RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Śro Mar 04, 2026 17:55 Dieta carnivore - mięsożercy
Przebudowa flory jelitowej przy przejściu na dietę carnivore (mięsną) to proces wieloetapowy, który zaczyna się niemal natychmiast, ale pełna adaptacja organizmu zajmuje zwykle od kilku tygodni do kilku miesięcy.
Oto jak rozkłada się ten proces w czasie:
1. Pierwsze dni: Gwałtowna zmiana (1–3 dni)
Badania wykazują, że skład mikrobiomu zaczyna się zmieniać już po 24–72 godzinach od radykalnej zmiany diety.
• Wzrost bakterii kwasolubnych: Zwiększa się liczba drobnoustrojów tolerujących kwasy żółciowe, niezbędne do trawienia tłuszczów.
• Głodzenie bakterii błonnikowych: Bakterie żywiące się węglowodanami i błonnikiem (np. z warzyw) zaczynają obumierać lub przechodzić w stan uśpienia z powodu braku pożywienia.
2. Faza adaptacji: "Grypa mięsna" (7–21 dni)
To okres, w którym najczęściej występują objawy przejściowe, takie jak biegunki czy zmęczenie.
• Przestawienie enzymatyczne: Układ trawienny musi dostosować produkcję enzymów i kwasów żołądkowych do trawienia wyłącznie białka i tłuszczu.
• Zmiana rytmu wypróżnień: Mikrobiom dostosowuje się do braku błonnika, co może trwać około 10–14 dni.
3. Stabilizacja: Głęboka przebudowa (1–3 miesiące)
Większość osób odczuwa pełną stabilizację pracy jelit po około 30–90 dniach.
• Redukcja stanów zapalnych: Wyeliminowanie lektyn roślinnych i szczawianów pozwala na regenerację bariery jelitowej.
• Utrwalenie zmian: Po ok. 45 dniach nowy skład flory bakteryjnej staje się bardziej zakorzeniony.
Warto pamiętać, że całkowita odbudowa flory po latach problemów trawiennych lub częstych kuracjach antybiotykowych może u niektórych osób trwać nawet do 6 miesięcy.
Podsumowanie ram czasowych
Etap ÷ Czas trwania ÷ Co się dzieje?
Początek zmian ÷ 1–3 dni ÷ Reakcja bakterii na nowy rodzaj paliwa.
Adaptacja (ostra) ÷ 1–3 tygodnie ÷ Możliwe problemy trawienne, zmiana kwasowości żołądka.
Pełna regeneracja ÷ 4–12 tygodni ÷ Stabilizacja mikrobiomu i poprawa szczelności jelit.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Śro Mar 04, 2026 17:55, w całości zmieniany 1 raz
Zawsze mnie to smieszylo i raczej nie spodziewam sie odpowiedzi od RAW0, bo on to generuje z ejaja i raczej samemu nie majac zadnego doswiadczenia ale zawsze mnie to smieszylo.
Zarotno te "keto flu", Meat flu" jak i inne vege-flu.
Czlowiek tak po prostu nie dziala, inaczej by dawno zginal jako gatunek.Jak pisal Dr.Kwasniewski - "Żywienie optymalne należy rozpocząć od razu w pełnym zakresie, bez żadnego okresu przejściowego". Np hipotetyczna sytuacja wielkiego glodu gdzies tysiace lat temu i nagle wojownicy upolowali wielkiego zwierza a cala wioska oczywiscie zamiast sie rzucic od razu do lapczywego zarcia mowi tak "hola hola, zrobmy to powoli zeby sie zaadaptowac i ominac meat flu". To jakis zart. Jak tu wiele razy wspominalismy organizm jest homeostatem w kazdej sekundzie dazacym do rownowagi za pomoca wielu mechanizmow korygujacych i buforow. Jezeli organizm by dzialal niczym powolnie przechylajacy sie okret, to ludzie by byli notorycznie chorzy na jakies "flu".
Z osobistych doswiadczen zarowno z keto, z glodowkami, z carnivore diet itp oswiadczam, ze te zjawiska istnieja tylko w glowach tzw influencerow, ktorzy naganiaja sobie ogladalnosc gloszeniem bzdurnych tez. Najgorsze jest to, ze oni pisza te bzdury w internecie a AI czyli tzw ejaj agreguje to do wynikow wyszukowan i potem czytamy takie prawdy objawione.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Chcąc nie chcąc trza wziąć w obronę RAW0, bo się sam przed optymalną głupotą nie obroni.
Uwielbiam tych optymalnych fantastów i ich sposób rozumowania.
Kwaśniewski tak napisał, to tak musi być.
Cytat:
keto-adaptation will likely be defined as the net effect of many parallel responses to a well-formulated ketogenic diet, with these various responses occurring on differing timelines, and to differing degrees across individual phenotypes/genotypes. These many variables aside, however, the timeline for full keto-adaptation will likely be measured in months rather than days or weeks.
Co tam tacy giganci jak Phinney, Volek, którzy spędzili tysiące godzin w ośrodkach badawczych prowadząc setki badań. Co tam dr Wolfgang Lutz, który przyczynił się do rozwoju medycyny w co najmniej trzech jej działach.
To co sobie wydumał Kwaśniewski przy jajecznicy, to jest prawda, a my ze śwagrem przy flaszce wódki uradzili, że jak sam on tak napisał, to musi być najprawdziwsza prawda i te wszystkie inne, co mówiom inaczej, to głupie som.
Nawet, jeśli tysiące lat temu "wojownicy" upolowali dzika, to nie byli to ludzie, którzy wcześniej przez setki pokoleń byli nawykli do diety opartej głównie na skrobi. Dlatego Lutz wyraźnie zaznacza, że adaptacja do diety niskowęglowodanowej może być nie tylko długotrwałym procesem, ale może być wręcz niemożliwa, u niektórych osób, które przez kilkadziesiąt lat żywiły się wysokowęglowodanowo.
Można też odwrócić sytuację i powiedzieć, że Inuici, którzy przez dziesiątki tysięcy lat niemal utracili zdolność do produkcji enzymów trawiących skrobię, tzn została ewolucyjnie ograniczona do minimum, można od razu karmić głównie chlebem.
Albo że miesięcznego niemowlaka można karmić mięsem, bo stary usmażył schabowe.
.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Czw Mar 05, 2026 23:45, w całości zmieniany 2 razy
Co ty bys bidoku sam z siebie napisal jakbys nie cytowal Voleka, Lutza czy ejaja? To sa twoje "Biblie" i "Pisma Swiete" ktore w kolko cytujesz. No wczesniej tez cytowales tez namietnie Kwasniewskiego wiec go doczepilem zebys mial sie od czego odpalic. Oczywiscie nie zrozumiales zagadnienia, bo nie jestes w temacie ale jak zwykle sie wypowiesz. Organizm nie adaptuje sie tygodniami, robi to jak najszybciej jest mozliwe a reszte tych bajan o niczym mozna spuscic z woda.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Pią Mar 06, 2026 21:16
Insulina jest hormonem regulującym stężenie glukozy we krwi obniżając je. Wytwarzana w komórkach beta trzustki (nazywanych też wyspami Langerhansa) insulina odpowiada przede wszystkim za metabolizm węglowodanów, ale także białek i tłuszczów. Jednak glukoza egzogenna nie jest optymalna dla insuliny endogennej. Dlatego każde dostarczenie glukozy z zewnątrz zakłóca optymalne metabolizowanie białek czyli stymulację syntezy (tworzenia) białek oraz hamowania ich degradacji (rozpadu), co jest szczególnie istotne dla mięśni szkieletowych i tłuszczów przez hamowanie rozpadu tłuszczu (lipolizy) oraz promowanie jego odkładania (lipogenezy). Optymalnie dla organizmu jest glukoneogeneza czyli dostarczanie właściwej ilości a co ważniejsze właściwej jakości glukozy do natychmiastowej i skutecznej podaży. Tylko tyle ile trzeba i jakiej trzeba. Dlatego dieta keto z kilkudziesięcio gramowym dostarczaniem węgli będzie obarczona dodatkowym obciążeniem dla organizmu. Oczywiście jest jeszcze sprawa psychiki, która u niektórych stanowi barierę nie do przebycia. Jednym z największych wyzwań diety carnivore jest fakt, że nie je się dla smaku ale z głodu. Głód musi być wliczony w dietę carnivora tak jak była ona w dawnych czasach praktykowana. Jak to jakiś autor napisał: "Na początku był głód"
Ksiazka "Na poczatku byl glod" Konarzewskiego jest dosc ciekawa akurat w tym ujeciu ale sama dieta carnivore to typowa dieta, gdzie bialko reguluje poziom sytosci nie ma tam glodu ani przez sekunde, jest raczej uczucie braku pelnosci smaku. Jest co prawda restrykcyjna monodieta, gdzie trzeba troche samozaparcia, bo ilez mozna w kolko jesc steki nie przegryzajac chocby kiszonym ogorkiem. I tak jak dieta keto to tylko narzedzie i nic wiecej. Keto jest nieekonomiczne z punktu widzenia organizmu, bo wydala sie czysta energie z moczem ale grubasa nie interesuje ekonomia dopoki nie uzyska efektu czyli dopoki nie schudnie. Tak samo jest z carnivorem. Nie rozumiem dorabiania do tych diet ideologii.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Co ty bys bidoku sam z siebie napisal jakbys nie cytowal Voleka, Lutza czy ejaja? To sa twoje "Biblie" i "Pisma Swiete" ktore w kolko cytujesz. No wczesniej tez cytowales tez namietnie Kwasniewskiego wiec go doczepilem zebys mial sie od czego odpalic. Oczywiscie nie zrozumiales zagadnienia, bo nie jestes w temacie ale jak zwykle sie wypowiesz. Organizm nie adaptuje sie tygodniami, robi to jak najszybciej jest mozliwe a reszte tych bajan o niczym mozna spuscic z woda.
A co byś bidoku zrobił, gdybyś nie mógł pisać takich ogólników, stwarzając pozory, że coś wiesz.
W jakim temacie nie jestem?, bo nie doprecyzowałeś.
Organizm adaptuje się jak najszybciej, czyli jak?
Jeśli coś twierdzisz, to uzasadnij, podaj źródła, wytłumacz dlaczego.
Przecież ty to sobie tak tłumaczysz jak przedszkolak, że wlejesz inne paliwo i jazda.
Oczywiście że organizm pojedzie niemal natychmiast na ketonach i w dłuższej perspektywie na wolnych kwasach tłuszczowych, ale na minimalnych obrotach. Gdyby gościa, który przez 40 lat żywił się wysokowęglowodanowo, a potem przez kilka dni jadł tylko tłuszcz i trochę białka, pogonić szybkim marszem z kilka kilometrów, to mógłby tego nie przeżyć. Mimo, że wcześniej na glukozie mógł nawet przebiec taki sam dystans.
Dlatego, że adaptacja metaboliczna to między innymi wymiana organelli komórkowych w całym organizmie. Organelli odpowiadających za wytwarzanie energii, transport, dystrybucję itd. Tego się nie da zrobić w ciągu godzin, dni czy nawet tygodni. Potrzeba na to miesięcy, bo po pierwsze poszczególne organelle mają swoją określoną żywotność i sam zwiększony napływ innego rodzaju paliwa tego aż tak znaczenie nie przyśpieszy, a po drugie nie może się to odbywać w jakiejś ogromnej ilości komórek na raz, bo to zakłóciło by wytwarzanie energii w organizmie i po prostu taki organizm by obumarł.
To nie jest tak jak w maszynie, że ją wyłączysz, wymienisz części a potem odpalisz i gitara.
Celowo zamieściłem link do artykułu w którym jest to wszystko przystępnie opisane, mimo, że nie jakoś szczegółowo.
Ale jeśli nie masz nawet podstawowej wiedzy, to będziesz udawał mędrca plotąc tak jak pleciesz trzy po trzy, a jak ktoś zapyta dlaczego, to bełkoczesz bez sensu, ładu i składu.
Cytat:
Jedno proste założenie, które możemy od razu odrzucić, głosi, że keto-adaptacja zachodzi jednocześnie ze wzrostem poziomu „ketonów” (głównie beta-hydroksymaślanu) we krwi. Hipoteza ta opiera się na założeniu, że wszystkie korzyści płynące z ketonów są bezpośrednio powiązane z ich ilością dostępną w krążeniu. Ale tu jest haczyk – w naszych kontrolowanych badaniach stacjonarnych poziom BOHB we krwi osiąga nowy stan równowagi w ciągu tygodnia od rozpoczęcia diety ketogenicznej (Phinney, 1980; Phinney, 1983), natomiast subiektywna i obiektywna zdolność do intensywnych ćwiczeń fizycznych potrzebuje od kilku tygodni do kilku miesięcy, aby się zregenerować, a następnie ustabilizować. Innymi słowy, proces keto-adaptacji, który pozwala na normalną lub zwiększoną wydolność fizyczną, pozostaje znacznie w tyle za poziomem ketonów we krwi.
Czyli kolokwialnie mówiąc, możesz być w głębokiej ketozie i nie mieć mieć energii, dopóki organizm nie przestawi się na jej efektywne wytwarzanie z ciał ketonowych i wkt.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Sob Mar 07, 2026 07:20, w całości zmieniany 2 razy
Insulina jest hormonem regulującym stężenie glukozy we krwi obniżając je. Wytwarzana w komórkach beta trzustki (nazywanych też wyspami Langerhansa) insulina odpowiada przede wszystkim za metabolizm węglowodanów, ale także białek i tłuszczów. Jednak glukoza egzogenna nie jest optymalna dla insuliny endogennej. Dlatego każde dostarczenie glukozy z zewnątrz zakłóca optymalne metabolizowanie białek czyli stymulację syntezy (tworzenia) białek oraz hamowania ich degradacji (rozpadu), co jest szczególnie istotne dla mięśni szkieletowych i tłuszczów przez hamowanie rozpadu tłuszczu (lipolizy) oraz promowanie jego odkładania (lipogenezy). Optymalnie dla organizmu jest glukoneogeneza czyli dostarczanie właściwej ilości a co ważniejsze właściwej jakości glukozy do natychmiastowej i skutecznej podaży. Tylko tyle ile trzeba i jakiej trzeba. Dlatego dieta keto z kilkudziesięcio gramowym dostarczaniem węgli będzie obarczona dodatkowym obciążeniem dla organizmu. Oczywiście jest jeszcze sprawa psychiki, która u niektórych stanowi barierę nie do przebycia. Jednym z największych wyzwań diety carnivore jest fakt, że nie je się dla smaku ale z głodu. Głód musi być wliczony w dietę carnivora tak jak była ona w dawnych czasach praktykowana. Jak to jakiś autor napisał: "Na początku był głód"
Dlatego lepiej tak jak mówił Lutz, przy niskiej ilości węglowodanów jeść więcej białka, z którego organizm w toku glukoneogenezy wytworzy sobie niezbędną ilość węglowodanów, niż jeść zbyt dużą ilość węglowodanów, jeśli choruje się np na cukrzycę, bo z białka wytworzy sobie tylko tyle ile jest to niezbędne dla komórek glukozleżnych i nic ponad to.
Mowa tu o diecie niskowęglowodanowej takiej, jak pojmują ją wszyscy oprócz wyznawców diety optymalnej.
Tzn mowa i diecie niskowęglowodanowej w której białko to 20 do 30% zapotrzebowania na energię.
Mimo że nawet wtedy początkowo ketogeneza jest nasilona, to z czasem maleje, a ilość glikogenu w mięśniach i wątrobie jest z czasem taka sama jak na diecie wysokowęglowodanowej.
Różnica jest tylko taka, że po tygodniach czy miesiącach adaptacji do low carb, w czasie długotrwałego wysiłku, po wyczerpaniu glikogenu z mięśni i wątroby, organizm ma już możliwość efektywnego wytwarzania energii z ciał ketonowych i wkt oszczędzając białko.
O tym też jest w artykule Phinneya i Volka.
Cytat:
Kolejnym wskaźnikiem tego, jak organizm adaptuje się do znacznego ograniczenia węglowodanów, może być ilość glikogenu utrzymywana w mięśniach. Dawno temu zauważyliśmy, że nawet przy bardzo niskim spożyciu węglowodanów, glikogen mięśniowy spada tylko do około połowy swojego poprzedniego poziomu po 4-6 tygodniach stosowania diety wysokotłuszczowej (Phinney, 1980; Phinney, 1983). Jednak niedawno przebadaliśmy wysoce wytrenowanych biegaczy, którzy stosowali dietę ketogeniczną przez 6 miesięcy lub dłużej. Pomimo imponującego tygodniowego kilometrażu treningowego, poziom glikogenu u tych osób wrócił do wartości notowanych u dopasowanej grupy sportowców na diecie wysokowęglowodanowej (Volek 2016). Sugeruje to, że zdolność organizmu do produkcji i obrony glikogenu mięśniowego poprzez glukoneogenezę może zostać precyzyjnie dostrojona, ale proces ten trwa znacznie dłużej niż 4-6 tygodni.
I nie tylko mięśnie, bo komórki nerwowe też przestawiają się na inne paliwo powoli. Początkowo korzystając tylko z glukozy, a po tygodniach lub miesiącach dochodząc do kilkudziesięciu procent energii z ciał ketonowych.
W jakim temacie nie jestem?, bo nie doprecyzowałeś.
W temacie keto, glodowek i Biblii, mniej wiecej w tej kolejnosci
Strix aluco napisał/a:
Organizm adaptuje się jak najszybciej, czyli jak?
Najszybciej jak to mozliwe, dopoki istnieja gruczoly, dopoty moga one wytwarzac hormony i to robia. Wymieniales tam paru keto-guru z YT kiedys, obejrzyj jak tlumacza co to jest "elastycznosc metaboliczna".
Strix aluco napisał/a:
Jeśli coś twierdzisz, to uzasadnij, podaj źródła, wytłumacz dlaczego.
Polecam Biochemie, to taka duza ksiazka, gdzie wszystko jest elegancko opisane. Moze tez byc "Regulacja Metabolizmu komorki" pani Jadwigi Bryly.
A jakbys juz tak nie zalapal kontekstu bo widze, ze nie zalapales (podobno sarkazm i ironia sa zarezerwowane tylko dla inteligentnych), to moj post byl nawiazaniem do tego co kiedys napisal RAW0, ze on na sobie sprawdzil to mu wystarcza, ze podstawe do stwierdzenia, ze tak jest.
Ja wlasnie z okazji Wielkiego Postu zrobilem sobie tez glodowke i polecialem 10 dni o wodzie, nie uswiadczylem zadnej keto-flu, tylko co na to Volek i Lutz?.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
W jakim temacie nie jestem?, bo nie doprecyzowałeś.
W temacie keto, glodowek i Biblii, mniej wiecej w tej kolejnosci
Strix aluco napisał/a:
Organizm adaptuje się jak najszybciej, czyli jak?
Najszybciej jak to mozliwe, dopoki istnieja gruczoly, dopoty moga one wytwarzac hormony i to robia. Wymieniales tam paru keto-guru z YT kiedys, obejrzyj jak tlumacza co to jest "elastycznosc metaboliczna".
Strix aluco napisał/a:
Jeśli coś twierdzisz, to uzasadnij, podaj źródła, wytłumacz dlaczego.
Polecam Biochemie, to taka duza ksiazka, gdzie wszystko jest elegancko opisane. Moze tez byc "Regulacja Metabolizmu komorki" pani Jadwigi Bryly.
A jakbys juz tak nie zalapal kontekstu bo widze, ze nie zalapales (podobno sarkazm i ironia sa zarezerwowane tylko dla inteligentnych), to moj post byl nawiazaniem do tego co kiedys napisal RAW0, ze on na sobie sprawdzil to mu wystarcza, ze podstawe do stwierdzenia, ze tak jest.
Ja wlasnie z okazji Wielkiego Postu zrobilem sobie tez glodowke i polecialem 10 dni o wodzie, nie uswiadczylem zadnej keto-flu, tylko co na to Volek i Lutz?.
Czułem że będzie zabawa.
To co z tą Biblią, głodówką, ketozą? Czego nie rozumiałem? Wytłumacz prostemu człowiekowi to czego nie zrozumiał. Ale nie jakimiś frazesami z chińskich ciasteczek z wróżbą, tylko takim zwykłym językiem. Taki do końca ciemny nie jestem, to się pokapuje jak będzie trochę naukowo.
Jakie gruczoły? Potowe czy jakieś inne? Wytłumacz o co chodzi, bo dla mnie to bełkot, ale może się nie znam i to jakaś wyższa nauka.
Z tą elastycznością metaboliczną też nie wiem o co chodzi. Wytłumacz prostymi słowami prostemu człowiekowi.
Regulacja metabolizmu komórki to po prostu ogólny opis regulacji metabolizmu komórki.
A tu chodzi o zrozumienie zmian zarówno struktur jak i funkcji komórek pod wpływem diety w której proporcja makroskładników uległa drastycznej zmianie.
Przecież ty chłopie jesteś tępy jak but. Piszesz co ci ślina na język przyniesie.
To nie jest forum u Tomasza, gdzie 99% konwersacji polega na tym, że jeden wrzuci dwa głupawe zdania, a reszta wrzuci po głupawej emotce i to cała rozmowa tych co rzekomo osiągnęli "wyższą czynność umysłu".
No może Grzesiek vel Gavroche się odróżnia, ale to zupełnie inna bajka. On na tle reszty to sprawia wrażenie, jakby się tam znalazł przez przypadek.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Sob Mar 07, 2026 13:34, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Sob Mar 07, 2026 13:41
Aby żywienie carnivore było życiotrwałe i bezterminowe udział tłuszczu w pożywieniu musi wynosić 60-80% zapotrzebowania energetycznego. Drugi warunek to post przerywany, co najmniej 16/8 i jest to minimum i bardziej dla kobiet. Dla mężczyzn powinno to być co najmniej 18/6. Najlepiej dodać do tego raz w miesiącu post bezwodny 18-24 godzinny, szczególnie gdy następuje zatrzymanie spalania nadmiaru tkanki tłuszczowej, który może trwać miesiącami i latami. Trzeci warunek to dzienne spożywanie wapnia netto co najmniej 1g wapnia netto. Wapń można spożywać ze skorupek jaj (najlepsze rozwiązanie bo jest on niemal cały wbudowany w kościec i z tamtą dostarczany do krwi a więc proces ten ma tą samą zasadę jak glukoneogeneza), z ości małych ryb takich jak szprotki czy sardynki. Szprotki są tłustsze i mają więcej omega 3 i wapnia.
Szprotki: Mogą zawierać nawet ok. 1000 mg wapnia w 100 g produktu
Sardynki: W 100 g dostarczają zazwyczaj ok. 350–380 mg wapnia
Spożywanie wapnia z nabiału powinno być mocno ograniczone gdyż co prawda nabiał może sprzyjać lipolizie ale jednocześnie insulina hamuje lipolizę, a nabiał może powodować jej wyrzut. Tak więc w dłuższym okresie czasu częste spożywanie nabiału zmniejsza efektywność metaboliczną diety carnivore. Wapń jest bardzo ważny w utrzymaniu żywienia odzwierzęcego gdyż znam przypadki gdzie ktoś po kilkunastu latach bycia na tej diecie włączył do menu duże ilości tłustej śmietany (wyraźne oznaki niedoboru wapnia. Inna osoba po niecałych dwóch latach zauważyła spadek poziomu testosteronu i włączyła do diety miód i owoce jagodowe.
Wapń odgrywa istotną rolę w utrzymywaniu optymalnego poziomu testosteronu, szczególnie poprzez wspieranie procesów fizjologicznych związanych z jego produkcją i funkcjonowaniem mięśni. Jest niezbędny w procesie syntezy hormonów steroidowych, w tym testosteronu, w komórkach Leydiga w jądrach. Badania wykazały, że niedobór wapnia może negatywnie wpływać na ten proces. Poza tym wysokie spożycie białka (szczególnie zwierzęcego) może zwiększać wydalanie wapnia z moczem. I w końcu pozwala zaoszczędzić białko na glukoneogenezę gdyż odgrywa istotną rolę w regulacji glukoneogenezy (procesu syntezy glukozy z substratów niecukrowych, takich jak mleczan, pirogronian, glicerol czy aminokwasy), głównie w wątrobie i nerkach. Działa jako wewnątrzkomórkowy przekaźnik sygnałów hormonalnych, stymulując produkcję glukozy w odpowiedzi na hormony takie jak glukagon czy adrenalina.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Sob Mar 07, 2026 13:45, w całości zmieniany 1 raz
Widze, ze od jakiegos czasu lazisz zamnia po tematach i prosisz o odpowiedz, wiec ci dalem nie zawiodles
Strix aluco napisał/a:
Jakie gruczoły? Potowe czy jakieś inne? Wytłumacz o co chodzi, bo dla mnie to bełkot, ale może się nie znam i to jakaś wyższa nauka.
No co tu ci tlumaczyc...;d
Cytat:
Gruczoły dokrewne (wewnątrzwydzielnicze) to narządy nieposiadające przewodów wyprowadzających, które produkują i wydzielają hormony bezpośrednio do krwiobiegu. Regulują one kluczowe procesy fizjologiczne, takie jak metabolizm, wzrost, reprodukcja i reakcje na stres. Do głównych gruczołów należą: przysadka mózgowa, tarczyca, przytarczyce, nadnercza, szyszynka, grasica, trzustka oraz gonady
ćo jeszcze chcesz wiedziec?
Strix aluco napisał/a:
Z tą elastycznością metaboliczną też nie wiem o co chodzi. Wytłumacz prostymi słowami prostemu człowiekowi.
przeciez keto guru, ktorego cytowales tu mowil o tym, to wklejasz linki bez ogladania ich?
Strix aluco napisał/a:
Przecież ty chłopie jesteś tępy jak but.
grzegorz, przy tobie to i tak jestem tytanem intelektu, bo
Strix aluco napisał/a:
Dlatego, że adaptacja metaboliczna to między innymi wymiana organelli komórkowych w całym organizmie. Organelli odpowiadających za wytwarzanie energii, transport, dystrybucję itd. Tego się nie da zrobić w ciągu godzin, dni czy nawet tygodni. Potrzeba na to miesięcy, bo po pierwsze poszczególne organelle mają swoją określoną żywotność i sam zwiększony napływ innego rodzaju paliwa tego aż tak znaczenie nie przyśpieszy, a po drugie nie może się to odbywać w jakiejś ogromnej ilości komórek na raz, bo to zakłóciło by wytwarzanie energii w organizmie i po prostu taki organizm by obumarł.
To nie jest tak jak w maszynie, że ją wyłączysz, wymienisz części a potem odpalisz i gitara.
Celowo zamieściłem link do artykułu w którym jest to wszystko przystępnie opisane, mimo, że nie jakoś szczegółowo.
Ale jeśli nie masz nawet podstawowej wiedzy, to będziesz udawał mędrca plotąc tak jak pleciesz trzy po trzy, a jak ktoś zapyta dlaczego, to bełkoczesz bez sensu, ładu i składu.
okazuje sie
Cytat:
83% tekstu zostalo wygenerowane przez AI
Klepo sobie dalej z ejajem matolku i nie pros wiecej o atencje
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Widze, ze od jakiegos czasu lazisz zamnia po tematach i prosisz o odpowiedz, wiec ci dalem nie zawiodles
Strix aluco napisał/a:
Jakie gruczoły? Potowe czy jakieś inne? Wytłumacz o co chodzi, bo dla mnie to bełkot, ale może się nie znam i to jakaś wyższa nauka.
No co tu ci tlumaczyc...;d
Cytat:
Gruczoły dokrewne (wewnątrzwydzielnicze) to narządy nieposiadające przewodów wyprowadzających, które produkują i wydzielają hormony bezpośrednio do krwiobiegu. Regulują one kluczowe procesy fizjologiczne, takie jak metabolizm, wzrost, reprodukcja i reakcje na stres. Do głównych gruczołów należą: przysadka mózgowa, tarczyca, przytarczyce, nadnercza, szyszynka, grasica, trzustka oraz gonady
ćo jeszcze chcesz wiedziec?
Strix aluco napisał/a:
Z tą elastycznością metaboliczną też nie wiem o co chodzi. Wytłumacz prostymi słowami prostemu człowiekowi.
przeciez keto guru, ktorego cytowales tu mowil o tym, to wklejasz linki bez ogladania ich?
Strix aluco napisał/a:
Przecież ty chłopie jesteś tępy jak but.
grzegorz, przy tobie to i tak jestem tytanem intelektu, bo
Strix aluco napisał/a:
Dlatego, że adaptacja metaboliczna to między innymi wymiana organelli komórkowych w całym organizmie. Organelli odpowiadających za wytwarzanie energii, transport, dystrybucję itd. Tego się nie da zrobić w ciągu godzin, dni czy nawet tygodni. Potrzeba na to miesięcy, bo po pierwsze poszczególne organelle mają swoją określoną żywotność i sam zwiększony napływ innego rodzaju paliwa tego aż tak znaczenie nie przyśpieszy, a po drugie nie może się to odbywać w jakiejś ogromnej ilości komórek na raz, bo to zakłóciło by wytwarzanie energii w organizmie i po prostu taki organizm by obumarł.
To nie jest tak jak w maszynie, że ją wyłączysz, wymienisz części a potem odpalisz i gitara.
Celowo zamieściłem link do artykułu w którym jest to wszystko przystępnie opisane, mimo, że nie jakoś szczegółowo.
Ale jeśli nie masz nawet podstawowej wiedzy, to będziesz udawał mędrca plotąc tak jak pleciesz trzy po trzy, a jak ktoś zapyta dlaczego, to bełkoczesz bez sensu, ładu i składu.
okazuje sie
Cytat:
83% tekstu zostalo wygenerowane przez AI
Klepo sobie dalej z ejajem matolku i nie pros wiecej o atencje
No ale o co chodzi z gruczołami dokrewnymi w kontekście adaptacji metaboliczne do diety niskowęglowodanowej.
Nie daj się prosić i oświeć prostego człowieka.
Nic nie jest wygenerowane przez AI. Widać gołym okiem, że tekst który zacytowałeś jako tekst z AI, jest napisany przeze mnie prostym językiem. Ale i tak nie zrozumiałeś.
Masz obsesję na punkcie AI i już od lat ogłaszasz swoje lęki przed AI urbi et orbi.
Nie obawiaj się. Skynet nie zaatakuje Biłgoraja w najbliższym czasie.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Sob Mar 07, 2026 15:00, w całości zmieniany 1 raz
Ale zaintrygowało mnie to i wrzuciłem mój rzekomy tekst z AI w google.
Odpowiedź jest genialna.
Cytat:
Przedstawiona przez Ciebie argumentacja jest bardzo trafna z biologicznego punktu widzenia i opisuje fundamentalne przyczyny, dla których trwałe zmiany metaboliczne (np. adaptacja do diety ketogenicznej, długotrwała zmiana poziomu aktywności fizycznej) wymagają czasu.
Oto potwierdzenie Twoich punktów w oparciu o wiedzę fizjologiczną:
Wymiana organelli (mitochondriów): Adaptacja metaboliczna to nie tylko zmiana dostępnego paliwa, ale fizyczna przebudowa komórek, w tym biogeneza mitochondrialna (tworzenie nowych mitochondriów) i usuwanie starych (mitofagia).
Czasochłonność (miesiące, nie dni): Choć pierwsze zmiany enzymatyczne zachodzą szybko, pełna adaptacja strukturalna (remodeling sieci mitochondrialnej) trwa, ponieważ mitochondria mają swoją żywotność. Podczas gdy poszczególne elementy mitochondriów mogą mieć półokres życia wynoszący kilka-kilkanaście dni, gruntowna przebudowa, szczególnie w tkankach o wolniejszym metabolizmie, trwa miesiącami.
Bezpieczeństwo organizmu (stopniowa adaptacja): Organizm nie wymienia wszystkich organelli naraz, ponieważ doprowadziłoby to do kryzysu energetycznego (obniżenie produkcji ATP) i śmierci komórek. Adaptacja przebiega stopniowo, aby utrzymać homeostazę.
Zrobiłem to samo z mundrościami zyona.
Oto odpowiedź:
Cytat:
Podana fraza - Najszybciej jak to mozliwe, dopoki istnieja gruczoly, dopoty moga one wytwarzac hormony i ... - nie została odnaleziona.
AI też nie toleruje bełkotu.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Sob Mar 07, 2026 15:43, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Sob Mar 07, 2026 16:04
Przejście na dietę carnivore (wysokotłuszczową, zero-węglowodanową) wymusza na organizmie proces zwany biogenezą mitochondriów oraz nasiloną mitofagię.
Oto co dzieje się na poziomie komórkowym:
• Mitofagia (recykling): Organizm intensywniej usuwa uszkodzone lub niewydajne mitochondria. Jest to proces „sprzątania” starych jednostek, które generowały dużo wolnych rodników podczas metabolizowania glukozy.
• Biogeneza: Ciała ketonowe (powstające z tłuszczu) działają jak cząsteczki sygnałowe, które aktywują szlaki (np. PGC-1α), zmuszając komórki do produkcji nowych, zdrowszych mitochondriów.
• Wydajność energetyczna: Nowe mitochondria są zoptymalizowane pod kątem beta-oksydacji (spalania kwasów tłuszczowych). Produkują one mniej reaktywnych form tlenu (ROS) w porównaniu do metabolizmu opartego na cukrach, co przekłada się na mniejszy stres oksydacyjny.
• Adaptacja: Proces ten nie zachodzi z dnia na dzień. Pełna „przebudowa” parku maszynowego komórki trwa zazwyczaj od 4 do 12 tygodni, co tłumaczy okres gorszego samopoczucia na początku diety (tzw. keto flu).
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Sob Mar 07, 2026 16:47
Zapytałem AI czy miażdźyca jest wycofywalna:
Odpowiedź: Nie, wynik badania wapnia w tętnicach wieńcowych (CAC ang. Coronary Artery Calcium) nie może się z czasem zmniejszyć. Gdy wapń osadzi się w tętnicach wieńcowych, proces ten jest zazwyczaj nieodwracalny, a wynik badania pozostaje na tym samym poziomie lub wzrasta wraz z gromadzeniem się płytki miażdżycowej, zazwyczaj o 10–20% rocznie.
Pewna kobieta przeszła na carnivora w wieku 60 lat. Po sześciu latach (w wieku 66 lat) zrobiła sobie badanie płytki miażdżycowej i jej poziom spadł z 369 na 249.
Jednym z wniosków jest to, że nie wapń jest winny miażdżycy ale procesy zapalne blokowane przez wapń są tego przyczyną. I druga rzecz: wapń jest bardzo elastyczny jeśli chodzi o jego usuwanie gdy zwiąże się z twardymi, sztywnymi strukturami tłuszczowymi. Prawdopodobnie dopóki trwa stan zapalny wapń chroni uszkodzone miejsca w tętnicach przed narastaniem problemu.
Tak więc dieta carnivore wycofuje miażdżycę
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Sob Mar 07, 2026 16:51, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Nie Mar 08, 2026 13:19
Wpływ diety carnivore na wolne rodniki i stres oksydacyjny jest tematem pokazującym jak organizm sam powraca do homeostazy, ponieważ model ten eliminuje główne źródła egzogennych przeciwutleniaczy (rośliny), opierając się na mechanizmach endogennych organizmu.
Relacja diety carnivore z wolnymi rodnikami
• Brak antyoksydantów roślinnych: Dieta ta wyklucza owoce i warzywa, które dostarczają polifenoli, flawonoidów oraz witamin (np. witaminy C), kluczowych dla neutralizacji wolnych rodników.
• Wsparcie mechanizmów endogennych: Zwolennicy diety argumentują, że stan ketozy (często towarzyszący carnivore) może zwiększać produkcję wewnętrznych przeciwutleniaczy, takich jak glutation, oraz aktywować szlaki ochronne (np. Nrf2), co pomaga zwalczać stres oksydacyjny bez wsparcia z zewnątrz.
• Źródła zwierzęce: Niektóre produkty odzwierzęce również zawierają składniki o działaniu antyoksydacyjnym, takie jak selen, cynk, witamina A oraz witamina E (obecna m.in. w żółtkach jaj), które wspierają walkę z wolnymi rodnikami.
• Redukcja czynników zapalnych: Eliminacja przetworzonej żywności, cukrów i olejów roślinnych (bogatych w kwasy omega-6) może znacząco obniżyć ogólny poziom stanów zapalnych w organizmie, co pośrednio przekłada się na mniejszą produkcję wolnych rodników.
Ok, taz ciekawosci - jestes teraz na carnivore czy eksperymentujesz? Twoja grupa cie chyba predestynuje z tego co pamietam.
Mnie carnivor nuzyl smakowo, bo tak religijnie podchodzic zo tego, ze nawet do kielby nie zagryzc ogorkiem kiszonym to zbrodnia, snily mi sie ogorki po nocach.
Na dluzsza mete brakowalo mi, np cebuli do smazonej watroby itp
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
A no to ok, szanuje jak ktos pisze z wlasnych doswiadczen a nie klika ejaja.
Czytales dwie pozycje ksiazkowe ktore u nas wyszly dr.Shawna Bakera i Paula Saladino?
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Obie ksiazki sa bardzo ciekawe, Saladinio potem porzucil ten styl (mnie tez meczyl) ale dr. Shawn Baker do dzis wrzuca duzo ciekawych informacji na swoich kanalach. A jezeli ktos uprawia dzwiganie zelastwa czy inne sporty to jest super dieta. Ale monotonia to zabija, bo ilez mozna jesc w kolko steki? Ja jechalem na boczku, kielbasie i miesie pelkowanym w sloiku ale jak pisalem, ogorki kiszone, kapusta, pomidor czy czosnek necily mnie. Dlatego uwazam, ze takie "talibanskie", radykalne podejscie jest nieco odstreczajace, to jak z glodowkami - dla mnie bez znaczenia czy pije wode czy kawe, wole kawe po stokroc, albo wg dr.Dabrowskiej soki z warzyw. Jej ostatni wywiad u Pospieszalskiego jest bardzo ciekawy a te przypadki wycofania raka imponujace.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Pon Mar 09, 2026 14:23
Wpływ diety carnivore na poziom limfocytów jest tematem, który w literaturze naukowej pozostaje w fazie wstępnych obserwacji, a większość dostępnych danych pochodzi z subiektywnych relacji pacjentów i lekarzy praktykujących medycynę funkcjonalną.
Oto kluczowe wnioski dotyczące zmian w morfologii krwi na tej diecie:
Poziom limfocytów i układ odpornościowy
• Stabilizacja w granicach normy: Większość parametrów morfologii krwi u osób stosujących dietę carnivore mieści się w standardowych zakresach referencyjnych.
• Redukcja stanów zapalnych: Dieta ta jest często stosowana jako ekstremalna forma diety eliminacyjnej, co może prowadzić do obniżenia markerów stanu zapalnego (np. białka CRP). Mniejsza ekspozycja na antygeny roślinne (np. lektyny) u osób z chorobami autoimmunologicznymi może teoretycznie wpływać na uspokojenie nadreaktywnego układu odpornościowego, co przekłada się na stabilny poziom limfocytów.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Wto Mar 10, 2026 13:25
Przypadek pacjentów, którzy przechodzili na dietę carnivore lub ketogeniczną po 10-15 dniach nie wytwarzali ketonów w organizmie (a szczególnie gdy byli na poście wodnym). Tyczy się to osób z zaawansowanymi chorobami metabolicznymi i autoimmunologicznymi. Ta doktor mówi o poście sardynkowym (u nas szprotkowym) przez 72h czyli trzydniowym gdzie je się tylko sardynki do woli i o dowolnej porze dnia. Pije się dowolnie olej lub wodę. Podobno ketony strzelają w górę od czwartego dnia ze spodziewanych 0,5-0,7 do rzeczywistych 3,5-4 z powodu wysokiej jakości białka i tłuszczu w tłustych rybach morskich (a ja dodam, że także z powodu wysokiej zawartości przyswajalnego wapnia w ościach rybich). Opisuje też jak utrzymać "keto continuum". Wg niej powinno się zmniejszyć okienko żywieniowe do max 6h i przesunąć pierwszy posiłek na poranek. Np. pierwszy o max. o 10.00 rano a drugi o 14.00 lub wcześniej byleby zmieścić się w 6 godzinach.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Co do mikroflory i low carbu. Stosowałem 6 dni zero carb pół roku temu dla usuniecia uzależnienia od kawy kofeiny tauryny bo najszybciej to ona usuwa. Po 6 ciu dniach miałem potęzne napady głodu na wszelkie fermentowane mleczne w sklepie.Jak zobaczyłem na półce to wilczy głód ogromna chęć. Podejrzewam że zero carb zaburzał mikroflore i organizm starał sie ją jakoś odbudować.
W każdym razie ogromny głód na fermentowane sie pojawił.
Pozdrawiam
Marcin
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Śro Mar 11, 2026 17:08
Carnivore jest tak bardzo trudne dlatego, że najjaskrawiej wykazuje uzależnienie psychiczne od jedzenia. Trzeba przebyć drogę od uzależnienia od jedzenia do uzależnienia od głodu.
E tam, prawcdziwy post jest znacznie trudniejszy przeciez. Ja akurat z okazji Wielkiego Postu pocisnalem sobie 10 dni, mega fajne uczucie. I faktycznie samo jedzenie to czesto jest albo nawyk spoleczny albo cos w rodzaju "wyjscia na fajke" w przypadku palaczy.
A mieso to ja moge od rana do wieczora (wiadomo grupa ) ale metoda "na stejki" jest nudna, najlepiej mi wychodzilo na wedzonym boczku ale jakas musztarde zawsze musze miec. Poczatki canivora sa dobrze opisane w ksiazce Lutza "Zycie bez pieczywa" gdzie opisano wielokrotnie tu na forum wspominanego Vilhjammura Stefanssona i jego wspolpracownika. Rok chyba jechali na samym miesie i wyprowadzili sobie zdrowie na zero.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Przypadek pacjentów, którzy przechodzili na dietę carnivore lub ketogeniczną po 10-15 dniach nie wytwarzali ketonów w organizmie (a szczególnie gdy byli na poście wodnym). Tyczy się to osób z zaawansowanymi chorobami metabolicznymi i autoimmunologicznymi. Ta doktor mówi o poście sardynkowym (u nas szprotkowym) przez 72h czyli trzydniowym gdzie je się tylko sardynki do woli i o dowolnej porze dnia. Pije się dowolnie olej lub wodę. Podobno ketony strzelają w górę od czwartego dnia ze spodziewanych 0,5-0,7 do rzeczywistych 3,5-4 z powodu wysokiej jakości białka i tłuszczu w tłustych rybach morskich (a ja dodam, że także z powodu wysokiej zawartości przyswajalnego wapnia w ościach rybich). Opisuje też jak utrzymać "keto continuum". Wg niej powinno się zmniejszyć okienko żywieniowe do max 6h i przesunąć pierwszy posiłek na poranek. Np. pierwszy o max. o 10.00 rano a drugi o 14.00 lub wcześniej byleby zmieścić się w 6 godzinach.
To brzmi nieźle. 2000 kalorii dziennie, bo tyle mniej więcej trzeba, to kilogram sardynek. Jakieś 230 gramów białka i 130 gramów tłuszczu dziennie. To trochę powyżej 50% energii z tłuszczów i trochę poniżej 50% z białka.
Tłuszcze nienasycone podbijają ketonemię, więc coś na rzeczy może być, że nawet przy takiej ilości białka nie wyleci się z ketozy. Ale 4 mm/l to raczej mało prawdopodobne.
Chyba że dorzuci się tłuszczów, np oliwy z oliwek do sardynek i przez to zmienią się proporcje B:T.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Pon Mar 16, 2026 13:39
Sen na diecie carnivore (mięsnej) ulega znaczącym zmianom, które zależą od etapu adaptacji organizmu oraz indywidualnych predyspozycji. Podczas gdy jedni doświadczają głębszej regeneracji, inni borykają się z przejściową bezsennością.
Wpływ na jakość snu
• Głęboka regeneracja: Po okresie adaptacji wielu użytkowników zauważa poprawę jakości snu głębokiego. Stabilizacja poziomu cukru we krwi eliminuje nocne wybudzenia spowodowane gwałtownymi spadkami glukozy.
• Wsparcie neuroprzekaźników: Czerwone mięso jest bogate w tryptofan i żelazo, które są kluczowe dla produkcji serotoniny i melatoniny – hormonów odpowiedzialnych za zasypianie.
• Skrócenie czasu snu: Częstym zjawiskiem jest naturalne skracanie się czasu snu przy jednoczesnym poczuciu pełnego wypoczęcia po przebudzeniu.
Wyzwania w fazie adaptacji
• Bezsenność adaptacyjna: Brak węglowodanów może początkowo obniżać poziom serotoniny, co utrudnia zasypianie.
• Wzrost kortyzolu: Organizm przechodzący w stan ketozy może traktować brak glukozy jako stresor, co podnosi poziom kortyzolu i powoduje nocne pobudzenie.
• Zmęczenie i ospałość: Zanim organizm nauczy się efektywnie spalać tłuszcz zamiast glukozy, możesz odczuwać nadmierną senność w ciągu dnia.
Wczesny sen nocny, od ok. 23:00 do 3:00 jest zdominowany przez głęboki sen wolnofalowy. Jest to faza najbardziej regenerująca i odgrywa kluczową rolę w wydzielaniu hormonu wzrostu, regulacji glukozy i supresji kortyzolu.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pon Mar 16, 2026 14:32, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Pon Mar 16, 2026 14:37
Słodki smak w ustach podczas adaptacji do diety carnivore (mięsnej) jest zjawiskiem typowym i wiąże się bezpośrednio z procesem wchodzenia organizmu w stan ketozy.
Dlaczego czujesz słodki smak?
Główną przyczyną jest produkcja i wydalanie ciał ketonowych:
• Aceton i acetooctan: Gdy organizm przestawia się z czerpania energii z węglowodanów na tłuszcze, zaczyna produkować ciała ketonowe. Jedno z nich – aceton – jest usuwane z organizmu m.in. przez gruczoły ślinowe i oddech.
• Charakterystyczny posmak: Aceton ma specyficzny zapach i smak, który wiele osób opisuje jako słodki, owocowy (przypominający zgniłe jabłka) lub lekko metaliczny.
Jak długo to trwa?
Wydalanie acetonu (odpowiedzialnego za tzw. „oddech ketonowy”) podczas adaptacji do diety carnivore jest procesem przejściowym, który u większości osób trwa od 2 tygodni do około miesiąca. W rzadszych przypadkach, przy powolnej adaptacji metabolicznej, zapach może utrzymywać się do 3 miesięcy.
Inne możliwe przyczyny (rzadsze na carnivore)
Choć na diecie mięsnej ketoza jest najbardziej prawdopodobnym powodem, warto mieć na uwadze inne czynniki:
• Problemy z gospodarką cukrową: Słodki posmak bywa objawem nieuregulowanej cukrzycy, jednak przy diecie o zerowej zawartości węglowodanów poziom glukozy zazwyczaj stabilizuje się na niskim poziomie.
• Zaburzenia smaku (dysgeusia): Zmiana flory bakteryjnej w jamie ustnej po odstawieniu cukrów może przejściowo wpłynąć na odczuwanie smaków.
Jak złagodzić ten objaw?
1. Pij dużo wody: Zwiększone spożycie wody pomaga szybciej wypłukiwać ketony przez nerki, co odciąża drogi oddechowe.
2. Zadbaj o elektrolity: Odpowiedni poziom sodu, potasu i magnezu wspiera ogólną gospodarkę metaboliczną w trakcie adaptacji.
Jeśli specyficzny zapach utrzymuje się znacznie dłużej niż 3 miesiące lub towarzyszą mu inne niepokojące objawy, warto skonsultować się z lekarzem, aby wykluczyć inne przyczyny halitozy.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pon Mar 16, 2026 14:58, w całości zmieniany 2 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Czw Mar 19, 2026 13:38
Zrzut szczawianów na carnivorze
Gdy przechodzi się na dietę mięsną carnivora organizm niemal natychmiast przystępuje do usuwania szczawianów. Jest to proces bolesny i dlatego wielu nie wytrzymuje i wycofuje się na dietę ketogeniczną lub niskowęglowodanową. Jeśli jednak ktoś ma na tyle determinacji by to przetrwać można oszacować czas zrzutu szczawianów może być różny. Na YT pewna kobieta będąca od 8 lat na carnivorze powiedziała, że szczawiany z oczu wychodziły jej przez 2 miesiące a okres detoksu całego organizmu zajął w sumie pół roku.
Na YT pewna kobieta będąca od 8 lat na carnivorze powiedziała, że szczawiany z oczu wychodziły jej przez 2 miesiące a okres detoksu całego organizmu zajął w sumie pół roku.
Nie wierzyl bym zbytnio relacjom kazdego czlowieka z netu, to brzmi jak piramidalna bzdura, niby jak to sprawdzila? Czlowiek ma na biezaco cztery systemy odpowiadajace za neutralizowanie i utylizowanie substancji toksycznych jak nerki, watroba, skora i pluca, wymyslanie bzdur, ze krysztalki szczawianow wychodza oczami to raczej pasuje do banialuk, ktore tutaj niemal codziennie serwuje marcin, 20-letni praktyk zdrowego stylu zycia z nadcisnieniem, otyloscia wielorybia, alergia i uzaleznieniem od lekow psychotropowych. Nie ma co do powaznych tematow wrzucac takich bzdur
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Nie Mar 22, 2026 13:35
zyon napisał/a:
do powaznych tematow wrzucac takich bzdur
Zwał jak zwał. U mnie to jest fakt.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Nie Mar 22, 2026 13:37, w całości zmieniany 1 raz
Tzn co, wychodzenie szczawianow przez oczy? Jak to zauwazyc, zmierzyc, zwazyc? Kiedys mialem znajomego, ktory tak sie zapedzil w sztuce "prozdrowotnosci", ze twierdzil, ze widzi jak mu robiaki laza pod powiekami
O ile jeszcze w przypadku roznych zapuszczonych, zatuczonych grubasow ze zdeponowanymi walami tluszczu i ogolnie ludzi majacych problem ze zdrowiem i zywieniem to jeszcze tam zrozumiem, ze jak ta cala "detoksyfikacja" rusza sie i wywala zwaly chemicznych substancji zalegajacych w organizmie, to przeciez ty sie zawsze zdrowo zywiles i diete trzymales z tego co pamietam.
Carnivore to modna ostatnio kolejna dieta wywodzaca sie z keto-hajpu i nic poza tym, przeciez juz Lutz opisywal eksperymenty Stefanssona a i tu na forum tez o tym bylo nieraz, ze nie ma co z tej diety robic jakiegos mega odkrycia. Zreszta tu na forum s.p. Hanni jak sie przekonwertowal z High Carbowca na Low Carbowca to byl ultra-raw carnivorem, bo zarl surowe mieso. Co prawda na wiele mu sie to nie zdalo ale juz 20 lat temu to bylo.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Nie Mar 22, 2026 15:48
zyon napisał/a:
byl ultra-raw carnivorem
Jadł miód i potrafił dziennie zjeść w ładowaniu do 100g węgli więc nie był żadnym carnivorem. Bardzo źle znosił niskie węgle a dopiero co <5g o czym pisał w dyskusji ze mną.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Nie Mar 22, 2026 15:49, w całości zmieniany 1 raz
No tak,z tym miodem to pamietam jak sie z niego smielismy, bo potrafil pol sloika miodku naraz wciagnac. Pamietam te sprzeczki jak dzis....ale , ze to zle znosil to nie kojarze, zawsze byl radykalem, czy to na HC czy LC.
Tak czy siak, jeszczce wiekszego i szybszego "detoxu" mozna doswiadczyc na glodowce, bo wtedy elegancko sie odpala ta popularna obecnie autofagia ale ja szczerze mowiac nie spotkalem sie z tak radykalnymi opisami.
Z racji Wielkiego Postu nawet zrobilem sobie tygodniowy spacerek glodowy o samej kawie, ale nic mi oczami nie wylazilo.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Pon Mar 23, 2026 12:41
zyon napisał/a:
spacerek glodowy o samej kawie, ale nic mi oczami nie wylazilo
No i nie miało prawa wychodzić. Kawa zawiera dużo szczawianów. Każde spożycie szczawianów zatrzymuje detoks szczawianowy, gdyż organizm musi zajmować się szczawianami dostarczanymi na bieżąco. Przy bardzo silnym detoksie szczawianowym zaleca się nawet spożycie niedużej ilości szczawianów (do 150mg-170mg) żeby przerwać proces zbyt gwałtownego detoksu jeśli takowy zachodzi (szczególnie u osób które bawiły się w przeszłości w spożywanie smoothie: szpinak, szczaw, rabarbar, botwina)
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pon Mar 23, 2026 12:57, w całości zmieniany 2 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Pon Mar 23, 2026 12:47
Jakość białka (czyli jego profil aminokwasowy) ma wpływ na to, ile glukozy powstanie w procesie glukoneogenezy.
Oto kluczowe powody:
1. Aminokwasy glukogenne vs. ketogenne: Nie wszystkie aminokwasy mogą stać się glukozą. Tylko aminokwasy glukogenne (np. alanina, glicyna, glutamina) są bezpośrednio przekształcane w pirogronian lub inne związki wchodzące w cykl Krebsa, z których powstaje glukoza. Jeśli białko ma ich więcej, potencjał glukogenny jest wyższy.
2. Szybkość trawienia i wchłaniania: Białka o wysokiej jakości i szybkim tempie wchłaniania (np. izolat serwatki) powodują gwałtowniejszy wzrost poziomu aminokwasów we krwi. To z kolei może zintensyfikować procesy ich utleniania i konwersji do glukozy w wątrobie w porównaniu do białek wolnowchłanialnych (np. kazeiny).
3. Wpływ na hormony: Różne profile aminokwasowe w różnym stopniu stymulują wydzielanie insuliny i glukagonu. Glukagon jest głównym "napędem" glukoneogenezy, więc białka silniej go stymulujące będą bardziej sprzyjać tworzeniu glukozy.
Warto jednak pamiętać, że u zdrowego człowieka glukoneogeneza z białek zachodzi "na żądanie" (gdy brakuje glukozy z węglowodanów), a nie tylko dlatego, że zjedliśmy dużo protein.
Większość z 20 aminokwasów białkowych to aminokwasy wyłącznie glukogenne. Oznacza to, że ich łańcuchy węglowe mogą zostać przekształcone w pirogronian lub inne produkty pośrednie cyklu Krebsa, które służą jako substraty do syntezy glukozy w procesie glukoneogenezy.
Lista aminokwasów wyłącznie ketogennych:
• Leucyna (Leu) (wyłącznie egzogenny)
• Lizyna (Lys) (wyłącznie egzogenny)
Są to aminokwasy egzogenne, co oznacza, że organizm nie potrafi ich samodzielnie wytworzyć i muszą być dostarczane z pożywieniem.
W przeciwieństwie do innych aminokwasów, leucyna i lizyna w procesie metabolizmu są przekształcane bezpośrednio do acetylo-CoA lub acetooctanu. Związki te są prekursorami ciał ketonowych i nie mogą zostać wykorzystane przez organizm do syntezy glukozy w procesie glukoneogenezy.
Uwaga: Czysta leucyna, będąca aminokwasem rozgałęzionym (BCAA), wywołuje silny wyrzut insuliny, ponieważ jest jednym z najsilniejszych aminokwasowych stymulatorów komórek beta trzustki. Działa ona nie tylko jako budulec, ale również jako cząsteczka sygnalizacyjna. Podobnie jest z czystą argininą i leucyną
Lista aminokwasów mieszanych (gluko-ketogennych):
Aminokwasy mieszane, nazywane również gluko-ketogennymi, to takie, których szkielety węglowe mogą być wykorzystane zarówno do syntezy glukozy (w procesie glukoneogenezy), jak i do produkcji ciał ketonowych.
Do grupy tej należy 5 aminokwasów:
• Izoleucyna (wyłącznie egzogenny)
• Fenyloalanina (wyłącznie egzogenny)
• Tryptofan (wyłącznie egzogenny)
• Tyrozyna
• Treonina (wyłącznie egzogenny)
Wyróżnia się 8 aminokwasów wyłącznie egzogennych (tzw. niezbędnych – EAA), których organizm dorosłego człowieka nie potrafi syntetyzować samodzielnie i muszą być dostarczane z pożywieniem.
Lista aminokwasów wyłącznie egzogennych:
1. Fenyloalanina – niezbędna do produkcji hormonów tarczycy i neuroprzekaźników.
2. Izoleucyna – bierze udział w regeneracji mięśni i regulacji poziomu cukru.
3. Leucyna – kluczowa dla syntezy białek mięśniowych i procesów anabolicznych.
4. Lizyna – ważna dla budowy kości, odporności i produkcji enzymów.
5. Metionina – wspomaga metabolizm tłuszczów i zdrowie wątroby.
6. Treonina – dba o kondycję skóry, zębów oraz układ odpornościowy.
7. Tryptofan – prekursor serotoniny (hormonu szczęścia) i melatoniny.
8. Walina – stymuluje wzrost mięśni i regenerację tkanek.
Uwagi dodatkowe:
• Aminokwasy względnie egzogenne: Często do listy dopisywana jest histydyna (jako 9. aminokwas niezbędny), ponieważ organizm produkuje ją w ilościach niewystarczających, zwłaszcza u dzieci. Czasem wspomina się również o argininie, która staje się niezbędna w okresach intensywnego wzrostu lub choroby.
• Źródła: Wszystkie te aminokwasy w optymalnych proporcjach znajdziesz w pełnowartościowym białku pochodzenia zwierzęcego (mięso, ryby, jaja, nabiał).
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pon Mar 23, 2026 13:08, w całości zmieniany 3 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Wto Mar 24, 2026 15:58
Co do adaptacji do carnivora (przystosowanie mitochondriów w nowotworzonych komórkach)
Długość życia komórek człowieka jest bardzo zróżnicowana i zależy od ich rodzaju oraz pełnionej funkcji. Nie można podać jednego uniwersalnego czasu, ponieważ organizm składa się z komórek o różnej dynamice regeneracji.
Średni czas życia wybranych komórek:
• Komórki jelita: żyją bardzo krótko, około 2-4 dni, ze względu na trudne warunki środowiskowe.
• Płytki krwi: funkcjonują średnio 8-10 dni.
• Białe krwinki: żyją od kilku dni do kilku tygodni.
• Skóra (naskórek): komórki skóry są wymieniane co 2-4 tygodnie.
• Czerwone krwinki: żyją około 120 dni.*
• Komórki wątroby: regenerują się co 300-500 dni (badania sugerują, że wątroba jest "odnawiana" mniej więcej co 3 lata).
• Komórki tłuszczowe: żyją średnio około 10 lat. (tyle może się jeszcze utrzymywać insulinooporność)
• Neurony w korze mózgowej: większość z nich pozostaje z człowiekiem od urodzenia do śmierci, czyli przez całe życie.
Ogólna zasada wymiany komórkowej:
Potocznie mówi się, że organizm całkowicie wymienia swoje komórki co 7 lat, choć w rzeczywistości ten proces trwa od 7 do 10 lat, a niektóre tkanki (jak mózg czy soczewka oka) nie wymieniają się wcale.
*Czerwone ciałka krwi (erytrocyty) odgrywają kluczową rolę w gospodarce energetycznej organizmu, a ich poziom bezpośrednio przekłada się na poziom energii człowieka. Odpowiadają one za transport tlenu z płuc do wszystkich komórek, co jest niezbędne do produkcji energii (metabolizmu tlenowego).
Wpływ poziomu czerwonych krwinek (RBC) na energię:
• Prawidłowy poziom (Norma): Zapewnia optymalne dotlenienie tkanek, co objawia się wysokim poziomem energii, witalności i dobrą kondycją fizyczną.
• Zbyt niski poziom (Anemia/Niedokrwistość): Prowadzi do przewlekłego niedotlenienia organizmu. Objawia się to:
o Przewlekłym zmęczeniem i osłabieniem.
o Brakami energii i sennością.
o Zawrotami głowy i bladością skóry.
o Obniżoną koncentracją.
• Zbyt wysoki poziom (Erytrocytoza): Może prowadzić do nadmiernej gęstości krwi, co utrudnia jej przepływ i paradoksalnie może zmniejszyć efektywność transportu tlenu, wywołując zmęczenie, bóle głowy, a nawet ryzyko zakrzepów (częstą przyczyną jest odwodnienie).
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Wto Mar 24, 2026 17:18, w całości zmieniany 4 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Pią Mar 27, 2026 15:43
HDL na diecie carnivora
Jak wiadomo tłuszcze nasycone sprzyjają "produkcji" HDL endogennego. Jest to frakcja wątrobowa i jelitowa. Natomiast jest jeszcze produkcja HDL z żywności z cholesterolu (to coś jak glukoza endogenna i egzogenna).
W terminologii medycznej rzadko używa się podziału na „HDL endogenny” i „egzogenny” w taki sposób, jak robi się to w przypadku triglicerydów. Zazwyczaj mówi się o szlakach transportu cholesterolu.
Oto proste zestawienie różnic:
1. Pochodzenie (Gdzie powstaje?)
• HDL „Endogenny” (Syntetyzowany): Powstaje głównie w wątrobie oraz w mniejszym stopniu w jelicie cienkim. Są to początkowo „puste” cząsteczki (tzw. HDL dyskoidalny), które ruszają w głąb organizmu, by zbierać nadmiar tłuszczu.
• HDL „Egzogenny” (Z remodelingu): Nie pochodzi bezpośrednio z jedzenia (cholesterol z diety trafia najpierw do chylomikronów). Ta frakcja HDL powstaje w osoczu jako „odpad” przy rozpadzie innych lipoprotein (np. VLDL czy chylomikronów) podczas ich krążenia we krwi.
2. Funkcja (Co robi?)
• HDL (całościowo): Jego głównym zadaniem jest wsteczny transport cholesterolu. Działa jak „śmieciarka”: zbiera nadmiar cholesterolu ze ścian naczyń krwionośnych i tkanek obwodowych, a następnie transportuje go z powrotem do wątroby, gdzie może zostać wydalony lub przetworzony.
3. Kluczowa różnica w mechanizmie
Różnica polega na tym, skąd cząsteczka czerpie składniki:
• Frakcja wątrobowa to nowo wyprodukowane białka (ApoA-I), które mają za zadanie „posprzątać” organizm.
• Frakcja z remodelingu powstaje dzięki enzymom, które odcinają kawałki innych tłuszczów krążących we krwi i dołączają je do krążącego już HDL.
Podsumowując: Organizm nie pobiera HDL z jedzenia. Cały HDL, który masz we krwi, jest wynikiem produkcji własnej Twojego organizmu, tyle że część powstaje od zera w organach, a część jest odzyskiwana w trakcie procesów metabolicznych we krwi.
Tak więc podsumowując: frakcja z remodelingu, która powstaje z tłuszczów krążących we krwi czyli odpady głównie z powodu insulinooporności potrzebuje i zużywa dodatkowo enzymy czego nie ma pełnej ketozie na diecie carnivora.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Wto Mar 31, 2026 15:04
Pełna adaptacja do carnivora ze względów energetycznych Rola wątroby: W stanie ketozy wątroba przeprowadza proces ketogenezy (rozkład tłuszczu na ciała ketonowe), co czyni ją centralnym organem w tym modelu żywienia.
Wątroba ma niesamowite zdolności regeneracyjne, a proces wymiany niemal wszystkich jej komórek trwa zazwyczaj od 300 do 500 dni (czyli około od roku do półtora).
Warto jednak wiedzieć, że:
• Tempo zależy od potrzeb: Jeśli wątroba zostanie uszkodzona (np. operacyjnie), potrafi zregenerować się znacznie szybciej – nawet w ciągu kilku tygodni.
• Hepatocyty: To główne komórki budujące wątrobę, które żyją średnio rok, zanim zostaną zastąpione nowymi.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Wto Mar 31, 2026 15:06, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Wto Mar 31, 2026 15:26
Przez pierwsze 90 dni na carnivorze nie powinno odbiegać się od jego restrykcji gdyż wtedy następuje proces leczenia organizmu głównie ze stanów zapalnych i każde odstępstwo przedłuża długość jego trwania. Powinno się nawet unikać wtedy wieprzowiny jeśli ktoś jest uczulony na histaminę. Najlepsze jest wtedy spożywanie wołowiny, baraniny gdyż są to mięsa sprzyjające leczeniu.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Wto Mar 31, 2026 15:30, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Wto Mar 31, 2026 20:56
Rodzaje diet niskowęglowodanowych/ketogenicznych
• Dieta niskowęglowodanowa – ogólnie dieta zawierająca mniej niż 50 g węglowodanów dziennie
• Dirty (brudne) Keto – mniej niż 20 g węglowodanów, ale bez zwracania uwagi na ich źródło, tj. oparta na makroskładnikach
• Standardowa dieta ketogeniczna – mniej niż 20 g węglowodanów, ale bez zbóż i olejów z nasion
• Clean (czyste) Keto – mniej niż 20 g węglowodanów, bez orzechów i nasion
• Ścisła dieta ketogeniczna – prawie zero węglowodanów, ale bez najbardziej toksycznych związków roślinnych, może z odrobiną owoców
• Oparta na produktach zwierzęcych – 3/4 spożycia pochodzi z białek zwierzęcych, ale nadal jemy mało toksyczne rośliny i trochę owoców
• Mięsożerna – produkty zwierzęce, w tym jajka, nabiał i trochę owoców
• Ścisła dieta mięsna – wyłącznie produkty pochodzenia zwierzęcego, czasami z jajkami i nabiałem
• Lion (dieta lwa) – wyłącznie zwierzęta przeżuwające, jagnięcina i wołowina
• Dieta niskowęglowodanowa – ogólnie dieta zawierająca mniej niż 50 g węglowodanów dziennie
• Dirty (brudne) Keto – mniej niż 20 g węglowodanów, ale bez zwracania uwagi na ich źródło, tj. oparta na makroskładnikach
• Standardowa dieta ketogeniczna – mniej niż 20 g węglowodanów, ale bez zbóż i olejów z nasion
Z palca to piszesz czy z ejaja generujesz? Bo ejaj to taki agregator, nawet bzdury potrafi implementowac i tu tez tak jest. W kazdym razie ad rem: - nie wiem kto ustalal te dziwne progi 50 czy 20 wegli (dlaczego nie 18,7 albo 54,6? -admin tutaj schowal dzial ze starymi dyskusjami jeszcze z grup, ale tam byly takie rozkminy), bo w takim razie powinienes tu umiescic tez Diete Optymalna, ktora gdzies tam sie tez plasuje. No i glodowka.
A druga sprawa to taka, ze zakladasz chyba to keto dla kapciowych i tv-pilociarzy, bo jezeli ktos uprawia sporty to i na 100g wegli bedzie na keto, wystarczy rzucic okiem chocby na Ketokocura czy reszte keto-dzbanow.
RAW0+ napisał/a:
Przez pierwsze 90 dni na carnivorze nie powinno odbiegać się od jego restrykcji gdyż wtedy następuje proces leczenia organizmu głównie ze stanów zapalnych i każde odstępstwo przedłuża długość jego trwania. Powinno się nawet unikać wtedy wieprzowiny jeśli ktoś jest uczulony na histaminę. Najlepsze jest wtedy spożywanie wołowiny, baraniny gdyż są to mięsa sprzyjające leczeniu.
Kazda nowa popularna dieta ma swoich talubow i swoje kodeksy, z tym, ze to tak nie dziala. Te restrykcje zazwyczaj sa brane z palca jako okragle albo popularne przedzialy czasowe (10 minut, 30 dni, miesiac, tydzien itp) Tego nikt nigdy nie zbadal choc ostatnia ksiazka Jacka Safuty (Neo, ten od "Mit Chorob Nieuleczalnych") jest wlasnie o diecie miesozercy. Leczenie organizmu i popularna ostatnio autofagia odpala juz wg niektorych po 48 godzinach postu albo po....3 dniach zarcia sardynek
Organizm leczy sie codziennie i nie rozumiem takich rzeczy, rozumiem, ze piszesz to ze swojego doswidaczenia czy jak to traktowac?
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Czw Kwi 02, 2026 17:10
Co do arsenu zawartego w sardynkach to jest to arsen organiczny, który jest łatwo wydalany wraz z moczem. Natomiast toksyczny jest arsen nieorganiczny znajdujący się glebie, wodach gruntowych i niektórych produktach pochodzenia roślinnego. Dlatego przed badaniem poziomu arsenu nie powinno się spożywać owoców morza i ryb przez co najmniej 48h.
Jezusie Nararenski Nie wydaje mi sie, ze to poszlo w dobra strone, nie wiem czy jest cos w rodzaju paranoi zdrowotnej ale to juz sa rejony ortoreksji. O histaminie i przesadnych reakcjach na jej punkcie pisze Jacek Safuta (ten co wyszedl ze stwardnienia rozsianego, czyli praktyk) w najnowszym numerze "Zdrowia bez lekow". Najdziwniejsze w tym wszystkim jest opieranie swojich narracji o relacje osob ewidentnie chorych i to nie tylko fizycznie. Wlepywalem rozne zapytania do popularnego Inteligentnego Agregatora zwanego AI i nie potrafil mi on w zaden sposob odpowiedziec, ze oczy sa organem wydalniczym przez ktory "wychodza krysztaly kwasu moczowego". Natomast chetnie ejaj opowiada o tym, ze nadmierne spozycie wapnia odpowiada za zwapnienie szyszynki co powoduje specyficzny rodzaj mentalnego otepienia.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Pon Kwi 06, 2026 19:48
Glukoneogeneza jest procesem permanentnym bez względu czy spożywamy węglowodany czy jesteśmy na diecie ketogenicznej. Glukoneogeneza zachodzi nieustannie produkuje dziennie od 50 do 80g glukozy. A więc jak ktoś zje np. w ciągu dnia 300g glukozy netto to tak naprawdę w twoim organizmie znajduje się dziennie 350-380g glukozy. Glukoneogeneza jest procesem adaptacyjnym dotyczącym przetrwania i organizm nie wyłączy tego procesu tylko dlatego, że jemy dużo węglowodanów. Węgle z zewnątrz idą też na konto przetrwania tzn. na tkankę tłuszczową. Shawn Baker mięsożerca gdy bił rekord świata we wiosłowaniu to jego ilość glukozy we krwi zwiększyła się ze standardowych 50-80g glukozy na 200g z samej glukoneogenezy ze szlaku glicerolu, który się uaktywnia na bardzo głębokiej ketozie (tłumaczę to tym, że łowcy z 0+ posiadają niesłychanie sprawny metabolizm).
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pon Kwi 06, 2026 19:56, w całości zmieniany 4 razy
Glukoneogeneza jest procesem permanentnym bez względu czy spożywamy węglowodany czy jesteśmy na diecie ketogenicznej. Glukoneogeneza zachodzi nieustannie produkuje dziennie od 50 do 80g glukozy.
Co za bajki rodem z WP Zdrowie, przeciez procesem glukoneogenezy steruje os insulina-glukagon czyli wysoka insulina decyduje o tym, ze jest zuzywana glukoza z pozywienia a hamowana jest glukoneogeneza. Wg tych "rewelacji" niemozliwe byloby np zero carb albo inna dieta np z 30 czy 72 g weglowodanow. Dodatkowo staloby to w sprzecznosci z Prawem Minimum Leibiga. Za duzo ejaja weszlo.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Shawn Baker mięsożerca gdy bił rekord świata we wiosłowaniu to jego ilość glukozy we krwi zwiększyła się ze standardowych 50-80g glukozy na 200g z samej glukoneogenezy ze szlaku glicerolu, który się uaktywnia na bardzo głębokiej ketozie (tłumaczę to tym, że łowcy z 0+ posiadają niesłychanie sprawny metabolizm).
Z glicerolu z tłuszczu można uzyskać 10% glukozy tzn. żeby uzyskać 200 g glukozy trzeba by spalić 2 kg tkanki tłuszczowej.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Nie Kwi 12, 2026 21:17
Witold Jarmolowicz napisał/a:
żeby uzyskać 200 g glukozy trzeba by spalić 2 kg tkanki tłuszczowej
Nom.
Shaw Baker ma podobno ma 195 cm wzrostu i waży około 118 kg. Jego sylwetka jest wybitnie atletyczna. Aby sylwetka była określana jako „atletyczna” przy tej wadze, poziom tłuszczu musi być stosunkowo niski, zazwyczaj w przedziale 8–15%. Policzmy minimalistycznie 118 kg x 8% = 9,44 kg tłuszczu. Po wysiłku zostaje mu zatem 7,44 kg tłuszczu. 7,44 kg tłuszczu trzewnego (wisceralnego) zawiera około 57 288 kcal energii. Da się przeżyć i douzupełnić
Mhm, biorac pod uwage, ze wioslowanie pali od 400 do 800 (przy super intensywnym wysilku) kcal na godzine, to zeby spalic 2kg tluszczu czyli 1800 kcal musialby zasuwac w maksymalnym obciazeniu ponad 2 godziny. Ale to by bylo tylko spalenie kalorii w czasie a tu chodzi o poziom glukozy we krwi na cito.
Nawet nie biorac pod uwage szybkosc glukoneogenezy i czas wioslowania to sie to nie spina:
Dr. Shawn Baker (Rowing Records)
500m Erg: American record (1:19.5).
Performance: Consistently broke age group records in 2017.
Personal Record: 1:14.6 in indoor rowing.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Wczoraj 16:05
Kobieta z Parkinsonem. Lekarz zaproponował jej dietę 50% tłuszczu, 25% białka, 25% węgli. Zaczęła się tak odżywiać i poraz pierwszy przez pół roku jest stan zdrowia się nie pogarszał. Następnie zwiększyła udział tłuszczu do 70-80% (węgli mało: awokado, zielenina, sezonowy owoc od czasu do czasu, z mięsa głównie wołowina) i wtedy zaczęła się powolna poprawa. W końcu łatwo przeszła na carnivora (nie słyszała o takim odżywianiu wcześniej). Obecnie nie bierze żadnych leków na Parkinsona i antybiotyków, może spacerować, ma dobry sen, wygląda coraz zdrowiej i młodziej, co potwierdza jej rodzina z którą się spotyka co jakiś czas (kobieta ma 72 lata obecnie a zaczęła obniżać węgle w wieku ok. 69 lat)
https://www.youtube.com/watch?v=nzadjpRuasA
Nie ma tu cudow, kazdej przejscie na niemal kazda restrykcyjna diete tak dziala. Jacek Safuta w swojej ostatniej ksiazce opisuje jak byc karniworowym fanatycznym talibem i przekonuje, ze kazda roslina chce naszej smierci. Mozna obejrzec ciekawy wywiad z nim u Jana Pospieszalskiego, przypominam, ze wyszedl ze stwardnienia rozsianego i juz mial wyliczony czas zeby sie spakowac. I on podawal spektakularne przyklady wyjscia z naprawde ciezkich stanow (rak trzustki) samym przejsciem na diete karniwora
Zeby bylo smieszniej tydzien wczesniej czy pozniej rowniez u Pospieszalskiego byla doktor Ewa Dabrowska z kolei ultrafanatyczka zywienia roslinnego zdeklarowana weganka z tego co pamietam.
I ona podawala rowniez totalnie spektakularne efekty wycofania najbardziej smiertelnych nowotworow.
Komu wierzyc?
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Wczoraj 18:25, w całości zmieniany 2 razy
Sorry, brakło jednego zera, 2 kg tłuszczu czyli 2000 g po 9 kcal/g to 2000x9= 18 tys. kcal,
dawka energii na całą dobę treningu dla dużego chłopa albo energii na cały tydzień dla przeciętniaka i po 28 g glukozy na dzień. Bez glukozy z białka nie uciągnie.
JW
Ano racja, mea culpa, ale to czyni ten rzekomy "wyczyn" jeszcze niedorzeczniejszym. Zreszta taki poziom glukozy jest juz raczej toksyczny. Praca wioslarza jest raczej podobna do pracy maratonczyka niz sprintera a 200 to juz hiperglikemia
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2194
Wysłany: Dzisiaj 13:26
wyrostek robaczkowy (łac. appendix vermiformis) jest anatomicznie traktowany jako szczątkowa część jelita ślepego (kątnicy). Długość jelita ślepego u naczelnych małp: goryli czy szympansów wynosi do ok. 1,2m. Ludzkie jelito ślepe ma długość około 5-7 cm. Jelito ślepe jest miejscem, gdzie niestrawione resztki pokarmowe (głównie błonnik) są poddawane fermentacji przez bakterie jelitowe. Nooo, to trzeba wyjątkowej sprawności fermentacji (to chyba musi być jakaś turbo fermentacja ) żeby na tak małej długości rozłożyć tak duże ilości błonnika, który jest obecnie modny i poważany. Ba, wręcz niezbędny. Nie dziwi więc, że takim powodzeniem cieszą się „dopalacze” metaboliczne: prebiotyki, probiotyki, postbiotyki, inulina, oligofruktoza, skrobia oporna. Albo spowalniacze trawienne jak GLP-1. Jak nie w tą to w drugą stronę
Nooo, to trzeba wyjątkowej sprawności fermentacji (to chyba musi być jakaś turbo fermentacja ) żeby na tak małej długości rozłożyć tak duże ilości błonnika, który jest obecnie modny i poważany. Ba, wręcz niezbędny.
Czy ja wiem? Dawno temu byl taki fajny poprtal, zreszta popularny i tutaj, bo admin tez pisal - Nowa Debata, ktory wtedy publikowal rzeczy, ktore dzis dopiero sie przedzieraja do swiadomosci, np Bracia Rodzeniowie potocznie zwani Supleniami chyba mocno postuluja jego zbednosc.
I wtedy, a to bedzie ok 20 lat temu oni juz postulowali zbednosc blonnika. byl taki artykul "Blonnik czyli piers, ktory nie zaszczekal", gdzie swietnie obalono ten mit.
Na szczescie zdazylem niemal w calosci skopiowac artykuly z tego portalu. Gdzies to mam
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.