Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Witold Jarmolowicz
Czw Paź 10, 2013 20:37
Bezpieczne odkwaszanie
Autor Wiadomość
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6435
Wysłany: Czw Paź 10, 2013 20:05   Bezpieczne odkwaszanie

Bezpieczne odkwaszanie cz.1

Na temat zakwaszenia naprodukowano mnóstwo teorii bazujących na fragmentarycznych informacjach z podręczników chemii. Takim sposobem powstały magiczne reguły typu: kwas odkwasza, mięso w tropikach zakwasza Murzynów, a pod biegunem Eskimosów odkwasza itp. Jesteśmy nieustannie bombardowani informacjami o dobrodziejstwach odkwaszania. Na to nakładają się mgliste wizje o pompie sodowej, wodzie strukturyzowanej, pH, które nie może być niskie. Niektóre z tych teorii jako żywo przypominają strażaka w niezapomnianym serialu Stanisława Barei „Zmiennicy”. Strażak tłumaczył zdziwionemu przechodniowi, że najnowszą metodą gaszenia pożaru jest podlanie go benzyną, dzięki czemu zużywa się tlen i pożar gaśnie. Podobnie skupienie się na jednym, jedynym wskaźniku kwasowości, prowadzi do nonsensów i mitologii. Później trudno to rozplątać, ponieważ temat kwasów, zasad i soli sam w sobie prosty nie jest. Spróbujmy jednak zobaczyć światełko w tym tunelu.

Substancje chemiczne można pogrupować wg różnych reguł. Jedną z metod jest podzielenie związków chemicznych na rozpuszczalne w wodzie i nierozpuszczalne, ponieważ wszystkie organizmy żywe zawierają od 50 do 99 % wody. Substancje rozpuszczalne w wodzie mogą być kwasem, zasadą lub neutralnym produktem, np. nieszkodliwą solą kuchenną, która jest efektem neutralizacji żrącego kwasu solnego przez żrącą zasadę sodową. Sól kuchenna - chlorek sodu nie może służyć ani do odkwaszania, ani do zakwaszania, ponieważ jego wodny roztwór jest dokładnie obojętny, ma odczyn kwasowy taki, jak czysta woda. To dlaczego składnik wielu proszków odkwaszających, cytrynian sodu odkwasza? Może jednak cytryna posiada właściwości odkwaszające i rację ma mistrz Tombak ze swoim 50-cio kilogramowym worem cytryn do zjedzenia przez dwa tygodnie?

Nie! Chodzi o to, że istnieją silne i słabe kwasy oraz silne i słabe zasady, które można neutralizować nawzajem w czterech kombinacjach. Intuicyjnie wiemy, że silne kwasy są żrące i łatwo reagują. Należą do nich kwas siarkowy, azotowy, solny. Silne zasady też łatwo reagują i też są żrące, tak jak np. soda żrąca (kaustyczna) lub wodorotlenek potasu. Oprócz nich znamy wiele kwasów słabych, takich, jak kwas octowy, cytrynowy, mlekowy, fosforowy. Najbardziej znaną słabą zasadą jest natomiast amoniak rozpuszczony w wodzie.

Otóż połączenie silnego związku ze słabym daje w efekcie produkt o odczynie takim, jaki ma silniejszy składnik. Istnieją cztery kombinacje.
1. Silny kwas i silna zasada neutralizują się nawzajem i dają sól o odczynie tak obojętnym, jak czysta woda. To jest przykład soli kuchennej – chlorku sodu.
2. Silny kwas i słaba zasada dają kwaśną sól, jak np. chlorek amonu, który może być wykorzystany do zakwaszania.
3. Słaby kwas i silna zasada dają sól o odczynie zasadowym, nadającą się do odkwaszania. To jest właśnie węglan sodu, połączenie bardzo słabego kwasu węglowego i silnej zasady sodowej. To jest także połączenie słabego kwasu cytrynowego i sody, czyli cytrynian sodu. Podobne własności mają wszystkie cytryniany, mleczany, octany, glukoniany w połączeniu z silnymi zasadami tzn. wodorotlenkiem sodu, potasu.
4. Słaby kwas i słaba zasada dają związek o odczynie zależnym od tego, czy kwas, czy zasada są silniejsze. Przykładem jest węglan amonu, mający odczyn słabej zasady, ponieważ kwas węglowy jest jeszcze słabszy, niż słaba zasada amonowa. Kwas węglowy, to po prostu dwutlenek węgla rozpuszczony w wodzie, czyli woda gazowana. No, teraz to już mi się dostanie od chemików za ignorowanie dysocjacji, jonu wodorowęglanowego, ciśnienia parcjalnego, stałej Henry’ego i prawa Hendersona-Hasselbacha.

Od stu lat chemicy posługują się wskaźnikiem kwasowości pH sformułowanym przez Duńczyka Soren Sorensena. Typowe roztwory mają ten wskaźnik mieszczący się pomiędzy 0 a 14. Im silniejszy kwas, tym mniejsze pH. Silne kwasy, takie jak siarkowy, azotowy, solny, mają pH=0. Podobnie silne zasady: sodowa, potasowa, mają pH=14. Pomińmy superkwasy, które wchodzą na minus pH. Czysta, świeżo destylowana woda ma odczyn obojętny, ani kwasowy, ani zasadowy, jej pH wynosi 7. Dlaczego musi to być świeżo destylowana woda, a nie po prostu destylowana? Dlatego, że w wodzie kontaktującej się z powietrzem, po pewnym czasie rozpuszczają się gazy, a wśród nich dwutlenek węgla, który z wodą tworzy słaby kwas węglowy. Powoduje to zakwaszenie czystej wody i zmniejszenie pH poniżej 6. Woda stojąca w szklance po kilku godzinach jest już lekko zakwaszona (!)
Organizm pilnuje, żeby krew tętnicza była bardzo lekko zasadowa pomiędzy 7,45 a 7,35 pH. Czy to jest duża czy mała różnica? Człowiek ma około 5 litrów krwi. Gdyby nie mechanizmy homeostatyczne, to zmianę pH z 7,45 do 7,35 mógłby spowodować dwutlenek węgla wydychany podczas jednego oddechu albo kwasek cytrynowy w ilości jednego kryształka wielkości kropki nad i. Gdyby nie te mechanizmy, to wstrzymując oddech na minutę, już byśmy się niebezpiecznie zakwasili (!) Na szczęście przyroda przewidziała, że nam się kiedyś zachce nurkować.

Na początek spytajmy, jak określić, czy jesteśmy zakwaszeni, czy może wprost przeciwnie, odkwasiliśmy się nadmiernie i czas zacząć się kwasić. Jak to zbadać?
W najprostszym wypadku, do badania odczynu kwasu lub zasady może posłużyć kilkanaście różnych barwników zmieniających swój kolor pod wpływem zmiany kwasowości. Takim barwnikiem można bezpośrednio zakroplić badany roztwór lub użyć papierka nasączonego tą substancją wskaźnikową. Bardziej dokładny pomiar umożliwiają elektroniczne mierniki, tzw. pH-metry. Pomiar takim przyrządem polega na umieszczeniu odpowiedniej elektrody w badanym roztworze i odczytaniu wyniku.
Tylko gdzie tę elektrodę wetknąć, żeby ocenić stopień naszego zakwaszenia? Różne narządy wymagają różnych odczynów. Ciągle słyszymy o potrzebie odkwaszania, a przecież żołądek musi być silnie zakwaszony, na poziomie pH=2. Litr soku żołądkowego zawiera ponad dwa gramy kwasu solnego. Osoby cierpiące na zbyt małą kwasowość mają nieustanne problemy z trawieniem i wcale nie są szczęśliwe z powodu odkwaszonego żołądka. Analogicznie, odkwaszony mocz sprzyja rozwojowi patogennych bakterii, które w ostatecznym rozrachunku mogą nam zniszczyć serce, stawy i zaburzyć prawidłowe działanie układu immunologicznego. Z kolei ślina nie powinna być kwaśna, ponieważ kwas niszczy zęby nawet na drodze czysto chemicznej, o bakteriach chorobotwórczych nie wspominając.
Tak więc, po pierwsze, różne tkanki i narządy wymagają różnego odczynu, zasadowego albo silnie kwasowego. Po drugie, u podstaw zakwaszenia mogą leżeć zupełnie odmienne procesy metaboliczne i choroby. Bez dokładnej analizy potrzeb organizmu, nieprzemyślane odkwaszanie może przynieść więcej szkody, niż pożytku. Po trzecie, odkwaszające działanie wywierają związki metali takich jak, sód, potas, wapń, magnez, wszakże np. chlorek sodu, czyli sól kuchenna, jest tak samo doskonale obojętny, jak woda destylowana i zupełnie nie odkwasza. Jednocześnie jony tych metali pełnią wobec siebie antagonistyczne funkcje. Sód występuje głównie we krwi i płynach zewnątrzkomórkowych a podobny do niego chemicznie potas znajduje się prawie wyłącznie wewnątrz komórek. Ponadto na równowagę i rozmieszczenie w organizmie jonów tych metali wpływa poziom glukozy, białek, hemoglobiny, hormonów oraz praca nerek, płuc, wątroby, układu trawiennego i gruczołów potowych. Ważnym elementem równowagi kwasowo-zasadowej wewnątrz komórek jest też kwas fosforowy i jego sole. To ten sam kwas, który jest powszechnie dodawany do coli i płynów odrdzewiających.
Istnieją cztery główne stany zaburzeń równowagi kwasowo-zasadowej, wymagające odmiennych terapii.
1. Kwasica oddechowa.
2. Zasadowica oddechowa.
3. Kwasica metaboliczna.
4. Zasadowica metaboliczna.

W ostrej formie, gdy odchylenie od normy jest znaczne, zaburzenia te zagrażają życiu i wymagają intensywnego leczenia szpitalnego. W formie łagodnej, przewlekłej, życiu nie zagrażają, ale powodują kumulowanie się w organizmie szkodliwych metabolitów i po latach prowadzą do różnych schorzeń.
Pożywienie dostarcza składników budulcowych dla naszego organizmu oraz energii. Mniej więcej 80 % pożywienia jest spalane, a uzyskana energia wykorzystana do pracy narządów wewnętrznych, do utrzymania stałej temperatury ciała, właściwego stężenia roztworów i ich kwasowości wewnątrz komórek, w płynie pozakomórkowym oraz we krwi. To podstawowe zużycie energii wzrasta podczas wysiłku fizycznego od półtora do pięciu razy. Głównym produktem spalania jest dwutlenek węgla. Nawet na żywieniu bezwęglowodanowym produkcja tego gazu nie zmniejsza się znacznie, nadal organizm wytwarza ponad 70 % tej ilości, co na żywieniu standardowym. Przeciętny człowiek produkuje w ciągu doby około 800 g tego gazu, który w połączeniu z wodą tworzy kwas węglowy, główny czynnik zakwaszający organizm na wszystkich poziomach metabolicznych. W wyniku różnych przemian metabolicznych w organizmie powstają również inne kwasy. W przeciwieństwie do kwasu węglowego, pozostałe kwasy nie są gazami, zatem wydalane mogą być tylko przez nerki, układ trawienny i skórę. W ciągu doby organizm wytwarza ich bardzo niewiele, poniżej 10 g, a więc kilkadziesiąt razy mniej, niż dwutlenku węgla – CO2. Te kwasy to głównie kwas siarkowy, fosforowy i niewielkie ilości kwasów organicznych, takich jak kwas moczowy, mlekowy i keto kwasy. Ponadto źródłem kwasów może być pożywienie, zarówno bezpośrednio, w postaci dużej ilości kwaśnych produktów jak i pośrednio, w postaci alkoholu i trucizn metabolizowanych do różnych kwasów.
Żeby kompetentnie ocenić stan kwasowy organizmu trzeba wykonać pomiary krwi tętniczej w wyspecjalizowanych ośrodkach. Należy oznaczyć nie tylko współczynnik pH, ale również stężenie kwasu węglowego, stężenie wodorowęglanów (jest to głównie wodorowęglan sodu, czyli tzw. sodka oczyszczana) oraz stężenie tlenu. Ponadto należy wykonać analizę moczu, nie tylko pod kątem pH, ale również oznaczyć zawartość wielu innych składników, a czasem dokonać testowej próby zakwaszania chlorkiem amonu. W warunkach domowych jedyną dostępną metodą jest możliwość zbadania pH moczu oraz przybliżone oznaczenie stężenia glukozy i ciał ketonowych z pomocą pasków testowych. Dobrze jest taki test wykonać od czasu do czasu ze względu na możliwość przesadzenia z odkwaszaniem.
Odczyn pH moczu powinien być kwaśny, około 5,5 pH, bowiem odczyn zasadowy powyżej pH=7 sprzyja wytrącaniu się nerkowych kamieni zbudowanych z fosforanu wapnia i ułatwia bakteriom tworzenie odpornych na wszystko kolonii zwanych filmem bakteryjnym. Przeciwdziała temu spożywanie żurawiny, która wywiera działanie zakwaszające i antyseptyczne w układzie moczowym. Z drugiej strony pH moczu nie powinno być mniejsze niż 5, ponieważ przy tak silnej kwasowości zmniejsza się 10-krotnie rozpuszczalność kwasu moczowego i wytrącają się kamienie moczanowe.

Kwasica oddechowa
Przyczyną kwasicy oddechowej jest niedostateczne wydalanie dwutlenku węgla przez płuca. Dwutlenek węgla jest wytwarzany w podstawowych procesach życiowych w ilości 0,8 kg na dobę. Z wodą tworzy kwas węglowy w ilości czterdzieści razy większej, niż wszystkie pozostałe kwasy produkowane w organizmie, dlatego kwasica oddechowa w formie ostrej zagraża życiu i wymaga natychmiastowych działań medycznych. Przewlekła kwasica oddechowa może trwać przez wiele lat i prowadzić do różnych dodatkowych schorzeń. Kwasica oddechowa może być spowodowana przez choroby neurologiczne, ograniczoną ruchomość klatki piersiowej, choroby płuc i opłucnej, choroby serca, nocny zespół bezdechu, niewłaściwie ustawiony aparat sztucznego oddychania, zatrucia powodujące porażenie układu oddechowego.


Zasadowica oddechowa
Zasadowica oddechowa, odwrotnie niż kwasica, jest spowodowana przez nadmierne wydalanie dwutlenku węgla przez płuca podczas nadmiernie intensywnego oddychania. Przyczyną mogą być nowotwory i zmiany zwyrodnieniowe lub choroby neurologiczne, pobudzenie ośrodka oddechowego przez infekcje, trucizny, amoniak, histeria, niedotlenienie.

Kwasica metaboliczna
Czyste kwasice metaboliczne wynikają z nadmiernej produkcji kwasów innych niż dwutlenek węgla, niedostatecznego ich wydalania lub nadmiernej utraty zasad. Do pewnej granicy mogą być skompensowane przez intensywne oddychanie zwiększające wydalanie dwutlenku węgla, co ma działanie odkwaszające. Przyczyny kwasic metabolicznych:
1. Nadmierne wytwarzanie kwasów takich jak: ciała ketonowe, kwas mlekowy oraz wrodzone defekty enzymatyczne przetwarzania kwasów tłuszczowych i aminokwasów.
2. Zaburzenie wydalania kwasów spowodowane niewydolnością ostrą lub przewlekłą nerek, co prowadzi do obniżenia pH (zakwaszenia), wzrostu stężenia mocznika, kreatyniny, azotu niebiałkowego, kwasu moczowego, fosforanów, siarczanów, potasu, magnezu oraz obniżenie stężenia sodu, wapnia, chlorków.
3. Nadmierne wydalanie zasad spowodowane chorobami nerek lub zaburzeniami hormonalnymi.
4. Zatrucie metanolem, etanolem, glikolem etylenowym, salicylanami.
5. Pozajelitowe odżywianie fruktozą, sorbitolem.
6. Stosowanie różnych leków, w tym metforminy, niektórych diuretyków i antybiotyków
7. Wrodzone wady genetyczne
8. Choroby innych narządów, szczególnie tarczycy i wątroby, choroby autoimmunologiczne.
9. Przeszczep nerki powodujący jej przewlekłe odrzucanie.
10. Biegunki i odchudzanie się środkami przeczyszczającymi
10. Spożywanie dużej ilości produktów kwasotwórczych i/lub niewielkiej ilości zasadotwórczych.

Zasadowica metaboliczna
Zasadowica metaboliczna może być spowodowana przez nadmierne odkwaszanie się, silne wymioty, biegunki, niektóre leki odwadniające, nadmierną utratę kwasów z moczem oraz niedobór potasu lub jego nadmierne wydalanie w wyniku leczenia, chorób układu pokarmowego i nerek, nowotworów oraz zaburzeń hormonalnych. Organizm może skompensować zasadowicę poprzez zmniejszenie intensywności oddechów, modyfikację swoich szlaków metabolicznych oraz doprowadzić do paradoksalnej reakcji nerek, które zwiększają wydalanie kwasów i pogłębiają zasadowicę.

Jak widać, przyczyny zakwaszenia lub odkwaszenia organizmu mogą być bardzo różne, natomiast zakwaszenie moczu może wystąpić zarówno w kwasicy, jak i zasadowicy. Co więcej, prawidłowy poziom zasadowego potasu we krwi może współistnieć z niedoborem potasu w komórkach i silnym zakwaszeniem środowiska wewnątrzkomórkowego. I odwrotnie, niski poziom zasadowego potasu we krwi może występować w kwasicy i zasadowicy. Wynika to z tego, że głównym elektrolitem krwi jest sód, wapń i chlor, natomiast głównym elektrolitem we wnętrzu komórek potas, magnez i fosfor. Żeby komórki nie „puchły” ani nie „wysychały” wewnątrz i na zewnątrz nich musi być jednakowe ciśnienie osmotyczne i kwasowość, czyli muszą być właściwe stężenia rozpuszczonych substancji po obu stronach błony komórkowej. W przypadku zapotrzebowania na zmniejszenie kwasowości krwi, z wnętrza komórek może być pobrany potas, przez co komórki zostają zakwaszone, a jednocześnie krew może zyskać odczyn nadmiernie zasadowy, co sugerowałoby terapię zakwaszającą. Może też w tym wypadku wystąpić paradoksalne zakwaszenie moczu, pomimo zasadowicy, zaś sama zasadowica może być spowodowana niedoborem zasadowego potasu.

Z tych powodów proste regułki; musisz się odkwasić są bezwartościowe. W przeciwieństwie do odkwaszania, diagnoza, czy powinniśmy się odchudzić jest banalna, wystarczy spojrzeć w lustro. Natomiast rzetelna analiza zapotrzebowania na sód, potas, wapń, magnez i fosfor wymaga szczegółowych badań i zdiagnozowania chorób, których jest kilkadziesiąt oraz sprawdzenia, jaki jest wpływ lekarstw, które przyjmujemy. Jak z tego wybrnąć?
Z pomocą Formuły 4eS. Przeciętny człowiek jest przeciętnie zdrowy, a jeżeli choruje na coś poważnie, to ma te choroby dokładnie zdiagnozowane. Jeżeli do tej wiedzy dołożymy paski badające odczyn kwasowy pH moczu, będziemy się mogli w miarę skutecznie odkwasić, o ile w ogóle jest to nam potrzebne.

Przede wszystkim należy jasno powiedzieć, na równowagę zasadowo-kwasową wpływa suma tego, co jemy i wdychamy oraz tego, co wydychamy i wydalamy. Jest to dokładnie taka sama ilość! U dorosłego człowieka, który nie rośnie, nie chudnie ani nie tyje, dokładnie to samo, co spożywa, jest wydalane na zewnątrz, nie pozostaje ani jeden gram.
Każdego dnia 20 procent pożywienia jest wykorzystane do zastąpienia drobinek w naszych tkankach i enzymach, na nowe. Ale te stare, zdemontowane cząsteczki dołączają do pozostałych 80 % pożywienia i razem są spalane. Bilans jest więc taki, że wszystko, co z posiłku było wchłonięte, ostatecznie zostanie spalone i wydalone na zewnątrz w postaci dwutlenku węgla, pary wodnej, moczu, złuszczającego się naskórka, rosnących i wypadających włosów. Pozostała część niestrawiona pożywienia też jest codziennie wydalana. Gdyby organizm zachomikował codziennie tylko 10 g pożywienia i nie spalił go, to po roku dana osoba przytyłaby 3,5 kg, a po 10 latach 35 kg. Ponieważ zdrowi ludzie utrzymują stałą wagę przez lata, więc udowadnia to, że z ton pożywienia, które zjadamy przez lata, nasze organizmy nie magazynują nawet jednego grama. Oczywiście średnio, w skali wielu lat. Bezpośrednio po jedzeniu organizm trawi i magazynuje pożywienie na czas kilku godzin, do następnego posiłku. Jeszcze ściślej ta reguła dotyczy równowagi kwasowo-zasadowej i równowagi elektrolitów, ponieważ metale nie mogą być wzorem glukozy spalone i wydalone przez płuca. Cały sód, potas, wapń, magnez, który zjadamy w pożywieniu i suplementach musi być w tej samej ilości wydalony, głównie z moczem oraz jako niestrawiony odpad. Analogicznie, jeżeli jemy dużo produktów kwaśnych, np. 50 kg cytryn wg zaleceń Tombaka, to mocz będzie bardzo kwaśny, ponieważ organizm musi jakoś ten kwas wydalić. Podobnie, przyjmując odkwaszające suplementy, stopniowo doprowadzimy do tego, że mocz będzie zawierał dużo potasu, wapnia, magnezu i stanie się zasadowy, co też jest szkodliwe. Ponadto, gdy przestaniemy się suplementować, mocz wróci do swojej naturalnej kwasowości pH=5,5.
Jak więc się odkwaszać?
Jednostronne suplementy nie zawsze są właściwe, ponieważ sód, potas, wapń, magnez pełnią różne, przeciwstawne role w naszych organizmach, pomimo, że wszystkie odkwaszają.
Należy zatem uwzględniać te różnice i dostosowywać do trapiących nas schorzeń oraz leków, które bierzemy. Z lekami jest prosta sprawa. Producenci, żeby pozbyć się roszczeń pacjentów, do każdego opakowania dołączają długą listę skutków ubocznych. Ta lista jest dłuższa, niż mają lekarze w katalogach przeznaczonych tylko dla medyków. Dlatego lekarze przepisując jakiś lek rzeczywiście wiedzą mniej, niż pacjent, który dokładnie ulotki czyta. Jeżeli w ulotce przeczytamy, że przepisany na nadciśnienie tiazyd zwiększa wydalanie potasu, to oczywiście powinniśmy zastosować suplement z potasem. Jeżeli natomiast diuretyk oszczędza wapń, to powinniśmy stosować suplement z małą ilością wapnia. Jeżeli z kolei mamy skłonności do kamicy nerkowej, to wskazane będzie zastosowanie potasu w postaci cytrynianu. Jeżeli są to kamienie fosforanowe, powinniśmy pilnować, żeby mocz nie osiągał nigdy odczynu zasadowego. I odwrotnie, w przypadku kwasu moczowego powinniśmy pilnować, żeby mocz nie był zbyt kwaśny. Itd.

Generalnie zdrowy organizm jest dobrze przygotowany do neutralizowania kwasów powstających nieuchronnie każdego dnia w obrocie metabolicznym. Natomiast wieloletnie błędy żywieniowe, przewlekłe schorzenia oraz leki stopniowo wyczerpują zdolności organizmu do odkwaszania. Następuje wówczas gromadzenie różnych kwaśnych metabolitów w tzw. macierzy pozakomórkowej, czyli sieci włókien białkowych otaczających komórki. Z oczywistych powodów oczyszczenie tej macierzy z kwaśnych toksyn to proces powolny, trwający wiele miesięcy. Nie da się go przyspieszyć spożywając większe ilości suplementów, ponieważ, jak wyżej uzasadniano, organizm wszelkie nadwyżki wydala niewykorzystane. Gdy przekroczymy dzienne zdolności wydalnicze, zamiast odkwaszenia dorobimy się nowych schorzeń, a kwasy pozostaną.

Reguły bezpiecznego odkwaszania

1. Bezwzględnie ostre zaburzenia równowagi kwasowo-zasadowej należy leczyć w szpitalu, ponieważ śmiertelność tych chorób dochodzi do 50 %. W przypadku schorzeń przewlekłych stosować reguły, jak niżej.
2. Należy dokładnie zapoznać się z działaniami ubocznymi przyjmowanych leków i dostosować do tego skład suplementu.
2. Generalnie najbezpieczniejsze są obecnie suplementy w postaci cytrynianów.
3. Wskazane są suplementy mieszane, złożone z potasu, wapnia, magnezu.
4. Należy uwzględnić ewentualne zaburzenia stężeń elektrolitów, choroby nerek, wątroby oraz inne schorzenia.
a) Niewydolność nerek wymaga ograniczenia suplementów i białka w stopniu zależnym od nasilenia choroby. Nerki są jedynym narządem z obrotem metabolicznym dwukrotnie bardziej intensywnym, niż mózg czy wątroba, dlatego są wrażliwe na przeciążenie.
b) W przypadku kamieni szczawianowo-wapniowych należy unikać suplementów fosforanowych i węglanowych, a stosować cytrynian potasu, ponieważ kwas cytrynowy tworzy z wapniem rozpuszczalny związek.
c) W przypadku kamieni moczanowych należy nie dopuszczać do nadmiernej kwasowości moczu, powinna ona być wyższa, niż pH=5,5 a jeszcze lepiej prawie 7.
d) Należy unikać odkwaszania moczu powyżej pH=7, ponieważ wówczas wytrącają się kamienie fosforanowo-wapniowe i patogenne bakterie uzyskują dobre warunki do rozwoju.
e) W przypadku osteoporozy należy stosować suplementy cytrynianowe, a unikać fosforanowych i węglanowych, ponieważ są one trudno rozpuszczalne i trudno wchłaniane. Stosowane diuretyki powinny oszczędzać wydalanie wapnia.
5. Generalnie należy zażywać niewielkie ilości suplementów, ale przez okres miesięcy. Dzienna dawka powinna powodować niewielkie zmniejszenie kwasowości moczu, tzn. niewielkie podwyższenie pH, o 0,5 jednostki. Wskazane jest kontrolowanie tego z pomocą pasków testowych raz na tydzień. Wyjątkiem jest występowanie kamieni moczanowych, należy wówczas utrzymywać pH w pobliżu 7.
6. Nie należy dopuszczać do ketozy, tzn. spożywać 70-100 g węglowodanów i nie przejadać się tłuszczami.
7. Białko w ilości 50-150 g nie stanowi silnego czynnika zakwaszającego. Ponadto może być źródłem amoniaku, który nerki wykorzystują do odzyskiwania wodorowęglanów i odkwaszania tą drogą krwi. Dwa aminokwasy białka zawierają siarkę, z której powstaje kwas siarkowy. Jest to w przeważającej mierze białko zwierzęce. Stąd wyciągnięto pochopny wniosek, że białko zwierzęce zakwasza, a roślinne odkwasza. Tymczasem w ciągu doby powstaje tylko 5 g kwasu siarkowego, a 800 g kwasu węglowego.
8. Prostym i bezpiecznym sposobem odkwaszania jest picie większych ilości wody, rzędu dwóch litrów. Najbardziej efektywne jest popijanie wody regularnie przez cały dzień. Wskazane, żeby to była woda wapniowo-magnezowa
9. Odkwaszające działanie wywierają produkty zawierające duże ilości potasu, wapnia, magnezu i jednocześnie dostarczające niewielkie ilości energii. Najwięcej wapnia zawierają nasiona maku, 14 razy więcej, niż ser biały, wszakże te nasiona dostarczają także 480 kcal/100g energii i nie da się ich dużo zjeść. Dlatego najkorzystniejszym źródłem odkwaszających soli mineralnych są warzywa, ponieważ mają dosyć dużo soli i bardzo niewiele energii. W następnym wydaniu przedstawimy warzywa najbardziej korzystne.
10. Należy kierować się Formułą 4eS. Jeżeli nasze samopoczucie pogarsza się, jeżeli pobolewają nas nerki, należy zmienić suplementy i sprawdzić, czy nie występują ciała ketonowe w moczu.

Witold Jarmołowicz
Poradnik Dobrego Zdrowia 2011-02
Ostatnio zmieniony przez Witold Jarmolowicz Śro Lis 06, 2013 08:46, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6435
Wysłany: Czw Paź 10, 2013 20:11   

Bezpieczne odkwaszanie cz. 2


W lutowym Poradniku napisaliśmy:
Na temat zakwaszenia naprodukowano mnóstwo teorii bazujących na fragmentarycznych informacjach z podręczników chemii. Takim sposobem powstały magiczne reguły typu: kwas odkwasza, mięso w tropikach zakwasza Murzynów, a pod biegunem Eskimosów odkwasza itp. Jesteśmy nieustannie bombardowani informacjami o dobrodziejstwach odkwaszania. Na to nakładają się mgliste wizje o pompie sodowej, wodzie ustrukturyzowane i pH, które nie może być za niskie. Skupianie się na jednym, jedynym wskaźniku kwasowości, prowadzi do nonsensów i mitologii. Później trudno to rozplątać, ponieważ temat kwasów, zasad i soli sam w sobie prosty nie jest.

W miarę zgłębiania zagadnienia powoli pojawia się jednak światełko w tym tunelu.
Równowaga kwasowo-zasadowa jest nierozerwalnie związana z metabolizowaniem pożywienia i oddychaniem. Nie wolno równoważyć samej kwasowości w oderwaniu od aktualnych procesów toczących się w organizmie. Takie bezkrytyczne odkwaszanie w skrajnym wypadku może w ostatecznym efekcie po latach doprowadzić do otyłości, cukrzycy, kamieni nerkowych i żółciowych, anemii, degradacji mięśni oraz układu kostnego, uszkodzenia mózgu w postaci demielinizacji neuronów, obrzęków ciała i schorzeń z niedoborów ważnych składników odżywczych. Nie ma w tym żadnej przesady. Spotykamy osoby, które fałszywie pojmując odkwaszanie, drastycznie ograniczają białkowe produkty zwierzęce, co prowadzi w pierwszym kroku do obrzęków głodowych, a potem wyzwala poważniejsze schorzenia. Zresztą, zwolennicy każdej ortodoksji zdrowotnej wcześniej, czy później wypracowują sobie schorzenia wymagające twardych leków i lądują w darmowej, uspołecznionej służbie zdrowia. Przy czym koszty tej „darmowej” pomocy są bardzo wysokie: konieczność leczenia objawowego do końca życia.

Przypomnijmy podstawowe reguły, którym powinno podlegać bezpieczne odkwaszanie.
1. Każdy spożyty kwas zakwasza, cytrynowy również. Natomiast kwas cytrynowy jest słabym kwasem, wykorzystywanym we wszystkich komórkach w cyklu Krebsa, więc organizm radzi sobie z plasterkiem cytryny wrzuconym do herbaty. Szkodliwa jest pseudoterapia polegająca na zjedzeniu worka cytryn w przeciągu dwóch tygodni, bowiem i takie osoby spotykamy.
2. Odkwaszają sole słabych kwasów i silnych zasad, czyli odkwaszają takie metale, jak sód, potas, wapń i magnez. Ale te metale odkwaszają w połączeniu ze słabymi kwasami, takimi, jak kwas węglowy, cytrynowy, mlekowy itp. Połączenia tych metali z silnymi kwasami typu solny, siarkowy, azotowy, są doskonale obojętne, dlatego chlorek potasu ani sól kuchenna nie mają najmniejszych własności odkwaszających, są natomiast niezbędne do życia, jako źródło jonów chloru, sodu, potasu. Tak więc odkwasza cytrynian potasu lub kwaśny węglan sodu (sodka oczyszczana) a nie odkwasza chlorek potasu ani chlorek sodu. Na marginesie, stąd pochodzi magiczne przekonanie, że cytryna odkwasza, bo przecież w proszku odkwaszającym spotykamy cytryniany.
3. Odkwaszają, co oczywiste, wszystkie zasady, czyli wodorotlenki metali i amoniak. Ponieważ są to substancje mniej lub bardziej żrące oraz szkodliwe, w praktyce jedynie nerki mogą wykorzystać do odkwaszania amoniak, powstający z białka.
4. Wszystkie kwasy, które spożywamy i produkujemy, muszą być wydalone na zewnątrz poprzez płuca i nerki. Praktycznie nie ma innych liczących się dróg. Również tymi drogami są wydalane prawie wszystkie wchłonięte do krwiobiegu składniki spożytych pokarmów. U zdrowego człowieka nie pozostaje ani jeden gram czegokolwiek zjedzonego. W procesie tym aktywnie uczestniczy wątroba, uruchamiając odpowiednie szlaki metaboliczne, jednak sama ma niewielkie możliwości wydalnicze, tylko poprzez sok żółciowy, wchłaniany potem ponownie w jelitach.
5. Przez płuca jest wydalany w ciągu każdej doby ponad kilogram kwasu węglowego w postaci dwutlenku węgla (800 g) oraz pary wodnej (400 g). Ćwiczenia oddechowe mogą usprawnić ten proces i częściowo skompensować zaburzoną funkcję wydalniczo-odkwaszającą nerek. Wskazuje to również, że wypicie jednego litra gazowanej wody mineralnej nie ma większego znaczenia, gdyż taka woda dostarcza zaledwie około jednego grama dwutlenku węgla CO2 i nie zmienia znacząco bilansu tego gazu, ponieważ taką ilość CO2 nasz organizm wytwarza i wydala co dwie minuty. Nawet, gdyby ktoś jadł tylko sam smalec i jajka, to i tak jego płuca wydalałyby 1 g dwutlenku węgla w ciągu trzech minut.
6. Pozostałe kwasy nielotne są wydalane przez nerki w ilości zaledwie kilkunastu gramów na dobę. Zaburzenie tego właśnie procesu może prowadzić na przestrzeni lat do patologicznego zakwaszenia i rzeczywistej konieczności odkwaszania suplementami.
7. Organizm utrzymuje odczyn krwi na poziomie lekko zasadowym rzędu pH 7,35-7,45. Jest to tak wąski zakres, że mały kryształek kwasku cytrynowego wprowadzony do krwi spowodowałby przekroczenie tego zakresu. W podobnie wąskim zakresie utrzymywana jest kwasowość płynów międzykomórkowych oraz elektrolitów wewnątrz komórek.

Dlaczego zatem zjedzenia ogórka kiszonego nie prowadzi do śmierci? Ponieważ krew i płyny wewnątrzkomórkowe mają własności buforowe. Ta właściwość pozwala na utrzymanie chwilowej wartości pH na stałym poziomie, niezależnie od dodawanych kwasów lub zasad. Istnieje wiele mieszanin o własnościach buforujących, wykorzystywanych z pożytkiem w przemyśle chemicznym. W najprostszym wypadku składają się one z roztworu słabego kwasu wymieszanego z roztworem soli tego słabego kwasu z silną zasadą.
W naszej krwi 70% buforu utrzymującego stałe pH, to mieszanina kwasu węglowego i kwaśnego węglanu sodu. W uproszczeniu, słaby kwas węglowy, to dwutlenek węgla rozpuszczony w wodzie, natomiast kwaśny węglan sodu, czyli sodka oczyszczana, to połączenie słabego kwasu węglowego z silną zasadą sodową. Pomimo nazwy, kwaśny węglan sodu ma odczyn lekko zasadowy, który neutralizuje kwaśny odczyn dwutlenku węgla. W praktyce sód jest dostarczany do organizmu w postaci obojętnego chlorku sodu (soli kuchennej) i odpowiednio przetwarzany w szlakach metabolicznych. Kilka procent buforu krwi stanowią związki sodu z kwasem fosforowym i białkami. Jak widać, sól kuchenna jest niezbędna do życia i jej niedobór prowadzi do śmiertelnych zaburzeń. Taka sytuacja może wystąpić w gorącym klimacie na skutek utraty części soli z potem i picia czystej wody, nie rekompensującej utraty tych soli, głównie utraty chlorku sodu. Niedobór sodu może również wystąpić w różnych chorobach, także w niewyrównanej cukrzycy. Dlaczego zatem powszechnie zaleca się ograniczanie soli, tak niezbędnej do życia? Ponieważ współcześnie przeciętny człowiek w samym tylko pieczywie spożywa kilkakrotnie więcej sodu, niż potrzeba, a do tego jeszcze dosala wszystko. Natomiast żywienie niskowęglowodanowe, szczególnie wg ketogennej proporcji B:T:W=1:3:0,5 charakteryzuje się niskim spożyciem tego pierwiastka, czasem nawet zbyt niskim, w przypadku osób ortodoksyjnie przywiązanych do jakichś reguł.
Pozostałe 21 % stanowi bufor składający się z hemoglobiny współpracującej z opisanym powyżej buforem węglanowym. Kwasowość hemoglobiny jest zależna od stopnia wysycenia tlenem.
Jak sama nazwa wskazuje, bufor chemiczny służy do bieżącego utrzymywania kwasowości lub zasadowości na odpowiednim poziomie. Podobnie zbiorniki retencyjne na rzekach służą do chwilowego powstrzymywania fali powodziowej. Jeżeli jednak fala powodziowa przekracza możliwości gromadzenia wody w zbiorniku, następuje katastrofa. Podobnie bufory chemiczne mają określoną pojemność, po przekroczeniu której przestają spełniać swoją funkcję. Dodanie zbyt dużej ilości kwasu lub zasady powoduje, że odczyn roztworu przestaje być stały i zaczyna się szybko zmieniać w miarę dalszego dodawania kwasów lub zasad. Wówczas bufor, tak, jak zbiornik retencyjny, przepełnia się. Oczywistym jest zatem, że gromadzone nieuchronnie we krwi kwaśne lub zasadowe metabolity muszą być wydalane poza organizm, podobnie, jak napływająca do jeziora woda musi odpływać. W normalnych warunkach metabolity są wydalane głównie przez płuca i nerki i dlatego to te narządy są odpowiedzialne za długoterminowe działania prowadzące do utrzymania właściwego pH. Natomiast chwilowe wahania pH, spowodowane np. zjedzeniem plasterka cytryny, są kompensowane przez opisane wyżej chemiczne bufory znajdujące się we wszystkich płynach ustrojowych: w osoczu, w płynie pozanaczyniowym, który nasyca wszystkie tkanki oraz w płynach wewnątrz komórek.
Skąd organizm bierze sodkę oczyszczaną, potrzebną do buforowania krwi? Wytwarza ją z soli kuchennej. Czy nie można po prostu dosypywać sodki do pożywienia zamiast soli? Nie można, ponieważ ewolucyjnie organizmy nie miały nigdy w otoczeniu sodki i nie miały okazji przystosować się do tego. Ponadto do życia potrzebny jest też chlor zawarty w chlorku sodu, którego nie ma w sodzie oczyszczanej. Dwie trzecie elektrolitów we krwi, to neutralna sól kuchenna. I wreszcie sodka oczyszczana ma odczyn zasadowy i neutralizuje kwas solny w żołądku, natomiast sól kuchenna nie tylko ma odczyn obojętny, ale także dostarcza chlor do produkcji kwasu solnego. Zwykłe mieszanie soli kuchennej z czymkolwiek nie powoduje rozdzielenia soli na kwas solny i węglan sodu, ponieważ kwas solny i sód wykazują bardzo silne powinowactwo chemiczne. Samoistnie taka reakcja nie zajdzie, ponieważ kwas węglowy jest znacznie słabszy, niż solny. Mieszanie soli z gazowanym napojem nie zainicjuje żadnej reakcji. Żeby z soli wytworzyć kwas solny i węglan sodu, niezbędne są enzymy komórek okładziny żołądka oraz energia dostarczana przez cząsteczki ATP.

Do odkwaszania może posłużyć odpowiednia technika oddechowa oraz suplementy zawierające sole sodu, potasu, wapnia i magnezu pochodzące od słabych kwasów takich, jak cytrynowy, mlekowy, octowy, węglowy itp. Z punktu widzenia samego odkwaszania jest obojętne, które z tych soli zastosujemy. Natomiast rozpatrując dzienne zapotrzebowanie organizmu na pierwiastki oraz uwzględniając schorzenia danej osoby, należy wybrać jedne substancje, a unikać innych, o czym pisaliśmy w lutowym Poradniku.

Również w naszym pożywieniu powinny przeważać produkty sprzyjające odkwaszaniu, ponieważ w procesach życiowych powstaje dużo metabolitów kwaśnych. Produkty odkwaszające zawierające dużo potasu, wapnia i magnezu. Dlaczego nie sodu? Ponieważ w produktach żywnościowych sód jest dodawany w procesie produkcyjnym, jako sól kuchenna, która nie ma własności odkwaszających, za to występuje w nadmiarze. Wszakże zawartość wapnia, magnezu i potasu w 100 g produktu, to za mało, żeby ocenić potencję odkwaszającą. Należy uwzględnić również inne czynniki, a w szczególności ilość energii dostarczanej w 100 g tego produktu. Tak np. suma wapnia, magnezu i potasu w 100 g pomidorów wynosi tylko 300 mg, a w 100 g suszonych moreli aż 1850 mg, ale jednocześnie 100 g pomidorów dostarcza zaledwie 15 kcal energii, czyli można je jeść kilogramami, natomiast 100 g suszonych moreli dostarcza 285 kcal głównie w postaci cukru. W ostatecznym rozrachunku należy więc podzielić ilość minerałów przez wartość kaloryczną 100 g danego produktu. Dodatkowo należy uwzględnić inne własności, takie, jak np. duża ilość szczawianów albo cukrowców. Dopiera taka analiza umożliwia wiarygodną ocenę zdolności odkwaszających.
Tak, jak można się spodziewać, największy potencjał odkwaszający wykazują warzywa, ponieważ zawierają mało energii i dużo soli mineralnych.

Nazwa produktu K,Ca,Mg /E Suma K,Ca,Mg E uwagi
mEq/kcal mEq kcal
Kawa, napar bez cukru 100 4,7 2 z kofeiny powstaje kwas moczowy
Boćwina 57 22,6 17 zawiera szczawiany
Szpinak 40 15,1 16 zawiera szczawiany
Seler naciowy 37 11,3 13 silnie uczula
Jarmuż 35 24 29 mało popularne
Pietruszka, liście 35 33,3 41 spożywa się w niewielkich ilościach
Rabarbar 34 7,2 9 zawiera szczawiany
Kapusta kw. 30 7,8 11 zawiera kwas mlekowy
Szczaw 29 14,1 21 zawiera szczawiany
Ogórek kwaszony 27 7 11 zawiera kwas mlekowy
Kapusta pekińska 26 7,4 12
Cukinia 26 9 15
Rzodkiewka 25 8,2 14
Szparagi 24 10,3 18
Pomidor 24 8,4 15
Koper ogrodowy 24 14,6 26 spożywa się w niewielkich ilościach
Seler korzeniowy 24 11,8 21 silnie uczula
Pieczarka 23 9 17
Brokuły 22 14,2 27
Sok pomid. 21 6,3 13
Bakłażan 20 10 21 mało popularne
Szczypiorek 20 13,6 29 spożywa się w niewielkich ilościach
Fasola szparagowa 19 11,9 27
Cykoria 18 9 21 mało popularne
Brukselka 18 15,4 37
Dynia 18 11,6 28
Otręby pszenne 17 75,5 185 dużo błonnika, nietolerancje pokarm.
Chrzan 17 26,5 67 spożywa się w niewielkich ilościach
Por 17 9,7 24 spożywa się w niewielkich ilościach
Pietruszka, korzeń 16 14,7 38 spożywa się w niewielkich ilościach
Sałata 16 5,4 14
Koncentrat pomidorowy 30% 16 34,6 92 produkt przetworzony, konserwow.
Rzepa 16 10 26 ciężkostrawna
Marchew 16 10,3 27
Włoszczyzna 16 9,6 25
Kapusta czerwona 16 10,2 27
Kalarepa 16 10,7 29
Melon 15 13,1 36 mało popularne, dużo węglowodanów
Ogórek 15 4,7 13
Kapusta biała 15 10,3 29
Porzeczki czarne 15 12,3 36 dużo węglowodanów prostych
Papryka zielona 14 5,9 18
Burak 14 12,4 38 zawiera szczawiany
Kalafior 14 7,1 22
Przyprawa "Jarzynka" 13 27,8 90 silnie solone, przetworzone
Pasternak 13 16,8 56 mało popularne, dużo węglowodanów
Porzeczki białe 13 9,4 31 dużo węglowodanów prostych
Maliny 13 8,7 29 dużo węglowodanów prostych
Papryka czerwona 12 8,1 28
Zupa pomidorowa 12 3,1 11

W tabeli przedstawione są typowe produkty, współczynniki ich potencjału odkwaszającego, suma jonów potasu, wapnia i magnezu K,Ca,Mg podana w mEq na 100 g, ponieważ taki sposób dokładniej odwzorowuje zdolność odkwaszania niż zwykłe miligramy. Chodzi o to, że 12 mg magnezu ma taką siłę neutralizacji kwasów, jak 20 mg wapnia, 23 mg sodu lub 39 mg potasu. W następnych kolumnach tabeli jest kolejno: wartość energetyczna 100 g produktu oraz uwagi. Pomimo wysokiego potencjału odkwaszającego produkty z początku tabeli mają wady takie, jak duża ilość szczawianów, metabolizowanie do kwasu moczowego, silne własności alergiczne, dlatego są oznaczone różowym kolorem, jako wymagające uwagi. Żółtym kolorem są oznakowane produkty mało popularne, spożywane w niewielkich ilościach lub same w sobie kwaśne pomimo wysokiego wskaźnika odkwaszającego, a więc mniej skuteczne. Zielonym kolorem są oznakowane produkty najbardziej przydatne w odkwaszaniu.
Zaskakujące jest, że absolutnym liderem okazuje się kawa. Powszechnie uznaje się ją za produkt silnie kwasotwórczy. Wynika to z tego, że kofeina jest metabolizowana do kwasu moczowego, który ma moc porównywalną z kwasem mlekowym, a mniejszą, niż kwas cytrynowy. Przeciętna szklanka kawy dostarcza 100 mg kofeiny, z której może powstać zbliżona ilość kwasu moczowego. Kwas moczowy jest naturalnym metabolitem. Nawet nie pijący zupełnie kawy człowiek wydala na dobę 500-1000 mg kwasu moczowego. Oprócz zakwaszającej kofeiny, szklanka kawy zawiera w sumie około 150 mg odkwaszającego potasu, wapnia i magnezu, więc w ostatecznym rachunku wywiera działanie lekko odkwaszające, nie tak bardzo jednak, jak wynika z bilansu minerałów, z powodu kwasu moczowego. Osoby mające skłonności do kamicy moczanowej, dny, nadkwasoty, nadciśnienia i chorób sercowo-naczyniowych powinny kawy i herbaty unikać.
Oprócz kawy, na początku tabeli znajdują się warzywa, do których również należy ostrożnie podchodzić, ponieważ zawierają dużo szczawianów, uczulają jak seler, są mało popularne albo same są kwaśne, jak kiszone ogórki i kapusta.
Dopiero typowe produkty, takie jak kapustne, pomidory, ogórki, marchew, sałata, fasolka szparagowa, papryka oraz pieczarki i dynia wywierają korzystne działanie odkwaszające. Zaskoczeniem jest uplasowanie się w tej grupie dyni, fasolki i pieczarek. Szczególnie grzyby są często przedstawiane, jako pozbawione wszelkich wartości odżywczych. Tymczasem przeciętne grzyby zawierają więcej białka i mniej węglowodanów, niż cenione pomidory oraz podobne ilości soli mineralnych.
Z owoców wyraźne działanie odkwaszające wykazują jedynie maliny i porzeczki. Tymczasem powszechnie zaleca się owoce w terapiach odkwaszających.
Wysoką pozycję zajmują także otręby pszenne. Niestety, powodują częste nietolerancje pokarmowe oraz zawierają bardzo dużo błonnika powodującego zaburzenia w układzie trawiennym. Gdyby nie to, byłyby cennym składnikiem pożywienia. Nie dziwi natomiast, że przetwory warzyw i zupa pomidorowa również działają odkwaszająco.
W następnym odcinku porównamy potencjał odkwaszający poszczególnych grup produktów żywnościowych.

Witold Jarmołowicz
Poradnik Dobrego Zdrowia 2011-04
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6435
Wysłany: Czw Paź 10, 2013 20:15   

Bezpieczne odkwaszanie cz.3

W tym odcinku chcemy porównać poszczególne grupy składników pokarmowych i ich zdolności odkwaszające. Jak wiadomo z poprzednich odcinków, największe zdolności odkwaszające, coś, co nazwaliśmy potencjałem odkwaszającym, wykazują warzywa, a po nich owoce.
W poprzednim odcinku przedstawiliśmy produkty wykazujące największe działanie odkwaszające. Obecnie przedstawiamy grupy produktów wg ich zdolności odkwaszających oraz tabelę zawierającą owoce uszeregowane analogicznie. Z tym, że owoce zawierają również duże ilości cukrów prostych, więc są mniej godne polecenia. Ponadto cytryny zawierają dużo zakwaszającego kwasu a grejpfruty często alergizują. Zauważmy, że np. w terapii antyrakowej Gersona głównym elementem są właśnie ekologiczne warzywa i owoce, które, jak teraz wiemy, mają największy potencjał odkwaszania.

Gdyby nasze organizmy były skonstruowane tak prosto, jak zakłady chemiczne albo galwanizernia, prawidłowe odkwaszanie byłoby niezwykle łatwe. Wystarczyłoby jeść sodkę oczyszczaną i pić roztwór buforowy z fosforanów sodu. W ciężkich chorobach, w zagrożeniu życia, rzeczywiście podaje się kroplówkę z sodki oczyszczanej, żeby pacjent nie zmarł na skutek patologicznego zakwaszenia. Celowo używam tutaj potocznej nazwy sodka oczyszczana, a nie wodorowęglan sodu, czy druga, silniejsza substancja – dwuwęglan. Istotą odkwaszania jest bowiem spożywanie substancji o własnościach zasadowych oraz taki sposób życia, który wytwarza jak najmniej kwasów i jak najsprawniej je wydala. Dlaczego to zdanie brzmi dziwacznie? Ponieważ na ilość wytwarzanych codziennie kwasów wpływa nie tylko to, co jemy, ale właśnie wszystko: sposób żywienia i reakcje metaboliczne, wysiłek fizyczny, sposób oddychania, przebywanie nad morzem albo w górach, zażywane leki, stan psychiczny, choroby, ketoza, stres. To wszystko wpływa na zwiększenie albo zmniejszenie zakwaszenia. Niezrozumienie tych mechanizmów i upieranie się przy jakiejś jednej metodzie terapeutycznej prowadzi do zniszczenia zdrowia, co np. obserwujemy u ludzi permanentnie odkwaszających się metodą jedzenia samych warzyw i owoców, bez wartościowego białka zwierzęcego. Podobnie, nerki wykorzystują kwas cytrynowy w reakcjach przywracania równowagi kwasowo-zasadowej, ale nie znaczy to, że jedzenie cytryn nas odkwasi. Pomimo dużej ilości odkwaszających minerałów, cytryny zawierają również mnóstwo kwasu cytrynowego, który jest normalnym kwasem i zjedzony zakwasza. Ponadto kwas cytrynowy jest podstawowym elementem reakcji chemicznych w naszych komórkach w tzw. cyklu Krebsa i wcale nie trzeba go jeść, ponieważ odpowiednio do zapotrzebowania jest wytwarzany ze wszystkiego, z białek, tłuszczów i węglowodanów. Przypomnijmy, że odkwaszają sole kwasu cytrynowego, np. cytrynian sodu, ale czysty kwas z cytryny zakwasza.

Człowiek precyzyjnie wykrywa cztery smaki: gorzki, słodki, słony i kwaśny. Te cztery smaki, w przeciwieństwie do takich, jak cierpki czy umami, są jednoznacznie określone i wykrywają substancje, kolejno takie, jak: trucizny, cukry, sól kuchenną oraz kwasy.

Większość trucizn i substancji szkodliwych ma dla nas gorzki smak, przez co zniechęca do spożywania ich.

Naturalne cukry proste występują rzadko w przyrodzie, są trudno dostępne i spełniają w niewielkiej ilości pożyteczną rolę, więc nasi przodkowie zostali wyczuleni na smak słodki.

Również sól kuchenna – chlorek sodu, w naturalnych warunkach jest trudny do zdobycia, ponieważ rośliny zawierają głównie potas, a bardzo mało sodu. Nawet w wytrybowanym mięsie zwierząt nie jest tego sodu dużo. Natomiast w naszych organizmach sód jest głównym składnikiem osocza krwi i najważniejszą substancją utrzymującą równowagę elektrolitów, (czyli stężenia soli mineralnych wewnątrz i na zewnątrz komórek). Za tę równowagę odpowiadają wszystkie składniki krwi i wnętrza komórek, jest w tym mnóstwo szczegółów, wszakże głównym składnikiem we krwi jest sód, natomiast wewnątrz komórek potas, które stanowią ponad 90% elektrolitów (kationów). Dlatego sól kuchenna jest bardzo ważnym składnikiem pożywienia, ponieważ nerki mogą, a nawet muszą, precyzyjnie regulować przede wszystkim stężenie sodu tak, żeby wewnątrz komórek i na zewnątrz nich suma stężeń soli była jednakowa. W przypadku braku równowagi (tzw. osmotycznej) komórki puchną albo ulegają odwodnieniu. Podobne zjawisko możemy obserwować, gdy kisząc ogórki wsypiemy za mało, albo za dużo soli. W przypadku niedosolenia woda przenika do wnętrza ogórków, żeby rozcieńczyć ich sok. W przypadku przesolenia, woda ucieka z ogórków do stężonego roztworu, żeby rozcieńczyć z kolei roztwór i wyrównać stężenie soli wewnątrz i zewnątrz ogórków. Dokładnie tak samo zachowuje się woda w osoczu krwi i wewnątrz komórek.

Czwarty smak – kwaśny, wykrywa właśnie kwasowość potraw. Jako kwaśne odczuwamy wszystko, co ma odczyn kwaśny, niezależnie od rodzaju kwasu. Nasz smak działa dokładnie, jak pehametr czy papierek lakmusowy. Im silniejszy kwas, tym bardziej odczuwamy kwaśny smak. Jedna kropla kwasu solnego zakwasza całą szklankę herbaty, natomiast jeden kryształek kwasku cytrynowego nie robi większego wrażenia, ponieważ kwas cytrynowy jest znacznie słabszy. Tak więc nasz smak od razu informuje nas, czy spożywana potrawa zakwasza czy odkwasza, bowiem zakwasza każdy kwas, a każda zasada odkwasza.

Gdyby nasz organizm funkcjonował jak wanna galwanizerska, na tym moglibyśmy zakończyć. Niestety, w przeciwieństwie do retorty chemicznej, w naszych organizmach zachodzą miliony różnych reakcji chemicznych, z których każda jest ponadto dokładnie umiejscowiona w ściśle wyznaczonym miejscu każdej komórki. To powoduje, że każdy żywy organizm, od bakterii począwszy, a na człowieku skończywszy, reaguje często odwrotnie, niż nakazywałaby logika, a już na pewno inaczej, niż mieszanina chemiczna w retorcie.
Dlaczego mamy tylko te cztery podstawowe smaki? Czy nie korzystniej byłoby wykrywać coś więcej, podobnie, jak to jest z naszym węchem, wykrywającym setki różnych zapachów?

Odpowiedź jest znowu prosta: skoro mamy tylko te smaki, to tak ma być, nic więcej nie jest potrzebne.


Banał? Nie! Oznacza to, że substancje wykrywane naszymi smakami są najważniejsze dla naszego przeżycia. Powtórzmy, nasz smak ostrzega przed gorzkimi truciznami, nadmiarem kwasu oraz wykrywa węglowodany proste i sól kuchenną. W czystej postaci te substancje nie pachną tak, jak np. pieczone mięso, więc muszą być wykrywane zmysłem smaku a nie węchu. Jak widać, spośród tysięcy związków chemicznych w naszym pożywieniu najważniejsza jest właściwa kwasowość, właściwa ilość węglowodanów, właściwa ilość soli kuchennej i nieobecność gorzkich trucizn. To tych substancji stale brakowało naszym przodkom i były one bardzo ważne, dlatego tak chętnie dosalamy potrawy, zakwaszamy barszcz, tak w sam raz: ani za dużo, ani za mało oraz lubimy dosłodzić i nie przepadamy za gorzkimi truciznami.

Zauważmy, że wykrywamy tylko chlorek sodu – sól kuchenną, a inna bardzo ważna do przeżycia sól: chlorek potasu smakuje tak samo, jak zmielona kreda. Jest niewykrywalny smakowo ani węchowo, pomimo, że także jest niezbędny do życia, co znaczy, że naszym przodkom nie brakowało nigdy potasu w pożywieniu.
Sól kuchenna - chlorek sodu, dlatego jest najważniejsza ze wszystkich soli i dlatego wykrywamy ją smakiem, ponieważ w ponad 90% to ona odpowiada za równowagę elektrolitów osocza krwi, a co za tym idzie również za równowagę wnętrza wszystkich komórek i za to, że nasze komórki ani nie puchną ani nie odwadniają się. Stężenie soli kuchennej we krwi jest tak bardzo ważne, że zmiana zaledwie o 2% już powoduje zdecydowane przeciwdziałanie. Uczestniczą w tym nerki, które całkowicie niezależnie od reszty organizmu zaczynają sód wydalać albo oszczędzać. Gruczoły i śródbłonek tętnic zaczynają zwiększać lub zmniejszać wydzielanie kilkunastu hormonów i enzymów. Autonomiczny układ nerwowy zwęża albo rozszerza naczynia krwionośne oraz wpływa na pracę nerek i płuc. Oczywiście we krwi oprócz soli kuchennej precyzyjnie są regulowane inne składniki, takie jak potas, wapń, magnez, białka, które też mają swój udział w utrzymywaniu równowagi, ale sód zdecydowanie przeważa, z tego powodu piszemy o soli kuchennej. Dlatego właśnie nasz smak wykrywa sól i dlatego nie udało się dla soli stworzyć ersatzu takiego, jak słodziki zamiast cukrów.

Wnikliwy czytelnik zapewne zauważył, że raz używamy pojęcia: sód a raz sól kuchenna – chlorek sodu.
Dotykamy tutaj dwóch ważnych, zazębiających się pojęć takich jak równowaga kwasowo-zasadowa oraz równowaga ciśnień osmotycznych (jednakowe stężenie soli wewnątrz i na zewnątrz komórek). Oczywiście czysty sód, metal, jest wysoce niebezpieczną substancją, która w żaden sposób nie może krążyć we krwi.
We krwi znajdują się związki chemiczne sodu, głównie sól kuchenna oraz trochę sodki oczyszczanej. Sól kuchenna – chlorek sodu ma odczyn dokładnie obojętny, ponieważ powstaje z neutralizacji silnej zasady sodowej silnym kwasem solnym i składa się z sodu oraz chloru.
Sodka oczyszczana – wodorowęglan sodu powstaje w wyniku neutralizacji silnej zasady sodowej słabym kwasem węglowym (dwutlenkiem węgla), co jak wiadomo powoduje, że sodka oczyszczana ma odczyn lekko zasadowy.

Bingo! Do utrzymania równowagi osmotycznej, czyli do tego, żeby komórki nie spuchły, niezbędne jest właściwe stężenie jonów sodu, obojętne, skąd pochodzą, czy z soli, czy z sodki.
1. Natomiast w celu odkwaszenia organizm musi zwiększyć ilość sodki oczyszczanej zmniejszając jednocześnie ilość soli kuchennej tak, żeby suma jonów sodu pozostała niezmienna. W przypadku konieczności zakwaszenia organizm musi podjąć działanie odwrotne, nadal utrzymując sumę jonów sodu na niezmienionym poziomie.
2. Może zaistnieć sytuacja odwrotna. Osocze krwi ma odpowiednią kwasowość, ale stężenie sumy wszystkich soli jest zbyt małe i woda zaczyna „migrować” do wnętrza komórek, żeby rozcieńczyć płyny w ich wnętrzu, co prowadzi do obrzęku. Organizm wówczas musi zwiększyć proporcjonalnie stężenie soli i sodki we krwi, tak, żeby wzrosła suma jonów sodu, a została niezmieniona proporcja pomiędzy solą a sodką.
Na tej samej zasadzie w tych procesach uczestniczą pozostałe składniki osocza krwi oraz płynów wewnątrzkomórkowych. Dla porządku przypomnijmy, że są to: woda, sód, potas, magnez, wapń, chlor, dwutlenek węgla, kwasy fosforowe, kwas siarkowy, tlen, hemoglobina, białka, kwasy organiczne, glukoza. Każdy z tych składników, oprócz funkcji utrzymywania równowagi pełni inne ważne role metaboliczne, dlatego nie istnieją proste, wspólne dla wszystkich recepty na odkwaszanie.

Skoro sód jest tak ważny, dlaczego obecnie zaleca się ograniczenie soli?
Z bardzo prostej przyczyny. Współczesne pieczywa, wędliny, przetwory, zawierają znaczny dodatek soli, kilkakrotnie za duży w stosunku do naszych potrzeb. Stąd ta krucjata przeciwko soleniu. Natomiast w niedosalanym, naturalnym pożywieniu, nawet pochodzenia zwierzęcego, soli jest zawsze mało, a w roślinach prawie w ogóle jej nie ma.
Uwaga! To oznacza, że obecnie większość ludzi musi ograniczać spożycie soli, ale osoby żywiące się w jakiś szczególny sposób, mogą być z kolei narażone na niedobór soli i poważne choroby z tym związane.

Jakie to są przypadki? Przede wszystkim diety czysto roślinne, bez sklepowego pieczywa, ponieważ rośliny zawierają dużo potasu i bardzo mało sodu. Ale nie tylko. Również dieta ketogenna, bądź zbliżona do niej dieta optymalna, jeżeli bazują na czysto naturalnych produktach bez dodatku soli, także mogą powodować niedobór sodu, tym bardziej, że duża ilość tłuszczu utrudnia przyswajanie wszystkich minerałów. Osoby na dietach ketogennych nie odczuwają pragnienia i mało piją, co trochę kompensuje niedostatek soli kuchennej, ale ułatwia tworzenie kamieni nerkowych. Natomiast osoby skrupulatnie eliminujące sól, pijące duże ilości wody i przebywające w wysokiej temperaturze mogą się nabawić poważnych kłopotów zdrowotnych. Dotyczy to osób zupełnie zdrowych, które dogmatycznym żywieniem, obojętne czy wegetariańskim, czy wysokotłuszczowym, mogą w skrajnym przypadku doprowadzić do niedoborów sodu. Potem, podczas zbyt szybkiego uzupełniania tych niedoborów może nastąpić uszkodzenie mózgu poprzez tzw. osmotyczny zespół demielinizacyjny. Dlatego tego typu skrajnych diet nie powinno się nagle zmieniać, ale wprowadzać zmiany stopniowo, na przestrzeni kilkunastu dni. Tym bardziej osoby chore, zażywające leki obniżające poziom sodu, mogą doprowadzić do takich schorzeń. Dotyczy to szczególnie leków odwadniających na nadciśnienie, ale także niektórych leków psychotropowych, przeciwcholesterolowych, antydepresantów, leków stosowanych w parkinsonizmie a nawet zwykłej aspiryny i leków pokrewnych.

Jak widać, temat odkwaszania wcale nie jest tak prosty, jak picie sodki oczyszczanej, dlatego najłatwiej odkwaszać się jedząc odpowiednie pożywienie zawierające dużo potasu, wapnia, magnezu i mało energii. Pomijamy tutaj sód ze względu na powszechne dodawanie soli kuchennej do żywności.
Należy teraz z całym naciskiem podkreślić, że nie wolno w wyborze pożywienia kierować się jedną tylko właściwością (tutaj: potencjałem odkwaszającym), ponieważ nasz organizm jest niezwykle skomplikowany i pożywienie pełni różnorodne funkcje, w przeważającej większości nie mające żadnego związku z równoważeniem odczynu pH.

1. Pierwszą i podstawową funkcją soli mineralnych jest utrzymywanie równowagi osmotycznej, czyli czegoś, co fachowcy nazwali izotonia. Tzn. nerki reagują natychmiast na niewielkie różnice stężeń soli pomiędzy wnętrzem komórek i osoczem krwi. Już przy różnicy rzędu 2% nerki natychmiast zwiększają albo zmniejszają wydalanie soli, dzięki czemu stężenia płynów zewnątrzkomórkowych i wewnątrzkomórkowych wyrównują się, co zapobiega puchnięciu lub „wysuszaniu” komórek.

2. Drugą bardzo ważną funkcją nerek jest utrzymywanie właściwej ilości wody w organizmie, przede wszystkim w krwiobiegu, co nazywa się fachowo wolemia. Wolemia przybliżeniu znaczy: objętość krwi w naczyniach krwionośnych. Oczywistym jest, że od tego parametru zależy prawidłowe ciśnienie krwi. Małe nerki wykonują w tym zakresie ogromną pracę. W ciągu doby w kłębuszkach nerkowych przesącza się 180 litrów wody i soli, cała ogromna wanna. Z tej ilości 178 litrów jest z powrotem wchłaniane w kanalikach nerkowych do krwi, a tylko ze dwa litry są wydalane. Wchłaniane są również z powrotem odpowiednie ilości soli mineralnych, glukozy i białek. Ilości odpowiednie do utrzymania równowagi stężeń roztworów w organizmie.

3. Trzecią funkcją nerek jest utrzymywanie równowagi pomiędzy jonami dodatnimi i ujemnymi. Nazywa się to izojonia. W przypadku wyrównywania stężenia osmotycznego soli i wydalenia dodatnich jonów sodu, jednocześnie muszą zostać wydalone w takiej samej ilości ujemne jony chloru lub kwasu fosforowego. Skrócone opisy chemiczne są mylące. Niemożliwym jest spożywanie lub wydalanie samych jonów sodu, potasu, wapnia, magnezu. Te odkwaszające metale zawsze występują w związkach chemicznych. Każdy atom tych metali powiązany jest zawsze z jakimś kwasem. Po rozpuszczeniu w wodzie cząsteczka soli kuchennej rozpada się na dodatni jon sodu (tzw. kation) oraz ujemny jon chloru (zwany anionem). Oba jony mają dokładnie takie same ładunki elektryczne, które się kompensują i roztwór nadal ma zerowe pole elektryczne. Podobnie roztwór sodki oczyszczanej ma dokładnie obojętny sumaryczny ładunek elektryczny, ale różni się tym od soli kuchennej, że ma jednocześnie odczyn zasadowy, odkwaszający. Z powyższych powodów zawsze wydalaniu jonów metali, np. potasu, magnezu, towarzyszy wydalanie jonów jakiegoś kwasu, np. fosforowego.

4. Ostatnią funkcją nerek, najmniej ważną, jest utrzymywanie właściwej kwasowości osocza krwi, tzw. izohydria. W tym zakresie główną rolę odgrywają płuca, nasilające, bądź zmniejszające wydalanie dwutlenku węgla, który z wodą tworzy słaby kwas. W ciągu doby płuca wydalają około kilograma kwasu węglowego. Przypomnijmy, że jeden głębszy oddech już zmieniłby kwasowość krwi poza dopuszczalny zakres, gdyby nie istniało wiele mechanizmów zapobiegających temu. Wystarczy głęboko pooddychać przez minutę i szybko pojawia się zasadowica oddechowa oraz zawroty głowy. Natomiast nerki wydalają przede wszystkim kwasy stałe w ilości zaledwie kilkunastu gramów na dobę, takie jak siarkowy, fosforowy, moczowy oraz mogą wytwarzać amoniak do utrzymywania stałego pH.
Za zakwaszenie macierzy międzykomórkowej organizmu odpowiadają właśnie różne kwasy stałe, pozostające tam w miligramowych ilościach, ale po latach te miligramy kumulują się do dekagramów i powodują choroby.

Organizm przede wszystkim pilnuje, żeby w krwiobiegu znajdowała się właściwa ilość wody i właściwa ilość sodu, bo to jest najważniejsze dla utrzymania równowagi. Pozostałe elementy też są bardzo ważne, ale przede wszystkim chodzi o utrzymanie właściwych ilości wody i sodu. Zarówno sód jak i woda mogą występować we właściwej ilości lub mogą występować ich niedobory albo nadmiary. Już na tym początkowym etapie analizy dwóch składników pojawia się dziewięć możliwości:
1. Odwodnienie (zbyt mała ilość wody w krwiobiegu)
1.1 Za niskie stężenie sodu w krwiobiegu
1.2 Prawidłowe stężenie sodu
1.3 Za wysokie stężenie sodu
2. Prawidłowe uwodnienie
2.1 Za niskie stężenie sodu
2.2 Prawidłowe stężenie sodu
2.3 Za wysokie stężenie sodu
3. Przewodnienie (zbyt duża ilość wody w krwiobiegu)
3.1 Za niskie stężenie sodu
3.2 Prawidłowe stężenie sodu
3.3 Za wysokie stężenie sodu
Tylko jedna z tych możliwości jest prawidłowa i zapewnia równowagę, pozostałe osiem organizm stara się wyrównać do odpowiedniego poziomu. Te zaledwie dwa elementy wpływają na i są zwrotnie zależne od: stężenia pozostałych składników takich, jak potas, magnez, wapń, chlor, dwutlenek węgla, kwasy fosforowe, kwas siarkowy, tlen, hemoglobina, białka, kwasy organiczne, glukoza, wewnątrz i na zewnątrz komórek. Ponadto na całą tę mieszaninę tysięcy kombinacji wpływa również to, co jemy, stres, aktywność fizyczna, choroby, leki, itp. Kwasowość krwi jest tylko drobnym elementem tej układanki metabolicznej i zdrowy układ oddechowy znakomicie sobie radzi z regulacją wydalania kwaśnego dwutlenku węgla.

Temat naprawdę jest trudny i złożony, dlatego namnożyło się tylu odkwaszających specjalistów, którzy beztrosko hasają po temacie, jak źrebięta po łące.
Trzeba ogromnej wiedzy, żeby kompetentnie ogarnąć skutki stosowanych terapii odkwaszających, a przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie, czy rzeczywiście jesteśmy zakwaszeni, a jeżeli tak, to z jakiego powodu i czym się odkwaszać oraz wg jakich reguł. Zauważmy, że kumulowanie się kwasów w mezenchymie, przestrzeni międzykomórkowej, trwa wiele lat, zatem odkwaszanie musi być procesem powolnym i długotrwałym również, chociażby z tego powodu, że spożycie jednorazowo większej ilości sodki natychmiast uruchomi mechanizmy przywracania równowagi jak to wyżej opisano. Praktycznie cała sodka zostanie natychmiast wydalona. Ślady jakiegoś zatrucia chemicznego ustępują dopiero po wielu miesiącach lub latach, więc podobnie należy przewidywać długi czasokres odkwaszania. Nie da się skrócić odkwaszania do kilku tygodni.

Witold Jarmołowicz
Poradnik Dobrego Zdrowia 2013-06
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6435
Wysłany: Czw Paź 10, 2013 20:18   

Bezpieczne odkwaszanie cz.4 i ostatnia


Przypomnijmy: najlepsze własności odkwaszające mają produkty dostarczające dużo soli mineralnych takich metali, jak potas, wapń, magnez. Sole sodu organizm może również wykorzystać do odkwaszania, jednak ze względu na powszechny nadmiar soli kuchennej we współczesnym pożywieniu i niedobory w/w trzech pierwiastków, należy dążyć do zwiększania w naszym menu udziału potasu, wapnia i magnezu z jednoczesnym ograniczaniem sodu. To jednak nie wystarczy. Najwięcej wapnia zawierają nasiona maku – 1260 mg w 100g, ale również 100 g tych nasion dostarcza 470 kcal, tyle, co boczek. Z tego powodu nie można zjeść nasion maku w dużej ilości. Natomiast zwykła biała kapusta dostarcza zaledwie 67 mg wapnia, ale jednocześnie tylko 29 kcal. Gdy zsumujemy wszystkie trzy metale, to otrzymamy, że w 100 g maku jest potasu, wapnia i magnezu razem 2700 mg, a w kapuście 308 mg. Jeżeli jednak odniesiemy to do 100 kcal produktu, to okaże się, że kapusta dostarcza ponad 1060 mg a mak tylko 570 mg. Nie wspominając, że duża ilość nasion maku wywiera działanie psychoaktywne. Przeliczając w ten sposób wartości odżywcze typowych produktów uzyskamy szereg, w którym na czele są typowe warzywa, grzyby, następnie owoce, zupy, natomiast jajka, kasze, makarony, orzechy, nasiona i pieczywo znajdują się na szarym końcu. Średnie własności odkwaszające ma mleko, drożdże, kiełki, sery, drób, ryby, mięso. Praktycznie żadnych własności odkwaszających nie wykazują tłuszcze, i wysokoprzetworzone płatki śniadaniowe, herbatniki, kruche pieczywo.

Nad wszystkim jednak zdecydowanie górują warzywa ze swoim potencjałem odkwaszającym pięciokrotnie większym nawet od mleka, o mięsie i jajkach nie wspominając.
Niestety, współczesne warzywa z upraw wielkoprzemysłowych mają poważną wadę: zawierają bardzo dużo azotanów pochodzących z intensywnego nawożenia. Przeciętne warzywa dostarczają kilkakrotnie więcej saletry niż peklowane saletrą mięsa. Najwięcej azotanów zawiera sałata, szpinak, koper, pietruszka, marchewka, najmniej pomidory, papryka, brukselka. Pozostałe warzywa zawierają średnie ilości azotanów.
Czy azotany są szkodliwe? Azotany same w sobie nie szkodzą. Szkodliwe działanie wykazują azotyny, które powstają z azotanów w wyniku działania flory bakteryjnej jelit. Właściwie zamiast eufemizmu flora, należałoby używać pojęcia fauna bakteryjna. W ciemnym wnętrzu jelit, bez energii słonecznej, żadne mikroorganizmy samożywne nie uchowają się. To wszystko są mikro-zwierzęta, a nie rośliny. Azotyny wykazują toksyczne działanie, szczególnie w stosunku do krwinek czerwonych, ponieważ zmniejszają zdolność hemoglobiny do przenoszenia tlenu. Na szczęście warzywa zawierają również dużo witamin, które kompensują toksyczne działanie azotynów.
Warzywa są również źródłem dużych ilości błonnika, który doskonale łagodzi zaparcia, znacznie lepiej niż błonnik pochodzący z pieczywa. Paradoksalnie, błonnik z pieczywa spożywany w średnich ilościach zaparcia nasila, szczególnie na współczesnym chudym żywieniu. W przypadku zaparć należy tego błonnika jeść albo bardzo mało, albo dużo, ale nigdy średnio.
Obecna moda na błonnik doprowadziła do wykreowania błonnika jako „pacaneum” XXI wieku. Wysokobłonnikowe produkty zaleca się dziś na wszystkie prawie choroby, może tylko z wyjątkiem impotencji i łysiny. Kolejne zastępy naukowców odkrywają cudowne działanie błonnika przeciwcholesterolowe, przeciwcukrzycowe, przeciwzapalne, przeciwrakowe itd. Czy jest to prawda? Raczej nie, ponieważ ludy żywiące się niskobłonnikowo, takie jak Eskimosi, Masajowie, wolne są od tych chorób.
Ponadto współczesne pieczywo, nazywane pełnoziarnistym, ma niewiele wspólnego z pieczywem z pełnego przemiału, natomiast wiele z przetwórstwem drewna i trocinami. Większość wypieków jest robiona z bezwartościowej, wyekstrahowanej mąki, do której dodaje się gluten, żeby to się w ogóle udało skleić na ciasto, barwi na ciemno, żeby klient cieszył się, że je zdrowo i dodaje twarde otręby, żeby zgrzytało w zębach i kojarzyło się ze słowem pełnoziarniste. W tym momencie zawsze pada pytanie: dlaczego oni to robią? Jak to, dlaczego? Dlatego, że klienci stoją w kilometrowych kolejkach, żeby taki bezwartościowy chłam kupić! Bielusieńkie, puszyste bułeczki od zawsze były symbolem luksusu i przedmiotem pożądliwych marzeń. Można je już spotkać w „Baśniach z tysiąca i jednej nocy”. Obecnie nastała moda na „pełnoziarniste” pieczywo, więc ten chłam barwi się na ciemno i dodaje odpady młynarskie oraz esencje zapachowe. Nadal jednak ma to tyle wspólnego z wartościowym pożywieniem, co kartoflany samogon z francuskim koniakiem. Przeciętny zjadacz chleba nie wie, bo nigdy tego nie widział, że prawdziwa mąka z pełnego przemiału jest tak samo miałka, jak tortowa, ma jasnobeżowy kolor i nie zawiera żadnych kołków zgrzytających w zębach. Czym się różni od tortowej? Typem. Typ 500 mąki tortowej oznacza, że po spaleniu 100 g mąki pozostaje 500 mg popiołu. Słownie: pięćset miligramów, pół grama. Mąka z naprawdę pełnego przemiału ma typ 3000, trzy gramy. Zawiera sześciokrotnie więcej soli mineralnych i proporcjonalnie sześciokrotnie więcej witamin i wszystkiego poza skrobią. Ma same zalety i tylko jedną wadę: szybko tęchnie i bardzo smakuje wołkom zbożowym, dlatego nie nadaje się do długotrwałego przechowywania. Chleb wypieczony z takiej mąki nie jest tak lekki i puszysty, jak bagietki, więc ludzie, w przeciwieństwie do robali, nie cenią go.

Co się dzieje ze spożytym błonnikiem?
Kartka papieru, snopek wymłóconej słomy, to prawie czysty błonnik, celuloza. Nawet zdeklarowani wegetarianie nie próbują się żywić papierem czy słomą. Żadne zwierzę wyższe, z kornikami drzewnymi włącznie, nie ma enzymów trawiennych mogących rozbić łańcuchy celulozy. Mogą to zrobić jedynie mikroorganizmy bytujące w żwaczu krowy albo w naszym jelicie grubym. Pomimo, że błonnik składa się z łańcuchów glukozy, to mikroorganizmy w ostatecznym rachunku produkują z niego nie węglowodany, ale nasycone kwasy tłuszczowe, kwas mlekowy, toksyny oraz gazy, głównie dwutlenek węgla i trochę metanu. Jedzenie dużych ilości błonnika MUSI nasilać wzdęcia, szczególnie, jeżeli produkty zawierają większe ilości białka, tak, jak np. fasola. Jedzenie samego mięsa nie powoduje takiego efektu, ponieważ mamy komplet enzymów dokładnie trawiących ściany komórek zwierzęcych, kolagen, białka, cholesterol itp. Ściany komórek roślinnych są zbudowane z niestrawnego błonnika, dzięki czemu bakterie jelita grubego otrzymują nie tylko celulozę, ale również wartościowe białka z wnętrza komórek roślinnych, co znakomicie nasila fermentację jelitową. Z tego powodu poszukiwania sposobu gotowania fasoli tak, żeby nie wzdymała, między bajki należy włożyć.

Jakie kwasy powstają z błonnika? Najprostsze: kwas octowy, kwas propionowy i kwas mlekowy.
W porównaniu z kwasem solnym są kwasami słabymi. Wszakże na chłopski rozum, codzienne popijanie octu, bowiem ocet, to właśnie rozcieńczony kwas octowy, musi zakwaszać! Podobnie zakwaszają kwasy produkowane przez bakterie z błonnika. Zdrowy człowiek skutecznie radzi sobie z kwasami, natomiast w przypadku zaburzeń trawiennych, gdy do jelita grubego docierają razem z błonnikiem niestrawione węglowodany i białka, może nastąpić patologiczne zakwaszenie produktami intensywnej fermentacji i konieczność hospitalizacji.
Tak więc błonnik, oprócz umiarkowanie korzystnego działania, mniej lub bardziej zakwasza i wzdyma. Przy spożywaniu dużej ilości błonnika Espumisan pomoże tyle, co umarłemu kadzidło.

Podsumowanie:

1. Chwilowy poziom kwasowości krwi (ph 7,35-7,45) jest utrzymywany przez tzw. roztwory buforowe, czyli mieszaninę soli kuchennej, sodki oczyszczanej, innych soli, dwutlenku węgla, tlenu, hemoglobiny, białek, przy czym główną rolę odgrywa sodka oczyszczana i dwutlenek węgla. Ten roztwór ma taką właściwość, że niezależnie od dodawania kwasu, czy zasady, utrzymuje stałe pH, lekko zasadowe. Tenże roztwór ma ograniczoną pojemność buforową, tzn. utrzymuje stały odczyn tylko do pewnej ilości dodawanego kwasu, powyżej której przestaje stabilizować pH.

2. Z tego powodu spożywane i powstające w procesach życiowych kwasy i zasady muszą być regularnie usuwane z organizmu, podobnie, jak wody z rzek muszą nieustannie spływać do morza.

3. Przeważająca większość kwasów i zasad jest metabolizowana i wydalana przez płuca, nerki, wątrobę.

4. W ciągu doby przeciętnie powstaje kilogram kwasu węglowego i zaledwie kilkanaście gramów innych, tzw. nielotnych kwasów.

5. Kwas węglowy jest wydalany przez płuca w postaci dwutlenku węgla i pary wodnej. Schorzenia płuc powodują kwasicę albo zasadowicę oddechową.

6. Kwasy nielotne są przetwarzane przez wątrobę i wydalane przez nerki. Zaburzenia tych procesów prowadzą do kwasicy lub zasadowicy metabolicznej - nieoddechowej oraz konieczności przywracania równowagi kwasowo-zasadowej z pomocą suplementów, odpowiedniej diety i częściowo ćwiczeń oddechowych. Oczywiście w obu wypadkach niezbędne jest leczenie przyczynowe chorób powodujących naruszenie tej równowagi.

7. Pożywienie o odczynie kwasowym zakwasza, o odczynie zasadowym odkwasza. Spożywanie kwasów, żeby się odkwasić jest przesądem.

8. Przyczyną zakwaszenia może być spożywanie dużej ilości kwasów, choroby metaboliczne, intensywny wysiłek fizyczny, dieta ketogenna, czyli niskie spożycie węglowodanów z dużą ilością tłuszczów, leki, szczególnie diuretyki, duże spożycie węglowodanów i/lub błonnika, choroby płuc, wątroby, nerek, przewlekłe biegunki, głodówki, niedotlenienie, zatrucie metanolem i in.

9. Białko, ze względu na właściwości aminokwasów, wątroba i nerki mogą wykorzystać zarówno do zakwaszania, jak i odkwaszania. Zatem wbrew powszechnej opinii, mięso nie stanowi silnego czynnika zakwaszającego. Znacznie bardziej zakwasza spożywanie dużej ilości tłuszczów lub pełna głodówka, powodujące ketozę.

10. Najskuteczniejsze działanie odkwaszające wywierają typowe warzywa z upraw ekologicznych, ponieważ zawierają dużo potasu, wapnia, magnezu, a mało energii i sodu. Warzywa wielkoprzemysłowe powodują podobny efekt, ale zawierają szkodliwe azotany. Najwięcej azotanów zawiera sałata, szpinak, koper, pietruszka, marchewka, najmniej pomidory, papryka, brukselka. Pozostałe warzywa zawierają średnie ilości azotanów.

11. Obok warzyw korzystne działanie wykazują grzyby i zupy, natomiast owoców, pomimo dużych ilości soli mineralnych, należy jadać niewiele z powodu znacznej zawartości cukrów. Recytowanie jednym tchem sloganu: jedz owoce i warzywa, jest propagandowym nadużyciem. Warzywa i owoce znacznie się różnią.

12. Powszechnie zalecane do odkwaszania kasze, nasiona, orzechy, płatki zbożowe, jajka, wykazują mizerne działanie odkwaszające, słabsze niż ryby, drób, a nawet czerwone mięso.

13. Wskazane jest picie dostatecznej ilości płynów, wszelako bez przesadnego zmuszania się. Znaczny nadmiar wody jest najzwyczajniej w świecie toksyczny i szkodzi podobnie, jak silne odwodnienie. Oczywiście znaczny nadmiar. Nie jest nadmiarem wypicie pięciu litrów wody w upalny dzień.

14. W przypadku silnego zakwaszenia należy wspomóc się suplementami odkwaszającymi. Wskazane jest takie spożywanie środków odkwaszających, żeby kwasowość moczu wynosiła około 6,5 pH i nigdy nie przekraczała 7, ponieważ wówczas następuje rozwój infekcji bakteryjnych i tworzenie się kamieni fosforanowo-wapniowych. Proces musi trwać kilka miesięcy. Nie da się go przyspieszyć, ponieważ jednorazowa duża dawka suplementu znacznie zaburza równowagę kwasowo-zasadową i natychmiast jest wydalona bez żadnego pożytku. Podobnie, nie da się naraz zjeść kopiastej łyżki soli kuchennej, żeby wystarczyło na cały tydzień.

15. Najważniejszą funkcją soli mineralnych jest nie odkwaszanie, ale utrzymywanie równowagi osmotycznej. Wewnątrz i na zewnątrz komórek minerały są zupełnie różne, ale ich stężenie po obu stronach błony komórkowej musi być dokładnie takie samo. W przypadku nierównowagi woda zaczyna przenikać przez błony komórkowe w stronę roztworu bardziej stężonego, żeby te stężenia wyrównać. Niedobór minerałów w pożywieniu lub picie ogromnych ilości wody prowadzi do nadmiernego „rozcieńczenia” osocza. Skutkuje to migracją wody do wnętrza komórek i ich obrzękiem. Taki obrzęk jest najbardziej niebezpieczny dla mózgu, który ma mało swobodnego miejsca (tylko 125 ml, tyle, co setka wina) wewnątrz czaszki. Z kolei odwodnienie, przesadne spożywanie soli, przyjmowanie diuretyków na nadciśnienie, może powodować nadmierne stężenie soli we krwi i migrację wody w odwrotnym kierunku: z wnętrza komórek do osocza. Skutkuje to odwodnieniem komórek. I znowu najbardziej wrażliwy na utratę wody jest mózg, ponieważ następuje wówczas rozrywanie małych naczyń krwionośnych.

16. Najbardziej narażone na zaburzenia równowagi osmotycznej i kwasowej są osoby stosujące diety ketogenne, żywiące się wysokoprzetworzonymi produktami węglowodanowymi, stosujące drastyczne diety i głodówki oraz przyjmujące niektóre leki. W przypadku takich osób suplementacja przynosi często spektakularną poprawę zdrowia.

17. Beztroskie eksperymentowanie z równowagą osmotyczną i kwasowo-zasadową, jak żadna inna dieta, może w przeciągu kilku dni doprowadzić do poważnych zaburzeń. W tym wypadku bezwzględnie musi obowiązywać Formuła 4eS – smak, samopoczucie, swoja waga i samokształcenie.


Witold Jarmołowicz
Poradnik Dobrego Zdrowia 2011-07
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2017 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved