Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Witold Jarmolowicz
Wto Sty 01, 2013 11:12
Lamblie / Dr. Wartołowska
Autor Wiadomość
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 19:52   Lamblie / Dr. Wartołowska

Witam!

Mam lamblie i podejżewam, że również moja rodzina je ma, chociaż zupełnie inne objawy każdy z nas ma.
Najlogiczniejszym wytłumaczeniem na nasze symptomy, a chodzi tu głównie o nowe obrazy chorobowe, jak nietolerancje pokarmów, nadpobudliwość czy objawy skórne jest dla mnie osobiście tłumaczenie pani dr. Wartłowskiej. Nigdy wcześniej i nigdy później nie natknęłam się już na tak dokładne odzwierciedlenie mojej rodziny co do symptomatyki.

W związku z tym chciałabym nas poddać takiemu całkowitemu odrobaczeniu pomimo, że najprawdobodobniej mamy tylko lamblie. Jest tu na forum wklejony artykuł pani doktor, jednak jest tam taka niedokładność np. jeśli chodzi o pierwsze dwie grupy robali, które są leczone tym samym, ale innymi dawkami - chodzi tu konkretnie o owsiki i glisdy, które leczone mają być pyrantelum. Jakoś nie mogę z tym dojść do ładu: dlaczego od razu nie wziąść tej większej dawki, to owsików się od razu pozbywamy zaczynając od glisd-? Może mi to ktoś wytłumaczyć? (na wszelki wypadek wklejam tekst receptury leczenia poniżej)

W moim drugim pytaniu chodzi o szczepionkę odczulającą. Co w tej szczepionce jest i kto ją robi?

Czy ktoś z Państwa przerobił na sobie takie całościowe odrobaczenie?
Czytałam również tu na forum o kąpieli ziołowej, miodzie i mące.... czy ktoś ma na to przepis od a do z?

Dziękuję z góry za pomoc.....


Rozpoczynam od usuwania:
Owsików . Podaję pyrantelum przed 1-szym śniadaniem jednorazowo i po 12 dniach powtórnie, w dawkach zależnych od wieku i wagi
Od 6 miesiąca życia syrop 1/2 łyżeczki do herbaty
Od 10 miesiąca życia syrop 2/3 łyżeczki do herbaty
Od roku życia syrop l łyżeczka
Od 2-6 roku życia 1/2 - 2 tabletek
Od 10 lat życia 2 i 1/2 tabletki
Od 40 kg wagi do 60 kg 3 tabletki
Powyżej 70 kg 4 tabletki

Lek podaję przed śniadaniem, tabletki należy rozetrzeć dokładnie na puder, i wymieszać z małą ilością wody. Leczeniem obejmuję całą rodzinę. W przeddzień kuracji należy zmienić bieliznę pościelową. Na czas kuracji zaleca się chodzenie i spanie w dodatkowych, obcisłych, bawełnianych majtkach, które trzeba oddzielnie gotować. Bardzo ważne jest codzienne wieczorne podmywanie się i obfite smarowanie wazeliną okolic odbytu. Taką higienę zalecam w ciągu pięciu tygodni. Czasami stosuję lewatywy z czosnku (6 ząbków czosnku na litr wody, 5 minut gotować). Lewatywy stosuję w wypadku kiedy nie mogę uzyskać poprawy w stanie duszności po lekach konwencjonalnych. Po ustąpieniu- rozpoczynam podawanie leków przeciwrobaczycowych.
Glista. Stosuję również pyrantelum, ale podaję ten lek czterokrotnie
w odstępach 12-to dniowych.

Włosogłówka. Leczenie vermoxem:
Od 2 roku życia 2 x l tabletki
Starszym dzieciom 2 x 2 tabletki
Dorosłym 2 x 2 tabletki
lub 2 x 3 tabletki
Vermox podaję po jedzeniu w ciągu trzech dni, powtarzam je czterokrotnie co 12 dni.
Lamblie. Przed kuracją przeciw pierwotniakom podać antybiotyk w ciągu
5 dni. U niemowląt i dzieci do 2 roku życia stosuję furazolidon:
2 x l mała łyżeczka do roku życia
3 x l mała łyżeczka do 2 lat życia
4 łyżeczki dziennie do 3 roku życia
przed jedzeniem przez siedem dni co dziesięć dni trzy razy powtórzyć. Starszym dzieciom metronidazol 2 x pół tabletki przed jedzeniem przez 7 dni.
Od 10 lat i dorosłym 2 x l tabletka -jeden dzień przerwa.
W ciągu 7 dni chlorchinaldin 2 x l tabletka lub 3 x l tabletka po jedzeniu 2 dni przerwa.
W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej -jeden dzień przerwa.
W ciągu 7 dni chlorchinaldin j.w. - dwa dni przerwa.
W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej -jeden dzień przerwa.
W ciągu 7 dni chlorchinaldin j.w.
Od ostatniego dnia trzeciej kuracji metronidazolem co 25 dni.
2 x metronidazol w ciągu 3 dni w dawkach podawanych jako kuracja przypominająca w czasie 6 a jeszcze lepiej 12 miesięcy.
W przypadku stwierdzonego-u pacjenta ogniska zapalnego odrobaczanie odkładamy do momentu jego zlikwidowania.
W czasie usuwania lamblii należy pamiętać, że podawanie metronidazolu daje biocenozy w jelitach, w związku z czym następuje wzrost patogennych bacterium coli, które zawsze towarzyszą pierwotniakom.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2952
Skąd: Australia
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 20:19   

Zanim rodzina zacznie sie truc medycznymi wynalakami sprobujcie przejsc na kuracje olejem kokosowym.

Oto urywek wykladu Dr Mary Enig at the Asian Pacific Coconut Community (APCC) meeting held in Pohnpei in the Federated States
of Micronesia in 1999)

Cytat:
Approximately 50% of the fatty acids in coconut fat are lauric acid. Lauric acid is a medium-chain fatty acid
which has the additional beneficial function of being formed into monolaurin in the human or animal body.
Monolaurin is the antiviral, antibacterial and antiprotozoal monoglyceride used by the human (and animal) to
destroy lipid-coated viruses such as HIV, herpes, cytomegalovirus, influenza, various pathogenic bacteria
including Listeria monocytogenes and Helicobacter pylori, and protozoa such as Giardia lamblia. Some
studies have also shown some antimicrobial effects of the free lauric acid.


W skrocie:
Kwas laurynowy stanowi okolo 50% tluszczu w oleju kokosowym. W organizmach zwierzecych i ludzkich jest przetwarzany w kwas monolaurynowy, ktory niszczy miedzy innymi Giardia Lamblia.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 21:27   

Hej Kangur!
Dzięki za odpowiedź. Jest sporo środków naturalnych, które bardzo korzystnie wpływają na walkę z poszczególnymi intruzami. Akurat o oleju kokosowym nie mam wystarczającej wiedzy - więc działania ani nie potwierdzę ani nie obalę.

Co dla mnie jest ważne, to aspekt całościowego odrobaczania. Wiem do tej pory, że mam lamblie, wiem, że jest szansa - znikoma, ale jest, że ominęły lamblie mojego męża, ale wiem również, że niesamowicie znikoma jest tu szansa, że mój syn (9 lat) lamblii nie ma. Dr. Wartołowska jest jedyną na tę chwilę, która naszą rodzinną problematykę nazwała po imieniu. Znalazłam wiele potwierdzeń jej tez w literaturze fachowej - muszę tu przyznać, że bardzo fragmentalnie. Jeden z lekarzy zajmuje się nietolerancjami i pasożytami, drugi astmą i pasożytami, trzeci alergiami i przypadkowo się na pasożyty natknął itp. Ona opisuje tu bardzo w skrócie, ale bardzo trafnie. Docelowe odrobaczanie poszczególnych pasożytów czy całych grup ma u niej systematykę, która ma powody. Dlatego też nie chcę ryzykować niecałkowitego wytępienia pasożytów, ponieważ od razu mamy kółko.

Jest mi to tymbardziej ważne, ponieważ zaczęłam sobie przed kilku tygodniami zdawać sprawę, że już w ciąży miałam najprawdopodobniej lamblie. Może jak się chwilę nad tym zastanowisz, to zrozumiesz, że skuteczność takiego wytępienia intruza/intruzów jest nam konieczna aby przerwać koło, a naszemu synowi nareszcie umożliwić normalne życie, bo go jeszcze nie poznał. Nie ma tu miejsca na eksperymenty. Ale jestem też coraz bardziej przekonana, że stosowanie odpowiednich naturalnych środków i ziół po takim całościowym odrobaczeniu jest konieczne, aby w jelitach panowały zawsze niekorzystne warunki dla pasożytów.
Nie chciałabym jednak zrobić błędu w leczeniu. Tej przychodni o której mowa w artykule, nie mogę znaleźć. Nikt nie może mi nazwać przychodni, która kieruje się pracą dr. Wartołowskiej.....
opadają mi ręce, tak długo szukam dokładnych danych.

Pozdrawiam!
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 21:32   

papaina (z pestek papai)
czarny orzech włoski (zawiera juglans)
goździki
piołun
wysoce skoncentrowany olej z oregano
owoce pnącza Rangun
wyciąg berberysu pospolitego
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 21:36   

lisbe napisał/a:
że jest szansa - znikoma, ale jest, że ominęły lamblie mojego męża,

i nad tym fragmentem się zastanów droga koleżanko, zostawiając na chwilę te wszystkie trucizny o których piszesz
zastanów się, dlaczego jednego człowieka dopada takie coś jak pasożyty, a innego nie? dlaczego tak samo bywa z przeziębieniem, opryszczką, i innymi infekcjami?
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2952
Skąd: Australia
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 21:37   

A co ty tu reklamujesz?
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 22:21   

@Hannibal - dokładnie o tych środkach mówię, jeśli chodzi po odrobaczaniu o stworzenie niekorzystnych warunków. Jest niewiele przypadków końcowego wyleczenia wyłącznie na bazie ziół. Szczególnie nie ma sukcesów przy chronicznej lambliozie, korzystniej sytuacja wygląda w przypadku, kiedy zarażenie parazytem od razu wywołuje symptomy jak z książki. Takich symptomów ja np. nigdy nie miałam. Moje szczęście w znalezieniu intruza to starszy laborant z wielkim doświadczeniem...

@Maad - może nie zrozumieliśmy się do końca: laboranta zdaniem jest znikoma szansa, że się nie zaraził, zdaniem dr. Wartołowskiej nie ma takiej szansy. Mam wrażenie, że ona ma rację.

Wychodząc z Twojego punktu widzenia mamy problem. Wielu ludzi wychodzi mianowicie z założenia, że nie mają problemów z pasożytami, ponieważ czują się świetnie. Moje studium materii pozwala mi jednak następująco podsumować:

- najważniejszym symptomem obecności pasożytów, to nie mieć żadnych symptomów. Robale są mistrzami w technikach przeżycia i mistrzami w sugerowaniu systemowi imunologicznemu, że wszystko jest super i produkują jak trzeba nawet odpowiednie białka itp.

- jeśli symtomy występują są tak niespecyficzne, że nikt nie wiąże ich z obecnością robali

- wmawia nam się wręcz, że cierpimy na nowe choroby będące wynikiem naszej cywilizacji, zapominając o najbardziej prawdopodobnych sprawach. Pasożyty bardzo się cieszą, że idą w zapomnienie - to ich szansa na wzmocnienie poolu i zabezpieczenie przetrwania. Pomyślmy tylko o naszych zwierzakach domowych, które odrobaczamy raz na kwartał. Proszę zapytajcie kogoś z ulicy, kiedy się ostatnio odrobaczał (obojęnie czy to środkami naturalnymi czy konserwatywnymi), chociaż ich zwierzaki, chociaż nawet odrobaczone, intruzy nawet na łapach do domów wprowadzają. Aha: przy okazji mi naświetl proszę, gdzie widzisz różnicę pod względem możliwości zarażenia pomiędzy kotem/psem czy też dzieckiem w wieku przedszkolnym/szkoły podstawowej.

- do naszych tzw. nowych chorób zaliczamy przede wszysktim schorzenia astmatyczne, alergiczne, nietolerancje pokarmowe, neurodemitis. A chciałbyś wiedzieć co było moim schorzeniem? Ciągłe zmęczenie i wzdęcia, bardzo nieładny zapach z ust. Jako symptom nigdzie tego nie znajdziesz. Symptom z książek nr.1 to rozwolnienie - nigdy nie miałam. Co chcę przez to powiedzieć? Wróć do punktu drugiego - symptomy mogą być tak niespecyficzne, że nigdy nie wpadniesz na to o co chodzi.

- dlatego też chciałabym propagować apel dr. Wartołowskiej do internistów i imunologów, aby najpierw wykluczyli pasożyty, zanim zaczną leczyć cokolwiek.

- ponadto jestem od jakiegoś czasu zdania dr. Wartołowskiej, że powinno się regularnie i obowiązkowo odrobaczać ludność, podobnie jak się ma sprawa z obowiązkowymi szczepionkami. Ale musielibyśmy zrobić to w kolektywie, czyli wszyscy na raz, bo większość to zdrowi nosiciele. I tu się zaczyna znowu kółko.

Wracając do Twojej wypowiedzi: tu jestem tego zdania, że szczególnie wieloletni tzw. zdrowi nosiciele (np. ja) nie wiedzą po prostu, że ich system imunologiczny jest systematycznie osłabiany przez produkty przemiany materii parazytów itp. Jeśli w końcu zaczną się problemy i z kolei trudno jest wykryć danego intruza - tak jest faktycznie w przypadku lamblii - zaczynamy się leczyć na symptomy i oczywiście dodatkowo osłabiamy system lekami, które nie trafiają w sedno sprawy, bo jest dalej nie wykryte. Błędne koło. Obłęd.

A na koniec proszę nie zapomnijcie, kto najbardziej się cieszy z faktu zapomnienia pasożytów: co za niespodzianka - nasze słodkie koncerny z ich nowymi lekarstwami na to co nowe choroby.

Z wyżej nazwanych powodów biorę się za tempienie intruzów wyłącznie na drodze systematyki Wartołowskiej. Tu mam wystarczająco odpowiedników w literaturze fachowej. Takiego potwierdzenia ze strony leczenia alternatywnego jest brak.

Mam nadzieję, że zachęciłam do dalszej dyskusji.
Pozdrawiam!
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Śro Wrz 29, 2010 22:22   

Przykro mi, ale to nie reklama, ale prośba o dokładną recepturę.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 05:59   

lisbe napisał/a:
- ponadto jestem od jakiegoś czasu zdania dr. Wartołowskiej, że powinno się regularnie i obowiązkowo odrobaczać ludność, podobnie jak się ma sprawa z obowiązkowymi szczepionkami. Ale musielibyśmy zrobić to w kolektywie, czyli wszyscy na raz, bo większość to zdrowi nosiciele. I tu się zaczyna znowu kółko.

Absolutnie się z tym nie zgadzam.
Mylisz przyczynę ze skutkiem i w ogóle chyba wierzysz mocno w teorię zarazka, czy pasożyta jako sprawcę nieszczęść.
Jako, że nie chce mi się wszystkiego jeszcze powtarzać to skieruję Cię do odpowiedniego tematu - http://www.dobradieta.pl/...t=15180&start=0
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 06:04   

lisbe napisał/a:
@Hannibal - dokładnie o tych środkach mówię, jeśli chodzi po odrobaczaniu o stworzenie niekorzystnych warunków. Jest niewiele przypadków końcowego wyleczenia wyłącznie na bazie ziół.

Bo tutaj odpowiednie żywienie, sen, solaryzacja, etc. są kluczowe.
Spójrz na dzikie zwierzaki - mają pasożyty zachowując super zdrowie. No ale spójrz jak się żywią, jaki tryb życia prowadzą!
Pasożyty są naszą częścią od zarania dziejów.
Oczywiście, warto się dodatkowo wspomóc żeby ew. pozbyć się jakiegoś pasożyta, który nam szkodzi, ale to można zrealizować na bazie naturalnych produktów. Dzikie zwierzaki też to robią wyszukując odpowiednie zioła, glinki, etc.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 07:01   

dlaczego używasz eufemizmu odrobaczanie? powiedz krótko: zatruwanie!
zatruwanie pasożytów i jednocześnie całego organizmu!

ja wolę mieć pasożyty pod kontrolą mojego układu immunologicznego, niż ich nie mieć, i co kwartał się zatruwać

myśl o tym, że są we mnie jakieś "inne formy życia" przestała mnie przerażać gdy się dowiedziałem, że liczba bakterii w organizmie jest większa niż liczba tworzących go komórek, naprawdę w środku nas cały czas kotłuje się życie :hah:
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 07:38   

Probowal ktos tego ParaproteXu z gronkowiec.com ?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 08:43   

Hej Hannibal!
Hej Maad!

Dzięki za link - czytałam go już wcześniej, również z wielką ciekawością.
Ja ogólnie rzecz biorąc przyznaje Wam racę i mam świadomość naturalnego balansu w środowisku, do którego nieodzownie należymy.

Myślę również, że przez właśnie wieczne sterylizowanie, pasteryzowanie i, i, i .... faktycznie może doszło do tego, że organizmy nasze raz lepiej raz gorzej dają sobie radę z intruzami i poważne probemy zaczynają się tam, gdzie ten balans został zaburzony na korzyść intruza, zabierając nosicielowi chęć do życia. Jednym z jalepszych przykładów na ten temat jest rozwijanie szczepionki antyalergicznej dla dzieci wysoce zagrożonej przez ekstemalne alergie (np. przez faktor dziedziczności, jeśli rodzice danego dziecka sami są wysoce alergiczni) przez Charitee w Berlinie. Szczepionka będzie się składać z brudu, ponieważ stwierdzono, że dzieci wychowywujące się w prostych warunkach z jednej strony najwięcej zarazków mają w swoich materacach, na których śpią, z drugiej strony do najzdrowszej grupy dzieci należą. Logika tego Twoje zdanie chyba również odzwierciedla, prawda?
No i może mi się przy okazji udało Was przekonać, że z pewnością nie jestem przeciwna naturalnemu leczeniu i alternatywnym metodom. Nie, uważam w gruncie rzeczy, że trzeba stosować dokładnie to, co pomaga efektywnie - niezależnie od tego skąd pochodzi, a zbyt jednostronne nastawienie do metod leczenia może być - moim zdaniem - wręcz szkodliwe.

Jeśli jednak intruzy są tak daleko w naszym organizmie, że o jakimkolwiek balansie nie może być mowy, przedstawia się sytuacja inaczej. Najbardziej problematczne: nikt swoich schorzeń nie kojarzy z pasożytami. Proszę wypytajcie ludzi z tego czy innego forum jaka była ich droga dojścia do pasożytów, a zawsze Wam powiedzą, że była bardzo długa i uciążliwa. Tylko jeden przypadek jest łatwiejszy: ludzie, którzy spędzali urlop w dalekich, egzotycznych krajach, wracają i po ok trzech tygodniach mają niesamowitą sraczkę. Też nie zawsze, ale w tych przypadkach najczęściej najszybciej dostają ci ludzie prawidłową diagnozę. Tych ludzi zmieścimy w kilku setkach na całą Europę. Cała reszta ma problem. Ogromny. Zdradzę Wam przy okazji jeszcze jedną ciekawostkę: piszę na tym forum z Niemiec ponieważ ewidentnie mogę zaświadczyć, że w Polsce jest świadomość co do pasożytów przynajmniej 100 razy lepiej rozwinięta niż tu. Również zanika, ponieważ młody laborant po prostu nie umie rozpoznać lamblii pod mikroskopem - jest strasznie specyficzna. Ponadto jest to sprawa strasznie krytyczna pod kątem czasu. Dzisiaj laboranci wierzą szybciej w nowoczesne testy, na które żadko można liczyć, ponieważ praca z mikroskopem z jeszcze ciepłym kałem to dla nich historia. Dotyczy to przede wszystkim lamblii jak i ameby.
świadomość ta przedstawia się w USA zupełnie inaczej. Mieli oni sobie już epidemie, więc kał sprawdza się 6x, u nas 3x pomimo, że u nas istnieje obowiązek meldowania zarażenia lambliami. Szkoda tylko, że nie za bardzo się tu wie, jak się z tym fantem obejść.

Proszę zajrzyjcie docelowo do literatury na temat lamlii - gdzie osiadają, jak blokują rozkład pokarmów w ciękim jelicie, i przede wszystkim jakie witaminy przez to nie są lub są zbyt mało wchłaniane i co jest tego konsekwencją. Wpadniesz tam na witaminy A, B, D, E, K i od razu Ci się samoistnie uświadomi, że normalny sen, normalnie funkcjonujący system imonulogiczny i wiele innych są przez lamblie od początku uniemożliwione!!!.

Usadowienie lamblii nie pozwala na wchłonienie niektórych ziół nawet, które początkowo się daje aby pasożyta się pozbyć. Istnieje nawet ryzyko, że przez mało skutkujące dawki obojętnie czy ziół czy też innych leków, pasożyty opuszczają niefajne warunki w jelicie i oblegają nagle inne organy, jak dwunastnicę, wątrobę, płuca itp. (oglądaliście już film, gdzie facetowi wyciągają tasiemca z serca: jak nie, proszę: http://www.macierz.org.pl...a_alergie.html)

Powoli zaczynam się też zastanawiać czy ta receptura dr. Wartołowskiej rzeczywiście istnieje. Myślałam, że jak tu napiszę to na pewno się ktoś zgłosi... Artykuł jej pracy jest między innymi na macierz.org.pl, ale autorka na moje zapytanie nie reaguje, do redakcji nie mogę się dodzwonić.... Może to jednak wszystko pic na wodę???

@zyon
Paraprotex to tylko zioła, które zawierają między innymi te które Hannibal na górze wymienia i które są uważane za najbardziej skuteczne. Z penością Ci nie zaszkodzą. Może być tak, że problemu tylko tym nie rozwiążesz, ponieważ kuracja zależy od wielu, wielu indywidualnych faktorów. Jeśli przyjrzysz się naszej dyskusji powyżej, że nawet warto jest spróbować najpierw ziołami.

W moim przypadku chodzi mi najbardziej o syna. Ma 9 lat - trudno jest mu wytłumaczyć zioła, dietę i inne higieniczne komponenty... Nie udaje mu się też ubrać w słowa, jak mu organizm na dane diety reaguje itp... Ty jako dorosły poradzisz sobie lepiej ze stwierdzeniem samopoczucia np.

Co Ciebie męczy? Czy to tylko profilaktyka?

Pozdrawiam wszystkich!
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 08:48   

Hannibal napisał/a:
Absolutnie się z tym nie zgadzam.
Mylisz przyczynę ze skutkiem i w ogóle chyba wierzysz mocno w teorię zarazka, czy pasożyta jako sprawcę nieszczęść.

Hannibal czytales ksiazke Siemionowej czy jakakolwiek inna o pasozytach? Ciekawa , proponuje poczytac, nawet jakbys sie mial nie zgodzic, to i tak to lepsze niz bezpodstawne wygadywanie banialuk. Pasozyty sa, istnieja, istnialy, beda istniec, przystosowywaly sie zawsze i ciagle sie przsystosowuja. Udawanie , ze tego nie ma , bo nie widac jest glupota.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 08:50   

lisbe napisał/a:
@zyon
Paraprotex to tylko zioła, które zawierają między innymi te które Hannibal na górze wymienia i które są uważane za najbardziej skuteczne. Z penością Ci nie zaszkodzą. Może być tak, że problemu tylko tym nie rozwiążesz, ponieważ kuracja zależy od wielu, wielu indywidualnych faktorów. Jeśli przyjrzysz się naszej dyskusji powyżej, że nawet warto jest spróbować najpierw ziołami.

W moim przypadku chodzi mi najbardziej o syna. Ma 9 lat - trudno jest mu wytłumaczyć zioła, dietę i inne higieniczne komponenty... Nie udaje mu się też ubrać w słowa, jak mu organizm na dane diety reaguje itp... Ty jako dorosły poradzisz sobie lepiej ze stwierdzeniem samopoczucia np.

Co Ciebie męczy? Czy to tylko profilaktyka?

Pozdrawiam wszystkich!

Raczej mysle profilaktyka, bo nie jestem pewien, nawet nie mam sie jak zbadac czy cos jest czy nie, ale patrzac wstecz to roznie bywalo. Wiem, ze to ziola, ale najsilniejsze i zebrane w jedno, nie kazdy ma czas i ochote babrac sie z liczeniem wazeniem etc. Tak tylko zapytalem, bo sa rozne liscie oliwne, etc i czytalem o tym, ze daje skutki.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 09:09   

Hi Zyon!

To nie szkodzi, że to tylko profilaktycznie - to nawel lepiej. Przez zioła te szybko sprawdzisz, czy cokolwiek się rusza.
Jeśli chodzi o same robale wystarczają według mi znanej literatury:
- wyciąg ze skorupki czarnego orzecha
- wermut
- goździki

Paraprotex ma jeszcze wiele innych ziół, które dodatkowo zajmują się pozostałościami po pasożytach, czyli materiałami ich przemiany materii, grzybami, których obecność po usunięciu pasożytów najpierw wzrasta i wiele innych. Weź pod uwagę, że to tylko moje zdanie na bazie literatury. Kuzynka wysłała mi już pocztą paraprotex i będę go stosować wstępnie u syna i męża. Co jest dobre przy tym środku, jak sam mówisz - dawkowanie w własnej reżyserii odpada, co jest bardzo wygodne no i są to zioła, więc nawet jeśli je niepotrzebnie zażyjesz - wyjdą na naturalnej drodze i nie osłabią Ci organizmu. Moim zdaniem naprawdę warto.

Wspominasz, że w przeszłości miałeś problemy z robalami? Ja miałam tylko jako dziecko owsiki. Dzisiaj mam 37 lat i dokładnie sprawę pamiętam, ale nie pamięta tego już ani moja babcia, u której wtedy byłam ani moja mama.

Pozdrawiam!
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 09:23   

lisbe napisał/a:
Jeśli chodzi o same robale wystarczają według mi znanej literatury:

Jakies ciekawe tytuly? Chetnie bym cos poczytal na te tematy.

lisbe napisał/a:

- wyciąg ze skorupki czarnego orzecha
- wermut
- goździki

Wermut ? Co to jest? Wino?

lisbe napisał/a:
Kuzynka wysłała mi już pocztą paraprotex i będę go stosować wstępnie u syna i męża. Co jest dobre przy tym środku, jak sam mówisz - dawkowanie w własnej reżyserii odpada, co jest bardzo wygodne no i są to zioła, więc nawet jeśli je niepotrzebnie zażyjesz - wyjdą na naturalnej drodze i nie osłabią Ci organizmu. Moim zdaniem naprawdę warto.

Zatem czekam na relacje :viva:

lisbe napisał/a:
Wspominasz, że w przeszłości miałeś problemy z robalami? Ja miałam tylko jako dziecko owsiki. Dzisiaj mam 37 lat i dokładnie sprawę pamiętam, ale nie pamięta tego już ani moja babcia, u której wtedy byłam ani moja mama.
Pozdrawiam!


Tak specjalnie to nie kojarze, nie wiem, ale niektore problemy zdrowotne pasowaly mi do skutkow pasozytow czesto, np jakies uporczywe swedzenie w okolicach tylka i to relatywnie calkiem niedawno :-D

PS. a lisc oliwny stosowalas? Mam znajomego ktory mial problemy z watroba, potem wyszlo, ze zarobaczony, chwalil sobie ten lisc i citrosept chyba.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Wrz 30, 2010 09:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2952
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 10:06   

Hannibal napisał/a:

Spójrz na dzikie zwierzaki - mają pasożyty zachowując super zdrowie. No ale spójrz jak się żywią, jaki tryb życia prowadzą!
Pasożyty są naszą częścią od zarania dziejów.
Oczywiście, warto się dodatkowo wspomóc żeby ew. pozbyć się jakiegoś pasożyta, który nam szkodzi, ale to można zrealizować na bazie naturalnych produktów. Dzikie zwierzaki też to robią wyszukując odpowiednie zioła, glinki, etc.

Ile zwierzakow powiedzialo ci ze sa zdrowe? Znasz jakis jezyk zwierzecy, aby sie z nimi porozumiewac?

Juz ci proponowalem abys sie zarazil Helikobakter Pylori i sie z tego wyleczyl swoja dieta. Jak juz to zrobiles, to zaraz sie teraz lamblia i pokaz jak sie z tego wyleczysz.

Kiedy Ty wyrosniesz i przestaniesz pisac takie banialuki?
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 10:39   

I znowu nie pozostaje mi nic innego jak sie calkowicie zgodzic z kangurem :viva:

Kangur, czytales Siemionowa? Dla mnie bardzo ciekawe jest to co ona pisze.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2952
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 10:52   

zyon napisał/a:

Kangur, czytales Siemionowa? Dla mnie bardzo ciekawe jest to co ona pisze.

Czytalem wiele na temat pasozytow. Siemionowej nie czytalem. Znam ruskie czastuszki o Siemionowej. :viva:
Stosowalem wiele zalecanych specifikow. W koncu znalazlem.
Olej kokosowy.
Niestety szkody po pasozytach i Helicobacter Pylori juz moga byc nie do naprawienia.

Wracajac do meritum sprawy. Kobieta ma zwijace sie z bolu dziecko, a Hannibal proponuje jej aby patrzyli na zwierzakow i sie uczyli od zwierzakow jak sie wyleczyc. :shoot: :shoot: :shoot:
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 10:57   

lisbe napisał/a:

- wyciąg ze skorupki czarnego orzecha
- wermut
- goździki

Wermut ? Co to jest? Wino?
Jakies ciekawe tytuly? Chetnie bym cos poczytal na te tematy.
Nie, sorry źle przetłumaczyłam (http://pl.wikipedia.org/wiki/Bylica_piołun).
Co do literatury:

- bardzo dobrze poinformowane forum, niestety niemieskojęzyczne (może uda Ci się jakimś dobrym translatorem: http://www.agenki.de/gesu...hlight=lamblien

- http://www.drclark.net/

- inne forum z powtarzającą się systematyką ziół: http://www.symptome.ch/vb...iren-parasiten/

- Tu znajdziesz również książki. Przeczytaj artykuł dokładnie pomimo że punkt ciężkości jest na astmie, bo jest to w całościowym spojrzeniu na sprawę nieistotne: http://www.selbsthilfe-baklayan.com/fsasthma.htm

- polski tytuł: Parazytologia i akaroentomologia medyczna Antoniego Deryło

- tu chodzi o systematykę diagnozowania nietolerancji pokarmów: http://www.aerzteblatt.de...me.asp?id=64730 - szczególnie ważne dla mojego dziecka

To chyba na szybko wystarczy. Ponad to jednak warto też - przynajmniej ja tak robię - iść sobie do centralnej biblioteki przy uniwerkach. Tam jest fachowa literatura, którą zawsze warto jest poczytać - niestety nie zapisywałam sobie tytułów. Sam fakt że literatura ta praktycznie zawsze tam jest wskazuje na zainteresowanie tematem, co? Aha: w tym rodzaju literatury sprawia mi osobiście terminologia fachowa ogromne problemy.... często się zdarza, że ucieka cały kontekst.


lisbe napisał/a:
Kuzynka wysłała mi już pocztą paraprotex i będę go stosować wstępnie u syna i męża. Co jest dobre przy tym środku, jak sam mówisz - dawkowanie w własnej reżyserii odpada, co jest bardzo wygodne no i są to zioła, więc nawet jeśli je niepotrzebnie zażyjesz - wyjdą na naturalnej drodze i nie osłabią Ci organizmu. Moim zdaniem naprawdę warto.

Zatem czekam na relacje :viva:
Na pewno napiszę na ten temat, jednak będzie to trwać.

lisbe napisał/a:
Tak specjalnie to nie kojarze, nie wiem, ale niektore problemy zdrowotne pasowaly mi do skutkow pasozytow czesto, np jakies uporczywe swedzenie w okolicach tylka i to relatywnie calkiem niedawno :-D

No właśnie dobrze się tym zająć, bo to faktycznie typowa oznaka szczególnie takich popularnych spraw jak właśnie owsiki. A teraz wyobraź sobie ilu mamy nosicieli, których tyłek niestety nie swędzi....

Cytat:
PS. a lisc oliwny stosowalas? Mam znajomego ktory mial problemy z watroba, potem wyszlo, ze zarobaczony, chwalil sobie ten lisc i citrosept chyba.

Nie, nie stosowałam do tej pory niczego oprócz metronidazolu przez 10 dni, gdzie jeszcze nie byłam świadoma tego co robię jak i powiązań ze schorzeniami całej rodziny itp. Teraz będę zaczynać od początku, ale właśnie z systemem, całościowo i niezależnie od danego podłoża laboratoryjnego. Dlatego odpowiada mi tu bardzo podejście tej lekarki o której piszę. Pierwsze dwa punkty mojej całościowej terapii zgadzałyby się z jej schematem:
1. Systematyczne odrobaczanie, czyli według zaleconej kolejności z zachowaniem zaleconej hygieny i zaleceniem jednoczesnego leczenia całej rodziny wraz z kotem.
2. Szczepionka odczulająca
(następne punkty są moje własne uzupełniające, aby stworzyć na przyszłość prawidłowy balans ze środowiskiem i zagoić szkody w jelitach itp)
3. Po zakończeniu punktu 1 i 2 regularne podawanie ziół niekorzystnych dla pasożytów. Takie ciągłe złe warunki dla intruzów zwiększają szanse, że się nie zasiedlą ponownie. Z tego co do tej pory wyczytałam trzeba te zioła wymieniać, aby ominąć ryzyko przyzwyczajenia się pasożytów do ziół.
4. Czwarty i ostatni punkt to systematyczna odbudowa systemu imunologicznego. Tu jeszcze nie mam dobrych pomysłów.

W każdym razie powinna całościowa terapia tak wyglądać. Jak widzisz jest to mieszanka konwencjonalnego leczenia i alternatywnego, ale faktycznie wydaje mi się ona najbardziej skuteczna. Przy podawaniu ziół będzie to w związku tym niezbędne wymieniać zioła i Twój listek może się tak samo ważnym okazać jak Kangura olejek kokosowy, czy też dieta ananasowo-papayowa. Nie umię tych spraw na tę chwilę ani potwierdzić ani obalić. Myślę jednak, że po konwencjonalnym leczeniu zioła zawsze jest warto wypróbować i zastosować.


Napisz kilka słów do Twojego szwagra: jakie pasożyty? jakie organy? Gdzie i jak znaleziono? Jakie miał swoim zdaniem symptomy? Czy udało mu się całkowicie wyleczyć? Czym? Jak długo potrzebował żeby wpaść na pasożyty?
Bardzo by to interesowało czytelników.

Dzięki!
[/i]
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 10:58   

Kangur napisał/a:
zyon napisał/a:

Kangur, czytales Siemionowa? Dla mnie bardzo ciekawe jest to co ona pisze.

Czytalem wiele na temat pasozytow. Siemionowej nie czytalem. Znam ruskie czastuszki o Siemionowej. :viva:

Zapodaj jakas :-) na chomiku mozna znalezc pdfa ale troche jakosc nie teges. Ale czytac sie da po przekonwertowaniu do doca.Ciekawe bardzo, jezeli sie na poczatku ksiazki pominie te jej filozoficzne dociekania. Ona pisze, ze lekarze szukaja przyczyn w wielu roznych miejscach ale na pasozyty zaden nie rzuci okiem i mu nawet do glowy nieprzyjdize zeby zbadac pod tym katem ,bo parazytologia jest badzo zaniedbana dziedzina.

Kangur napisał/a:

Wracajac do meritum sprawy. Kobieta ma zwijace sie z bolu dziecko, a Hannibal proponuje jej aby patrzyli na zwierzakow i sie uczyli od zwierzakow jak sie wyleczyc. :shoot: :shoot: :shoot:

Czyli wycieczka na sawanne i podgladanie lwow? A moze nocne uganianie sie z lornetka za wataha wilkow? Ech Hannibal w wielku aspektach przypomina tomtoma. Tez bardzo waski horyzont postrzegania, najlepsze jest moje bo jest najmojsze a inne to 8 kol i jazda 200km/h :viva:
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Wrz 30, 2010 11:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:04   

zyon napisał/a:
jakies uporczywe swedzenie w okolicach tylka
często zdarza się na diecie typu koryto, bogatej w węgle i błonnik

Kangur napisał/a:
Wracajac do meritum sprawy. Kobieta ma zwijace sie z bolu dziecko, a Hannibal proponuje jej aby patrzyli na zwierzakow i sie uczyli od zwierzakow jak sie wyleczyc


myślisz, ze jak dzieciaka nafaszerujesz chemią, to go wyleczysz? może jeszcze zaproponuj garść antybiotyków? tak na wszelki wypadek, osłonowo, rzecz jasna :hihi: :hihi: :hihi:
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:08   

Ale ziola to nie chemia.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:12   

zioła? ja widzę całą listę chemii:

pyrantelum
vermox
furazolidon
metronidazol
chlorchinaldin
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:16   

No ale kangur tego nie polecal , a tak czy siak na poczatek lepsze jest usuniecie skutkow i pozniejsze poszukanie przyczyn , z pewnoscia lepsze od stania i obserwowania dzikich zwierzakow, kiedy dziecko placze. Ja tak uwazam.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:19   

zyon napisał/a:
z pewnoscia lepsze od stania i obserwowania dzikich zwierzakow, kiedy dziecko placze. J


kto mówi o czekaniu? wystarczy 4 pkt listy postawić na 1 miejscu

lisbe napisał/a:

1. Systematyczne odrobaczanie ....
2. Szczepionka odczulająca ....
3. regularne podawanie ziół ....
4. systematyczna odbudowa systemu imunologicznego.
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2952
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:19   

@ Lisbe.
Daruj sobie nalewke ze skorek czarnego orzecha. Mam tej nalewki 1.5 l. Left over.
Wypilem ze 3 l tej nalewki. Bez skutku.
Papaina tez nie pomogla.
Tak jak ci radzilem na priva. Zastosuj olej kokosowy. Oszczedz dziecku tych "naukowych" wynalazkow. Zastosujesz je jak olej kokosowy nie zadziala.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:24   

Maad napisał/a:
kto mówi o czekaniu? wystarczy 4 pkt listy postawić na 1 miejscu

lisbe napisał/a:

1. Systematyczne odrobaczanie ....
2. Szczepionka odczulająca ....
3. regularne podawanie ziół ....
4. systematyczna odbudowa systemu imunologicznego.


Odbudowe zazwyczaj stosuje sie po naprawieniu. Nikt nie odbudowuje domu w trakcie powodzi tylko czeka az sie ona skonczy. Zatem najpierw trzeba sie uporac z problemem a potem odbudowac a nie karmic pasozyta przy okazji odbudowujac. Wytlumacz dziecku, ze zaczynamy mozolna i systematyczna odbudowe, ktore troche potrwa i przez ten czas niech bedzie uprzejme nie plakac, bo podczas odbudowy nie powinno. No ale ty tez pewnie nie masz dzieci.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Wrz 30, 2010 11:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:28   

lisbe napisał/a:
A chciałbyś wiedzieć co było moim schorzeniem? Ciągłe zmęczenie i wzdęcia, bardzo nieładny zapach z ust. Jako symptom nigdzie tego nie znajdziesz.


A możesz opisać waszą dietę? Ja miałem tego typu objawy (+ swędzenie odbytu) jak byłem na high carbie. Po przejściu na LC bardzo szybko się z tym uporałem. Może warto jednak coś w diecie zmienić? A przynajmniej się nad tym zastanowić.

Kangur napisał/a:
Kobieta ma zwijace sie z bolu dziecko

Gdzie lisbe o tym pisała? Bo jakoś mi umknęło ...
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:37   

@Maad
Uwierz mi że trzymam moje dziecko na ostrej djecie przez jego nietolerancje fruktozy i laktozy. Tyłek regularnie go swędzi. Podłoża laboratyjnego brak.

Może wejdzmy na chwilkę na skrajne podejście Hannibala i Maada do sprawy, ponieważ ma to powody i może im to pomorze widzieć w kolorach a nie tylko czarne i białe.

Faktem jest, że z obojętnie jakim systemem diagnostyki mamy do czynienia nie ma czegoś takiego jak prawidłowa diagnostyka co do systematyki. Moim zdaniem zaczyna się od najprostszych spraw i najbardziej prawdopodobnych. Najlepszym punktem wyjścia do diagnostyki jest prawidłowa anamneza, do której nie tylko należy przebieg chorób w przeszłości jednak warto zwrócić uwagę na takie fakty w jakim otoczeniu żyjemy, z kim lub z czym mamy do czynienia, bo ma to po prostu powody, że akurat tasiemca rybnego mają najwięcej pracownicy w branży rybnej. Zgadzacie się do tego momentu ze mną?
Dokładnie tak się sprawa ma z dziećmi: bawią się w piachu, błocie, lesie i na łące, mają zwierzaki w domu, które kochają i je całują i śpią z nimi w jednym łóżku. Jest tak lub podobnie. Dlatego też prowokatywnie stawiam nasze dzieci na równi z naszymi zwierzakami, ponieważ niebezpieczeństwo zarażenia jest w moich oczach dokładnie to samo. Nie wiem czy wiecie, że lamblie u kotów i psów są najczęściej znajdowanym parazytem.
My dorośli mamy zasady hygieny raczej już wpojone i ryzyko zarażenia spada. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, że jest to dosyć zdradliwe mniemanie. Jak pomyślę ile razy po małym dojadałam jakąś bułkę, na którą już nie miał ochoty itp... sami macie fantazję.

Do czego dążę: nabawić się pasożyta jest łatwiej, niż być ugryzionym przez komara. W systematyce diagnostyki nie odzwierciedla się ta problematyka. Zapomnienie takich pasożytów prowadzi faktycznie do wiecznego leczenia, ale nie właściwego problemu, tylko jego symptomów. I tu faktycznie Hannibal i Maad mają rację, że zatruwamy organizm chemią bez skutku leczenia, bo faktycznie główny problem jest dalej aktualny. Jest to przez skomplikowaną materię od początku uniemożliwione.
I znowu wracam do pani dr. żeby się najpierw całościowo odrobaczyć a dopiero później zobaczyć, czy w ogóle pozostało jeszcze coś do leczenia.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2952
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:39   

Maad napisał/a:

Kangur napisał/a:
Kobieta ma zwijace sie z bolu dziecko

Gdzie lisbe o tym pisała? Bo jakoś mi umknęło ...

Pisala mi na priva. Mialo prawo ci umknac. Ale to i tak nie zmienia "porad" Hannibala.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:44   

Lisbe, zatem polecam ci ksiazka Siemionowej "Zycie bez pasozytow" bo tak jest jak piszesz, czesto diagnoza jest bledna albo sie szuka nie tam gdzie powinno. O ile ja te ksiazke kupilem, bo lubie czytac to juz 3 "matka" ja ode mnie pozyczyla i zrobila "kocie oczy", bo tam tyle jest a ona nie wiedziala. Poczytaj tez o tym lisciu oliwnym ja sam tego nie stosowalem,a ten o ktorym pisalem to nie szwagier tylko znajomy z pracy,ale ostatnio sie z nim nie widuje jakos.

Co do liscia to pelno jego opisow wszedzie, nawet w biblii, co niektorych tutaj od razu by przekonalo. Ja nie stosowalem, bo nie mialem okazji ale na pewno wyprobuje.

Cytat:
Oleae Folium – Ekstrakt 6:1
Jest coś niezwykłego w liściu oliwnym. Otóż drzewo oliwne i jego liść to pierwsza roślina, o której wspomina Pismo Święte: „Gołębica wróciła do niego pod wieczór, trzymając w dziobie zerwany świeży liść z drzewa oliwnego. I poznał Noe, że wody na ziemi opadły”. (Genesis 8 : 11). Znacznie później Objawienie Św. Jana wskazuje nam liść oliwny jako lek służący zdrowiu „całych narodów”: „Na środku ulicy jego i na obu brzegach rzeki drzewo żywota, rodzące dwanaście razy, wydające co miesiąc swój owoc, a liście drzewa służą do uzdrawiania narodów”.
Objawienie Św. Jana 22:2. W Nowym Testamencie ponownie pojawia się wizja drzewa życia z jego liśćmi o uzdrawiającej mocy: „Na obu brzegach potoku będą rosły różne drzewa owocowe; liść ich nie więdnie i owoc się nie wyczerpie; co miesiąc będą będą rodzić świeże owoce, gdyż woda dla nich płynie ze świątyni. Owoc ich jest na pokarm, a liście ich na lekarstwo”.
Księga Ezekiela 47:12. Starożytni Egipcjanie wykorzystywali wyciąg z liści oliwnych do mumifikowania ciał faraonów ponieważ wierzyli, że posiada on niebiańską moc. Późniejsza medycyna ludowa przez wieki stosowała liść oliwny jako środek przeciw gorączce. Pierwsza medyczna wzmianka o właściwościach leczniczych liścia oliwnego pochodzi z 1854 roku. W Żurnalu Farmaceutycznym Daniel Hanbury donosił o właściwościach wyciągu z liści oliwnych. Stał się on bardzo popularny w Anglii, w szczególności leczono nim chorych powracających z kolonii tropikalnych. Autor przypuszczał, iż kluczem uzdrawiającej mocy jest gorzka substancja produkowana przez drzewo oliwne. Jego domysły zostały potwierdzone dziesiątki lat później, kiedy to naukowcy wyodrębnili tę gorzką substancję nazywając ją oleuropeiną. Jak okazało się później, to ona odpowiedzialna jest za szczególną wytrzymałość i odporność drzewek oliwnych na szkodniki i bakterie. Prowadzono szereg prac badawczych nad wyciągiem z liścia oliwnego.
W 1962 roku włoscy uczeni opublikowali wyniki wskazujące iż oleuropeina obniża ciśnienie krwi u zwierząt. Dalsze badania europejskie potwierdziły te wyniki. Stwierdzono jednocześnie, że oleuropeina zwiększa przepływ krwi w naczyniach wieńcowych, łagodzi arytmię, zapobiega skurczom mięśni. Duńscy naukowcy wyodrębnili aktywny składnik oleuropeiny – kwas eleonowy, który wykazywał silne właściwości antybakteryjne. Pod koniec lat 60-tych uczeni z Upjohn – dużej amerykańskiej firmy farmaceutycznej odkryli że kwas eleonowy powstrzymuje rozwój wirusów. Działał on w rzeczywistości na wszystkie testowane wirusy. Dalsze badania laboratoryjne z solami kwasu eleonowego wykazały jego dużą skuteczność przeciw bakteriom oraz pasożytom. Okazało się jednak, że sole kwasu eleonowego łączą się z białkiem surowicy krwi czyniąc je nieaktywnymi. Tak też badania zmierzające do wyizolowania i opatentowania pojedynczego związku chemicznego zostały zarzucone. Substancje znajdujące się w liściu oliwnym działają synergicznie i komplementarnie – obecność jednych warunkuje i wspomaga działanie innych. W Europie badania wyciągu z liścia oliwnego prowadzi się nadal. Uczeni z Tunisu zaobserwowali, że wodny ekstrakt z liścia oliwnego redukuje nadciśnienie, podwyższony poziom cukru i podwyższony poziom kwasu moczowego u gryzoni. Podwyższony poziom kwasu moczowego stanowi czynnik ryzyka dla chorób serca.
Mechanizmy działania:
Drzewka oliwne są niezwykle wytrzymałe, odporne na choroby oraz szkodniki. Osiągają wiek nawet 3000 lat. Tę odporność zawdzięczają oleuropeinie, gorzkiej substancji znajdującej się głównie w ich liściach. Jest to najsilniejszy składnik aktywny w liściu oliwnym. Oleuropeina to gorzki monoterpen glikozydowy z grupy sekoirydoidów. Oleuropeina i produkty jej hydrolizy takie jak kwas eleonowy, aglikon, i eleonoat wapnia – sól wyodrębniona z kwasu eleonowego wszystkie te elementy działając synergicznie tworzą ogromną siłę w zwalczaniu organizmów patogennych. Oddziaływują one na zewnętrzną błonę komórkową intruzów rozpuszczając ją. Dzięki powstałemu uszkodzeniu, system immunologiczny jest już zdolny do unicestwienia patogennego mikroorganizmu.
Zastosowanie:
Badania wykazały że oleuropeina, aktywny składnik liścia oliwnego wzmacnia siły obronne organizmu i stymuluje fagocytozę. Liść oliwny wykazuje również:
– Silne właściwości antygrzybicze, działając przy infekcjach drożdżami, grzybicy stóp i paznokci, swędzeniu w pachwinach, zakażeniach candida albicans oraz grzybicy owłosionej skóry głowy (tinea captilis).
– Właściwości przeciwpasożytnicze.
– Wyjątkowo mocne działanie antybiotyczne i antyoksydacyjne. Dezaktywuje szkodliwe mikroorganizmy poprzez rozpuszczanie ich zewnętrznej błony komórkowej. Ekstrakt z liścia oliwnego radzi sobie ze schorzeniami związanymi z ponad 120 patologicznymi mikrobami, wirusami, bakteriami oraz innymi odpornymi na antybiotyki mikroorganizmami.
– Stwierdzoną wysoką skuteczność działania na większość wirusów (neutralizuje proces odwrotnej transkryptazy i proteazy (HIV)).
– Zwiększenie przepływu krwi w naczyniach wieńcowych, obniżenie poziomu złego cholesterolu, normalizacja ciśnienia tętniczego oraz poziomu cukru.
– Wysokie bezpieczeństwo i nietoksyczność nawet w dużych dawkach.
Krótka lista możliwych zastosowań:
Gronkowiec, paciorkowiec, candida, opryszczka, grzybica stóp i paznokci, grypa i przeziębienie, sallmonella, wirus Epstaina-Barra, infekcje ucha, alergie, syndrom chronicznego zmęczenia, fibromylagia, zapalenie pochwy, problemy skórne, zapalenie wątroby typu B i C, schorzenia serca, arytmia, choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze, reumatoidalne zapalenie stawów, zapalenie płuc.
Dawkowanie:
W stanach ostrych przez pierwsze 1 – 2 dni 2 kapsułki co 6 godzin, następnie po 1 kapsułce co 6 godzin. Stany przewlekłe: 1 kapsułka 2 razy dziennie.
Liść Oliwny
Natura stworzyła skuteczne i bezpieczne środki na Twoje dolegliwości.
Weź to pod uwagę, nim sięgniesz po preparaty syntetyczne, które mogą powodować skutki uboczne.
Poznaj siłę ziół, których właściwości znane są od tysięcy lat.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Wrz 30, 2010 11:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2952
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:50   

zyon napisał/a:
Lisbe, zatem polecam ci ksiazka Siemionowej "Zycie bez pasozytow" bo tak jest jak piszesz, czesto diagnoza jest bledna albo sie szuka nie tam gdzie powinno. O ile ja te ksiazke kupilem, bo lubie czytac to juz 3 "matka" ja ode mnie pozyczyla i zrobila "kocie oczy", bo tam tyle jest a ona nie wiedziala. Poczytaj tez o tym lisciu oliwnym ja sam tego nie stosowalem,a ten o ktorym pisalem to nie szwagier tylko znajomy z pracy,ale ostatnio sie z nim nie widuje jakos.

Wyprobowalem lisc oliwny tez. Bez rezultatow.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 11:52   

lisbe napisał/a:
Dlatego też prowokatywnie stawiam nasze dzieci na równi z naszymi zwierzakami, ponieważ niebezpieczeństwo zarażenia jest w moich oczach dokładnie to samo.
zgadzam się z Tobą, pasożyty są wszędzie wokół nas i nie da się nimi nie zarazić. Pytanie tylko co się dalej dzieje? Dlaczego niektóre osoby nie mają z tym problemów? Bo się odrobaczają? Nie, bo mają mocny układ immunologiczny, trzymający nieproszonych gości w ryzach. Bo odpowiednio się żywiąc, stwarzają w jelitach środowisko nieprzychylne pasożytom. To natura wygrywa tę wojnę. Chemia może wygrać tylko jedną bitwę. Dokładnie ten sam mechanizm jest w przypadku antybiotyków.

A jeśli chodzi o psy i koty. Wiesz, że na diecie BARF praktycznie znika potrzeba systematycznego odrobaczania zwierzaków? Niektórzy właściciele robią to co jakiś czas, dla świętego spokoju. BARF to taki odpowiednik surowego low carbu :hihi:
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2952
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:04   

Maad napisał/a:
Nie, bo mają mocny układ immunologiczny, trzymający nieproszonych gości w ryzach. Bo odpowiednio się żywiąc, stwarzają w jelitach środowisko nieprzychylne pasożytom.

A moze sie nie zarazili. Lamblia jest tak cwana, ze upodabnia swoje bialko do bialka nosiciela i najmocniejszy uklad immunologiczny nie da z nia rady.
Tobie tez proponuje zarazic sie lamblia, to moze przestaniesz byc adwolatem Hannibala.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:07   

Kangur napisał/a:
Tobie tez proponuje zarazic sie lamblia, to moze przestaniesz byc adwolatem
już jestem zarażony, gdyby zrobić mi sekcję to na pewno znalazło by się parę lamblii i innego ścierwa,
parę lamblii to nie jest problem, problemem jest niekontrolowane namnażanie
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
dario_ronin 

Pomógł: 16 razy
Wiek: 53
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3184
Skąd: UK
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:10   

sorry za offtop

Maad , czy masz psa i karmisz surowym ?

Dar
_________________
The Truth is still out there.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:16   

Maad napisał/a:
zgadzam się z Tobą, pasożyty są wszędzie wokół nas i nie da się nimi nie zarazić. Pytanie tylko co się dalej dzieje? Dlaczego niektóre osoby nie mają z tym problemów? Bo się odrobaczają? Nie, bo mają mocny układ immunologiczny, trzymający nieproszonych gości w ryzach. Bo odpowiednio się żywiąc, stwarzają w jelitach środowisko nieprzychylne pasożytom. To natura wygrywa tę wojnę. Chemia może wygrać tylko jedną bitwę. Dokładnie ten sam mechanizm jest w przypadku antybiotyków.

Tak, Maad - zgadzam się z w gruncie rzeczy z Tobą jednak chciałabym to uzupełnić, co jest zarazem ponowną powtórką tego o czym już pisałam. Pytanie co dalej zależy od przez Ciebie nazwanych faktorów, ale niestety też od tego z jaką ilością pasożytów mamy do czynienia, przez jaki okres czasu (przy lambliach np, nie da się stwierdzić jak długo się je ma, nie wiem jak to wygląda dla innych pasożytów), jakie organy wewnętrzne są oblegane i ile toksyn jest w obiegu. Czyli w skrócie: tak długo jak nasi goście nie przeginają mamy spokój, tymbardziej że i tak jako mistrze przeżycia w każdych warunkach sugerują naszemu systemowi immunologicznemu co chcą. Jakbyś tak chciał: nie jesteś w stanie w ogóle stwierdzić w jakim stanie Twój system obronny jest, goście Cię ululały i straciłeś czujność - to jest dokładnie ich strategia. Wiem że przesadzam, ale to jest ten kierunek.

Cytat:
Wiesz, że na diecie BARF praktycznie znika potrzeba systematycznego odrobaczania zwierzaków?


To jest bardzo niebezpieczne, co piszesz! Metoda ta przynosi za sobą zmniejszoną potrzebę odrobaczania. Ponadto nie zapominaj, że nie tylko w psie są jaja pasożytów, ale również na łapach, sierści, pysku....
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2952
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:19   

Maad napisał/a:
Kangur napisał/a:
Tobie tez proponuje zarazic sie lamblia, to moze przestaniesz byc adwolatem
już jestem zarażony, gdyby zrobić mi sekcję to na pewno znalazło by się parę lamblii i innego ścierwa,
parę lamblii to nie jest problem, problemem jest niekontrolowane namnażanie

Maad. Don't be mad, please. Co to jest kontrolowane namnazanie lamblii.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:19   

Aha: co do surowizny zapraszam na filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=p2eEw26J0z8

Smacznego!
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:51   

Kangur napisał/a:
Maad napisał/a:
Kangur napisał/a:
Tobie tez proponuje zarazic sie lamblia, to moze przestaniesz byc adwolatem
już jestem zarażony, gdyby zrobić mi sekcję to na pewno znalazło by się parę lamblii i innego ścierwa,
parę lamblii to nie jest problem, problemem jest niekontrolowane namnażanie

Maad. Don't be mad, please. Co to jest kontrolowane namnazanie lamblii.
Podawanie parce lamblii srodkow antykoncepcyjnych w okresie godowym.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 12:59   

dario_ronin napisał/a:
Maad , czy masz psa i karmisz surowym ?


mam psa i kota, oba zwierzaki jadą na BARF-ie, jak na razie zero jakichkolwiek problemów, no może czasem jakiś kleszcz się przyczepi

lisbe napisał/a:
jako mistrze przeżycia w każdych warunkach sugerują naszemu systemowi immunologicznemu co chcą.


są w nas miliony różnych mikroorganizmów, najczęściej nic o nich nie wiemy, bo są za małe, być może niektóre z nich się świetnie maskują i nas oszukują .... i co z tego? jaki masz problem z pasożytami? że są duże i czasem wyłażą? :hah:

lisbe napisał/a:
Ponadto nie zapominaj, że nie tylko w psie są jaja pasożytów, ale również na łapach, sierści, pysku....


w powietrzu którym oddycham też pewnie lata całe stado syfu, szczególnie w środkach masowej komunikacji, poczekalniach lekarzy, szpitalnych salach ....
wiem, wiem, można zakładać maseczki :hihi:

Kangur napisał/a:
Maad. Don't be mad, please. Co to jest kontrolowane namnazanie lamblii.

nie czepiaj się słówek - ja wskazuję jedynie pewien kierunek myślenia i działania,
to taka luźna idea homeostazy i mądrości Natury, niepoparta żadną wiedzą z biologii, przyznaję to bez bicia

jeżeli wolisz te super skuteczne metody chemiczne ... cóż, Twój wybór .... tylko jedno ale, podobno:

Stowarzyszenie Macierz napisał/a:

W Polsce inwazja:
* owsików - sięga 95% ludności
* włosogłówk - i sięga 80% ludności
* glisty - sięga 50% ludności


życzę sukcesów w systematycznym samoodrobaczaniu
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:02   

zyon napisał/a:
Podawanie parce lamblii srodkow antykoncepcyjnych w okresie godowym.
śmiej się kolego, ale zauważ, że nasza wiedza o działaniu układu immunologicznego i metodach jakie stosuje, jest żałośnie fragmentaryczna, i nie mam na myśli wiedzy ludzi z tego forum, ale wiedzę całego światka medyczno-naukowego, z Harperem na czele
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:04   

Cytat:
Podawanie parce lamblii srodkow antykoncepcyjnych w okresie godowym.

Sorry, nikt tu partnera nie potrzebuje...
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:18   

Maad napisał/a:
zyon napisał/a:
Podawanie parce lamblii srodkow antykoncepcyjnych w okresie godowym.
śmiej się kolego, ale zauważ, że nasza wiedza o działaniu układu immunologicznego i metodach jakie stosuje, jest żałośnie fragmentaryczna, i nie mam na myśli wiedzy ludzi z tego forum, ale wiedzę całego światka medyczno-naukowego, z Harperem na czele
Ja mysle, ze najlepiej nie popadac w skrajnosci, i nie olewac ale i niepopadac w paranoje. Zywienie rozdzielne, ktore ci pasuje, wychwalasz i uwazasz dokladnie zeby nie pomieszac a pasozyty juz wysmiewasz. Ktos inny moze sie bardziej skupic na pasozytach a wysmiac rozdzielanie skladnikow i cala te zabawe aby przypadkiem nie pomieszac. Pasozyty, to z pewnoscia nie sa nasi naturalni lokatorzy a obecnosc zadnego z nich nie pozostaje bez negatywnych skutkow dla naszego organizmu. Stworzeni zostajemy bez pasozytow , w stanie homeostazy i homeostaza doczytycz rowniez obecnosci pasozytow w naszym ciele, nie tylko suroweego jedzenia rodzielnego. To powiedzialem ja zyon jarzabek.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:29   

nie wyśmiewam pasożytów, wprost przeciwnie, mam wobec nich duży respekt, to faktycznie cwaniaki - śmiejące się z tych naszych medykamentów, trucizn i ziółek

tak samo zresztą działa candida, to dość podobne sytuacje i równie beznadziejne w leczeniu :(
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:39   

lisbe napisał/a:
młody laborant po prostu nie umie rozpoznać lamblii pod mikroskopem - jest strasznie specyficzna. Ponadto jest to sprawa strasznie krytyczna pod kątem czasu. Dzisiaj laboranci wierzą szybciej w nowoczesne testy, na które żadko można liczyć, ponieważ praca z mikroskopem z jeszcze ciepłym kałem to dla nich historia. Dotyczy to przede wszystkim lamblii jak i ameby.

Wiola proszona o fachowe odniesienie się do tego 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:39   

zyon napisał/a:
Pasozyty sa, istnieja, istnialy, beda istniec, przystosowywaly sie zawsze i ciagle sie przsystosowuja. Udawanie , ze tego nie ma , bo nie widac jest glupota.

A o czym ja innym mówię? :faint:
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1002
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:42   

lisbe

Zastanów się co chcesz robić. Wybijesz lamblie trując organizm chemią, za parę tygodni wrócą, a jak nie to gorsze się pojawi. Może jakaś bakteria odporna na antybiotyki. Zacznij zdrowo karmić dziecko, a nie będzie miało problemów.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:44   

Kangur napisał/a:
Juz ci proponowalem abys sie zarazil Helikobakter Pylori i sie z tego wyleczyl swoja dieta. Jak juz to zrobiles, to zaraz sie teraz lamblia i pokaz jak sie z tego wyleczysz.

Niczym specjalnie nie będę się zarażał, żeby coś Tobie udowadniać.
Jak coś ma do mnie przywędrować to ma to się dziać w sposób naturalny.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:46   

Piotrx napisał/a:
Zacznij zdrowo karmić dziecko, a nie będzie miało problemów.

Tylko wpierw trzeba wiedzieć co to zdrowe karmienie oznacza.
Czy lisbe na pewno to wie? 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:52   

lisbe napisał/a:
Aha: co do surowizny zapraszam na filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=p2eEw26J0z8

Nie muszę Ci chyba tłumaczyć jakim shitem jest to "coś", co było polewane colą.
Jeśli nie wiesz to zapraszam do pierwszej lepszej "fabryki świń" :-D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:54   

Maad napisał/a:
nie wyśmiewam pasożytów, wprost przeciwnie, mam wobec nich duży respekt, to faktycznie cwaniaki - śmiejące się z tych naszych medykamentów, trucizn i ziółek

Nie wiem czy sie tak smieja z ziolek. Jak sie czyta Siemionowa np to ona przytacza czasami opisy sytuacji skad cos wziela, i czesto jest to ze zapuscila sie w rejony jakiegos ichniejszego ludu czy plemienia i tam jakis staruszek jej powiedzial a ona to potem zbadala. Te madrosci ludowe mimo wszystko w jakis sposob maja sens, kiedys widzialem pozna jesienia faceta jak lazil po topolach i zrywal jemiole. Niektorzy sie smieli ze czubek ale on wyszedl z tym z nadcisnienia jak mi potem opowiadal, bo go pytalem na co mu to.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:54   

zyon napisał/a:
Pasozyty, to z pewnoscia nie sa nasi naturalni lokatorzy

Jasne! To są nasi nienaturalni lokatorzy. Boki zrywać :hah:
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:56   

Hannibal napisał/a:
zyon napisał/a:
Pasozyty sa, istnieja, istnialy, beda istniec, przystosowywaly sie zawsze i ciagle sie przsystosowuja. Udawanie , ze tego nie ma , bo nie widac jest glupota.

A o czym ja innym mówię? :faint:

No tak. ale stosunek masz do tego olewatorski typu "to sa nasi naturalni sasiedzi, musimy sie nauczyc wspolnie zyc". Przynajmniej tak wywnioskowalem.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:58   

zyon napisał/a:
No tak. ale stosunek masz do tego olewatorski typu "to sa nasi naturalni sasiedzi, musimy sie nauczyc wspolnie zyc". Przynajmniej tak wywnioskowalem.

No to widzę nie przeczytałeś do końca surowego działu, w którym pisałem sporo na ten temat, posiłkując się różnymi badaniami.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 13:59   

Hannibal napisał/a:
zyon napisał/a:
Pasozyty, to z pewnoscia nie sa nasi naturalni lokatorzy

Jasne! To są nasi nienaturalni lokatorzy. Boki zrywać :hah:
Owszem to sa nienaturalni lokatorzy, co w tym smiesznego? Chcesz powiedziec ze to sa nasi NATURALNI lokatorzy? Ze czlowiek zostal stworzony aby byc "domkiem" dla lamblii, glist, tasiemcow, wlosoglowek i innego swinstwa?
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Wrz 30, 2010 14:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:14   

Hannibal napisał/a:
zyon napisał/a:
No tak. ale stosunek masz do tego olewatorski typu "to sa nasi naturalni sasiedzi, musimy sie nauczyc wspolnie zyc". Przynajmniej tak wywnioskowalem.

No to widzę nie przeczytałeś do końca surowego działu, w którym pisałem sporo na ten temat, posiłkując się różnymi badaniami.
Przeczytam jeszcze raz.
Ale w temacie o zapperze 2fast4you zapytal sie ciebie o pewna rzecz ,a ty wspomniales o bakteriofagach, niestety dalej juz nie rozwinales jak to chcesz zrealizowac. Cytaty ponizej, oczywiscie mnie ciekawi rozwiazanie jakie zaproponujesz, bo wtedy umilkles a wachlarz przeciwdzialan ponoc jest szeroki.

2fast4u napisał/a:
Hannibal czytajac Twoje posty moge smialo stwierdzic, ze jesli w tej chwili zachorowalbys na malarie (malo prawdopodobne w polsce), to nic bys z tym nie zrobil i czekalbys spokojnie na smierc. Jak nie wiesz, to malarie wywoluja takze pasozyty. Co zrobisz jak bedziesz niedroznosc jelita spowodowana glista ludzka?


Hannibal napisał/a:
[No to te Twoje śmiałe stwierdzenie nie ma pokrycia w faktach.
Jest cały wachlarz opcji, które można wybrać w tego typu przypadkach.
Słyszałaś np. coś nie coś o bakteriofagach?
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Wrz 30, 2010 14:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2966
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:15   

nie sa naturalni, powoduja dysbioze kiszki :shoot:
w malych ilosciach - ok
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
Ostatnio zmieniony przez _flo Czw Wrz 30, 2010 14:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:16   

zyon napisał/a:
Ale w temacie o zapperze 2fast4you zapytal sie ciebie o pewna rzecz ,a ty wspomniales o bakteriofagach, niestety dalej juz nie rozwinales jak to chcesz zrealizowac.

Wspomniałem o tym w innych tematach. Zresztą w linku, który zapodał swego czasu Krzysztof jest to nieźle opisane.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:19   

_flo napisał/a:
w malych ilosciach - ok

a żeby mieć małe ich ilości no to wiadomo jak się żywić, jak spać, solaryzować i w ogóle...
zresztą róbta co chceta (to nie do Ciebie flo)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Czw Wrz 30, 2010 14:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:19   

Mozesz wspomoc lina? Nie wiem jak to znalezc.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:34   

[quote="Hannibal"]
Piotrx napisał/a:
Zacznij zdrowo karmić dziecko, a nie będzie miało problemów.


Hannibal napisał/a:
Tylko wpierw trzeba wiedzieć co to zdrowe karmienie oznacza.
Czy lisbe na pewno to wie? 8-)


To jest jeden z główniejszych problemów: dziecko cierpi na nietolerancję fruktozy i laktozy - tu nie zostaje dużo produktów, które chociażby ze względu na wiek dziecka by się sprawdzały. Odżywianie to nasza codzienna męka. Między innymi. Bogu dziękowałam jak nie potwierdził się test na nietolerancję histaminy...
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:48   

zyon napisał/a:
czlowiek zostal stworzony aby byc "domkiem" dla lamblii, glist, tasiemcow, wlosoglowek i innego swinstwa?
jeśli jest domkiem dla całego nieprzeliczalnego mnóstwa bakterii i innych drobnoustrojów, to dlaczego nie miałby gościć pasożytów?

nie wszystkie pasożyty to 5 metrowe tasiemce uzbrojone :hah:
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 14:52   

lisbe napisał/a:
To jest jeden z główniejszych problemów: dziecko cierpi na nietolerancję fruktozy i laktozy - tu nie zostaje dużo produktów, które chociażby ze względu na wiek dziecka by się sprawdzały.
bingo! to nie pasożyty są problemem Twojego dziecka, tylko odżywianie
teraz trzeba się zastanowić co z czego wynikło - błędy w żywieniu stworzyły miejsce dla pasożytów, czy może ich nagła inwazja rozwaliła układ pokarmowy

obojętne co było przyczyną, dobrze zrobisz jak przestawisz dzieciaka na LC, nie wiem jak to zrobić w przypadku 9 latka, ja żadnego z moich dzieci nie "przestawiłem" :(

wiesz co to jest LC?
Ostatnio zmieniony przez Maad Czw Wrz 30, 2010 14:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
EAnna 

Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1065
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 15:03   

Tutaj cały czas jest mowa o pasożytacj jelitowych. W zasadzie lamblie, należące do flagellata też do nich się zaliczają.
Pasożyty te, jeżeli już dojdzie do zakażenia, dobrze się leczą zarówno farmaceutykami jak i dużymi dawkami świeżego, dobrego czosnku (nie chiński, bo napromirniowywany i nieaktywny biologicznie) oraz pestkami dyni.
Gorzej jest z pasożytami tkankowymi. Od psów i kotów zarażamy się najczęściej glistą psią lub kocią, która u człowieka osadza się w wątrobie, płucach, mięśniach, oku a nawet mózgu. Cysty mogą przetrwać 20 lat na co posiadam dokumentację medyczną przypadku. I nie jest to dobry sąsiad, jak sugeruje Hannibal, tylko podstępny truciciel wysysający przy okazji soki z gospodarza i powodujący odczyny alergiczne i stopniową degradację organizmu.
Lekarze w Polsce (mimo powszechności tego pasożyta) nie rozpoznają zakażenia oraz nie potrafią go leczyć. Można się wymądrzać pod tytułem "zdrowy, silny organizm..." ale co zrobić, kiedy już do zakażenia doszło i grozi dziecku ślepota w przypadku zagnieżdżenia się pasożyta na dnie oka?
Jak usunąć z wątroby widoczną cystę o średnicy 3,5cm z żywymi bytami w środku?
A z płuc?
Jeżeli chodzi o koty, żywię je wyłącznie surowym mięsem a mimo wszystko (mają wolny wybieg i kontakt z kotami dzikimi) łapią od czasu do czasu pasożyty, właśnie glisty. Ponieważ odrobaczam je systematycznie widzę wyraźną poprawę ich kondycji i apetytu po takim zabiegu. Na podstawie tych wielokrotnych obserwacji (najstarsza kotka właśnie skończyła 19 lat a miała jeszcze swoich poprzedników) mogę wyciagnąć wniosek, że koty też nie lubią swoich pasożytów i współistnienie to nie jest w żadnym wypadku symbiozą.

Pozdrawiam
EAnna
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 17
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2834
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 15:10   

Zyon zajrzyj tu https://humaworm.com/welcome.html. Wprawdzie U.S, ale podają skład. Można samemu przyrządzić odpowiednią mieszankę ;)
https://humaworm.com/formula.html
A o efektach można poczytać tu :)
http://curezone.com/forums/f.asp?f=757
POdobno niezłe jazdy są :)
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 15:18   

Maad napisał/a:
bingo! to nie pasożyty są problemem Twojego dziecka, tylko odżywianie
teraz trzeba się zastanowić co z czego wynikło - błędy w żywieniu stworzyły miejsce dla pasożytów, czy może ich nagła inwazja rozwaliła układ pokarmowy


Bardzo mi się smutno robi jeśli ktoś po prostu ignoruje to, co mówię. Nowe obrazy chorobowe zostają nam wręcz wmawiane. Nikt się nie zastanawia nad tym, że problematyka właściwa znajduje się gdzie indziej. Ach. Wiesz? Nie chce mi się powtarzać: lamblie chętnie prowokuje przez swoją obecność najróżniejsze nietolerancje, żadko chodzi o pojedyńcze nietolerancje. Powoli nawet jestem zdania, że bez pasożytów nie ma nietolerancji, pozostają tylko alergie pokarmowe. I nawet w tym ostatnim wypadku powinno się moim zdaniem sprawdzić, czy może nawet tu pasożyty mają jakiś wpływ.

@EAnna
Od razu Cię lubię za te słowa. :*
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 15:22   

Mariusz_ napisał/a:
https://humaworm.com/welcome.html. Wprawdzie U.S, ale podają skład. Można samemu przyrządzić odpowiednią mieszankę ;)


A czym to gorsze od Paraprotexu?
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 15:28   

lisbe napisał/a:
lamblie chętnie prowokuje przez swoją obecność najróżniejsze nietolerancje, żadko chodzi o pojedyńcze nietolerancje.
dziwne tylko, że po zmianie diety, a raczej stylu życia, często te objawy mijają
dziwne też, że te zachwalane przez Ciebie metody chemiczne są tak nieskuteczne

a najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że to co piszesz jest po prostu nielogiczne!
np. co ma dać odrobaczanie całej rodziny łącznie z kotem, jeśli na dywanie zostaną jaja (czy larwy, wsio rawno) ?
a jak nie na dywanie to na klamce drzwi od klatki schodowej, poręczy w autobusie, hamburgerze z przydrożnego baru bez węzła sanitarnego, itp

i co? będziecie się co kwartał odrobaczać? a może jednokrotne odrobaczenie w jakiś cudowny sposób uchroni Twojego syna przed ponownym zarobaczeniem?

zrozum, ja nie kwestionuję tego że problem pasożytów istnieje, jest jak najbardziej realny, tylko nie widzę powodów, żeby zaczynać od chemii, jeśli można zacząć od diety,


pytałem, czy wiesz co to jest LC? pytałem też o waszą dietę, napisałaś tylko ogólniki o nietolerancji
"Bardzo mi się smutno robi jeśli ktoś po prostu ignoruje to, co mówię"
Ostatnio zmieniony przez Maad Czw Wrz 30, 2010 15:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 17
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2834
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 15:32   

Nie twierdze, że gorsze :) podałem ,gdyż fajnie tam jest opisane co i jak
A Paraprotexu calvity uważam, że ilość do $ jest przesadzona. Można zrobić to taniej i również skutecznie

Mój pies rzygał praktycznie raz dziennie. Wychodził na dwór jadł trawę i puszczał pawia. Zacząłem mu podawać Płyn Lugola objawy ustąpiły niemal z dnia na dzień. Pies dostał zastrzyku energii ma teraz w kwietniu 2011 skończy 16 lat. Teraz dieta również się zmieniła. Piesek przeszedł na psią emeryturę (państwo podarowało opłatę za psa :D )
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 16:24   

EAnna napisał/a:
I nie jest to dobry sąsiad, jak sugeruje Hannibal, tylko podstępny truciciel wysysający przy okazji soki z gospodarza i powodujący odczyny alergiczne i stopniową degradację organizmu.
Lekarze w Polsce (mimo powszechności tego pasożyta) nie rozpoznają zakażenia oraz nie potrafią go leczyć. Można się wymądrzać pod tytułem "zdrowy, silny organizm..." ale co zrobić, kiedy już do zakażenia doszło i grozi dziecku ślepota w przypadku zagnieżdżenia się pasożyta na dnie oka?
Jak usunąć z wątroby widoczną cystę o średnicy 3,5cm z żywymi bytami w środku?
A z płuc?
:pada: :pada:
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2879
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 17:05   

Wałkowanie tematu.

W tym linku podanym przez Mariusz_, jednym z objawów bytowania pasożytów ma być kandydoza.
Wedle tego co wiem i rozumiem to kandydoza jest raczej przyczyną bytowania robaków.

Dowód: Osoby ze zniszczoną odpornością w trakcie chemio i radioterapii mają kandydozę w pakiecie.

Posiłkowo: najlepsze skutki w leczeniu tak poważnych dolegliwości jelit jak Leśniowski-Crohn osiąga się poprzez mechaniczne zaszczepienie robaków. Właściwie to z metod medycznych (?) jest to jedyna skuteczna dająca zadowalające efekty i nie obciążająca organizmu.

Wniosek: robaki robią co do nich należy. Jeżeli nie mają co robić a organizm jest silny robaki zostaną pokonane i wydalone. Jeżeli nawet tak się nie stanie to należy organizm wzmacniać, również przez spożywanie takich pokarmów jak świeża dynia, która działa czyszcząco na robaki.

Innym specyfikiem chyba niewymienionym a bardzo skutecznym a co najważniejsze chyba że jest gratis, to Glistnik jaskółcze ziele.

Nawet jeżeli musimy pozbyć się lokatorów to w naszym podejściu i działaniu powinna być logika, która nie szkodzi organizmowi. Trucie robaków chemią jest skuteczne, ale jest bardzo nierozsądne i może zakończyć się wielką porażką. Tylko dlatego że są. Primum non nocere. Trzeba sobie brać do serca. Również to że pasożyty mają to do siebie że nie można z nimi walczyć. Trzeba z nimi sposobem. Trzeba przede wszystkim zabierając głos na jakiś temat mieć wiedzę o naturze. Jeżeli nawet nie ma się tej wiedzy to trzeba wykazywać otwartość i dobrą wolę, mieć świadomość że się nie wie. Pomyśleć jakie mogą być konsekwencje. Inaczej jest, jak to opisywał wielokrotnie również mój mentor w jakimś stopniu Jan Kwaśniewski. Poglądy plenią się jak chwasty. Potrzebna jest więc praca porządkująca, kultura. Tylko nie coolturva ani też owsiakomania.

Każdy oczywiście sam decyduje za siebie, ale już w przypadku dzieci szczególnie należy przestrzegać ponieważ ich układ odpornościowy dopiero się tworzy. Tak więc dziecko należy wszelkimi sposobami wzmacniać, aby w dorosłym życiu miało siły, a nie osłabiać na wszelkie sposoby. Tym bardziej że raczej są do tego warunki. Nawet pomimo tego że niby nas za dużo na planecie.

No i pies, kot, szczur to nie człowiek.
_________________

Ostatnio zmieniony przez rakash Czw Wrz 30, 2010 17:32, w całości zmieniany 10 razy  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 17:05   

EAnna napisał/a:
Gorzej jest z pasożytami tkankowymi. Od psów i kotów zarażamy się najczęściej glistą psią lub kocią, która u człowieka osadza się w wątrobie, płucach, mięśniach, oku a nawet mózgu. Cysty mogą przetrwać 20 lat na co posiadam dokumentację medyczną przypadku. I nie jest to dobry sąsiad, jak sugeruje Hannibal, tylko podstępny truciciel wysysający przy okazji soki z gospodarza i powodujący odczyny alergiczne i stopniową degradację organizmu.

Nigdzie nie napisałem, że cysta w oku jest pożyteczna.
Wniosek? Kolejny "hoax" rozpowszechniasz. :evil:
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 17:07   

rakash napisał/a:
Posiłkowo: najlepsze skutki w leczeniu tak poważnych dolegliwości jelit jak Leśniowski-Crohn osiąga się poprzez mechaniczne zaszczepienie robaków.

nom
np. Trichuris suis ova
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 17
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2834
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 17:56   

Każdy z nas ma candidie jest nieodzownym naszym gościem w naszym ciele. Jej przerost jest problem a nie ona sama :D
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 19:08   

Maad napisał/a:
dziwne tylko, że po zmianie diety, a raczej stylu życia, często te objawy mijają dziwne też, że te zachwalane przez Ciebie metody chemiczne są tak nieskuteczne


Maad idź się gdzieś przespać, wypocząć albo coś w tym rodzaju, nie będziemy się przecież ciągle bawić w korygowaniu się, co?
Objawy mijają - tak, ale tylko na jakiś czas. Nie tylko przy nietolerancjach pokarmowych się to ma. Jeśli astmatyczne sprawy odbywają się na tle pasożytów, szybko się natkniesz tak samo na to że nawet kortyzon duszącym się dzieciom pomaga tylko chwilowo. Myślę, że tak wygląda po prostu leczenie symptomów - daje krótkie odprężenie. No i oczywiście są ludzie którzy mają faktyczne nietolerancje - to wtedy masz rację, odpowiednia dieta ratuje.
Co do chemii i alchemii nie propaguję ani jednego ani drugiego, bo widzę, że tylko mieszanka obydwu spraw przyniesie optymalne wyniki. Dla mnie. Chemiczne leczenie akceptuję ze strony dr. Wartołowskiej ze względu - i nie chcę sie musieć jeszcze raz powtarzać w późniejszych postach - NA CAŁOśCIOWY KONCEPT KURACJI WRAZ Z ODCZULENIEM, CZEGO DO TEJ PORY U NIKOGO NIE ZNALAZŁAM W TAKI SPOSÓB. Najważniejszym są tu rodzaje robali, kolejność wybijania i na koniec odczulanie. Dopiero później wchodzą zioła w rachubę. Daję jej rację bo ma w tym doświadczenie i kolejność wybijania gra dużą rolę. Ponadto zrobiła swoje doświadczenia co do podawania leków w danej kolejności i jest do tej pory jedyną osobą, która tłumaczy dlaczego tak jest. Nie widzę powodów, żeby popełniać tu błędy na siłę. A dlaczego? Tu też nie chcę się musieć w przyszłości powtarzać: PONIEWAŻ WIERZę TYLKO W CHEMIę, KTÓRA TRAFIA WŁAśCIWY PROBLEM. I nie chcę już o tym mówić, że chemia zatrówa jak leczone są nią wyłącznie symptomy. Rozdziel to podejście jakoś przed Twoim wewnętrznym okiem!

[quote="Maad"]
np. co ma dać odrobaczanie całej rodziny łącznie z kotem, jeśli na dywanie zostaną jaja (czy larwy, wsio rawno) ?[/quote="Maad"]

Dlatego pozbyliśmy się wszelkich dywanów i innych kurzołapaczów przed kilkoma laty. Aktualnie zbieramy na zamykane regały, ponieważ książki stanowią podobny problem. Mamy wtedy nie przesadną ale również konkretną hygienę pod tym względem.

[quote="Maad"]
a jak nie na dywanie to na klamce drzwi od klatki schodowej, poręczy w autobusie, hamburgerze z przydrożnego baru bez węzła sanitarnego, itp[/quote="Maad"]

to akurat nie jest takie trudne - pytasz o sprawy, z których nawet moje dziecko dzisiaj sobie już zdaje sprawę.

[quote="Maad"]
i co? będziecie się co kwartał odrobaczać? a może jednokrotne odrobaczenie w jakiś cudowny sposób uchroni Twojego syna przed ponownym zarobaczeniem? [/quote="Maad"]

Dlatego po odrobaczeniu grają zioła nagle główną rolę.

[quote="Maad"]
zrozum, ja nie kwestionuję tego że problem pasożytów istnieje, jest jak najbardziej realny, tylko nie widzę powodów, żeby zaczynać od chemii, jeśli można zacząć od diety,[/quote="Maad"]
Moim podsumowaniem jest, że jeśli nietolerancje nie są prawdziwe, bo na tle pasożytów - nie ma optymalnej diety. (Dla przypomnienia: i tak mieliśmy zawsze bardzo dobre sposoby odżywiania, w związku z problematyką syna została trochę zmodyfikowana. Najprawdopodobniej jest to powodem, że nie było nam bardzo ciężko się przestawić, jak często to czytam u innych)

Maad napisał/a:
pytałem, czy wiesz co to jest LC? pytałem też o waszą dietę, napisałaś tylko ogólniki o nietolerancji
"Bardzo mi się smutno robi jeśli ktoś po prostu ignoruje to, co mówię"

Dobrze to w takim razie jeszcze raz: nie ma w tym wypadku optymalnej diety. Patrz wyżej. A dlaczego piszę ogólnikowo w tendencji? Wyobraź sobie, że stoi przed Tobą dwóch facetów. Obydwoje trzymają w ręku atest świadczący, że nie tolerują fruktozy. Każdemu dajesz do zjedzenia jabłko i czekasz. Po jakimś czasie jeden leży na ziemi z bólu i woła o pomoc, a drugiemu się odbiło i pomaga Ci ratować pierwszego. Rozumiesz, co Ci chcę powiedzieć? Większej indiwidualności co do diety nie znam w przypadku nietolerancji, dlatego gdzieś wcześniej podałam artykuł, który stara o systematykę w diagnostyce nietolerancji.

Albo czytaj uważniej - jak się nie zrozumiemy, to później sobie wytłumaczymy, albo przestań wychodzić generalnie z założenia, że piszący tu nie mają powodów do tego co tu piszą. Odwróć sytuację i staraj się zrozumieć dlaczego tak piszą, co jest tego powodem. A już w ogóle uważam za trochę uciążliwe tą straszną skrajność. Ale również to, to tylko moje odczucie - może kogoś innego ta wieczna prowokacja wręcz inspiruje.
Pozdrawiam!
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1002
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 19:19   

lisbe

Zrozum, że bez zdrowego odżywiania twoje działania przyniosą ogromne szkody dzieciom i pogłębią ich choroby. Kobieto nie truj swoich dzieci tylko weź się w garść i poczytaj na forum o odżywianiu LC.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 17
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2834
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 19:24   

Niektórzy myślą, że LC to panaceum na większość chorób. Czegoś takiego nie twierdzi nawet Dr. Kwaśniewski lol
Skąd wiesz dokładnie jaką ta Pani i jej dzieci mają dietę. Podejrzewam, że nie wygląda ona aż tak źle jak co po niektórym się wydaję. Chyba, że się mylę... :D
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 19:50   

[quote="rakash"]
Wniosek: robaki robią co do nich należy. Jeżeli nie mają co robić a organizm jest silny robaki zostaną pokonane i wydalone. Jeżeli nawet tak się nie stanie to należy organizm wzmacniać, również przez spożywanie takich pokarmów jak świeża dynia, która działa czyszcząco na robaki.
[/quote="rakash"]

Glistnik jaskółcze ziele. - o tym w ogóle nic nie wiem, muszę gdzieś zajżeć, bo nigdy nie słyszałam.

[quote="rakash"]
Każdy oczywiście sam decyduje za siebie, ale już w przypadku dzieci szczególnie należy przestrzegać ponieważ ich układ odpornościowy dopiero się tworzy. Tak więc dziecko należy wszelkimi sposobami wzmacniać, aby w dorosłym życiu miało siły, a nie osłabiać na wszelkie sposoby.
[/quote="rakash"]
Zgadzam się z Tobą po części, a to dlatego, że nie wziąłeś pod uwagę, że pasożyty hamują ciała odpornościowe. Jeśli raz dojdziemy do wniosku, że mamy problem na tle pasożytów, to musimy je skutecznie wyelminować -inaczej nie mamy szans na stwierdzenie czy nasza obrona immunologiczna w ogóle spełnia funkcje i w jakim faktycznie jest stanie. W ten sposób manipulują nas robale. Faktycznie jeszcze nie w pełni rozwinięty system obrony u dzieci jest spalany na panewce i musimy dać mu pomoc w uwolnieniu się aby mógł się dopiero wtedy dobrze rozwinąć. Tak długo jak obecne są pasożyty, tak długo system jest oszukiwany i tak długo większość z nas będzie zdrowymi nosicielami i zarazem roznosicielami. Chciałabym dodać - również dla wszystkich innych - że nie faszeruję dziecka chemią na codzień.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 20:08   

Piotrx napisał/a:
lisbe

Zrozum, że bez zdrowego odżywiania twoje działania przyniosą ogromne szkody dzieciom i pogłębią ich choroby. Kobieto nie truj swoich dzieci tylko weź się w garść i poczytaj na forum o odżywianiu LC.


Piotrx zrozum, że tematem diety nie będę się tu zajmować, ponieważ pojęłam naszą problematykę. Nie znajduje się ona w odżywianiu. A jeśli bym się zgodziła jednak na wymianę z Tobą, to powiedz mi co LC oferuje dla noworotków, które na siłę nie chcą jeść? Tak się nasza historia zaczęła. Na ten temat wiem wszystko włącznie z faktem, że nie można żadnych diet pauszalizować. Dyskusja potoczyłaby się w (dla mnie) złym kierunku.

Pasożyty - nawet jak ich się skutecznie pozbędziemy - pozostawiają taki arsenał trucizn w naszym organiźmie, że to praktycznie jest pryszcz poddać się docelowej kuracji drogą konwencjonalną. Nie biorę tu pod uwagę osób ze szczególnie osłabionym systemem obronnym. Na szwajcarskim forum piszę z kobietą, która od 20stu (!!!) lat żyje z tasiemcami i za żadne skarby nie może ich się wyzbyć. Podejżewa, że system immunologiczny załatwiła dwoma sprawami: amalgamem w zębach i środkami do ochrony drewna. Początkowo dała sobie usunąć wszystkie zęby, wywaliła z domu co mogła, przeszła wszystkie możliwe terapie (przede wszystkim alternatywne, bo lekarze konwencjonalnej medycyny nie dowierzali jej przeczuciu, a ona te środki nawet w moczu miała), które za pieniądze są do nabycia, a tasiemiec był. Zrozpaczona rzuciła się więc w ręce konwencji. Tasiemiec jak był tak jest. Dzisiaj jest tego zdania, że każda medycyna ma dobre i złe strony, a tasiemca traktuje jako przyjaciela, bo doszła do wniosku, że pomaga jej w wypłukiwaniu metali ciężkich z organizmu.

Najpóźniej w takich przypadkach uważam, że warto jest zawsze rozważyć wszystkie strony. A moje dotychczasowe doświadczenie życiowe i obojętnie w jakiej dziedzinie mówi, że prawda leży zawsze jakoś po środku.
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 20:19   

Mariusz_ napisał/a:
Niektórzy myślą, że LC to panaceum na większość chorób. Czegoś takiego nie twierdzi nawet Dr. Kwaśniewski lol


Dam Ci rację: nie ma po prostu recepty na wszystko. Ale z takimi sprawami jest po prostu często łatwiej dojść do ładu, bo przestaje się wrzucać w siebie pokarmów jak do śmietnika. Budzi się też świadomość odżywiania i człowiek się zaczyna uczyć, co mu sprzyja a co nie. Tymbardziej w dzisiejszych czasach, w których spożywka nie jest już spożywką, a raczej high-tech- produktem... W takich momentach nie wystarczy mieć świadomiści, trzeba mieć czas na przestudiowanie produktu i ich składników.

Cytat:
Podejrzewam, że nie wygląda ona aż tak źle jak co po niektórym się wydaję.


Masz rację. Już długo przed synem mieliśmy jednoznaczne mniemanie co do żywności i żyjemy tym przekonaniem. Muszę przyznać, że jest to też dosyć droga sprawa, jeśli się to chce robić konsekwętnie i pochłania dużo czasu, którego naprawdę brakuje. Nasi znajomi się z nas raczej nabijają, ale z drugiej strony bardzo chętnie przychodzą na posiłki, więc musimy być tu na dobrej drodze. Szczególnie i rzucająco się w oczy chętnie jedzą u nas koledzy syna, pomimo że nie ma u nas nic słodkiego.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 21:03   

Maad napisał/a:
zyon napisał/a:
czlowiek zostal stworzony aby byc "domkiem" dla lamblii, glist, tasiemcow, wlosoglowek i innego swinstwa?
jeśli jest domkiem dla całego nieprzeliczalnego mnóstwa bakterii i innych drobnoustrojów, to dlaczego nie miałby gościć pasożytów?

No w sumie racja, dlaczego by nie zaprosic w gosci do niego kreta, szczurow, weza i myszy polnych, dla kazdego sie znajdzie miejsce, w koncu czlowiek zostal stworzony aby zasiedlac swoje cialo cialami obcymi. No racja sorki ze tego nie zauwazylem wczesniej, dzieki za naswietlenie problemu :)
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 21:37   

pass
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 714
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 21:46   

Maad napisał/a:
pass

Dzisiaj wyjątkowo pasuje Twój Avatar :hah:
Ale w innych tematach nie zniechęcaj się, bardzo cenię Twoje wypowiedzi :hug:
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2879
Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 23:48   

lisbe napisał/a:

Najpóźniej w takich przypadkach uważam, że warto jest zawsze rozważyć wszystkie strony. A moje dotychczasowe doświadczenie życiowe i obojętnie w jakiej dziedzinie mówi, że prawda leży zawsze jakoś po środku.


Zawsze warto, jednak prawda nie leży zawsze po środku. Leży tam gdzie leży. Chemia jest trująca i wpływa negatywnie na narządy, najbardziej wątrobę. Trzeba się liczyć że po takich rewolucjach można wylądować w gorszym stanie, szczególnie kiedy osoba u której robi się takie rewolucje ma problemy ze zdrowiem. A wtedy jest już czasami na pewne rzeczy za późno. Lepiej korzystać ze sprawdzonych metod i wiedzy niż płacić za ingerencję w organizm. Zawsze logika powinna obejmować analizę i wnioski. A tutaj wiele wskazuje że leki chemiczne są niewskazane. A nawet siłowe wyganianie robali.
_________________

Ostatnio zmieniony przez rakash Czw Wrz 30, 2010 23:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2952
Skąd: Australia
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 06:42   

xvk napisał/a:
Maad napisał/a:
pass

Dzisiaj wyjątkowo pasuje Twój Avatar :hah:
Ale w innych tematach nie zniechęcaj się, bardzo cenię Twoje wypowiedzi :hug:

Tak sie konczy rozprawa niekompetentnego adwokata.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 07:27   

rakash napisał/a:
A tutaj wiele wskazuje że leki chemiczne są niewskazane.


Powiedz mi, co dokładnie tu wskazuje, że leki chemiczne są niewskazane?

(Jesteśmy dziecko i dwójka dorosłych. Przypuszczam, że infekcję miałam już w ciąży. Jestem według fachowej literatury zdrowym nosicielem i zatem bezobjawowcem.)

CO DOKŁADNIE?
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 07:28   

lisbe napisał/a:
Powiedz mi, co dokładnie tu wskazuje, że leki chemiczne są niewskazane?

Więcej szkód niż pożytków?
Leczenie objawów miast zajęcia się przyczynami?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 08:12   

Hannibal napisał/a:
zyon napisał/a:
Ale w temacie o zapperze 2fast4you zapytal sie ciebie o pewna rzecz ,a ty wspomniales o bakteriofagach, niestety dalej juz nie rozwinales jak to chcesz zrealizowac.

Wspomniałem o tym w innych tematach. Zresztą w linku, który zapodał swego czasu Krzysztof jest to nieźle opisane.
Ej Hannibalu, wezze no zapodaj jezeli mozesz gdzie to, bo szukam i szukam i znalezc nie magu
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 08:18   

Cytat:
Leczenie objawów miast zajęcia się przyczynami?


Widzisz - dokładnie na to potrzebowałam 9 lat, żeby stwierdzić, że to nie dieta i zatem nietolerancje pokarmowe są przyczyną naszych cierpień. Wiem, że to są objawy i wiem, że robale są przyczyną.

I nie zaczynaj od początku z systemem immunologicznym, bo nie ma szans na stwierdzenie w jakim on jest stanie i gdzie sobie radzi a gdzie nie. Dopuki masz robale wszelkie funkcje są zamaskowane. Kto co innego mówi, kłamie! Robale zmieniają nawet naszą osobowość nie wspominając ponownie o wszystkich wewnętrznych zmianach, są nawet w stanie zaburzyć nasz system hormonalny. Jeśli spojrzę na moje dziecko, wiem mniej więcej co robale potrafią. (Jak chcecie, to zerknijcie na to forum, tragedia: http://www.forumginekolog...38,410,lamblie)

Co do terapii to już nie chcę tych skrajnych porad. W przeszłości stosowaliśmy chemię żadko, jeśli porównam to innymi. Myślę, że właśnie nasza dieta była nam m.i. korzystna. Ale jak wiemy - to wszystko nie musi nic znaczyć. Przerażona jestem też niewiedzą i wiecznymi cudownymi środkami. Jeśli takie cudowne istnieją, mamy tu do czynienia z środkiem, który akurat naszą indywidualną kondycję trafia i mamy szczęście. Ja osobiście po naszej dotychczasowej drodze nie widzę powodów do szukania cudnych środków. Może jak kogoś trochę brzuszek poboli, to ma w jakiś sposób czas na szukanie środeczków i cudeniek - dotyczy to takich osób jak ja, powiedzmy.
Moje dziecko nie tylko codziennie walczy z bólem, do którego po tylu latach się po prostu przyzwyczaił, nauczył się również obchodzić z mdłościami trzymając głowę przechyloną na bok. Takie triki wystarczają, aby się pobawić, ale nie wystarczają, żeby nawiązać nowe przyjaźnie, nie wystarczają żeby się w szkole skoncentrować, nie pozwalają się wyspać, nie pozwalają zapamiętać najważniejszych spraw, nie dadzą odpocząć, a nawet nie dadzą zatrzymać pogorszającego się wzroku. Może jest to poprostu dawka, przy której jedni jeszcze szukają cudeniek, drudzy po prostu robią, co trzeba...

Szkoda tylko, że Twoja Wiola się nie melduje. Brak podkładu laboratoryjnego stwarza mi wiele kłopotów i czytam, że nawet zbadanie treści dwunastniczej nie jest naprawdę pewne.
Pozdrawiam
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 08:36   

lisbe napisał/a:
Widzisz - dokładnie na to potrzebowałam 9 lat, żeby stwierdzić, że to nie dieta i zatem nietolerancje pokarmowe są przyczyną naszych cierpień. Wiem, że to są objawy i wiem, że robale są przyczyną.

A przyczyną tego, że robale tak sobie "hasają" jest właśnie złe odżywianie (brak surowego mięsa, organów, tłuszczu, żółtek), pewnie za mało solaryzacji (chroniczne niedobory wit. D), itd.
lisbe napisał/a:
nie zaczynaj od początku z systemem immunologicznym, bo nie ma szans na stwierdzenie w jakim on jest stanie i gdzie sobie radzi a gdzie nie.

Chodzi właśnie o to, że dzięki np. takim Trichuris suis ova układ immunologiczny może zacząć działać poprawnie. Władzie dzięki tym robakom!
lisbe napisał/a:
Szkoda tylko, że Twoja Wiola się nie melduje.

Chyba na forum się nie wypowie...
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1179
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 08:52   

lisbe napisał/a:
Widzisz - dokładnie na to potrzebowałam 9 lat, żeby stwierdzić, że to nie dieta i zatem nietolerancje pokarmowe są przyczyną naszych cierpień. Wiem, że to są objawy i wiem, że robale są przyczyną.


Miałem się nie odzywać, bo jednych zasmucam a innych denerwuję :hihi:
ale co tam, zżera mnie ciekawość jaka jest w końcu ta wasza dieta?
pytam więc grzecznie po raz trzeci, co jecie ?
podaj proszę przykładowy jadłospis, nie mówię że tygodniowy, ale chociaż z 3 dni

zauważ, że forum dobradieta, powtórzę głośno i wyraźnie: DOBRADIETA, jest może chwilami bardzo wielotematyczne i daleko odbiega od problemów stricte dietetycznych, ale jednak wszyscy zgadzamy się, że jesteśmy tym co jemy, a w innej wersji: tym co przyswajamy

chyba ..... że wiesz lepiej i nie potrzebujesz się nikogo radzić ..... tylko wtedy pojawia się pytanie .... po co na tym forum piszesz ?

P.S. szczerze Ci współczuje tego, co się dzieje z Twoim synem, sam mam dzieci i wiem jaki ból, strach i poczucie bezradności wywołują ich choroby,
z własnego doświadczenia z kandydozą wiem, jak wielka jest potrzeba robienia czegokolwiek co może pomóc, jak rozpaczliwie szuka się cienia nadziei, jak mocno się jej chwyta, ślepnąc na inne rozwiązania, jak łatwo dać się wtedy zmanipulować :sad:
Ostatnio zmieniony przez Maad Pią Paź 01, 2010 08:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:08   

Hannibal napisał/a:
A przyczyną tego, że robale tak sobie "hasają" jest właśnie złe odżywianie (brak surowego mięsa, organów, tłuszczu, żółtek
Hannibal rece opadaja :roll: Tomtom by tu z kolei strzelal nawijke o jedzeniu samych warzyw a wy obydwaj zachowujecie sie jak nie przymierzajac betonowi milosnicy do. Sugerujesz , ze tylko ludzie jedzacy surowe miecho nie maja pasozytow?
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:18   

zyon napisał/a:
Sugerujesz , ze tylko ludzie jedzacy surowe miecho nie maja pasozytow?

Nic takiego nie sugeruję.
Wróć jeszcze raz do tego, co napisałem i przemyśl to sobie.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pią Paź 01, 2010 09:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8115
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:32   

Hannibal napisał/a:
zyon napisał/a:
Sugerujesz , ze tylko ludzie jedzacy surowe miecho nie maja pasozytow?

Nic takiego nie sugeruję.
Wróć jeszcze raz do tego, co napisałem i przemyśl to sobie.

Napisales, ze przyczyną tego, że robale tak sobie "hasają" jest właśnie złe odżywianie (brak surowego mięsa, organów, tłuszczu, żółtek co jest bzdura i nieprawda. Przyczyna jest to , ze ktos sie nimi zarazil a nie, ze sie zle odzywia i nie je surowego (nota bene predzej sie zarazi jedac surowe, nieprzebadane niz obrabiane termicznie, gdzie spora czesc pasozytow nawet jakby byla to zginie).

Czy ty po przejsciu na surowe, usunales ze swojego organizmu pasozyty? W koncu przez 23 lata zle sie odzywiales wiec masz tego na kilogramy pewnie.Odpowiedziec moge sobie pewnie sam, bo od ciebie sie nie doczekam, przeciez poprosilem cie o linki gdzie rzekomo miales udzielic odpowiedzi napytanie 2fast4you ale ingorujesz moje zapytanie, wiec zasadne sie staje domniemanie , ze po prostu twoja terapia w tych kwestiach to czekanie na smierc w przypadku malarii i glist.

Maad tez mowi pass w sytuacji kiedy pokazuje absurd jego wypowiedzi o naturalnosci mieszkania z pasozytami ale w doradztwie to nie przeszkadza absolutnie.
Kobieta ma problem z dzieckiem i chce pomocy tu i teraz a wy przypominacie nieco akwizytorow, ktorzy nie pytaja o potrzebe klienta ale wciskaja swoj towar, chociaz on nie pasuje do sytuacji. Bez urazy oczywiscie, takie jest moje nieodparte wrazenie.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pią Paź 01, 2010 09:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:37   

Hannibal napisał/a:

A przyczyną tego, że robale tak sobie "hasają" jest właśnie złe odżywianie (brak surowego mięsa, organów, tłuszczu, żółtek), pewnie za mało solaryzacji (chroniczne niedobory wit. D), itd.


No i widzisz, znowu próbujesz ryczałtować z własnego przekonania. Zauważ, że jeszcze kilka miesięcy wstecz nie miałam pojęcia o robalach. Przez te 9 lat zajmowaliśmy się tu niczym innym jak dietami optymalnymi. Po 9ciu latach doświadczeń jestem w stanie powiedzieć, że owszem są optymalne diety, ale w naszej rodzinie np. są to trzy różne diety. Każdy z nas ma inne zapotrzebowanie i inne przyswajanie poszczególnych spraw. Więc uwierz mi, że LC nie może funkcjonować dla tysiąca ludzi na raz i będzie musiała być zawsze na dane indywiduum modyfikowana. Boczny pozytywny efekt takich diet widzę przede wszystkim w skupieniu się nad świadomością tego, co połykamy i ile i że przez daną selekcję nie wrzucają wszystkiego naraz do gardła. Aha: nie mówię tego tu tylko o LC, mam takie same zdanie na wszystkie inne diety, które nie są przybrane dla danego człowieka.

lisbe napisał/a:
Trichuris suis ova układ immunologiczny może zacząć działać poprawnie. Władzie dzięki tym robakom!

Znam poszczególne fragmenty używania pasożytów do leczenia ludzkich schorzeń. Temat jest dosyć stary, postępy w praktyce małe, a co gorsze w Twoim przykładzie - wewnątrz organizmu nie do kontrolowania. Jeśli jest to jedna z poważniejszych rad z Twojej strony, mam pomału zamiar się obrazić. Jeśli jest to tylko rzucenie nowej myśli do dyskusji - nie ma sprawy, bo wszyscy jesteśmy jakiegoś postępu ciekawi.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:40   

zyon napisał/a:
Napisales, ze przyczyną tego, że robale tak sobie "hasają" jest właśnie złe odżywianie (brak surowego mięsa, organów, tłuszczu, żółtek co jest bzdura i nieprawda.

Między innymi jest - tego jak widzę nie doczytałeś.
A poza tym to prawda, czy tego chcesz czy nie.
zyon napisał/a:
bo od ciebie sie nie doczekam, przeciez poprosilem cie o linki gdzie rzekomo miales udzielic odpowiedzi napytanie 2fast4you ale ingorujesz moje zapytanie

nie jestem Twoim sługą, żeby Ci wszystko wyszukiwać
masz głowę to sam szukaj
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 16027
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 01, 2010 09:48   

lisbe napisał/a:
Więc uwierz mi, że LC nie może funkcjonować dla tysiąca ludzi na raz i będzie musiała być zawsze na dane indywiduum modyfikowana.

No jasne.
Ale ja nie mówię ogólnie o LC, ale o surowej wersji.
Obrabiasz, mieszasz, etc. - dajesz świetną pożywkę dla pasożytów.
Amalgamaty, zęby leczone kanałowo, cavitations i reszta syfów - pasożyty będę mieszkały u nas do końca życia.
Ale to nie tylko żywienie, ale również szereg innych elementów, o których pisałem nie raz.
lisbe napisał/a:
Znam poszczególne fragmenty używania pasożytów do leczenia ludzkich schorzeń. Temat jest dosyć stary, postępy w praktyce małe, a co gorsze w Twoim przykładzie - wewnątrz organizmu nie do kontrolowania. Jeśli jest to jedna z poważniejszych rad z Twojej strony, mam pomału zamiar się obrazić. Jeśli jest to tylko rzucenie nowej myśli do dyskusji - nie ma sprawy, bo wszyscy jesteśmy jakiegoś postępu ciekawi.

To był przykład na to, jak można przywrócić układ immunologiczny np. w Crohnie czy CU na właściwe tory.
Niedawno chociażby prof. Grażyna Rydzewska ze szpitala MSWiA o tym wspominała.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2016 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved