Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Witold Jarmolowicz
Pią Paź 25, 2013 10:07
Rak
Autor Wiadomość
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7821
Wysłany: Śro Paź 23, 2013 07:42   Rak

Rak – szokujące odkrycie sprzed stu lat
Poradnik Dobrego Zdrowia 2010/05

Jak się okazuje, historia nowoczesnych badań naukowych dotyczących wpływu żywienia na stan zdrowia lub przebieg chorób liczy sobie ponad sto lat. Co więcej, ta historia jest kompletnie zapomniana, pomimo, że tamte ubiegłowieczne badania prezentują klarowne, nie naciągane wyniki. Są one przeciwieństwem współczesnych prac naukowych, w których badacze balansują na granicy błędu statystycznego dzięki barokowej metodologii EBM - evidence based medicine – oraz ANOVA - analysis of variance. W wolnym tłumaczeniu: medycyna oparta na faktach oraz statystyczna analiza wariancji. W dokładnym tłumaczeniu: pojęcia te służą stworzeniu marketingowego wrażenia, że medycyna jest nauką ścisłą. W rzeczywistości, gdyby była nauką ścisłą, to lekarstwa nie powodowałyby nieprzewidywalnych działań ubocznych lub paradoksalnych, a do tego jeszcze odmiennych u różnych pacjentów. Niepotrzebne byłyby ulotki dla chorych dołączane do lekarstw, dzięki którym producenci zrzucają z siebie odpowiedzialność za swoje produkty. Rzecz nie do pomyślenia wśród producentów samochodów czy mikserów, którzy muszą bulić słone odszkodowania za uszkodzenia ciała spowodowane przez niesprawne hamulce czy eksplodujące młynki. Żaden wytwórca technicznych urządzeń nie śmie dołączyć do instrukcji obsługi ostrzeżenia, że użytkowanie jego produktów grozi śmiercią lub kalectwem i nieuleczalnymi chorobami. A farmacja dołącza do swoich wyrobów takie ulotki i nie ponosi żadnej odpowiedzialności z tytułu rękojmi. Prace sprzed stu lat nie są jeszcze skażone współczesnym marketingiem, dlatego warto do nich sięgać i odkrywać je na nowo.

I. Obniżenie spożycia węglowodanów w leczeniu raka
Poniżej przedstawiamy pracę z 1913 roku dotyczącą wpływu węglowodanów na rozwój raka. Pochodzi ona z czasów, kiedy nie tylko nas nie było na świecie, ale i naszych ojców. Współcześni twórcy żywienia niskowęglowodanowego mogliby być wnukami tamtych naukowców.
http://www.ncbi.nlm.nih.g...s00054-0074.pdf
DIET STUDIES IN TRANSPLANTABLE TUMORS.* Received for publication Sept. 22, I9I3.
I. THE EFFECT OF NON-CARBOHYDRATE DIET UPON THE GROWTH OF TRANSPLANTABLE SARCOMA IN RATS.
ELEANOR VAN NESS VAN ALSTYNE AND S. P. BEEBE.
(From the Huntington Fund for Cancer Research, Loomis Laboratory, Cornell University Medical School, New York, N. Y.)
Badania wpływu diety bezwęglowodanowej na wzrost raka typu sarkoma u szczurów. Autorzy: Eleanor van Ness van Alstyne i S.P. Beebe. Nowy Jork, Fundacja Huntingtona Dla Badań Nad Rakiem, Loomis Laboratory, Cornell University Medical School. Przekazano do publikacji 22 sierpnia 1913 roku.
Od dawna wiadomo, że sposób żywienia poszczególnych grup i ras ludzi wywiera silny wpływ na ich zdrowie i przebieg występujących wśród nich chorób. (Już sto lat temu dla nich to był pewnik. Współcześni specjaliści nie tylko nie mają o tym zielonego pojęcia, ale wręcz negują taką zależność. JW).
Wyniki pracy Mendel i Osborne z 1911 roku wskazują, że normalny wzrost i rozwój zwierząt może być sterowany poprzez pożywienie. Prowadzi to do wniosku, że podobnie, żywienie musi wpływać na rozwój chorób i nowotworów. Sweet, Corson-White, and Saxon przedstawili wstępny raport dotyczący tego zagadnienia. Wykorzystali białko glutenowe do karmienia myszy laboratoryjnych i określili warunki, w jakich następuje spowolnienie wzrostu raka u myszy. Robertson i Burnett opublikowali dwie prace dotyczące wpływu cholesterolu na przyspieszenie rozwoju guzów rakowych. Jednakże można przypuszczać, że wyższy poziom cholesterolu miały zwierzęta starsze, które jednocześnie były z powodu wieku bardziej podatne na rozwój raka. Robertson i Burnett bezpośrednio wstrzykiwali cholesterol do tkanki rakowej.
Dr Rous w swoich badaniach doszedł z kolei do wniosku, że nie ma istotnych różnic pomiędzy wpływem żywienia na komórki normalne a rakowe. Dr Rous stosował żywienie standardowe, niskowęglowodanowe lub oparte o białka roślinne.
Różnice otrzymywanych wyników były spowodowane miejscem prowadzenia badań i różnicami pomiędzy szczurami i myszami laboratoryjnymi. W Berlinie zastosowano typowe żywienie oparte o tłuszcz i białka zwierzęce (z mleka), natomiast w Norwegii zwierzęta żywiono dietą głównie węglowodanową, roślinną.
Na podstawie swoich badań autorzy niniejszej pracy doszli do konkluzji potwierdzających rolę żywienia w rozwoju raka. W kolejnych eksperymentach jednakowe szczury laboratoryjne dzielono na dwie grupy po kilkanaście sztuk. Jedna grupa, bezwęglowodanowa, była żywiona kazeiną i smalcem. Druga grupa była żywiona standardowo chlebem. Wszystkie zwierzęta zostały zainfekowane rakiem Buffalo sarkoma poprzez iniekcje rozdrobnionej masy guza w ilości 1 cm sześciennego. W trzecim eksperymencie otrzymano jednoznaczne wyniki, które wskazywały na przewagę diety bezwęglowodanowej. Na tej diecie, przez trzy tygodnie trwania eksperymentu, guz był czterokrotnie mniejszy, niż na diecie opartej o pieczywo, zgodnie z wykresem. Jednocześnie zwierzęta karmione standardowo pieczywem były mniejsze, niż te na diecie bezwęglowodanowej.

W tym eksperymencie nie wykazano, że dieta bezwęglowodanowa chroniła przed implantacją raka, ale bez wątpienia znacznie spowalniała jego wzrost. Ponadto na tej diecie zaobserwowano sześć przypadków regresji guza, w przeciwieństwie do trzech na diecie standardowej. Po pięciu tygodniach z powodu raka zginęło pięć zwierząt żywionych pieczywem i żadne na diecie bezwęglowodanowej.
W czwartym eksperymencie wykorzystano zwierzęta młodsze. Różnice w rozwoju guzów pomiędzy obu grupami były nieco mniejsze, ale nadal znaczące.

W piątym eksperymencie otrzymano podobne wyniki. Po czterech tygodniach spośród 26 szczurów karmionych kazeiną i smalcem, z powodu raka zginęły 2 zwierzęta, natomiast u 20-tu wystąpiła regresja. Wśród 26 szczurów karmionych chlebem regresja wystąpiła u 2, słownie dwóch, natomiast 24 zwierzęta zginęły z powodu raka.

Te badania wykazały, że usunięcie węglowodanów z pożywienia wywiera znaczący wpływ na wzrost odporności na raka. Gdy dieta zawierała duże ilości węglowodanów, występował znaczny wzrost guzów rakowych. Badacze jednoznacznie stwierdzili, że był to fakt stwierdzony eksperymentalnie, a nie żadna teoria. Dr Leo Loeb w swoich badaniach potwierdził z kolei zależność, że kazeina spowalnia rozwój raka. Niektóre następne badania naukowe nie wykazały tej szczególnej roli kazeiny w ograniczaniu rozwoju raka. W badaniach tych używano jednak w grupie kontrolnej laktozy zamiast pieczywa, co rozmyło przejrzystość wyników.
Ostatecznie badacze zauważyli, że żywienie bezwęglowodanowe poprzedzające kilka tygodni implantację raka podwyższa odporność antynowotworową i hamuje wzrost guzów. Jednocześnie stwierdzili, że nie wszystkie węglowodany wywierały jednakowy wpływ, co wg nich wymagało dalszych badań.

1. Preventable Cancer, Rollo Russell. Longmons, Green & Co., 1912.
2. Osborne and Mendel. American Journal of Physiology, xxxix, 1911-I912, Xii; Proc. Soc. Exper. Biol. and Med., N.Y., 19II-1912, ix, 72-73.
3. Sweet, Corson-White, and Saxon. Proc. of the Soc. for Experimental Biology and Medicine, x, No. 5, 175, 1913.
4. Haaland. Berl. Klin. Wochenschrift, I907, xliv, 713.
5. Robertson and Burnett. Proc. of the Soc. for Exp. Biol. andjMedicine, 1913, X, I40.
6. Loeb and Fleisher. Journal Am. Med. Assn., I913, lx, I857.

II. Obniżenie spożycia białka w leczeniu raka
Współczesna nauka preferuje analityczne metody badawcze, tzn. badany jest jakiś jeden mały szczegół rzeczywistości. Takie podejście przynosi doskonałe efekty w fizyce, np. w badaniu grawitacji. Spadające z drzewa jabłko zainspirowało ser Isaaka Newtona do sformułowania ponadczasowych praw obowiązujących w całym Wszechświecie. Niestety, organizmy żywe są nieliniowymi homeostatami i bronią się przed jednoczynnikową analizą poprzez włączanie mechanizmów obronnych (uruchamiają dziesiątą wersję rozwiązania tego samego problemu – co zmienić, żeby zachować swoją niezmienną budowę). Z tego powodu różni naukowcy otrzymują odmienne wyniki badając to samo, ponieważ nie uwzględniają pozostałych czynników takich, jak zawartość w pożywieniu białek, tłuszczów, węglowodanów, ilości poszczególnych aminokwasów, witamin, soli mineralnych i mikroskładników. W poprzednim Poradniku przedstawiliśmy prace z których wynikało, że rozwój raka jest hamowany przez suplementację witaminami rozpuszczalnymi w wodzie, natomiast zwiększone spożycie białka nie wywiera takiego wpływu. Jednocześnie z tych prac wynikało, że obniżanie spożycia białka poniżej pewnej granicy zmniejsza odporność na toksyny, co powoduje marskość wątroby i skraca znacznie czas przeżycia zwierząt z rakiem. Poniżej prezentujemy pracę z 1987 roku, której autorzy badają wpływ ograniczenia spożycia białka na wzrost guzów. Praca ta uzmysławia nam, że w przypadku leczenia raka nadal nie ma prostych reguł i proporcji, a oczyszczające diety niskobiałkowe czasem pomagają, a czasem mogą wyrządzić szkody.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3418421
Amino Acid-Restricted Diets in the Treatment of Mammary Adenocarcinoma in Mice
SAVITRI K. KAMATH, NAN C. CONRAD, RONALD E. OLSON, MARY BESS KOHRS
AND LUNA GHOSH, Department of Nutrition and Medical Dietetics and Department of Pathology, University of Illinois at Chicago, American Institute of Nutrition. Received 4 August 1987. Accepted 12 April 1988.
Dieta uboga w aminokwasy w leczeniu raka sutka u myszy. Savitrik Kamath, Nan Conrad, Ronald Olson, Mary Bess Kohrs. Przekazano do publikacji 4 sierpnia 1987 r.
W większości podstawą żywienia pacjentów chorych na raka jest obniżanie spożycia białka. Jednakże tego typu działanie w zasadzie nie jest naukowo przebadane. Istnieje co prawda wiele doniesień naukowych, że deficyt pojedynczego aminokwasu w pożywieniu powoduje samoistne zmniejszanie guza, jednakże następuje również zmniejszenie masy ciała zwierzęcia a nawet skrócenie czasu przeżycia. Takie efekty obserwuje się w przypadku deficytu aminokwasów: lizyny [7] lub cysteiny [8]. Theuer [9] w swoich pracach przedstawia wpływ umiarkowanego deficytu różnych aminokwasów. I tak umiarkowane zmniejszenie spożycia fenyloalaniny – tyrozyny, izoleucyny i waliny do poziomu nie powodującego jeszcze zaburzeń rozwojowych, jednocześnie korzystnie hamuje wzrost guza. Z innych badań wynika z kolei, że obniżenie spożycia leucyny lekko stymuluje rozwój guza a deficyt lizyny nie wywiera żadnego wpływu [10, 11]. Lorinez, Kuttner i Brandt [12] w swojej pracy donoszą o korzystnym działaniu deficytu fenyloalaniny. Obok znaczącego zahamowania wzrostu guza jednocześnie taki deficyt umiarkowanie wpływa na wzrost zwierzęcia i nie powoduje niekorzystnych zmian biochemicznych krwi. Jednakże wzrost guza okazuje się częściowo odporny na niedożywienie, co powoduje, że guz rośnie kosztem degradacji zdrowej tkanki. Z prac Worthington, Syrotuck i Ahmed [13] wynika natomiast, że niedobór fenyloalaniny – tyrozyny przyspiesza wzrost guza.
W omawianej tutaj pracy autorzy prezentują wyniki badań mających na celu odpowiedź na pytanie, czy deficyt egzogennego tryptofanu zmniejsza guzy rakowe bez powodowania znaczącego niedożywienia białkowego.
W badaniach wykorzystano myszy u których spontanicznie występuje rak sutka - adenocarcinoma tumor. Pięć grup myszy z guzami rakowymi i bez nich karmiono przez cały okres eksperymentu pożywieniem zawierającym nadmiar albo niedobór tryptofanu oraz lizyny. Do pożywienia typu kazeina, białko z kukurydzy albo syntetyczne aminokwasy, dodawano odpowiednią ilość witamin i soli mineralnych. Było to żywienie wysokowęglowodanowe, na 100 g mieszanki przypadało 70g węglowodanów, głównie w postaci skrobi. Przeciętna śmiertelność zwierząt w okresie eksperymentu wyniosła 11%, natomiast w grupie z deficytem tryptofanu była wyraźnie wyższa – 56%. W grupie zwierząt z niedoborem tryptofanu i dodatkiem lizyny wszystkie zwierzęta przeżyły. Nie wystąpiły znaczące różnice w wielkości guzów pomiędzy poszczególnymi grupami. Podobnie nie wystąpiły znaczące różnice masy ciała pomiędzy grupami otrzymującymi pożywienie ubogie lub bogate w tryptofan. Wielkość guzów nie była skorelowana z podażą aminokwasu niezbędnego – tryptofanu. Badacze wyciągnęli końcowy wniosek, że zmniejszenie podaży tryptofanu nie spowodowało istotnego zmniejszenia guzów, natomiast w grupie żywionej sztucznymi aminokwasami pięciokrotnie zwiększyło śmiertelność. Zwierzęta żywione naturalnym pożywieniem zwierzęcym – kazeiną, przeżyły w najlepszym stanie zdrowia. Wskazuje to, że naturalne pożywienie zawiera składniki nieobecne w sztucznej paszy i rzeczywiście jest niezbędne dla zachowania zdrowia.

7. WHITE,F. R. & WHITE,I. W. (1944) Effect of a low lysine diet on mammary-tumor formation in strain C3H mice. /. Nati. Can cel Inst. 5: 43-48.
8. WHITE,I. W. & ANDERVONT, H. B. (1943) Effect of a diet rel atively low in cystine on the production of spontaneous mammary-gland tumors in strain C3H mice. /. Nati. Cancer Inst. 3:449-451.
9. THEUER,R. C. (1971) Effect of essential amino acid restrictionon the growth of female C57BL mice and their implant BW10232 adenocarcinomas. /. Nutr. 101: 223-232.
10. LORINEZ,A. B., KUTTNER,R. E. & RYAN,W. I. (1968] Essential amino acid restricted diets and tumor inhibition. /. Reprod. Med. 1:461-475.
11. RYAN,W. L. & ELLIOT,J. A. (1968] Fluoronphenylalanine in hibition of tumors in mice on a phenylalanine-deficient diet. Arch. Biochem. Biophys. 125: 797-801.
12. LORINEZ,A. B., KUTTNER,R. E. & BRANDT,M. B. (1969] Tumorresponse to phenylalanine-tryosine limited diets. /. Am. Diet.Assoc. 54: 198-205.
13. WORTHINGTON, B. S., SVROTUCK, ]. A. & AHMED, S. I.(1978) Effects of essential amino acid deficiencies on syngeneic tumor immunity and carcinogenesis in mice. /. Nutr. 108: 1402-1411.

III. Obniżenie spożycia kalorii w leczeniu raka
W 1997 roku kolejni naukowcy zbadali wpływ obniżonego spożycia kalorii na rozwój raka. Okazało się, że zmniejszenie spożycia o 40 %, energetycznie licząc, zmniejszyło do 25%, czyli czterokrotnie częstość występowania raka sutka u myszy.
Effect of caloric restriction on pre-malignant and malignant stages of mammary carcinogenesis
Zongjian Zhu, Albert D.Haegele and Henry J.Thompson, Division of Laboratory Research, AMC Cancer Research Center, Lakewood, Carcinogenesis vol.18 no.5 pp.1007–1012, 1997
Efekt ograniczenia kalorii w raku sutka. 1997 rok.
http://carcin.oxfordjourn.../18/5/1007.long
Ograniczenie spożycia do 60 % dziennego zapotrzebowania energetycznego spowodowało zmniejszenie masy ciała o 1/3 oraz czterokrotne zmniejszenie częstości występowania raka sutka u laboratoryjnych myszy. Tak dobry efekt przypuszczalnie był spowodowany zwiększeniem produkcji hormonów stresu, głównie kortyzolu. Wymaga to jednak dalszych badań.
Taka jest mniej więcej konkluzja autorów. Naszym zdaniem należy dokładniej sprawdzić, na czym polegały restrykcje energetyczne.

Jak widać, praktycznie zmniejszano tylko spożycie węglowodanów i to znacznie, ponad dwukrotnie. Autorzy innych prac upatrują skuteczności diet niedoborowych w zmniejszeniu spożycia węglowodanów i związanego z tym obniżenia poziomu insuliny. Jak wiadomo, insulina nasila podziały komórkowe i procesy anaboliczne, przez co zwiększa ryzyko raka. Należy sądzić, że w tych badaniach główną rolę odegrało zmniejszenie spożycia węglowodanów i zmniejszenie wydzielania insuliny.
Wnioski
1. Z tych trzech prac naukowych wynika, że główną przyczyną zmniejszenia tempa wzrostu raka i wydłużenie czasu przeżycia jest maksymalne ograniczenie spożycia węglowodanów.
2. W przypadku raka zmniejszanie lub zwiększanie spożycia białka nie wywiera znaczącego wpływu. Badacze otrzymują zmienne i sprzeczne wyniki. Wszakże zmniejszenie ilości białka poniżej pewnej wartości granicznej osłabia siły obronne, sprzyja niewydolności i marskości wątroby i skraca średni czas przeżycia. Powoduje również wyhamowanie procesów rozwojowych i niski wzrost osiągany przez młode osobniki.
3. Z prac naukowych omawianych w poprzednich Poradnikach Dobrego Zdrowia wynika natomiast, że spożywanie białka w proporcji ponad 20 % energetycznie licząc redukuje zmiany miażdżycowe.
4. Wg autorów dotychczas prezentowanych prac istotnym czynnikiem przeciwrakowym są suplementy witamin rozpuszczalnych w wodzie i mikroelementów.
5. Bezwęglowodanowa dieta nie jest tym samym, co dieta ketogenna, ponieważ zawiera nie przesadne ilości tłuszczu i dużo białka, z którego wątroba może wyprodukować niezbędne węglowodany. Ketoza wówczas nie występuje. Nie występują również niedobory witamin i soli mineralnych tak, jak to się dzieje na diecie B:T:W=1:3:0,5.
6. Człowiek, jako jedyny wśród zwierząt ma duży mózg zużywający ¼ energii w spoczynku, dlatego wskazane jest uzupełnienie pożywienia o niewielką ilość węglowodanów rzędu 50 g. W przypadku osób zdrowych, zażywających dużo ruchu fizycznego ta ilość węglowodanów powinna być większa, około 100, a nawet do 200 g.
7. Dla wielu badaczy synonimem zmniejszania energii jest zmniejszanie spożycia węglowodanów, co rodzi nieporozumienia w kwestii głodówek oczyszczających i może prowadzić do zniszczenia tkanek w przypadku nierozsądnych głodówek.
8. Reasumując: poza krótkimi okresami głodówek żywienie powinno zawierać dostateczną ilość białka i suplementy witaminowo-mineralne. Powinno być niskowęglowodanowe, a co za tym idzie należy zwiększyć spożycie tłuszczów, żeby dostarczyć niezbędną energię.

Witold Jarmołowicz
Akademia Zdrowia Dan-Wit
jw@danwit.pl
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7821
Wysłany: Śro Paź 23, 2013 10:09   

Rak Profilaktyka przeciwrakowa znana od stu lat
Poradnik Dobrego Zdrowia 2010/04

W poprzednim odcinku prezentowaliśmy szczegóły prac noblisty, Linusa Paulinga oraz jego współpracowników, dotyczące wyjątkowej roli witaminy C w leczeniu zaawansowanego raka. Podstawą tamtych publikacji były badania przeprowadzone pod koniec lat sześćdziesiątych. Przypomnijmy, chorzy w stadium terminalnym raka, czyli tacy, którym pozostało średnio półtora miesiąca życia, przyjmowali codziennie 10 g (dziesięć gramów) witaminy C w tabletkach. Średni czas przeżycia chorych suplementowanych tą witaminą wydłużył się do 400 dni. Kilkanaście procent chorych żyło wielokrotnie dłużej, co najmniej kilka lat, a komfort ich życia znacznie przewyższał poziom chorych leczonych standardowo. Po czterdziestu latach pomijania milczeniem osiągnięć Paulinga, w 2008 roku kolejny zespół badaczy przeprowadził badania na zwierzętach laboratoryjnych i ponownie potwierdził skuteczność mega dawek witaminy C w leczeniu raka. Zamiast nagłośnić tę sensacyjną wiadomość, media pominęły ją milczeniem i z właściwym sobie obiektywizmem ostatnio rzuciły się do linczowania zwolenników metody dr. Ashkara. Nie przesądzając o wartości tej kontrowersyjnej metody zastosowania ciecierzycy w leczeniu raka, nas zastanowił jeden aspekt całej sprawy. Przez wiele lat telewizja emitowała wystąpienia Nowaka, Kaszpirowskiego itp. Nikomu nigdy nie przyszło do głowy, żeby ich atakować, nie zainteresowała się tym żadna wysoka komisja ani pies z kulawą nogą. Przypuszczalnie zakładano, że takie telewizyjne seanse psychoterapii pomagały jak umarłemu kadzidło i nie warto tracić sił na walkę z wiatrakami. Nie zainteresowano się nawet cytrynową terapią Michała Tombaka, pomimo, że w swojej skrajnej formie wypijania 1,5 l (słownie: półtora litra dziennie) soku z cytryn, terapia ta powodowała ewidentne szkody w organizmie i spotykaliśmy osoby, które w ten sposób zniszczyły sobie zdrowie. Żaden żurnalista nie podchwycił, że dzięki konserwowaniu szczepionek rtęcią (thimerosalem), w Polsce corocznie doprowadza się do autyzmu 30-krotnie (słownie: trzydziestokrotnie) więcej dzieci, niż w Szwecji, gdzie thimerosal został zakazany. A tu raptem takie polowanie z nagonką na cieciorkę! (Nawiasem mówiąc, błędnie przetłumaczono ciecierzycę, jako cieciorkę. Ashkar wykorzystywał nasiona ciecierzycy, jadalnej rośliny należącej do fasolowatych, a nie cieciorki, rośliny także fasolowatej, ale niejadalnej ze względu na dużą zawartość lektyn.) Ani chybi jakieś lobby poczuło się zaniepokojone, że być może ciecierzyca okaże się skuteczniejsza niż bajońsko drogie kroplówki vincristine, vinblastine, paclitaxel oddziałujące na mikrotubule komórkowe. Jak widać nauka z witaminą C nie poszła w las. Łatwiej jest zniszczyć tanią konkurencję w zarodku (nomen omen nasionku), niż później walczyć z całym lasem różnych niekonwencjonalnych metod, które z tego nasionka wykiełkowały. W końcu niektóre standardowe terapie onkologiczne wywodzą się właśnie z nasion takich roślin, jak zimowit jesienny czy barwinek.

Jeżeli chodzi o raka, to, podobnie jak w przypadku miażdżycy, najbardziej klarowne badania przeprowadzono w pierwszej połowie XX wieku, a później tylko rozmywano szczegóły, co obecnie przestało nas już dziwić.

Badania Kanematsu Sugiury
http://jn.nutrition.org/content/44/3/345.full.pdf
Wstęp
W 1951 roku Japończyk Kanematsu Sugiura opublikował pracę pod znamiennym tytułem:
On the relation of diets to the development, prevention and treatment of cancer, with special reference to cancer of the stomach and liver.Kanematsu Sugiura, The Sloan-liettering Institute for Cancer Research, New York, N. Y. (Received for publication February 10, 1951)
Związek diety z rozwojem, zapobieganiem i leczeniem raka, ze szczególnym uwzględnieniem raka żołądka i wątroby. Kanematsu Sugiura Instytut Badań Raka, Nowy Jork, praca przyjęta do publikacji 10 lutego 1951.
Większość naukowych doniesień wskazywała, że niektóre typy raka miały wyraźny związek ze sposobem żywienia, w tym szczególnie rak żołądka i wątroby. W Japonii i Korei rak układu pokarmowego stanowił 45%, przeciwnie niż w Chinach, gdzie występował tylko w 10% wszystkich przypadków. Pomimo pokrewieństwa rasowego występowały takie różnice i były spowodowane odmiennym środowiskiem oraz dietą. W 1913 roku duński naukowiec Fibiger wykazał, że u szczurów laboratoryjnych można wywołać rozwój raka żołądka poprzez zakażenie pasożytami Gongylonema neoplasticum. W naturalnym środowisku do takiej infekcji dochodziło podczas zjadania karaluchów. Należy podkreślić, że rozwój raka żołądka w wyniku inwazji tych pasożytów następował tylko wówczas, gdy pożywienie zwierząt składało się wyłącznie z wody i białego pieczywa, jak wynikało z pracy badawczej Fiebiegera z 1920 r. W 1934 roku Passey sugerował, że taka dieta sprzyjała rozwojowi raka w wyniku niedoborów witamin, szczególnie witaminy A. Zdarzało się to nawet podczas nieobecności pasożyta Gongylonema neoplasticum, a w wyniku infekcji np. wirusem brodawczaka. Prace Fibigera zainspirowały wielu naukowców do badania wpływu sztucznego pożywienia, deficytów witamin, infekcji i zakażeń oraz chemicznych kancerogenów, na rozwój różnego typu nowotworów u zwierząt laboratoryjnych. Sześćdziesiąt sześć publikacji z lat 1918 – 1942, w tym 17 dotyczących raka żołądka, donosiło o związku nowotworów z żywieniem. Znamienne były różnice częstości występowania raka żołądka pomiędzy społeczeństwami Wschodu i Zachodu. Dobrze udokumentowano fakt znacznie częstszego występowania pierwotnego raka wątroby wśród ludów orientalnych niż wśród Europejczyków i Amerykanów. Pierwotny rak wątroby stanowił 6 do 10% wszystkich przypadków raka wśród Japończyków, Chińczyków, Koreańczyków i Filipińczyków (Nagayo 1934) w przeciwieństwie do Europejczyków, gdzie procent ten był mniejszy niż 0,2 (Pack i Le Fevre 1930). Nie było to spowodowane samymi różnicami rasowymi, ale także odmiennym środowiskiem i dietą.
W 1935 roku Sasaki i Yoshida jako pierwsi spowodowali rozwój raka wątroby w wyniku dodawania do karmy zwierząt o-aminoazotoluenu. W 1937 r. Kinosita wykazał, że dodatek p-dimethylaminoazobenzenu powoduje raka wątroby u szczurów w czasie krótszym niż 150 dni. Ten barwiący na żółto kancerogenny związek chemiczny był powszechnie dodawany do margaryny dla ludzi i znany jako żółcień masłowa. W opisywanych pracach naukowych żółcień masłową wykorzystywano do prowokowania raka u szczurów laboratoryjnych i określania następnie wpływu żywienia na jego dalszy rozwój.

Jakie suplementy powstrzymywały rozwój raka?
Zwierzęta karmiono orientalnym ryżem, ponieważ karmienie europejskim chlebem wyraźnie ograniczało ekspansję guzów. (Kinosita 1939, Okada 1940).
Ando w 1938 i Nakahara ze współpracownikami w 1938 zaobserwowali, że rak nie rozwijał się pomimo podawania żółcieni masłowej, jeżeli do polerowanego ryżu dodawano drożdże lub wołową wątróbkę (wit. B12) Te klasyczne obserwacje Japończyków były potwierdzone w Nowym Jorku w Memorial Hospital (Sugiura i Rhoads 1941) oraz w innych amerykańskich ośrodkach badawczych. Sugiura wykazał, że mechanizm wywoływania raka przez żółcień masłową mógł być ograniczony przez dodatek do pożywienia drożdży lub wątróbki wołowej. Wszyscy badacze potwierdzali, że rodzaj raka był zależny od diety. Generalnie zwierzęta niedożywione miały często marskość wątroby, sama wątroba była mniejszych rozmiarów, również guzy miały mniejsze rozmiary. Zwierzęta dobrze odżywione miały wątroby i guzy rakowe znacznie większe, bez oznak marskości, a jednocześnie przeżywały dłużej, niż zwierzęta niedożywione. Po 120 dniach eksperymentu guzy rakowe pojawiały się u wszystkich zwierząt karmionych samym brązowym ryżem, bez dodatków.
Ryż, nawet brązowy, niepolerowany, zawierał niewielkie ilości witamin oraz białka, dlatego wszelkie dodatki znacząco zmieniały profile odżywcze eksperymentalnych pasz. I tak dodatek marchewki dostarczającej beta karoten powodował rozrost wątroby i guzów z jednoczesnym niewielkim wydłużeniem czasu przeżycia. Podobnie działał dodatek mleka w proszku, witaminy PP, witaminy B2, oraz kombinacji obu tych witamin. Wielokrotnie lepszy efekt ochronny uzyskano dzięki jednoczesnej suplementacji witaminą B2 i mlekiem w proszku. Zachorowało wówczas tylko 3 % szczurów. Najlepszy efekt ochronny uzyskano, dodając do karmy 15 % drożdży piwnych. W tym wypadku w dwusetnym dniu prawie wszystkie zwierzęta były wolne od raka wątroby pomimo podawania rakotwórczej żółcieni masłowej. Podawanie mniejszej ilości drożdży, rzędu 3-6 % nie wywierało tak dobrego efektu. Te wyniki zostały potwierdzone w następnych badaniach prowadzonych przez takich naukowców jak: Antopol i Unna 1942, Miller w Wisconsin 1941, Gyorgi w Cleveland 1941. Badacze wykazali, że ochronne działanie miały takie elementy pożywienia, jak witaminy z grupy B, lub kombinacja choliny i aminokwasu zwanego cystyną (patrz obecna teoria szkodliwej homocysteiny).

Wykazano również, że znaczące ochronne działanie wywierały liczne suplementy takie, jak: liofilizowane nerki (Mori 1941), śledziona (Sugiura 1945, Goldfeder 1946), pszenica (Ando 1941), żyto (Maisin 1940), nasiona prosa (Morigami i Kasiwabara 1941), mleko (Sugiura 1944, Hoch-Ligeti 1946), wątróbki wołowe (Miller 1941, Sugiura 1943), drożdże (Sugiura 1943), hydrolizowany olej kokosowy (Miller 1944). Jednakże działanie ochronne tych substancji było słabsze, niż kombinacji mleka z ryboflawiną (witaminą B2) lub diety zawierającej drożdże piwne albo liofilizowane wątróbki wołowe.
Zbadano także wpływ biotyny – witaminy H. W tym wypadku okazało się, że biotyna nasilała rozwój guzów, miała działanie pro kancerogenne. Podobne niekorzystne działanie wykazał koncentrat otrąb ryżowych (Miner 1943), oleje spożywcze takie, jak bawełniany, kukurydziany (Kinosita 1937, Miller 1944).


Czy suplementy likwidowały niebezpieczeństwo raka na zawsze?
W celu uzyskania odpowiedzi na to pytanie rozpoczęto karmienie grupy szczurów żółcienią masłową oraz najlepszym możliwym pożywieniem antyrakowym, tzn. brązowym ryżem z dodatkiem 15 % drożdży piwnych. Eksperyment potwierdził silne działanie przeciwrakowe, jakie wywierał dodatek do pożywienia mleka w proszku lub drożdży piwnych.
Do 250 dnia życia żaden szczur nie wykazywał zmian rakowych w wątrobie. Pomiędzy 280 a 350 dniem u 43 % stwierdzono normalne wątroby, u 7% marskość oraz brodawki rakowe u 50 % zwierząt. Pomiędzy 400 a 700 dniem u 75 % szczurów wystąpił rak. W 800 dniu życia tylko 15 % szczurów miało zdrowe wątroby, u 85 % zdiagnozowano raka. Oznaczało to, że suplementy skutecznie chroniły przed kancerogenem zaledwie kilkanaście procent zwierząt, a u reszty opóźniały tylko wystąpienie choroby w sytuacji, gdy zwierzęta były narażone na oddziaływanie kancerogenu, w tym wypadku żółcieni masłowej.

Czy suplementy umożliwiały wyleczenie z raka?
Następnie sprawdzono, czy wspomniane suplementy umożliwiały wyleczenie z już istniejącego raka. W dotychczasowych eksperymentach kancerogen – żółcień masłową - podawano zwierzętom przez cały okres trwania eksperymentów. W tym kroku zbadano, jaki wpływ wywierał dodatek 15 % drożdży piwnych lub pełnego mleka w proszku po zaprzestaniu dodawania kancerogenu. Jak się okazało, te suplementy wyraźnie hamowały rozwój raka. Zwierzęta laboratoryjne podzielono na trzy grupy. Przez 60 dni karmiono wszystkie brązowym ryżem z dodatkiem marchwi oraz żółcieni masłowej. Po 60 dniach z pożywienia usunięto kancerogen i karmiono dalej brązowym ryżem z marchwią. Pierwszej grupie szczurów podawano dodatkowo mleko w proszku, drugiej drożdże a trzecia była grupą kontrolną, bez suplementów. Po tych pierwszych dwóch miesiącach karmienia żółcienią masłową wszystkie zwierzęta miały wyraźne zmiany w wątrobie wskazujące na rozwijającą się marskość. Średnio po 150 dniach od zaprzestania podawania kancerogenu:
• w grupie otrzymującej mleko w proszku raka wątroby zaobserwowano tylko u 10 % szczurów
• w grupie otrzymującej drożdże zdiagnozowano raka wątroby u 25 % zwierząt
• w grupie nie suplementowanej, kontrolnej, rozwinął się rak u 85 % zwierząt.

Jeżeli żółcień masłową podawano wstępnie przez 85 dni, rak rozwijał się u wszystkich szczurów. Suplementacja skutecznie leczyła marskość wątroby i chroniła przed rozwojem raka, ale nie powodowała znikania powstałych już guzów rakowych. Ten eksperyment wykazał, że odpowiednia dieta miała wyraźny wpływ na powstawanie i rozwój raka oraz marskość wątroby, zarówno w przypadku nadmiaru jak i niedoboru substancji przeciwrakowych w obecności kancerogenu. Doświadczenie pokazało również, że suplementacja umożliwiła wyleczenie z marskości wątroby wszystkich zwierząt żywionych z dodatkiem mleka lub drożdży. Rakotwórczy wpływ żółcieni masłowej mógł być osłabiony przez dodatek do pożywienia drożdży lub pełnego mleka w proszku. Pozwalało to na całkowite wyleczenie marskości i ochronę przed powstaniem raka, jednak nie powodowało przywrócenia normalnego funkcjonowania wątroby w przypadku rozwiniętych guzów rakowych.

Badania wpływu witaminy B2 na raka
The Effect of Riboflavin on the Liver Changes Produced in Rats by p-Dimethylaminoazobenzene. William Antopol, M.D., and Klaus Unna, M.D. (From the Merck Institute for Therapeutic Research, Rahway, and the Division of Laboratories, Newark Beth Israel Hospital, Newark, N. J.) (Received for publication June 6, I942 )
Wpływ ryboflawiny (witaminy B2) na zmiany w wątrobie u szczurów powodowane przez żółcień masłową. William Antopol, lek. med., i Klaus Unna, lek. med. Przekazano do publikacji 6 czerwca 1942 roku.
http://cancerres.aacrjour...10/694.full.pdf
W tej pracy laboratoryjne szczury były karmione sztuczną mieszanką w skład której wchodziły następujące składniki: 18 % ekstraktu czystej kazeiny wolnej od witamin, 68 % glukozy, 8 % masła, 4 % mieszanki soli mineralnych, 2 % tranu z wątróbki dorsza. W przeliczeniu na kg masy ciała, do takiej diety dodawano po 8 mg tiaminy (wit. B1) i pirydoksyny (wit. B6) oraz 50 mg pantotenianu wapnia i 1 g chlorku choliny. Do tego pożywienia dodawano rakotwórczą żółcień masłową w ilości 0,02 % w okresie, gdy dieta była pozbawiona ryboflawiny (wit. B2). W tym badaniu sprawdzano wpływ suplementacji witaminą B2 oraz kwasem nikotynowym, czyli witaminą PP. W porównaniu z grupą kontrolną, szczury żywione z niedoborem witamin B2 oraz PP wykazywały w 6-8 tygodniu typowe zmiany, mała masa ciała i wątroby, łysienie. Ten okres przeżywała 1/3 zwierząt żywionych z dodatkiem żółcieni masłowej i bez wit. B2. Dodawanie do pożywienia samej witaminy PP – kwasu nikotynowego - zwiększało jeszcze śmiertelność. Pozytywne efekty zdrowotne powodował dopiero dodatek do pożywienia wit. B2, szczególnie razem z kazeiną oraz choliną. Witaminę B2 podawano 3 razy na tydzień po 10 mg. Taka suplementacja opóźniała wystąpienie marskości i raka wątroby zarówno poprzez zapobieganie degeneracji hepatocytów - komórek wątroby, jak i poprzez hamowanie proliferacji rakowych komórek.
Witamina PP nie wykazała takiego działania.

Badania wpływu diety na raka
The influence of diet on the production of tumors of the liver by butter yellow. By Eugene Opie. (From the Laboratories of The Rockefeller Institute for Medical Research)
(Received for publication, June 7, 1944)
https://www.ncbi.nlm.nih....461/pdf/219.pdf
Wpływ diety na powstawanie guzów wątroby pod wpływem żółcieni masłowej. Eugene Opie. Laboratorium Instytutu Badań Medycznych Rockefellera. Przekazano do publikacji 7 czerwca 1944 roku.
Autor pracy badał wpływ różnych diet i suplementów na rozwój chorób wątroby i raka prowokowanego podawaniem żółcieni masłowej. W pierwszym eksperymencie potwierdził ochronne działanie dodatku do pożywienia komercyjnego ekstraktu witamin z grupy B pozyskiwanego z otrąb ryżowych. Po czterech miesiącach spośród czterech grup szczurów tylko zwierzęta suplementowane witaminami B complex, A, D oraz zestawem soli mineralnych były zdrowe, w pozostałych trzech grupach pozbawionych zupełnie suplementów u połowy szczurów rozwinęły się różne formy raka i marskości wątroby.

W drugim eksperymencie sprawdzono, że większa ilość w pożywieniu brązowego ryżu, szczególnie przy malejącej ilości białka, powoduje większy odsetek zwierząt chorujących na raka. (Patrz: bzdurna teoria o przebiałczeniu)

W trzecim eksperymencie wykazano, że szczury żywione małą ilością pożywienia przeżywały tylko wówczas, gdy w pożywieniu nie występował niedobór białka. Otrzymane wartości graniczne z tych trzech doświadczeń posłużyły do przeprowadzenia czwartego, ostatniego eksperymentu, którego wyniki zostały przedstawione w tabeli.

Numer eksperymentu > A D F C E B
Skład diety
Kazeina 11,3 37,7 7,4 14,7 55,1 21,1
Cukier 83 56,5 61,4 54
Tłuszcz 23,8 23,8 36,5 68,2
Mineralne sole 2,7 2,7 3,6 3,6 4 5,1
Extrakt z drożdży Vegex 2,8 2,8 3,7 3,7 4,1 5,2
Olej z wit. A i D 0,17 0,17 0,22 0,22 0,25 0,32
Udział procentowy kalorii w diecie
Procent białek 13 41 7 13 41 13
Procent węglowodanów 87 59 49,5 43,5
Procent tłuszczów 43,5 43,5 59 87
Proporcja wagowa B:T:W 1:0:7 1:0:1,4 1:2,7:7 1:1,5:3 1:0,6:0 1:3:0
Dane zwierząt laboratoryjnych
Liczba początkowa szczurów 18 19 20 20 20 20
Zmiany masy ciała - const const const + +
Średni czas życia w dniach 167,2 166,3 220+ 230,3+ 240,9+ 290,7+
Przeżyły ponad 4 mies. 14 17 18 16 17 17
Przeżyły poniżej 4 mies. 4 2 2 4 3 3
Zmiany w wątrobie u szczurów przeżywających ponad 4 miesiące
Marskość guzkowa 0 0 2 0 0 0
Torbiele dróg żółciowych 0 1 12 7 11 12
Zwłóknienie 4 5 8 3 6 0
Rak wątroby 3(5) 2(3) 7(2) 11(1)
Rak z przerzutami 1 1 3 3
Gruczolak (guz łagodny) (1.) 1(1) (2.) 1(5)
Gruczolak z przerzutami 1 1 1
Rak dróg żółciowych 1 2 6(3) 3 2(1) 1
Rak dróg żółc. z przerzut. 1 4 1
Wszystkie przypadki raka 1 2 12 11 14 17

Na podstawie tych wyników można wyciągnąć wniosek, że na żywieniu pozbawionym tłuszczu wystąpiły najmniejsze zmiany wątrobie, natomiast największe na żywieniu wysokotłuszczowym. Dieta o niskiej zawartości białka sprzyjała powstawaniu marskości wątroby, natomiast dostateczna ilość pożywienia, białka i tłuszczu zmniejszała ryzyko marskości a podwyższała odsetek chorób nowotworowych.

Wnioski
1. Od blisko stu lat znany jest nauce wpływ żywienia na rozwój lub hamowanie rozwoju raka.
2. Wbrew zapewnieniom, rakiem można się zarazić zarówno pośrednio, przez wpływ pasożytów, infekcje wirusowe, jak i bezpośrednio wszczepiając komórki rakowe.
3. Co najmniej od 1951 roku znany jest fakt, że marskość wątroby spowodowana toksynami może być w pełni wyleczona poprzez dodatek wartościowego pożywienia zawierającego dużo białka zwierzęcego, choliny, witamin. Chodzi o pożywienie pochodzenia zwierzęcego typu mleko, wątróbki, śledziona, nerki oraz drożdże piwne, które też są organizmami cudzożywnymi, a nie roślinami.
4. W obecności toksyn marskość wątroby rozwija się przy karmieniu samym brązowym ryżem, nawet przy dodawaniu marchewki.
5. Im bardziej oczyszczona żywność, tym bardziej wątroba jest podatna na rozwój marskości i mniej odporna na kancerogeny. Najgorszym rodzajem pożywienia jest biały ryż, a następnie białe pieczywo.
6. Jak wynika z prac naukowych omawianych tutaj oraz w Poradniku w ub. roku, marskości, a również i miażdżycy zapobiega spożywanie zwierzęcego białka w ilości 20% całości pożywienia, licząc kalorycznie.
7. Obniżenie spożycia zwierzęcego białka poniżej pewnej granicy w obecności toksycznych kancerogenów powoduje 100% marskości i kilkakrotnie przyspiesza rozwój raka wątroby.
8. Podobnie działa obniżenie spożycia witamin, szczególnie B2.

9. Ryż, nawet brązowy z dodatkiem marchewki, nie wykazuje działania ochronnego j. w.
10. Znaczne zwiększenie spożycia witaminy B2 wywiera bardzo wyraźny wpływ leczący marskość i kilkakrotnie opóźniający wystąpienie raka wątroby. Najlepszy efekt obserwuje się, jeżeli do pożywienia dodawane są produkty będące naturalnym źródłem zwierzęcego białka i innych składników. Tych, które w sztucznej żywności nie występują. Dotyczy to mleka, drożdży piwnych oraz podrobów.
11. Zwiększenie spożycia białka leczy skutecznie marskość wątroby, ale wywiera niewielki wpływ przeciwrakowy.
12. Silne działanie przeciwrakowe wywiera znaczne zwiększenie spożycia witaminy B2.

13. Po usunięciu szkodliwej żółcieni z pożywienia i karmieniu tylko brązowym ryżem z marchewką rak rozwija się u 85% zwierząt, pomimo nieobecności kancerogenu.
14. Po usunięciu szkodliwej żółcieni z pożywienia i karmieniu z dodatkiem suplementów rak rozwija się zaledwie u 10-25% zwierząt.
15. Żeby wywrzeć skuteczne działanie przeciwrakowe, do pożywienia musi być dodawana dostatecznie duża ilość suplementów (np. 15% drożdży). Dodawanie mniejszej, niż graniczna ilości nie wywiera działania przeciwrakowego.
16. Suplementy zapobiegają lub opóźniają wystąpienie raka i marskości wątroby, ale jeżeli choroby już się rozwinęły, leczą tylko marskość. Rak wymaga dodatkowych terapii.
17. Żywienie samym ryżem i marchewką powoduje marskość oraz przyspiesza rozwój raka i skraca średni czas życia. Wątroba i guzy są wówczas małe. Żywienie ryżem, marchewką oraz suplementami zapobiega marskości, opóźnia rozwój raka i wydłuża czas przeżycia. Jednocześnie następuje wówczas znaczne zwiększenie rozmiarów guzów i samej wątroby.
18. W przeciwieństwie do większości badaczy, Opie podaje wyniki przeciwne. Z jego badań wynika, że najlepsze działanie przeciwrakowe wywiera dieta węglowodanowa typu zero tłuszczu, z obniżoną ilością białka a nawet witamin, soli mineralnych oraz kalorii, która powoduje chudnięcie. Po 4 miesiącach eksperymentu wśród tak żywionych zwierząt występuje 5% przypadków raka, w przeciwieństwie do 50% na pozostałych dietach.
19. Pomimo takiego wyniku, najlepsza wg Opiego dieta przeciwrakowa beztłuszczowa, niskobiałkowa, odchudzająca, która chroni przed rakiem w 95%, jednocześnie najbardziej skraca średni czas przeżycia do 167 dni, w przeciwieństwie do diet bezwęglowodanowych, wysokotłuszczowych, pozwalających na przeżycie 240-290 dni.

20. Opie, w przeciwieństwie do pozostałych tu cytowanych autorów, prowadził swoje badania w Instytucie Rockefellera.


Podsumowanie


Tradycyjne diety dalekowschodnie, niskotłuszczowe, oparte głównie na ryżu, roślinach i niewielkiej ilości białka powodują kilkadziesiąt razy częstsze niż w Europie występowanie raka układu pokarmowego, szczególnie raka żołądka. W Chinach, gdzie jada się bardziej tłusto niż w Japonii i Korei, ten odsetek spada, ale i tak jest znacznie większy niż wśród Europejczyków. Zalety tradycyjnej diety japońskiej należy uznać za mit. Przyczyn długowieczności Japończyków trzeba upatrywać w czym innym, niż niedojadanie i chude, niskobiałkowe, niskotłuszczowe żywienie. W badaniach na szczurach widać, że takie żywienie per saldo skraca, a nie wydłuża życie.
Rozwojowi marskości wątroby i raka układu pokarmowego sprzyja żywienie, w którym występuje niedobór białka i witamin z grupy B, rozpuszczalnych w wodzie. Szczególnie częsty jest wówczas rak żołądka. Podobne niedobory występują w diecie wysokotłuszczowej typu B:T:W=1:3:0,5 z podobnym skutkiem. Również na tej diecie obserwujemy zbyt często raka żołądka, żeby wspomnieć nieodżałowanego Wieśka K., pewnego mądrego docenta czy Prezesa niezłomnego w chronieniu sacrum proporcji.
W przypadku wystąpienia raka wartościowe odżywianie wydłuża czas przeżycia, ale powiększa guzy. Stąd wywodzi się zalecanie głodówek i ascezy. Głodówki zmniejszają co prawda guzy, ale jednocześnie skracają średni czas przeżycia oraz powodują otłuszczenie, zwłóknienie i marskość wątroby. Z tego powodu niedojadanie i głodówki mogą być skuteczne, jeżeli są stosowane przez krótki okres w celu sprowokowania organizmu do obrony. Głodówki stosowane przez całe życie muszą to życie skrócić. Co widać po Bangladeszu i Angoli.
Wartościowe pożywienie, oparte o produkty zwierzęce i witaminę B2 leczy marskość wątroby, zapobiega rozwojowi raka, jednak w przypadku raka już istniejącego nie powoduje wyleczenia. Należy wówczas zastosować dodatkowe terapie antyrakowe, a żywienie traktować jako niezbędne we wspomaganiu leczenia nowotworu.
Osiągany efekt ochronny zależy od minimalnej wartości granicznej podawanych suplementów, poniżej której ochrona staje się nieskuteczna. Np. w przypadku witaminy B2 jest to 5mg, dodawanie mniejszej ilości nie wywiera ochronnego efektu. Z tego powodu należy podchodzić z rezerwą do prac naukowych, które przedstawiają pięcioprocentowe różnice wyników jako znaczące odkrycie albo żonglują parametrami, żeby spełnić oczekiwania sponsorów.

Witold Jarmołowicz
Akademia Zdrowia Dan-Wit
jw@danwit.pl
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7821
Wysłany: Śro Paź 23, 2013 10:56   

Rak - A jednak witamina C!
Poradnik Dobrego Zdrowia 2010/03

W poprzednim Poradniku wspomnieliśmy o wykorzystaniu witaminy C do leczenia raka. Nie jakichś łagodnych guzów, ale raka mózgu, płuc, jajnika, nerek. Obecnie chcemy przybliżyć tę tematykę Czytelnikom.
Od kilku lat poważne instytuty rządowe uzyskują pozytywne wyniki w leczeniu raka u zwierząt doświadczalnych, a także u ludzi, stosując mega-dawki zwykłej witaminy C. Dawki tak duże, że trzeba je podawać w zastrzykach, ponieważ takie ilości nie wchłaniają się bezpośrednio z układu pokarmowego. Zdumiewająca jest cisza na ten temat w mediach, pomimo, że Internet jest pełen doniesień o takich terapiach. Renomowane instytuty badawcze gremialnie publikują wyniki swoich badań dotyczących zastosowania różnych witamin oraz suplementów w profilaktyce i leczeniu raka. Jedną z najbardziej znaczących jest praca zatytułowana: „Wpływ dużych farmakologicznych dawek askorbinianu na wytwarzanie oksydantów i zmniejszanie wzrostu agresywnych guzów u myszy”.
Temat: “Pharmacologic doses of ascorbate act as a prooxidant and decrease growth of aggressive tumor xenografts in mice”. autorzy: Qi Chen*†, Michael Graham Espey*†‡, Andrew Y. Sun*, Chaya Pooput§, Kenneth L. Kirk§, Murali C. Krishna¶, Deena Beneda Khosh , Jeanne Drisko , and Mark Levine*‡, 6 lipca 2008 roku
http://www.ncbi.nlm.nih.g...cles/PMC2516281

Wstęp
Kwas askorbinowy (witamina C) jest istotnym składnikiem pożywienia, powszechnie uznawanym za antyoksydant – przeciwutleniacz. W tym badaniu wykazano, że askorbinian (witamina C) zastosowany w dużym, leczniczym stężeniu, ma działanie oksydacyjne – utleniające poprzez generowanie nadtlenku wodoru (wody utlenionej), który wywiera działanie cytotoksyczne na komórki raka in vitro (w probówce), nie oddziaływując na normalne, zdrowe komórki. W żywych organizmach przeprowadzenie takiej próby poprzez podawanie doustne witaminy C jest utrudnione ze względu na ograniczoną wchłanialność askorbinianu w jelitach. Wykorzystanie mikrodializy u badanych myszy pokazuje, że pojedyncza duża dawka askorbinianu powoduje długotrwałe wytwarzanie wolnych rodników i nadtlenku wodoru (wody utlenionej) selektywnie, tylko wewnątrz guza, a nie we krwi. Ponadto codzienne podawanie dużych dawek askorbinianu znacząco zmniejsza szybkość wzrostu guza jajnika, trzustki i mózgu u myszy. U ludzi tak duże stężenie witaminy C łatwo można osiągnąć podając tę witaminę dożylnie. Badania sugerują, że podawanie witaminy C może przynosić korzystne efekty w przypadku raka.
W dalszej części publikacji autorzy opisują szczegółowo metody badawcze i otrzymane wyniki. Badania izolowanych komórek in vitro, w probówce, wykazują, że dodanie witaminy C do hodowli powoduje w przeważającej większości wypadków 50% zmniejszenie przeżywalności komórek rakowych przy stężeniach askorbinianu poniżej 20 mM. Niektóre rodzaje komórek reagują na stężenia dwudziestokrotnie niższe, w tym również komórki raka trzustki i mózgu. Jednocześnie naturalne, zdrowe komórki są odporne na takie stężenia. W przypadku myszy zainfekowanych komórkami raka jajnika, trzustki i mózgu, codzienne podawanie witaminy C w ilości 4g na kg masy ciała powoduje dwukrotne spowolnienie wzrostu komórek rakowych. W przypadku ludzi dzienna dawka askorbinianu wynosi 100g i jest podawana stopniowo dożylnie w przeciągu 200 minut. Badanie przeprowadzono na Uniwersytecie Kansas.

Czy witamina C to jakieś przełomowe odkrycie 2008 roku?
Z przykrością trzeba stwierdzić: nihil novi sub sole. Nic nowego pod Słońcem. Zarówno dosłownie, jak i w przenośni. Wszyscy znamy dwukrotnego noblistę, Linusa Paulinga. Z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku pochodzą jego prace na temat zastosowania mega-dawek witaminy C w leczeniu raka. Poniżej prezentujemy wyniki tamtych badań z 1976 roku.
Askorbinian jako supplement wspomagający leczenie raka: Wydłużenie czasu przeżycia ludzi w terminalnym stadium raka* (Witamina C)
Temat: Supplemental ascorbate in the supportive treatment of cancer: Prolongation of survival times in terminal human cancer* (vitamin C). Autorzy: Ewan Cameron and Linus Pauling 10 sierpnia 1976 roku
http://www.ncbi.nlm.nih.g...s00040-0366.pdf
Wstęp
Metabolizm kwasu askorbinowego (witaminy C) jest powiązany z wieloma skomplikowanymi reakcjami odpornościowymi w ciężkich chorobach. Organizmy pacjentów chorych na raka wykazują znaczne niedobory witaminy C. Wskazuje to na znaczne zwiększenie zużycia tej witaminy w procesach obronnych.
Poniżej zaprezentowano wyniki klinicznych obserwacji 100 pacjentów w terminalnym (końcowym) stanie raka, którym oprócz standardowego leczenia podawano askorbinian. Ich zmiany chorobowe porównywano z grupą 1000 podobnych pacjentów identycznie leczonych, którzy nie otrzymywali witaminy C. Okazuje się, że średni czas przeżycia pacjentów suplementowanych askorbinianem był dłuższy 4,2 raza niż pozostałych i wynosił ponad 210 dni w stosunku do 50 dni w grupie kontrolnej. Analiza czasu przeżycia wskazuje, że 90% suplementowanych pacjentów przeżywało 1-3 razy dłużej, a 10% dwudziestokrotnie dłużej, niż w grupie kontrolnej. Te rezultaty jasno wskazują, że taka prosta forma leczenia jak suplementacja witaminą C jest niezwykle skuteczna u pacjentów z zaawansowanym rakiem.

Wyniki
Pacjenci z grupy suplementowanej witaminą C w liczbie 100 oraz pacjenci z grupy kontrolnej liczącej 1000 pacjentów zostali podzieleni na 9 grup zależnie od rodzaju raka: krtani, jelita grubego, żołądka, piersi, pęcherza, nerek, odbytnicy, jajnika i pozostałych. Obie grupy były poddane identycznemu leczeniu, natomiast grupa 100 osobowa dodatkowo codziennie przyjmowała 10 g askorbinianu. Podobnie jak w badaniach Cameron and Campbell (4; 5 ) przez pierwsze 10 dni chorym podawano codziennie po 10 g askorbinianu dożylnie, a następnie doustnie, również 10 gramów. Średni czas przeżycia w grupie kontrolnej w poszczególnych rodzajach raka wahał się od 37 do 71 dni. W grupie suplementowanej zależnie od rodzaju raka średni czas przeżycia wynosił od 99 do 367 dni. Oznaczało to, że podawanie codziennie 10 g witaminy C wydłużyło czas życia od 2,1 do 7,6 raza. Najmniejszy efekt terapeutyczny uzyskano w przypadku raka jajnika – 2, najlepszy w przypadku jelita grubego – 7,6 oraz nerek i piersi – ponad 5 razy.

Jak widać na wykresie, wśród osób suplementowanych przez okres 400 dni przeżyło 16 procent chorych, natomiast spośród osób leczonych tylko standardowo, praktycznie prawie nikt nie dożył czterechsetnego dnia. Czterysta dni może to nie jest wiele dla zdrowego człowieka, ale pamiętajmy, że badanie dotyczyło chorych na raka w terminalnym stanie, którym akademicka medycyna oferuje już tylko środki przeciwbólowe i prognozuje czas przeżycia rzędu miesiąca.

Wnioski
Na zakończenie autorzy stwierdzają, że wystąpiła wyraźna zależność pomiędzy podawaniem 10 gramów witaminy C pacjentom w Szkocji (tam prowadzono badania) chorym na raka w fazie terminalnej, a wydłużeniem czasu przeżycia. Dla większości pacjentów (90%) czas życia zwiększył się trzykrotnie, a dla mniejszości (10%) co najmniej dwudziestokrotnie. Według opinii badaczy podobne wyniki badań dla raka w fazie terminalnej powinny wystąpić w innych krajach. Zwiększenie dziennej dawki askorbinianu powyżej 10 g powinno pozwolić na uzyskanie lepszych efektów. Ponadto suplementacja oprócz wydłużenia życia chorych przynosiła też znaczną poprawę jego jakości.

W 2005 roku na temat witaminy C pojawiła się nowa praca zatytułowana: Wysokie stężenia kwasu askorbinowego (witaminy C) niszczą selektywnie komórki raka wpływając na dostarczanie nadtlenku wodoru (wody utlenionej) do tkanek.
Temat: Pharmacologic ascorbic acid concentrations selectively kill cancer cells: Action as a pro-drug to deliver hydrogen peroxide to tissues, Autorzy: Qi Chen*†, Michael Graham Espey‡, Murali C. Krishna‡, James B. Mitchell‡, Christopher P. Corpe*, Garry R. Buettner§, Emily Shacter†, and Mark Levine* 2 sierpnia 2005 roku.
Wiele danych wskazuje, że kwas askorbinowy w dużych, farmakologicznych stężeniach, może spełniać nieprzewidzianą rolę w leczeniu raka. Celem pracy było sprawdzenie, czy witamina C selektywnie niszczy komórki rakowe oszczędzając komórki zdrowe oraz poznanie tych mechanizmów. Do badań wykorzystano dziesięciu rodzajów komórek rakowych i cztery rodzaje zdrowych komórek, poddając je godzinnej ekspozycji na działanie askorbinianu. Zdrowe komórki były niewrażliwe na stężenia witaminy C do 20 mM, natomiast komórki rakowe pięciu linii okazały się wrażliwe już na stężenia poniżej 4 mM, a komórki limfoma reagowały na stężenia 0,5 mM. Komórki rakowe umierały tak samo przy dodaniu askorbinianu, jak i nadtlenku wodoru. Te badania sugerują, że witamina C może być swoistym promotorem dla wytwarzania nadtlenku wodoru, Askorbinian jest dostarczany z krwią do tkanek, co pozwala na zwalczanie raka oraz infekcji poprzez selektywne wytwarzanie nadtlenku wodoru w chorych tkankach. We krwi nie stwierdza się zwiększonej produkcji nadtlenku wodoru, pomimo podwyższonego poziomu witaminy C. Stwarza to potencjalne możliwości wykorzystania tej witaminy w praktyce klinicznej. W przeciwieństwie do stosowanych w onkologii leków, witamina C jest nietoksyczna nawet w dużych dawkach. Nie jest jasne, w jaki sposób ta witamina działa selektywnie tylko na komórki rakowe. W pracach Paulinga – Camerona wykazano jej szczególną rolę w zwalczaniu raka, a także infekcji. Praktycy medycyny alternatywnej z dobrym skutkiem wykorzystują te witaminę nawet w ilości 70 g podawanych stopniowo w przeciągu kilku godzin osobom z zaawansowanym rakiem.

Epilog
Jak widać, na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat kolejni naukowcy podejmowali rękawicę i próbowali badać szczególną rolę witaminy C w leczeniu różnych chorób z rakiem włącznie. Uzyskiwali zachęcające wyniki, które następnie farmacja konsekwentnie zasypywała piaskiem tysięcy nieistotnych prac naukowych. Te miałkie prace nie wnosiły nic nowego do naszej wiedzy o zdrowiu, ale za to były naciągane do oczekiwań sponsorów. Ostatnie afery ze świńską grypą, szczepionkami oraz globalnym ociepleniem aż nadto dobitnie pokazały, że niezależność i rzetelność naukowców miedzy bajki włożyć należy. Ci nieliczni niezależni, konsekwentnie byli pozbawiani możliwości pracy, stawiani pod pręgierzem opinii publicznej i zgodnie z najlepszymi wzorcami czarnego pijaru oczerniani. To spotkało dr. Ratha. Farmacja po cichu wysponsorowała stowarzyszenie skupiające lekarzy, którzy w dobrej wierze, zatroskani o zdrowie społeczeństw zaczęli zwalczać działalność Ratha. Z Linusem Paulingiem, dwukrotnym laureatem Nagrody Nobla farmacja nie mogła tego zrobić, więc zamiast deprecjonować, rozwodniono jego prace w powodzi innych, nieistotnych. Jednocześnie bardzo bystrze, na wszelki wypadek, doprowadzono do takiej sytuacji, że w krajach rozwiniętych znikły z aptek tanie witaminy i suplementy. Pozostały tylko drogie, musujące tabletki zawierające śladowe ilości substancji czynnych. Szczególnie ten los spotkał witaminę C, o kwasie pangamowym – witaminie B15 nie wspominając, żeby nie sięgać do historii amigdaliny – czyli zakazanej witaminy B17. Nie wiadomo dlaczego tak postąpiono z witaminą C, przecież setki naukowców gorliwie wykazywały niesłuszność teorii Paulinga. Widocznie farmacja sama nie uwierzyła w wyniki przez siebie sponsorowanych badań i wolała wprowadzić, nomen omen, rozwiązanie ostateczne kwestii suplementów.

Witold Jarmołowicz
Akademia Zdrowia Dan-Wit

Piśmiennictwo:
1. Cameron, E. & Pauling, L. (1973) "Ascorbic acid and the glycosaminoglycans: An orthomolecular approach to cancer and other diseases," Oncology 27, 181-192.
2. Cameron, E. & Pauling, L. (1974) "The orthomolecular treatment of cancer: I. The role of ascorbic acid in host resistance," Chem.- Biol. Interact. 9, 273-283.
3. Cameron, E. (1976) "Biological function of ascorbic acid and the pathogenesis of scurvy: a working hypothesis," Med. Hypotheses 3, 154-163.
4. Cameron, E. & Campbell, A. (1974) "The orthomolecular treatment of cancer: II. Clinical trial of high-dose ascorbic acid supplements in advanced human cancer," Chem.-Biol. Interact. 9, 285-315.
5. Cameron, E., Campbell, A. & Jack, T. (1975) "The orthomolecular treatment of cancer: III. Reticulum cell sarcoma: double complete regression induced by high-dose ascorbic acid therapy," Chem.- Biol. Interact. 11, 387-393.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2021 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved