Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Najlepsza metoda odchudzania
Autor Wiadomość
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Pon Mar 04, 2019 21:32   Najlepsza metoda odchudzania

Podajcie co znacie
ja do tej pory najlepszą rzeczą jaka znam to dieta zero carb na której w pierwsze 8-10 dni zrzucałem 0,6kg dziennie
pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez Witold Jarmolowicz Wto Mar 05, 2019 12:51, w całości zmieniany 6 razy  
 
     
Sandra01

Dołączył: 16 Mar 2018
Posty: 19
Wysłany: Sob Mar 23, 2019 21:45   

Powiem tak to zależy ile chce się zrzucić . Bo normalnie jak człowiek chce schudnąć to przede wszystkim dieta i ruch w dowolnej postaci. Ale jeżeli mamy do czynienia z osobą bardzo otyła to wtedy diety przynoszą różne skutki. Najlepiej wtedy zmniejszyć żołądek. Znam kogoś kto zrobił to w Szpitalu św. Elżbiety na oddziale bariatrycznym. Osoba ta schudła ponad 50 kg. Nigdy by nie osiągnęła takiego efektu dietą to było jej potrzebne.
 
     
UlaB

Dołączył: 03 Kwi 2019
Posty: 1
Wysłany: Śro Kwi 03, 2019 09:04   Re: Najlepsza metoda odchudzania

W zrzuceniu zbędnych kilogramów bardzo pomogła mi japońska zielona herbata matcha, która bardzo korzystnie wpływa na metabolizm. Regularne picie naparów pozwoliło mi pozbyć się zbędnego balastu w przeciągu zaledwie dwóch miesięcy!
 
     
Sandra01

Dołączył: 16 Mar 2018
Posty: 19
Wysłany: Czw Maj 09, 2019 13:31   

Zawsze sprzymierzeńcem odchudzania jest ruch i odpowiednia dieta. Ale nie dla wszystkich. Ludzie którzy mają dużo do zrzucenia ,często nie potrafią w taki sposób zgubić zbędnych kilogramów. Dla nich dobrym rozwiązaniem jest założenie opaski na żołądek. Znam kogoś kto taką opaskę zakładał w Szpitalu św. Elżbiety na Mokotowie. I Bardzo sobie ceni tamtejszych specjalistów jak i efekt odchudzania właśnie po takim zabiegu.
 
     
Olgańka

Dołączył: 11 Gru 2018
Posty: 50
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią Wrz 20, 2019 11:03   

No to już poważna otyłość musiała być. Takimi przypadkami muszą się już zająć lekarze. Samemu nic się nie zdziała. Gdy chce się schudnąć parę czy nawet paręnaście kg, to odpowiedni sposób odżywiania, aktywność fizyczna i cierpliwość powinny wystarczyć. Natomiast w odchudzanie poprzez picie herbaty ciężko uwierzyć.
 
     
vitamowo

Dołączył: 19 Sie 2020
Posty: 1
Wysłany: Śro Sie 19, 2020 17:38   

Hej! Jakie macie zdanie na temat diety na bazie soków? Zastanawiam się ile można schudnąć na diecie sokowej? Ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z tą dietą? Kupiłam sobie dobry sprzęt i chciałabym go w pełni wykorzystać. Dodatkowo znalazłam wiele ciekawych przepisów na Vitamoc do zrobienia. Polecam sobie sprawdzić. Na pewno dodam soki do codziennej diety, ale zastanawiam się, czy da się coś podziałać więcej...
Ostatnio zmieniony przez Witold Jarmolowicz Czw Sie 20, 2020 06:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Lina89

Dołączył: 25 Sie 2020
Posty: 1
Wysłany: Czw Wrz 24, 2020 10:39   

Stosowałam dietę sokową jednak jak dla mnie była ona dość wymagająca i niepełnowartościowa. Polecam ją raczej na którkie stosowanie i w formie oczyszczania/ detoksu organizmu. Nadal poszukuję diety, która z łatwością pozwoli mi schudnąć. Dieta zera carb brzmi ciekawie. Jakie konkretnie są jej założenia? Opiszecie coś więcej?
Potrzebuję schudnąć jakieś 12 kg - to byłby dla mnie zadowalający efekt. Co radzicie?
 
     
Metka

Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 5
Wysłany: Śro Paź 14, 2020 16:48   

Nie polecam diety na bazie soków,stosowałam i niestety chodziłam na niej ciągle głodna,mój organizm domagał się czegoś treściwszego.Chcąc schudnąć zwyczajnie każdego dnia staram się ćwiczyć,nic tak nie działa,żadna dieta czy suplementacja jak dobrze dobrane,systematyczne ćwiczenia.Wielu ludzi stosuje właśnie wspomnianą suplementację,jednym ona pomaga innym może zaszkodzić,ale jak ją dobierać,jak stosować i czym się kierować,można sobie poczytać na https://tantus.pl/suplementy-diety-wspomagajace-odchudzanie/
 
     
oorobert 

Wiek: 55
Dołączył: 08 Cze 2018
Posty: 4
Skąd: bialystok
Wysłany: Śro Paź 14, 2020 20:05   

tylko bieta tluszczowa spadek 34kg w rok teraz 2kg nadwagi ale 5 lat bez diety tylko zdrowe posilki niski wegle wyniki ok pozdrowienia
 
     
maslowska

Dołączył: 14 Wrz 2012
Posty: 87
Wysłany: Wto Sty 19, 2021 08:50   

Mam wagę 115 kg, jestem nieco zielona w temacie odchudzania. Jaka dieta jest najlepsza?
 
     
ekt

Dołączył: 27 Paź 2016
Posty: 61
Wysłany: Wto Sty 19, 2021 11:03   

Przy wadze 115 kg to póki co wystarczy siłownia i zdrowe żywienie. Odstaw słodycze, słodzone napoje, energetyki, papierosy, alkohol, białe pieczywo, soki z syropem glukozowo-fruktozowym i cukrem, unikaj przejadania się i produktów mącznych - makaron np tylko ciemny jedz. Wbij do diety jajka, dużo warzyw, mięso drobiowe, twarogi i serki wiejskie, orzechy i pestki, owsiankę, niesłodzone dżemy i konfitury 100 procent, ryby, kasze, zieloną herbatę itp

Wiele dobrych porad na temat odchudzania znajdziesz w tym serwisie https://poprostuzdrowo.pl/ Poczytaj sobie :)
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Nie Paź 03, 2021 17:44   

Na zero/nisko-węglowodanówce organizm spala tłuszcz dla energii i porusza też ten tłuszcz z nadwagi i chyba to jedna z najlepszych diet na spalenie tego tłuszczu i schudnięcie.
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 211
Wysłany: Pon Paź 04, 2021 16:31   

marcin458 napisał/a:
Na zero/nisko-węglowodanówce organizm spala tłuszcz dla energii i porusza też ten tłuszcz z nadwagi i chyba to jedna z najlepszych diet na spalenie
Na zero/nisko-węglowodanówce organizm spala tłuszcz dla energii i porusza też ten tłuszcz z nadwagi i chyba to jedna z najlepszych diet na spalenie tego tłuszczu i schudnięcie

Czysto teoteryzujesz,ja sprawdzalem na sobie,o wiele szybciej chudne sie przy ograniczenu tluszczy.Pomimo tego,ze mam problemy trawienne,przez tluszcz,o tyle jest jedynym makroelementem,ktory jest w stanie mnie utuczyc.Duze ograniczenie tluszczu w diecie,odchudzi kazdego,kto ma metabolizm dzialajacy poprawnie,ale niesie to za soba problemy,typu sucha skora,pekajace wargi i wiele innych,jednem slowem wszystkie makro sa niezbedne.
A bajki,zostawmy braciom Grimm.
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Pon Paź 04, 2021 17:41   

Nadmiar tłuszczu może też być błędem w diecie.
Ale nie pomijajmy faktu że większość odłożonego tłuszczu w ciele pochodzi z przetworzenia nadmiaru węglowodanów w diecie na tłuszcz. Zwłaszcza rafinowanych oczyszczonych jak cukier biały i szczególnie biała mąka i inne syropy fruktozowe albo też picie czystej glukozy itp itd
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 211
Wysłany: Pon Paź 04, 2021 17:51   

marcin458 napisal:

Nadmiar tłuszczu może też być błędem w diecie.
Ale nie pomijajmy faktu że większość odłożonego tłuszczu w ciele pochodzi z przetworzenia nadmiaru węglowodanów w diecie na tłuszcz. Zwłaszcza rafinowanych oczyszczonych jak cukier biały i szczególnie biała mąka i inne syropy fruktozowe albo też picie czystej glukozy itp itd


Ale,to tak latwo zwerifikowac.Z Twoich postow wynika,ze przejmujesz 1000 krotne dawki witamin i mineralow.Jedz poprostu przez miesiac,tylko cukier z cukierniczki jako zrodlo energii.Pozniej opisz ile przytyles,choc ja zaloze sie,ze na takim eksperymencie"zdrowo",bys schudl.
Ostatnio zmieniony przez Pietrek Pon Paź 04, 2021 18:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
martapiechoc 

Wiek: 36
Dołączyła: 22 Paź 2021
Posty: 2
Wysłany: Pią Paź 22, 2021 10:13   

U mnie dobrze zadziałała dieta z produktami o niskim indeksie glikemicznym, natomiast było to też pewnie spowodowane tym, że nie obżerałam się jakoś mocno :P
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8294
Wysłany: Pią Paź 22, 2021 15:55   

I o to chodzi. Produkty o najniższym indeksie glikemicznym to mięsa i tluszcze.
JW
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Czw Lis 25, 2021 13:22   

Mięso i tłuszcz nie ma indeksu glikemicznego lub można powiedzieć że ma zerowy bo te produkty nie zawierają w ogóle węglowodanów.
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1258
Wysłany: Czw Lis 25, 2021 13:59   

marcin458 napisał/a:
Mięso i tłuszcz nie ma indeksu glikemicznego lub można powiedzieć że ma zerowy bo te produkty nie zawierają w ogóle węglowodanów.

A co z glikogenem?
Zawarty jest w dużych ilościach w wątrobie, w mniejszych w mięśniach.
Szczególnie dużo jest go w mięsie dzikich zwierząt.
Wątroba sarny lub dzika jest wręcz słodka w smaku.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Czw Lis 25, 2021 15:49   

Wedle dzisiejszej wiedzy w mięśniach jest 300-400g węglowodanów ale tabele wartości odżywczej które mieso sie nie wybierze pokazują zero.

Jak to w końcu jest czy w miesie są węglowodany czy nie? Sam nie wiem
 
     
Mariano 

Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 331
Wysłany: Czw Lis 25, 2021 17:03   

marcin458 napisał/a:
Wedle dzisiejszej wiedzy w mięśniach jest 300-400g węglowodanów ale tabele wartości odżywczej które mieso sie nie wybierze pokazują zero.

Jak to w końcu jest czy w miesie są węglowodany czy nie? Sam nie wiem


Są węglowodany, ale w minimalnych ilościach. Wszystko kwestia jaka część. Wątroba wieprzowa ma około 3 gram/100, więc to nadal znikome ilości.
Ostatnio zmieniony przez Mariano Czw Lis 25, 2021 17:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pią Lis 26, 2021 15:02   

Mariano napisał/a:
marcin458 napisał/a:
Wedle dzisiejszej wiedzy w mięśniach jest 300-400g węglowodanów ale tabele wartości odżywczej które mieso sie nie wybierze pokazują zero.

Jak to w końcu jest czy w miesie są węglowodany czy nie? Sam nie wiem


Są węglowodany, ale w minimalnych ilościach. Wszystko kwestia jaka część. Wątroba wieprzowa ma około 3 gram/100, więc to nadal znikome ilości.

Jest tyle w surowym mięsie. Mrożenie, peklowanie, gotowanie, smażenie, powodują rozpad glikogenu w mięsie. Glikogen przechodzi w kwas mlekowy.
Takie mięso pozbawione większości glikogenu jest smaczniejsze, bo np słodka konina jest dla wielu nie do przełknięcia.
Konina ma wysoką zawartość glikogenu i mimo przetworzenia zachowuje go dużo.

PS, jadłem kiedyś wątróbki smażone ze słodkimi dojrzałymi jabłkami. Można się porzygać. Te wszystkie kaczki faszerowane jabłkami, pomarańczami, to jest generator pawia.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz, oj ta Pią Lis 26, 2021 15:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mariano 

Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 331
Wysłany: Pią Lis 26, 2021 16:32   

Grzegorz, oj ta napisał/a:
Mariano napisał/a:
marcin458 napisał/a:
Wedle dzisiejszej wiedzy w mięśniach jest 300-400g węglowodanów ale tabele wartości odżywczej które mieso sie nie wybierze pokazują zero.

Jak to w końcu jest czy w miesie są węglowodany czy nie? Sam nie wiem


Są węglowodany, ale w minimalnych ilościach. Wszystko kwestia jaka część. Wątroba wieprzowa ma około 3 gram/100, więc to nadal znikome ilości.

Jest tyle w surowym mięsie. Mrożenie, peklowanie, gotowanie, smażenie, powodują rozpad glikogenu w mięsie. Glikogen przechodzi w kwas mlekowy.
Takie mięso pozbawione większości glikogenu jest smaczniejsze, bo np słodka konina jest dla wielu nie do przełknięcia.
Konina ma wysoką zawartość glikogenu i mimo przetworzenia zachowuje go dużo.

PS, jadłem kiedyś wątróbki smażone ze słodkimi dojrzałymi jabłkami. Można się porzygać. Te wszystkie kaczki faszerowane jabłkami, pomarańczami, to jest generator pawia.


No tak mówimy tu o mięsie surowym. Przy uboju trzody glikogenu ma być jak najmniej w mięsie. Mniej glikogenu=lepsza jakość. W tym celu stosuje się różne zabiegi, między innymi głodówka.
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Pią Gru 03, 2021 13:36   

Warto dodać kolejną chyba najszybszą najlepszą metode odchudzania GŁODÓWKE.Według różnych źródeł chudnie sie 1-1,5 a nawet 2 kg dziennie.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8294
Wysłany: Pią Gru 03, 2021 18:14   

marcin458 napisał/a:
Warto dodać kolejną chyba najszybszą najlepszą metode odchudzania GŁODÓWKE.Według różnych źródeł chudnie sie 1-1,5 a nawet 2 kg dziennie.

https://en.wikipedia.org/wiki/Angus_Barbieri%27s_fast
Angus Barbieri, głodował przez 382 dni i schudł.

Długo nie pożył. Zmarł w wieku 51 lat.
JW
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Pon Gru 06, 2021 20:40   

według większości ekspertów od głodówki w zależności od wagi można stosować głodówke do 40 dni nie dłużej i potem trzeba jeść przynajmiej pare miesięcy a nie od razu zaczynać następną.

Jednak jeśli ktoś jest bardzo szczupły nie powinien aż tyle głodować ale króćej albo wcale,
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Pon Gru 06, 2021 20:58   

warto też dodać że należy zapoznać sie z zasadami prowadzenia głodówki

np po 40 dniach wraca sie z 7-10 dni do normalnego jedzenia zaczynając bezpiecznie od malutkich ilości soków i po paru dniach malutkich ilości pożywienia i bardzo powolnego stopniowego wracania do normalności.

Inaczej można sie nawet zabić jeśli po 40 dniach ktoś zacznie od dużego obiadu i takie przypadki opisywał Małachow.

Przestudiować zasady głodówki należy
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1258
Wysłany: Pon Gru 06, 2021 21:17   

marcin458 napisał/a:
należy zapoznać sie z zasadami prowadzenia głodówki

Ile razy i ilu dniowe głodówki zaliczyłeś?
Masz jakąś praktykę, czy tylko teoretyzujesz?
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Pon Gru 06, 2021 21:33   

Podaje raczej to co podają eksperci od głodówki głównie Małachow i inni.
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Pon Gru 06, 2021 22:16   

Małachow w swojej książke LECZNICZA GŁODÓWKA opisał przypadek człowieka który po kilku tygodniach głodówki nagle zjadł cały talerz makaronu i umarł.Dlatego tak ważne jest przeprowadzenie głodówki poprawnie .Nie jest to trudne w sumie najważniejsze wracać do jedzenia powoli i stopniowo zaczynając od soków i malutkich ilości pozywienia.Poza tym po prostu sie nie je jakiś czas.Ale warto postudiować na ten temat.
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1258
Wysłany: Wto Gru 07, 2021 07:18   

marcin458 napisał/a:
ważne jest przeprowadzenie głodówki poprawnie .Nie jest to trudne w sumie

Spróbuj na sobie to się sam przekonasz i podasz nam dane z pierwszej ręki :evil:
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Wto Gru 07, 2021 18:49   

Sądze że moja praktyczna wiedza apropo glodowek to nic w porownaniu do juz zgromadzonej wiedzy przez roznych ekspertow w dziesiątkach grubych książek o głodówce.

Generalnie należy uważać z jedzeniem po dłuższej głodówce i bardzo powoli wracać.TO jest najważniejsze z tego co czytałem inaczej można sie nawet zabić.Soczki w ilości ćwierć szklanki 3x/dz potem po 1-3 dniach pół szklanki potem 1-3 dni cała potem malutkie ilosci jedzenia 3x/dz np 5dkg potem 10 20 50 i normalne jedzenie w koncu. Ostrożnie z wracaniem powtórze jeszcze raz.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8757
Wysłany: Pon Gru 20, 2021 11:05   

marcin458 napisał/a:
Podaje raczej to co podają eksperci od głodówki głównie Małachow i inni.

Marcin przestan majaczyc, przeprowadzilem wiele glodowek i zawsze od razu zaczynam normalnie jesc bez tej glupowatej wege-ezo-owocowo-warzywnej otoczki. Smazona watrobka z cebula na przyklad albo galareta z octem

marcin458 napisał/a:
Generalnie należy uważać z jedzeniem po dłuższej głodówce i bardzo powoli wracać.TO jest najważniejsze z tego co czytałem inaczej można sie nawet zabić..

;D ;D ;D
Glupota moze bardziej zabic i beznamietne powtarzanie bajek
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pon Gru 20, 2021 11:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pon Gru 20, 2021 13:26   

zyon napisał/a:
marcin458 napisał/a:
Podaje raczej to co podają eksperci od głodówki głównie Małachow i inni.

Marcin przestan majaczyc, przeprowadzilem wiele glodowek i zawsze od razu zaczynam normalnie jesc bez tej glupowatej wege-ezo-owocowo-warzywnej otoczki. Smazona watrobka z cebula na przyklad albo galareta z octem

marcin458 napisał/a:
Generalnie należy uważać z jedzeniem po dłuższej głodówce i bardzo powoli wracać.TO jest najważniejsze z tego co czytałem inaczej można sie nawet zabić..

;D ;D ;D
Glupota moze bardziej zabic i beznamietne powtarzanie bajek


Przekonania Marcina biorą się z opowieści typu - "Mój dziadek mioł 98 lat, ni mioł apetytu i nie jod przez tydziń, potem babka ugotowała rosół. Dziadek zjod i umar."
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pon Gru 20, 2021 13:54   

marcin458 napisał/a:
Sądze że moja praktyczna wiedza apropo glodowek to nic w porownaniu do juz zgromadzonej wiedzy przez roznych ekspertow w dziesiątkach grubych książek o głodówce.

Generalnie należy uważać z jedzeniem po dłuższej głodówce i bardzo powoli wracać.TO jest najważniejsze z tego co czytałem inaczej można sie nawet zabić.Soczki w ilości ćwierć szklanki 3x/dz potem po 1-3 dniach pół szklanki potem 1-3 dni cała potem malutkie ilosci jedzenia 3x/dz np 5dkg potem 10 20 50 i normalne jedzenie w koncu. Ostrożnie z wracaniem powtórze jeszcze raz.

Po pierwsze nie wiem co rozumiesz przez "normalne jedzenie".
Po drugie 1-3 dni bez wrzucania pokarmu w bebechy to dla ludzi na lchf nie jest głodówka. To po prostu normalność, tak jak dla geparda jest normalne to, że czasem polowanie udaje się raz na kilka dni. Może się wtedy napchać po wól i nie umiera, a wręcz przeciwnie. Układ pokarmowy przyswaja wtedy efektywniej skladniki odżywcze.
Po trzecie tenże gepard nie zjada wtedy całej antylopy na raz. Zjada trochę, po czym wlecze resztę do jakiejś kryjówki i potem zjada resztę. Podobnie jest z ludźmi na lchf. Po 24 godzinach nie jedzenia zjadają jakiś obfity niskowęglowodanowy posiłek i jest dość na nastepne 12-24 godziny. Wyjątkami są lwy czy tygrysy, które po dłuższym okresie bez jedzenia potrafią zjeść 10-30 kg mięsa i też nie umierają z tego powodu.
Sprawa ma się inaczej u wege ludziów i zwierząt roślinożernych. Ci źle znoszą przerwy w jedzeniu, bo dostarczając göwniane źródło energii trzeba go dostarczać dużo i z większą częstotliwością, a ich organizm nie jest zaadaptowany do czerpania energii z ketonów i wkt, więc zanim się do tego dostosuje, to są jak narkomani na głodzie cukrowym.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz, oj ta Pon Gru 20, 2021 13:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pon Gru 20, 2021 14:16   

No i po czwarte. Była dyskusja w innym temacie, o tym, że drapieżniki jedzą chude mięso i w związku z tym ich proporcje B do T są inne niż na diecie optymalnej. Jest to błędne założenie. Pomijając obfitość tłuszczu trzewnego jaki mają do dyspozycji drapieżniki w naturze, to w zoo lwy czy tygrysy dostają mnóstwo kości. Dlatego częstym widokiem w zoo są lwy rozgryzające kości. Pozyskują one w ten sposób szpik kostny, który w 60% składa się z tłuszczu, a w 30-35 procentach z białka. Co wcale nie oznacza, że nie dostają od czasu do czasu tłuszczu trzewnego wraz z podrobami.
Teraz kwestia zasadnicza. Jeśli układ pokarmowy człowieka, jest zbliżony do układu pokarmowego drapieżników, to czy jedząc tak jak drapieżniki wymagamy suplementacji? Nie jest mi znany przypadek lwa, który wpada co miesiąc do apteki po suple, bo jest na lchf. ;D
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8757
Wysłany: Pon Gru 20, 2021 14:25   

Grzegorz, oj ta napisał/a:
zyon napisał/a:
marcin458 napisał/a:
Podaje raczej to co podają eksperci od głodówki głównie Małachow i inni.

Marcin przestan majaczyc, przeprowadzilem wiele glodowek i zawsze od razu zaczynam normalnie jesc bez tej glupowatej wege-ezo-owocowo-warzywnej otoczki. Smazona watrobka z cebula na przyklad albo galareta z octem

marcin458 napisał/a:
Generalnie należy uważać z jedzeniem po dłuższej głodówce i bardzo powoli wracać.TO jest najważniejsze z tego co czytałem inaczej można sie nawet zabić..

;D ;D ;D
Glupota moze bardziej zabic i beznamietne powtarzanie bajek


Przekonania Marcina biorą się z opowieści typu - "Mój dziadek mioł 98 lat, ni mioł apetytu i nie jod przez tydziń, potem babka ugotowała rosół. Dziadek zjod i umar."

Pewnie dlatego jest otyly, bo zamiast raz a konkretnie cos wyprobowac i wiedziec z doswiadczenia, to caly czas czyta jakies dietetyczne Pudelki i co chwila zmienia to co robi :D A wtedy usuwanie nadwagi sila woli i energia nie dziala
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8757
Wysłany: Śro Gru 22, 2021 09:55   

Grzegorz, oj ta napisał/a:
Po drugie 1-3 dni bez wrzucania pokarmu w bebechy to dla ludzi na lchf nie jest głodówka. To po prostu normalność, tak jak dla geparda jest normalne to, że czasem polowanie udaje się raz na kilka dni. Może się wtedy napchać po wól i nie umiera, a wręcz przeciwnie. Układ pokarmowy przyswaja wtedy efektywniej skladniki odżywcze.

Tak, to prawda, takie zupelnie nie planowane, spontaniczne glodowki to norma, w zasadzie ich czlowiek nawet nie liczy ani nie traktuje jakos specjalnie
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw Gru 23, 2021 07:17   

zyon napisał/a:
Grzegorz, oj ta napisał/a:
Po drugie 1-3 dni bez wrzucania pokarmu w bebechy to dla ludzi na lchf nie jest głodówka. To po prostu normalność, tak jak dla geparda jest normalne to, że czasem polowanie udaje się raz na kilka dni. Może się wtedy napchać po wól i nie umiera, a wręcz przeciwnie. Układ pokarmowy przyswaja wtedy efektywniej skladniki odżywcze.

Tak, to prawda, takie zupelnie nie planowane, spontaniczne glodowki to norma, w zasadzie ich czlowiek nawet nie liczy ani nie traktuje jakos specjalnie

Tak, jest to norma, a w zasadzie normalność. Tylko jak to zobrazować Marcinowi, dla którego kilka godzin bez jedzenia to agonia?
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8757
Wysłany: Czw Gru 23, 2021 08:40   

Trzeba przemowic do jego energii, zeby mu dala wiecej energii, zeby nie musial jesc. Poza tym on jeszcze wcina przekaski w postaci suplementow bialka serwatkowego i witaminy C. Jego dzien to w zasadzie jedna wielka wyzerka. Ciezko bedzie przetlumaczyc
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Czw Gru 23, 2021 15:07   

a jeśli sie ważyłeś zyon to ile dziennie zrzucałeś na głodowce i jesli różnie w różnych okresach głodówki to to opisz te różne okresy

ILE

pozdrawiam
marcin
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw Gru 23, 2021 15:41   

marcin458 napisał/a:
a jeśli sie ważyłeś zyon to ile dziennie zrzucałeś na głodowce i jesli różnie w różnych okresach głodówki to to opisz te różne okresy

ILE

pozdrawiam
marcin

Tego się nie liczy dziennie. Liczą się długoterminowe efekty.

Po zmianie diety możesz wydalić 2 litry wody w ciągu doby. Nie na dobowych wahaniach wagi to polega.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8757
Wysłany: Czw Gru 23, 2021 18:48   

marcin458 napisał/a:
a jeśli sie ważyłeś zyon to ile dziennie zrzucałeś na głodowce i jesli różnie w różnych okresach głodówki to to opisz te różne okresy

ILE

pozdrawiam
marcin

Waga nie jest wskaznikiem, wskaznikiem sa obwody. Nie wiem jak to jest z grubasami, ale to tez nie jest miarodajne do konca.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Mariano 

Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 331
Wysłany: Czw Gru 23, 2021 19:19   

Najlepszym wyznacznikiem jest lustro. Można zrzucić 10 kg i wyglądać nadal jak g@wno.
Przy odchudzaniu w pierwszej kolejności leci woda.

Jestem fanatykiem głodówek. Robię je co parę tygodni. Średnio post trwa 7 dni podczas których zrzucam 2 kg (pewnie wody).

Kiedyś byłem lekko zatłuszczony, ale z dość dużą masą mięśniową. Od paru lat z wagą 90 kg przy facie 15 % dlatego jak wcześniej pisałem wyznacznikiem jest lustro. Czy ważysz 100 kg czy 80 nie ma to znaczenia. Zdrowy wygląd to podstawa.
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Nie Gru 26, 2021 22:23   

zyon napisał/a:
marcin458 napisał/a:
a jeśli sie ważyłeś zyon to ile dziennie zrzucałeś na głodowce i jesli różnie w różnych okresach głodówki to to opisz te różne okresy

ILE

pozdrawiam
marcin

Waga nie jest wskaznikiem, wskaznikiem sa obwody. Nie wiem jak to jest z grubasami, ale to tez nie jest miarodajne do konca.

Obwody są całkowicie niemiarodajne, bo jest to sprawa indywidualna. Jedyną miarą w tym sporze jeat moc, a na to jest wzór.

Zawsze w kręgu moich zainteresowań był minimalizm, czyli jak największa moc przy jak najmniejszej masie.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz, oj ta Nie Gru 26, 2021 22:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Pią Gru 31, 2021 15:15   

Dodam też ze suplementacja może sprawić że mniej sie zje i można wtedy troche zrzucić.

Np.ja biore olimp ok 11 lat i zauważyłem że zmniejsza apetyt.

Jest to zgodne z dzisiejszą wiedzą bo je sie często bo organizm czegoś potrzebuje jakiejs witaminy czy minerału i gdy dostarczy sie to tabletką apetyt moze spaśc bo zapotrzebowanie jest zaspokojone.
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pią Gru 31, 2021 17:12   

marcin458 napisał/a:
Dodam też ze suplementacja może sprawić że mniej sie zje i można wtedy troche zrzucić.

Np.ja biore olimp ok 11 lat i zauważyłem że zmniejsza apetyt.

Jest to zgodne z dzisiejszą wiedzą bo je sie często bo organizm czegoś potrzebuje jakiejs witaminy czy minerału i gdy dostarczy sie to tabletką apetyt moze spaśc bo zapotrzebowanie jest zaspokojone.

Suplementacja nie sprawi, że można więcej zrzucić. To są mity. Suplementacja nie leczy też niedoborów, o czym świadczą przykłady ludzi, którzy przez lata bujają się z anemią suplementując żelazo. W ciągu kilku tygodni pozbywają się anemii, włączając do diety wątrobę wołową, wieprzową, czy drobiową. To już kwestia gustu. Żadne suple, nawet te cudne chelatowane, nie są w stanie zapewnić przyswajalności większej niż kilka %. Przyczyna jest banalnie prosta. Bez względu na to, czy są to podroby, czy np gorzka czekolada, lub orzechy czy kasza gryczana, wytwarzają one w układzie pokarmowym, w krótkim czasie środowisko mikrobiotyczne, które przy stukrotnie niższej niż w suplach zawartości minerałów i witamin, pozwala na przyswojenie większej ilości witamin i minerałów. Suple nigdy nie będą w stanie tego procesu naśladować. Ponadto producenci supli źle pojmują pojęcie interakcji pomiędzy poszczególnymi składnikami swoich produktów. Więcej nie znaczy lepiej. Jest wręcz odwrotnie. Tzw mega dawki powodują, że obciąża się organizm procesem neutralizacji tychże mega dawek. Każdy nadmiar organizm musi zneutralizować, bez względu na to, czy jest to nadmiar wit A czy wit D³. Tu też zależność jest prosta. Są to interakcje nie tylko pomiędzy witaminami i minerałami, ale też mikrośrodowiskiem w układzie pokarmowym. Można przyjmować z supli 100 tys j.m witaminy D³ dziennie i nadal mieć marne stężenie kalcytriolu, czyli kluczowej aktywniej formie wit D³. Ta z kolei uzależniona jest od stężenia magnezu, a stężenie magnezu uzależnione jest od stężenia potasu, a to z kolei zależy od witamin z grupy B itd. Chcę ci tylko uświadomić, że pomimo mega dawek supli, nigdy nie będziesz tak szczupły i zdrowy, jak ludzie opisywani przez Westona Price'a. Dałeś się omamić obietnicom cudnego życia przy jak najmniejszym wysiłku fizycznym i umysłowym. Ani mnie to grzeje, ani ziębi, ale mimo wszystko szkoda mi każdego, nawet takiego lenia i nawiniaka jak ty. Może dlatego, że cię nie znam i nie znam przyczyn twojej głupawki nakierowanej na duże efekty jak najmniejszym kosztem. To tak nie działa. Nie pozwala na to zasada zachowania energii. Nie można zeżreć 4000 kcal i spalić tego magicznym myśleniem.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8757
Wysłany: Nie Sty 02, 2022 17:32   

Grzegorz, oj ta napisał/a:
zyon napisał/a:

Waga nie jest wskaznikiem, wskaznikiem sa obwody. Nie wiem jak to jest z grubasami, ale to tez nie jest miarodajne do konca.

Obwody są całkowicie niemiarodajne, bo jest to sprawa indywidualna. Jedyną miarą w tym sporze jeat moc, a na to jest wzór.

Zawsze w kręgu moich zainteresowań był minimalizm, czyli jak największa moc przy jak najmniejszej masie.

No oczywiscie, ze tak, tez do tego daze, dlatego dopoki ciagle np zakladam te same spodnie przy nawet wiekszej masie to sie tym nie przejmuje. Nie chodzilo mi o mierzenie sie jak kulturysci w bicku.

marcin458 napisał/a:
Dodam też ze suplementacja może sprawić że mniej sie zje i można wtedy troche zrzucić.

Np.ja biore olimp ok 11 lat i zauważyłem że zmniejsza apetyt.

No tak zmniejsza, ze sie dorobiles otylosci ;D Geniusz logiki normalnie. Marcin jest takie stare powiedzenie "suplementy sa dla tych co sie nie potrafia zywic" i w twoim przypadku dziala to i sprawdza sie w 100% jak widac.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pon Sty 03, 2022 20:37   

zyon napisał/a:
marcin458 napisał/a:
Dodam też ze suplementacja może sprawić że mniej sie zje i można wtedy troche zrzucić.

Np.ja biore olimp ok 11 lat i zauważyłem że zmniejsza apetyt.

No tak zmniejsza, ze sie dorobiles otylosci ;D Geniusz logiki normalnie. Marcin jest takie stare powiedzenie "suplementy sa dla tych co sie nie potrafia zywic" i w twoim przypadku dziala to i sprawdza sie w 100% jak widac.

Na razie Marcin szuka swojego miejsca w piramidzie troficznej. Jest za gruby żeby dogonić kurę i zrobić z niej rosół, więc je to co mu nie ucieknie, czyli suple i czosnek.
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pon Sty 03, 2022 20:57   

zyon napisał/a:
Grzegorz, oj ta napisał/a:
zyon napisał/a:

Waga nie jest wskaznikiem, wskaznikiem sa obwody. Nie wiem jak to jest z grubasami, ale to tez nie jest miarodajne do konca.

Obwody są całkowicie niemiarodajne, bo jest to sprawa indywidualna. Jedyną miarą w tym sporze jeat moc, a na to jest wzór.

Zawsze w kręgu moich zainteresowań był minimalizm, czyli jak największa moc przy jak najmniejszej masie.

No oczywiscie, ze tak, tez do tego daze, dlatego dopoki ciagle np zakladam te same spodnie przy nawet wiekszej masie to sie tym nie przejmuje. Nie chodzilo mi o mierzenie sie jak kulturysci w bicku.


Na razie dążę do tak płaskiego brzucha jaki miałem mając lat 20. Już samo to zmieni proporcje obwodów.
Nie cierpię ćwiczeń izolowanych, także tych na mięśnie brzucha, ale też ogólnie. Za to uwielbiam ćwiczenia wielostawowe, które angażują jak najwięcej grup mięśniowych. Nie lubię też sztang czy maszyn do ćwiczeń. Akceptowalne są dla mnie hantle, bo nie ograniczają ruchów nadgarstka. Co ciekawe np w podrzucie łączny ciężar jest u mnie większy jeśli użyję hantli. Łączny podrzucony ciężar hantli jedną i drugą ręką jest wyższy niż jestem w stanie podrzucić używając sztangi.
Wolę jednak kamizelki obciążeniowe, obciążniki na kostki i nadgarstki, worki z piaskiem głazy, liny z drewnianymi uchwytami kształcie kuli, ogólnie to co nie ma wygodnego uchwytu, ale daje swobodę ruchów.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz, oj ta Pon Sty 03, 2022 20:59, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Mariano 

Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 331
Wysłany: Pon Sty 03, 2022 21:14   

Grzegorz, oj ta napisał/a:
zyon napisał/a:
Grzegorz, oj ta napisał/a:
zyon napisał/a:

Waga nie jest wskaznikiem, wskaznikiem sa obwody. Nie wiem jak to jest z grubasami, ale to tez nie jest miarodajne do konca.

Obwody są całkowicie niemiarodajne, bo jest to sprawa indywidualna. Jedyną miarą w tym sporze jeat moc, a na to jest wzór.

Zawsze w kręgu moich zainteresowań był minimalizm, czyli jak największa moc przy jak najmniejszej masie.

No oczywiscie, ze tak, tez do tego daze, dlatego dopoki ciagle np zakladam te same spodnie przy nawet wiekszej masie to sie tym nie przejmuje. Nie chodzilo mi o mierzenie sie jak kulturysci w bicku.


Na razie dążę do tak płaskiego brzucha jaki miałem mając lat 20. Już samo to zmieni proporcje obwodów.
Nie cierpię ćwiczeń izolowanych, także tych na mięśnie brzucha, ale też ogólnie. Za to uwielbiam ćwiczenia wielostawowe, które angażują jak najwięcej grup mięśniowych. Nie lubię też sztang czy maszyn do ćwiczeń. Akceptowalne są dla mnie hantle, bo nie ograniczają ruchów nadgarstka. Co ciekawe np w podrzucie łączny ciężar jest u mnie większy jeśli użyję hantli. Łączny podrzucony ciężar hantli jedną i drugą ręką jest wyższy niż jestem w stanie podrzucić używając sztangi.
Wolę jednak kamizelki obciążeniowe, obciążniki na kostki i nadgarstki, worki z piaskiem głazy, liny z drewnianymi uchwytami kształcie kuli, ogólnie to co nie ma wygodnego uchwytu, ale daje swobodę ruchów.


Ja odwrotnie, nie lubię hantli. Tylko sztanga i trening obwodowy do tego podciąganie na drążku. Lubię intensywne, krótkie, codzienne treningi.
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Wto Sty 04, 2022 20:13   

Ja zanim przytyłem pare lat temu to byłem w świetnej formie i super wysportowany

Ćwiczyłem sobie amatorsko kulturystycznie w domu przy pomocy hantli i obciazników osiagajac niezłe efekty. Świetnie pływałem i mam 3 kursy WOPR uprawniające do pracy jako ratownik i kiedyś raz pracowałem na kąpielisku w ośrodku wypoczynkowym.Piłka raz w tygodniu 1,5 godziny,basen raz na jakiś czas.

Do tego ćwiczyłem pod okiem trenera w grupie 1,5 roku sztuke walki tae kwon do(podobne do karate) a po zakończeniu utrzymywałem umiejętności na własną ręke w domu ćwiczeniami.
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Wto Sty 04, 2022 20:16, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Wto Sty 04, 2022 20:49   

oczywiście gdy zrzuce nadwage to wróce do tej formy
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Wto Sty 04, 2022 20:59   

marcin458 napisał/a:
Ja zanim przytyłem pare lat temu to byłem w świetnej formie i super wysportowany

Ćwiczyłem sobie amatorsko kulturystycznie w domu przy pomocy hantli i obciazników osiagajac niezłe efekty. Świetnie pływałem i mam 3 kursy WOPR uprawniające do pracy jako ratownik i kiedyś raz pracowałem na kąpielisku w ośrodku wypoczynkowym.Piłka raz w tygodniu 1,5 godziny,basen raz na jakiś czas.

Do tego ćwiczyłem pod okiem trenera w grupie 1,5 roku sztuke walki tae kwon do(podobne do karate) a po zakończeniu utrzymywałem umiejętności na własną ręke w domu ćwiczeniami.

Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr.
Kiedy z wiekiem dochodzi się do wniosku, że czegoś już nie można, to szuka się magicznych sposobów na powrót do przeszłości. To złożona kwestia dla ludzi, którzy lubią komplikować sobie życie tysiącami bzdetów, którymi nas tu częstujesz, mimo że rozwiązania są proste.
Zaburzone postrzeganie świata wynika z tego, że ludzka głupota zaburza naturalny porządek, naturalną hierarchię w stadzie, społeczeństwie, jak zwał tak zwał. W zdrowymi spoleczemstwie każdy zdaje sobie sprawę z ograniczeń jakie niesie wiek, każdy wie, że każdy wiek ma swoje prawa, ograniczenia, wady, zalety i przywileje.
Nie mając wzorców, nie jesteś w stanie tego pojąć. Będziesz szukał sposobów na wieczną młodość i szczęśliwość. Kiedy nadejdzie kres twoich dni, to będziesz jak ten głupiec z indyjskiej przypowieści, który umierając patrzył w Słońce i kiedy gasło w nim życie i mrok przesłaniał mu wzrok, twierdził, że to nie on gaśnie, ale Słońce.
Jesteś głupi. Przestań być głupi jeśli chcesz być traktowany poważnie.

Jest takie japońskie przysłowie - "nie ma lasu bez starych drzew". Domyśl się jakie znaczenie ma to przysłowie i podaj swoją interpretację.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz, oj ta Wto Sty 04, 2022 21:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 618
Wysłany: Wto Sty 04, 2022 22:30   

Mam 34 lata i jeszcze dużo zycia przede mną i nie ma powodu by wątpić że zyskanie dobrej formy w takim wieku jest niemożliwe.

Czemu nie? Troche treningu i forma wróci. Tuż po ponownym zejściu do prawidłowej wagi.

oczywiście łatwiejszym sposobem jest trening energią i wyrobienie sobie mięśni i formy za pomocą energii. Dojście do takiej możliwości jest też kwestią czasu.

A co do wiecznej młodości to jeden z moich celów także powtarzając takie mistrzostwo za Wielkimi mistrzami którzy to juz osiągneli.

Oczywiście dla przeciętnego zjadacza chleba takie rzeczy sa niemożliwe ale mylnie.

:)
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Wto Sty 04, 2022 22:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8757
Wysłany: Śro Sty 05, 2022 17:33   

marcin458 napisał/a:
Ja zanim przytyłem pare lat temu to byłem w świetnej formie i super wysportowany

Jak kazdy gdy byl mlody. Ale od 11 lat zresz olimp, inne witaminy i suple na kilogramy, praktykujesz energie a jednak zatuczyles sie i nie dalo ci to nic do myslenia?
marcin458 napisał/a:
oczywiście łatwiejszym sposobem jest trening energią i wyrobienie sobie mięśni i formy za pomocą energii.

No jak latwiej to na co czekasz, uwolnij energie i stan sie superszczuplym atleta :D

Fantasta, swiat jest pelen takich sniacych o potedze, jedyne co robia to mowia, ze kiedys beda.... i tak mowia i mowia ale na tym sie konczy. A inni zamiast gadac biora sie do roboty i uzyskuja efekty. Od gadania jeszcze nikomu nie przybyl zaden miesien, no chyba, ze szczek.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Śro Sty 05, 2022 17:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw Sty 06, 2022 15:42   

marcin458 napisał/a:
oczywiście gdy zrzuce nadwage to wróce do tej formy

Nigdy nie zrozumiem takich ludzi. Przecież to nie jest tak, że ktoś ważący 70 kg kładzie się spać, a rano się budzi i ja pierniczę, przytyłem 30 kg.
Tycie to z reguły proces powolny i z czasem każdy zauważa, że już jest coś nie tak. Im wcześniej się zareaguje tym lepiej.
Pewnie są nieliczne przypadki jak depresja, kiedy się je, a nie ma sił ani motywacji żeby się ruszać, co też nie jest znowu tak oczywiste, bo chorzy na depresję rzadko zajadają smutek. To lenie i żarłoki jedzą kilka razy więcej niż potrzebują.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz, oj ta Czw Sty 06, 2022 15:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1258
Wysłany: Czw Sty 06, 2022 19:19   

Grzegorz, oj ta napisał/a:
To lenie i żarłoki jedzą kilka razy więcej niż potrzebują.

Niekoniecznie :>
Głód jakościowy też zmusza do jedzenia.
Przyczyn może być wiele: jedną z bezpośrednich jest wadliwy biotom, również nadmierna suplementacja blokująca przyswajalność pewnych pierwiastków.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pią Sty 07, 2022 00:10   

EAnna napisał/a:
Grzegorz, oj ta napisał/a:
To lenie i żarłoki jedzą kilka razy więcej niż potrzebują.

Niekoniecznie :>
Głód jakościowy też zmusza do jedzenia.
Przyczyn może być wiele: jedną z bezpośrednich jest wadliwy biotom, również nadmierna suplementacja blokująca przyswajalność pewnych pierwiastków.

Tak, to prawda. Dysbioza powoduje, że przyswajanie mikroskładników jest znikome lub niemal niemożliwe, więc powoduje to żarłoczność. Organizm chce z większej ilości pokarmu przyswoić właściwą ilość mikroelementów. Jest to jednak błędne koło.
Nadmierna suplementacja działa podobnie. Np nadmiar wapnia z suplementów (ale także z diety) zaburza przyswajanie magnezu, cynku, żelaza, miedzi, co skutkuje apetytem na czekoladę w której jest sporo tych mikroelementów, a że jest kaloryczna, to zadek rośnie.

A propos. Ciekawe, że nawet cywilizacja nie stłumiła w ludziach instynktu którym rozpoznają, że w jakichś produktach żywnościowych są mikroskładniki których mają deficyt.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8757
Wysłany: Pią Sty 07, 2022 09:15   

EAnna napisał/a:
wadliwy biotom

Co to takiego?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 233
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pią Sty 07, 2022 22:47   

zyon napisał/a:
EAnna napisał/a:
wadliwy biotom

Co to takiego?

Taki zwierzyniec w układzie pokarmowym.

Biota, biotom, mikrobiota, mikrobiom. Jak zwał tak zwał.
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1258
Wysłany: Pią Sty 07, 2022 22:56   

zyon napisał/a:
Co to takiego?

Biotom = mikrobiota.
Używa się zwyczajowo tego pierwszego określenia dla zespołu mikroorganizmów w mleczarstwie.
Napisałam trochę z rozpędu, ostatnio mam dni doradztwa serowarskiego ;)
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8757
Wysłany: Sob Sty 08, 2022 10:54   

Tak sie domyslalem, choc nawet googlowanie nie pomoglo i tego slowa nie znalazlem, jedynie to nazwy firm. W ksiazkach zazwyczaj pisza mikrobiom albo biom, ewnetualnie biota/mikrobiota. Ok w kazdym razie ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2022 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved