Wysłany: Sob Mar 28, 2026 19:59 Najtrudniejsza rzecz przy zmianie diety Kryzys Ozdrowieńczy
Dla wielu ludzi zmiana diety może być ciężka po latach jedzenia niezdrowo innego rodzaju produktów spożywczych.
Mianowicie najcięższą rzeczą przy zmianie diety u dużej części ludzi jest uciażliwy ciężki kryzys ozdrowieńczy.
Może on trwać nawet ponad miesiąc.Często ludzie sądzą że to jedzenie zdrowe im nie służy bo źle sie czują i odrzucają zmiane wracając do starej diety. Objawy bywają podobne do przeziębienia i mogą dać w kość.
Warto być przygotowanym na to zjawisko i zawsze pamiętać że jest ono tymczasowe a potem poczujemy sie lepiej niż przed zmianą i na pewno lepiej.I wytrwać początkowe trudy.
Sam kiedyś pierwszy raz przechodząc na zdrowszą diete po 20 latach mniej zdrowej czułem potężnie to zjawisko .Zamieściłem temat w dziale choroby nie przez przypadek bo człowiek czuje sie chory.
Czułem sie na początku tragicznie nawet fizycznie nie miałem na nic siły. Po pewnym czasie ustąpiło i poczułem sie lepiej dużo lepiej niż przed.
Pozdrawiam
Marcin
Wysłany: Nie Mar 29, 2026 11:05 Re: Najtrudniejsza rzecz przy zmianie diety Kryzys Ozdrowień
marcin458 napisał/a:
Mianowicie najcięższą rzeczą przy zmianie diety u dużej części ludzi jest uciażliwy ciężki kryzys ozdrowieńczy.
Może on trwać nawet ponad miesiąc.
Marcin
Może trwać nawet pół roku. Często ludzie spalając nadmiar własnych tkanek capią stęchlizną właśnie przez pół roku. Szczególnie otyli lub starsi.
JW
Tyle, że ona oprócz słodyczy odstawiła mięso. Przez kilka miesięcy taka odmiana rzeczywiście daje kopa, ale potem jest jak zawsze, a nawet gorzej. Wiem, bo wegetarianizmu też kiedyś próbowałem. Obok bulw, warzyw i kłączy potrzebne jest także mięso. Nawet rzekomo wegańskie goryle też czasem mięso jedzą.
JW
Tyle, że ona oprócz słodyczy odstawiła mięso. Przez kilka miesięcy taka odmiana rzeczywiście daje kopa, ale potem jest jak zawsze, a nawet gorzej. Wiem, bo wegetarianizmu też kiedyś próbowałem. Obok bulw, warzyw i kłączy potrzebne jest także mięso. Nawet rzekomo wegańskie goryle też czasem mięso jedzą.
JW
Ta pani nie przeszła na wegetarianizm/weganizm.
Wykluczyła tylko wysoko przetworzoną żywność i ograniczyła produkty odzwierzęce:
Cytat:
Na zakończenie w pigułce to, co zmieniłam: wyeliminowałam: białą mąkę, biały cukier, żywność przetworzoną;
zamieniłam: białą sól na kamienną, himalajską i morską, oleje rafinowane na nierafinowane, mąki oczyszczone na pełnoziarniste;
zmniejszyłam: produkty odzwierzęce, czyli mięso i nabiał;
zwiększyłam: spożycie warzyw i owoców, orzechów i nasion.
Ta pani zaczęła od weganizmu i w trakcie detoksykacji czuła się źle, jak każdy zmieniający dietę, co oczywiste także dla optymalnych.
Cytat:
Zdrowo się odżywiam, a źle się czuję… Jak przestać jeść białą mąkę, słodycze oraz mięso i nie zwariować?
Jakiś czas temu skończyłam z cukrem białym i żywnością przetworzoną, a mięso w większości zmieniłam na zieleninę i wyobrażałam sobie, że od razu wszystko się zmieni. Że będę wstawać świeża, jak skowronek, oczy będą błyszczały, mięśnie będą gotowe do startu, a tu co? Pojawiły się zawroty głowy, zmęczenie, lekka apatia.
Kiedy się odtruła i nabrała sił, zaczęła jeść tak:
Cytat:
Mięso – z nim był problem, bo przecież jest takie smaczne… Ale udało się, teraz jem mięso w taki sposób, że gotuję na przykład 5 litrów zupy z jednego uda kurczaka z biodrem, co dla naszej rodziny wystarcza na dwa dni. Jedno udko z biodrem dla 4 osób na 2 dni! Kto by pomyślał, że to wystarczy.
Białko dostarczam w formie roślinnej, chociażby dodając soczewicę do zupy. I naprawdę, jak się tak najem fasoli, ciecierzycy, czy soczewicy, wcale mnie do mięsa nie ciągnie. Na naszym blogu znajdziesz dużo przepisów z białkiem roślinnym w roli głównej.
Jak to nie jest wegetarianizm a nawet prawie weganizm, to nie wiem, co nim jest.
Natomiast muszę potwierdzić, jeżeli jada się wartościowe produkty roślinne, szczególnie świeże kiełki, to do mięsa zupełnie nie ciągnie. Bez kiełków nie da rady.
No i przez cały dzień trzeba coś podjadać, bo rośliny są niskokaloryczne i słabo przyswajalne, a to jabłko, a to marchewkę, a to kaszę z surówką i kiełkami. Pożywienie roślinne ma dużą objętość, więc czasem bywa tak, że gdy jemy jednym końcem zupę, drugi koniec układu pokarmowego domaga się już opróżnienia.
JW
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.