Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Diety ketogeniczne
Autor Wiadomość
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 379
Wysłany: Pią Lis 09, 2018 11:00   

ekt napisał/a:

Szczegolnie,ze do najłatwiejszych diet ona nie należy.

kwestia indywidualna, dla mnie jest ona bardzo łatwa w stosowaniu...
podany wyżej link, moim zdaniem kiepski
Cytat:
Zasadnicze źródła białka w diecie ketogenicznej to chude mięso i wędliny

To jakaś piramidalna bzdura jest...
zastrzeżenia mam też do
Cytat:
Klasyczna postać diety ketogenicznej opiera się na maksymalnym możliwym ograniczeniu kalorii i dostarczeniu odpowiednich proporcji tłuszczów (75-90%), białek (7%) i węglowodanów (3%)

taką klasyczną wersję to chyba mało kto stosuje...
dużo bardziej naturalną wersją jest 70%T, 25%B i 5%W - pisze o tym np. tutaj
http://livethenature.com/...a-ketogeniczna/
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8432
Wysłany: Pią Lis 16, 2018 22:23   

Wrzuce tu cytat z ksiazki o keto dla takiego jednego "eksperta" od diet ketogenicznych co sie wymadrzal na temat robienia masy miesniowej na niskiej-sredniej zawartosci bialka ;)

Cytat:
Wyniki badania pokazaly, ze w ciagu zaledwie dwoch miesiecy stracilem 4,4 kg oraz 5% tluszczu calkowitego (czyli ponad 7kg tkanki tluszczowej), zyskujac jednoczesnie ponad 2,7kg beztluszczowej masy miesniowej. Pamietal, ze w tym czasie bialko stanowilo tylko 12% mojego calkowitego zapotrzebowania energetycznego, co oznaczalo, ze dostarczam go tylko 80-100g dziennie. Musze tez zaznaczyc, ze choc ani przed treningami, ani po nich nie spozywalem weglowodanow by przyspieszyc tempo budowy masy miesniowej, jej przyrost byl widoczny niemal na calym ciele. Osoby, ktore twierdza, ze stosowanie niskoweglowodanowych diet ketogenicznych przyczynia sie do zaniku miesni, calkowicie mijaja sie z prawda. Phinney i Volek uwazaja, ze jest dokladnie odwrotnie -opublikowali wyniki swoich badan ten temat, ktore wykazuja, ze taki model odzywiania skutecznie zachowuje istniejaca beztluszczowa mase miesniowa i przyczynia sie do jej rozbudowy
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 115
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pon Lis 19, 2018 21:03   

zyon napisał/a:
Wrzuce tu cytat z ksiazki o keto dla takiego jednego "eksperta" od diet ketogenicznych co sie wymadrzal na temat robienia masy miesniowej na niskiej-sredniej zawartosci bialka ;)

Cytat:
Wyniki badania pokazaly, ze w ciagu zaledwie dwoch miesiecy stracilem 4,4 kg oraz 5% tluszczu calkowitego (czyli ponad 7kg tkanki tluszczowej), zyskujac jednoczesnie ponad 2,7kg beztluszczowej masy miesniowej. Pamietal, ze w tym czasie bialko stanowilo tylko 12% mojego calkowitego zapotrzebowania energetycznego, co oznaczalo, ze dostarczam go tylko 80-100g dziennie. Musze tez zaznaczyc, ze choc ani przed treningami, ani po nich nie spozywalem weglowodanow by przyspieszyc tempo budowy masy miesniowej, jej przyrost byl widoczny niemal na calym ciele. Osoby, ktore twierdza, ze stosowanie niskoweglowodanowych diet ketogenicznych przyczynia sie do zaniku miesni, calkowicie mijaja sie z prawda. Phinney i Volek uwazaja, ze jest dokladnie odwrotnie -opublikowali wyniki swoich badan ten temat, ktore wykazuja, ze taki model odzywiania skutecznie zachowuje istniejaca beztluszczowa mase miesniowa i przyczynia sie do jej rozbudowy


Nie pisałeś nic o niskiej-średniej ilości białka.
Pisałeś, że da się "robić masę" na ilości 0,6 g białka na kg nmc i deficycie kalorycznym.

Teraz na potwierdzenie tego zamieszczasz fragment tekstu, z którego wynika, że ktoś zwiększał masę mięśniową przy 1,15-1,5 g białka na kg nmc i 3400 kcal na dobę, bo jeśli białko stanowiło 12% dziennego zapotrzebowania kalorycznego i było go 100 g, to 400 kcal, a to 12% z 3400 kcal.
To nie jest niskobiałkowa dieta z deficytem kalorii.
_________________
Nullius in verba
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8432
Wysłany: Wto Lis 20, 2018 09:27   

Mijasz sie z prawda, laczac 2 rozne rozmowy w jedna. Nigdy nigdzie nie twierdzilem tego co napisales.

Oddzielnie byla dyskusja nt budowania/zachowywania masy w kontekscie badan, ktore wkleilem->>
http://www.dobradieta.pl/...p=257358#257358

...a gdzie indziej byla rozmowa nt ilosci bialka, ktora moze wystarczyc do budowania masy, gdzie od razu wyskoczyles z optymalnymi ->> http://www.dobradieta.pl/...p=257581#257581

Nie bylo nigdzie mowy o zadnych deficytach i malych ilosciach bialka jednoczesnie.

Ale wyszlo, ze mialem racje zarowno w pierwszej (800kcal) jak i drugiej kwestii (80-100B), co potwierdza Volek i Phinney, to wszystko jest kwestia sprawdzenia na sobie a nie przerzucania sie badaniami i artykulami z internetow. Kazdy madry siedzac przy kompie i liczac cyferki ze wzorow.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 115
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto Lis 20, 2018 10:41   

zyon napisał/a:
Mijasz sie z prawda, laczac 2 rozne rozmowy w jedna. Nigdy nigdzie nie twierdzilem tego co napisales.

Oddzielnie byla dyskusja nt budowania/zachowywania masy w kontekscie badan, ktore wkleilem->>
http://www.dobradieta.pl/...p=257358#257358

...a gdzie indziej byla rozmowa nt ilosci bialka, ktora moze wystarczyc do budowania masy, gdzie od razu wyskoczyles z optymalnymi ->> http://www.dobradieta.pl/...p=257581#257581

Nie bylo nigdzie mowy o zadnych deficytach i malych ilosciach bialka jednoczesnie.

Ale wyszlo, ze mialem racje zarowno w pierwszej (800kcal) jak i drugiej kwestii (80-100B), co potwierdza Volek i Phinney, to wszystko jest kwestia sprawdzenia na sobie a nie przerzucania sie badaniami i artykulami z internetow. Kazdy madry siedzac przy kompie i liczac cyferki ze wzorow.


Admin cię tam wypunktował. Z 800 kcal robiło się 2300-2700, a z 80 g białka robiło się 150 g.
Nic tam już więcej dodać się nie da. Wszystko masz wyliczone ze szczegółami.
_________________
Nullius in verba
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8432
Wysłany: Wto Lis 20, 2018 10:57   

Admin jezeli cos wypunktowal to tylko te 283 dniowa glodowke, ze tam go dokarmiali
Co do reszty badan to tylko badania i mozna nam znalezc rozne niedokladnosci, wiec wcale mnie to nie dziwi, ze mozna znalezc wiele zarzutow co do metodologii. Mnie to kompletnie nie obchodzi zreszta, bo ja nie brandzluje sie w ogole cyferkami.
Jedyne fakty jakie sa stwierdzone to takie, ze zarowno na "prawie ujemnym" bo tak mozna nazwac bilansie 800kcal jak i na sredniej/niskiej podazy bialka mozna zatrzymywac jak i budowac mase. I nic wiecej.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 115
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto Lis 20, 2018 11:56   

zyon napisał/a:
Admin jezeli cos wypunktowal to tylko te 283 dniowa glodowke

To i całą resztę też wypunktował.
Więc szkoda strzępić język.
_________________
Nullius in verba
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8432
Wysłany: Wto Lis 20, 2018 12:19   

No szkoda, nie musisz wiec go strzepic, bo nikt nikogo nie wypunktowal. Te cytaty wklejam, tylko w celach informacyjnych, ze jak zwykle mam racje a brandzlowanie sie cyferkami mozna zostawic teoretykom i matematykom dietetycznym. Nawiasem mowiac jak wspomniany wyzej w cytacie Moore gdy zyskiwal mase miesniowa i jechal na tych 12% bialka to bylo znacznie ponizej 1gB na kg masy ciala, czyli krotko mowiac byl w sekcie optymalnych, co potwierdzaja Phinney i Volek.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Wto Lis 20, 2018 12:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 115
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto Lis 20, 2018 13:25   

zyon napisał/a:
No szkoda, nie musisz wiec go strzepic, bo nikt nikogo nie wypunktowal. Te cytaty wklejam, tylko w celach informacyjnych, ze jak zwykle mam racje a brandzlowanie sie cyferkami mozna zostawic teoretykom i matematykom dietetycznym. Nawiasem mowiac jak wspomniany wyzej w cytacie Moore gdy zyskiwal mase miesniowa i jechal na tych 12% bialka to bylo znacznie ponizej 1gB na kg masy ciala, czyli krotko mowiac byl w sekcie optymalnych, co potwierdzaja Phinney i Volek.

Waga ciała a właściwa waga ciała to dwie różne kwestie.
Właściwa bądź należna waga ciała podlega prostym wyliczeniom i to że ktoś waży 100 kg i spożywa trochę poniżej 100 g białka nie oznacza że jest optymalnym, bo jeśli jego waga właściwa jest 70 kg, to jak nie liczyć, wychodzi około 1,5 g białka na kg nmc.
W cytacie jest mowa o tym że był na etapie spalania tkanki tłuszczowej.
Po drugie mało który optymalny spożywa 3400 kcal na dobę.
Jest to więc opcja bardzo odległa od diety optymalnej z blisko dwukrotnie większą ilością kalorii i dwukrotnie lub nawet trzykrotnie większą ilością białka niż na DO.

Rozumiem że masz potrzebę porozmawiania sobie na te tematy i uwielbiasz niekończące się rozmowy, ale musisz sobie zdać sprawę z tego, że 99,9 ludzi nie ma na nie tyle czasu co ty.
_________________
Nullius in verba
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8432
Wysłany: Wto Lis 20, 2018 13:37   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Rozumiem że masz potrzebę porozmawiania sobie na te tematy i uwielbiasz niekończące się rozmowy

To twoje projekcje Grzes, i szczerze mnie nudza, bo nie przypominam zebym cie zapraszal do rozmowy.

Wkleilem tylko cytaty, ktore mowia same za siebie, zrobil mase na niskim bialku co potwierdzilo to co mowilem i tyle. Mozesz sobie poklepac jak ci sie nudzi, bo widze, ze masz wyrazna potrzebe udowadniania, ze mimo wszystko masz racje w internetach na opuszczonym forku, gdzie juz nikt nie zaglada. No to pobrandzluj sie jeszcze troche jezeli ci to sprawi przyjemnosc, ja udowodnilem, ze wiem co mowie i mam racje, co potwierdzaja Phinney i Volek, a nie teoretyzuje sobie w kolejnym wcieleniu. :papa:
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 115
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto Lis 20, 2018 17:43   

zyon napisał/a:
na opuszczonym forku, gdzie juz nikt nie zaglada

Widzisz to co chcesz zobaczyć. Tematy są otwierane i czytane cały czas bo licznik "przeczytano" w większości tematów zmienia się praktycznie codziennie, więc ludzie tu zaglądają i czytają różne tematy.
Może dla ciebie to stan nienormalny, bo jak nie widzisz nawalanki na forum to się nudzisz.

W końcu jest normalnie. Nikt nikogo nie nawraca na jedyną słuszną wiarę czy dietę.
_________________
Nullius in verba
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8432
Wysłany: Wto Lis 20, 2018 18:51   

No to w porzadku, jak ci sie podoba to wypada sie cieszyc swiatlym towarzystwem.
Zatem zamykajac dyskusje jeszcze tylko dokoncze cytat ten powyzej, bo oczywiscie wisienke zostawilem na koniec:
Cytat:
Phinney i Volek uwazaja rowniez, ze wysokie spozycie bialka nie przeklada sie na realne wyniki sportowcow stosujacych taka podaz protein. Wedlug ich badan, do realnego wzrostu miesnia podczas treningu oporowego wystarczajace jest spozycie od pol do maksymalnie jednego grama bialka na kilogram masy ciala. Stosujac ich zalecenia schudlem w przeciagu roku oszalamiajace 82 kilogramy nie katujac sie cwiczeniami!. Wszystko to przy ograniczeniu weglowodanow do 30g dziennie i zachowaniu beztluszczowej masy ciala. Eric Westman dodaje: ketoza zachowuje miesnie nawet przy niskiej podazy bialka a nawet przyczynia sie do ich rozbudowy przy niewielkim udziale energetycznym
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6985
Wysłany: Wto Lis 20, 2018 19:56   

3of5 napisał/a:
Panie Witoldzie - czytam właśnie książkę w której autor prezentuje bardzo podobne poglądy jak zyon odnośnie teorii kalorii (byla dyskusja wyżej w wątku)i jak zyon. Można by jeszcze podyskutować na ten temat, tylko pytanie, czy ten wątek jest do tego odpowiedni??
https://www.empik.com/die...07677,ksiazka-p
książka jest o diecie ketogenicznej, ale od podstaw jest dużo opisane, dlaczego nadmiar węglowodanów szkodzi, kłamstwie tłuszczowym,dlaczego kaloria nie jest równa kalorii, o tarczycy itd...
jeszcze nie przeczytałem całej...ale akurat na ten fragment zwróciłem uwagę

Dieta ketogeniczna. Jak odzyskać zdrowie dzięki tłuszczom Autor: Fife Bruce
Coś więcej wiadomo już?
JW
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 379
Wysłany: Śro Lis 21, 2018 09:57   

nie mam książki przy sobie, wieczorem postaram się napisać o co mi chodzi...
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8432
Wysłany: Śro Lis 21, 2018 20:26   

No to czekajac na wnioski 3of5 ja sobie jeszcze pocytuje
Cytat:

Jesli jesz tylko wtedy, gdy jestes glodny i tylko tyle by ten glod zaspokoic, liczenie kalorii w diecie ketogenicznej mija sie z celem.


Cytat:
Chociaz nie moge spozywac wiecej niz 30g weglowodanow i 100g bialka dziennie, wcale mnei to nie zniecheca do podejmowania dalszych wysilkow i kontynuowania diety ketogenicznej
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 379
Wysłany: Czw Lis 22, 2018 20:31   

przepraszam, wczoraj zwyczajnie zapomniałem

CYTAT z książki - Bruce Fife - Dieta Ketogeniczna
naukowcy obliczyli, że jedzenie 3500 kalorii ponad to co spalamy powoduje przybranie na wadze o 0,45kg. Niektórzy ludzie spożywają dużo ponad wspomniane, średnie 2400 kalorii dziennie i to aż o 1000 do 3000 więcej, nie spalając ich wzmożonym wysiłkiem fizycznym. według teorii "wszystkie kalorie są równe" ludzie ci muszą jeść znacznie ponad "normę" by mieć nadwagę. jedna porcja czy też 2 kulki lodów waniliowych to 500 kalorii, tyle samo co 85g chipsów ziemniaczanych lub kilka batoników. Spożycie 500kalorii ponad to co spalisz, spowoduje że przytyjesz 0,065kg. Niby niewiele, ale jeśli dostarczałbyś organizmowi 500 dodatkowych kalorii przez rok, przytyłbyś 23,6kg. W ciągu 10 lat "urósłbyś" jak balon o 235kg ponad wagę początkową. A jeśli jadłbyś 1000 kalorii ekstra dziennie? Nie byloby to trudne, wystarczyłoby bowiem jeść tzw. śmieciowe jedzenie, przekąski lub pić napoje gazowane pomiędzy posiłkami. W ciągu 10 lat szokujące 472kg! A więc jeśli na początku tej "antydiety" ważyłbyś 68kg, 10 lat później byloby to 544kg
I w tym leży istota problemu. Ilu bowiem ludzi je kilka przekąsek dziennie o wartości energetycznej 1000 kalorii czy więcej ponad "normę", a jednak nie waży 544kg? Gdyby wszystkie kalorie były sobie równe, na ulicach byłoby dużo więcej osób ważacych 544kg, choć być może nie byliby w stanie poruszać się tak sprawnie by wyjść na ulicę., jednak byloby ich znacznie więcej. Wg listy najbardziej otyłych ludzi na świecie dostępnej w Wikipedii, dotąd tylko troje ludzi ważyło ponad 544kg. jestem pewien, że nie przytyli tak tylko od przekąsek, składających się z kilku batoników i chipsów ziemniaczanych pomiędzy posiłkami. Już sam ten fakt powinien dać do myślenia, żę z tą teorią jest coś nie tak.
Dowodem na to jest Walter Hudson (1944-1991)rekordzista księgu Guinnessa w kategorii najszerszy obwód w talii/pasie, w jego przypadku wynoszącycm 300cm. Hudson jest czwartą najbardziej otyłą osobą na świecie odnotowaną w medycynie. Jego największa odnotowana waga wynosiła 543kg. Codziennie zjadał dwie porcje kiełbasek, 0,45kg boczku, 12 jajek, bochenek chleba, 4 hamburgery, 4 podwójne cheeseburgery, 8 dużych porcji frytek, 3 steki z szynki lub 2 kurczaki, 4 pieczone i 4 słodkie ziemniaki, 4 brokuły i duże ciasto, a wszystko to popijał 17 litrami napojów gazowanych. Dziennie spożywał 30000 kalorii. I to tylko z posiłków. Dodatkowo zjadał jeszcze całą masę rozmaitych przekąsek. Według teorii "kaloria równa kalorii", za swą olbrzymią wagę mógł winić wyłącznie przekąski pomiędzy posiłkami!
Przyjrzyjmy się zatem ponownie tej formule i dokładnie obliczmy, o ile kg przytylibyśmy, spożywając dziennie 30000 kalorii. W kalkulacji tej pominiemy przekąski. Zgodnie z tą teorią Hudson powinien był przytyć codziennie 3,9kg. W ciągu roku przytyłby 1424kg i ważyłby 1966kg a w zaledwie 10 lat jego waga przekroczyłaby 19660kg. Czy widzisz zatem niedorzeczność tej teorii ??
Jej przeciwieństwo też jest prawdziwe. jeśli zmniejszyłbyś spożycie kalorii o 1000 jednostek (powiedzmy z 3500 do 2500(, można byloby spodziewać się, że w ciągu roku schudniesz trochę ponad 47kg. A jeśli ograniczyłbyś codzienną kaloryczność swoich posiłków do 1500 jednostek, jak robi to wiele osób będących na diecie niskotluszczowej, w rok powinieneś zgubić 90,7kg, oczywiście, jeśli taka ilość byłaby dla ciebie odpowiednia. Bardzo nieliczne osoby chudną skutecznie w tym przedziale czasowym. A więc znów coś musi być nie tak z tą teorią.
Sądząc po dowodach, przestarzały koncept "kaloria równa się kalorii" odniósł kompletną porażkę. Zródło kalorii jest bowiem ważne, a raczej jest niezwykle istotne.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 115
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Czw Lis 22, 2018 21:59   

3of5 napisał/a:
przepraszam, wczoraj zwyczajnie zapomniałem

CYTAT z książki - Bruce Fife - Dieta Ketogeniczna
naukowcy obliczyli, że jedzenie 3500 kalorii ponad to co spalamy powoduje przybranie na wadze o 0,45kg. Niektórzy ludzie spożywają dużo ponad wspomniane, średnie 2400 kalorii dziennie i to aż o 1000 do 3000 więcej, nie spalając ich wzmożonym wysiłkiem fizycznym.

Zamówiłem wczoraj tę książkę i obawiam się, że to była strata pieniędzy.

Od lat 40-ych do 80-ych XX wieku, dzienna zalecana ilość kcal dla człowieka o prawidłowej wadze wynosiła 3200. Wiązało się to z większą niż wspołcześnie aktywnością fizyczną. Mimo to przypadki otyłości były w tamtych czasach rzadkością.
To oczywiste że dwa główne czynniki wpływające na masę ciała to stopień aktywności fizycznej i proporcje makroskładników.

Jeśli reszta książki też jest tak odkrywcza, to 4 dychy poszły w błoto. Ale może się mylę. Przez weekend przeczytam i sprawdzę.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Czw Lis 22, 2018 22:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 379
Wysłany: Pią Lis 23, 2018 07:25   

Z twojego punktu widzenia pewnie tak będzie. To jest raczej książka dla ludzi którzy dopiero zaczynają i nie bardzo wiedzą co i jak....
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6985
Wysłany: Pią Lis 23, 2018 09:48   

3of5 napisał/a:
Dowodem na to jest Walter Hudson (1944-1991)rekordzista księgu Guinnessa w kategorii najszerszy obwód w talii/pasie, w jego przypadku wynoszącycm 300cm. Hudson jest czwartą najbardziej otyłą osobą na świecie odnotowaną w medycynie. Jego największa odnotowana waga wynosiła 543kg. Codziennie zjadał dwie porcje kiełbasek, 0,45kg boczku, 12 jajek, bochenek chleba, 4 hamburgery, 4 podwójne cheeseburgery, 8 dużych porcji frytek, 3 steki z szynki lub 2 kurczaki, 4 pieczone i 4 słodkie ziemniaki, 4 brokuły i duże ciasto, a wszystko to popijał 17 litrami napojów gazowanych. Dziennie spożywał 30000 kalorii. I to tylko z posiłków. Dodatkowo zjadał jeszcze całą masę rozmaitych przekąsek.
Pierwsze pytanie, skąd miał na to pieniądze, bo przecież nie pracował tylko leżał.
Drugie pytanie, jaka rycerska głowa przynosiła mu takie ilości pożywienia, bo on sam nie mógł nigdzie wyjść na zakupy.
Przykład Angusa Barbieri pokazuje, że patologicznie otyły człowiek może najzwyczajniej w świecie nic nie jeść przez wiele miesięcy, więc osoba opiekująca się Hudsonem powinna zauważyć, że nie jest on okazem zdrowia, trzeba go przymusić do odchudzania i nie spełniać patologicznych zachcianek żywieniowych.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6985
Wysłany: Pią Lis 23, 2018 11:08   

https://www.google.com/se...lient=firefox-b
Walter Hudson w wieku 12 lat złamał nogę, został niepełnosprawnym i dostał rentę, którą przeznaczał na obżeranie się. Od 15 roku życia nigdy nie opuścił mieszkania. Doszedł do tego, że wyprawa do łazienki zajmowała mu godzinę. Kiedyś utknął w drzwiach łazienki i przez 4 godziny miejscowi strażacy, ratownicy medyczni i policja próbowali uwolnić go z tej pułapki. Zmarł w wieku 47 lat na atak serca. Jego ciało trzeba było wynieść specjalnym dźwigiem po zburzeniu ściany domu.
Brutalna prawda jest taka, że gdyby nie dofinansowanie z opieki społecznej, to musiałby wyjść z domu do jakiejś roboty. Słuchanie muzyki gospel też nie przyniosło mu równowagi psychicznej.
JW
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 115
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Lis 23, 2018 16:47   

3of5 napisał/a:
Z twojego punktu widzenia pewnie tak będzie. To jest raczej książka dla ludzi którzy dopiero zaczynają i nie bardzo wiedzą co i jak....


No i myliłem się. Blisko 500 stron ciekawych informacji. :)
_________________
Nullius in verba
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 379
Wysłany: Pią Lis 23, 2018 20:27   

To chyba w temacie wątku
A calorie is not a calorie
https://www.dietdoctor.co...t-created-equal
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 115
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Lis 28, 2018 11:35   

Dobry jest ;D

„Ketoza: podstawy adaptacji + P&O”
https://youtu.be/Sw-NDgCw0WQ
_________________
Nullius in verba
 
     
side 

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 679
Wysłany: Pią Lis 30, 2018 22:47   

Cos dla jarosza :)
https://youtu.be/nYlBu4Ow4Ig?t=36
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 115
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Sob Gru 01, 2018 09:42   

side napisał/a:
Cos dla jarosza :)
https://youtu.be/nYlBu4Ow4Ig?t=36


Ja bym rzygał już po płatkach z mlekiem. ;D
_________________
Nullius in verba
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 115
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto Gru 04, 2018 09:54   

Przeczytałem książkę "Dieta ketogeniczna" dr Bruce Fife'a.
Oddam za friko potrzebującym. Mogę wysłać pod podany adres, skrzynkę pocztową, albo jeśli Admin się zgodzi to wyślę na adres Danwitu a on przekaże dalej komuś.
Inne pomysły też akceptowalne.
_________________
Nullius in verba
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8432
Wysłany: Śro Gru 05, 2018 08:53   

I jaka jest twoja opinia o tej ksiazce?

Przypominam, ze to juz stara pozycja, Fife wydal teraz nowa ksiazke pt "Terapia ketonowa" i tez juz u nas jest do przeczytania.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 115
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Gru 07, 2018 23:48   

zyon napisał/a:
I jaka jest twoja opinia o tej ksiazce?

Zadka nie urywa.
"Życie bez pieczywa" zrobiło na mnie mocne wrażenie. Z każdym rozdziałem rozdziawiałem coraz szerzej paszczę ze zdziwienia. Lutz był geniuszem analizy.
Po tym już żadna książka o niskowęglowodanowym żywieniu nie wywarła na mnie większego wrażenia. Kwaśniewski pisał naprawdę ciekawie i przystępnie. Gdyby usunąć z jego książek te nieszczęsne zalecenia proporcji BTW, to byłby na drugim miejscu po Lutzie. Fife jest gdzieś po środku stawki, bo zdarzało mi się czytać większych nudziarzy piszących o low carb/keto.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Pią Gru 07, 2018 23:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6985
Wysłany: Sob Gru 08, 2018 10:20   

"Życie bez pieczywa" znikło bezpowrotnie z rynku księgarskiego ale ktoś je umieścił na Chomiku.
Rzeczywiście to jest najbardziej kompetentna książka na temat Lcarb, no i autor dożył 97 lat w sprawności umysłowej. Jedyne, czego tam brakuje, to informacji o nietolerancjach pokarmowych.
Dr Kwaśniewski pierwotnie zalecał na gram białka dwa gramy tłuszczu i to nie było takie złe. Dopiero później zwiększył fatalnie proporcję do ponad 3. Przypuszczalnie wzorował się na badaniach w szpitalu US Navy lub podobnych z lat 60-tych.
Dieta US Naval Hospital 1965
Ta ich odchudzająca dieta dostarczała 1000 kcal i B:T:W= 35:91:10
Proporcja 1:3 jest już ketogenna. Wymaga pieczołowitego utrzymania dostatecznej ilości białka, soli mineralnych i witamin, czasem suplementacji. Tego wszystkiego nie tylko zabrakło w diecie optymalnej, ale co gorsza zostało zakazane ze szkodą dla zdrowia.
JW
  
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 379
Wysłany: Sob Gru 08, 2018 12:30   

zyon napisał/a:
I jaka jest twoja opinia o tej ksiazce?

Przypominam, ze to juz stara pozycja, Fife wydal teraz nowa ksiazke pt "Terapia ketonowa" i tez juz u nas jest do przeczytania.


Pytanie - czy warto przeczytać tę nowszą Terapię Ketonową, jak się czytało tę wczesniejszą??
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 115
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Sob Gru 08, 2018 18:27   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
"Życie bez pieczywa" znikło bezpowrotnie z rynku księgarskiego ale ktoś je umieścił na Chomiku.
JW

Na docer.pl jest w kilku formatach: pdf, epub, doc.
Epub/mobi zdecydowanie wygodniejsze do czytania na małych ekranach, bo można ustawić wielkość i rodzaj czcionki. Wystarczy pobrać darmową aplikację do odczytu. Wybór jest duży.

Na jakiej zasadzie funkcjonuje docer tego nie wiem, ale jest tam mnóstwo ciekawych publikacji.
_________________
Nullius in verba
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2018 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved