www.DobraDieta.pl
Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl

Diety niskowęglowodanowe - Swięty grall

gabi 52 - Sob Mar 14, 2015 21:48
Temat postu: Swięty grall
Przywiodło mnie tu mocne postanowienie bycia zdrową i wiara[zrozumienie poniewczasie],że zdrowie leży w moich rękach.Choruję na nadczynność tarczycy,jestem po radioterapii.W myśl zasady którą wyznaję zawsze zwracałam uwagę na to co jadłam.A więc na śniadanie owsianka samodzielnie robiona z jogurtem naturalnym,a moją dumą były owoce w domu których przeznaczenia niektórzy nawet nie znali.Lekka nadwaga zmuszała mnie do odmawiania sobie tłuszczu i minimalizowanie porcji mięsa.Moje wyniki badań wraz z tsh były wzorcowe,tylko cholesterol 211. Tyle badania. A ja? Zaparcia,bóle stawów, ogólne złe samopoczucie.Migreny z wymiotami i wyłączenie na dwa dni.Pracuje od piątej rano, więc wcześnie wstaję, a energii starczało mi do 16. Poza tym zauważyłam, że jak przykucnę to nie mogę wstać. Panika, mam dopiero 52 lata, i starość to dla mnie odległy temat, mentalnie.I wtedy trafiłam na filmiki pana Zięby i dietę Kwaśniewskiego. Od trzech tygodni zaczęłam się stosować do ogólnych wskazówek ale o wyliczaniu tego co jem nie miałam pojęcia. Mimo to poczułam się jakbym znalazła święty grall .Zaparcia ustąpiły natychmiastowo, brzuch nie boli,stawy dużo lżej,a przede wszystkim po pierwszej zmianie w pracy mam energię do wieczora. A tu nagle wystraszył mnie p.Jarmołowicz, który pisał o szkodliwości diety Kwaśniewskiego. Dziś znów przeczytałam jego artykuły i chyba mi się trochę rozjaśniło.Jeszcze tylko mam wątpliwości co do nabiału,{poleca się serek} i mąk -jeść czy nie.W przepisach bardzo często występuje mąka.
Co ja wczoraj zjadłam? rano siemię 2 łyżeczki zalane wieczorem wrzątkiem. W pracy kawałek wiejskiej {z 8 dkg] Trochę papryki sałata rzymska z masłem troszkę majonezu [kleksik] Trzy kawy ze śmietanką 36% tak ok.2 cm w kubku. Na obiad pół ziemniaka, ryba grillowana bez panierki i surówka z kapusty. Potem 1,5 szkl soku z marchwi i jabłka świeżo wyciskanego.Trochę migdałów. Chyba tyle. Aha ,stwierdziłam, że po pomarańczach mam ból głowy godzinę po zjedzeniu i rano ok. dwie godz. Eksperyment potwierdzony po czterech dniach. Po brokułach miałam palpitacje serca [Jeszcze nie potwierdzone] Tak to wszystko wygląda,ta dieta mi odpowiada, ale nie chciałabym sobie zaszkodzić. Może jakieś sugestie, proste, łopatologiczne. Pozdrawiam. gabi

vvv - Nie Mar 15, 2015 02:30

http://www.dobradieta.pl/dieta.php
g69 - Nie Mar 15, 2015 07:40

Poniżej masz witrynę młodej polskiej farmaceutki cierpiącej swego czasu na Hashimoto, Izabelli Wentz:
http://www.tarczycahashimoto.pl/
Jak,także dające do myślenia infografiki:
http://www.akademiawitaln...o_tarczyce2.jpg
http://www.akademiawitaln...rno%C5%9Bci.jpg

gabi 52 - Nie Mar 15, 2015 14:37

Bardzo fajna strona, ale ja nie mam hashimoto tylko nadczynność.
Witold Jarmolowicz - Pon Mar 16, 2015 10:49
Temat postu: Re: Swięty grall
gabi 52 napisał/a:
Jeszcze tylko mam wątpliwości co do nabiału,{poleca się serek} i mąk -jeść czy nie.W przepisach bardzo często występuje mąka.
... Pozdrawiam. gabi

Jakby powiedział Kubuś Puchatek, rzecz w tym, że jedni mogą, a drudzy nie.
Skoro ma Pani migreny, bóle i sztywność stawów, należy wyeliminować przynajmniej na rok produkty glutenowe i mleczne.
Radioterapia w sposób nieodwracalny niszczy tarczycę, często do zera, bo żaden lekarz nie wie, jak głębokie będą zniszczenia tarczycy po terapii. To jest totolotek.
Więc być może ma Pani już niedoczynność.
JW

koffin - Pon Mar 16, 2015 13:27

Radioterapia to tylko wtedy kiedy ma się taką siateczkę na głowie? A odnośnie tomografii to jest o wiele mniej niebezpieczne? Póżniej dostajesz zdjęcia która wskazują czy nie ma jakiegoś guza w środku to nazywa się tomografia?

Odpowiecie mi jeszcze na to pytanie:
1.Nadczynność, niedoczynność, hashimoto-- co jest nagorsze i najmniej złe z tych trzech?
2.Jeżeli badania wskazały wynik negatywny przy badaniu TSH to raczej nie znaczy że tarczyca jest zdrowa? Co jeszcze zbadać polecacie.

Witold Jarmolowicz - Sob Mar 21, 2015 19:48
Temat postu: Re: Swięty grall
gabi 52 napisał/a:
Mimo to poczułam się jakbym znalazła święty grall .Zaparcia ustąpiły natychmiastowo, brzuch nie boli,stawy dużo lżej,a przede wszystkim po pierwszej zmianie w pracy mam energię do wieczora.

Tak z głupia frant proszę przejść na żywienie surowe.
Mięsne.
Tatar świetnie się trawi i czuje się lekkość w żołądku.
Hannibal dokładnie to opisał.
I dajmy sobie spokój z high meat, to dla koneserów.
Świeży tatar jest świetny.
JW

koffin - Sob Mar 28, 2015 00:04

Surowy tatar wołowy śmiało jeść ;) ? Obawiam się jajeczek, tasiemców i sremców :)
Witold Jarmolowicz - Sob Mar 28, 2015 17:53

Skąd niby w wołowinie tasiemce?
JW

malwina28 - Wto Kwi 07, 2015 17:52

ja szczerze też słyszałam o szkodliwym działaniu surowego mięsa na nasz organizm :-(
Witold Jarmolowicz - Śro Kwi 08, 2015 13:46

malwina28 napisał/a:
ja szczerze też słyszałam o szkodliwym działaniu surowego mięsa na nasz organizm :-(
Ja też. Nie ma rady, trzeba się dać zmumifikować, bo składamy się niestety z mięsa surowego w najwyższym stopniu. I to czerwonego, najgorszego, jakie może być.
JW

Iwan - Nie Sie 02, 2015 22:35

Surojedzenie - tyle w temacie, stała waga, odporność, z czasem niesamowite zdrowie. Z mojego przykładu: Nie mam wzdęć, chyba że się przejem albo nieprawidłowo coś połączę, np. miód z tłuszczem kokosowym i orzechami, co daje wspaniałe surowe ciasto pod surowy tort, mam stałą wagę na ileś tam metr dziewięćdzisiąt, 70kg i stoi. czy jem mniej czy więcej, chociaż dużo mi nie trzeba jeść, to waga wahała mi się tylko o 0,5kg w jedną albo drugą stronę max. nie trzymasz się ściśle określonych posiłków, np. na śniadanie to, na kolacje tamto, jesz na co masz ochotę, ale oczywiście z produktów, które są dla surojada czyli surowe: mleko i jego produkty (twaróg, kefir, masło, śmietana), miód, owoce, zielenina, dopuszcza się też warzywa, ale nie trzeba ich jeść, orzechy, nasiona, zioła i grzyby. W mieście ciężej o zioła i grzyby, ale surojedzenie to odżywianie naturalne, a więc im bliżej natury tym lżej ze znalezieniem produktów :] Chyba, że nie chcesz rezygnować z mięsa ryb czy jajek, to idź w kierunku paleo, lepsze to niż jedzenie obrobionych termicznie tych produktów. Zresztą, zapraszam na stronę Surojedzenie, administrator to mój dobry kolega:
tutaj opisane -> https://www.facebook.com/...o?tab=page_info
tutaj jego fotki -> https://www.facebook.com/...b=photos_albums
Jego strona ma trochę nutki survivalu, bo w pewien sposób ilustruje co można jeść w Polskim lesie/łące/sadzie/ogrodzie :D

Titelitury - Pon Sie 03, 2015 09:53

Iwan napisał/a:
mam stałą wagę na ileś tam metr dziewięćdzisiąt, 70kg i stoi.

Już się tak nie chwal. Kiedy się ma 18 lat to żadna rewelacja że stoi.
Za lat trzydzieści sytuacja będzie nieco odmienna. Korzystaj póki czas. Najlepiej korzystać z tego z jakąś ponętną młodą wegetarianką :evil:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group