Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Zaproszenie na duchowe forum
Autor Wiadomość
marcin458 

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 1862
Wysłany: Sob Gru 06, 2025 20:28   Zaproszenie na duchowe forum

Musze powiedzieć że czuje sie już troche zmęczony rzucając perły przed wieprze. Człowiek daje jakąś wiadomośc pełną światła a jest to deptane na maxa toksycznie atakowane co pokazuje chociaż ostatni temat " co wazniejsze ciało czy dusza serce"
Postanowiłem przenieść zwłaszcza duchowe wywody właśnie tam a tutaj więcej zamilknąć i zignorować.
Chyba robiłem błąd że tak długo pozwalałem sie produkować z takim niewdzięcznym skutkiem zamiast od razu poruszać tematy duchowe tam.

oto stronka którą odkryłem pare lat temu i jest tam już moje 46 postów i będzie więcej.

Zapraszam do dyskusji duchowych tam.

www.spiritualforums.com

i przy okazji trening angielskiego

Pozdrawiam
Marcin
 
     
marcin458 

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 1862
Wysłany: Sob Gru 06, 2025 20:56   

Oczywiście na tutaj zostawie tematy zdrowotne ale z duchowymi sie przeniose bo nie są tutaj dobrze odbierane.

Pozdrawiam
Marcin
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 9798
Wysłany: Pon Gru 08, 2025 20:25   

Coś jest na rzeczy z tą duchowością ludzką. Nie wiadomo, czy foki mają duchowość, ale na pewno wszystkie możliwe plemiona i rasy ludzkie wykazują oznaki duchowości. Różnej, w różnych czasach i miejscach, ale mają tę duchowość, czasem absurdalną i szkodliwą, ale mają.
Południowcy wymyślili i wprowadzili w życie obrzezanie nie tylko mężczyzn ale i kobiet, bez dwóch zdań z powodów duchowych.
W purytańskich czasach Europejczycy zaczęli walczyć z trzepaniem kapucyna i zmuszać dzieci do trzymania rąk na kołdrze, bez wątpienia również z przyczyn duchowych. Spowiednik wypytywał takiego niewinnego 9-latka, czy przypadkiem nie zgrzeszył nieczystością. I nie chodziło mu o czyste uszy, ale o czystość duchową, szczególnie w stosunku do fajfusa. ;D
Dla odmiany, na Wyspach Trobriandzkich, wg obserwacji Bronisława Malinowskiego, dorośli zupełnie nie ingerowali w zabawy nawet 5-letnich dzieci, także te erotyczne. :-x
Duchowość Trobriandczyków przejawiała się z kolei w tym, że uważali, że dzieci biorą się z powietrza, przysłane przez właściwego ducha, który dziecko przysyła a ono wchodzi przez głowę kobiety do macicy.
Co ciekawe, nastoletnia młodzież współżyła tam płciowo ze sobą swobodnie i zmieniała partnerów, ale dziewczyny prawie nie zachodziły w ciążę. W ciążę zachodziły kobiety mające męża i żyjące już w monogamicznych związkach małżeńskich. Wtenczas duch przysyłał im potomstwo.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 9798
Wysłany: Sob Gru 13, 2025 12:14   

Książki Bronisława Malinowskiego to kopalnia kompetentnych informacji na temat ludów Polinezji.
Skoro już mówimy o duchowości, Trobriandczycy mieli ciekawe poglądy na prokreację, boć przecie wszystkie religie pilnie się seksem i prokreacją zajmowały. :viva:
Trobriandczycy kompletnie zaprzeczali związkowi pomiędzy ciążą a współżyciem płciowym. Nie tylko nie widzieli żadnego związku, ale przekonywali Malinowskiego, że takiego związku nie ma i być nie może.
Jako przykład podawali przypadek kobiety tak brzydkiej, że żaden facet nigdy by z nią nie chciał współżyć, a jednak kobieta urodziła sześcioro dzieci. ;D
Co prawda pięcioro zmarło, pozostała jedna dziewczynka, ale dla tubylców był to naoczny dowód, że do poczęcia niepotrzebny jest mężczyzna, bo żaden facet nie chciałby współżyć z tak brzydką kobietą.
Widocznie tubylcy nie znali europejskiego przysłowia, że w nocy wszystkie koty są czarne. ;D
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1244
Wysłany: Sob Gru 13, 2025 14:42   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Książki Bronisława Malinowskiego to kopalnia kompetentnych informacji na temat ludów Polinezji.
Skoro już mówimy o duchowości, Trobriandczycy mieli ciekawe poglądy na prokreację, boć przecie wszystkie religie pilnie się seksem i prokreacją zajmowały.
Trobriandczycy kompletnie zaprzeczali związkowi pomiędzy ciążą a współżyciem płciowym. Nie tylko nie widzieli żadnego związku, ale przekonywali Malinowskiego, że takiego związku nie ma i być nie może.
Jako przykład podawali przypadek kobiety tak brzydkiej, że żaden facet nigdy by z nią nie chciał współżyć, a jednak kobieta urodziła sześcioro dzieci.
Co prawda pięcioro zmarło, pozostała jedna dziewczynka, ale dla tubylców był to naoczny dowód, że do poczęcia niepotrzebny jest mężczyzna, bo żaden facet nie chciałby współżyć z tak brzydką kobietą.
W przypadku zderzenia dwóch kultur działała na Europejczyków magia egzotyki.
Tzn egzotyczna uroda mieszkanek Polinezji i właśnie to inne podejście do seksualności.
Margaret Mead przyczyniła się do seksualnej rewolucji, ale została zaszczuta i popełniła samobójstwo.
https://www.scribd.com/do...ewanie-na-Samoa
Pewnie gdzieś w antykwariacie można dostać jakiś używamy egzemplarz "Dojrzewanie na Samoa".

"Bunt na Bounty" był wielokrotnie opisany i ekranizowany.
Wersja filmowa z Melem Gibsonem i Anthony Hopkinsem moim zdaniem najlepsza.
https://wiadomosci.wp.pl/seks-wsrod-potomkow-buntownikow-z-bounty-6036870533350017a

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Widocznie tubylcy nie znali europejskiego przysłowia, że w nocy wszystkie koty są czarne.
U nas mówiono kiedyś (sorry za cytat) "potwór nie potwór, byle miał otwór".
Co prawda to mniej finezyjne od pańskiej metafory, ale oddaje istotę rzeczy.
Widać że imperatywy biologiczne mają taką samą kolejność bez względu na szerokość geograficzną. Są tylko tłumione przez głupie systemy kulturowe.
Na zachodzie od starożytności epoki hipokryzji przeplatają się z epokami rozwiązłości.
Mam nawet kilka książkowych nomen omen pozycji na ten temat.
Wrzucę dziś kiedy znajdę.

PS w późniejszym czasie wysyłano na Samoa ekspedycje złożone z tzw naukowych ekspertów, które miały skompromitować twierdzenia Margaret Mead, ale to był strach przed rewolucją seksualną na którą świat zachodni nie był do końca gotowy.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Sob Gru 13, 2025 14:52, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1244
Wysłany: Sob Gru 13, 2025 16:20   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Trobriandczycy mieli ciekawe poglądy na prokreację, boć przecie wszystkie religie pilnie się seksem i prokreacją zajmowały.
Kontrolowanie prokreacji i w ogóle seksualności, oraz czynienie z tego tabu i rzeczy wstydliwej i grzesznej w połączeniu z koniecznością spowiedzi, dawało możliwość trzymania owieczek za twarz.
To nadal działa, chociaż już w mniejszym stopniu.

To linki do książek o których pisałem w poprzednim poście.

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5014004/epoka-hipokryzji-seks-i-erotyka-w-przedwojennej-polsce

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4816054/wieki-bezwstydu-seks-i-erotyka-w-starozytnosci
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Sob Gru 13, 2025 16:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 9798
Wysłany: Sob Gru 13, 2025 17:44   

Wedle Wikipedii Mead zmarła na raka trzustki w wieku 77 lat. Wzbudzała kontrowersje, ale niekonieczne była zaszczuta.
Niewątpliwie była tym zaczynem, który wyzwolił rewolucję seksualną wśród Anglosasów, którzy byli i są tak na prawdę niezwykle pruderyjni. Stąd też podatni są bardziej na dewiacje i morderstwa seksualne. Hollywood to bajka, która nie oddaje mentalności przeciętnej anglosaskiej rodziny, gdzie żona to szara myszka podległa mężowi. Świetnie te stosunki opisała Monika Richardson w swojej książce "Pożegnanie z Anglią". Lapidarnie stwierdziła, że w Polsce też głową rodziny jest facet, ale przeciwnie niż w Anglii, tą głową kręci kobieta. Dopiero po jej przeczytaniu zacząłem rozumieć anglosaskie filmy, w szczególności smuty w rodzaju Jane Austin. Ale wnikliwie oglądając filmy z tamtego kręgu można te relacje społeczne wyłapać w wielu miejscach.
Słowianki i kobiety południa są bardziej wyemancypowane, dlatego dziś patrzą krytycznie na histeryzujące anglosaskie aktywistki #MeToo. Co nie znaczy, że można akceptować molestowanie seksualne ale bez histerii.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1244
Wysłany: Nie Gru 14, 2025 18:11   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Wedle Wikipedii Mead zmarła na raka trzustki w wieku 77 lat. Wzbudzała kontrowersje, ale niekonieczne była zaszczuta.


Niewątpliwie była tym zaczynem, który wyzwolił rewolucję seksualną wśród Anglosasów, którzy byli i są tak na prawdę niezwykle pruderyjni. Stąd też podatni są bardziej na dewiacje i morderstwa seksualne.

Hollywood to bajka, która nie oddaje mentalności przeciętnej anglosaskiej rodziny, gdzie żona to szara myszka podległa mężowi. Świetnie te stosunki opisała Monika Richardson w swojej książce "Pożegnanie z Anglią". Lapidarnie stwierdziła, że w Polsce też głową rodziny jest facet, ale przeciwnie niż w Anglii, tą głową kręci kobieta. Dopiero po jej przeczytaniu zacząłem rozumieć anglosaskie filmy, w szczególności smuty w rodzaju Jane Austin. Ale wnikliwie oglądając filmy z tamtego kręgu można te relacje społeczne wyłapać w wielu miejscach.
Słowianki i kobiety południa są bardziej wyemancypowane, dlatego dziś patrzą krytycznie na histeryzujące anglosaskie aktywistki #MeToo. Co nie znaczy, że można akceptować molestowanie seksualne ale bez histerii.
JW


Inne źródła mówią, że zmarła na raka piersi. Jeszcze inne, że odkręciła gaz, nie zapukał nikt na czas.
Nie wiem która wersja jest prawdziwa.

Tak. Kuba Rozpruwacz nie bez przyczyny żył w Anglii.
Kuba Rozpruwacz na Samoa to brzmi jak żart.

Zazdroszczę Panu zainteresowania anglosaską mentalnością i kulturą.
Mnie ona cholernie nudzi.
Jako jeden z elementów zagadnień historycznych jest to znośne. Jako danie główne jest dla mnie niestrawne.

Pomimo tego o czym Pan wspomniał, to jednak Elżbieta I Tudor, Margaret Thatcher, czy nawet Elżbieta II i Diana Spencer miały ogromny wpływ na gospodarkę, kulturę Wielkiej Brytanii.

Gdyby podczas narad na temat kluczowych dla WB kwestii, Elżbieta I nie zamykała biskupów w piwnicach z winem, to nie wiadomo jak by dziś wyglądały wyspy brytyjskie.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 9608
Wysłany: Pon Gru 15, 2025 10:32   

Strix aluco napisał/a:
Tzn egzotyczna uroda mieszkanek Polinezji i właśnie to inne podejście do seksualności.
Margaret Mead przyczyniła się do seksualnej rewolucji, ale została zaszczuta i popełniła samobójstwo.
https://www.scribd.com/do...ewanie-na-Samoa
Pewnie gdzieś w antykwariacie można dostać jakiś używamy egzemplarz "Dojrzewanie na Samoa".

Warto na to rzucic okiem? Pamietam ja z wykladow antropologii, ze byla jedna z czolowych przedstawicielek antropologii kulturowej.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 9798
Wysłany: Pon Gru 15, 2025 11:25   

Kultura anglosaska zdominowała świat w XX wieku, więc nie da się jej ignorować. Wcześniej dominującą była kultura francuska a wykształceni Anglicy angielski uważali za język ciemnego pospólstwa i podziwiali Paryż.
Gdyby angielskie głąby pieczołowicie potraktowali swoją ortografię, tak jak reszta Europejczyków, to zatroszczyliby się o właściwą pisownię, gdy 500 lat temu nastąpiła u nich wielka przesuwka samogłosek. A tak, to dziś cały świat musi się bujać ze zgadywaniem, jak się to czyta. Szkoda, bo mają do bólu uproszczoną gramatykę, podobnie, jak Chińczycy.
W Polsce odwrotnie, mamy bardzo precyzyjną ortografię i koszmarnie skomplikowaną gramatykę, gdzieś na poziomie sanskrytu.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1244
Wysłany: Pon Gru 15, 2025 12:51   

zyon napisał/a:
Strix aluco napisał/a:
Tzn egzotyczna uroda mieszkanek Polinezji i właśnie to inne podejście do seksualności.
Margaret Mead przyczyniła się do seksualnej rewolucji, ale została zaszczuta i popełniła samobójstwo.
https://www.scribd.com/do...ewanie-na-Samoa
Pewnie gdzieś w antykwariacie można dostać jakiś używamy egzemplarz "Dojrzewanie na Samoa".

Warto na to rzucic okiem? Pamietam ja z wykladow antropologii, ze byla jedna z czolowych przedstawicielek antropologii kulturowej.

W antykwariatach można kupić egzemplarze w dobrym stanie za mniej niż 15 zł, więc warto, bo to swoista podróż do przeszłości.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 9608
Wysłany: Pon Gru 15, 2025 13:18   

Stare ksiazki maja te wspaniala zalete, ze sa napisane pieknym jezykiem i jednoczesnie z bardzo konkretnym, dosadnym komunikatem
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1244
Wysłany: Pon Gru 15, 2025 22:58   

zyon napisał/a:
Stare ksiazki maja te wspaniala zalete, ze sa napisane pieknym jezykiem i jednoczesnie z bardzo konkretnym, dosadnym komunikatem

Treści starych książek zawdzięczają swój urok temu, że nie są obarczone poprawnością polityczną.

Z drugiej strony uciekanie w sentymenty do czasów minionych powoduje zboczenia typu nostaliga za PRLem.
Mimo, że czasem nie jest to tęsknota do PRL, a tęsknota za młodością, jak w piosence Turnaua i Sikorowskiego, to tak czy siak jest to bardziej uwsteczniające niż rozwijające.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 9798
Wysłany: Wto Gru 16, 2025 10:18   

Strix aluco napisał/a:
Treści starych książek zawdzięczają swój urok temu, że nie są obarczone poprawnością polityczną.
Teraz to ja napiszę: to Pan pojechał. :-x
W PRL-u i wszystkich krajach komunistycznych wszystkie wydruki i przedstawienia na żywo, włącznie z plakatami i bajkami dla dzieci, były ściśle cenzurowane, nawet jako wznowienia.
Kabareciarz Jan Kaczmarek opowiadał, że w związku z peerelowskimi niedoborami mięsa kiedyś cenzura zdjęła mu z tekstu słowo maszynka do mięsa a cenzor czujnie wyciął również synonim: urządzenie do rozdrabniania masy. ;D
Dzisiejsza poprawność polityczna to poziom żłobka dla cenzorów. I muleta, którą wymachują konserwatywni torreadorzy, żeby rozjuszyć ciemny lud, dorwać się do koryta i przywrócić dawne "dobre" zwyczaje. Dobre dla tych przy korycie rzecz jasna.
JW
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 9608
Wysłany: Wto Gru 16, 2025 18:14   

Strix aluco napisał/a:
Z drugiej strony uciekanie w sentymenty do czasów minionych powoduje zboczenia typu nostaliga za PRLem.

Niekoniecznie, mam np sentyment do muzyki z minionych lat, zwlaszcza okresu 80 i 70, bo uwazam, ze wtedy byla najjlepsza muzyka i muzycy czegos poszukiwali. Dzis to hamburger z cola i komputerowy syf
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1244
Wysłany: Wto Gru 16, 2025 20:56   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Strix aluco napisał/a:
Treści starych książek zawdzięczają swój urok temu, że nie są obarczone poprawnością polityczną.
Teraz to ja napiszę: to Pan pojechał. :-x
W PRL-u i wszystkich krajach komunistycznych wszystkie wydruki i przedstawienia na żywo, włącznie z plakatami i bajkami dla dzieci, były ściśle cenzurowane, nawet jako wznowienia.
Kabareciarz Jan Kaczmarek opowiadał, że w związku z peerelowskimi niedoborami mięsa kiedyś cenzura zdjęła mu z tekstu słowo maszynka do mięsa a cenzor czujnie wyciął również synonim: urządzenie do rozdrabniania masy. ;D
Dzisiejsza poprawność polityczna to poziom żłobka dla cenzorów. I muleta, którą wymachują konserwatywni torreadorzy, żeby rozjuszyć ciemny lud, dorwać się do koryta i przywrócić dawne "dobre" zwyczaje. Dobre dla tych przy korycie rzecz jasna.
JW

Nie miałem na myśli książek wydawanych w krajach byłego bloku sowieckiego.
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1244
Wysłany: Wto Gru 16, 2025 21:03   

zyon napisał/a:
Strix aluco napisał/a:
Z drugiej strony uciekanie w sentymenty do czasów minionych powoduje zboczenia typu nostaliga za PRLem.

Niekoniecznie, mam np sentyment do muzyki z minionych lat, zwlaszcza okresu 80 i 70, bo uwazam, ze wtedy byla najjlepsza muzyka i muzycy czegos poszukiwali. Dzis to hamburger z cola i komputerowy syf

Ze skrajności w skrajność, to nie jest właściwe postępowanie.

Jeśli masz na myśli muzykę zza żelaznej kurtyny i niektórych polskich wykonawców z tamtych czasów, to ok.
Na artystów z nadania miłościwie nam panującej PZPR mam alergię.
Nie potrafię się zmusić do słuchania Czerwonych Gitar czy Lady Punk.

Czerwone Gitary miały być odpowiedzą na The Beatles, a Lady Punk na The Rolling Stones.
Osobiście nic do nich nie mam. Są tylko jacyś tacy, nijacy.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Gru 16, 2025 21:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 9608
Wysłany: Wto Gru 16, 2025 21:27   

Ja nie pisze o muzyce z PRL tylko muzyce z "czasow minionych", to ze akurat to bylo gdy u nas panowal PRL to tylko zbieg okolicznosci, choc ten PRL wplyw na odbior muzyki tez mial wplyw. Chodzi mi o uciekanie w sentymenty i nie widze tu nic zlego, ze mam sentyment do czasow gdy muzyka byla lepsza
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1244
Wysłany: Wto Gru 16, 2025 22:16   

zyon napisał/a:
Ja nie pisze o muzyce z PRL tylko muzyce z "czasow minionych", to ze akurat to bylo gdy u nas panowal PRL to tylko zbieg okolicznosci, choc ten PRL wplyw na odbior muzyki tez mial wplyw. Chodzi mi o uciekanie w sentymenty i nie widze tu nic zlego, ze mam sentyment do czasow gdy muzyka byla lepsza


PRL to nie zbieg okoliczności.
Otarliśmy się o PRL kilka lat temu.
To nie zbieg okoliczności ale skutek tego, że sentyment do tamtych czasów łatwo wskrzesić w polskim społeczeństwie.
Wykorzystał to pewien miłośnik kotów.

Ogólnie nostalgia za czasami dobrej muzyki, filmami i innymi wytworami kultury nie jest zła.
Natomiast życie przeszłością już dobre nie jest.
Ludzie z demencją zwykle pamiętają dawne czasy, przy jednoczesnym zaniku pamięci krótkotrwałej.
To ciekawe zjawisko.
Nie na tyle ciekawe, że chciałbym chociaż czasowo wejść w buty takich ludzi.

Jak mawiała Maryla Rodowicz "lubimy melodie, które już znamy".
Ja tak nie mam. Melodie z przed lat odbieram dziś zupełnie inaczej. Nie brzmią już tak samo jak kiedyś.
Za to odkrywam melodie z dawnych lat, których wcześniej nie słyszałem i jestem nimi zachwycony.
Oczywiście są wyjątki od tej reguły.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 9798
Wysłany: Czw Gru 18, 2025 10:06   

Młodość zawsze się jawi jako raj utracony.
Nawet zapach pasty do podłóg i przypalonej owsianki na mleku z przedszkola budzi pozytywne wspomnienia. :D
Polska kultura za PRL-u z jednej strony była przykrawana do socrealizmu a komuniści pilnie nadzorowali wszelkie jej przejawy z językiem potocznym włącznie. Np. każdy obywatel miał w tyle głowy wpojone i nigdy prywatnie nie używał słów takich jak PRL, komunizm. W powszechnym odbiorze Maria Skłodowska Curie odkryła rad, natomiast o polonie była cisza. Pomimo, że pierwszy odkryty pierwiastek polon nazwała na cześć ojczyzny, to komuniści lansowali jako epokowe odkrycie radu, zapewne przez kojarzenie z Krajem Rad. :razz:
Orwellowska nowomowa obejmowała wszystko i funkcjonowała także w zaciszu prywatnych domów, a nawet sypialni (to następny temat). Urząd państwowej cenzury był tylko jednym z ważnych trybików indoktrynacji, ale nie jedynym.
Z drugiej strony polscy komuniści mieli ambicje wprowadzania wysokiej kultury dla mas. Oczywiście bez naruszania sztywnych ram "socjalistycznych", ale jednak!
Kabaret Starszych Panów to była rodzima perełka na niwie komunistycznej szarzyzny. Był poniedziałkowy teatr telewizji.
Natomiast młodzieżowi muzycy byli wtłaczani w gorset socjalistycznej polskości, stąd Mira Kubasińska śpiewała stricte rockowy utwór "Gdybyś kochał hej!" ubrana w barani kożuch wchodząc na rampę drewnianego wiatraka. Niezależny Niemen był sekowany do końca życia, nawet po upadku komuny.
Oceniając wartości artystyczne polskich zespołów warto o tym pamiętać, że byli ściśle nadzorowani. Muzycznie mogli poszaleć tylko na zamkniętych występach, nierejestrowanych i nie transmitowanych przez media. Nie został po nich ślad. :shock:
JW
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 9608
Wysłany: Czw Gru 18, 2025 20:17   

Strix aluco napisał/a:
PRL to nie zbieg okoliczności.
Otarliśmy się o PRL kilka lat temu.

Chodzilo mi o to, ze gdy wychodzila najlepsza muzyka akurat u nas byl PRL i dostep do tej muzyki byl mocno ograniczony. Pare czasopism i radiowa Trojka byly oknem na swiat.
Strix aluco napisał/a:
Ogólnie nostalgia za czasami dobrej muzyki, filmami i innymi wytworami kultury nie jest zła.
Natomiast życie przeszłością już dobre nie jest.

To nostalgia za czasami gdy wszystko bylo normalne, niedawno odswiezylem sobie serie Brudny Harry z Clintem i Zyczenie Smierci z Bronsonem... dzisiaj to by nie przeszlo te teksty i zachowania. Wtedy cenzura tego nie tknela dzis byly by problemy z niepoprawnoscia polityczna bohaterow.
A muzycznie to tez inna bajka. Dzis jak slucham nagran z tamtych lat to czesto po glowie mi chodzi mysl "co autorzy chcieli przekazac, co mieli na mysli, jaki cel", dzis celem jest nabicie kabzy i obrobka w komputerze zeby do radia sie nadalo.
Strix aluco napisał/a:
Ja tak nie mam. Melodie z przed lat odbieram dziś zupełnie inaczej. Nie brzmią już tak samo jak kiedyś.

To oczywiste, tez tak mam. Kiedys sprzed ktory chcialbym miec moglem ogladac przez szybe w Pewexie, dzis mozna go miec i czuc sie jak ktos sie kiedys czul, kto mial tyle kasy ze go stac bylo na sprzet. Dzis wiec ten odbior moze byc inny, ale w domysle - lepszy, pomijajac oczywiscie ze przy Liscie Trojki bylo sie w takim wieku, ze inne melodie sie podobaly bardziej albo mniej.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1244
Wysłany: Pon Gru 22, 2025 10:07   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Młodość zawsze się jawi jako raj utracony.
Nawet zapach pasty do podłóg i przypalonej owsianki na mleku z przedszkola budzi pozytywne wspomnienia. :D
Polska kultura za PRL-u z jednej strony była przykrawana do socrealizmu a komuniści pilnie nadzorowali wszelkie jej przejawy z językiem potocznym włącznie. Np. każdy obywatel miał w tyle głowy wpojone i nigdy prywatnie nie używał słów takich jak PRL, komunizm. W powszechnym odbiorze Maria Skłodowska Curie odkryła rad, natomiast o polonie była cisza. Pomimo, że pierwszy odkryty pierwiastek polon nazwała na cześć ojczyzny, to komuniści lansowali jako epokowe odkrycie radu, zapewne przez kojarzenie z Krajem Rad. :razz:
Orwellowska nowomowa obejmowała wszystko i funkcjonowała także w zaciszu prywatnych domów, a nawet sypialni (to następny temat). Urząd państwowej cenzury był tylko jednym z ważnych trybików indoktrynacji, ale nie jedynym.
Z drugiej strony polscy komuniści mieli ambicje wprowadzania wysokiej kultury dla mas. Oczywiście bez naruszania sztywnych ram "socjalistycznych", ale jednak!
Kabaret Starszych Panów to była rodzima perełka na niwie komunistycznej szarzyzny. Był poniedziałkowy teatr telewizji.
Natomiast młodzieżowi muzycy byli wtłaczani w gorset socjalistycznej polskości, stąd Mira Kubasińska śpiewała stricte rockowy utwór "Gdybyś kochał hej!" ubrana w barani kożuch wchodząc na rampę drewnianego wiatraka. Niezależny Niemen był sekowany do końca życia, nawet po upadku komuny.
Oceniając wartości artystyczne polskich zespołów warto o tym pamiętać, że byli ściśle nadzorowani. Muzycznie mogli poszaleć tylko na zamkniętych występach, nierejestrowanych i nie transmitowanych przez media. Nie został po nich ślad. :shock:
JW

Nie mam zastrzeżeń co do żeńskiej części sceny muzycznej z PRL.
W tym przypadku moje preferencje są proste.
Słucham tych piosenkarek z którymi miałbym ochotę się bzyknąć.
Istnieją nieliczne wyjątki od tej reguły.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 9798
Wysłany: Pon Gru 22, 2025 12:14   

W kwestii bzykania komuniści byli niezwykle pruderyjni. Wszyscy seksuolodzy włącznie ze Zbigniewem Lwem-Starowiczem pisali takie dosyć ogólnikowe teksty (patrz komunistyczna cenzura) z których młodziak niewiele mógł się dowiedzieć. Pewnego razu w tygodniku ITD Lew-Starowicz próbował w pierwszej części swojego felietonu ukonkretyzować problem seksualnego współżycia, ale druga część za tydzień już się nie ukazała pod pretekstem błędów technicznych. :-x
Dopiero Michalina Wisłocka przedarła się przez zapory cenzuralne dzięki żonom partyjniaków, które po przeczytaniu rękopisu wymusiły na pruderyjnych mężach zezwolenie na wydruk pikantnej jak na tamte czasy publikacji.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1244
Wysłany: Wto Gru 23, 2025 08:59   

To charakterystyka systemów totalitarnych. Chęć kontrolowania takich sfer jak seksualność czy prokreacja.
Dlatego PiS miał wręcz obsesję na punkcie kontroli tychże spraw.
Po jakimś czasie wyszło, że ci bogobojni byli zwykle bohaterami tzw afer seksualnych.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 9798
Wysłany: Śro Gru 24, 2025 15:47   

No i bida towarzyszy też niektórym paradygmatom religijnym.
Cytat:
Bida i zamożność
Najbiedniejsi na świecie wciąż są wyznawcy hinduizmu, ale tempo rozwoju Indii (218 proc. wzrostu PKB w dolarach na głowę mieszkańca w PPP od 2010 r.) powoduje, że znacznie wolniej rosnący muzułmanie mogą zacząć czuć się zagrożeni spadkiem na ostatnie miejsce. Wzrosła też populacja hinduistów w USA do 0,6 proc. z 0,4 proc. w 2010 r., co też poprawia statystyki ekonomiczne tej grupy religijnej.
Generalnie, najbogatsi żyją nadal w USA, niezależnie od swojej wiary.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1244
Wysłany: Śro Gru 24, 2025 17:10   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
No i bida towarzyszy też niektórym paradygmatom religijnym.
Cytat:
Bida i zamożność
Najbiedniejsi na świecie wciąż są wyznawcy hinduizmu, ale tempo rozwoju Indii (218 proc. wzrostu PKB w dolarach na głowę mieszkańca w PPP od 2010 r.) powoduje, że znacznie wolniej rosnący muzułmanie mogą zacząć czuć się zagrożeni spadkiem na ostatnie miejsce. Wzrosła też populacja hinduistów w USA do 0,6 proc. z 0,4 proc. w 2010 r., co też poprawia statystyki ekonomiczne tej grupy religijnej.
Generalnie, najbogatsi żyją nadal w USA, niezależnie od swojej wiary.
JW


Taki wzrost PKB nie jest możliwy na dłuższą metę.
Jest uzależniony tylko od tego, że Rosja w imię utrzymania przyjaźni indyjsko-rosyjskiej sprzedaje im węglowodory po mocno zaniżonych cenach.
Rosyjska gospodarka tego nie wytrzyma.
W dodatku Chiny już dążą do zmniejszenia odbioru rosyjskiej ropy i gazu. To jeszcze przyspieszy cały proces i Rosja będzie musiała podnosić ceny paliw kopalnych dla Indii.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2026 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved