Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Statyny.
Autor Wiadomość
gam 
gam

Dołączyła: 03 Lis 2010
Posty: 494
Wysłany: Pią Maj 22, 2015 09:17   Statyny.

STATYNY czyli substancje obniżające poziom cholesterolu we krwi :

W wielu badaniach KLINICZNYCH, w zależności od rodzaju zastosowanych
statyn, były one w 95% do 99% NIESKUTECZNE!!!

Źródło : David Brownstein, „The Statin Disaster”

Który z lekarzy, przepisałby antybiotyk wiedząc, że w 95-99% jest on
NIESKUTECZNY???
_________________
"Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację... która zmieni świat."
D. Icke http://davidicke.pl/forum/
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Sob Maj 23, 2015 08:44   

Niezupełnie prawda. Statyny są skuteczne w powodowaniu rabdomiolizy- (rozpad mięśni szkieletowych), raka wątroby, marskości wątroby, depresji, udaru krwotocznego, impotencji, cukrzycy, utraty słuchu, łysienia, amnezji, neuropatii, zapalenia trzustki,

http://leki.urpl.gov.pl/files/12_Atrox_80mg.pdf
Generalnie redukcja bezwzględnego ryzyka śmierci u osób traktowanych statynami wyniosło 1-2% natomiast np. ryzyko bezwzględne śmierci osób po udarze krwotocznym wzrosło z 10 do 15% Itd.
JW
 
     
gam 
gam

Dołączyła: 03 Lis 2010
Posty: 494
Wysłany: Sob Maj 23, 2015 17:33   

To tylko dokument dopuszczający do SPRZEDAŻY leku.
A gdzie coś konkretnego?
_________________
"Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację... która zmieni świat."
D. Icke http://davidicke.pl/forum/
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Nie Maj 24, 2015 22:41   

Jak to gdzie? To karta charakterystyki.
Nawet denaturat musi mieć taką kartę
i dystrybutor jest zobowiązany ją przedstawić każdemu.
Dopuszczenie do obrotu jest gdzie indziej.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Czw Sty 21, 2016 16:48   

Cytat:
http://leki.urpl.gov.pl/files/12_Atrox_80mg.pdf
Atrox - atorwastatyna
Podczas leczenia
- Należy nakazać pacjentowi niezwłoczne zgłaszanie wystąpienia bólów mięśniowych, kurczów lub osłabienia mięśni zwłaszcza, jeśli towarzyszy temu ogólne złe samopoczucie lub gorączka.

JW
 
     
lipon 

Dołączył: 21 Paź 2013
Posty: 106
Wysłany: Pią Sty 22, 2016 09:21   

Kolega miał cholesterol calkowity 440.Lekarz przepisał mu statyny, po kilku latach brania tabletek cholesterol zbił do 220.Zapytałem czy nie ma jakiś objawów zażywania leków,stwierdził ze ma kurcze łydek Które eliminuje magnezem z polecenia lekarza.Co będzie dalej czas pokaże.
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Pią Sty 22, 2016 11:20   

lipon napisał/a:
Kolega miał cholesterol calkowity 440.Lekarz przepisał mu statyny, po kilku latach brania tabletek cholesterol zbił do 220.Zapytałem czy nie ma jakiś objawów zażywania leków,stwierdził ze ma kurcze łydek Które eliminuje magnezem z polecenia lekarza.Co będzie dalej czas pokaże.


Tak wysoki cholesterol całkowity jest charakterystyczny dla osób w podeszłym wielu, ale u młodszych wskazuje na toczący się w organizmie stan zapalny, będący wynikiem chorób lub choroby, która mimo LC nie ustąpiła.
Na początkujący LC, wysoki cholesterol całkowity, może być po prostu skutkiem cofania się stłuszczenia wątroby.
Szczegółowo pisze o tym Chriss Kresser w artykule "5 reasons not to worry about you cholesterol number".

Warto sprawdzić stężenie CRP.

Steve Phinney wyjaśnia to najlepiej. Co ciekawie wyjaśnia także co jest przyczyną wyczerpania nadnerczy na LC, a było na ten temat wiele teorii. To po prostu niskie spożycie soli na LC. Odwodnienie powoduje podwyższenie poziomu kortyzolu i adrenaliny. W końcu to logiczne że do pompowania gęstszej krwi trzeba cięższej pracy serca.
http://www.meandmydiabete...just-a-calorie/
Ostatnio zmieniony przez Gregory Chaos Pią Sty 22, 2016 11:39, w całości zmieniany 7 razy  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Pią Sty 22, 2016 12:43   

Gregory Chaos napisał/a:
To po prostu niskie spożycie soli na LC. Odwodnienie powoduje podwyższenie poziomu kortyzolu i adrenaliny. W końcu to logiczne że do pompowania gęstszej krwi trzeba cięższej pracy serca.
http://www.meandmydiabete...just-a-calorie/

Cytat:
Do you think it was the low-carb that caused increased cortisol on the Harvard “caricature of Atkins” diet, or was it the low levels of salt?

STEVE PHINNEY: It’s probably the salt. And this is an example of how a study can look really good on paper but can be kind of physiologically inappropriate in real life. You see, in the Harvard study, they compared three different diets. And for all three, they gave everybody on all three diets the exact same amount of salt. For over 30 years I and my collaborators have repeatedly pointed out that when you’re on a low-carb diet the body’s handling of salt changes. You need of bit more of it. So, when the Harvard researchers gave people a relatively low-carb diet that was also low in salt, the low salt actually stressed the circulatory system. You see, on a relatively low carb diet, unless you take in more salt, blood volume shrinks. The body then responds to this dehydrating by making more adrenalin and other stress hormones. Including raising cortisol. I would predict if they had given just one cup of something salty, such as natural chicken broth or bullion, in conjunction with their diet they would not have seen the high cortisol level. So it’s too bad that they didn’t do that. After all, if you can make the dehydration of a very low carb diet go away with a 10 cent bullion cube ,once a day, why should it even be an issue.

W przypadku diety silnie niskowęglowodanowej Phinney mówi o znacznym niedoborze soli. Jednak dieta, którą omawia, nie jest jednocześnie dietą drastycznie niskobiałkową, tak, jak DO. A zważywszy, że optymalni kompulsywnie unikali soli, to jawi się tragiczny obraz niedoboru soli na DO.
Podobny efekt powinien występować u ortodoksyjnych wegetarian, którzy eliminują sól.
JW
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Pią Sty 22, 2016 16:19   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

W przypadku diety silnie niskowęglowodanowej Phinney mówi o znacznym niedoborze soli. Jednak dieta, którą omawia, nie jest jednocześnie dietą drastycznie niskobiałkową, tak, jak DO. A zważywszy, że optymalni kompulsywnie unikali soli, to jawi się tragiczny obraz niedoboru soli na DO.
Podobny efekt powinien występować u ortodoksyjnych wegetarian, którzy eliminują sól.
JW

Występuje zarówno u ortodoksyjnych wegetarian jak i u ortodoksyjnych optymalnych, występuje w przypadku wszystkich diet z niską zawartością sodu. Są na to liczne przykłady w postaci wpisów wegetarian na forach poświęconych tego typu dietom. Mniej istotny jest typ diety, ponieważ chodzi o podaż sodu i jego proporcję do potasu.
Roślinożercy mają większe jelito grube, co pozwala na wchłonięcie większej ilości sodu, natomiast drapieżniki spożywają krew upolowanej zwierzyny, mają też mocno zredukowane gruczoły potowe, przez co wydalają dużo mniej sodu.
Co do ilości białka to autor podaje to co zostało ustalone na podstawie licznych badań i obserwacji. Jest to blisko 2 gramy na kilogram masy ciała. Polemizować z Phinneyem na ten temat to jak pouczać Małysza jaką techniką ma skakać.
To co istotne to to, że jasno jest tu przedstawiona przyczyna wysokiego stężenia adrenaliny i kortyzolu. Wielu udowadniało że na LC przyczyną jest glukoneogeneza z substratów niecukrych, która odbywa się przy udziale adrenaliny i kortyzolu. Była to błędna teoria.

To co jest charakterystyczne dla opracowań na temat LC, to brak zachwytu nad wyższością białka z jaj nad białkiem z mięsa. Nikt tam nie rozpływa się w zachwycie nad wartością biologiczną białka jajek. Podstawą LC opartej na białku zwierzęcym jest mięso.
Chodzi mi o prace na temat LC, które są publikowane na zachód od nas. Biedny Wschód nadal bazuje na nabiale.
Ostatnio zmieniony przez Gregory Chaos Pią Sty 22, 2016 16:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Pią Sty 22, 2016 22:53   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
zważywszy, że optymalni kompulsywnie unikali soli
JW

https://m.youtube.com/watch?v=WNV0GJcrqp4

Ten film jest jak Rafaello. Wyraża więcej niż tysiąc słów.
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Pią Sty 22, 2016 23:11   

Gregory Chaos napisał/a:
zarówno
Grzegorz Rec ?
jak miło
D
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Pią Sty 22, 2016 23:14   

Gregory Chaos napisał/a:
Odwodnienie
wybaczcie pytanie 'lajkonika'
spożywanie soli nawadnia czy odwadnia ?
pogubiłem się :oops:
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Sty 23, 2016 03:40   

To zależy kiedy:


/wiki/Zaburzenia_gospodarki_wodnej
napisał/a:
Ostatecznie zaburzenia gospodarki wodno - elektrolitowej dzielimy na:

stany odwodnienia:
odwodnienie izotoniczne
odwodnienie hipertoniczne
odwodnienie hipotoniczne

stany przewodnienia:
przewodnienie izotoniczne
przewodnienie hipertoniczne
przewodnienie hipotoniczne


8)
Ostatnio zmieniony przez vvv Sob Sty 23, 2016 03:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Sob Sty 23, 2016 11:58   

vvv napisał/a:
To zależy kiedy:
/wiki/Zaburzenia_gospodarki_wodnej
napisał/a:
Ostatecznie zaburzenia gospodarki wodno - elektrolitowej dzielimy na:
stany odwodnienia:
odwodnienie izotoniczne
odwodnienie hipertoniczne
odwodnienie hipotoniczne
stany przewodnienia:
przewodnienie izotoniczne
przewodnienie hipertoniczne
przewodnienie hipotoniczne

8)
Dobre pytanie.
Przyjmijmy, że organizm zdrowego człowieka w temperaturze neutralnej, przy niedoborze sodu podejmuje następujące działania korekcyjne, żeby utrzymać właściwą molalność osocza:
1. nerki drastycznie zmniejszają wydalanie sodu do kilku mmoli na dobę tzn. 0,3 grama soli. Ile to jest? Mniej więcej to zaledwie kilkanaście kropli nasyconego roztworu chlorku sodu.
1/3 grama soli spokojnie znajdziemy w mięsie. Ale...
Tak drastyczne zmniejszenie wydalania sodu następuje na skutek zwiększonego wydzielania hormonów stresu, kortykosteroidów. Jeżeli taki stan trwa przez lata, stres osiąga trzecią fazę - wyczerpania, z wszelkimi tego konsekwencjami dla zdrowia.

2. wszelkie wahnięcia równowagi metabolicznej, pocenie się, choroba, leki, zwiększają utratę sodu, więc organizm musi spowodować hipowolemię, zmniejszyć objętość osocza, żeby utrzymać stężenie elektrolitów, czyli nastąpi odwodnienie izotoniczne. Mniejsza objętość wody w osoczu, to większa lepkość i gęstość składników morfotycznych krwi.
Zauważmy, że na DO nie chce się pić.

3. w przypadku znacznych niedoborów sodu musi w końcu dojść do odwodnienia hipotonicznego, gdy organizm nie może już utrzymać dostatecznie wysokiego stężenia sodu z powodu jego niedoboru i nie może dalej zmniejszać wolemii.
JW
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Sob Sty 23, 2016 13:47   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
w przypadku znacznych niedoborów sodu
tracę wiarę w swoją inteligencję ;)
nadal nie rozumiem
powszechnie uważa się, że sól wiąże wodę więc odwadnia
wyciąga wodę z komórek itd.
nie solić , nie pić kawy, herbaty i takie tam
więc jeśli można prościej
jak dla sześciolatka

D
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Sty 23, 2016 14:08   

Cytat:
Hiponatermia (niedobór sodu) - leczenie

Leczenie polega na uzupełnieniu niedoborów sodu w organizmie. Jednak metoda jego uzupełniania zależy od czasu trwania hiponatremii, a także od ilości utraconego sodu. Im dłużej się rozwijała, tym wolniej należy ją wyrównywać. Zbyt szybki wzrost sodu może doprowadzić do ciężkich powikłań, w tym do zespołu demielinizacji (rozpadu osłonek mielinowych w ośrodkowym lub obwodowym układzie nerwowym).


http://www.poradnikzdrowi...enie_37428.html

8/
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Sty 23, 2016 14:25   

dario_ronin napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
w przypadku znacznych niedoborów sodu
więc jeśli można prościej
D

Można, ale to nic nie wyjaśni. Trzeba ogarnąć przynajmniej oględnie. Organizm stara się dążyć do dobrostanu, wiele mechanizmów regulatorowych współgra ze sobą i zmieniają one objętość wody zatrzymanej w organizmie, wewnątrz i na zewnątrz komórek, plus wpływając na pragnienie picia wody.


http://www.austincc.edu/apreview/EmphasisItems/Electrolytefluidbalance.html#regufluids
http://www.austincc.edu/a...html#regufluids
Ostatnio zmieniony przez vvv Sob Sty 23, 2016 14:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Sob Sty 23, 2016 15:18   

vvv napisał/a:
http://www.poradnikzdrowi...enie_37428.html
już jaśniej
widzę światełko w tunelu ;)
dziękuję Adamie
D
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Sob Sty 23, 2016 16:50   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Przyjmijmy, że organizm zdrowego człowieka w temperaturze neutralnej, przy niedoborze sodu podejmuje następujące działania korekcyjne, żeby utrzymać właściwą molalność osocza:
1. nerki drastycznie zmniejszają wydalanie sodu do kilku mmoli na dobę tzn. 0,3 grama soli. Ile to jest? Mniej więcej to zaledwie kilkanaście kropli nasyconego roztworu chlorku sodu.
1/3 grama soli spokojnie znajdziemy w mięsie. Ale...
Tak drastyczne zmniejszenie wydalania sodu następuje na skutek zwiększonego wydzielania hormonów stresu, kortykosteroidów. Jeżeli taki stan trwa przez lata, stres osiąga trzecią fazę - wyczerpania, z wszelkimi tego konsekwencjami dla zdrowia.

2. wszelkie wahnięcia równowagi metabolicznej, pocenie się, choroba, leki, zwiększają utratę sodu, więc organizm musi spowodować hipowolemię, zmniejszyć objętość osocza, żeby utrzymać stężenie elektrolitów, czyli nastąpi odwodnienie izotoniczne. Mniejsza objętość wody w osoczu, to większa lepkość i gęstość składników morfotycznych krwi.
Zauważmy, że na DO nie chce się pić.

3. w przypadku znacznych niedoborów sodu musi w końcu dojść do odwodnienia hipotonicznego, gdy organizm nie może już utrzymać dostatecznie wysokiego stężenia sodu z powodu jego niedoboru i nie może dalej zmniejszać wolemii.
JW

Brawo. Dalszą konsekwencją są stany zapalne podwzgórza, co tłumaczy wszystkie negatywne objawy natury fizjologicznej jak i psychicznej, szczególnie agresję. Proszę to dopasować do tego.

"Podwzgórze (hypothalamus) to niewielka, lecz niezwykle ważna dla funkcjonowania naszego organizmu struktura. Znajduje się w brzusznej części międzymózgowia, pomiędzy skrzyżowaniem nerwów wzrokowych a ciałami suteczkowatymi.

Odpowiada za regulację między innymi takich procesów jak:
Homeostaza wewnątrzustrojowa, czyli dążenie do optymalnego poziomu wielu czynników, na przykład temperatury (procesy termoregulacji), dyspozycji zasobami energetycznymi, gospodarki wodno- elektrolitowej.
Jest jedną z części układu limbicznego, który odpowiada za nasze emocje i popędy.
Pełni nadrzędną rolę i kontroluje czynności gruczołów wydzielania zewnętrznego.
Można powiedzieć, że podwzgórze jest ośrodkiem integrującym działalność trzech różnych układów: somatycznego (dotyczy mięśni szkieletowych), wegetatywnego oraz hormonalnego. Swoje funkcje regulacyjne spełnia poprzez układ autonomiczny (za pomocą pnia mózgu i rdzenia kręgowego) oraz neurowydzielniczy (przez przysadkę).

W części przedniej podwzgórza wyróżniamy trzy bardzo ważne ze względu na pełnione funkcje jądra. Jądro nadskrzyżowaniowe, które odpowiada za synchronizację i regulację rytmów biologicznych, czyli sen i czuwanie. Badania pokazują, że doba fizjologiczna ma aż 25 godzin. Kolejne to jądra nadwzrokowe oraz przykomorowe, pełniące rolę neurowydzielniczą. Odpowiadają za produkcję oksytocyny i wazopresyny. Oprócz tego produkują kortykoliberynę, w skrócie oznaczaną jako CRH, związaną z osią stresową organizmu.

Oprócz tego podwzgórze produkuje hormony końcowe. Taki mechanizm nazywamy neurosekrecją. Wyprodukowane hormony trafiają do tylnego płata przysadki, a stamtąd do krwioobiegu (np. wcześniej wspominana wazopresyna).
Hypothalamus odpowiada także za produkcję tak zwanych hormonów uwalniających (tropowych), które sprawują kontrolę nad przebiegiem czynności przedniego płata przysadki nerwowej (np. kortykoliberyna – CRH).
Termoregulacja
Homeostatyczne funkcje podwzgórza (przednie i tylne) wiążą się miedzy innymi z termoregulacją. Uszkodzenia tych okolic skutkują różnymi zaburzeniami, natomiast wszelkie dysfunkcje mogą być skutkiem urazów głowy, zbyt dużego ciśnienia śródczaszkowego, leczenia chirurgicznego, a także zaburzeń naczyniopochodnych. Uszkodzenie części tylnej wiąże się z hipotermią, a więc obniżeniem temperatury ciała. Defekt obszaru przedniego odpowiada za hipertermię.
Jedzenie
Podwzgórze możemy kojarzyć z klasyczną teorią regulacji pobierania pokarmu. Badania pokazują, że w hypothalamus mieści się ośrodek głodu i sytości. Naukowcy dokładnie określili struktury, których uszkodzenie wpływa na zaburzenia jedzenia. Uczucie sytości jest związane z jądrem brzuszno-przyśrodkowym. Jego defekt skutkuje żarłocznością i w efekcie prowadzi do otyłości. Natomiast dysfunkcja jądra bocznego objawia się zanikiem apetytu i wyniszczeniem organizmu. Zaburzenie to jest często związane z uszkodzeniem określonych włókien nerwowych, które przecinają ten obszar (np. aksony układów monoaminergicznych). Współcześnie jednak zdajemy sobie sprawę, że za regulację pobierania pokarmów odpowiada cały szereg różnych hormonów, np. cholecystokinina czy leptyna, które poprzez różnicowanie swojego stężenia oddziałują na hypothalamus.
Przywiązanie, ból i reakcje obronne
Oksytocyna to prosty peptyd, charakteryzujący się niezbyt skomplikowaną budową. Razem z wazopresyną argininową, która różni się od oksytocyny jedynie dwoma aminokwasami, uwalniane są w podwzgórzu. Powszechnie wiadomo, że oba peptydy mają znaczący wpływ na układ nagrody, regulację zachowań seksualnych i w końcu rodzicielskich. Badania prowadzone na zwierzętach wskazują, że zwierzęta z większą gęstością receptorów oksytocyny częściej liżą i iskają swoje potomstwo.

Warto również wspomnieć o zjawisku percepcji bólu, który pełni istotną rolę w przystosowywaniu się do środowiska. Pierwotnie sądzono, że jest to proste zjawisko, jednak obecnie naukowcy mają świadomość jego złożonego charakteru. U kręgowców takie odczucia jak ból, lęk, strach czy panika są rejestrowane w pniu mózgu i właśnie w podwzgórzu, jako reakcje, które wyzwalają komunikat: „Musisz natychmiast szybko o siebie zadbać”. Zatem negatywne emocje umożliwiają skuteczną samoregulację i uaktywniają instynkt samozachowawczy. Co ciekawe, modyfikowany przez tysiące lat ewolucji układ nerwowy reaguje również na bodźce awersyjne kierowane w stronę naszego potomstwa.

Agresja to szeroko rozpowszechnione zachowanie, zarówno wśród ludzi i zwierząt, gdyż gwarantowała przetrwanie. Takie reakcje mają rozległą lokalizację mózgową i obejmują korę przedczołową, ciało migdałowate, hipokamp, przyśrodkowe pole przedwzrokowe, przedni zakręt obręczy, korę wyspową i wreszcie podwzgórze. Badania Alana Siegla wskazują na dwa typy agresji: chłodną i emocjonalną. Chłodną, inaczej zwaną także racjonalną, można wywołać poprzez drażnienie przysklepieniowego bocznego podwzgórza, brzusznej części substancji szarej okołowodociągowej i brzusznego obszaru nakrywki śródmózgowia. Skutkuje wyzwalanym przez głód atakiem, który wymaga udziału kory mózgowej, umożliwiającej jego dokładne zaplanowanie i opracowanie właściwej strategii.

Agresja emocjonalna natomiast, określana u kotów jako szał obronny, występuje przy drażnieniu przyśrodkowego podwzgórze i grzbietowej części istoty szarej wodociągowej. Towarzyszy jej silna komponenta wegetatywno-hormonalna. Liczne badania przeprowadzane na ludziach z uszkodzeniami różnych struktur mózgowych pozwalają określić relacje między daną częścią mózgu a jej wpływem na kontrolę reakcji agresywnych. Dzięki temu obecnie jesteśmy świadomi, że gwałtowne reakcje antysocjalne towarzyszą między innymi w przypadkach padaczki skroniowej i w okolicach układu limbicznego oraz podwzgórza. Okazuje się, że układ limbiczny moduluje funkcje podwzgórza i istoty szarej okołowodociągowej, a jego dysfunkcje mogą prowadzić do reakcji agresywnych, które są wynikiem utraty kontroli nad zachowaniem.
Opracowała: Paulina Golińska

Bibliografia:
Vetulani, J. (2013). Neurochemia impulsywności i agresji. Psychiatria Polska, 1 (47), 103-115.
Churchland, P. (2013). Moralność mózgu. Co neuronauka mówi o moralności. Kraków: Copernicus Center Press., 68-69, 89-90.
Sadowski, B. (2012). Biologiczne mechanizmy zachowania się ludzi i zwierząt. Warszawa: PWN, 99.
Derby, D., Walsh, K. (2014). Neuropsychologia kliniczna. Sopot: GWP, 61.
Felten, D., Shetty, A. (2012). Atlas neuroanatomii i neurofizjologii Nettera. Wrocław: Elsevier Urban &Partner, 263."

Nikt nie rodzi się zły. To prawie zawsze jest jakiś czynnik zewnętrzny. W tym wypadku jest to akurat DO, ale też nie można stwierdzić że będzie ona tak działać na wszystkich.
Ostatnio zmieniony przez Gregory Chaos Sob Sty 23, 2016 16:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Sob Sty 23, 2016 21:57   

dario_ronin napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
w przypadku znacznych niedoborów sodu
tracę wiarę w swoją inteligencję ;)
nadal nie rozumiem
powszechnie uważa się, że sól wiąże wodę więc odwadnia wyciąga wodę z komórek itd.
nie solić , nie pić kawy, herbaty i takie tam więc jeśli można prościej jak dla sześciolatka D
Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. :) To jest temat, którego nie rozumie większość zdających LEP, a i potem też.
W stanie równowagi metabolicznej zdrowego dorosłego organizmu, w tymże ustroju nie pozostaje na długo ani jeden gram pożywienia. Wszystko, co zostało spożyte musi być wydalone różnymi drogami, tak samo, jak cała woda rzeki wpływającej do jeziora musi z niego wypłynąć. Jeżeli średni dopływ jest mniejszy, niż odpływ, jezioro wysycha, czego spektakularnym przykładem Jezioro Aralskie. https://pl.wikipedia.org/wiki/Jezioro_Aralskie

Podobnie jest z niedoborem jakiegokolwiek składnika pożywienia.
W dużym uproszczeniu, wolemia to objętość krążącej krwi, molalność to stężenie w osoczu soli mineralnych, glukozy, białek i innych składników. Ciśnienie osmotyczne pojawia się, jeżeli z obu stron półprzepuszczalnych błon komórkowych jest różna molalność czyli różne stężenie składników rozpuszczalnych w wodzie. Pod wpływem tego ciśnienia woda przepływa z obszaru o mniejszej molalności do obszaru o większej molalności.
Proszę się nie czepiać, napisałem, że to uproszczenie.

Cytat:
stany odwodnienia: czyli objętość krążącej krwi, wolemia jest za mała
odwodnienie izotoniczne - molalność osocza i płynów wewnątrzkomórkowych jest równa
odwodnienie hipertoniczne - molalność osocza jest większa niż wewnątrzkomórkowa, komórki ulegają odwodnieniu i kurczą się
odwodnienie hipotoniczne - molalność osocza jest mniejsza niż wewnątrzkomórkowa, komórki ulegają przewodnieniu, obrzękom

stany przewodnienia: czyli objętość krwi, wolemia jest za duża
przewodnienie izotoniczne - molalność osocza i płynów wewnątrzkomórkowych jest równa
przewodnienie hipertoniczne - molalność osocza jest większa niż wewnątrzkomórkowa, komórki ulegają odwodnieniu i kurczą się
przewodnienie hipotoniczne - molalność osocza jest mniejsza niż wewnątrzkomórkowa, komórki ulegają przewodnieniu, obrzękom
Oczywiście jest siódma, najważniejsza kombinacja: występuje prawidłowa wolemia oraz izotonia osocza.
Głównym składnikiem wpływającym na molalność osocza, jest sól kuchenna.
JW
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Sob Sty 23, 2016 22:11   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Ciśnienie osmotyczne
jeśli w osoczu jest więcej sodu ,
sód wchodzi do komórki czy wyciąga z niej wodę ? :oops:

D
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Sob Sty 23, 2016 22:42   

Żeby nie było za łatwo, za stan hiponatremii, czyli niedoboru sodu w osoczu, odpowiada wiele różnych czynników, a niskie spożycie soli jest tylko jednym z wielu.

hiponatremia rzekoma - spowodowana hiperlipemią lub hiperproteinemią
hiponatremia + prawidłowe uwodnienie - leki, choroba Addisona, niedoczynność tarczycy
hiponatremia + przewodnienie - niewydolność serca, wątroby nerek
hiponatremia idiopatyczna, czyli nikt nie wie skąd się wzięła
I to, co nas interesuje:
hiponatremia + odwodnienie - zbyt małe spożycie sodu w stosunku do potrzeb, zwiększona utrata sodu poprzez pocenie się, wymioty, transfer sodu i wody do "trzeciej przestrzeni"

Odwodnienie, niska wolemia stymuluje nerki do zatrzymywania wody, co jeszcze pogłębia hiponatremię i przyspiesza patologię. Jeżeli się bardzo pocimy, powinniśmy uzupełniać nie tylko wodę, ale również sól.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Sob Sty 23, 2016 22:53   

dario_ronin napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Ciśnienie osmotyczne
jeśli w osoczu jest więcej sodu , sód wchodzi do komórki czy wyciąga z niej wodę ? :oops:
D
Błony komórkowe są nie tylko półprzepuszczalne ale i selektywne dla jonów, białek i wszystkiego co im potrzebne do życia. Generalnie jedynie cząsteczki wody mogą dyfundować swobodnie.
Rozpatrujemy przypadek hiponatremii, kiedy w osoczu jest za mało sodu. Wówczas woda z osocza przepływa do wnętrza komórek, żeby wyrównać molalność, czyli jakby rozcieńczyć płyn wewnątrzkomórkowy do poziomu rozcieńczonego już osocza. Co oczywiście powoduje obrzęk komórek.
Jest to szczególnie niebezpieczne dla mózgu, który w twardej puszce kostnej ma tylko 125 ml pustego miejsca na rozszerzanie się. Dlatego zaburzenia molalności osocza są tak niebezpieczne. I mogą być powodowane nie tylko przez sód.
JW
 
     
g69 

Wiek: 50
Dołączył: 27 Lis 2013
Posty: 331
Wysłany: Nie Sty 24, 2016 07:46   

Ale,czy mówimy o sodzie (Na) ,czy o soli(NaCl) ?
Czy np,W szklane soku warzywnego,warzywach występuje Na(Sód),czy NaCl(Chlorek sodu) ?
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Nie Sty 24, 2016 10:52   

g69 napisał/a:
Ale,czy mówimy o sodzie (Na) ,czy o soli(NaCl) ?
Czy np,W szklane soku warzywnego,warzywach występuje Na(Sód),czy NaCl(Chlorek sodu) ?


W roślinach sód i chlor występują tylko w formie jonów. Chlorek sodu jest dla roślin szkodliwy już w stężeniu 0.02% w wodnym roztworze. Można to samodzielnie sprawdzić, podlewając takim roztworem trawnik sąsiada, którego się nie lubi.

Chlorek sodu jest przyswajalny w czystej formie przez organizmy zwierząt i ludzi. Niedobór chloru powoduje objawy podobne do niedoboru sodu.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Nie Sty 24, 2016 12:48   

g69 napisał/a:
Ale,czy mówimy o sodzie (Na) ,czy o soli(NaCl) ?
Czy np,W szklane soku warzywnego,warzywach występuje Na(Sód),czy NaCl(Chlorek sodu) ?
Stężenie elektrolitów w osoczu opisuje tzw. diagram Gamble.
W pożywieniu sód występuje głównie jako chlorek sodu. Jako związek silnej zasady sodowej i silnego kwasu solnego, chlorowodoru, odczyn pH soli jest dokładnie obojętny.
Wszystko, co się dzieje w organizmach żywych, dzieje się jako rozpuszczone w wodzie. Bez wody nie ma życia.
Kryształy soli wrzucone do wody rozpuszczają się i ulegają dysocjacji, rozpadowi na składniki w postaci zjonizowanej Na+ oraz Cl-. ale nadal roztwór ma odczyn obojętny, a po odparowaniu wody otrzymujemy z powrotem kryształy takiej samej soli kuchennej, jaką wsypaliśmy do wody.
W żołądku z pomocą enzymów oraz energii, komórki okładziny żołądka rozdzielają jony Na+ oraz Cl- na substraty, z których powstała sól, tzn. na kwas solny i zasadę sodową.
Samo mieszanie soli kuchennej ze słabym kwasem węglowym nic nie da, musi być dostarczona energia w postaci ATP i muszą być enzymy.
Kwas solny jest wydzielany w światło żołądka jako niezbędny do trawienia.

Zasada sodowa, jako silnie żrąca, nie może być transportowana z krwią, więc jest zobojętniana dwutlenkiem węgla, który organizmy cały czas produkują i powstaje wodorowęglan sodu, sodka oczyszczana. Jej roztwór jest słabą zasadą i ma pH około 8,5.
Służy do odkwaszania i utrzymywania obojętnego odczynu krwi oraz trzustka wykorzystuje sodkę oczyszczaną do zobojętnienia kwasu żołądkowego i uzyskania odczynu zasadowego soku trzustkowego.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Nie Sty 24, 2016 14:07   

Cytat:
Wodo rowęglan sodu, (sodka oczyszczana) służy do odkwaszania i utrzymywania obojętnego odczynu krwi oraz trzustka wykorzystuje sodkę oczyszczaną do zobojętnienia kwasu żołądkowego i uzyskania odczynu zasadowego soku trzustkowego.
Zauważmy, że w efekcie połączenia sodki oczyszczanej i kwasu solnego powstaje z powrotem sól kuchenna oraz wydziela się dwutlenek węgla, podobnie, jak z oranżadki w proszku. Czy chcemy, czy nie, to w dwunastnicy cały czas gazujemy.
JW
 
     
g69 

Wiek: 50
Dołączył: 27 Lis 2013
Posty: 331
Wysłany: Nie Sty 24, 2016 19:24   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

W pożywieniu sód występuje głównie jako chlorek sodu.

To,coś z moim smakiem jest nie halo.W warzywach,sokach,owocach nie wyczułem słonego smaku.Podobnie też było z rybą zrobioną na parze.Chyba,że ma Pan na myśli dodany chlorek sodu do potraw.
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Nie Sty 24, 2016 23:45   

g69 napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:

W pożywieniu sód występuje głównie jako chlorek sodu.

To,coś z moim smakiem jest nie halo.W warzywach,sokach,owocach nie wyczułem słonego smaku.Podobnie też było z rybą zrobioną na parze.Chyba,że ma Pan na myśli dodany chlorek sodu do potraw.

Hihi. Chcesz poczuć chlorek sodu w świeżym produkcie? Proponuję szklaneczkę osocza albo płynu mózgowo-rdzeńowego. Smacznego ;)
Chlorek sodu znajduje się głównie w płynie pozakomórkowym. W płynie wewnątrzkomórkowym jest głównie potas. To dlatego trzeba solić mięso.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Pon Sty 25, 2016 01:25   

Gregory Chaos napisał/a:
Chlorek sodu znajduje się głównie w płynie pozakomórkowym. W płynie wewnątrzkomórkowym jest głównie potas. To dlatego trzeba solić mięso.
Dokładnie tak.
A w roślinach w ogóle prawie nie ma sodu.
I właśnie dlatego tutaj mówimy o hiponatremii i jej szkodliwości.
JW
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pon Sty 25, 2016 02:36   

Pomidor zawsze wydawał mi się naturalnie słony.

http://nutritiondata.self...products/2959/0


8)
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Pon Sty 25, 2016 12:35   

Pan sobie robi żarty, a początkujący wezmą to poważnie.
Więc przetłumaczmy:
Tomato products, canned, paste, with salt added
znaczy:
Pasta pomidorowa z puszki, z dodatkiem soli

Natomiast w 100g surowy pomidor zawiera sodu 8 mg a potasu 280 mg.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Pon Sty 25, 2016 13:02   

Diagram Gamble'a

Znowu w bardzo dużym uproszczeniu: głównymi składnikami osocza są jony Na+, Cl- i HCO3-
i to one odpowiadają głównie za odczyn zasadowy krwi.
Na i Cl to zdysocjowana w wodzie sól kuchenna, połączenie sody kaustycznej z kwasem solnym, odczyn obojętny, ponieważ kwas solny i soda kaustyczna to silne substraty

Natomiast Na i HCO3 to połączenie mocnej sody kaustycznej ze słabym kwasem węglowym, co daje sodkę oczyszczaną o lekko zasadowym pH

Przy tym samym stężeniu sodu nerki mogą wydalać więcej soli lub więcej sodki, zmieniając proporcję pomiędzy jonami silnego kwasu solnego i słabego kwasu węglowego.
Więcej sodki pozostającej w osoczu, to silniejsza zasadowość, mniej sodki a więcej soli, to mniejsza zasadowość.

Dla obu jonów, Cl- i HCO3- potrzebny jest jednak sód, bo samego kwasu solnego wydalać się nie da.
Jeżeli spożywamy drastycznie mało chlorku sodu, 0,3 grama, to nawet na chłopski rozum, nerki nie mają się czym rządzić w homeostatycznych procesach regulacji. Nawet niewielkie zaburzenia osmolalności, kwasowości mogą łatwo prowadzić do znacznych zaburzeń równowagi, podobnie, jak spacer krawędzią dachu, zamiast środkiem.
JW
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Pon Sty 25, 2016 13:13   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
a początkujący
tak sobie to układam ...
mało sodu (soli) mało kwasu solnego w żołądku, źle strawione pokarmy (np.mięso) gnije w jelitach i ... raczysko układu pokarmowego gotowe
?
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Wto Sty 26, 2016 09:52   

dario_ronin napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
a początkujący
tak sobie to układam ...
mało sodu (soli) mało kwasu solnego w żołądku, źle strawione pokarmy (np.mięso) gnije w jelitach i ... raczysko układu pokarmowego gotowe
?

"Aby strawić białko, potrzebujemy silnie kwaśnego środowiska w żołądku, a także odpowiednich enzymów. W czasie zespołu przewlekłego zmęczenia komórki nie są w stanie odpowiednio wydajnie pracować - w tym również komórki zakwaszające sok żołądkowy oraz produkujące enzymy trawienne. Najzwyczajniej w świecie nie jesteśmy w stanie strawić tego, co jemy. Wpadamy w rodzaj zaklętego kręgu - mamy zbyt mało białka, żeby trawić, a przez to że nie trawimy - nie jesteśmy w stanie dostarczyć tegoż białka. Co gorsza treść żołądkowa "zalega" wtedy niekiedy całymi godzinami, a nawet się cofa - podrażniając przełyk. Prawie każdy lekarz zdiagnozuje wtedy nadkwasotę - nie bez znaczenia są tu miliony dolarów pompowane w propagandę przez firmy produkujące leki przeciw temu schorzeniu. Przepisuje nam takie właśnie leki - i przez to trawimy jeszcze gorzej.
Nasz stan pogarszają dodatkowe niedobory - bez odpowiednio kwaśnego środowiska w żołądku i ogólnie sprawnego układu trawiennego nie przyswajamy witamin z grupy B, wapnia, magnezu, cynku, żelaza i wielu innych składników. Szczególnie istotne są tutaj witaminy z grupy B oraz cynk, jako że są one po prostu niezbędne do przyswajania i wykorzystywania białka. Pojawiają się piętrowe niedobory."

Czyli za mało kwasu solnego. Ale to nie tylko niedobór sodu. Zbyt duża ilość tłuszczu hamuje wydzielanie kwasu solnego i motorykę żołądka. To w połączeniu z dietą niskosodową, jaką jest DO, wyjaśnia przyczyny częstych nowotworów przewodu pokarmowego u chłopców z optymalnego Puebla.

To są rzeczy oczywiste, których nie zauważa się przez długie lata, dopóki nie zapali się w głowie czerwona lampka, kiedy coś czytasz, kojarzysz fakty i pojawia się myśl - o k...! Coś tu jest nie tak. Dlaczego tak wielu ludzi stosujących tłustą dietę, zwaną optymalną, pisze że wspomaga się betainą i pepsyną?
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Wto Sty 26, 2016 12:34   

Cytat:
Jeżeli spożywamy drastycznie mało chlorku sodu, 0,3 grama, to nawet na chłopski rozum, nerki nie mają się czym rządzić w homeostatycznych procesach regulacji.

Zważywszy, że zewnątrzkomórkowe płyny fizjologiczne zawierają około 70 g soli, dwieście razy więcej, skrajnie niskie spożycie soli w oczywisty sposób jest niebezpieczne. Wystarczy, że ktoś sobie dłużej popłacze albo się spoci ze strachu na dywaniku u szefa. 300 mg soli jest zawarte zaledwie w 50 ml potu, w 1/4 szklanki.

Zalecane obniżanie białka do np. 40g dostarcza właśnie około 300 mg soli kuchennej
z 5 żółtek i 200g karkówki. Ani w smalcu, ani w roślinach naturalnej soli praktycznie nie ma. A jak wiadomo, optymalni nie używają soli dodatkowej i solniczka na stole jest jawnym świadectwem schizmy. Przynajmniej ci, których mózg mroczy hiponatremia.
Coś jest na rzeczy w powiedzeniu, że ktoś jest nieposolony.

Natomiast Eskimosi, nie bacząc na duszę kryjącą się we krwi, skrzętnie ją wypijają, właśnie jako źródło soli, której to soli na ich mięsno-tłuszczowym wikcie brakuje (sic!) Przypomnijmy, oni spożywali ponad 1 kg mięsa dziennie i ciągle odczuwali niedobór soli.
JW
 
     
COOLER 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Sty 2013
Posty: 847
Wysłany: Wto Sty 26, 2016 13:45   

Gregory Chaos napisał/a:
Czyli za mało kwasu solnego. Ale to nie tylko niedobór sodu. Zbyt duża ilość tłuszczu hamuje wydzielanie kwasu solnego i motorykę żołądka. To w połączeniu z dietą niskosodową, jaką jest DO, wyjaśnia przyczyny częstych nowotworów przewodu pokarmowego u chłopców z optymalnego Puebla.
Łoj, a Doktor Kwaśniewski właśnie zaleca po przebudowie organizmu zwiększenie tłuszczu od 4 do 6 gram. Zaraz zyjon wyskoczy że jest tak mądry jak stu głupich, bo potrafi strzępki fragmentów biołchemiji wstawiać na forum kopiuj-wklej. :hah: :hah: :hah:
Gregory Chaos napisał/a:
To są rzeczy oczywiste, których nie zauważa się przez długie lata, dopóki nie zapali się w głowie czerwona lampka, kiedy coś czytasz, kojarzysz fakty i pojawia się myśl - o k...! Coś tu jest nie tak. Dlaczego tak wielu ludzi stosujących tłustą dietę, zwaną optymalną, pisze że wspomaga się betainą i pepsyną?
Łoj, to już nawet optymalni tym się wspomagają? Myślałem że tylko śrutują B17, metody pana Zięby, a ostatnio przymierzają się do kwasu askorbinowego. :hah: :hah: :hah:
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Śro Sty 27, 2016 14:26   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Zważywszy, że zewnątrzkomórkowe płyny fizjologiczne zawierają około 70 g soli, dwieście razy więcej, skrajnie niskie spożycie soli w oczywisty sposób jest niebezpieczne. Wystarczy, że ktoś sobie dłużej popłacze albo się spoci ze strachu na dywaniku u szefa. 300 mg soli jest zawarte zaledwie w 50 ml potu, w 1/4 szklanki.

Zalecane obniżanie białka do np. 40g dostarcza właśnie około 300 mg soli kuchennej
z 5 żółtek i 200g karkówki. Ani w smalcu, ani w roślinach naturalnej soli praktycznie nie ma. A jak wiadomo, optymalni nie używają soli dodatkowej i solniczka na stole jest jawnym świadectwem schizmy. Przynajmniej ci, których mózg mroczy hiponatremia.
Coś jest na rzeczy w powiedzeniu, że ktoś jest nieposolony.

Natomiast Eskimosi, nie bacząc na duszę kryjącą się we krwi, skrzętnie ją wypijają, właśnie jako źródło soli, której to soli na ich mięsno-tłuszczowym wikcie brakuje (sic!) Przypomnijmy, oni spożywali ponad 1 kg mięsa dziennie i ciągle odczuwali niedobór soli.
JW


W tym właśnie rzecz, że sodu ucieka najwięcej w przeliczeniu na objętość wydalanych płynów.
Żeby mocno odczuć niedobór potasu trzeba wypocić 15 litrów. Żeby mocno poczuć niedobór sodu, wystarczy wypocić 3 litry.

Straty sodu, które Pan przytoczył to raczej norma dla pani pracującej w klimatyzowanym butiku. Człowiek pracujący ciężko fizycznie, w wysokiej temperaturze, traci z każdym litrem potu średnio gram sodu, w zależności od podaży, ale żeby efektywnie pracować w upale trzeba dostarczać takiej ilości sodu na bieżąco, a przecież optymalni to podobno wyjątkowo aktywni fizycznie ludzie. Szkoda tylko że wszystko wskazuje na to że unikają wysiłku fizycznego jak mogą.

http://treningbiegacza.pl...mpendium-wiedzy

"Poziom sodu w napoju sportowym powinien wynosić 1,2g/l. Dla osób trenujących więcej niż 4 godziny w gorących i wilgotnych warunkach oraz pijących nadmierne ilości płynów – powyższą ilość sodu można zwiększyć dwukrotnie."

Czyli że można zwiększyć do 2,4 GRAMA NA LITR.
Ostatnio zmieniony przez Gregory Chaos Śro Sty 27, 2016 14:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Czw Sty 28, 2016 11:37   

Gregory Chaos napisał/a:
Straty sodu, które Pan przytoczył to raczej norma dla pani pracującej w klimatyzowanym butiku...
http://treningbiegacza.pl...mpendium-wiedzy
"Poziom sodu w napoju sportowym powinien wynosić 1,2g/l. Dla osób trenujących więcej niż 4 godziny w gorących i wilgotnych warunkach oraz pijących nadmierne ilości płynów – powyższą ilość sodu można zwiększyć dwukrotnie."
Czyli że można zwiększyć do 2,4 GRAMA NA LITR.

Zależy, czy mówimy o sodzie, czy o soli kuchennej.
Cytat:
300 mg soli jest zawarte zaledwie w 50 ml potu, w 1/4 szklanki.


300mg chlorku sodu zawiera 120 mg sodu, więc jeżeli w 50 ml potu jest 120 mg, to w litrze jest 2400mg sodu lub 6 g soli.
Pani w butiku nie traci soli przez pocenie się.
Człowiek w ciągu doby traci przez odparowanie około 1 litra czystej wody, bez elektrolitów, bezstratnie.
Jeżeli jednak zaczyna się pocić w sposób widoczny, z kroplami potu traci dużo soli, właśnie około 6g na litr lub 2,4 g sodu. Nadal pot jest hipotoniczny w stosunku do osocza: pot-0,6% soli, roztwór fizjologiczny-0,9% soli.
JW
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Czw Sty 28, 2016 20:57   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Gregory Chaos napisał/a:
Straty sodu, które Pan przytoczył to raczej norma dla pani pracującej w klimatyzowanym butiku...
http://treningbiegacza.pl...mpendium-wiedzy
"Poziom sodu w napoju sportowym powinien wynosić 1,2g/l. Dla osób trenujących więcej niż 4 godziny w gorących i wilgotnych warunkach oraz pijących nadmierne ilości płynów – powyższą ilość sodu można zwiększyć dwukrotnie."
Czyli że można zwiększyć do 2,4 GRAMA NA LITR.

Zależy, czy mówimy o sodzie, czy o soli kuchennej.
Cytat:
300 mg soli jest zawarte zaledwie w 50 ml potu, w 1/4 szklanki.


300mg chlorku sodu zawiera 120 mg sodu, więc jeżeli w 50 ml potu jest 120 mg, to w litrze jest 2400mg sodu lub 6 g soli.
Pani w butiku nie traci soli przez pocenie się.
Człowiek w ciągu doby traci przez odparowanie około 1 litra czystej wody, bez elektrolitów, bezstratnie.
Jeżeli jednak zaczyna się pocić w sposób widoczny, z kroplami potu traci dużo soli, właśnie około 6g na litr lub 2,4 g sodu. Nadal pot jest hipotoniczny w stosunku do osocza: pot-0,6% soli, roztwór fizjologiczny-0,9% soli.
JW

95% sodu wydalane jest przez nerki, a pani w butiku oprócz klimatyzacji ma też toaletę.
 
     
yarosh1980 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 38
Dołączył: 03 Sty 2012
Posty: 752
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Nie Sty 31, 2016 20:11   

Gregory Chaos napisał/a:
W roślinach sód i chlor występują tylko w formie jonów. Chlorek sodu jest dla roślin szkodliwy już w stężeniu 0.02% w wodnym roztworze. Można to samodzielnie sprawdzić, podlewając takim roztworem trawnik sąsiada, którego się nie lubi.

To prawda. Sam to kiedyś sprawdziłem. 20 lat temu we wakacje jak mieszkałem na wsi, to unikając kolejki do ubikacji chodziłem za dom i tam na lałem na trawkę, zawsze w to samo miejsce. Po tygodniu to miejsce przestało być zielone, przybrało szaro-żółty kolor, jak siano. Trawa na obszarze prawie 1m2 najwidoczniej została uśmiercona.
Ale mocz moczowi nierówny. Ostatnio, chcąc dożywić fajnym nawozem pewien doniczkowy kwiatek w mojej klatce schodowej, wlałem mu swojego płynu (wsikanego pierw do pojemnika). Dwa razy go tak podlałem, nie cały czas, bo można przedobrzyć. To była bardzo słaba uryna, prawie przeźroczysta, gdyż taka zawsze u mnie powstaje po koktajlu ananasowo-jogurtowo-lnianym z rana, który jest moczopędny. A po treściwym, standardowym żarciu ma się zawsze mocne, ciemno-żółte siki, a więc stężenie soli jest tu raczej duże. A po takich rzeczach jak soki warzywne, piwo czy inny alkohol, to mocz się leje prawie neutralny, z bezpieczną dozą minerałów dla roślin.
Ostatnio zmieniony przez yarosh1980 Nie Sty 31, 2016 20:15, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Pon Lut 01, 2016 08:40   

Wracając do statyn.
Spotkałem chorego z zaawansowaną miażdżycą, któremu powiedziano, że musi brać statyny przy poziomie cholesterolu całkowitego 110mg/%. Oprócz miażdżycy chory ma tętniaka. Jak wiadomo, statyny zwiększają ryzyko udaru krwotocznego, czyli osłabiają naczynia krwionośne.
JW
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Wto Lut 02, 2016 10:09   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Wracając do statyn.
Spotkałem chorego z zaawansowaną miażdżycą, któremu powiedziano, że musi brać statyny przy poziomie cholesterolu całkowitego 110mg/%. Oprócz miażdżycy chory ma tętniaka. Jak wiadomo, statyny zwiększają ryzyko udaru krwotocznego, czyli osłabiają naczynia krwionośne.
JW


Jeśli to starsza osoba, to z tak niskim poziomem cholesterolu ma duże szanse na to że nim pęknie tętniak, wcześniej umrze na raka. Oczywiście jest więcej możliwości, takich jak rabdomioliza odstatynowa itd, ale zbliżenie się do granicy 100mg/% bardzo często kończy się rakiem.

Kwestia tętniaków nie jest prosta. Wiele wskazuje na to że w wielu przypadkach dziedziczy się skłonność do ich tworzenia. Podobnie jest z żylakami. Żadna dieta wtedy nic nie pomoże.
Podobnie jest z niektórymi typami nowotworów jak czerniak czy glejak. Nowotwory skóry czy mózgu, występują w niewielkich odstępach czasowych na przykład u bliźniaków jednojajowych, mimo tego że tryb życia każdego z nich był skrajnie różny. Podobne zależności występują u osób o dalszym pokrewieństwie. Są przypadki w których komponent genetyczny odgrywa dość wielkie znaczenie.
 
     
yarosh1980 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 38
Dołączył: 03 Sty 2012
Posty: 752
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Śro Lut 03, 2016 17:38   

Gregory Chaos napisał/a:
Podobnie jest z żylakami. Żadna dieta wtedy nic nie pomoże.

no nie dołuj mnie. Hannibal stwierdził że żylaków da się pozbyć po miesiącu bycia na diecie optymalnej 8)

Gregory Chaos napisał/a:
Są przypadki w których komponent genetyczny odgrywa dość wielkie znaczenie.

Ja dostałem żylaków właśnie od złej diety i nie zdołasz udowodnić że odżywianie nie miało tu nic do rzeczy. Oczywiście musiały być też spełnione inne warunki, czyli moja wrodzona skłonność (raczej nie genetyczna, bo nikt u mnie w rodzinie nie ma żylaków). I te dwa warunki po połączeniu dały efekt w postaci żylaków. No ale skoro żylaki są odpowiedzią na złe żywienie, to może brak żywienia albo odwrotne żywienie spowoduje efekt przeciwny do powstania żylaków, czyli ich zanik.
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Czw Lut 04, 2016 01:11   

yarosh1980 napisał/a:
Gregory Chaos napisał/a:
Podobnie jest z żylakami. Żadna dieta wtedy nic nie pomoże.

no nie dołuj mnie. Hannibal stwierdził że żylaków da się pozbyć po miesiącu bycia na diecie optymalnej 8)

Gregory Chaos napisał/a:
Są przypadki w których komponent genetyczny odgrywa dość wielkie znaczenie.

Ja dostałem żylaków właśnie od złej diety i nie zdołasz udowodnić że odżywianie nie miało tu nic do rzeczy. Oczywiście musiały być też spełnione inne warunki, czyli moja wrodzona skłonność (raczej nie genetyczna, bo nikt u mnie w rodzinie nie ma żylaków). I te dwa warunki po połączeniu dały efekt w postaci żylaków. No ale skoro żylaki są odpowiedzią na złe żywienie, to może brak żywienia albo odwrotne żywienie spowoduje efekt przeciwny do powstania żylaków, czyli ich zanik.


Po pierwsze napisałem "w wielu przypadkach" a nie w każdym wypadku.

Nic mi nie wiadomo o tym żeby ktoś wyleczył się z żylaków dietą optymalną więc trudno mi coś na ten temat powiedzieć.

To tak nie działa że skoro dieta uboga w materiał budlcowy spowodowała osłabienie ścian żył, to dieta z większą ilością białka doprowadzi żyły do stanu pierwotnego.
Żylak to uszkodzenie struktury naczynia w taki sposób, że jego powrót do pierwotnego kształtu jest już niemożliwy. To nie jest tak jak w przypadku stopów metali z pamięcią kształtu. To tak nie działa, dlatego w przypadku żylaków trzeba działać od razu kiedy zauważy się pierwsze symptomy. Profilaktyka przede wszystkim.

Łatwo jest ludziom naobiecywać cudów na kiju bo obiecać nic nie kosztuje. Jednak są to obietnice bez pokrycia.
Ostatnio zmieniony przez Gregory Chaos Czw Lut 04, 2016 01:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
pogodny 

Wiek: 30
Dołączył: 01 Cze 2015
Posty: 421
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Lut 05, 2016 11:00   

Wydaje mi się, że problem żylaków jest bardzo złożony i sama dieta nie jest
w stanie sobie z nimi poradzić. Ja zawsze doradzam konsultację z lekarzem, bo
przyczyna problemów może być głębsza np. zakrzepica żył.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7318
Wysłany: Nie Maj 01, 2016 18:56   

Jak wiadomo statyny i fibraty powodują rabdomiolizę.
A tu niespodzianka, aspiryna też może powodować rabdomiolizę!
Cytat:
http://www.drugs.com/sfx/...fects.html#refs
Acetylsalicylic Acid Side Effects
...Musculoskeletal
Musculoskeletal side effects have included rhabdomyolysis.

A także raka trzustki
Cytat:
http://www.drugs.com/sfx/...fects.html#refs
... Oncologic
Oncologic side effects have included reports of pancreatic cancer.

JW
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2019 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved