Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Tyrania status guo Milton i Rose Friedman
Autor Wiadomość
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8604
Wysłany: Czw Sie 11, 2022 20:12   Tyrania status guo Milton i Rose Friedman

Tyrania status guo
Milton i Rose Friedman

Warto zajrzeć do tej książki sprzed 40 lat.

Pierwszy i podstawowy wniosek noblisty, to ten, że inflacja, pomijając chwilowe fluktuacje, jest powodowana wyłącznie przez nadmierną podaż pieniądza w stosunku do wzrostu gospodarczego.

Oprócz własnej wojny, żadne wahania na rynkach ropy, minerałów, żywności nie powodują trwałej inflacji.

Inflacja nie pojawia się od razu po dodrukowaniu banknotów, ale dopiero w dwa lata później, ku satysfakcji władzy, która ciemnemu ludowi może już wmawiać, że to nie wina rządu ale teletubisiów z Madagaskaru.
JW
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 231
Wysłany: Pią Sie 12, 2022 13:37   

Czytam to i nie wierze,ktos dociekliwy cytuje takie bzdury,4- letnie dziecko patrzac w gore jest wstanie stwierdzic,ze niebo jest niebieskie.A pan Friedman potrzebowal dziesiecioleci,by objawic ludzkosci swoje bzdury.Przy czym z pewnoscia dorobil sie tytulu profesora i nagrody nobla.Nie istnieje cos takiego,jak ekonomia jako nauka.To narzedzie sluzace milionerom,ktorzy maja aspiracje stac sie miliarderami,ma tyle wspolnego z nauka,co murzyn z europejska arystrokracja.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8604
Wysłany: Pią Sie 12, 2022 14:55   

Pietrek napisał/a:
Czytam to i nie wierze,ktos dociekliwy cytuje takie bzdury,4- letnie dziecko patrzac w gore jest wstanie stwierdzic,ze niebo jest niebieskie.A pan Friedman potrzebowal dziesiecioleci,by objawic ludzkosci swoje bzdury.Przy czym z pewnoscia dorobil sie tytulu profesora i nagrody nobla.Nie istnieje cos takiego,jak ekonomia jako nauka.To narzedzie sluzace milionerom,ktorzy maja aspiracje stac sie miliarderami,ma tyle wspolnego z nauka,co murzyn z europejska arystrokracja.
Nie Friedman, tylko politycy i ciemny lud do dziś tego prostego faktu nie jarzą.
Stąd powszechne żądania, żeby państwo dofinansowało wszystko, lekarzy, nauczycieli, wojskowych, węgiel, energię, wodę, zboża i w ogóle żeby wszystkim dawało pieniądze, bo prywatnie to trzeba zapieprzać w pracy.

Proszę powiedzieć transportowcom, że ostatnie obniżenie Vat-u na paliwa rozkłada gospodarkę, bo fałszuje ceny tegoż paliwa, przerzuca koszt tegoż Vat-u na całe społeczeństwo, zwiększa deficyt budżetowy, wspiera nieefektywne firmy paliwowe i ostatecznie podwyższa inflację.

Skoro to jest takie oczywiste, to proszę powiedzieć, kiedy i w jakich warunkach podaż pieniądza powoduje wzrost inflacji?
JW
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 231
Wysłany: Pią Sie 12, 2022 15:41   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Skoro to jest takie oczywiste, to proszę powiedzieć, kiedy i w jakich warunkach podaż pieniądza powoduje wzrost inflacji

To nawet nie jest oczywiste,ale elementarlne.Zyjemy w rzeczywistosci "sprzedanej".nam jako prawde objawiona,za zaslona tytulow naulkowych,roznej masci "autorytety",jak sp.Friedmam karmia nas swoimi oderwanymi od rzeczywistosci teoriamii,tylko po to by,napchac kieszenie sobie i swoim mocodawca.O to cala tajemnica wiary,ludzie sa po wszechmiar chciwi i beda propagowac kazdy model funkcjonowania,dorobia do niego madzrze brzmiace teorie,byle zachowac status quo,nie ma w tym nic z nauki jest tylko prosta ludzdzka chciwosc
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8604
Wysłany: Sob Sie 13, 2022 08:23   

Teoretycznie każdy zapytany odpowie, że "dodruk" pieniędzy powoduje inflację. Piszę w cudzysłowie, bo dziś zwiększanie podaży pieniądza, to nie tylko druk banknotów, ale dla skrótu piszmy dodruk.

Problem się zaczyna, gdy zapytać wyborców, komu zabrać,
żeby np. zwiększyć budżet wojskowy z 2 do 3%.
Jakoś do nikogo nie dociera, że rząd ma tylko 100 % zebranych podatków do wydania i żeby jednym zwiększyć, drugim musi zabrać. Jeżeli dodrukuje puste pieniądze, to 1 % więcej dla wojaków zostanie zabrany w postaci inflacji pozostałym 97% beneficjentów.
Rozłoży się na każdego niewojskowego w postaci zmniejszenia o 1/97 dochodów z powodu inflacji.
To niewiele, dlatego nikt tego nie zauważa i wszyscy są za wzmocnieniem obronności.
Sęk w tym, że władza uwielbia przekupywać wyborców, traktując ich jak ciemny lud.
Dosypuje pustych pieniędzy wielu skoncentrowanym grupom nacisku, takim, jak np. górnicy albo lekarze i inflacja się rozpędza.
Niestety, inflacja rozkłada się na grupy rozproszone, całe społeczeństwo, które nie dostrzega związku dosypywania lekarzom pod szczytnym hasłem poprawy ochrony zdrowia a uszczupleniem swoich oszczędności.
Że to nic nie daje, przekonaliśmy się podczas pandemii, kiedy za podwójną pensję lekarze obijali się w pracy jak nigdy.
Ale te podwójne pensje zostały zabrane z kieszeni nas wszystkich, bo rząd nie ma ani grosza własnych pieniędzy. I przepadło.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8604
Wysłany: Pią Sie 19, 2022 08:38   

Osoby takie, jak Milton Friedman czy Balcerowicz są atakowane przez wszystkich, bo mówią niepopularne prawdy, że bogactwo narodów pochodzi z ciężkiej pracy.
I znowu, teoretycznie wszyscy wiedzą, że bez pracy nie ma kołaczy, ale populistyczni politycy wciskają ciemnemu ludowi jakieś bujdy o cudownych sposobach rozwoju.

Friedman pokazuje na prościutkim wykresie, że w USA od 1960 do 1985 roku corocznie linia trendu podaży pieniądza konsekwentnie wzrastała od 2% w 1960 do 9% w 1985r.
Ten wynik ginie w szumie informacyjnym, bo każdego roku podaż pieniądza była różna, czasem wysoka, czasem niska, zależnie od bieżącej sytuacji gospodarczej, więc szary obywatel tego nie widzi. Widzi tylko sensacyjne doniesienia o stanie giełdy, procentach FED itd.
A tymczasem rząd zwiększał regularnie dodruk pieniędzy w przeciągu 25 lat poczynając od 2 do 9%.
Jak to się miało do inflacji?
Ano tak, że inflacja wzrosła z marnego 0,5% do 11% rocznie.
Zauważmy, że od lat 70-tych poczynając inflacja przegoniła podaż pieniądza,
bo w 1985 dodruk pieniędzy wyniósł 9% a inflacja była nieproporcjonalnie większa, 11%.
To niby niewielka różnica, ale linie trendów wskazują, że system stał się niestabilny i inflacja będzie wzrastać bardziej, niż dodruk pustego pieniądza.

Milton zauważa bardzo ważną zależność, że roczne wzrosty i spadki inflacji dokładnie odwzorowują wzrosty i spadki podaży pieniądza. Ale z opóźnieniem dwuletnim!
Tzn. że w Polsce dodruk pieniędzy w wyborczym roku 2019 spowodował wzrost inflacji mniej więcej w roku 2021.
Stąd szary obywatel cieszył się, że zwiększyły się jego dochody a ceny nie wzrosły od razu. Zawsze jednak rynek mówi: sprawdzam i po dwóch latach nadeszło otrzeźwienie.
A cwani politycy zrzucają winę na Putina, Unię, ekologię, byle nie na dodruk pustego szmalu.
JW
 
     
Mariano 

Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 416
Wysłany: Pią Sie 19, 2022 09:06   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Milton zauważa bardzo ważną zależność, że roczne wzrosty i spadki inflacji dokładnie odwzorowują wzrosty i spadki podaży pieniądza. Ale z opóźnieniem dwuletnim!
Tzn. że w Polsce dodruk pieniędzy w wyborczym roku 2019 spowodował wzrost inflacji mniej więcej w roku 2021.
Stąd szary obywatel cieszył się, że zwiększyły się jego dochody a ceny nie wzrosły od razu. Zawsze jednak rynek mówi: sprawdzam i po dwóch latach nadeszło otrzeźwienie.
A cwani politycy zrzucają winę na Putina, Unię, ekologię, byle nie na dodruk pustego szmalu.
JW


Tak to jest i tak się stało, bo inaczej być nie mogło. Oczywiście obywatelowi wciska się kit typu putin-inflacja oraz inne bzdury nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8604
Wysłany: Nie Sie 21, 2022 08:15   

Ktoś powie, no dobrze, ale w Polsce była pandemia i władza ratowała przedsiębiorstwa dotacjami oraz ulgami.
Istotnie, mądrze czy głupio, ale w 2020 i trochę w 2021 władze starały się podtrzymać przedsiębiorców.
Tylko, że najpierw zniszczyły gospodarkę całkowicie bezsensownym lock-downem z jego zakazem wchodzenia nawet do pustego lasu.
Że to nie miało najmniejszego sensu, widać na przykładzie Australii, w której po początkowym sukcesie ostatecznie zachorowalność na Covid wzrosła 2,5 raza bardziej niż w Polsce i nadal rośnie.
Tak więc władze najpierw zniszczyły gospodarkę a później próbowały trochę ratować dodrukowując pieniądze, bo przecież przy recesji też dostały mniej podatków i miały mniej środków do rozdawania.
Ale w 2019 nie było jeszcze epidemii, a skok inflacji w 2021 z dwuletnim opóźnieniem wskazuje, że to w 2019 r. zwiększono znacznie podaż pieniądza.
Potem było już tylko gorzej, epidemia i wojna, które dodatkowo inflację nasiliły ale to nie one były przyczyną.
Jak by było mało, w styczniu 2022 wprowadzono na siłę zmianę systemu podatkowego, tak poronioną, że już po trzech miesiącach dokonano kolejnych głębokich zmian, co dobiło do reszty małe firmy, które jakoś przetrwały lock-down.
A przed nami kolejny wyborczy rok przekupywania ciemnego ludu, jak to pogardliwie władza nazywa obywateli.

God save the Polish Republic.
JW
 
     
Mariano 

Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 416
Wysłany: Nie Sie 21, 2022 09:59   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Ktoś powie, no dobrze, ale w Polsce była pandemia i władza ratowała przedsiębiorstwa dotacjami oraz ulgami.
Istotnie, mądrze czy głupio, ale w 2020 i trochę w 2021 władze starały się podtrzymać przedsiębiorców.
Tylko, że najpierw zniszczyły gospodarkę całkowicie bezsensownym lock-downem z jego zakazem wchodzenia nawet do pustego lasu.
Że to nie miało najmniejszego sensu, widać na przykładzie Australii, w której po początkowym sukcesie ostatecznie zachorowało na Covid półtora raza więcej ludzi niż w Polsce i nadal ich przybywa.
Tak więc władze najpierw zniszczyły gospodarkę a później próbowały trochę ratować dodrukowując pieniądze, bo przecież przy recesji też dostały mniej podatków i miały mniej środków do rozdawania.
Ale w 2019 nie było jeszcze epidemii, a skok inflacji w 2021 z dwuletnim opóźnieniem wskazuje, że to w 2019 r. zwiększono znacznie podaż pieniądza.
Potem było już tylko gorzej, epidemia i wojna, które dodatkowo inflację nasiliły ale to nie one były przyczyną.
Jak by było mało, w styczniu 2022 wprowadzono na siłę zmianę systemu podatkowego, tak poronioną, że już ją ponownie zmieniono, co dobiło do reszty małe firmy, które jakoś przetrwały lock-down.
A przed nami kolejny wyborczy rok przekupywania ciemnego ludu, jak to pogardliwie władza nazywa obywateli.

God save the Polish Republic.
JW


Gdyby w epi-demii nie zamykano biznesów to poźniej nie trzeba było im pomagać. Proste i logiczne, ale część społeczeństwa tego nie widzi i tak się wygrywa wybory. Rząd kreuje się na naszego opiekuna, najpierw sam tworząc problem żeby go poźniej rozwiązać, ale widać, że nawet to im często nie wychodzi.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8604
Wysłany: Czw Sie 25, 2022 09:29   

Fundamentalną regułą jest, że nowa władza ma sześć miesięcy na przeprowadzenie zmian w kraju. Potem narasta opór i reforma grzęźnie.
Friedman wskazuje, że tak dzieje się w każdym kraju i zawsze, niezależnie czy społeczeństwo powierza władzę socjalistom czy liberałom.
Jednym słowem odpowiedzialni politycy, którzy chcą zreformować kraj muszą przygotować się do tego przed przejęciem władzy, bo będą mieć na to tylko sześć, góra dziewięć początkowych miesięcy z całej 4-5 letniej kadencji.
Tak było z Reaganem. Zarówno podczas pierwszej, jak i drugiej kadencji istotne reformy mógł przeprowadzić w pierwszych kilku miesiącach swoich obu kadencji.
I to jest clou, które nieuczciwi propagandyści pomijają, jojcząc, że nie można nagle wprowadzać głębokich reform i należy do nich stopniowo przygotować społeczeństwo.
Reforma Balcerowicza ugrzęzła po 9 miesiącach i nawet Wałęsa zaczął go atakować.

Czy obecna opozycja ma jakiś plan uzdrowienia kraju?
Obawiam się, że demoralizacja polityków wszystkich opcji zaszła tak daleko, że wyznają zasadę TKM, teraz ku... my.
Najpierw zwycięstwo wyborcze, a potem zobaczymy, co dalej.
Cytat:
Sędzia w Panu Tadeuszu:
Szabel nam nie zabraknie; szlachta na koń wsiędzie,
Ja z synowcem na czele, i — jakoś to będzie!»
«O polska krwi! — zawołał Bernardyn wzruszony,
Z otwartymi skoczywszy na Sędzię ramiony —
Prawe dziecię Sopliców! Tobie Bóg przeznacza
Oczyścić grzechy brata twojego tułacza!


God save the Polish Republic.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8604
Wysłany: Pią Wrz 02, 2022 12:14   

O ile dotychczasowe analizy Friedmana są zgodne z intuicją, to problem bezrobocia jest głębszy i mniej oczywisty.
Nawet Polacy, od lat demoralizowani komunistyczną gospodarką permanentnych niedoborów siły roboczej, teraz już wiedzą, że bezrobocie maleje gdy narasta inflacja.
I odwrotnie, gdy inflacja maleje pojawia się recesja i zwiększa bezrobocie.
Przestraszone władze, żeby pobudzić gospodarkę i zmniejszyć bezrobocie zwiększają więc podaż pieniądza, co przynosi krótkotrwały acz spektakularny efekt.
Jest odwrotnie niż w przypadku inflacji.
Zwiększona podaż pieniądza pogarsza wskaźnik inflacji ale poprawia wskaźnik bezrobocia.

Niestety, chwilowe znaczne wahania wskaźnika bezrobocia wykazują stały długoterminowy trend wzrostu w ciągu trzech dekad od 4% do 7%. Oczywiście w USA.

Polska jest zupełnie innym przypadkiem niż USA.
To przykład mozolnego wychodzenia z księżycowej komunistycznej gospodarki bezpieniężnej.
A teraz nakłada się na to jeszcze kreatywna księgowość pozabudżetowa władz, które założyły, że Unia da pieniądze na KPO bez spełnienia konkretnych, w punktach wymienionych warunków praworządności.
Unia nie da, bo to jest właśnie ta brukselska biurokracja wielkiej machiny, która stopniowo w ciągu ostatnich 7 lat zmieniała kurs, jak transatlantyk, powoli ale konsekwentnie i żadne figo fago polskich i węgierskich polityków tego nie odwróci. Co najwyżej mogą sobie ten unijny transatlantyk opuścić w pontonie i popłynąć na pagajach.
Do Moskwy.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8604
Wysłany: Czw Wrz 08, 2022 09:52   

Skąd bierze się taki permanentny trend wzrostu bezrobocia oraz inflacji?
W 1900 roku wszystkie wydatki władz USA, stanowe i federalne zabierały 10% dochodu narodowego.
Coś tak, jak średniowieczna dziesięcina.
W 1980 r. wszystkie wydatki razem wzrosły do 41% dochodu narodowego.
Od 1940 r. wydatki federalne przekroczyły wydatki stanowe i ciągle rosną w przeciwieństwie do lokalnych.
Wbrew powszechnemu mniemaniu, wydatki na obronę od wojny koreańskiej zmalały z 17% do 8%.
Natomiast od 1900 r. do 1980 r. wzrosły wydatki na zasiłki od 1% do 18%, nadal rosną i nie będą maleć, bo żadna władza nie narazi się swoim wyborcom.

Niewątpliwie wspomaganie obywateli, którzy są w trudnej sytuacji finansowej jest obowiązkiem władzy. Niestety powoduje to, że wspomagana osoba wpada w pułapkę finansową, bo często nie bardzo opłaca się jej poszukiwać jakiejkolwiek pracy niżej płatnej. I jest to z punktu widzenia obywatela racjonalne działanie.
Wszakże z punktu makroekonomii prowadzi do permanentnego wzrostu bezrobocia.
Ta prawidłowość ginie w szumie bieżących informacji o wzrostach i spadkach bezrobocia oraz podaży pieniądza i inflacji.
I nic się z tym nie da zrobić.
Chyba, że jakiś szaleniec rozpęta wojnę światową.
Albo ogłupiali wyborcy wybiorą władze, które skomunizują kraj i przymusowo zagonią wszystkich do fabryk.
Za PRL-u w dowodzie osobistym był stempel zakładu pracy świadczący o zatrudnieniu. Bez tego stempla człowiek był dyskryminowany na każdym poziomie.
To był problem nie tylko niebieskich ptaków, ale także wolnych zawodów, artystów, nawet tej miary co Anna German.
JW
 
     
bellamia 

Dołączyła: 30 Wrz 2022
Posty: 2
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Wrz 30, 2022 12:25   

Witold Jarmolowicz napisał/a:


Niewątpliwie wspomaganie obywateli, którzy są w trudnej sytuacji finansowej jest obowiązkiem władzy. Niestety powoduje to, że wspomagana osoba wpada w pułapkę finansową, bo często nie bardzo opłaca się jej poszukiwać jakiejkolwiek pracy niżej płatnej. I jest to z punktu widzenia obywatela racjonalne działanie.

JW


Tak właśnie obecna władza kupuje sobie poparcie. Mają w nosie czy to spowoduje wzrost inflacji aby tylko ludzie ich wybrali.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2022 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved