
Ale w temacie o zapperze 2fast4you zapytal sie ciebie o pewna rzecz ,a ty wspomniales o bakteriofagach, niestety dalej juz nie rozwinales jak to chcesz zrealizowac.

Wspomniałem o tym w innych tematach. Zresztą w linku, który zapodał swego czasu Krzysztof jest to nieźle opisane.
Ej Hannibalu, wezze no zapodaj jezeli mozesz gdzie to, bo szukam i szukam i znalezc nie magu
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 08:18   

Cytat:
Leczenie objawów miast zajęcia się przyczynami?


Widzisz - dokładnie na to potrzebowałam 9 lat, żeby stwierdzić, że to nie dieta i zatem nietolerancje pokarmowe są przyczyną naszych cierpień. Wiem, że to są objawy i wiem, że robale są przyczyną.

I nie zaczynaj od początku z systemem immunologicznym, bo nie ma szans na stwierdzenie w jakim on jest stanie i gdzie sobie radzi a gdzie nie. Dopuki masz robale wszelkie funkcje są zamaskowane. Kto co innego mówi, kłamie! Robale zmieniają nawet naszą osobowość nie wspominając ponownie o wszystkich wewnętrznych zmianach, są nawet w stanie zaburzyć nasz system hormonalny. Jeśli spojrzę na moje dziecko, wiem mniej więcej co robale potrafią. (Jak chcecie, to zerknijcie na to forum, tragedia: http://www.forumginekolog...38,410,lamblie)

Co do terapii to już nie chcę tych skrajnych porad. W przeszłości stosowaliśmy chemię żadko, jeśli porównam to innymi. Myślę, że właśnie nasza dieta była nam m.i. korzystna. Ale jak wiemy - to wszystko nie musi nic znaczyć. Przerażona jestem też niewiedzą i wiecznymi cudownymi środkami. Jeśli takie cudowne istnieją, mamy tu do czynienia z środkiem, który akurat naszą indywidualną kondycję trafia i mamy szczęście. Ja osobiście po naszej dotychczasowej drodze nie widzę powodów do szukania cudnych środków. Może jak kogoś trochę brzuszek poboli, to ma w jakiś sposób czas na szukanie środeczków i cudeniek - dotyczy to takich osób jak ja, powiedzmy.
Moje dziecko nie tylko codziennie walczy z bólem, do którego po tylu latach się po prostu przyzwyczaił, nauczył się również obchodzić z mdłościami trzymając głowę przechyloną na bok. Takie triki wystarczają, aby się pobawić, ale nie wystarczają, żeby nawiązać nowe przyjaźnie, nie wystarczają żeby się w szkole skoncentrować, nie pozwalają się wyspać, nie pozwalają zapamiętać najważniejszych spraw, nie dadzą odpocząć, a nawet nie dadzą zatrzymać pogorszającego się wzroku. Może jest to poprostu dawka, przy której jedni jeszcze szukają cudeniek, drudzy po prostu robią, co trzeba...

Szkoda tylko, że Twoja Wiola się nie melduje. Brak podkładu laboratoryjnego stwarza mi wiele kłopotów i czytam, że nawet zbadanie treści dwunastniczej nie jest naprawdę pewne.
Pozdrawiam
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 08:36   

lisbe napisał/a:
Widzisz - dokładnie na to potrzebowałam 9 lat, żeby stwierdzić, że to nie dieta i zatem nietolerancje pokarmowe są przyczyną naszych cierpień. Wiem, że to są objawy i wiem, że robale są przyczyną.

A przyczyną tego, że robale tak sobie "hasają" jest właśnie złe odżywianie (brak surowego mięsa, organów, tłuszczu, żółtek), pewnie za mało solaryzacji (chroniczne niedobory wit. D), itd.
lisbe napisał/a:
nie zaczynaj od początku z systemem immunologicznym, bo nie ma szans na stwierdzenie w jakim on jest stanie i gdzie sobie radzi a gdzie nie.

Chodzi właśnie o to, że dzięki np. takim Trichuris suis ova układ immunologiczny może zacząć działać poprawnie. Władzie dzięki tym robakom!
lisbe napisał/a:
Szkoda tylko, że Twoja Wiola się nie melduje.

Chyba na forum się nie wypowie...
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 08:52   

lisbe napisał/a:
Widzisz - dokładnie na to potrzebowałam 9 lat, żeby stwierdzić, że to nie dieta i zatem nietolerancje pokarmowe są przyczyną naszych cierpień. Wiem, że to są objawy i wiem, że robale są przyczyną.


Miałem się nie odzywać, bo jednych zasmucam a innych denerwuję :hihi:
ale co tam, zżera mnie ciekawość jaka jest w końcu ta wasza dieta?
pytam więc grzecznie po raz trzeci, co jecie ?
podaj proszę przykładowy jadłospis, nie mówię że tygodniowy, ale chociaż z 3 dni

zauważ, że forum dobradieta, powtórzę głośno i wyraźnie: DOBRADIETA, jest może chwilami bardzo wielotematyczne i daleko odbiega od problemów stricte dietetycznych, ale jednak wszyscy zgadzamy się, że jesteśmy tym co jemy, a w innej wersji: tym co przyswajamy

chyba ..... że wiesz lepiej i nie potrzebujesz się nikogo radzić ..... tylko wtedy pojawia się pytanie .... po co na tym forum piszesz ?

P.S. szczerze Ci współczuje tego, co się dzieje z Twoim synem, sam mam dzieci i wiem jaki ból, strach i poczucie bezradności wywołują ich choroby,
z własnego doświadczenia z kandydozą wiem, jak wielka jest potrzeba robienia czegokolwiek co może pomóc, jak rozpaczliwie szuka się cienia nadziei, jak mocno się jej chwyta, ślepnąc na inne rozwiązania, jak łatwo dać się wtedy zmanipulować :sad:
Ostatnio zmieniony przez Maad Pią Paź 01, 2010 08:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:08   

Hannibal napisał/a:
A przyczyną tego, że robale tak sobie "hasają" jest właśnie złe odżywianie (brak surowego mięsa, organów, tłuszczu, żółtek
Hannibal rece opadaja :roll: Tomtom by tu z kolei strzelal nawijke o jedzeniu samych warzyw a wy obydwaj zachowujecie sie jak nie przymierzajac betonowi milosnicy do. Sugerujesz , ze tylko ludzie jedzacy surowe miecho nie maja pasozytow?
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:18   

zyon napisał/a:
Sugerujesz , ze tylko ludzie jedzacy surowe miecho nie maja pasozytow?

Nic takiego nie sugeruję.
Wróć jeszcze raz do tego, co napisałem i przemyśl to sobie.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pią Paź 01, 2010 09:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:32   

Hannibal napisał/a:
zyon napisał/a:
Sugerujesz , ze tylko ludzie jedzacy surowe miecho nie maja pasozytow?

Nic takiego nie sugeruję.
Wróć jeszcze raz do tego, co napisałem i przemyśl to sobie.

Napisales, ze przyczyną tego, że robale tak sobie "hasają" jest właśnie złe odżywianie (brak surowego mięsa, organów, tłuszczu, żółtek co jest bzdura i nieprawda. Przyczyna jest to , ze ktos sie nimi zarazil a nie, ze sie zle odzywia i nie je surowego (nota bene predzej sie zarazi jedac surowe, nieprzebadane niz obrabiane termicznie, gdzie spora czesc pasozytow nawet jakby byla to zginie).

Czy ty po przejsciu na surowe, usunales ze swojego organizmu pasozyty? W koncu przez 23 lata zle sie odzywiales wiec masz tego na kilogramy pewnie.Odpowiedziec moge sobie pewnie sam, bo od ciebie sie nie doczekam, przeciez poprosilem cie o linki gdzie rzekomo miales udzielic odpowiedzi napytanie 2fast4you ale ingorujesz moje zapytanie, wiec zasadne sie staje domniemanie , ze po prostu twoja terapia w tych kwestiach to czekanie na smierc w przypadku malarii i glist.

Maad tez mowi pass w sytuacji kiedy pokazuje absurd jego wypowiedzi o naturalnosci mieszkania z pasozytami ale w doradztwie to nie przeszkadza absolutnie.
Kobieta ma problem z dzieckiem i chce pomocy tu i teraz a wy przypominacie nieco akwizytorow, ktorzy nie pytaja o potrzebe klienta ale wciskaja swoj towar, chociaz on nie pasuje do sytuacji. Bez urazy oczywiscie, takie jest moje nieodparte wrazenie.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pią Paź 01, 2010 09:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:37   

Hannibal napisał/a:

A przyczyną tego, że robale tak sobie "hasają" jest właśnie złe odżywianie (brak surowego mięsa, organów, tłuszczu, żółtek), pewnie za mało solaryzacji (chroniczne niedobory wit. D), itd.


No i widzisz, znowu próbujesz ryczałtować z własnego przekonania. Zauważ, że jeszcze kilka miesięcy wstecz nie miałam pojęcia o robalach. Przez te 9 lat zajmowaliśmy się tu niczym innym jak dietami optymalnymi. Po 9ciu latach doświadczeń jestem w stanie powiedzieć, że owszem są optymalne diety, ale w naszej rodzinie np. są to trzy różne diety. Każdy z nas ma inne zapotrzebowanie i inne przyswajanie poszczególnych spraw. Więc uwierz mi, że LC nie może funkcjonować dla tysiąca ludzi na raz i będzie musiała być zawsze na dane indywiduum modyfikowana. Boczny pozytywny efekt takich diet widzę przede wszystkim w skupieniu się nad świadomością tego, co połykamy i ile i że przez daną selekcję nie wrzucają wszystkiego naraz do gardła. Aha: nie mówię tego tu tylko o LC, mam takie same zdanie na wszystkie inne diety, które nie są przybrane dla danego człowieka.

lisbe napisał/a:
Trichuris suis ova układ immunologiczny może zacząć działać poprawnie. Władzie dzięki tym robakom!

Znam poszczególne fragmenty używania pasożytów do leczenia ludzkich schorzeń. Temat jest dosyć stary, postępy w praktyce małe, a co gorsze w Twoim przykładzie - wewnątrz organizmu nie do kontrolowania. Jeśli jest to jedna z poważniejszych rad z Twojej strony, mam pomału zamiar się obrazić. Jeśli jest to tylko rzucenie nowej myśli do dyskusji - nie ma sprawy, bo wszyscy jesteśmy jakiegoś postępu ciekawi.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:40   

zyon napisał/a:
Napisales, ze przyczyną tego, że robale tak sobie "hasają" jest właśnie złe odżywianie (brak surowego mięsa, organów, tłuszczu, żółtek co jest bzdura i nieprawda.

Między innymi jest - tego jak widzę nie doczytałeś.
A poza tym to prawda, czy tego chcesz czy nie.
zyon napisał/a:
bo od ciebie sie nie doczekam, przeciez poprosilem cie o linki gdzie rzekomo miales udzielic odpowiedzi napytanie 2fast4you ale ingorujesz moje zapytanie

nie jestem Twoim sługą, żeby Ci wszystko wyszukiwać
masz głowę to sam szukaj
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:48   

lisbe napisał/a:
Więc uwierz mi, że LC nie może funkcjonować dla tysiąca ludzi na raz i będzie musiała być zawsze na dane indywiduum modyfikowana.

No jasne.
Ale ja nie mówię ogólnie o LC, ale o surowej wersji.
Obrabiasz, mieszasz, etc. - dajesz świetną pożywkę dla pasożytów.
Amalgamaty, zęby leczone kanałowo, cavitations i reszta syfów - pasożyty będę mieszkały u nas do końca życia.
Ale to nie tylko żywienie, ale również szereg innych elementów, o których pisałem nie raz.
lisbe napisał/a:
Znam poszczególne fragmenty używania pasożytów do leczenia ludzkich schorzeń. Temat jest dosyć stary, postępy w praktyce małe, a co gorsze w Twoim przykładzie - wewnątrz organizmu nie do kontrolowania. Jeśli jest to jedna z poważniejszych rad z Twojej strony, mam pomału zamiar się obrazić. Jeśli jest to tylko rzucenie nowej myśli do dyskusji - nie ma sprawy, bo wszyscy jesteśmy jakiegoś postępu ciekawi.

To był przykład na to, jak można przywrócić układ immunologiczny np. w Crohnie czy CU na właściwe tory.
Niedawno chociażby prof. Grażyna Rydzewska ze szpitala MSWiA o tym wspominała.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:52   

Hannibal napisał/a:
zyon napisał/a:
Napisales, ze przyczyną tego, że robale tak sobie "hasają" jest właśnie złe odżywianie (brak surowego mięsa, organów, tłuszczu, żółtek co jest bzdura i nieprawda.

Między innymi jest - tego jak widzę nie doczytałeś.

Moze cos przeoczylem ale ja nie wyczytalem "miedzy innymi" a doczytalem "jest właśnie". Wedlug mnie to roznica.

Hannibal napisał/a:
A poza tym to prawda, czy tego chcesz czy nie.
Patrzysz na wszystko przez pryzmat twoich nowych przekonan , ktore niekoniecznie maja cokolwiek wspolnego z obiektywna prawda. U dzikich zwierzat pasozyty hasaja i fikaja koziolki , co przeczy twoim tezom, ktore pewnie zreszta nie maja nawet nalezytego "backgroundu". Pasozyt naprawde nie jest tak wybredny ,ze lubi tylko przetworzone a surowe juz go zmusza do eksmisji, to jakies bajki.

Hannibal napisał/a:

nie jestem Twoim sługą, żeby Ci wszystko wyszukiwać
masz głowę to sam szukaj


Jezu, to jak sie kogos poprosi o cos z czym sobie nie mozna poradzic to sie zmusza do bycia sluga? :roll: Nie wiedzialem, moge napisac "bardzo prosze", albo "uprzejmie prosze", bo sam nie moge sobie poradzic a ty jako , ze piszesz, ze o tym wspomniales to z pewnoscia wiesz , gdzie to mozna znalezc w 10 sekund. Ale przypuszczam, ze to jest jakas nieudolna forma obrony przed przyznaniem sie , ze faktycznie tak jest jak 2fast powiedzial.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pią Paź 01, 2010 09:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:59   

Hannibal napisał/a:
Ale ja nie mówię ogólnie o LC, ale o surowej wersji.
Obrabiasz, mieszasz, etc. - dajesz świetną pożywkę dla pasożytów.
A moge wiedziec w jaki sposob daje pozywke? Czy pasozyty zywia sie olejem albo smalcem do smazenia? Czy rzucajac na patelnie surowy, nieprzebadany plat miesa i smazac go czy gotujac w garnku, zwiekszam szanse na zarazenie sie pasozytem czy zmiejszam, ubijajac go wysoka temperatura?
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 10:04   

zyon napisał/a:
Moze cos przeoczylem ale ja nie wyczytalem "miedzy innymi" a doczytalem "jest właśnie". Wedlug mnie to roznica.

"Między innymi" nie musiałem pisać.
Po prostu zacząłem wymieniać - złe odżywianie, brak solaryzacji, itd.
Jak Ty tego nie widzisz no to ja już nie wiem 8/
zyon napisał/a:
U dzikich zwierzat pasozyty hasaja i fikaja koziolki

Tak hasają, że te zwierzaki nieźle sobie radzą - pójdź do lasu i poobserwuj.
Oczywiście czasem może się coś stać, tak jak gałąź spadnie i też nas zabije.
No ale dawaj im cywilizacyjne żarcie to będziesz musiał je odrobaczać co dzień, bo inaczej zdechną.
Patrz na proporcje!
zyon napisał/a:
Jezu, to jak sie kogos poprosi o cos z czym sobie nie mozna poradzic to sie zmusza do bycia sluga?

Ja Ci już wielokrotnie różne rzeczy dawałem i nie robiłem z tego żadnych problemów.
Ale zaczynam podejrzewać, że Ty nie robisz tego, bo nie wiesz, tylko zwyczajnie lubisz zawracać mi gitarę.
No sorry, takie mam odczucie.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 10:04   

@Maad

W dechę wypowiedź :hihi: :hah: :-D Dokładnie tak się czuję:

zyon napisał/a:
... ktorzy nie pytaja o potrzebe klienta ale wciskaja swoj towar, chociaz on nie pasuje do sytuacji. Bez urazy oczywiscie, takie jest moje nieodparte wrazenie.


Maad - zobacz co napisałam Hannibalowi. Nie ma diety dla wszystkich optymalnej. Każdy ma swoją własną, indywidualną. Nie mogłabym tu z czystym sumieniem napisać mojej/naszej diety z myślą, że jak nam jest z tym ok, to inni też się tak poczują. Nie i basta, bo to nieprawda. Powiem Ci tylko tyle: nasza dieta jest baaaardzo wybalansowana. Staramy się wszystkiego mieć po trochu (omijając szczególnie drażniące produkty, co dotyczy przede wszystkim syna). Jemy prawie wyłącznie produkty ekologiczne, aby zmniejszyć np dawkę antybiotyków w art. spożywczych - a teraz niech nikt nie myśli, że jak eko to bez antybiotyków, jemy często i mało, aby się nie najeść. Staramy się gotować na parze zamiast smażyć, co wymaga wprawy, inaczej od razu można iść na obiad do szpitalnej stołówki... Całość dopasowywujemy do reszty dnia, jak np. trening, posiedzenie. Przykład indywidualności: jeśli mam na obiad wołowinę na talerzu, nie mogę do tego zjeść avokado. Mogę wyłącznie pomidora lub kapustę - wtedy obijętnie w jakiej postaci. Mój mąż zje wołowinę z avokado bez problemu, ale kiszona kapusta do tego rozwala mu flaki. Nie ma problemu z rybą i kiszoną kapustą lub drobiem i kiszoną kapustą.
To tylko taki przykład. Dla innych ludzi jest to bez sensu.


Jeszcze raz piszę, dlaczego w ogóle piszę na tym forum, bo chyba wszyscy już zapomnieli:

MIAŁAM WIELKĄ NADZIEJę, ŻE SPOTKAM TU KOGOś, KTO śIę ZAJMOWAŁ LECZENIEM JAK POLECA JE DR. WARTOŁOWSKA. W RECEPTURZE, KTÓRA GRASUJE W INTERNECIE SĄ DWA JAKBY NIE DOCIĄGNIęCIA, KTÓRE CHCIAŁABYM NAJPIERW PRZESTUDIOWAć.

PONADTO INTERESUJE MNIE JEJ SZCZEPIONKA ODCZULAJĄCA, O KTÓREJ NIE MA GDZIE POCZYTAć.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 10:20   

Hannibal napisał/a:
Tak hasają, że te zwierzaki nieźle sobie radzą - pójdź do lasu i poobserwuj.

Czy z obserwacji naocznej bede w stanie ocenic jak one sobie radza z pasozytami i czy w ogole sa zarazone? Nie sadze. To wynika dopiero z sekcji a zwierzaki sa pelne pasozytow.

Hannibal napisał/a:

Ja Ci już wielokrotnie różne rzeczy dawałem i nie robiłem z tego żadnych problemów.
Ale zaczynam podejrzewać, że Ty nie robisz tego, bo nie wiesz, tylko zwyczajnie lubisz zawracać mi gitarę.
No sorry, takie mam odczucie.

Owszem, szukalem ale jedyny ktory znalazlem, nic nie wyjasnia z twojej strony. Jako ze byla rozmowa o bakteriofagach (bo o innych rozwiazaniach z "szerokiego wachlarza mozliwosci" nie wspominales) to szukalem o bakteriofagach.

Juz raz cie o cos takiego pytalem i bylo to Refluksie Przelyku, i tez pozostawiles pytanie bez odpowiedzi, bo owszem, bakteriofagi "To są wirusy, które przyczepiają się do bakterii (a nie pasożytów)" a mowa byla wlasnie o pasozytach typu glisty i tutaj sie urywa ten "szeroki wachlarz mozliwosci". Nie udzieliles wtedy rowniez odpowiedzi co zrobisz, wiec pytam o konkret line.

2fast4u napisał/a:
Hannibal czytajac Twoje posty moge smialo stwierdzic, ze jesli w tej chwili zachorowalbys na malarie (malo prawdopodobne w polsce), to nic bys z tym nie zrobil i czekalbys spokojnie na smierc. Jak nie wiesz, to malarie wywoluja takze pasozyty. Co zrobisz jak bedziesz niedroznosc jelita spowodowana glista ludzka?
Ostatnio zmieniony przez zyon Pią Paź 01, 2010 10:21, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 10:45   

zyon napisał/a:
A moge wiedziec w jaki sposob daje pozywke? Czy pasozyty zywia sie olejem albo smalcem do smazenia? Czy rzucajac na patelnie surowy, nieprzebadany plat miesa i smazac go czy gotujac w garnku, zwiekszam szanse na zarazenie sie pasozytem czy zmiejszam, ubijajac go wysoka temperatura?

Czytałeś te linki - http://www.rawpaleoforum....n-cooked-foods/ ?
Znajdziesz tam mnóstwo pożywek.
Co z tego, że ugotujesz mięso, jak pogłaszczesz psa czy kota i pasożyt wejdzie do Twej paszczy?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 10:54   

zyon napisał/a:
a mowa byla wlasnie o pasozytach typu glisty i tutaj sie urywa ten "szeroki wachlarz mozliwosci". Nie udzieliles wtedy rowniez odpowiedzi co zrobisz, wiec pytam o konkret line.

w dziale surowym (i nie tylko) pisałem o tym nie raz
w skrócie: rawpaleodiet, solaryzacja (lub blue ice jak słońca nie ma), sen możliwie zgodnie z rytmem dnia, zioła (dawałem przykłady; może byc paraproteX, czy homaworm), glinka bentonite, węgiel aktywny, SANGRE DE GRADO, wysoce skoncentrowany olej z oregano, papaina, olej kokosowy... coś by się jeszcze znalazło
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 10:57   

lisbe napisał/a:

Jeszcze raz piszę, dlaczego w ogóle piszę na tym forum, bo chyba wszyscy już zapomnieli:

MIAŁAM WIELKĄ NADZIEJę, ŻE SPOTKAM TU KOGOś, KTO śIę ZAJMOWAŁ LECZENIEM JAK POLECA JE DR. WARTOŁOWSKA. W RECEPTURZE, KTÓRA GRASUJE W INTERNECIE SĄ DWA JAKBY NIE DOCIĄGNIęCIA, KTÓRE CHCIAŁABYM NAJPIERW PRZESTUDIOWAć.

PONADTO INTERESUJE MNIE JEJ SZCZEPIONKA ODCZULAJĄCA, O KTÓREJ NIE MA GDZIE POCZYTAć.

Mozna odniesc wrazenie, ze ty nie szukasz mozliwosci wyleczenia swego syna, tylko szukasz haka na recepture dr. Wartolowskiej.

@Hannibal.
Lamblie upodobniaja swoje bialko do bialka nosiciela i system immunoligiczny ich nie wykrywa. Tak ze twoje porady w takiej sytuacji mozna o kant d... rozbic.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 11:03   

Hannibal napisał/a:
Co z tego, że ugotujesz mięso, jak pogłaszczesz psa czy kota i pasożyt wejdzie do Twej paszczy?

Mieszkanie z psem i kotem pod jednym dachem to imo patologia. Zreszta Siemioniowa to wyraznie pisze - musimy wybrac zdrowe zycie bez pasozytow albo zycie ze zwierzetami. Albo zwierze kosztem czlowieka albo tak jak wlasciwie byc powinno.


Hannibal napisał/a:

w dziale surowym (i nie tylko) pisałem o tym nie raz
w skrócie: rawpaleodiet, solaryzacja (lub blue ice jak słońca nie ma), sen możliwie zgodnie z rytmem dnia, zioła (dawałem przykłady; może byc paraproteX, czy homaworm), glinka bentonite, węgiel aktywny, SANGRE DE GRADO, wysoce skoncentrowany olej z oregano, papaina, olej kokosowy... coś by się jeszcze znalazło

O w koncu, choc trzeba z ciebie to wyduszac :viva: Choc mieszanie srodka do eksmisji nieporoszonych gosci z typu paraprotex z ewentualnym zapobieganiem typu rawpaleo to dwa rozne srodki majace dwa rozne cele. Zatem jednak jestes za podawaniem roznych rzeczy choc na poczatku mowiles ze lepiej sie nauczyc zyc z "sasiadami" :D Najpierw trzeba posprzatac aby moc pielegnowac zwyczaje czystosci i trzeba sprzatac regularnie.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pią Paź 01, 2010 11:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 11:06   

Kangur napisał/a:
Lamblie upodobniaja swoje bialko do bialka nosiciela i system immunoligiczny ich nie wykrywa. Tak ze twoje porady w takiej sytuacji mozna o kant d... rozbic.

Ja nie pisałem, że musi je wykrywać.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 11:11   

Hannibal napisał/a:
Kangur napisał/a:
Lamblie upodobniaja swoje bialko do bialka nosiciela i system immunoligiczny ich nie wykrywa. Tak ze twoje porady w takiej sytuacji mozna o kant d... rozbic.

Ja nie pisałem, że musi je wykrywać.

Czyli po twojemu ma je usunac bez wykrywania. Stosujesz swoja stara metode wyslizgiwania sie jak piskorz.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 11:17   

Kangur napisał/a:
Lamblie upodobniaja swoje bialko do bialka nosiciela i system immunoligiczny ich nie wykrywa.
Myślę, że nie jest tak źle. Pewnie, że mogą się maskować i ukrywać, ale jednak układ immunologiczny zdrowego człowieka daje sobie z tym jakoś radę. Nie wiemy jak, ale daje sobie radę!
Nie może być prawdą to, że ich nie wykrywa. Gdyby tak było, to by nam lamblie stadami wyłaziły wszystkimi otworami :hihi:
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 11:19   

zyon napisał/a:
Mieszkanie z psem i kotem pod jednym dachem to imo patologia.

A ja wcale tego nie sugerowałem.
Psy, czy koty poza domem nie implikują ich nie dotykania :D
U mnie na posiadłości często głaszczę suczkę, przytulam się do niej, jak się opalam leżąc na ziemi to ona lubi kłaść swoją szyję na mojej 8-)
zyon napisał/a:
Choc mieszanie srodka do eksmisji nieporoszonych gosci z typu paraprotex z ewentualnym zapobieganiem typu rawpaleo to dwa rozne srodki majace dwa rozne cele. Zatem jednak jestes za podawaniem roznych rzeczy choc na poczatku mowiles ze lepiej sie nauczyc zyc z "sasiadami" :D Najpierw trzeba posprzatac aby moc pielegnowac zwyczaje czystosci i trzeba sprzatac regularnie.

Jedno nie stoi w sprzeczności z drugim.
Nauczyć się żyć z sąsiadami np. przez miesiąc czy dwa, jak to ma miejsce np. w przypadku tasiemca na żywieniu rawpaleo (przykład Tylera).
A jak je się syfiasto to może i 20 lat :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 18
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2825
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 11:20   

Natura jest przebiegła :medit: zwłaszcza robale.Ich motto brzmi: jak przeżyć i nie zabić swojego nosiciela -opanowały do perfekcji :D
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 11:38   

Maad napisał/a:

Nie może być prawdą to, że ich nie wykrywa. Gdyby tak było, to by nam lamblie stadami wyłaziły wszystkimi otworami :hihi:

Wiesz, że powoli podejrzewam, że tak jest, tylko że wyłażą stadami dopiero tam gdzie ich jest bardzo dużo lub tam gdzie ileś pasożytów żyje pod jednym dachem, lub tam, gdzie coś niechcący im przeszkodziło? Inaczej w ogóle ich nie zauważamy, bo ich technika przeżycia jest bardziej opracowana niż nasza leczenia czy zapobiegania. Sam fakt ile pokoleń ich żyje w nas - a najpóźniej od Darwina wiemy, że z pokolenia na pokolenie perfekcjonują drogą naturalną dalsze techniki - a ile my pokoleń potrzebujemy, żeby odkryć coś naprawdę skutecznego. Jesteśmy ululani.
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 11:42   

Cytat:
Witam wszystkich

Moja córka niestety nie daje się łatwo wyleczyć, Dostawała już 4 razy tynidazol a lambie wracały. Proszę o konkrety co mogę zrobić. Jakie leczenie zastosować . Zaznaczam już że dostawała także dodatkowo citrosept, paraproteks, czosnek. Jeśli pójdę do lekarza to pewnie znowu przepisze tynidazol. (Aha cała rodzina to łykała- tak na wszelki wypadek). Czekam niecierpliwe bo mała naprawdę się męczy.

Pozdrawiam IPI
_________________

 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 11:54   

@rakash
co nam chcesz przez to powiedzieć? Chemia to nie ratunek? :hah:
Może dlatego spojrzysz na systematykę odrobaczania pani dr.? Może teraz Ci się jakieś okienko otworzy, jak ważna jest systematyka podejścia całościowego?
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 11:58   

aha i żeby nie było niedomówień: właśnie dostałam paczuszkę z paraprotexem....
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 11:59   

Może mi ktoś łaskawie wyjaśni, od czego zależy liczebność populacji lamblii? To chyba podstawowe pytanie w tej dyskusji.
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 12:11   

Maad napisał/a:
Może mi ktoś łaskawie wyjaśni, od czego zależy liczebność populacji lamblii?

Od ilości zjadanych bananów? Tam jest ich podobno dość sporo ;)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 12:24   

pudło!
Tobie banany jakoś nie szkodzą :hihi:
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 12:30   

M,in na podstawie Wartolowskiej.
http://www.eioba.pl/a8556...astma_i_alergie
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 12:44   

Maad napisał/a:
Może mi ktoś łaskawie wyjaśni, od czego zależy liczebność populacji lamblii? To chyba podstawowe pytanie w tej dyskusji.


Dobre pytnie. Nie jest to tak naprawdę zbadane i przez to nie ma dokładnego wyjaśnienia albo lepiej powiedziawszy - jednoznacznego. Że aspekty diet tutaj dyskutowanych grają jakąś rolę jest faktem, jednak zupełnie nie wiadomo jaki ciężar mają w problematyce. Ja bezsymptomowiec żarłam mnie samą przerażające ilości cukru i do dzisiaj pamiętam, jak mamie pani doktor tłumaczyła, że mam dobrą przemianę energii.... niestety już nie pamiętam kiedy miałam te owsiki: przed czy po pani doktor.

Doczytałam się takiej sprawy: jeśli ktoś wrócił z urlopu i dostał po trzech tygodniach sraczkę i ustalono lamblie - mówią o infekcji lambliami.
W moim przypadku, jak i syna, którzy to nosimy to tzw. bezobjawowo i dlaczego też nigdy nie wynikła konieczność leczenia, mówi się o chronicznej lambliozie.
Myślę że taki fakt ma do czynienia i ilością. Ponadto mam przeczucie, że ilość jest regulowana przez fakt, czy inne organy zostały również zasiedlone czy nie.
Ale tak naprawdę to moja logika czytanego do tej pory materiału, więc nie bierzcie tego całkiem do serca.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 12:49   

Czegoś ważnego zapomniałam: ilość jest również determinowana przez ewentualnie inne obecne pasożyty. BBC szacuje, że każdy z nas ma przynajmniej 3-5 pasożytów. W przypadkach, gdzie jest ich 300 (!) gatunków zaczyna się walka o karmiciela. Może to logiczne dla wielu. Ja osobiście mam problem z ilością pasożytów w jednym człowieku - jak o tym pomyślę, drgawek dostaję.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 12:52   

zyon, czytam, czytam i tam są same bzdety, ale jest też perełka:

Cytat:
Giardia lamblia ..... Pasożyt zamieszkuje jelito cienkie. ..... W przypadku osób z dobrze wydolnym układem immunologicznym (odpornościowych) choroba ustępuje zwykle po 4 dniach.


czyli co? jednak dajemy radę bez chemii :viva: .... w 4 dni :viva:

Cytat:

.....Niedobór witaminy A w organizmie lub znaczne upośledzenie wydzielania kwaśnego soku żołądkowego ... usposabiają do rozwoju pełno objawowej choroby.


ha, dalej twierdzisz, że dieta, a w szczególności jedzenie rozdzielne jest nieważne?
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 13:00   

Maad nie wyciągaj sobie wygodnych wypowiedzi, tylko spójrz na całość! Nikt nigdy nie przeczył, że diety są jednym z aspektów!
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 13:16   

jeszcze raz, bo chyba nie dotarło:

Cytat:
W przypadku osób z dobrze wydolnym układem immunologicznym (odpornościowych) choroba ustępuje zwykle po 4 dniach.
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 13:29   

Musiałam wyszukać ten fragment. Nie wiem, jak inni to rozumieją, ale musiałbyś sprecyzować co znaczy choroba ustępuje, bo akurat ona tu pisze akurat o symptomach. I że symptomy te ustępują po 4 dniach wcale mnie nie satysfakcjonuje. A jeśli miałbyś czas krótko cofnąć się o trzy akapity, to natkniesz się na czerwony podtytuł: Najczęściej zakażenie przebiega bezobjawowo. I wtedy możemy dyskusję zacząć - niemal - od początku.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 13:33   

Maad napisał/a:
zyon, czytam, czytam i tam są same bzdety

Tzn jakie bzdety konkretnie, znaczy ze Wartolowska produkuje bzdety jako niedouczony tlumok?

Maad napisał/a:

czyli co? jednak dajemy radę bez chemii :viva: .... w 4 dni :viva:

Choroba ale czy sie pozbywamy pasozyta to nie jest jednoznaczne.

Maad napisał/a:

ha, dalej twierdzisz, że dieta, a w szczególności jedzenie rozdzielne jest nieważne?

Czytaj ze zrozumieniem, pisalem, ze owszem po usunueciiu mozna sie pilnowac, dieta etc ale nie jest to lek ani panaceum. Ty masz fisia na punkcie rozdzielnego, hannibal surowego, tomtom zieleniny, ktos tam czegos innego i kazdy mowi ze ma racje ale to juz jest konserwacja, zapobieganie, dbanie jak juz jest pozamiatane i OK.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pią Paź 01, 2010 13:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
temperance76

Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 76
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 13:56   

:hihi:
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 13:58   

Maad napisał/a:
Cytat:

.....Niedobór witaminy A w organizmie lub znaczne upośledzenie wydzielania kwaśnego soku żołądkowego ... usposabiają do rozwoju pełno objawowej choroby.

ha, dalej twierdzisz, że dieta, a w szczególności jedzenie rozdzielne jest nieważne?

no i to słynne popijanie posiłków, co nie? 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 14:00   

temperance76 napisał/a:
:hihi:


Też bym się pośmiała. Jakbym wiedziała z czego. śmiejesz się z tekstów, z materii, z problemu czy z bólu?
 
     
temperance76

Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 76
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 14:08   

Smieje sie bo Zynon swietnie to zacytowal, kazdy z nas ma jakiegos fiola
 
     
temperance76

Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 76
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 14:11   

Slyszlam ze robaki nie lubia wody z kiszonej kapusty, czosnku i mleka
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 14:16   

temperance76 napisał/a:
Slyszlam ze robaki nie lubia wody z kiszonej kapusty, czosnku i mleka

Tak, ale jesteśmy tu już trochę dalej.... powiedzmy dyskusja dla zaawansowanych. Masz też robale? co za pytanie. Masz oczywiście, więc prawidłowe pytanie brzmi: jakie masz robale i czy życie trują?

P.S.
Każdy ma - Bogu dzięki! - fioła, bo inaczej naprawdę byśmy zwariowali.
 
     
temperance76

Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 76
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 14:23   

No napewno mam, tak jak wszyscy, ale nie mam z tym problemow, chcialabym zeby wszyscy sie tego swinstwa pozbyli. Moze Pan Witold sie odezwie i cos poradzi na ten temat
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 14:50   

Pani Dr. Wartołowska z tego co czytam doradza metody naturalne. W tym kąpiele.
_________________

Ostatnio zmieniony przez rakash Pią Paź 01, 2010 14:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 14:55   

Mimo wszystko sa rzeczy, ktore zastawawiaja: ile razy do roku wlasciciele swoich pupili je odrobaczaja a ile razy siebie? Hannibal , odrobaczasz swojego psiaka?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 14:58   

zyon napisał/a:
Hannibal , odrobaczasz swojego psiaka?

:hihi:
Zyon.... co Ty! Podaje mu na tyle nowych robali, żeby się między sobą tłukły i w ten sposób same limitowały...
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 15:01   

lisbe napisał/a:
Podaje mu na tyle nowych robali, żeby się między sobą tłukły i w ten sposób same limitowały...
fajny żarcik, tylko zastanów się czy nie robisz tego samego jedząc kwaszone ogórki i kapustę
wiem, wiem, bakterie acidofilne i pasożyty to zupełnie inne gatunki, ale idea równowag i dostępu do zasobów środowiska ta sama ...... opsss, chyba niechcący sam odpowiedziałem na moje pytanie z poprzedniej strony :hihi:
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 15:15   

Cytat:
Wzielam wszystkie lekarstwa od dr.Mikolajewicz i nie pomogly,dalej te paskudztwa mecza mnie i moja rodzine.Poradzcie prosze co zrobic...z gory dziekuje.


Cytat:
Biorę lekarstwa na lamblie, ale nic nie pomaga. Powinnam brać 2 buteleczki , a ja biorę trzecią i nadal je mam... Wiem, że się z nich już nigdy nie wyleczę Mam nadzieje, ale już czasem mam jej za mało...
_________________

Ostatnio zmieniony przez rakash Pią Paź 01, 2010 15:17, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 16:27   

rakash napisał/a:
Pani Dr. Wartołowska z tego co czytam doradza metody naturalne. W tym kąpiele.


Gdzie to czytasz?


@Maad - nie dam się sprowokować
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Pią Paź 01, 2010 16:43   

lisbe,


czytam i nie wiem czy ja dostałem od tego kręćka
czy ty masz fobie?
piszesz że masz pasożyty bezobjawowo????
to skąd doszłaś że je masz?
naczytałaś się Siemionowej i Wartołowskiej i cię "oświeciło"
niee lepiej byłoby pogadać z psychiatrą?
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 17:02   

zyon napisał/a:
Hannibal , odrobaczasz swojego psiaka?

to nie jest mój psiak, jeno sąsiadki
na pewno nie jest odrobaczany
ale jest głównie ze mną, gdy przyjadę
dostaje regularnie kawałki świetnej padliny -

no koty podobno jedzą tylko ekstra świeże mięso, więc nie oczekujmy cudów 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pią Paź 01, 2010 17:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 17:11   

ali napisał/a:

czytam i nie wiem czy ja dostałem od tego kręćka
czy ty masz fobie?


Powoli wydaje mi się, że tak.

Cytat:
piszesz że masz pasożyty bezobjawowo????
to skąd doszłaś że je masz?


Jeśli piszę bezobjawowo, to znaczy, że nigdzie moje objawy nie zostały zaliczone do symptomów, które należałoby skojarzyć z pasożytami. Nie wpadli na to ani konwencjonalni lekarze ani alternatywni. Od długiego czasu więc studiuję sama siebie i jak mi czasami coś wpadnie do głowy, to lecę do laboratorium, aby potwierdzić albo obalić. Tym razem na urlopie byłam w innym mieście i przypadkowo na szynie grzybów i bakterii. Zadziwiłam pana laboranta trochę, że tak dokładnie wiedziałam co chciałam sprawdzić, bo jak mówi żadko się z czymś takim spotyka no i weszliśmy w rozmowę. Pan w podeszłym wieku stwierdził po naszej wymianie, że wychodząc z teorii od najbardziej prawdopodobnych do najbardziej nieprawdopodobnych sprawdziłby pasożyty. Ja miałam znaki zapytania w oczach, bo nigdy do tej pory przez myśl nie przeszło, tymbardziej że pasożytów byłam zawsze świadoma, przede wszystkim takich jak owsiki (jako dziecko nawet miałam), tasiemce czy glisty. Ale pan laborant mi nagle mówi o lambliach (dokładnie powiedział: lambrie - trwało to u mnie jakiś czas żeby się zorientować, że to jakaś gwara), o których za diabła wcześniej ani słowa nie słyszałam, a zawsze mniemałam że jestem dosyć oczytana. Jego zdaniem należą takie infekcje do zapomnianych. To on też mi naświetlił jak trzeba przygotować próbę kału (po powrocie z urlopu musiałam rodzinę sprawdzić) i jak krytyczny w tym wszystkim jest faktor czas. No to wszystko nieważne, ważne że miał rację. Spodobało mi się też jego podejście szukania małych/prostych powodów z wielkimi konsekwencjami, bo nadaje to takiego uczucia jakby po długim rejsie mieć znowu ziemię pod nogami. W każdym razie - do dzisiaj sama bym na to nie wpadła. Miałam szczęście na kogo trafiłam.

Cytat:

niee lepiej byłoby pogadać z psychiatrą?


Coś Ci powiem: nasłuchałam się tej rady lata, a moje dziecko całe życie. W związku z tym jest to do tej pory najbardziej chamski post, który do tej pory przeczytałam. Przestań grać mądralę i zastanów się, czy ktoś może jednak ma powody żeby pisać tak a nie inaczej i spróbuj taką stronę zrozumieć. I na koniec jeśli nawet nie skapujesz, to i tak nie powód żeby kogoś obrażać.[/b][/u]
 
     
temperance76

Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 76
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 08:52   

Fajny ten piesio. :viva:
 
     
temperance76

Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 76
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 08:56   

Lisbe napisz za sciane, podobno Dr.Kwasniewski leczy wszystkie choroby.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 09:02   

temperance76 napisał/a:
Lisbe napisz za sciane, podobno Dr.Kwasniewski leczy wszystkie choroby.


Co to znaczy za ścianę? Kwaśniewski to jest chyba ten od mięsa, tak?

Właśnie się przekłóciłam z małym cały poranek i nie zażył paraprotexu bo jest ohydny. Zmarnowaliśmy chyba 4 tabletki, żeby każdy możliwy sposób wypróbować.... no co za jaja i teraz ryczy, mąż wpieniony, ale weekend się zaczyna. Chyba pójdę na zakupy, żeby się na to nie patrzeć.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 09:11   

lisbe napisał/a:
nie zażył paraprotexu bo jest ohydny.

może to jeden ze składników tak na niego działa
można byłoby uzbierać resztę oddzielnie (tą nieohydną) i taką mu dawać
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Sob Paź 02, 2010 09:24   

lisbe napisał/a:

[Coś Ci powiem: nasłuchałam się tej rady lata, a moje dziecko całe życie. W związku z tym jest to do tej pory najbardziej chamski post, który do tej pory przeczytałam. Przestań grać mądralę i zastanów się, czy ktoś może jednak ma powody żeby pisać tak a nie inaczej i spróbuj taką stronę zrozumieć. I na koniec jeśli nawet nie skapujesz, to i tak nie powód żeby kogoś obrażać.[/b][/u]

wiem co mówię
naczytałaś się głupot
i wpadłaś w fobie

mój synek
kiedyś za młodu z powodu lablii znalazł się w szpitalu
kilka lat temu naczytał się głupot
też to ćwiczył z marnym skutkiem
nie słuchał co mu się mówiło
ps
zmień nawyki żywieniowe/diete
a problem sam minie
Ostatnio zmieniony przez ali Sob Paź 02, 2010 09:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 09:40   

ali napisał/a:
wiem co mówię
naczytałaś się głupot
i wpadłaś w fobie

tak, o fobię wcale nie jest tak trudno
media robią nam stale wodę z mózgu, można wymienić chociażby takie przypadki:

- zły cholesterol
- dobre węglowodany
- salomonella w jajkach
- ptasia grypa
- świńska grypa
- szczepionka na grypę

na tym forum każdy wie, że ww. to ściema i strachy na lachy, nakręcające tylko biznesy cwaniakom,
mam wrażenie, że strach przed bakteriami i pasożytami też jest tego rodzaju manipulacją
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 09:46   

ali napisał/a:

mój synek
kiedyś za młodu z powodu lablii znalazł się w szpitalu


no a mój synek prawie że stamtąd nie wychodzi

ali napisał/a:

zmień nawyki żywieniowe/diete
a problem sam minie


Jakby wszyscy mieli taki sposób żywienia jak my i od tego choroby świata by zależaly - nie byłoby chorych. Jeszcze raz Ci mówię nie ignoruj innych. Wszyscy coś mają tu do powiedzenia, tylko w przeciwieństwie do Ciebie przynajmniej wczytają się w materię i szukają możliwości lub piszą z własnego doświadczenia. Ty im wszystkim i mi bijesz w twarz.

Wiesz co?: bierz zabawki i idź na swoje podwórko. I tak tu nie masz dla nikogo ani nic miłego ani nic informatywnego do powiedzenia.
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Sob Paź 02, 2010 09:56   

[quote="lisbe
Jakby wszyscy mieli taki sposób żywienia jak my i od tego choroby świata by zależaly - nie byłoby chorych.

. Ty im wszystkim i mi bijesz w twarz.

Wiesz co?: bierz zabawki i idź na swoje podwórko. I tak tu nie masz dla nikogo ani nic miłego ani nic informatywnego do powiedzenia.[/quote]



pytano cię jaki to sposób żywienia?
twoja wypowiedź nic nie wyjaśniła
sama ściema

swoje wiem
przez ostatnie 10 lat nie choruję
mimo że nałapałem już wcześniej wiele

na głupotę jeszcze lekarstwa nie wymyślono
więc nie ma potrzeby z takimi migdalić się

swoje podwórko to masz u siebie pod chałupą
tam możesz rządzić
Ostatnio zmieniony przez ali Sob Paź 02, 2010 09:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 10:02   

Maad napisał/a:

na tym forum każdy wie, że ww. to ściema i strachy na lachy, nakręcające tylko biznesy cwaniakom,


No to jest właśnie takie największe niebezpieczeństwo - wdać się w te modne tematy. Bardzo mi się w tym wypadku podoba, że Polska chyba jako jedyny kraj nie nakryła się bezsensownymi szczepionkami na koszta płacących podatki.

Cytat:
mam wrażenie, że strach przed bakteriami i pasożytami też jest tego rodzaju manipulacją


Tu nie jestem pewna: sama wartołowska wspomina, że ma wrażenie, że nikt tak na dobrą sprawę nie jest zainteresowany wyleczeniem tych dzieci, o których pisze. Przy wyleczeniu zaczyna się walką o przeżycie całych gałęzi medycznych (szczególnie tych nowych obrazów schorzeń). Na pierwszy rzut oka brzmi to może ok, ale tak naprawdę umierają z tego powodu ludzie, ponieważ koncerny farmaucytyczne w ogóle sobie na to nie pozwalają. Przed jakimś czasem było bardzo głośno o facecie, który odkrył bardzo prostą maść na schorzenia neurodemitis. Było to nic innego jak witamina B12 - nigdy nie wyszła tak naprawdę na rynek. Jak się wreszcie media włączyły, zaczęło kilka mechanizmów funkcjonować, ale na koniec zrobiono z faceta barana (nie będę wspominać ile gróźb dostał w międzyczasie, bo tam zawsze nie wiadomo ile w tym prawdy), inwolwowane media bardzo skarcono. Jego maść nazwano "różowym ", a przed jego drzwiami kolejka ludzi z najmniejszymi dzeciątkami od głów do stup zabandażowane....
Byłam też u dwóch ważnych gastrologów w przebiegu czasu w bardzo ważynych instytucjach. Interesujące: nie mówią mi że mam paranoję, nie mówią mi że jestem głupia i mam wszy - nie chcą ze mną na niektóre tematy rozmawiać. Muszę zmienić taktykę zadawania pytań.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 11:46   

Hannibal napisał/a:
lisbe napisał/a:
nie zażył paraprotexu bo jest ohydny.

może to jeden ze składników tak na niego działa
można byłoby uzbierać resztę oddzielnie (tą nieohydną) i taką mu dawać


Faktycznie możesz mieć tu rację, ale próbowałam już kiedyś te składniki pojedyńczo dostać i się nie dało - tylko część. Logicznie mogę sobie wyobrazić goździki, że są ohydne - każdy chyba z kuchni zna i ten piołun, który jest tak strasznie już dla nas dużych gorzki - a co dopiero dla niego. Ale są to dwa główne składniki ziołowych kuracji, ostatnim byłby czarny orzech (dr. Clark). Więc jak tych dwóch nie podam, to wszystko w łeb...


P.S. do pracy koncernów farmacełtycznych
Wiem, że wszystkie dyskusje - wrzucając to - idą dla mnie jeszcze w gorszym kierunku, ale myślę też że przy tylu przekonanych zwolennikach konkretnej diety jest to dosyć ważnym punktem. Przed każdą dietą musimy się przekonać o danym produkcie. Ogrom ludzi swego czasu myśląc o zdrowiu, weszli na szynę niskokalorycznych produktów. Jednym z największych skandali jest moim zdaniem sprawa Aspartamu. Tu chodzi o wszystko: produkt, zdrowie, pieniądze i władza. Może znowu Ali mi powie że mam paranoje. Może i mam ale mam też świadomość do paru spraw.
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 11:50   

lisbe napisał/a:
rakash napisał/a:
Pani Dr. Wartołowska z tego co czytam doradza metody naturalne. W tym kąpiele.


Gdzie to czytasz?




A gdzie powinienem?
_________________

 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 13:18   

najpierw piszesz coś takieg:
lisbe napisał/a:
4. Czwarty i ostatni punkt to systematyczna odbudowa systemu imunologicznego. Tu jeszcze nie mam dobrych pomysłów.

co najmniej kilka osób sugeruje Ci, że zamiast chemii lepiej jest zająć się odpornością organizmu, a Ty nic nie robisz w tym kierunku, nie korzystasz z ogromnej wiedzy na ten temat jaką prezentujemy (bynajmniej nie mówię o sobie) na forum, nie zadajesz nam żadnych pytań związanych z kształtowaniem odporności, tylko twardo obstajesz przy swoim stanowisku pod hasłem - 7 trucizn

w końcu piszesz coś takiego:

lisbe napisał/a:
Jeszcze raz Ci mówię nie ignoruj innych. Wszyscy coś mają tu do powiedzenia, tylko w przeciwieństwie do Ciebie przynajmniej wczytają się w materię i szukają możliwości lub piszą z własnego doświadczenia.


powiem Ci coś szczerze - wracaj skąd przyszłaś, przestań zawracać głowę

... tylko dzieciaka żal :mad:
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 20:15   

Maad napisał/a:


powiem Ci coś szczerze - wracaj skąd przyszłaś, przestań zawracać głowę


Wiesz co? Nie ma sprawy, ta skrajność i tak mnie dobija....
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 20:18   

Aha, wszystkich innych zapraszam na prywatne plotki, jeśli jest jeszcze ktoś zainteresowany.

Pozdrawiam i dzękuję!
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Sob Paź 02, 2010 21:16   

lisbe napisał/a:

Wiem, że wszystkie dyskusje - wrzucając to - idą dla mnie jeszcze w gorszym kierunku, ale myślę też że przy tylu przekonanych zwolennikach konkretnej diety jest to dosyć ważnym punktem. Przed każdą dietą musimy się przekonać o danym produkcie. Ogrom ludzi swego czasu myśląc o zdrowiu, weszli na szynę niskokalorycznych produktów. Jednym z największych skandali jest moim zdaniem sprawa Aspartamu. Tu chodzi o wszystko: produkt, zdrowie, pieniądze i władza. Może znowu Ali mi powie że mam paranoje. Może i mam ale mam też świadomość do paru spraw.

pomieszanie z poplątaniem
sama się zapętlasz
a sprawa jaką tobie sugerujemy to,
zanim zaczniesz truć dzieciaka
postaraj się o jego dobre odżywianie
i o tym możesz z nami dyskutować
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 21:17   

Maad napisał/a:

powiem Ci coś szczerze - wracaj skąd przyszłaś, przestań zawracać głowę

Maad powiedz, czy jest jakis obowiazek pisac w tym temacie? Ktos o cos pyta a tu jeden czubek wysyla do psychologa wierszami a ty w ogole z powrotem. Nie interesi to prostu nie pisz tym w temacie i po co takie teksty? NO chyba ze ci prywatna skrzyne zaspamowala prosbami.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 06:43   

lisbe napisał/a:
Logicznie mogę sobie wyobrazić goździki, że są ohydne - każdy chyba z kuchni zna

No ja szamam je praktycznie codziennie, szczególnie po dojrzalszych mięsach (dobrze neutralizuje zapach w ustach). Bardzo sobie chwalę :-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 08:08   

zyon napisał/a:
Nie interesi to prostu nie pisz tym w temacie i po co takie teksty?

dzieciaka mi tylko żal :(
ale może ja jakiś przewrażliwiony jestem, czy co? :hihi:
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pon Paź 04, 2010 11:06   

No to jak ci tak zal to dlaczego nie starasz sie pomoc tylko piszesz "idz stad i nie zawracaj ". Tak sie wyraza zal ?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Pon Paź 04, 2010 11:25   

dawać i prosić to za dużo
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pon Paź 04, 2010 11:42   

Mi jak jest zal dzieci to staram sie pomoc jak potrafie. Nie ma ze cos za malo.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pon Paź 04, 2010 11:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pon Paź 04, 2010 14:21   Nowa szansa

Hej Chłopcy!

Postarajmy się w takim razie jeszcze raz najpierw z sobą dojść do ładu, a później może nam się uda wrócić do tematyki.

Aby sobie tego trochę skrócić drogę jeszcze raz moje nastawienie, w razie że może źle się artykułuję i przez to może sprawy są poniekąd równie źle odbierane:
- nie chcę truć dziecka chemią
- nie chce dyskutować na temat odrzywiania. I nie chcę nikogo obrazić mówiąc, że na tym etapie byłam jakieś 5-6 lat temu i doszłam do swoich wniosków. Nie chcę nikogo odciągać od własnych przekonań, bo po prostu w każdej diecie pozytywnym ubocznym efektem jest, że ludzie nie wrzucają do siebie pożywienia jak do gara, ale zaczynają się zastanawiać nad tym, co wrzucają. Jestem zdania Zyona - ile diet, tyle zwolenników i tak jest OK, bo każdy na koniec i tak znajdzie swoją drogę, która mu naprawdę służy.
- Pozwolę się nazwać wielkim niezwolennikiem skrajności, chociaż przez to, że mam swoje doświadczenia z dietami
- Jestem jednak zdania, że przy aktualnych kuracjach musi być zachowana pewna dieta, która pomaga w osiągnięciu sukcesu całej kuracji

Wracając do tematu: znalazłam pewną klinikę, która m.i. organizuje turnusy odrobaczania. Myślę, że pomimo ceny nie chodzi o naciąganie, bo oferują wszelką pomoc aby przeprowadzić kurację we własnej reżyserii w domu. Mają kilka interesujących artykułów.

Osobiście mam na razie problem z małym: za diabła nie mogę wcisnąć w niego tego paraprotexu. Cały weekend próbowałam na wszelkie sposoby, później mąż.... nic - bierze go ciągle na wymioty, płacz od czterech dni w kółko.

Ma ktoś sposób na małych?
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 18
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2825
Wysłany: Pon Paź 04, 2010 17:22   

Dziś o 21 30 na discovery leci filmik o pasożytach w naszym ciele. Jak ktoś chce niech zasiądzie przed TV :)
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pon Paź 04, 2010 21:28   

No ciekawy film. Ktos ogladal jeszcze? Jak sadzicie, jak sie do tego maja porady typu "nie bierz chemii, zyw sie zdrowo, lykaj zoltka jedz surowo" ?
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Pon Paź 04, 2010 22:18   

z tymi żółtkami na surowo to ostrożnie - salmonella tylko czyha, żeby nas podstępnie zaatakować :hihi:
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pon Paź 04, 2010 22:34   

o cholerka! I akurat ja nie widziałam... Było coś o lambliach? Jutro idę do koleżanki, farmaceutyczki. Kazałam jej telefonicznie sprawdzić kilka środków na to dziadostwo i zaczęła coś czytać: lamblioza, choroba XXI wieku.... i dziecko zaczęło się drzeć i musiała odłożyć. Zobaczę sama, co to ma znaczyć.

@Zyon
I co powiesz po filmie: kombinacja konwencjonalnych i alternatywnych? Czy jaki jest facyt filmu?
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Wto Paź 05, 2010 07:31   

Film taki troche jednowymiarowy, 3 historie 3 osob, ktore sie zarazily pasozytem. 2 osoby pierwotniakami a jedna jakims rzadkim tasiemcem, ktory zyje tylko w usa i kanadzie podobno. Jeden z zarazonych, strazak mial jakas chorobe autoimmunologiczna i tylko dlatego podczas gaszenia pozaru wniknal mu do organizmu z pylem, bo normalnie przez nos rzadko przechodzi. Weszlo mu do mozgu i byla to jedyna osoba w filmie ktora zmarla. No ogolnie film taki bardziej straszacy niz cos uswiadamiajacy, no moze to, ze parazytologia jest traktowana po macoszemu a pierwsze diagnozy lekarzy to byly grypa etc a badania czy to pasozyt dopiero na koncu jak juz niemal za pozno bylo.

Reasumujac, jezeli do osob z filmu zastosowac by rady ktore tu padaly czyli "naucz sie zyc z naszymi sasiadami i przyjaciolmi", "pasozyt w dom, bog w dom" albo "zdrowa i zbilansowana dieta to panaceum na wszelkie zlo tego swiata" to w filmie by wyciagnely kopyta 3 osoby a nie jedna.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 18
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2825
Wysłany: Wto Paź 05, 2010 11:52   

Jest więcej odcinków do obejrzenia- cała seria :)
Przesłanie jest takie nie ukryjesz się przed nimi, zawsze Cię dopadną :P
Sposoby leczenia to raczej wycięcie tego typu http://www.youtube.com/wa...feature=related np lub jakaś lekarska chemia
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Wto Paź 05, 2010 12:31   

Podpowiedź dla tych którzy boją się że dziecko nie zechce zjeść gorzkich goździków. Może komuś przyda się.

No więc można goździki zmielić i wrzucić do kapsułek. Kapsułki, żeby nie wydawać pieniędzy można pozyskać z przeterminowanych lekarstw. Po prostu bierzemy kapsułkę, wysypujemy oryginalną zawartość i ładujemy co chcemy. Takie lekarstwo jest bezsmakowe. Wystarczy przełknąć i popić.

Ma to też ew. ten dodatkowy plus że w osłonce (kapsułce) lekarstwo dotrze do dalszej części układu pokarmowego.

Poza tym tak naprawdę to nie ma problemu, nie trzeba nawet specjalnie kombinować bo można te różne przyprawy przemycać w pokarmach stałych. Zmielić piołun i dosypywać małe ilości systematycznie, wymieszać, nie będzie takie trudne do przełknięcia.
_________________

Ostatnio zmieniony przez rakash Wto Paź 05, 2010 12:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Wto Paź 05, 2010 13:42   

z tymi kapsułkami mi się podoba, tymbardziej że są już z natury takie śliskie. Zobaczę do apteki czy da się kupć. Dzięki!
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Śro Paź 06, 2010 08:37   

Z kapsułkami się nie udało... próbuję dalej.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 18
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2825
Wysłany: Śro Paź 06, 2010 12:27   

Kapsułki są do kupienie na allegro lub w necie
A tu
Cytat:
Witam wszystkich.
Długo rozważałem czy napisac ten post w tym miejscu/tu i teraz/,ale ostatecznie dloaczego nie mogę sie z Państwem podzielić czymś co naprawde pomaga.
Sprawa tym razem dotyczy pasozytów \"grasujących\" w naszych organizmach.To,że każdy je ma nie ulega wątpliwosci.
Kilkanaście lat temu nie pamiętam skąd i od kogo otzymalismy ziołową recepte na unicestwienie w/w.Okazała sie niebywale skuteczna szczególnie w ostatnim czasie przekazujemy ją każdemu chętnemu-tak opty jak i innym-wszyscy są niebywale zadowoleni.
Skład:
50 gr ziela tymianku
50 grkłącza tataraku
50 gr korzenia omanu
25 gr ziela liści mięty pieprzowej
25 gr liści orzecha włoskiego
10 gr piołunu

Wszystkie składniki wymieszac.
Dwie łyżki mieszanki wsypać do termosu i zalać 2-3 szklankami wrzątku.
Po godzinie mozna pić 3xdz po pół szklanki między posiłkami--przez TYDZIEŃ.
Póżniej 1 x dz minimum tydzień/ale mamy adnotacje na oryginale,że im dłużej tym lepiej/-napewno nie zaszkodzi!
Łącząc w/w przepis z zapperem /w \"operowaniu\" nim mamy półtoraroczne doświadczenie/-EFEKT MUROWANY.
Wszystkie w/w składniki są osiągalne w Herbapolu za grosze-i najważniejsze-to się da naprawdę wypic.
Pozdrawiam

http://www.jedzoptymalnie.pl/kulinaria.php?id=181

Może się przyda
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Śro Paź 06, 2010 16:58   

lisbe napisał/a:
Z kapsułkami się nie udało... próbuję dalej.


Jak się nie udało? To jak chcesz podać dziecku lekarstwo chemiczne?

Przecież tu nie ma żadnego ale, jak dziecko nie przełyka to znaczy że problem nie w pasożytach.

No i chyba taką kapsułkę to należy popić.
_________________

 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Śro Paź 06, 2010 18:36   

Z lambliami to jest bardziej skomplikowana sprawa niż sie wydaje, przeleczenie metronidazolem, nawiasem mówiąc bardzo toksycznym antybiotykiem często nie rozwiązuje problemu, mamy do czynienia z nawrotami, dlaczego? nie wystarczy pozbyc sie psa czy kota, cysty mogą byc wszędzie, schemat wg którego może dochodzic do rozprzestrzeniania sie pasożyta jest następujący:
człowiek-środowisko-człowiek
zwierze-człowiek
człowiek -zwierze
jak widac opcji jest kilka , człowiek zaraża sie cystami wydalonymi z kalem czy to zwierzęcym czy ludzkim zarówno chorego jak i bezobjawowego nosiciela...nie wspomnę o tym iz wszędobylskie muchy mogą w sposób mechaniczny przeniesc cysty dosłownie wszędzie....
zarażenie człowiek- człowiek może miec miejsce nawet podczas stosunków seksualnych zwłaszcza gdy miłosne igraszki przybierają formę nieco śmielszą...(cysty za paznokciami przeniesione z okolic odbytu).
u dzieci przy braku higieny, zaniedbywanie mycia raczek....w przedszkolach zarażenie może dochodzic nawet do 100%

Z tego co widac, ciężko uniknąc kontaktu z tymi organizmami, a w praktyce wygląda to tak, iz wiekszośc zarażen przebiega bezobjawowo, co to znaczy? Jeśli posiadamy sprawny system immunologiczny, pasożyt nie jest w stanie wiele zdziałac . Przeciwciała klasy IgA które występują w całej śluzówce naszego organizmu , również w drogach oddechowych skutecznie chronią przed inwazją, jeśli mamy do czynienia z ich deficytem możemy spodziewac pełnoobjawowej lambliozy z uszkodzeniem śluzówki jelit gdzie w takiej sytuacji pasożyt może zadziałac jak antygen dając miedzy innymi reakcje alergiczne i szereg innych objawów od strony przewodu pokarmowego...

Tak już jest ze jedni chorują inni nie mając kontakt z tym samym mikroorganizmem, dotyczy to zarówno pasożytów, bakterii jak i wirusów....
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Śro Paź 06, 2010 20:01   

Wiecie - to jest też coś, czego nie rozumię. U małego w szkole np. jest ciągle coś: albo jakaś grypa rzołądkowa, albo normalna, albo angina, albo wszy - jak krąży tak od razu kilkoro dzieci nie ma w klasie. Mój mały w ogóle tego nie łapie. Wszystkie jego objawy są na tle pokarmowym i układzie nerwowym, jak np. lęki nocne, zgrzytanie zębami, nerwowość, nadpobudliwość. Więc jakby jego układ obronny naprawdę mocno nie funkcjonował, to praktycznie musiałby ciągle coś łapać. Czy nie?

I wiecie co jeszcze? Jestem teraz z jakieś półtora tygodnia po tym metronidazolu i od trzech dni mam jakieś białe kropki w kale, a wiem że żadnych ziaren w tych ostatnich dniach nie jadłam. Zaniosłam do laboratorium, ale będzie to trwać. A tymczasem mnie oczywiście nosi. Macie pomysł, co to może być?

Rakash - z tymi kapsułkami to może ja schrzaniłam. Były tam różne rozmiary tego - chyba cztery różne. Wzięłam nie najmniejsze, ale te numer większe i teraz się złoszczę sama na siebie, rozumiesz...
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Śro Paź 06, 2010 20:31   

Aha i jeszcze jedno: na jakimś forum natknęłam się na dziwne kąpiele odrobaczające. Ludzie się kłócą tam czy wychodzą w czasie kąpieli ze skóry pasożyty cz też wydzielina gruczołów łojowych. I natknęłam się na to i teraz nie mogę spać i teraz to naprawdę mam paranoję: http://www.youtube.com/wa...feature=related

A ziółka do kąpieli są tu - próbował ktoś?: http://centrumamis.bazare...yszczajaca.html
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Czw Paź 07, 2010 09:59   

No tak, tylko że to widać po cerze, że coś mu tam siedzi za skórą.

lisbe napisał/a:
Rakash - z tymi kapsułkami to może ja schrzaniłam. Były tam różne rozmiary tego - chyba cztery różne. Wzięłam nie najmniejsze, ale te numer większe i teraz się złoszczę sama na siebie, rozumiesz...


Nie wiem co robisz, ale z tego co piszesz to brak ci podejścia. Chłopak duży a wydziwia z połykaniem? Chłopak to powinien zjeść goździki, nawet rzuć, pomimo tego iż są gorzkie. To ma być baba czy facet? No i właśnie może w tym rzecz że tutaj powinien wkroczyć ojciec i twardo, ale z miłością, zaordynować co ma być zrobione.

Poza tym dostałaś odpowiedź na swoje wątpliwości we wcześniejszym wpisie i dalej się dopytujesz. Czytasz w ogóle co piszą ludzie?

Leczenie tabletkami bez odpowiedniej diety, higieny, działania wielofrontowego na nic się nie zda. Tabletkami możesz usunąć część pasożytów, ale one wrócą, a czym częściej i czym więcej stosujesz tabletek tym gorzej dla twojego organizmu. Najlepszym wyjściem jest podejście naturalne. Jak chcesz robić kąpiele to rób, nie zastanawiaj się, przecież to nie zaszkodzi, a jak ma pomóc to pomoże. Trzeba jednak systemtycznie te kąpiele robić, pić/jeść zioła itd.

Ja sprawdziłem na sobie kapsułki z goździkami i widzę że nawet dwie kapsułki dają efekt.
_________________

Ostatnio zmieniony przez rakash Czw Paź 07, 2010 10:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Paź 07, 2010 17:16   

Dokładam: nagle dostaję typowch objawów lamblii. Dzisiaj naprawdę żółta sraczka. Mam wrażenie, że terapią zrobiły się inwazyjne. Czy miał ktoś z Was podobny przebieg?
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Czw Paź 07, 2010 18:01   

Jadasz słodycze? (pod jakąkolwiek postacią)
_________________

 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Czw Paź 07, 2010 18:26   Re: Lamblie / Dr. Wartołowska

lisbe napisał/a:

Mam lamblie i podejżewam, że również moja rodzina je ma, chociaż zupełnie inne objawy każdy z nas ma.

Rozumiem, iz lamblie zostały potwierdzone z zółci pod mikroskopem (trofozoidy) lub z kału (cysty). Jesli nie, to fatalnie, objawy o których wspomniałałas daje 100 tki innych schorzen...
lisbe napisał/a:
dlaczego od razu nie wziąść tej większej dawki, to owsików się od razu pozbywamy zaczynając od glisd-? Może mi to ktoś wytłumaczyć?

:shock:
:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: owsiki i glisty ? masakra, przeciez owsice widac gołym okiem, poza tym specyficzne objawy chocby swedzenie w okol odbytu...zreszta owsice mozna potwierdzic 3 krotnym badaniem w dobrym laboratorium bez wiekszych trudnosci, glista? daje rowniez charakterystyczne objawy zwiazane z ukladem oddechowym, nadpobudliwosc, no i jaja w kale widoczne pod mikroskopem, czy robale w kale widoczne w wc. Zażywanie na zapas duzych dawek lekow co by za jednym pociagnieciem pozbyc sie owsikow i glist nie majac potwierdzenia czy w ogole je posiadamy jest jakaś schizą.... :shock:
przerabialismy tutaj candidomanie, teraz robaczycomania? :shock:
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Paź 07, 2010 18:26   

rakash napisał/a:
Jadasz słodycze? (pod jakąkolwiek postacią)

no właśnie
a czy oprócz nich inne neolityczne syfy, do których pasożyty ciągną jak ćmy do światła? :D
goździki i tego typu to jeno dodatek
o ŻYWIENIE trzeba zadbać
bez tego dalsza dyskusja jest rzeczywiście pozbawiona jakiegokolwiek sensu
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Czw Paź 07, 2010 18:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1175
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 08:27   

może warto zwrócić uwagę na gluten - widmo, że podrażnia jelita i wywołuje stany zapalne, ale nawet jak nie ma typowych objawów nietolerancji, to jest to jednak otwieranie robalom drzwi do wnętrza organizmu
zbożom mówimy zdecydowane NIE! :hihi:
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8020
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 09:36   

Kangur, zapodaj jak z tym olejem kokosowym sie postepuje, w jakich porcjach sie raczyc i z jakimi dodatkami najlepiej sie delektowac tym specyyfikiem :)
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 09:37   

Hej Maad!
Zaobserwowano pewne powtarzające się schematy. Wrażliwości na gluten (celiakia) towarzyszy obecność włosogłówki z owsicą lub glistnica.

Hej Molka!
Z tą diagnozą nie jest tak prosto, jak w zasadzie powinno być i sama tego tak na dobre nie rozumię, pomimo prób tłumaczeń z różnych źródeł. Coś ma to jakiegoś nielogicznego i ciągle mam wrażenie, że odkrycia są przypadkowe. Nie wiem jak to mam ubrać w słowa, spróbuję tak, ale się nie wyśmiewajcie: mam czasami wrażenie, że pasożytów się szuka przede wszystkim wtedy, jak im samym nie jest fajnie. Jeśli np. same byłyby chore i przez to nie mogą utrzymać swojego niewidocznego zamaskowania w naszym organizmie wtedy ich się czasami szuka. Najchętniej wysłałabym jakąś ilość jak najzdrowszych ludzi do laboratorium, żeby sprawdzili sobie kilkakrotnie kał na lamblie i inne jaja pasożytów.

Oprócz tego forum obserwuję dwa dosyć duże w Szwajcarii i Niemczech - obydwa te kraje mają dużo większe problemy z diagnostyką niż Polska. Moim zdaniem wynika to z tego, że w tych zachodnich krajach świadomość o pasożytach już zanikła, a w Polsce jeszcze żyje.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 11:52   

lisbe napisał/a:
Hej Maad!
Zaobserwowano pewne powtarzające się schematy. Wrażliwości na gluten (celiakia) towarzyszy obecność włosogłówki z owsicą lub glistnica.

Hej Molka!
Z tą diagnozą nie jest tak prosto, jak w zasadzie powinno być i sama tego tak na dobre nie rozumię, pomimo prób tłumaczeń z różnych źródeł. Coś ma to jakiegoś nielogicznego i ciągle mam wrażenie, że odkrycia są przypadkowe. Nie wiem jak to mam ubrać w słowa, spróbuję tak, ale się nie wyśmiewajcie: mam czasami wrażenie, że pasożytów się szuka przede wszystkim wtedy, jak im samym nie jest fajnie. Jeśli np. same byłyby chore i przez to nie mogą utrzymać swojego niewidocznego zamaskowania w naszym organizmie wtedy ich się czasami szuka. Najchętniej wysłałabym jakąś ilość jak najzdrowszych ludzi do laboratorium, żeby sprawdzili sobie kilkakrotnie kał na lamblie i inne jaja pasożytów.

Oprócz tego forum obserwuję dwa dosyć duże w Szwajcarii i Niemczech - obydwa te kraje mają dużo większe problemy z diagnostyką niż Polska. Moim zdaniem wynika to z tego, że w tych zachodnich krajach świadomość o pasożytach już zanikła, a w Polsce jeszcze żyje.


Lamblioza jest rzadką chorobą, nie występuje aż tak często w realu w porównaniu np. do obsesyjnych, hipochondrycznych urojeń...

Po jaką cholere zdrowi ludzie mają czegoś szukac w swoim organizmie? Piszesz cyt."i inne jaja pasożytów" , imputujesz że co 3 dorosły ma owsiki czy glisty? no zmiłuj się, owsiki przede wszystkim występują u dzieci i zawsze maja potwierdzenie w laboratorium z uwagi na to iż bardzo łatwo je je znaleśc robiąc wymaz rano po przebudzeniu specjalnym patyczkiem z folią w okół odbytu.... owszem , jeśli zapodasz kał i poprosisz o zdiagnozowanie w kierunku owsicy a personel laboratorium nie sprostuje, to wynik będzie negatywny. Samica sklada jaja rano na zewnątrz odbytu dlatego wynik z kału będzie negatywny. Glisty u dorosłych to bardzo rzadka przypadłośc...

Ludzie to nie pieski, by poddawac ich regularnym odrobaczaniom... leki , pochodne imidazolowe sa bardzo toksyczne i można wyrządzic sobie nie małą krzywde aplikując je co jakis czas...
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2976
Skąd: Australia
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 12:27   

zyon napisał/a:
Kangur, zapodaj jak z tym olejem kokosowym sie postepuje, w jakich porcjach sie raczyc i z jakimi dodatkami najlepiej sie delektowac tym specyyfikiem :)

Mozesz na nim smazyc (wytrzymaly na wysokie temperatury), dodawac do salatek, plukac jame ustna wg dra. Karacha, jesc lyzka, smarowac miejsca zapalne i grzybiczne.
Jak lapaly mnie bole brzucha w nocy, to wstawalem zazywalem pol lyzki stolowej oleju i po kilkunastu minutach bol ustepowal.
Zawsze w okresie zimowym pekaly mi do krwi opuszki palcow. Bolalo to okropnie. Zastosowalem smarowanie olejem kokosowym i po klopocie.
Polecilem znajomemu kafelkarzowi i tez klopot ma z glowy z peknieciami opuszek, ale dzisiaj spadl z drbiny i zlamal noge w kostce.
Grzybica zniszczyla mi paznokcie na paluchach i nog. Po polrocznym smarowaniu olejem kokosowym paznokcie odrosly. Myslalem, ze juz bedzie OK. Przez zime nie smarowalem i grzybica wrocila. Teraz sie ocieplilo i znowu musze smarowac.
W Idiach olejem kokosowym smaruja glowe w przypadku wszycy.
Czy dziala na mendy - nie wiem. :viva:

Olej kokosowy jest nasyconym krotkolancuchowym kwasem tluszczowym.
Jest w stanie cieklym powyzej ≈+22°C i w stanie stalym ponizej tej temperatury. Im chlodniej tym jest twardszy.

Swego czasu mozna bylo poczytac o oleju kokosowym na tej stronie:
http://www.coconutoil.com/mary_enig.htm
Niestety "More Good News on Coconut Oil" zniknelo..
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
Ostatnio zmieniony przez Kangur Pią Paź 08, 2010 12:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 13:15   

Molka napisał/a:


Lamblioza jest rzadką chorobą, nie występuje aż tak często w realu w porównaniu np. do obsesyjnych, hipochondrycznych urojeń...


Już się przyzwyczaiłam do codziennych obraz z Waszej strony, więc nic na ten temat nie mówię. Ale przyjmij chociaż do wiadomości, że ja mam jak tak lambliozę ok. 17stu lat. I nikt na to nie wpadł. Dlaczego innym miałoby być łatwiej? A nie wspominam już tych, którzy się leczą na inne tematy, bo wpaść na pasożyty, to trzeba już mieć fantazję - ja jej nie miałam. I nie wspominam o tych, którzy są po prostu zdrowymi nosicielami - zacznijmy ich nazywać bezobjawnymi nosicielami, ponieważ bardziej by to odpowiadało prawdzie. Musisz przyznać że tacy nosiciele wszelkie statystyki bardzo fałszują.

Cytat:
Po jaką cholere zdrowi ludzie mają czegoś szukac w swoim organizmie?

Tak powoli już nawet z ciekawości, żeby tu ciągle nie spekulować, ale potwierdzić niektóre sprawy lub obalić. Ale ciekawość to podstawa.

Cytat:
Ludzie to nie pieski, by poddawac ich regularnym odrobaczaniom... leki , pochodne imidazolowe sa bardzo toksyczne i można wyrządzic sobie nie małą krzywde aplikując je co jakis czas...

Co do środków zwalczania - mamy to przedyskutowane. Każdy ma wystarczająco naturalnych środków i jest to moim zdaniem bardzo ok - sama tym akurat eksperymentuję.
Ale faktycznie jest sporo głosów, które propagują dokładnie to: odrobaczajmy się regularnie. Ponieważ nie rzucają takich tekstów bezpodstawnie, są często sami lekarzami i mają ileś lat doświadczeń na ten temat, jest mi trudno nazwać ich głupkami. Wolałabym zrozumieć przebieg ich badań.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 14:41   

lisbe napisał/a:
Już się przyzwyczaiłam do codziennych obraz z Waszej strony, więc nic na ten temat nie mówię. Ale przyjmij chociaż do wiadomości, że ja mam jak tak lambliozę ok. 17stu lat. I nikt na to nie wpadł.

Jakich obraz, lisbe? Czy Wiola Cię gdzieś obraziła? :shock:
Kurcze, ludzie Ci tu dobrze radzą, ze szczerego serca, a Ty tak im odpłacasz?
Fakty są takie, że sporo ludzi wyszukuje u siebie tego, co tak naprawdę nie istnieje; tzn. istnieje jeno w ich wyobraźni. Nie mówię w tym wypadku o Twoich pasożytach, które rzeczywiście możesz mieć. Mam na myśli ogól ludzi.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Pią Paź 08, 2010 14:48   

lisbe napisał/a:

[Co do środków zwalczania - mamy to przedyskutowane. Każdy ma wystarczająco naturalnych środków i jest to moim zdaniem bardzo ok - sama tym akurat eksperymentuję.
Ale faktycznie jest sporo głosów, które propagują dokładnie to: odrobaczajmy się regularnie. Ponieważ nie rzucają takich tekstów bezpodstawnie, są często sami lekarzami i mają ileś lat doświadczeń na ten temat, jest mi trudno nazwać ich głupkami. Wolałabym zrozumieć przebieg ich badań.


kobito
stał się cud pewnego razu
dziad przemówił do obrazu

eksperymentuj jeśli chcesz
najwyżej wątrobe stracisz
wolna wola

a my tu niepotrzebnie klawiaturę dobijamy
tłumacząc jak............
przecie te naturalne środki prócz oleju kokosowego, pestek dyni i ewentualnie goździków
są silnie toksyczne
poczytaj o piołunie, wrotyczu, glistniku
powinny być stosowane sporadycznie
jak wykryjesz te robale
a nie jak tobie sugerują wydumki dochtorów od siedmiu boleści

ale dziad swoje, a baba swoje

miast zabrać się za prawidłowe odzywianie
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 15:12   

Z tą wątrobą to straszysz... prawda leży sobie gdzieś po środku... przecież w razie czego medycyna przeszczepia wątrobę.
No, a takie naturalne porady nie potrafią przeszczepić wątroby. No i kto tu jest lepszy? Ha!?
_________________

Ostatnio zmieniony przez rakash Pią Paź 08, 2010 15:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16019
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 15:19   

rakash napisał/a:
przecież w razie czego medycyna przeszczepia wątrobę.

i do końca życia immonosupresanty, które wiadomo co oznaczają....
no i w każdej chwili może być potrzeba kolejna wymiana wątroby, jak chociażby u tego chłopca, który zatruł się sromotnikiem
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 15:23   

Przecież prawda leży pośrodku.

W końcu to nie moja wątroba. Moja jest na swoim miejscu, karmię ją ostropestem i ma się bardzo dobrze.

Ktoś ostatnio wspominał tutaj o roli sylimaryny w ochronie wątroby.
Wyczytałem w atlasie ziół i roślin że przeprowadzone badania potwierdzają wpływ ochronny i regenerujący przy zatruciu toksynami muchomora sromotnikowego. Pewnie medycyna za 50 lat wpadnie na to że przy zatruciu należy podawać sylimarynę w celu nieprzeszczapiania... ale do tego czasu prawda będzie sobie leżeć i kwiczeć pośrodku. Ostatecznie można walić w wątrobę cięzkimi działami i ratować ją ostropestem. Taka zabawa na której zarabiają producenci.
_________________

Ostatnio zmieniony przez rakash Pią Paź 08, 2010 15:43, w całości zmieniany 7 razy  
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 15:33   Re: Lamblie / Dr. Wartołowska

Molka napisał/a:

lisbe napisał/a:
dlaczego od razu nie wziąść tej większej dawki, to owsików się od razu pozbywamy zaczynając od glisd-? Może mi to ktoś wytłumaczyć?

:shock:
:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: owsiki i glisty ? masakra, przeciez owsice widac gołym okiem, poza tym specyficzne objawy chocby swedzenie w okol odbytu...zreszta owsice mozna potwierdzic 3 krotnym badaniem w dobrym laboratorium bez wiekszych trudnosci, glista? daje rowniez charakterystyczne objawy zwiazane z ukladem oddechowym, nadpobudliwosc, no i jaja w kale widoczne pod mikroskopem, czy robale w kale widoczne w wc. Zażywanie na zapas duzych dawek lekow co by za jednym pociagnieciem pozbyc sie owsikow i glist nie majac potwierdzenia czy w ogole je posiadamy jest jakaś schizą.... :shock:
przerabialismy tutaj candidomanie, teraz robaczycomania? :shock:


Może i można potwierdzić, ale nie zawsze jest to widoczne gołym okiem. I nie mówię tutaj o jakichś badaniach i wiedzy medycznej.

Candidomania to nie żadna moda. To są twarde fakty. I ktoś kto ma trochę rozumu nie będzie temu zaprzeczać. Candida jest pośrednią przyczyną, ale może mieć bardzo niekorzystny wpływ na zdrowie i wiele z chorób w rzeczywistości spowodowanych jest właśnie kandydozą. Ale niestety nie jest ona widziana ani gołym ani uzbrojonym w narzędzia okiem specjalisty, więc najczęściej nie istnieje i jest wyśmiewana. W najlepszym wypadku jako argumet używa się że kandydemia to jest tylko u leczonych chemią i tych co mają AIDS. A ludzie jak chorowali tak chorują.
_________________

Ostatnio zmieniony przez rakash Pią Paź 08, 2010 15:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6803
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 15:47   Re: Lamblie / Dr. Wartołowska

rakash napisał/a:

Candidomania to nie żadna moda. To są twarde fakty. I ktoś kto ma trochę rozumu nie będzie temu zaprzeczać. Candida jest pośrednią przyczyną, ale może mieć bardzo niekorzystny wpływ na zdrowie i wiele z chorób w rzeczywistości spowodowanych jest właśnie kandydozą.

przez taką pisanine jak Twoja tylko poszerzasz szeregi kandydofobów, oczywiscie ze kinidoza uogólniona istnieje ale nie w takiej skali jaką promuje sie w necie....
naczyta sie taki, potem przychodzi do laboratorium zeby mu zrobic badanie w kierunku rzęsistka bo jest pewien ze go ma poniewaz w internecie mu powiedzieli.... :shock:
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2841
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 15:52   Re: Lamblie / Dr. Wartołowska

Molka napisał/a:
rakash napisał/a:

Candidomania to nie żadna moda. To są twarde fakty. I ktoś kto ma trochę rozumu nie będzie temu zaprzeczać. Candida jest pośrednią przyczyną, ale może mieć bardzo niekorzystny wpływ na zdrowie i wiele z chorób w rzeczywistości spowodowanych jest właśnie kandydozą.

przez taką pisanine jak Twoja tylko poszerzasz szeregi kandydofobów, oczywiscie ze kinidoza uogólniona istnieje ale nie w takiej skali jaką promuje sie w necie....
naczyta sie taki, potem przychodzi do laboratorium zeby mu zrobic badanie w kierunku rzęsistka bo jest pewien ze go ma poniewaz w internecie mu powiedzieli.... :shock:


Nic nie poszerzam. Powszechność stosowania antybiotyków, śmieciowe odżywianie, terapie hormonalne i inne prowadzą wprost do patologicznego rozmnożenia niegroźnych grzybów. Wielu z nas tutaj się o tym przekonało, niektórzy wiele lat się leczyli i do dzisiaj odczuwają skutki. I jest to w dzisiejszym świecie coraz bardziej powszechne. Można mówić o prawdziwej ukrytej epidemii. Ty jako osoba związana z medycyną powinnaś mieć tego świadomość. I jest to zatrważające że właśnie ludzie medycyny tak lekceważą te sprawy narażając ludzi na cierpienie, a w konsekwencji również na tragedie. Wiele bowiem z tragedii o jakich słyszymy jest wynikiem wadliwego funkcjonowania organizmu.
_________________

Ostatnio zmieniony przez rakash Pią Paź 08, 2010 15:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2017 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved